Rozwód z mężem z powodu sekretu jego przyrodniej siostry

Rozwód z mężem z powodu sekretu jego przyrodniej siostry

Iris Wilson · Zakończone · 295.2k słów

411
Gorące
78.5k
Wyświetlenia
1.3k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Materac zaskrzypiał, gdy Blake przesunął się bliżej, jego usta wędrowały w dół do mojej szyi. Odpowiedziałam gorliwie, wydając dźwięk czystego pożądania.
Zatrzymał się, by spojrzeć mi w oczy. Pochyliłam się do niego, pragnąc więcej.
Kiedy zbliżał się, jego usta niemal dotykały moich—
Jego telefon zabrzęczał głośno. SMS od Claire: "Blakey, kiedy wracasz? Trochę się boję sama w szpitalu. Tęsknię za tobą."
Natychmiast jego zainteresowanie mną zniknęło.
Westchnęłam z rozczarowaniem. Claire, przyrodnia siostra mojego męża, znowu nas przerwała, tak jak wpychała się między nas przez ostatnie cztery lata.
Dopiero później odkryłam prawdę: Claire trafiła do szpitala z powodu pęknięcia ciałka żółtego po intensywnej aktywności seksualnej—z moim mężem, Blakiem.
Tym razem miałam już dość. NA PEWNO się rozwiodę.

Rozdział 1

Usiadłam na brzegu naszego łóżka, moje palce zawisły nad ekranem telefonu. Było już po dziewiątej wieczorem, a Blake wciąż nie wrócił do domu. Chciałam do niego napisać, ale coś mnie powstrzymywało. Cztery lata małżeństwa nauczyły mnie, że Blake Wright nie znosi nadmiernej troski.

Cichy stukot przerwał moje myśli.

"Proszę wejść," zawołałam, odkładając telefon.

Martha, jedna z naszych gospoś, pojawiła się z niepewnym wyrazem twarzy. "Pani, pani Wright trafiła do szpitala. Pan Wright poprosił, żebym przekazała, że powinna pani iść wcześniej spać. Powiedział, żeby na niego nie czekać."

Natychmiast się wyprostowałam. "Claire jest w szpitalu? Co się stało? Czy jest ciężko ranna?"

Martha poruszyła się niespokojnie, unikając mojego spojrzenia. "Pan Wright nie podał szczegółów, pani. Kazał mi tylko przekazać, że nie powinna pani dzisiaj jechać do szpitala."

Gdy drzwi się zamknęły, opadłam na poduszki. To nie był pierwszy raz, kiedy Blake wybrał Claire nade mną. Jego oddanie przyrodniej siostrze było stałym motywem w naszym małżeństwie.

Ojciec Blake'a poślubił Caroline, matkę Claire, gdy Blake miał piętnaście lat, a Claire zaledwie osiem. Blake podjął się roli dobrego brata, stając się jej obrońcą i powiernikiem. Codziennie odprowadzał Claire do szkoły, uczestniczył we wszystkich jej występach baletowych i groził każdemu chłopakowi, który odważył się do niej zbliżyć.

Sposób, w jaki Claire zawsze nazywała go "Blakey" z tym kokieteryjnym uśmiechem. Jak owijała swoje smukłe ramiona wokół jego szyi. Jak Blake, zazwyczaj zimny, miękł tylko dla niej.

Claire była okazem zdrowia, doskonałą tancerką baletową. Rzadko chorowała.

A co, jeśli między nimi naprawdę było coś niestosownego?

"Przestań," szepnęłam ostro do siebie. "Są rodzeństwem. Przyrodnim, ale jednak."

Około północy poddałam się i zrezygnowałam ze snu. Owinęłam się jedwabnym szlafrokiem i zeszłam na dół do kuchni po ciepłe mleko.

Usłyszałam, jak otwierają się drzwi wejściowe. Blake wrócił do domu.

Pobiegłam do holu, gdzie Blake odwieszał płaszcz. Nawet o tej późnej porze wyglądał nienagannie w swoim dopasowanym garniturze.

"Blake!" Owinęłam ramiona wokół jego talii. Sztywniał lekko, zanim odwzajemnił uścisk mechanicznie. "Jak się ma Claire? Co się jej stało?"

Blake odsunął się, jego wyraz twarzy był beznamiętny. "Dlaczego jeszcze nie śpisz? Jest prawie pierwsza w nocy."

"Nie mogłam zasnąć," przyznałam. "Martwiłam się. O was oboje."

