Płonąca Pasja

Płonąca Pasja

Roxannie · W trakcie · 166.7k słów

486
Gorące
177.1k
Wyświetlenia
13k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Zbiór krótkich, kuszących opowieści, które zgłębiają intymne i zakazane. Od tajnych schadzek po niespodziewane namiętności, każda historia oferuje uwodzicielską ucieczkę do świata, w którym pożądanie nie zna granic. Ta książka to dzieło fikcji, a wszelkie podobieństwa do osób, żyjących lub zmarłych, miejsc, wydarzeń czy lokalizacji są całkowicie przypadkowe. Idealna dla tych, którzy pragną szybkiej, gorącej lektury.

Rozdział 1

Brook wymknęła się przez frontowe drzwi i skradała się wzdłuż boku domu. Jej matka była dzisiaj wieczorem w pokoju z Tomem, którego ręce pieściły jej sutek, gdy całowali się namiętnie.

„Kurwaaaaa,” jęknęła, gdy zaczął przesuwać swoje usta w dół do jej cipki.

„Ciiii, nie krzycz, możesz obudzić Brook,” powiedział Tom, gdy oblizywał jej łechtaczkę, wywołując gwałtowną falę przyjemności w całym ciele Janice.

Jego zręczny język poruszał się w górę i w dół jej łechtaczki, a nogi Janice drżały przy każdym dotyku. Jej głowa była ciągle odchylona do tyłu, a plecy wyginały się do przodu. Tom sprawił, że stała na jednej nodze, podczas gdy drugą trzymał uniesioną, dając sobie więcej dostępu do jej cipki.

Palce Brook działały cuda wokół jej łechtaczki, gdy obserwowała, jak Tom ssie jej matkę do sucha.

„Tom... Proszę,” krzyknęła jej matka, ale to niewiele pomogło, gdyż on przyspieszył, ssąc i pieprząc Janice swoim seksownym językiem.

„Ahhh... Kurwa... tak... dochodzę... dochodzę!!” krzyczała Janice, trzymając głowę Toma mocniej, gdy jego tempo wzrosło, ssąc i pieprząc jej dobrze językiem.

Janice czuła, że sok był już blisko wyjścia. Trzymała jego głowę jeszcze mocniej, a jej łechtaczka nagle stała się tak wrażliwa, że nie mogła powstrzymać się od dojścia. Próbowała odciągnąć go od swojej łechtaczki, bo była zbyt wrażliwa, by to wytrzymać, ale on złapał obie jej ręce i przypiął je na bok. Jego nacisk ciała na nią nie pozwalał jej uciec, gdyż była już osłabiona z przyjemności.

„Ku-urwa... TOM, proszę,” błagała, ale on zamiast tego zanurzył głowę głębiej w jej cipce, sprawiając, że jej palce u nóg wspięły się na jego działania. Zatrzymała się, a jej usta otworzyły się, gdy jej jęki na chwilę się zakrztusiły, gdy bezlitośnie ssał jej już bardzo wrażliwą łechtaczkę. Jej ciało ogarnęły fale zmysłowych soków, a potem to poczuła.

Zamknęła oczy mocno, chwytając włosy Toma.

„Taaaaak!!!!”

W końcu doszła, a jej ciepły, mleczny sok rozlał się po jego ustach.

„Ahhh... o mój Boże! Mmmm,” kontynuowała jęki, gdy on ssał i lizał każdy jej kawałek, aż całkowicie ją oczyścił z jej mlecznego soku. Głowa Janice opadła, jej ramiona opadły, a klatka piersiowa się rozluźniła, oddychała głęboko jednocześnie.

Jej twarz była cała spocona, a oczy zamknięte. Gdy w końcu oderwał usta od jej łechtaczki i jego ciało przestało na nią naciskać,

jej włosy były lekko przesiąknięte potem. Trzymał ją blisko swojego ciepłego uścisku, a Brook, która obserwowała ich przez okno, była bliska załamania od licznych orgazmów, które miała, oglądając ich.

Wślizgnęła się z powrotem do swojego pokoju, wiedząc, że to była jej normalna rutyna podsłuchiwania i oglądania ich pieprzących się.

Znalazła ciekawość, aby ich oglądać po tym, jak słyszała ich bawiących się nago pod jej oknem przez ponad dwa tygodnie.

Młoda, kompaktowo zbudowana brunetka nie była przyzwyczajona do mieszkania w tak dużym domu jak Toma, a co za tym idzie, nie była przyzwyczajona do mieszkania z mężczyzną w domu. Zawsze była tylko ona i jej matka. Nigdy nie znała swojego ojca, a ponieważ Janice, jej matka, rzadko o nim wspominała przez lata, nigdy nie miała zbyt dużej ciekawości na jego temat.

Dorastanie z samotną matką było po prostu rzeczywistością Brook. Tylko kilka razy w roku wyobrażała sobie, jakby to było mieć ojca w swoim życiu, ale trzymała to dla siebie.

Ostatecznie, ich wspólne życie było zawsze wygodne, choć może nie szczególnie efektowne, i wprowadzanie jakichkolwiek znaczących zmian nigdy nie wydawało się ważnym problemem. Jej matka, Janice, przez lata spotykała się z wieloma mężczyznami, ale rzadko kiedy przyprowadzała któregoś do domu. W rezultacie, jej nagłe małżeństwo z Tomem wydawało się zupełnie nie w jej stylu dla seksownej, atrakcyjnej trzydziestosześciolatki.

