Ostatni Duch Wilka

Ostatni Duch Wilka

Elena Norwood · Zakończone · 172.3k słów

798
Gorące
414k
Wyświetlenia
19.4k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"NADCHODZĄ! 10 rannych wilków i 3 likany!" Sophie, moja najlepsza przyjaciółka, nasza alfa, krzyczy w mojej głowie.

"LIKANY?! Czy ty właśnie powiedziałaś LIKANY?!"

"Tak, Vera! Nadchodzą! Przygotuj swoich ludzi."

Nie mogłam uwierzyć, że naprawdę mamy likany tej nocy.

Od dziecka mówiono mi, że likany i wilki to śmiertelni wrogowie.

Plotki mówiły też, że aby chronić swoją czystą krew, likany nie mogły żenić się z wilkami przez pokolenia.

Byłam wciąż zaskoczona, ale nie mogłam pozwolić, by moje myśli błądziły. Jestem lekarzem.

Ciężko ranny wilkołak wpada przez drzwi izby przyjęć, trzymając nieprzytomnego wilka. Pędzę do nich, a pielęgniarki, które już były w swoich sukienkach i na obcasach, przychodzą im z pomocą.


Co się, do cholery, stało?

Skupiam całą swoją uwagę na ciężko rannym likanie i przez chwilę czuję, jakby jego zwalniające bicie serca było w mojej własnej piersi. Sprawdzam jego parametry życiowe, podczas gdy pielęgniarka niechętnie podłącza go do wszystkich maszyn. Kiedy kładę rękę na jego głowie, aby podnieść powiekę i sprawdzić reakcję źrenic, czuję elektryczność pod opuszkami palców. Co do...?

Bez ostrzeżenia, jego oczy otwierają się gwałtownie, zaskakując mnie i podnosząc nasze tętna do nieba. Patrzy na mnie intensywnie; nigdy bym nie pomyślała, że te oczy należą do człowieka, który ledwo żyje.

Szepcze coś zbyt cicho, bym mogła usłyszeć. Pochylam się bliżej i gdy szepcze ponownie, jego serce przestaje bić, a moja głowa wiruje.


Czy on właśnie wyszeptał... partnerka?

Rozdział 1

-Vera-

Przewracałam się z boku na bok przez całą noc, mając nadzieję, że tej nocy uda mi się w końcu porządnie wyspać. Zegar na moim stoliku nocnym pokazuje 4 rano; czas wstać, a ja ledwo co odpoczęłam. Zakładam legginsy, sportowy stanik, luźny top, buty do biegania i ruszam w drogę.

Las o tej porze dnia zapiera dech w piersiach; tylko delikatna poświata nadchodzącego dnia oświetla mi drogę. Ptaki zaczynają się budzić i śpiewać, nocne stworzenia wracają do swoich nor, a mgła między drzewami sprawia, że wszystko wydaje się takie żywe.

Zatrzymuję się w moim zwykłym miejscu, na klifie, który otacza nasz słynny wodospad. To około 16 kilometrów od domu stada i teraz odwiedzane tylko na specjalne ceremonie lub uroczystości. Szkoda, że ludzie nie przychodzą tu częściej, by podziwiać to miejsce.

Wodospad Szmaragdowy zawdzięcza swoją nazwę całej zieleni, która go otacza. Cienka, żywa warstwa mchu, niespotykana nigdzie indziej, pokrywa 18-metrowy klif, z którego spada woda; głęboki basen na jego końcu ma krystalicznie czystą wodę, odsłaniającą skalisty, zielony teren pod spodem. Przy odpowiednim świetle księżyca cały wodospad wydaje się być wykonany z czystego szmaragdu. Jego delikatny spadek wody sprawia, że jest to idealne miejsce do medytacji.

