
Poskromienie Casanovy
Chhavi Gupta · Zakończone · 121.2k słów
Wstęp
Sahil coś ukrywa, coś, co zrobił, aby wyjść z pewnej sytuacji. Jego ojciec wciągnął go w tę sytuację razem z Manyatą.
Manyata Singh Rathore to piękna, rozsądna i niezależna dziewczyna. Nienawidzi go z całego serca, nawet na niego nie patrzy. Chce go nauczyć porządnej lekcji.
Sahil jest zdezorientowany jej zachowaniem, ponieważ żadna dziewczyna nigdy nie była w stanie oprzeć się jego urokowi.
Zobaczmy, czy certyfikowany Casanova zostanie poskromiony, czy nie...
Rozdział 1
Punkt widzenia Sahila
Mój najlepszy przyjaciel, Samar, i ja jechaliśmy na lotnisko, aby odebrać moją siostrę Swati. Wracała z Kanady.
Mój telefon dzwonił nieustannie, gdy prowadziłem. Zobaczyłem numer - to była Damini... Dlaczego nagle do mnie dzwoniła? Zatrzymałem samochód na poboczu i odebrałem telefon.
" Cześć! Hej, Damini... "
" Hej, Sahil... "
" Dzwonisz do mnie o tej porze, wszystko w porządku? "
" Chcę, żebyś przemówił do rozumu swojemu bratu... " powiedziała.
" Spokojnie, piękna! Weź głęboki oddech... Co znowu zrobił? "
" Jak mam być spokojna? Jeździ po całym mieście. " powiedziała.
" Co?? Zwariował? Zrób mi przysługę, daj mu porządnego klapsa. Jak może być tak nieodpowiedzialny? Daj mi go do telefonu, proszę. "
" Proszę, rozmawiaj z nim." Podała mu telefon.
" Halo... " usłyszałem głos Sagara.
" Straciłeś rozum?? " zapytałem go.
" Sahil, proszę, ty też nie zaczynaj... "
" Nie zaczynaj??? Uderzę cię w twarz... Nie waż się prowadzić. "
" Wiesz, że dobrze prowadzę... " powiedział do mnie.
" Zamknij się... Nie dyskutuj... "
" Jaki jest problem... Nawet nie jestem teraz zdenerwowany? "
" Ale jesteś zakochany... Jak szczeniak. "
" Zamknij się, Sahil... "
" Nie dyskutuj... Albo powiem mamie... Wtedy wiesz... Będziesz musiał sobie z nią poradzić... "
" Nawet o tym nie myśl... " powiedział przestraszonym głosem, a ja wybuchłem śmiechem. Wiem, że moja mama doprowadziłaby go do szału swoimi emocjonalnymi dramatami.
" Więc nie waż się prowadzić... Bo dwie kobiety zjedzą ci mózg... Biedny mój brat, wyobraź sobie. dwie kobiety, które cię męczą... Hej, jadę odebrać Swati z lotniska. Pa... Trzymaj się w granicach. Daj jej telefon." Powiedział pożegnanie i podał jej telefon.
" Halo? " powiedziała Damini.
" Damini, on już nie będzie się kłócił... Jadę odebrać Swati. Możesz prowadzić? "
" Tak, ok... Pa... Ty też jedź ostrożnie. Do zobaczenia później. Nie martw się, mogę wozić twojego brata po mieście... Jest w bezpiecznych rękach. " powiedziała, a ja uśmiechnąłem się i powiedziałem pa.
" Oni oboje są tacy słodcy. " powiedział Samar.
" Tak, i oboje są uparci. Ale myślę, że Damini wie, jak sobie radzić z Sagarem. " oboje się zaśmialiśmy.
" Po prostu się zrelaksuj... Chandigarh to dosyć bezpieczne miejsce do jazdy. "
" Wiem o tym... Ale nie chciałem ryzykować." powiedziałem. Dotarliśmy na lotnisko i zaparkowałem samochód na parkingu.
Weszliśmy do środka i czekaliśmy na nią... Jest moją Jaan... jesteśmy bardzo blisko. Jest o 4 lata młodsza ode mnie.
W końcu ją zobaczyłem...
Przybiegła do mnie i dosłownie wskoczyła w moje ramiona. Była jak dziecko. Mocno ją przytuliłem.
Samar przywitał się z nią bardzo słodko, a ona uśmiechnęła się do niego i skinęła głową. Zebraliśmy wszystkie jej bagaże i wyszliśmy z lotniska.
Cały czas mówiła, opowiadając o swoim Uniwersytecie i przyjaciołach. Studiuje na Uniwersytecie McMaster.
Dotarliśmy do domu, a mama ją przytuliła i wzruszyła się. Jak zwykle, przygotowała nasze ulubione jedzenie. Byłem już bardzo głodny i jestem pewien, że Samar też. W końcu on szaleje za dobrym jedzeniem.
Zwykle drażnię go, że ludzie jedzą, żeby żyć, ale on żyje, żeby jeść. Szalony smakosz...
Tata był w USA, aby pomóc swojemu przyjacielowi. Więc mama i Swati miały jechać z nami do Chandigarh.
Mama ciągle opowiadała Swati, jak Sagar znalazł sobie dziewczynę i teraz mama i Swati miały ją jutro poznać. Mama była bardzo podekscytowana spotkaniem przyszłej synowej. Zapytała nas o Damini, a Samar powiedział, że jest bardzo piękna, inteligentna i słodka. Powiedziałem mamie, że Samar jest jak jej brat.
