
Poddanie się Trzem Alfom
Eve Frost · Zakończone · 292.0k słów
Wstęp
Michael przyspieszył swoje pchnięcia palcami, każde trafiając w moje najwrażliwsze miejsce, jego kciuk bezlitośnie pocierający moją łechtaczkę.
"Proszę," wyszeptałam, ledwie słyszalnie.
"Spójrz na mnie, kochanie," rozkazał Michael, czekając, aż moje oczy spotkają się z jego, "czego chcesz?"
Przygryzłam dolną wargę, wstyd i pożądanie walczyły we mnie. "Chcę dojść."
"Błagaj porządnie," wymamrotał Richard, jego usta przy mojej sutce, jego gorący oddech sprawiał, że drżałam.
Spojrzałam prosto na niego, mój głos łamał się, "Czy mogę dojść? Proszę, pozwólcie mi."
Isabella Hart to piękna i nieśmiała osiemnastoletnia studentka, która właśnie przeszła swoją ceremonię dojrzewania wilkołaka.
Jako niskiej rangi Omega, niespodziewanie odkrywa, że jej ciało doświadcza intensywnych, niekontrolowanych reakcji pożądania. Aby znaleźć swojego przeznaczonego partnera, udaje się do "Erotic Paradise", najbardziej ekskluzywnego klubu wilkołaków w Silver Moon City.
Tam, w mgnieniu oka, trzech potężnych Alfa wilkołaków zaczyna się nią interesować — jednym z nich jest właściciel Erotic Paradise. Wszyscy trzej są zdeterminowani, aby ją zdobyć za wszelką cenę.
Czy Isabella zaakceptuje zaloty tych trzech dominujących mężczyzn?
Rozdział 1
Isabella
Przenikliwy dźwięk mojego budzika wyrwał mnie z snu, który pozostawił moją skórę płonącą, a oddech szybki. Trzy potężne postacie z świecącymi oczami krążyły wokół mnie, ich zapachy wypełniały moje zmysły.
Co się, do cholery, ze mną dzieje?
Z hukiem wyłączyłam alarm, wpatrując się w popękany sufit mojego zaniedbanego mieszkania. Tanie zasłony ledwo filtrowały poranne światło, kąpiąc pokój w szarej mgle.
Podręczniki z zarządzania biznesem chwiały się niebezpiecznie obok łóżka, obok moich starannie złożonych dwóch mundurów - niebieskiej sukienki w kropki dla Twilight Café i obcisłego białego crop topu z czarnymi szortami dla Howl Bar.
Dwa lata temu, ja, Isabella Hart, opuściłam Forest Territory - odległą wioskę ukrytą w starożytnych lasach. Moi rodzice Omega mieli niską pozycję w lokalnym stadzie, pracując ciężko za prawie nic w zamian.
Wciąż pamiętam, jak miałam siedem lat, patrząc na mojego ojca zmuszonego stać z pochyloną głową w kącie podczas plemiennego zgromadzenia, tylko dlatego, że był Omegą. Tej nocy zobaczyłam, jak moja matka potajemnie ociera łzy, gdy ojciec trzymał jej rękę, mówiąc: "Nasza Isabella będzie miała inne przeznaczenie." W tym momencie ziarno zmiany losu zakiełkowało w moim sercu.
Pomimo ich trudności, nigdy nie pozwolili mi zobaczyć ich skarg. Oszczędzali każdy grosz, aby wysłać mnie do Silver Moon University. W ich oczach byłam ich jedyną nadzieją - jeśli zdobędę dyplom, może uda mi się złamać pokoleniową klątwę naszej rodziny Omega.
Jutro wieczorem kończę osiemnaście lat - znaczący moment w każdej społeczności wilkołaków. Moja rodzina ciągle przypominała mi, jak ważne będą te urodziny, ponieważ tego dnia mój wilk w pełni się objawi, a ja mogę odczuć, kto jest moim przeznaczonym partnerem.
Ale milczeli na temat tych nagłych... pragnień. Nie odważyłam się nikogo zapytać - jako niskie Omegi, nasze stado ledwo nas tolerowało, a nikt nie przejmował się naszymi problemami. Mama zawsze mówiła, że pewne "brudne" reakcje nie są nietypowe dla wilków takich jak my.
Te palące uczucia i niekontrolowane pragnienia, może nie były tylko torturami, ale szansami.
Co jest ze mną nie tak? Nigdy wcześniej tak nie było. Czułam, jak moje ciało się zmienia, narastające jak niekontrolowany przypływ - serce bijące, gardło suche, nawet końcówki palców drżące. Nie, nie myśl o tych zdeprawowanych rzeczach!
Zmusiłam się do podniesienia się, marszcząc brwi, gdy prześcieradła ocierały się o moje wrażliwe sutki. Czerwone cyfry na zegarze wyrwały mnie z myśli. Cholera. Spóźnię się.
Pośpiesznie wzięłam prysznic, który nie zrobił nic, by złagodzić moją palącą skórę. Założyłam mundur Twilight Café, tkanina wydawała się niezwykle szorstka na moim nadwrażliwym ciele. Brak czasu na śniadanie.
