PAN (mafia-romans BDSM)

PAN (mafia-romans BDSM)

Aria Steele · Zakończone · 202.0k słów

480
Gorące
57k
Wyświetlenia
1.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Za dnia Nora Ellis jest sprawną, ostrą jak brzytwa asystentką nieuchwytnego miliardera, Davida Reida. Nocą zmienia się w Mistress Scarlet – maskowaną dominę, która rządzi w Czerwonym Pokoju.

Jej dwa życia nigdy się nie przecinają.
Aż do tej nocy, kiedy jej szef wchodzi do jej świata jako nowy klient.

David doskonale zna smak władzy i kontroli: za dnia jest bezwzględnym prezesem z ukrytym mafijnym imperium, a nocą – jej najbardziej wymagającym klientem, nieświadomym, że zamaskowana uległa, za którą wariuje, to kobieta znająca wszystkie jego sekrety. To, co zaczyna się jak zakazany romans oparty na grze rozkoszy, przeradza się w niebezpieczną obsesję, która coraz bardziej zaciera granice między władzą, bólem a miłością.

Gdy wrogowie zacieśniają krąg, a przeszłość Nory wraca jak zły sen, Nora musi zdecydować, którą część siebie ocalić… tę kobietę, którą on próbuje sobie podporządkować, czy tę, która może go doszczętnie zniszczyć.

Ostrzeżenie dotyczące treści: Ta historia zawiera dosadnie opisane sceny BDSM (w tym relacje dominacja/uległość, kary cielesne, krępowanie i pozbawianie zmysłów), brutalne sceny z użyciem broni palnej i morderstwa, próby porwania, groźby ze strony mafii i wątki związane z przestępczością zorganizowaną, spożywanie alkoholu oraz motywy tajemnicy, zdrady i emocjonalnej manipulacji. Zaleca się ostrożność podczas lektury – podkreślane są zasady „bezpiecznie, zdrowo i za obopólną zgodą”, jednak treść może być dla niektórych czytelników bardzo intensywna.

Rozdział 1

ZASTRZEŻENIE: To jest fikcja erotyczna i należy ją traktować wyłącznie jako fikcję erotyczną. To nie jest poradnik dotyczący BDSM, bondage ani relacji. Autorka nie udaje ekspertki od jakichkolwiek kinków i gorąco zachęca wszystkie zainteresowane osoby, żeby były mądre, dbały o swoje bezpieczeństwo i same, na własną rękę, zgłębiały temat.

Jeśli jesteś tu tylko dla scen erotycznych, zaczynają się mniej więcej po 5k słów. ALE!! Serio zachęcam, żeby przeczytać wszystko, bo kiedy to pisałam, moim celem było zbudować napięcie seksualne aż po sufit, i chociaż jestem amatorką, to mam wrażenie, że to powolne podkręcanie atmosfery sprawia, że ten „właściwy” moment jest o wiele bardziej pyszny, a sama napięta atmosfera już jest wystarczająco pikantna ;)

Ale jakkolwiek zdecydujesz się to czytać, baw się dobrze i śmiało zostawiaj komentarze! Jeśli dostanę wystarczająco dużo odzewu, na pewno będę kontynuować, a nawet jak nie, to i tak pewnie będę, bo szczerze mówiąc, muszę to chyba z siebie wyrzucić.

Bawcie się, grzesznicy ;)

~ ~ ~ ~ ~

Nie da się tego racjonalnie wytłumaczyć.

Naprawdę lubię swoją dzienną pracę. Ale jest coś w moich wieczornych zajęciach, co po prostu podpala mi całą duszę. Jakby wszystko w moim życiu, cały ten syf, cały ten bałagan, znikało w momencie, kiedy przekraczam próg tamtego budynku o dziesiątej wieczorem. Zostaje tylko ekscytacja, adrenalina, oczekiwanie.

I to ja trzymam wszystko w garści.

Ale tak jak mówiłam, lubię też swoją dzienną robotę. Zwłaszcza człowieka, dla którego pracuję bezpośrednio.

Jako sekretarka pana Reida, prezesa Reid Global, wielomilionowego konglomeratu z łapami wpakowanymi w mnóstwo branż – energetyka, nauka, polityka, sprzedaż – mam wgląd w sporą część interesów, ale wiem też, że jest ogromna strefa, o której nie mam pojęcia, bo w hierarchii zwyczajnie nie jestem aż tak ważna.

