
Rozbita Dziewczyna
Brandi Rae · Zakończone · 159.3k słów
Wstęp
"Przepraszam, kochanie. Czy to było za dużo?" Widziałam zmartwienie w jego oczach, gdy wzięłam głęboki oddech.
"Po prostu nie chciałam, żebyś widział wszystkie moje blizny," wyszeptałam, czując wstyd z powodu mojego naznaczonego ciała.
Emmy Nichols jest przyzwyczajona do przetrwania. Przez lata znosiła swojego brutalnego ojca, aż do momentu, gdy pobił ją tak mocno, że trafiła do szpitala, a jej ojciec został w końcu aresztowany. Teraz Emmy jest wrzucona w życie, którego nigdy się nie spodziewała. Teraz ma matkę, która jej nie chce, politycznie zmotywowanego ojczyma z powiązaniami z irlandzką mafią, czterech starszych przyrodnich braci i ich najlepszego przyjaciela, którzy przysięgają ją kochać i chronić. Pewnej nocy wszystko się rozpada, a Emmy czuje, że jedyną opcją jest ucieczka.
Kiedy jej przyrodni bracia i ich najlepszy przyjaciel w końcu ją odnajdą, czy będą w stanie poskładać kawałki i przekonać Emmy, że zapewnią jej bezpieczeństwo, a ich miłość ich połączy?
Rozdział 1
Był wczesny wieczór, gdy wróciłem do domu po ostatnim grupowym projekcie w tym roku. Dom był ciemny, a przednie drzwi, które zaczęły się zacinać, gdy przeciek w dachu się pogorszył, zawsze wydawały okropny piskliwy dźwięk podczas otwierania. Gdy się odwróciłem, żeby je zamknąć, zauważyłem stos listów na małym stoliku w korytarzu. Prawie wszystkie były oznaczone czerwoną pieczątką "Przeterminowane" lub "Ostatnie wezwanie" na przodzie koperty. Westchnąłem, odkładając pocztę tam, gdzie ją znalazłem. I tak nic nie mogłem z tym zrobić, nie miałem pracy ani pieniędzy.
Szłem w kierunku swojego pokoju, gdy nagle przeszywający ból strzelił przez tył mojej głowy, rzuciło mną przez salon, uderzyłem głową o krawędź kominka. Krzyknąłem, gdy ojciec kopnął mnie mocno w bok. Wiedziałem, że to będzie źle. Nie wiem, jak długo byłem nieprzytomny, ale pokój wokół mnie był ciemny i kręciło mi się w głowie, więc ponownie zamknąłem oczy. Czułem zapach krwi, wymiotów i spalonej skóry. Mój ojciec musiał znowu przypalać mnie papierosami. Obudziłem się ponownie jakiś czas później na dźwięk krzyków, hałas zmusił mnie do próby poruszenia się, zanim ojciec mnie zauważy i kontynuuje bicie, które zaczął. Przewróciłem się na bok, a ból przeszył moje żebra i prawą rękę. Moja twarz była tak posiniaczona i spuchnięta, że ledwo widziałem na oczy. Świetnie, moje żebra muszą być znowu pęknięte albo złamane, podobnie jak ręka, i zaczynałem podejrzewać, że mój nos również jest złamany. Zrezygnowałem z ruchu, gdy krzyki się zbliżały, zamknąłem oczy, mając nadzieję, że ojciec pomyśli, że nadal jestem nieprzytomny i mnie zignoruje.
Mój ojciec wbiegł do salonu z potem spływającym po twarzy. Był gorący dzień, nigdy nie było nas stać na klimatyzację, a wentylatory mogły tylko tyle zdziałać.
"Ty głupia suko, sprowadziłaś na mnie policję" krzyczał, biegnąc przez salon i korytarzem w kierunku swojej sypialni.
Dźwięki nadjeżdżających syren stawały się głośniejsze, a ja słyszałem trzaski dochodzące z sypialni ojca. Brzmiało to tak, jakby przestawiał meble, żeby zablokować się w swoim pokoju. Moja głowa czuła się, jakby miała pęknąć, gdy dźwięk policyjnych syren zatrzymał się przed naszym domem.
Było słychać łomotanie do przednich drzwi, krzyki policji, a potem dźwięk wyważanych drzwi.