Na ulicy ludzie przechodzili obojętnie, ale od czasu do czasu wilkołak odwracał głowę, nozdrza lekko się rozszerzały. Przyspieszyłam kroku, wzrok utkwiony mocno w ziemi.
"To już trzeci raz w tym miesiącu, Hart. Jeszcze jedno spóźnienie, a obcinam ci godziny." Twarz pani Cooper była napięta, bez cienia współczucia, gdy zarejestrowałam się trzy minuty spóźniona.
"Przepraszam, to się nie powtórzy." Zawiązałam fartuch drżącymi palcami.
"Lepiej nie. Kasa numer dwa - Julian zadzwonił, że jest chory."
Serce mi zamarło. Julian był moim jedynym przyjacielem, jedynym, z którym mogłam rozmawiać. Bez niego jako bufora, dzisiejszy dzień będzie piekłem.
Cholera, dlaczego dzisiaj, z wszystkich dni? Moje ciało wydawało się płonąć.
Trzy godziny po rozpoczęciu zmiany, znajomy głos przebił się przez zgiełk kawiarni.
"Hej dziewczyno! Tęskniłaś za mną?"
Julian pojawił się przy ladzie, wyglądając jakby właśnie wyszedł z sesji zdjęciowej - czarne spodnie, luźna koszula, jeansowa kurtka, palce błyszczące pierścieniami, czarne włosy artystycznie rozczochrane.
"Myślałam, że jesteś chory?" szepnęłam, czując falę ulgi zalewającą mnie.
"Chory? A skądże. Napisałem, że się spóźnię, a Cooper zaznaczyła mnie jako nieobecnego na cały dzień. Typowe dla niej." Oparł się o ladę, po czym nagle zamarł, oczy rozszerzone. "Dziewczyno, wyglądasz... dziś jakoś inaczej."
Unikałam jego wzroku. "Wszystko w porządku."
"Ceremonia dorosłości się zbliża. Jesteś gotowa?" Jego głos obniżył się do zaniepokojonego szeptu. "Jutro masz osiemnaste urodziny, prawda?"
"Możemy o tym nie rozmawiać tutaj?" syknęłam, nerwowo rozglądając się po pokoju.
W jego oczach pojawiło się zaniepokojenie. "Twoja reakcja jest silniejsza niż jakiegokolwiek wilkołaka przed ceremonią, którego widziałem."
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, pomieszałam dwa zamówienia na kawę, podając latte z cynamonem klientowi, który zamówił waniliową.
"Co to, do cholery, jest?" warknął męski wilkołak, popychając kubek w moją stronę. "Zamówiłem waniliową, a nie to cynamonowe gówno!"
"Bardzo przepraszam, panie. Zaraz to poprawię." Sięgnęłam po kubek, mój głos drżał.
Jego nozdrza rozszerzyły się, a na jego ustach pojawił się złośliwy uśmiech. "To się dzieje, gdy pozwalasz bezwartościowym Omegom obsługiwać klientów. Nie potrafią nawet poradzić sobie z prostym zamówieniem na kawę. Żałosne."
Moje policzki zapłonęły, gdy inni klienci zaczęli się przyglądać.
Kontynuował, tonem pełnym pogardy. "Omegi takie jak ty nie potrafią nawet znaleźć porządnego partnera. Może powinnaś przyjść do mnie - przynajmniej wiedziałabyś, jak czuje się prawdziwy mężczyzna."
Julian stanął między nami. "Panie, zaraz zrobię nowy napój. I byłbym wdzięczny, gdyby okazał pan szacunek mojej koleżance."
Pod stałym spojrzeniem Juliana, klient zadrwił, ale ustąpił.
Wstyd palił mnie mocniej niż ogień w moich żyłach. Chciałam, żeby podłoga się rozstąpiła i pochłonęła mnie całkowicie.
"Jesteś w porządku? Ten facet był totalnym dupkiem." Julian powiedział, gdy staliśmy na zewnątrz po mojej zmianie.
"Wszystko w porządku, po prostu jestem zmęczona." Skłamałam, poprawiając plecak na drugą pracę.
"Kurczę, dziewczyno. Musisz to rozgryźć, zwłaszcza pracując w barze. Wilki tam nie są tak łatwe do opanowania jak te tutaj."
"Poradzę sobie. Idę do domu." Odwróciłam się, zmęczenie sprawiało, że moje kroki były powolne.
"Napisz do mnie, jeśli będziesz czegoś potrzebować, okej?" Julian zawołał za mną.
Nie spojrzałam wstecz, tylko kiwnęłam głową. Moja skóra czuła się jakby była pokłuta tysiącem igieł, a ból między nogami narastał przez cały dzień.
To jest mój problem. Poradzę sobie z tym.
Skróciłam drogę do domu, martwiąc się o spotkanie wilków, które mogłyby wyczuć mój stan. Cholera, jeśli wilk teraz mnie wyczuje... popatrz na mnie - mokra jak szmata, piersi bolące od wrażliwości, i pewnie zachowałabym się jak suka w rui, gdyby przeszedł obok mnie samiec wilk.