Poprosiłem Samara, żeby został z nami. Musieliśmy złożyć kilka planów do zatwierdzenia przez nasze miasteczko, które budowaliśmy w Chandigarh.
Zgodził się i pokazałem mu pokój gościnny, a sam poszedłem spać do swojego pokoju, bo byliśmy bardzo zmęczeni.
Spojrzałem na telefon, miałem 4 nieodebrane połączenia od Raima. Była bardzo piękną, seksowną i inteligentną dziewczyną. Kilka razy byliśmy na randkach. Uwielbiałem spędzać z nią czas. Ale teraz zaczynała być trochę zbyt nachalna.
Zadzwoniłem do niej, "Cześć... Sahil..." Powiedziała bardzo uwodzicielskim tonem.
"Cześć! Właśnie zauważyłem, że dzwoniłaś. O co chodzi?"
"Czy nie mogę zadzwonić tak po prostu? Bardzo za tobą tęskniłam..."
"Raima, jestem w Delhi... Podróżowałem prawie cały dzień... Jestem naprawdę bardzo zmęczony. Jeśli to nie jest ważne, to czy możemy porozmawiać później?"
"Pewnie... Ale czy ty za mną tęskniłeś?"
"Cóż, nie... Nie miałem za bardzo czasu." Powiedziałem, choć nawet dla mnie brzmiało to trochę niegrzecznie.
"Ale ja za tobą tęskniłam... Kiedy wracasz? Chciałabym spędzić trochę czasu sam na sam z tobą... Tylko my dwoje... Wiesz, o co mi chodzi, prawda?"
"Hmm... Ok, pa. Czuję się bardzo śpiący... Porozmawiamy później." Powiedziałem i rozłączyłem się. Denerwowała mnie.
Nigdy nie wierzyłem w miłość ani poważne związki. Mój bliźniak Sagar był zakochany w Daminie od 11 lat i był na jej punkcie tak szalony, że nigdy nawet nie spojrzał na żadną inną dziewczynę.
Ale bardzo cierpiał... Widziałem, jak cierpiał. Musiałem spotkać się z co najmniej 200 dziewczynami, ale nigdy nie poczułem tej głupiej rzeczy zwanej miłością.
Byłem wolnym ptakiem i zamierzałem takim pozostać. Wierzyłem tylko w flirtowanie, randki i przelotne znajomości. Nie zamierzałem się osiedlać w najbliższym czasie.
Bez względu na to, jaka byłaby sytuacja, jestem pewien, że wyjdę z niej. Wyszedłem z takiej sytuacji z pomocą mojego najlepszego przyjaciela Samara, który był prawnikiem.
Mój tata wpakował mnie w bardzo trudną sytuację, ale na szczęście znalazłem rozwiązanie. Nikt nigdy nie będzie w stanie mnie związać. Myślałem o tym wszystkim i zasnąłem.
Poszedłem załatwiać swoje sprawy, ale potrzebowali jeszcze kilku certyfikatów i innego dokumentu. To zajmie przynajmniej 2 dni.
Ale moja mama była bardzo podekscytowana, żeby spotkać się z Daminą. Więc poprosiłem Samara, żeby zabrał ich do Chandigarh i wysłał faksem wszystkie certyfikaty i dokumenty.
Mama i Swati pojechały z nim. Nie chciałem wracać do domu, bo nikogo tam nie było, więc zadzwoniłem do Sujoya i innego przyjaciela, żeby przyszli do nowego klubu.
Bawiliśmy się świetnie, bez końca flirtując, tańcząc i trochę pijąc. Wróciłem do domu bardzo późno. Spotkałem jedną z dziewczyn, z którą kiedyś się umawiałem. Więc przytuliła się do mnie. Mieliśmy razem całkiem niezły czas.
Samar wysłał wszystkie dokumenty faksem następnego dnia, a ja złożyłem je wszystkie i skończyłem jeszcze trochę pracy biurowej, a potem pojechałem do Chandigarh, bo Sagar miał mieć swoje roka następnego dnia.
Dotarłem do domu gościnnego, zobaczyłem Sagara i przytuliłem go. Byłem szczęśliwy, że go widzę po tych wszystkich dniach. On też przytulił mnie mocno. Byliśmy sobie bardzo bliscy, bo byliśmy bliźniakami.
"Gdzie są mama i Swati?" Zapytałem.
"W pokoju obok Damini."
"Więc jesteś gotowy do ślubu, bracie..." Zaczepiłem go.
"Cóż, tak... oczywiście... A co z tobą? Co myślisz o małżeństwie? Każdy musi się kiedyś ustatkować..." Zapytał mnie.
Ja?? On wie, co o tym myślę... dlaczego w ogóle zadał to pytanie?
"Och, proszę, trzymaj mnie z dala... Chcę żyć jak wolny ptak..."
"Hmmm... Ale..."
"Bez ale... Skup się na swoim ślubie... Jestem szczęśliwy tak, jak jest. Idę spotkać się z mamą i Swati. Nie spędziłem zbyt dużo czasu ze Swati, odkąd wróciła do Indii." Powiedziałem i poszedłem do pokoju mamy.
Ostatnie Rozdziały
#101 Rozdział 101
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#100 Rozdział 100
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#99 Rozdział 99
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#98 Rozdział 98
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#97 Rozdział 97
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#96 Rozdział 96
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#95 Rozdział 95
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#94 Rozdział 94
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#93 Rozdział 93
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#92 Rozdział 92
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.