"Cholera," jęknąłem. Hałas sprawiał, że głowa mi pulsowała, a fala mdłości przetoczyła się przez mój żołądek. Słychać było wiele kroków szybko zbliżających się korytarzem. Leżałem zupełnie nieruchomo, mając nadzieję, że nie potkną się o moje zniszczone ciało, gdy wpadną do salonu.
"Cholera," zaklął policjant, zatrzymując się przed moim zdewastowanym ciałem. Słyszałem, jak jego radio trzeszczy, gdy wykrzykiwał rozkazy, prosząc o karetkę i opisując niektóre z moich bardziej oczywistych obrażeń.
Z tyłu domu dobiegało dużo hałasu, ale zignorowałam to i próbowałam skupić się na policjancie klęczącym obok mnie, delikatnie chwytającym mnie za ramię.
„Proszę pani, proszę pani, słyszy mnie pani?” zapytał policjant, pochylając się, by spojrzeć mi w twarz.
„Karetka już prawie tu jest, proszę wytrzymać ze mną jeszcze kilka minut.” zapewnił mnie, przesuwając ręką po moim czole, aby odgarnąć włosy z twarzy.
Jęknęłam i próbowałam się na nim skupić, ale ból był tak silny, że znów zamknęłam oczy. Musiałam stracić przytomność, bo gdy nagle odzyskałam słuch, usłyszałam głos mojego ojca mówiącego policjantom, że jestem dramatyczną smarkulą, która nie chce przyjąć kary, i że jestem jego dzieckiem, a kara cielesna jest legalna. Jeśli chce mnie uderzyć, to może.
Jego głos zanikł, gdy policjanci wyciągnęli go na zewnątrz i wsadzili do radiowozu. W tym momencie podjechała karetka i dwóch ratowników wbiegło na podjazd z noszami.
Niewiele pamiętam z tego, co działo się później, tylko głosy i ruch wokół mnie, uczucie mankietu do mierzenia ciśnienia na moim zdrowym ramieniu, wywoływane numery, i ukłucie oraz pieczenie, gdy zakładano mi wenflon. Straciłam przytomność, gdy zaczęli mnie przenosić, leki nie działały wystarczająco szybko, by złagodzić ból.
Kiedy się obudziłam, byłam w słabo oświetlonym pokoju, z dźwiękiem różnych monitorów w pobliżu. Głębokie oddychanie wciąż sprawiało ból, ale czułam, że moje żebra były zabandażowane, złamana ręka była teraz w szynie i leżała obok mnie, a moja twarz została oczyszczona. Moja wizja była teraz wyraźna, bez krwi cieknącej do oczu. Rozejrzałam się i zauważyłam kobietę siedzącą na krześle u stóp mojego łóżka.
Patrzyłam na nią, a zmieszanie musiało być widoczne na mojej twarzy, bo odłożyła telefon i wstała. Podchodząc bliżej, westchnęła, a na jej idealnej twarzy pojawił się wyraz odrazy. Nie miałam pojęcia, kim była, ani dlaczego była w moim pokoju. Wyglądała na kilka centymetrów wyższą ode mnie, z perfekcyjnie ułożonymi włosami i fachowo nałożonym makijażem. Jej ubrania i buty były drogie, podobnie jak diamentowy pierścionek zaręczynowy.
„Przepraszam, kim pani jest?” wychrypiałam. Kobieta znów westchnęła, a wyraz jej twarzy wyraźnie pokazywał, że wolałaby być gdziekolwiek indziej.
„Jestem twoją matką, Emilio,” warknęła, gdy jej telefon zaczął dzwonić. Pokręciła głową i wróciła na swoje krzesło, chwyciła telefon, naciskając ekran i sycząc do telefonu.
„Nie wiem, Clint, właśnie się obudziła, nie, nie będzie wyglądać dobrze w najbliższym czasie, jest w opłakanym stanie” powiedziała kobieta, która najwyraźniej była moją dawno zaginioną matką.
Ostatnie Rozdziały
#176 Rozdział 176
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#175 Rozdział 175
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#174 Rozdział 174
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#173 Rozdział 173
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#172 Rozdział 172
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#171 Rozdział 171
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#170 Rozdział 170
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#169 Rozdział 169
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#168 Rozdział 168
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#167 Rozdział 167
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...