Zamykam oczy, zaczynam się rozciągać, oddychać i oczyszczać umysł, ale gdy mam już usiąść, czuję, jak wszystko wokół mnie zastyga, a po plecach przebiega mi dreszcz. Moje oczy gorączkowo przeszukują otoczenie, od drzewa do drzewa, od rośliny do rośliny. Las próbuje mi powiedzieć, że coś jest nie tak, a w mojej głowie rozbrzmiewają alarmy, strach wpełza mi na kark.

No to dzień dobry i tobie też - przerywam jej, zanim zdąży kontynuować.

Potrzebuję zwiadowców przy Wodospadzie Szmaragdowym.

Vera, co się dzieje?

Jeszcze nie wiem, ale -

Tak, wiem.

Nie minęło dziesięć minut, a dołącza do mnie około dwudziestu pięciu zwiadowców, czując to samo napięcie w powietrzu, co ja, gdy się zbliżają. Nasza Alfa przybywa wkrótce potem, w towarzystwie swojego partnera w formie wilka. Wszyscy czujemy się nieswojo, ale nikt bardziej niż ja. Nawet w ludzkiej formie nikt nie jest bardziej zestrojony z lasem niż ja. Nasza Alfa przemawia jako pierwsza,

"Cokolwiek to jest, nie wpływa tylko na Verę. Wszyscy, zbierzcie się w pary i przeszukajcie las, zaczynając od północnej strony. Informujcie mnie na bieżąco."

Zwiadowcy robią, co im kazano, ruszając do lasu z wyciem. Nasza Alfa zwraca się do mnie,

"Powinnaś wrócić z nami, Vero. Masz przed sobą ważny dzień."

"Jeśli nie masz nic przeciwko, Alfo -" Ona mruczy.

"Jeśli nie masz nic przeciwko... Sofio... zostanę tu jeszcze trochę. Może mogę pomóc."

Sofia, nasza Alfa, jest córką poprzedniego Alfy i moją najlepszą przyjaciółką. Znamy się od dzieciństwa i wiemy o sobie wszystko, ale teraz, gdy jest naszą Alfą, ta wiedza wydaje się trochę nachalna. Nawet nie czuję się już właściwie, nazywając ją po imieniu. Rzuca mi zmartwione spojrzenie,

"Proszę, bądź ostrożna, możesz być jedną z najlepszych wojowniczek, jakie mamy, ale nadal nie potrafisz się przemieniać. Cokolwiek tam jest, jest na tyle silne, że wszyscy czujemy się nieswojo."

Pochylam głowę na te słowa, a ona wzdycha. Fakt, że nie mogłam się jeszcze przemienić, jest dla mnie wielkim zmartwieniem. Każdy przyzwoity wilk potrafi się przemieniać w wieku 12 lat. Mam 23 lata i nadal nie mogę połączyć się z moim wilkiem; czasami zastanawiam się, czy w ogóle jestem wilkołakiem.

Zauważam, jak Sofia próbuje wdrapać się na grzbiet swojego męża. Nienawidzi jeździć na nim w ten sposób, ale w swoim bardzo zaawansowanym stanie ciążowym, nie miała wyboru. Pomagam jej wspiąć się na górę, a on delikatnie wstaje, kłaniając mi się w milczącym "dziękuję". Sofia ściska moją rękę, zanim puści i odjeżdża ze swoim partnerem.

Gdy znikają z pola widzenia, zdejmuję buty i kucam na ziemi, wkładając obie ręce głęboko w glebę. Biorę głęboki oddech i zaczynam. Gęsia skórka pojawia się na całym moim ciele, gdy łączę się z lasem. Wiatr znów zaczyna wiać, łagodząc duszność, która była wcześniej.

Oczyszczam umysł i skupiam się tylko na swoich zmysłach; jak wilgotne jest powietrze, które wdycham, jak moje włosy tańczą na kaprys wiatru, jak wszystkie włosy na moim ciele stoją na baczność.

