
Przyrodni Brat
Miss Lynne · Zakończone · 193.8k słów
Wstęp
Co? Byłam zdezorientowana i przestraszona.
"Zawsze pachniesz tak dobrze." Powiedział.
Nagle zadzwonił dzwonek.
"Muszę iść na lekcję" wyszeptałam, dotykając jego ramion i lekko go odpychając.
Jego oczy natychmiast stwardniały, kiedy brutalnie chwycił mnie za szyję i uderzył o ścianę - tym razem jego ciało przycisnęło się do mojego.
"Odejdź, kiedy ci pozwolę." Powiedział, a jego druga ręka wsunęła się w moje włosy i delikatnie je chwyciła.
"Naprawdę myślałaś, że tylko dlatego, że nasi rodzice się pobierają, coś się dla ciebie zmieni?"
Joella Stevens jest uczennicą z samymi piątkami i uczennicą klasy drugiej liceum. Jest bardzo miła i cicha. Jej matka od jakiegoś czasu się spotyka, ale nigdy nie przyprowadziła nikogo do domu, aby go poznać. Aż pewnego dnia jeden mężczyzna zadaje wielkie pytanie.
Joella ma trudności z zachowaniem spokoju, gdy dowiaduje się, że nowy narzeczony jej mamy jest ojcem jej długoletniego prześladowcy, Hadena Coopera.
Haden Cooper jest uczniem klasy maturalnej i kapitanem drużyny futbolowej. Jest bardzo przystojny i czarujący, ale ma ciemną/ kontrolującą stronę oraz ukrytą rodzinną historię, o której Joella jeszcze nie wie. Joella stara się go unikać, ale nie może się wydostać z jego uścisku. Sytuacja staje się jeszcze bardziej intensywna, gdy Joella i jej matka przeprowadzają się do domu Hadena i jego ojca.
Rozdział 1
Joella
"Wychodzę za mąż!!!"
Siedziałam przy kuchennym stole, z lekko rozchylonymi ustami, próbując przetrawić bombę, którą właśnie rzuciła moja mama. Za mąż? Za kogo? Co? Moje myśli wirowały jak szalony karuzel. Ona wychodzi za mąż? Jak to się mogło stać? Nawet nie poznałam tego faceta. Co jeśli go nie polubię? Gorzej – co jeśli on mnie nie polubi? Czy ma dzieci? Co jeśli nie będziemy mogli się znieść? Serce waliło mi w piersi, a początki paniki wspinały się po moim gardle.
„Kochanie, nie wyglądaj tak przestraszona. On jest wspaniały. Pokochasz go, gdy go poznasz,” powiedziała mama, prawie promieniejąc. Jej wzrok ciągle uciekał do ogromnego kamienia na jej lewej ręce, diamentu tak wielkiego, że prawie miał własną grawitację.
Przełknęłam ślinę, walcząc, by utrzymać śniadanie tam, gdzie powinno być. Słowa uciekały mi, ale węzeł w żołądku nie. W końcu wymusiłam szept.
„Czy jesteś pewna tego?”
Mój głos brzmiał obco, pusty. Nawet dla mnie. Moje emocje były jak przepełniona walizka, wszystko wysypujące się na raz.
„Jestem tak pewna, Joella,” powiedziała miękko, jej oczy iskrzyły. „On sprawia, że jestem tak szczęśliwa.”
Kiwnęłam głową, bardziej z przyzwyczajenia niż z zgody. Guzek w gardle powiększał się, utrudniając oddychanie. Wyraz twarzy mamy się zmienił; jej podekscytowanie przygasło, gdy zaniepokojenie pojawiło się w jej oczach. Wyciągnęła rękę w moją stronę, ale odruchowo się cofnęłam.
„Kiedy go poznam?” zapytałam, przyklejając uśmiech tak napięty, że bolało.
Jej twarz znów rozjaśniła się, ulga zmyła jej zmartwienia. „Teraz!” powiedziała, prawie podskakując do drzwi. Gdy sięgała po klamkę, dodała mimochodem, „A, i ma syna.”
Zanim zdążyłam zareagować, drzwi się otworzyły, a głęboki głos wypełnił pokój.
„Cześć, skarbie!” powiedział, a następnie dźwięk pocałunku odbił się głośniej, niż powinien.
Wstałam, z założonymi rękami, próbując zrozumieć chaos w mojej głowie. Z korytarza mogłam zobaczyć, jak mama topnieje w objęciach wysokiego mężczyzny z ciemnymi włosami i szerokimi ramionami. Całował ją czuło po twarzy, a ona chichotała jak nastolatka. Niechętny uśmiech pojawił się na moich ustach, ale zniknął w momencie, gdy jego oczy zwróciły się ku mnie.
Podszedł, wyciągając rękę. Jego uśmiech był ciepły, rozbrajający.
„Musisz być Joella,” powiedział, jego głos był bogaty i spokojny, niosąc życzliwość, która zaskoczyła mnie.
Zawahałam się, moje serce biło szybko, zanim niechętnie podałam mu rękę. Zaskoczył mnie, przyciągając do uścisku. Moje ciało zesztywniało, moje ramiona stały niezręcznie po bokach. Przez jego ramię zauważyłam mamę promieniejącą, jakby właśnie wygrała na loterii.
Kiedy w końcu mnie puścił, delikatnie trzymał swoje dłonie na moich ramionach. Jego dotyk był pewny, prawie kojący.
„Twoja mama opowiadała mi tyle o tobie,” powiedział szczerze. „Cieszę się, że w końcu możemy się poznać.”
