Przeznaczona Złodziejka Smoczego Miliardera

Przeznaczona Złodziejka Smoczego Miliardera

Abigail Hayes · Zakończone · 211.3k słów

1k
Gorące
5.7k
Wyświetlenia
162
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Okradła niewłaściwego miliardera. Teraz jest jego najcenniejszą zdobyczą.

Vesper, półfae złodziejka, była pewna, że dokonała skoku życia — dopóki nie odkryła, że jej cel był smokiem w przebraniu. Draken, bezwzględny CEO, który rządzi Las Vegas żelazną ręką i dysponuje skarbcem pełnym złota, nie wybacza. Nie zapomina. I nigdy nie wypuszcza z rąk tego, co do niego należy.

Jedna skradziona pamiątka. Jedno niemożliwe połączenie. Jedna więź dusz, której żadne z nich nie chciało.

Teraz znalazła się między syndykatami wampirów, łowcami smoków i zaborczym miliarderem, który ogłasza ją swoją przeznaczoną partnerką. Ale nikt nie przewidział jednego: jej półfae rodowód nie był słabością — był idealnym naczyniem dla pierwotnej smoczej magii, mocy, której żaden śmiertelnik nigdy nie powinien władać.

Teraz potrafi przejrzeć każde kłamstwo, naginać prawdopodobieństwo przy stołach kasyna i rzucić wyzwanie nieśmiertelnej elicie, która rządziła Vegas od stuleci. W mieście, gdzie pieniądz jest bogiem, a magia walutą, Vesper musi opanować te skradzione zdolności, zanim jej wrogowie obrócą jej dary w broń — albo zanim obsesja Drakena pochłonie ich oboje.

Rozdział 1

Vesper

Neonem przesiąknięte ulice Las Vegas rozmazały się w smugi elektrycznych barw, gdy odkręciłam manetkę, a mój motocykl ryknął pode mną jak żywe stworzenie. Wiatr smagał moje szmaragdowe włosy, a nawleczone na pasma żetony ze starych salonów gier brzękały o siebie w rytmie dopasowanym do mojego pędzącego pulsu. Moja dżinsowa kurtka — ręcznie malowane konstelacje i kradzione kasynowe żetony przyszyte do materiału jak odznaki honoru — łopotała za mną, kiedy prułam przez noc.

Kochałam to miasto nocą. Kochałam to, jak przeistaczało się z pozłacanej klatki dziennej przyzwoitości w coś surowego i szczerego, kiedy tylko zachodziło słońce. Ale teraz, po dwunastu godzinach pracy bez przerwy, jeszcze bardziej kochałam obietnicę zimnego drinka i ciepłego ciała.

Najpierw mignęły górne dzielnice — te nieskazitelne ulice, gdzie wampirza stara forsą i ludzka elita polityczna trzymały swoje rezydencje za bramami droższymi niż większość ludzi zarabiała przez całe życie. Ich świat fontann z szampana i żyrandoli z krwawych diamentów w ogóle mnie nie interesował. Ukradłam dość wielu z nich, żeby wiedzieć, że ich bogactwo to po prostu kolejny rodzaj więzienia.

Potem przyszły środkowe dzielnice, gdzie odnoszące sukcesy wilkołaki prowadziły firmy ochroniarskie, a wiedźmy-konsultantki mieszkały w wygodnych apartamentach, grając według zasad społeczeństwa w zamian za swój kawałek tortu. Zmienili swoją dzikość na stabilizację i nie potrafiłam zdecydować, czy to czyni ich mądrymi, czy smutnymi. Pewnie jednym i drugim.

W końcu ulice się zwęziły, a budynki stały się bardziej uczciwe w swoim rozkładzie. Tu, w zapomnianych zakątkach, gdzie czynsz był tani, a pytania jeszcze tańsze, było moje miejsce. Moonlit Menagerie kryło się między lombardem a zamkniętą pralnią, z wejściem wyniesionym kilka stopni ponad poziom ulicy, jakby było zbyt dobre na rynsztok, nawet jeśli w nim żyło.

Na mojej twarzy rozlał się uśmiech, gdy znajomy neonowy szyld baru pojawił się w zasięgu wzroku. Moja dzienna robota — jeśli w ogóle można było nazwać robotą serię wysoce nielegalnych „pozyskań” — wreszcie dobiegła końca. Teraz mogła zacząć się prawdziwa zabawa.

Przegazowałam raz, drugi; wibracje zabrzęczały mi w kościach jak obietnica. Wyniesione wejście niemal rzucało mi wyzwanie, żebym zrobiła coś głupiego, a ja nigdy nie umiałam oprzeć się wyzwaniom. Skierowałam motocykl na schodki, poderwałam maszynę na jednym kole i wystrzeliłam w górę. Przez jedną idealną, nieważką chwilę leciałam w powietrzu — a potem opony grzmotnęły z powrotem o podłoże z satysfakcjonującym łupnięciem, od którego aż zadzwoniły mi zęby.

Wypatrzyłam wolne miejsce między zardzewiałym pickupem a jaskrawo pomarańczowym coupe, które krzyczało „kryzys wieku średniego”. Większość ludzi zwolniłaby, ostrożnie wmanewrowała się na miejsce, może nawet użyła hamulców jak odpowiedzialni dorośli.

Ja nie byłam większością ludzi.

Skręciłam kierownicę ostro w prawo i rzuciłam całe ciało w zakręt, posyłając motocykl w brutalny drift. Bo czemu, do diabła, nie? Drift działał równie dobrze jak hamulce — a nawet lepiej, z dodatkowym bonusem w postaci tego, że wyglądało się kozacko.