5 minut

15 minut

30 minut

Pomimo moich najlepszych starań, nie wyczuwam niczego. Wydaje się, że cokolwiek tu było, zniknęło wraz z tym dziwnym uczuciem. Z westchnieniem biorę buty do ręki i zaczynam iść boso przez las, kierując się z powrotem do domu stada.

Gdy zbliżam się do skraju lasu z widokiem na dom stada, wiatr zaczyna wiać mi w plecy i zatrzymuję się w miejscu. Nawet nie muszę się odwracać, żeby to wyczuć. Podnoszę twarz, żeby powąchać powietrze i to jest nie do pomylenia.

Pachnie krwią. Dużo krwi.

Biegnę z powrotem do domu stada i do mojego pokoju. Zapach krwi był intensywny, ale nie było sposobu, żeby powiedzieć, kto to był lub skąd pochodził.

Po szybkim, gorącym prysznicu, przebieram się w fartuchy i biorę torbę na cały dzień. Idąc do kliniki stada, pomijam śniadanie.

Wchodzę do kliniki na krawędzi, jakby w każdej chwili mogło się coś wydarzyć. Zaczynam czuć się trochę paranoicznie.

„Hej, Violet? Mamy jakieś przyjęcia?”

Violet, nasza główna pielęgniarka, rzuca mi zdziwione spojrzenie, sprawdzając nasze karty. Zauważam, że jej zazwyczaj długie, ciemne loki zostały wyprostowane, a tusz do rzęs idealnie podkreśla jej niebieskie oczy. Ma czterdzieści kilka lat i jest wyjątkowo piękną kobietą o promiennej, ciemnej skórze.

„Nie, doktorze, na razie mamy spokojny dzień.”

Nie mogę się powstrzymać, żeby nie rzucić okiem na wszystko na oddziale ratunkowym, żeby uspokoić nerwy. To niepokojące uczucie wydaje się nie do pokonania, jakby zapach krwi przeniósł się ze mną z lasu; czuję go wszędzie.

Może jestem na krawędzi, bo to dla mnie wielki dzień, dzień zmieniający życie. Dziś jest przyjęcie pożegnalne doktora Owena, co oznacza, że dziś zostanę głównym lekarzem w klinice.

Nasze stado ma największą populację wilków ze wszystkich głównych stad w kraju, co jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę, że strzeżemy południowej granicy z terytorium likanów. Wilkołaki i likany podpisały traktat pokojowy ponad czterdzieści lat temu, zaproponowany przez ówczesnego króla likanów. Przedtem oba gatunki były w ciągłej wojnie; o terytorium, o partnerów, o źródła pożywienia, dla... zabawy? Likany są notorycznie wojowniczymi stworzeniami, nawet między sobą.

Klinika nadzoruje całą populację wilków w naszym stadzie, a jako główny lekarz będę musiała nadzorować wszystkie działania kliniki, nawet te administracyjne. Szczerze mówiąc, czuję się poważnie nieprzygotowana do takiej odpowiedzialności; nie śpię więcej niż cztery godziny na dobę, stresując się tym wszystkim.

Przez resztę poranka robię swoje zwykłe obchody, wszystko w przygotowaniu do przyjęcia. Dr Owens jest jedną z najważniejszych osób w moim życiu i ciężko pracowaliśmy, aby ten dzień był dla niego bardzo wyjątkowy. Przyjął mnie jako uczennicę, gdy nikt nie widział we mnie potencjału.

Miałam tylko 12 lat, ale już uczyłam się podstaw chirurgii; mimo młodego wieku miałam do tego żołądek. Skończyłam szkołę średnią wcześniej i udało mi się dostać prosto na studia medyczne, gdzie ukończyłam je jako najlepsza w swojej klasie. A jednak teraz, stojąc przed tym nowym wyzwaniem, czuję się niesamowicie niespokojna.

