
Rozwód z mężem z powodu sekretu jego przyrodniej siostry
Iris Wilson · Zakończone · 295.2k słów
Wstęp
Zatrzymał się, by spojrzeć mi w oczy. Pochyliłam się do niego, pragnąc więcej.
Kiedy zbliżał się, jego usta niemal dotykały moich—
Jego telefon zabrzęczał głośno. SMS od Claire: "Blakey, kiedy wracasz? Trochę się boję sama w szpitalu. Tęsknię za tobą."
Natychmiast jego zainteresowanie mną zniknęło.
Westchnęłam z rozczarowaniem. Claire, przyrodnia siostra mojego męża, znowu nas przerwała, tak jak wpychała się między nas przez ostatnie cztery lata.
Dopiero później odkryłam prawdę: Claire trafiła do szpitala z powodu pęknięcia ciałka żółtego po intensywnej aktywności seksualnej—z moim mężem, Blakiem.
Tym razem miałam już dość. NA PEWNO się rozwiodę.
Rozdział 1
Usiadłam na brzegu naszego łóżka, moje palce zawisły nad ekranem telefonu. Było już po dziewiątej wieczorem, a Blake wciąż nie wrócił do domu. Chciałam do niego napisać, ale coś mnie powstrzymywało. Cztery lata małżeństwa nauczyły mnie, że Blake Wright nie znosi nadmiernej troski.
Cichy stukot przerwał moje myśli.
"Proszę wejść," zawołałam, odkładając telefon.
Martha, jedna z naszych gospoś, pojawiła się z niepewnym wyrazem twarzy. "Pani, pani Wright trafiła do szpitala. Pan Wright poprosił, żebym przekazała, że powinna pani iść wcześniej spać. Powiedział, żeby na niego nie czekać."
Natychmiast się wyprostowałam. "Claire jest w szpitalu? Co się stało? Czy jest ciężko ranna?"
Martha poruszyła się niespokojnie, unikając mojego spojrzenia. "Pan Wright nie podał szczegółów, pani. Kazał mi tylko przekazać, że nie powinna pani dzisiaj jechać do szpitala."
Gdy drzwi się zamknęły, opadłam na poduszki. To nie był pierwszy raz, kiedy Blake wybrał Claire nade mną. Jego oddanie przyrodniej siostrze było stałym motywem w naszym małżeństwie.
Ojciec Blake'a poślubił Caroline, matkę Claire, gdy Blake miał piętnaście lat, a Claire zaledwie osiem. Blake podjął się roli dobrego brata, stając się jej obrońcą i powiernikiem. Codziennie odprowadzał Claire do szkoły, uczestniczył we wszystkich jej występach baletowych i groził każdemu chłopakowi, który odważył się do niej zbliżyć.
Sposób, w jaki Claire zawsze nazywała go "Blakey" z tym kokieteryjnym uśmiechem. Jak owijała swoje smukłe ramiona wokół jego szyi. Jak Blake, zazwyczaj zimny, miękł tylko dla niej.
Claire była okazem zdrowia, doskonałą tancerką baletową. Rzadko chorowała.
A co, jeśli między nimi naprawdę było coś niestosownego?
"Przestań," szepnęłam ostro do siebie. "Są rodzeństwem. Przyrodnim, ale jednak."
Około północy poddałam się i zrezygnowałam ze snu. Owinęłam się jedwabnym szlafrokiem i zeszłam na dół do kuchni po ciepłe mleko.
Usłyszałam, jak otwierają się drzwi wejściowe. Blake wrócił do domu.
Pobiegłam do holu, gdzie Blake odwieszał płaszcz. Nawet o tej późnej porze wyglądał nienagannie w swoim dopasowanym garniturze.
"Blake!" Owinęłam ramiona wokół jego talii. Sztywniał lekko, zanim odwzajemnił uścisk mechanicznie. "Jak się ma Claire? Co się jej stało?"
Blake odsunął się, jego wyraz twarzy był beznamiętny. "Dlaczego jeszcze nie śpisz? Jest prawie pierwsza w nocy."
"Nie mogłam zasnąć," przyznałam. "Martwiłam się. O was oboje."
Niebieskie oczy Blake'a zmiękły niemal niedostrzegalnie. "Nie ma potrzeby się martwić. Claire będzie dobrze."
Zbliżyłam się i pocałowałam go w usta. Przez chwilę Blake pozostał nieodpowiadający, ale potem, ku mojemu zaskoczeniu, odwzajemnił pocałunek. Minęły tygodnie, odkąd byliśmy intymni.
"Pomyślałam, że moglibyśmy pójść na górę," szepnęłam. "Do łóżka."
Ręce Blake'a zacieśniły się na chwilę na mojej talii, zanim skinął głową.
W naszej przyciemnionej sypialni poczułam przypływ pewności siebie. Gdy rozpięłam jego koszulę, pocałowałam jego szyję, wdychając znajomy zapach. Ręce Blake'a przesunęły się po moim ciele, wsuwając się pod jedwabną nocną koszulę.
Gdy Blake opuszczał mnie na łóżko, jego telefon zawibrował. Poczułam, jak zamarł.
"Zignoruj to," mruknęłam, przyciągając go z powrotem.
Ale Blake sięgnął po telefon. Patrzyłam, jak jego zwykle stoicka twarz się zmienia - zimno topniało, zastąpione szczerym uśmiechem. Wiedziałam, kto napisał, zanim jeszcze zobaczyłam nazwisko.
Claire.
Wiadomość była krótka, ale zdążyłam uchwycić jej sens: "Blakey, kiedy wrócisz? Trochę się boję sama. Tęsknię."