Po roku pracy dla niego mam jednak wrażenie, że trochę już go poznałam. A na pewno znam jego reputację. Ta reputacja rysuje go jako stoickiego biznesmena bez poważniejszych związków; niektórzy uważają, że jest za młody na to stanowisko, ma dopiero trzydzieści jeden lat, ale nikt nie może mu zarzucić, że nie dowozi, kiedy trzeba.

Ja osobiście wiem, że jest życzliwy. Przynajmniej dla mnie.

Wchodzę do jego gabinetu nawet nie pukając, ten zwyczaj poszedł w diabły już po pierwszych kilku tygodniach. Z Davidem (albo po prostu Dave’em, kiedy jesteśmy sami) złapaliśmy kontakt błyskawicznie i naturalnie, i oto jestem, rok później, nie żałując ani jednej sekundy.

Jest przy telefonie, jak zwykle. Ja od razu zabieram się za swoje codzienne rytuały. Podmieniam zimną już kawę na stoliku na świeżą, o której też pewnie zapomni, ogarniam papiery na biurku, podczas gdy on krąży po pokoju i wrzeszczy do kogoś po drugiej stronie, i kładę rozpisany na jutro grafik obok jego komputera.

Zerkam na niego, kiedy kończę, przypominając sobie o innym powodzie, dla którego tak lubię tę pracę.

Pan Reid jest cholernie przystojny.

Marynarka wylądowała na jednym z foteli, ale wciąż ma na sobie koszulę, kamizelkę, eleganckie spodnie i wypastowane buty. Jest żywą definicją tego, jak powinien wyglądać prezes wielkiej firmy. Jego ciemne włosy sprawiają, że ostre, niebieskie oczy widać z drugiego końca pokoju, a ja po cichu uwielbiam, że zawsze jakimś cudem kupuje koszule o pół rozmiaru za małe, przez co jego mięśnie delikatnie napinają materiał.

Przyłapuje mnie na tym zerkaniu i uśmiecha się, potem przewraca oczami i unosi palec, żebym zaczekała – to jego znak, że myślami jest już daleko poza tą rozmową.

Stoję cierpliwie za jego biurkiem, przyciskając do piersi stare teczki, których już nie potrzebuje, w jednej ręce trzymam kubek z dwuipółgodzinną kawą, i czekam, aż wreszcie się rozłączy.

— Nie będę ci tego powtarzał, Owen, miałeś to załatwić dwa dni temu. Jeśli podpisana umowa nie będzie jutro o trzynastej w moich rękach, możesz uznać, że to twój ostatni dzień w firmie — syczy David do słuchawki, po czym w końcu się rozłącza.

Zamyka oczy i bierze głęboki wdech.

— Mówiłam ci już tygodnie temu, żeby nie dawać tego Owenowi, Dave — rzucam. Otwiera oczy i parska śmiechem, po czym podchodzi do mnie.

— Wiem, że mówiłaś, ale nie mogę pozwolić, żeby zarząd się dowiedział, że biorę rady strategiczne od swojej sekretarki. Pomyślą, że mięknę — odpowiada, sięgając po świeżą kawę i upijając łyk.

– Wiesz, twoja marna sekretarka bywa „na dole” częściej niż ty, więc może następnym razem jej posłuchasz – odparowuję, obchodząc biurko i mijając go. – A nawet pozwolę ci zgarnąć za to pochwały.

– Zapamiętam – odpowiada, odstawiając kawę. Odwraca się i opiera plecami o biurko, patrząc, jak idę w stronę drzwi. – Wszystko na dziś ogarnięte?

– Tak, już tak – mówię, zatrzymując się. – Zostawiłam ci akta Vance’a, musisz…

– Uch, wiem – jęczy, przecierając twarz dłońmi.

– Chce się spotkać w przyszłym tygodniu.

– Powiedz mu, że jestem zajęty.

– Mówię mu tak od dwóch miesięcy – śmieję się, wracając do niego. – On chce tylko twojej wstępnej propozycji, więc przestań się na niego krzywić i ogarnij temat – rzucam rozkazującym tonem, stając tuż przed nim.

Oblizuje dolną wargę i patrzy na mnie z góry, unosząc brew.

Z każdym innym szefem trząsłabym portkami, gdybym odezwała się w ten sposób. Ale z Dave’em? To nasza norma, nasze swojskie przekomarzanki. Ta jego brew i oblizywanie wargi to też tylko nawyk. Jeden z tych, których wcale nie chcę, żeby się pozbył.

– Już zrobiłam ci szkic – dodaję, a jego twarz momentalnie rzednie.

– Serio? – pyta, sięgając po teczkę i przekartkowując dokumenty.