Brook polubiła Toma, gdy zaczął spędzać czas w mieszkaniu, gdzie mieszkała z Janice. Było miło mieć go w pobliżu. Zawsze był zabawny i przyjazny, a Brook czasem wyobrażała sobie, jak to by było mieć ojca w swoim życiu.

Ale para zawsze znikała do swojej sypialni wcześnie wieczorem i prawdopodobnie nie miała pojęcia, jak dźwięki ich ekstatycznego seksu przedostawały się przez cienkie ściany.

Na początku Brook po prostu się z tego śmiała i albo podkręcała głośność telewizora, albo wkładała słuchawki i słuchała muzyki. Ale nie minęło dużo czasu, zanim zaczęła uciekać do swojej sypialni i słuchać rozproszonych par z ręką między swoimi gładkimi, młodymi udami.

Prawdopodobnie miała nawet więcej orgazmów niż oni.

Jej matka poświęciła się, aby zapewnić im obu dobre życie, i mimo okazjonalnych marzeń dziewczyny o posiadaniu ojca, nie mogła powiedzieć, że życie z matką nie było dobre.

Potem Janice powiedziała jej, że Tom poprosił ją o rękę i chciał, aby obie, matka i córka, przeprowadziły się do jego dużego domu. Wszystko wydarzyło się tak szybko, że Brook nie była pewna, co o tym myśleć. Choć lubiła Toma, to było dużo do przetrawienia na raz.

Następnego dnia Janice powiedziała córce, że chce powiedzieć "tak". Była zakochana w Tomie, ale nie chciała podejmować żadnych decyzji bez uwzględnienia Brook. Gdy siedziały i omawiały sprawy, Brook coraz bardziej podobał się ten pomysł. Chciała, aby jej matka była szczęśliwa, a także zdała sobie sprawę, że posiadanie ojcowskiej figury w jej życiu było prawdopodobnie ważniejsze, niż kiedykolwiek sobie przyznawała.

Tom był starszy niż większość mężczyzn, z którymi Janice się spotykała, ale był niesamowicie przystojny i w naprawdę dobrej kondycji fizycznej. Zawsze wydawał się ciepły, pogodny i przyjazny. Brook nie wiedziała, czy go kocha, czy nie. Był nadal kimś nowym w jej życiu i próbowała przyzwyczaić się do obecności mężczyzny w ich życiu. Ale jej matka zapewniała ją, że czas wszystko załatwi i mogą być szczęśliwą rodziną.

Brook wciąż przyzwyczajała się do wszystkiego. Miała ładny pokój i nawet prywatną łazienkę. Była też wanna z hydromasażem i basen, a także dużo terenu z wystarczającą ilością lasu wokół, aby zapewnić im całkowitą prywatność od najbliższych sąsiadów. Wszystko wydawało się tak miłe, ale u Toma nie mogła tak łatwo usłyszeć ich uprawiających seks, jak mogła w ich starym mieszkaniu, i co dziwne, sprawiało to, że czuła się odłączona.

Nie było trudno zakraść się korytarzem i podsłuchiwać przez drzwi ich sypialni, ale nie było to to samo, co leżenie w swoim łóżku i dotykanie się.

Brook postanowiła być ostrożna wobec Toma i oswoić się z nowym otoczeniem, chociaż nie chciała robić ani mówić niczego, co mogłoby zepsuć rzeczy dla jej matki.

Janice była najszczęśliwsza, jaką kiedykolwiek widziała, więc nawet jeśli Brook na powierzchni trzymała pewien dystans, nadal nie chciała robić niczego, co mogłoby zakłócić spokój.

W ich starym mieszkaniu była częściej wokół nich, po prostu dlatego, że miejsce było mniejsze, chociaż wydawało się, że większość czasu spędzali zamknięci w sypialni Janice. W ciągu kilku tygodni od przeprowadzki spędzała dużo więcej czasu sama w swoim nowym pokoju.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

277.7k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

812k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Własna wataha

Własna wataha

560.4k Wyświetlenia · Zakończone · dragonsbain22
Jako środkowe dziecko, ignorowane i zaniedbywane, odrzucone przez rodzinę i zranione, otrzymuje swojego wilka wcześniej i zdaje sobie sprawę, że jest nowym rodzajem hybrydy, ale nie wie, jak kontrolować swoją moc. Opuszcza swoją watahę z najlepszym przyjacielem i babcią, aby udać się do klanu dziadka, by dowiedzieć się, kim jest i jak radzić sobie ze swoją mocą. Następnie, wraz ze swoim przeznaczonym partnerem, najlepszym przyjacielem, młodszym bratem swojego przeznaczonego partnera i babcią, zakładają własną watahę.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

22k Wyświetlenia · Zakończone · Beauty m.j
POLICZEK

„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”

„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”

Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.

Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.

Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.

Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.

Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:

„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”

Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.

Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.

Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:

Lucien może urodzić dziedzica.

A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

980k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

266.1k Wyświetlenia · W trakcie · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

529.3k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

251.2k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

64.3k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

506.9k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...