"Anna," powiedział, jego głos nagle zmęczony. "Przepraszam, ale jestem wyczerpany. Myślę, że muszę wziąć prysznic i się przespać."
Ciepło, które czułam chwilę wcześniej, zniknęło. "Oczywiście," powiedziałam, zmuszając się do uśmiechu. "Rozumiem."
Gdy Blake zniknął w naszej łazience, położyłam się na łóżku. Nigdy nie byłam wystarczająca. Nigdy nie byłam. Zwłaszcza w porównaniu do idealnej, cennej Claire.
Dźwięk bieżącej wody przyciągnął moją uwagę. Blake zazwyczaj brał szybkie prysznice, ale tej nocy woda płynęła znacznie dłużej. Zsunęłam się z łóżka i podeszłam do drzwi łazienki.
Otworzyłam je na tyle, żeby zajrzeć do środka. Przez zaparowane szkło wyraźnie widziałam sylwetkę Blake'a. Nie tylko się mył. Jego ręka poruszała się rytmicznie, gdy opierał się o marmurową ścianę, z głową odchyloną do tyłu.
Moja twarz zapłonęła z upokorzenia i wściekłości. Wolał zaspokoić się sam niż być ze mną? Po odrzuceniu moich zalotów? I zaraz po otrzymaniu wiadomości od Claire?
Zamknęłam drzwi cicho, a moje myśli zaczęły szaleć. Kawałki układanki zaczęły się układać w wzór, którego nie mogłam dłużej ignorować. Oddanie Blake'a dla Claire. Jego niechęć do intymności ze mną. Odmowa rozmowy o tym, co doprowadziło Claire do szpitala.
Coś między nimi było nie tak. Coś zakazanego. I byłam zdeterminowana, żeby dowiedzieć się dokładnie, co to było.
Gdy ocknęłam się z myśli, znalazłam się z powrotem na łóżku w głównej sypialni. Dźwięk bieżącej wody z łazienki zniknął, zastąpiony głośnym trzaskiem drzwi, gdy Blake wyszedł.
Jutro, zdecydowałam. Jutro pojadę do szpitala.
Poranek nadszedł z ostrym światłem wpadającym przez okna. Strona łóżka Blake'a była pusta i zimna.
Po szybkim prysznicu i starannym nałożeniu makijażu, ubrałam się w prostą, ale elegancką granatową sukienkę. Jeśli miałam zmierzyć się z tym, co czekało na mnie w szpitalu, chciałam wyglądać jak pełna sukcesów, pewna siebie pani Wright.
Zaparkowałam samochód na parkingu dla odwiedzających i udałam się do informacji. Szybki uśmiech i wspomnienie nazwiska rodziny pozwoliły mi uzyskać numer pokoju Claire bez żadnych pytań.
Zbliżając się do pokoju 437, zwolniłam kroku. Drzwi były lekko uchylone, a z wnętrza słychać było głosy—głęboki ton Blake'a i lżejszy, muzyczny głos Claire.
Ustawiłam się tak, żeby móc zobaczyć przez szczelinę bez bycia zauważoną.
Claire siedziała na łóżku szpitalnym, wyglądając jak zawsze nieskazitelnie. Trzymała rękaw marynarki Blake'a, patrząc na niego z uwielbieniem.
Do mojego pola widzenia wszedł lekarz z clipboardem. "Pani Wright, mam gotowe instrukcje wypisu. Jak wspomniałem, musi pani unikać forsownych czynności, w tym stosunków seksualnych, przez co najmniej trzy tygodnie. Pęknięta torbiel jajnika, zwłaszcza taka, która wymagała interwencji chirurgicznej, to nie jest coś, co można lekceważyć."
Złapałam oddech. Pęknięta torbiel jajnika? To była medyczna nagła sytuacja Claire?
Lekarz kontynuował, "Wiem, że młode pary mogą być chętne do powrotu do normalnych aktywności, ale ważne jest, żeby pozwolić ciału całkowicie się wyleczyć."
Czułam, jakby podłoga zapadła się pode mną. Lekarz myślał, że Blake i Claire są parą. I żadne z nich go nie poprawiło.
"Rozumiemy, doktorze," odpowiedział Blake, jego ręka nadal spoczywała na głowie Claire. "Zadbam o to, żeby przestrzegała wszystkich pana instrukcji."
Policzki Claire zaróżowiły się, a ona spuściła wzrok z zakłopotania. Wyraz twarzy Blake'a pozostał neutralny.
Cofnęłam się od drzwi, zakrywając usta dłonią, żeby stłumić okrzyk. To była prawda. Wszystko było prawdą. Blake i Claire byli związani. Związani seksualnie. Ciągła uwaga, późne noce, chłód wobec mnie—wszystko to teraz miało okropny, chorobliwy sens.
Moje podejrzenia nie były paranoją. Były intuicją.
Blake Wright, mój mąż od czterech lat, miał romans ze swoją własną przyrodnią siostrą.
Ostatnie Rozdziały
#322 Rozdział 322 Jestem w domu, Anna
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#321 Rozdział 321 Blake został zabrany przez policję
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#320 Rozdział 319 Już mnie nie potrzebujesz, prawda?
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#319 Rozdział 319 Rozbite prawdy
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#318 Rozdział 318 Twój wybór zmusił ją do odejścia
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#317 Rozdział 317 Blake, Nie słuchaj
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#316 Rozdział 316 Czy pan Wright żartuje?
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#315 Rozdział 315 Jego obecność zawsze sprawiała, że czułem się bezpieczniej
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#314 Rozdział 314 Niebezpieczna aukcja
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#313 Rozdział 313 Noc namiętności i ukrytych planów
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026
Może Ci się spodobać 😍
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.