Jest po piątej i wszystko było raczej spokojne. Jestem gotowa przekazać swoich pacjentów na następną zmianę, niecierpliwie czekając na zakończenie przyjęcia pożegnalnego. Myślę o nawiązaniu mentalnego połączenia z Sofią, ale ona mnie wyprzedza,

PRZYJĘCIE! – krzyczy w mojej głowie.

Zanim zdążę ją o cokolwiek zapytać, słyszę zamieszanie na zewnątrz. Ciężko ranny wilkołak wpada przez drzwi oddziału ratunkowego, trzymając nieprzytomnego wilka. Pędzę do nich, a pielęgniarki, które już były w swoich sukienkach i na obcasach, przychodzą im z pomocą. Kładziemy nieprzytomnego wilka na łóżku szpitalnym, a on przemienia się w ludzką formę. Drugi wilk upada, a my pomagamy mu na inne łóżko. Dr. Owens wychodzi ze swojego gabinetu na dźwięk zamieszania.

„Vera, zajmij się Ericiem. Violet, przygotuj defibrylator. Erica i Sam, przygotujcie salę operacyjną.” Nie można przegapić pilności w jego głosie.

Zaczynam sprawdzać parametry życiowe Erica. Czyżby nie był jednym ze zwiadowców dzisiaj? Właściwie, czy obaj nie byli na zwiadzie? Wygląda na to, że ma wstrząs mózgu, a całe jego ciało drży w szoku. Musimy sprawdzić, czy nie ma wewnętrznego krwawienia.

Uczucie grozy, które towarzyszyło mi przez cały dzień, wraca z pełną siłą, gdy Sofia ponownie nawiązuje ze mną mentalne połączenie,

Vera, będziemy potrzebować wszystkich rąk na pokładzie. Przygotuj swoich ludzi. Dziesięciu rannych wilków, trzech likanów.

Likanów?! Czy właśnie powiedziałaś likanów?!

W ciągu następnych pięciu minut pojawia się ośmiu kolejnych wilków z lekkimi do poważnymi obrażeniami, a ja natychmiast wyczuwam trzech likanów, z których dwóch niesie nieprzytomnego; widać, że ledwo trzyma się życia.

Kieruję ich na łóżko i po dość brutalnym położeniu go na nim, obaj padają obok niego z wyczerpania. Instruuję innych lekarzy i pielęgniarki, aby zajęli się wilkami, priorytetowo traktując tych, którzy wydają się tracić przytomność, ale wyraźnie są ostrożni wobec likanów. Na szczęście większość wilków ma lekkie obrażenia, głównie zadrapania. Co się, do diabła, stało?

Skupiam całą swoją uwagę na ciężko rannym likanie i przez chwilę czuję, jakby jego zwalniające bicie serca było w mojej własnej piersi. Sprawdzam jego parametry życiowe, podczas gdy pielęgniarka niechętnie podłącza go do wszystkich maszyn. Kiedy kładę rękę na jego głowie, aby podnieść powiekę i sprawdzić reakcję źrenic, czuję, jak pod moimi palcami przepływa elektryczność. Co do…?

Bez ostrzeżenia jego oczy otwierają się, zaskakując mnie i podnosząc nasze tętna do niebotycznych wartości. Patrzy na mnie intensywnie; nigdy bym nie pomyślała, że te oczy należą do człowieka, który ledwo żyje.

Szepcze coś zbyt cicho, bym mogła usłyszeć. Zbliżam się, a gdy szepcze ponownie; jego serce przestaje bić, a moja głowa wiruje.

Czy on właśnie wyszeptał… partnerka?

Notka od autorki: Dziękuję bardzo za przeczytanie :) To moja pierwsza poważna historia. Zachęcam do komentowania swoich myśli. Ta przygoda dopiero się zaczyna!

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

784.6k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

983.8k Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

912.9k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.7m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi

Accardi

971.5k Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

484.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

333.4k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

315.7k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

270.2k Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

847.2k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

396k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.