
Przyrodni Brat
Miss Lynne · Zakończone · 193.8k słów
Wstęp
Co? Byłam zdezorientowana i przestraszona.
"Zawsze pachniesz tak dobrze." Powiedział.
Nagle zadzwonił dzwonek.
"Muszę iść na lekcję" wyszeptałam, dotykając jego ramion i lekko go odpychając.
Jego oczy natychmiast stwardniały, kiedy brutalnie chwycił mnie za szyję i uderzył o ścianę - tym razem jego ciało przycisnęło się do mojego.
"Odejdź, kiedy ci pozwolę." Powiedział, a jego druga ręka wsunęła się w moje włosy i delikatnie je chwyciła.
"Naprawdę myślałaś, że tylko dlatego, że nasi rodzice się pobierają, coś się dla ciebie zmieni?"
Joella Stevens jest uczennicą z samymi piątkami i uczennicą klasy drugiej liceum. Jest bardzo miła i cicha. Jej matka od jakiegoś czasu się spotyka, ale nigdy nie przyprowadziła nikogo do domu, aby go poznać. Aż pewnego dnia jeden mężczyzna zadaje wielkie pytanie.
Joella ma trudności z zachowaniem spokoju, gdy dowiaduje się, że nowy narzeczony jej mamy jest ojcem jej długoletniego prześladowcy, Hadena Coopera.
Haden Cooper jest uczniem klasy maturalnej i kapitanem drużyny futbolowej. Jest bardzo przystojny i czarujący, ale ma ciemną/ kontrolującą stronę oraz ukrytą rodzinną historię, o której Joella jeszcze nie wie. Joella stara się go unikać, ale nie może się wydostać z jego uścisku. Sytuacja staje się jeszcze bardziej intensywna, gdy Joella i jej matka przeprowadzają się do domu Hadena i jego ojca.
Rozdział 1
Joella
"Wychodzę za mąż!!!"
Siedziałam przy kuchennym stole, z lekko rozchylonymi ustami, próbując przetrawić bombę, którą właśnie rzuciła moja mama. Za mąż? Za kogo? Co? Moje myśli wirowały jak szalony karuzel. Ona wychodzi za mąż? Jak to się mogło stać? Nawet nie poznałam tego faceta. Co jeśli go nie polubię? Gorzej – co jeśli on mnie nie polubi? Czy ma dzieci? Co jeśli nie będziemy mogli się znieść? Serce waliło mi w piersi, a początki paniki wspinały się po moim gardle.
„Kochanie, nie wyglądaj tak przestraszona. On jest wspaniały. Pokochasz go, gdy go poznasz,” powiedziała mama, prawie promieniejąc. Jej wzrok ciągle uciekał do ogromnego kamienia na jej lewej ręce, diamentu tak wielkiego, że prawie miał własną grawitację.
Przełknęłam ślinę, walcząc, by utrzymać śniadanie tam, gdzie powinno być. Słowa uciekały mi, ale węzeł w żołądku nie. W końcu wymusiłam szept.
„Czy jesteś pewna tego?”
Mój głos brzmiał obco, pusty. Nawet dla mnie. Moje emocje były jak przepełniona walizka, wszystko wysypujące się na raz.
„Jestem tak pewna, Joella,” powiedziała miękko, jej oczy iskrzyły. „On sprawia, że jestem tak szczęśliwa.”
Kiwnęłam głową, bardziej z przyzwyczajenia niż z zgody. Guzek w gardle powiększał się, utrudniając oddychanie. Wyraz twarzy mamy się zmienił; jej podekscytowanie przygasło, gdy zaniepokojenie pojawiło się w jej oczach. Wyciągnęła rękę w moją stronę, ale odruchowo się cofnęłam.
„Kiedy go poznam?” zapytałam, przyklejając uśmiech tak napięty, że bolało.
Jej twarz znów rozjaśniła się, ulga zmyła jej zmartwienia. „Teraz!” powiedziała, prawie podskakując do drzwi. Gdy sięgała po klamkę, dodała mimochodem, „A, i ma syna.”
Zanim zdążyłam zareagować, drzwi się otworzyły, a głęboki głos wypełnił pokój.
„Cześć, skarbie!” powiedział, a następnie dźwięk pocałunku odbił się głośniej, niż powinien.
Wstałam, z założonymi rękami, próbując zrozumieć chaos w mojej głowie. Z korytarza mogłam zobaczyć, jak mama topnieje w objęciach wysokiego mężczyzny z ciemnymi włosami i szerokimi ramionami. Całował ją czuło po twarzy, a ona chichotała jak nastolatka. Niechętny uśmiech pojawił się na moich ustach, ale zniknął w momencie, gdy jego oczy zwróciły się ku mnie.