Parskam śmiechem i znowu ruszam w stronę drzwi. – No pewnie, bo przecież sam byś się do tego nie zabrał.

– To jest gówno, Nora! – marszczy brwi, machając plikiem kartek.

– Wiem, specjalnie zrobiłam z tego gówno, żebyś miał motywację, żeby to poprawić – wyjaśniam z szerokim uśmiechem. On przewraca oczami.

– Cwana jesteś. Masz jakieś plany na wieczór? – zagaduje, chociaż jego uwaga jest już z powrotem przy tym beznadziejnym projekcie i już sięga po długopis, żeby go poprawiać. Dzięki temu nie zauważa, jak moje ciało lekko się napina.

– Nieszczególnie. Standard. A ty? – pytam grzecznie.

– Podejrzewam, że jeszcze trochę tego – wzdycha cicho, siadając w fotelu i rzucając teczkę na biurko. Spogląda na mnie z lekkim uśmiechem w kąciku ust. – Do zobaczenia rano.

– Do zobaczenia rano – powtarzam i wychodzę.

~ ~ ~ ~ ~

Cztery godziny później wchodzę do drugiego budynku, w którym spędzam tę pozostałą połowę swojego życia. Wciągam w płuca znajomy zapach, zerkam na znajome twarze i pozwalam, by po ciele rozlało się znajome podekscytowanie. Nic nie może się z tym równać.

W mojej dziennej pracy gram rolę. Nora Ellis, sekretarka pana Reida. Widziana, ale niesłyszana. Taka, na którą nikt nawet nie spojrzy drugi raz.

Ale tutaj? Tutaj działam pod innym imieniem, inną odsłoną siebie. I zdecydowanie nikt mnie nie przeocza – zwłaszcza przez moją charakterystyczną fioletowo‑czarną koronkową maskę, którą wszyscy już doskonale kojarzą.

Maska jest prosta. Zakrywa okolice oczu, delikatna koronka opada na policzki, z tyłu zawiązana wstążką, a na brzegach połyskują czarne kamyki. Na tle czerwonej peruki, którą też zawsze tu noszę, wszystko jeszcze bardziej rzuca się w oczy. To kolejny mój znak rozpoznawczy.

Kiwnięciem głowy witam się z ochroniarzami przy drzwiach dla personelu; otwierają mi je, a ja przechodzę do środka. Od razu kieruję się do reszty ekipy – przywitania, uściski – zanim wszyscy zaczniemy się rozlewać po głównej sali. W mgnieniu oka ogarniam wzrokiem stałych bywalców, świeżynki, strefy, którymi dziś opiekują się dziewczyny, i zerkam w stronę barmana. Ten od razu zaczyna robić dla mnie „to co zwykle”.

Klub nie jest mój, ale ludzie i tak traktują mnie jak trzecią w kolejności, jeśli chodzi o władzę. Pierwsza jest Selena – prawdziwa ruda. Ona tu rządzi, ona tu jest właścicielką. Drugi jest Nico. Zazwyczaj stoi za barem, wygląda jak zwyczajny barman, ale jak coś się dzieje, to jest przy tym w sekundę i potrafi wywalić za drzwi każdego, choćby był dwa razy większy od niego.

Potem jestem ja, tak… nieoficjalnie. Po prostu jestem tu tak długo, że wszyscy z automatu zakładają, że należę do kadry. A moje bliskie relacje z Sel i Nico tylko to wrażenie podbijają. Dla mnie i tak to miejsce jest jak drugi dom. Już dawno przestałam liczyć, ile razy zostawałyśmy tu z Sel i Nico na noc, kiedy klub jest zamknięty – śpimy wtedy w jej biurze, szczególnie gdy akurat jestem pomiędzy wynajmowanymi mieszkaniami. Wiem, że jeśli cokolwiek się posypie, to zawsze mam ten azyl.

Biorę głęboki wdech, uśmiecham się do siebie i opieram się o bar, szykując się w głowie na kolejną, wypełnioną grzechem i rozpasaniem noc.

Naprawdę kocham pracę w klubie BDSM.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

21.4k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.9k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Jej Zakazane Fantazje

Jej Zakazane Fantazje

168k Wyświetlenia · Zakończone · HerMajesty Writes
Uszczypnął ją w sutek, "Pozwolę ci robić wszystkie te szalone rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałaś."

"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.

"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.

Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.

"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."


Tylko dla dorosłych (18+)

To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.

To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.

"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:

Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.

Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.

Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.

Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.

Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.

I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...

Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

335.2k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

318.1k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.7k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

76k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

545.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...