Opony zapiszczały na asfalcie, zostawiając grube czarne smugi, gdy dym zakłębił się wokół mnie. Motocykl sunął bokiem w stronę pustego miejsca, a ja wyczułam moment idealnie — wyskoczyłam w trakcie poślizgu, ciężkim butem w jednym płynnym ruchu kopnęłam stopkę i wylądowałam w przykucu.

Idealnie.

Miało być idealnie. Czułam to.

Pstryknęłam palcami, nawet się nie oglądając, a to rozkoszne mrowienie elfiej magii przetoczyło się przez powietrze. Silnik zgasł. Kluczyki wyleciały ze stacyjki. Złapałam je jedną ręką, już odwracając się w stronę wejścia do baru z zadowolonym, krzywym uśmieszkiem na ustach.

Moja telekineza robiła się coraz lepsza. Wkrótce będę w stanie—

TRZASK.

Dźwięk metalu uderzającego o metal roztrzaskał moją samozachwytową chwilę. Zamknęłam oczy, już wiedząc, co zobaczę, kiedy się odwrócę. I jasne — mój motor zjechał odrobinę za daleko — najwyraźniej zbyt duży pęd — żeby cmoknąć zderzak tego krzykliwego coupé. No dobrze, „cmoknąć” to był eufemizm. Raczej wzięło go w pasję i zaczęło się z nim agresywnie obściskiwać.

— KURWA! Który bezmózgi kawał gówna właśnie wjebał się w moje auto?

Głos, który zabrzmiał zaraz potem, był dokładnie taki, jakiego się spodziewałam — czysty testosteron zapakowany w drogi garnitur. Odwróciłam się powoli, zachowując neutralny wyraz twarzy, kiedy ogarnęłam wzrokiem faceta, który ewidentnie uważał, że jego samochód to cecha osobowości. Sylwetka szczura z siłowni, skrojony na miarę garnitur napinający się na mięśniach krzyczących o kompleksach, twarz już przybierająca imponujący odcień purpury.

— Hej! Tak, TY! Stój!

Uniósłam jedną rękę w leniwym machnięciu — moja wersja przeprosin — ale nogi i tak niosły mnie w stronę wejścia do baru. Miałam absolutne zero ochoty spędzać wieczór na użeraniu się z tym.

— Chyba sobie, kurwa, żartujesz! — Jego głos poszedł w górę; niedowierzanie mieszało się z wściekłością. — Rusz dupę z powrotem i to ogarnij! Wzywamy ubezpieczenie albo gliny albo— ty w ogóle MASZ ubezpieczenie? Bo na moją Levante na pewno cię, do cholery, nie stać!

Zatrzymałam się przy wejściu do baru, jedną rękę mając już na klamce. Najrozsądniej byłoby zignorować go kompletnie, ale nigdy nie byłam szczególnie rozsądna, kiedy w grę wchodziła pokusa, żeby być choć trochę dupkiem. Zerknęłam przez ramię, pozwalając, by w kącikach ust pojawił się uśmiech.

— Sprawa wygląda tak — zawołałam, a w moim głosie zabrzmiała ta specyficzna, swobodna obojętność, o której wiedziałam, że doprowadzi go do jeszcze większej furii. — Możesz o mnie tego nie wiedzieć, ale o dwudziestej zaczyna się moje prawdziwe życie. Wszystko przedtem? To tylko przetrwanie. Więc obawiam się, że nie mam czasu stać tu i bawić się z tobą w likwidatora szkód.

Jego twarz z purpury zrobiła się niemal karmazynowa. Prawie widziałam, jak para bucha mu z uszu, kiedy ruszył na mnie wściekłym krokiem. Zanim zdążył skrócić dystans, sięgnęłam do kieszeni kurtki i wyciągnęłam Pateka, którego „uwolniłam” tego ranka z gabinetu burmistrza. Diamenty złapały neonowe światło, rozsypując po chodniku tęczowe odpryski, kiedy rzuciłam mu go idealnym łukiem.

Złapał odruchowo, a jego złość na moment wykoleiło zmieszanie.

— Co do—?

— Nie bądź taki teatralny — powiedziałam, już odwracając się z powrotem do drzwi. — Nie mówiłam, że nie pokryję szkód. To powinno spokojnie wystarczyć.

Patrzyłam na jego twarz, kiedy w końcu naprawdę spojrzał na to, co trzyma. Zmieszanie przeszło w niedowierzanie, potem w podejrzliwość tak gęstą, że można by ją kroić nożem.

— Kurwa... to jest... to są prawdziwe diamenty? To Patek Philippe Nautilus? — Jego spojrzenie strzeliło z powrotem na mnie, zwężając się. — To musi być podróba. To jest warte więcej niż moje auto! HEJ! Wracaj tu!

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

798.9k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

548.6k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.5m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Projekt Więzień

Projekt Więzień

758.5k Wyświetlenia · Zakończone · Bethany D
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

284k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

275.7k Wyświetlenia · Zakończone · Marii Solaria
„N-nie! To nie tak!” błagałam, łzy spływały po mojej twarzy. „Nie chcę tego! Musisz mi uwierzyć, proszę!”

Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.

Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.

„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.

„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.

Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.

„I tym samym skazuję cię na śmierć.”


Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...

Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...

Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca

UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

305.4k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

532.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

98.7k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.8m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

67k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?