Podszedł, wyciągając rękę. Jego uśmiech był ciepły, rozbrajający.
„Musisz być Joella,” powiedział, jego głos był bogaty i spokojny, niosąc życzliwość, która zaskoczyła mnie.
Zawahałam się, moje serce biło szybko, zanim niechętnie podałam mu rękę. Zaskoczył mnie, przyciągając do uścisku. Moje ciało zesztywniało, moje ramiona stały niezręcznie po bokach. Przez jego ramię zauważyłam mamę promieniejącą, jakby właśnie wygrała na loterii.
Kiedy w końcu mnie puścił, delikatnie trzymał swoje dłonie na moich ramionach. Jego dotyk był pewny, prawie kojący.
„Twoja mama opowiadała mi tyle o tobie,” powiedział szczerze. „Cieszę się, że w końcu możemy się poznać.”
Skinęłam głową, niepewna jak inaczej odpowiedzieć. Był...przystojny. Zbyt przystojny, niemalże, z gęstymi, ciemnymi włosami zaczesanymi na bok i uderzająco zielonymi oczami, które lśniły szczerością. Miał w sobie pewność siebie, którą niechętnie szanowałam. Jednak coś w nim wydawało się znajome, jak melodia, której nie mogłam dokładnie rozpoznać.
Zanim zdążyłam coś powiedzieć, usłyszałam ciężkie kroki zbliżające się. Uśmiech mężczyzny zbladł, gdy spojrzał w stronę drzwi, odsuwając się na bok, by ujawnić kogoś innego.
Zamarłam. Te oczy. Te same, przeszywające zielone oczy patrzyły na mnie, ale tym razem nie były ciepłe ani przyjazne. Były odległe. Znajome. Zbyt znajome.
„Joella, to mój syn—”
„Haden,” przerwał młodszy mężczyzna, jego głos był szorstki. „Wie, tato.”
Moje serce zamarło.
Oczy mamy przeskakiwały między nami, jej uśmiech zbladł. „Znacie się?”
Haden uśmiechnął się z tajemniczym wyrazem twarzy, patrząc na nią. „Tak,” powiedział, jego głos był gładki, ale z czymś ostrym. „Była klasę niżej ode mnie przez całe życie.”
Patrzyłam na niego, oniemiała, gdy wspomnienia z liceum wracały. Haden. Ten Haden. Ten sam facet, który zamienił moje nastoletnie lata w koszmar. Ten sam facet, który nigdy nie mówił do mnie, chyba że po to, by zrobić złośliwy komentarz lub upokorzyć mnie przed wszystkimi.
To był jego ojciec?
Mama próbowała złagodzić napięcie. „No cóż, chyba nie jest tak niezręcznie, jak myśleliśmy!” powiedziała z nerwowym śmiechem.
Niezręcznie to za mało powiedziane.
„Tak,” zaśmiał się ojciec Hadena, próbując brzmieć optymistycznie. „Chyba możemy się teraz wszyscy odprężyć.”
Ale ja nie mogłam się odprężyć. Nie z Hadenem stojącym tam, z założonymi rękami, jego chłodny uśmiech kryjący coś mroczniejszego.
Wtedy ojciec Hadena zwrócił się do mamy, jego głos przycichł, jakby jego następne słowa były przeznaczone tylko dla niej. „Czy już jej powiedziałaś?”
Mama zamarła.
Przeszedł mnie dreszcz, gdy zauważyłam zmianę w jej wyrazie twarzy—wahanie, potem poczucie winy.
„Powiedzieć co?” zapytałam, mój głos był niski i nierówny.
Ojciec Hadena westchnął, składając dłonie, jakby się przygotowywał. „Dlaczego nie pójdziemy na lunch? Jest wiele rzeczy, o których musimy porozmawiać.”
Nie wiedziałam, co przerażało mnie bardziej—bycie w tym samym pokoju co Haden, czy straszne poczucie, że to, co ukrywali przede mną, miało zburzyć mój świat.
Ostatnie Rozdziały
#120 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#119 Rozdział 75: Ciężar, który noszę
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#118 Rozdział 74: Mam cię II
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#117 Rozdział 73: Mam cię I
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#116 Rozdział 72: Pielęgnuj
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#115 Rozdział 71: Najlepszy przyjaciel i najgorszy koszmar
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#114 Rozdział 70: Robię
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#113 Rozdział 69: Niewypowiedziane myśli
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#112 Rozdział 68: Spadkobiercy
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#111 Rozdział 67: Nowa Era II
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026
Może Ci się spodobać 😍
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?