Skinęłam głową, niepewna jak inaczej odpowiedzieć. Był...przystojny. Zbyt przystojny, niemalże, z gęstymi, ciemnymi włosami zaczesanymi na bok i uderzająco zielonymi oczami, które lśniły szczerością. Miał w sobie pewność siebie, którą niechętnie szanowałam. Jednak coś w nim wydawało się znajome, jak melodia, której nie mogłam dokładnie rozpoznać.
Zanim zdążyłam coś powiedzieć, usłyszałam ciężkie kroki zbliżające się. Uśmiech mężczyzny zbladł, gdy spojrzał w stronę drzwi, odsuwając się na bok, by ujawnić kogoś innego.
Zamarłam. Te oczy. Te same, przeszywające zielone oczy patrzyły na mnie, ale tym razem nie były ciepłe ani przyjazne. Były odległe. Znajome. Zbyt znajome.
„Joella, to mój syn—”
„Haden,” przerwał młodszy mężczyzna, jego głos był szorstki. „Wie, tato.”
Moje serce zamarło.
Oczy mamy przeskakiwały między nami, jej uśmiech zbladł. „Znacie się?”
Haden uśmiechnął się z tajemniczym wyrazem twarzy, patrząc na nią. „Tak,” powiedział, jego głos był gładki, ale z czymś ostrym. „Była klasę niżej ode mnie przez całe życie.”
Patrzyłam na niego, oniemiała, gdy wspomnienia z liceum wracały. Haden. Ten Haden. Ten sam facet, który zamienił moje nastoletnie lata w koszmar. Ten sam facet, który nigdy nie mówił do mnie, chyba że po to, by zrobić złośliwy komentarz lub upokorzyć mnie przed wszystkimi.
To był jego ojciec?
Mama próbowała złagodzić napięcie. „No cóż, chyba nie jest tak niezręcznie, jak myśleliśmy!” powiedziała z nerwowym śmiechem.
Niezręcznie to za mało powiedziane.
„Tak,” zaśmiał się ojciec Hadena, próbując brzmieć optymistycznie. „Chyba możemy się teraz wszyscy odprężyć.”
Ale ja nie mogłam się odprężyć. Nie z Hadenem stojącym tam, z założonymi rękami, jego chłodny uśmiech kryjący coś mroczniejszego.
Wtedy ojciec Hadena zwrócił się do mamy, jego głos przycichł, jakby jego następne słowa były przeznaczone tylko dla niej. „Czy już jej powiedziałaś?”
Mama zamarła.
Przeszedł mnie dreszcz, gdy zauważyłam zmianę w jej wyrazie twarzy—wahanie, potem poczucie winy.
„Powiedzieć co?” zapytałam, mój głos był niski i nierówny.
Ojciec Hadena westchnął, składając dłonie, jakby się przygotowywał. „Dlaczego nie pójdziemy na lunch? Jest wiele rzeczy, o których musimy porozmawiać.”
Nie wiedziałam, co przerażało mnie bardziej—bycie w tym samym pokoju co Haden, czy straszne poczucie, że to, co ukrywali przede mną, miało zburzyć mój świat.
Ostatnie Rozdziały
#120 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#119 Rozdział 75: Ciężar, który noszę
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#118 Rozdział 74: Mam cię II
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#117 Rozdział 73: Mam cię I
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#116 Rozdział 72: Pielęgnuj
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#115 Rozdział 71: Najlepszy przyjaciel i najgorszy koszmar
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#114 Rozdział 70: Robię
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#113 Rozdział 69: Niewypowiedziane myśli
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#112 Rozdział 68: Spadkobiercy
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#111 Rozdział 67: Nowa Era II
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026
Może Ci się spodobać 😍
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego
Moja siostra Beatrice dostała wszystko – miłość, uwagę, traktowano ją jak złote dziecko.
Ja dostawałam ochłapy i ciągłe przypomnienia, że nigdy nie jestem dość dobra.
Aż odkryłam, że Niall – boski Alfa z sąsiedniej watahy – jest moim przeznaczonym partnerem.
Wreszcie miała nadejść moja kolej, żeby to mnie wybrano.
Boże, jaka ja byłam naiwna.
Cztery lata narzeczeńskiego piekła.
Rozjaśniałam włosy, żeby pasowały do jego gustu. Wciskałam się w obcisłe sukienki, grałam jego osobistą służącą – tylko po to, żeby usłyszeć, że bardziej nadaję się na pokojówkę niż na partnerkę.
Tylko dlatego, że jego serce należało do mojej siostry.
Tamtej nocy przypadkiem strąciłam ramkę z ich zdjęciem.
Uderzył mnie. Mocno. Powiedział, że nigdy jej nie dorównam.
Więc odciągnęłam mu w policzek, podarłam ich zdjęcie i przyjęłam odrzucenie.
Myślałam, że to koniec.
Do chwili, gdy zobaczyłam ich w klubie, jak śmieją się z tego, jaka byłam żałosna przez te cztery lata starań.
Całe to narzeczeństwo było ich chorym żartem.
Pijana i wściekła zrobiłam coś skrajnie głupiego z moim tajemniczym sąsiadem.
Alfa Hudson – twarz jak wyrzeźbiona przez bogów, niebezpieczeństwo w każdej idealnie skrojonej linii garnituru.
Najważniejsze?
Jest największym wrogiem mojego byłego.
No i? Najlepszy seks w moim życiu.
Byłam pewna, że to będzie jednorazowy numer, żeby o wszystkim zapomnieć.
Znowu pudło.
On jest bogatszy od Nialla, potężniejszy niż moja rodzina i nieskończenie bardziej niebezpieczny.
I wcale nie zamierza mnie wypuścić z rąk.
Tym razem nie będę niczyją opcją „na zastępstwo”.