Winda w moim budynku znowu była zepsuta, zmuszając mnie do wspinania się na pięć pięter. Gdy dotarłam do drzwi, moje nogi drżały z wyczerpania i czegoś zupełnie innego.
W domu padłam na łóżko, zauważając coś w kieszeni - gładką czarną kartę, której nie pamiętałam, że podniosłam. Miała srebrny emblemat księżyca i eleganckie litery:
"Erotic Paradise - Ekskluzywne doświadczenia dla wilkołaków, otwarte dla nieparowanych wilków. Ta sobota, bez zaproszenia."
Erotic Paradise. To nie tylko odpowiedź na potrzeby mojego ciała, ale wyzwanie dla mojej tożsamości Omegi. Luksusowe miejsca zawsze odrzucały wilki niższej rangi jak ja, ale ta karta zdawała się przypominać: przeznaczenie można zmienić.
Moi rodzice nigdy nie mogliby postawić stopy w takim miejscu, ale ja - ja przejdę przez te drzwi, nie tylko żeby złagodzić to palące pragnienie, ale żeby udowodnić, że mogę przekroczyć ich los.
Kto mi to dał? Jakie to miejsce? Brzmi jak jakiś ekskluzywny klub wilkołaków, taki, do którego niskie Omegi jak ja nie mogłyby nawet wejść.
Odwróciłam kartę w ręce, czując niewytłumaczalny pociąg. Moje ciało bolało z nie do zniesienia pustką. Moja ręka wsunęła się między uda, ale mój własny dotyk nie wystarczał.
Może Erotic Paradise mogłoby dostarczyć odpowiedzi, których moje ciało wołało. Może jutro w nocy - sobota - pójdę zobaczyć. To nie tylko o zaspokojenie potrzeb mojego ciała, ale mój pierwszy krok w udowodnieniu siebie tym wilkom, które zawsze na nas patrzyły z góry.
Ostatnie Rozdziały
#264 Rozdział 264
Ostatnia Aktualizacja: 8/9/2025#263 Rozdział 263
Ostatnia Aktualizacja: 8/9/2025#262 Rozdział 262
Ostatnia Aktualizacja: 8/9/2025#261 Rozdział 261
Ostatnia Aktualizacja: 8/9/2025#260 Rozdział 260
Ostatnia Aktualizacja: 8/9/2025#259 Rozdział 259
Ostatnia Aktualizacja: 8/9/2025#258 Rozdział 258
Ostatnia Aktualizacja: 8/9/2025#257 Rozdział 257
Ostatnia Aktualizacja: 8/9/2025#256 Rozdział 256
Ostatnia Aktualizacja: 8/9/2025#255 Rozdział 255
Ostatnia Aktualizacja: 8/9/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Kroniki Wilka Pioruna
Krew wypełnia moje usta. Zaciskam zęby mocno, odmawiając krzyku.
"Oni nigdy nie urządzili MI przyjęcia!" Wrzeszczy. "Ale wszyscy kręcą się wokół CIEBIE!"
Mój wilk warczy w mojej głowie, rozpaczliwie chcąc się uwolnić. Ale zmuszam ją do powrotu. Nie mogę się przemienić. Nie tutaj.
Kiedy w końcu zauważają, co się ze mną stało, staję przed nimi z wyczerpaniem:
"Wszystko, co wy czcicie? Nienawidzę tego. Przetrwanie najsilniejszych, silni dręczą słabych... Jesteśmy wilkołakami. Mamy mózgi, uczucia, zdolność wyboru dobroci."
Trojaczki patrzą w szoku, gdy kontynuuję.
"Jeśli teraz przyjęłabym waszą pomoc, jaka byłaby różnica między mną a wami? Byłabym tylko kolejną osobą korzystającą z tego chorego systemu."
Magnus robi krok do przodu. "Evelyn, możemy się zmienić—"
"Możecie? Kiedy będziecie liderami, powiecie wszystkim wilkom o wysokiej randze, że teraz wszyscy będą traktowani równo?"
Cisza.
"Mam nadzieję, że kiedy odejdę, przypomni wam to o czymś."
Evelyn wytrzymała lata brutalnych nadużyć, ukrywając przed wszystkimi w Polaris Pack swojego przedwcześnie obudzonego wilka i śmiertelne umiejętności bojowe. Kiedy przyszłe alfa trojaczki i ich wewnętrzny krąg w końcu odkrywają jej tajemnice, są przerażeni tym, co przeoczyli.
Ale Evelyn odmawia ich pomocy. Nauczyła się przetrwać, pozostając niewidzialna, chroniąc słabszych członków stada, kierując uwagę prześladowców na siebie.
Ze srebrnymi bliznami jako dowodem jej cierpienia i trzema potężnymi dziedzicami alfa, którzy są zdeterminowani, aby zburzyć jej mury, czy Evelyn znajdzie siłę, aby rzucić wyzwanie okrutnej hierarchii stada? Czy ujawnienie jej prawdziwej mocy zniszczy wszystko, co poświęciła, aby chronić, zanim będzie mogła zdobyć swoją wolność?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Uwodzenie Dona Mafii
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.
Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.
Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.
Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.
Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...