Niebieskie oczy Blake'a zmiękły niemal niedostrzegalnie. "Nie ma potrzeby się martwić. Claire będzie dobrze."

Zbliżyłam się i pocałowałam go w usta. Przez chwilę Blake pozostał nieodpowiadający, ale potem, ku mojemu zaskoczeniu, odwzajemnił pocałunek. Minęły tygodnie, odkąd byliśmy intymni.

"Pomyślałam, że moglibyśmy pójść na górę," szepnęłam. "Do łóżka."

Ręce Blake'a zacieśniły się na chwilę na mojej talii, zanim skinął głową.

W naszej przyciemnionej sypialni poczułam przypływ pewności siebie. Gdy rozpięłam jego koszulę, pocałowałam jego szyję, wdychając znajomy zapach. Ręce Blake'a przesunęły się po moim ciele, wsuwając się pod jedwabną nocną koszulę.

Gdy Blake opuszczał mnie na łóżko, jego telefon zawibrował. Poczułam, jak zamarł.

"Zignoruj to," mruknęłam, przyciągając go z powrotem.

Ale Blake sięgnął po telefon. Patrzyłam, jak jego zwykle stoicka twarz się zmienia - zimno topniało, zastąpione szczerym uśmiechem. Wiedziałam, kto napisał, zanim jeszcze zobaczyłam nazwisko.

Claire.

Wiadomość była krótka, ale zdążyłam uchwycić jej sens: "Blakey, kiedy wrócisz? Trochę się boję sama. Tęsknię."

"Anna," powiedział, jego głos nagle zmęczony. "Przepraszam, ale jestem wyczerpany. Myślę, że muszę wziąć prysznic i się przespać."

Ciepło, które czułam chwilę wcześniej, zniknęło. "Oczywiście," powiedziałam, zmuszając się do uśmiechu. "Rozumiem."

Gdy Blake zniknął w naszej łazience, położyłam się na łóżku. Nigdy nie byłam wystarczająca. Nigdy nie byłam. Zwłaszcza w porównaniu do idealnej, cennej Claire.

Dźwięk bieżącej wody przyciągnął moją uwagę. Blake zazwyczaj brał szybkie prysznice, ale tej nocy woda płynęła znacznie dłużej. Zsunęłam się z łóżka i podeszłam do drzwi łazienki.

Otworzyłam je na tyle, żeby zajrzeć do środka. Przez zaparowane szkło wyraźnie widziałam sylwetkę Blake'a. Nie tylko się mył. Jego ręka poruszała się rytmicznie, gdy opierał się o marmurową ścianę, z głową odchyloną do tyłu.

Moja twarz zapłonęła z upokorzenia i wściekłości. Wolał zaspokoić się sam niż być ze mną? Po odrzuceniu moich zalotów? I zaraz po otrzymaniu wiadomości od Claire?

Zamknęłam drzwi cicho, a moje myśli zaczęły szaleć. Kawałki układanki zaczęły się układać w wzór, którego nie mogłam dłużej ignorować. Oddanie Blake'a dla Claire. Jego niechęć do intymności ze mną. Odmowa rozmowy o tym, co doprowadziło Claire do szpitala.

Coś między nimi było nie tak. Coś zakazanego. I byłam zdeterminowana, żeby dowiedzieć się dokładnie, co to było.

Gdy ocknęłam się z myśli, znalazłam się z powrotem na łóżku w głównej sypialni. Dźwięk bieżącej wody z łazienki zniknął, zastąpiony głośnym trzaskiem drzwi, gdy Blake wyszedł.

Jutro, zdecydowałam. Jutro pojadę do szpitala.

Poranek nadszedł z ostrym światłem wpadającym przez okna. Strona łóżka Blake'a była pusta i zimna.

Po szybkim prysznicu i starannym nałożeniu makijażu, ubrałam się w prostą, ale elegancką granatową sukienkę. Jeśli miałam zmierzyć się z tym, co czekało na mnie w szpitalu, chciałam wyglądać jak pełna sukcesów, pewna siebie pani Wright.

Zaparkowałam samochód na parkingu dla odwiedzających i udałam się do informacji. Szybki uśmiech i wspomnienie nazwiska rodziny pozwoliły mi uzyskać numer pokoju Claire bez żadnych pytań.

Zbliżając się do pokoju 437, zwolniłam kroku. Drzwi były lekko uchylone, a z wnętrza słychać było głosy—głęboki ton Blake'a i lżejszy, muzyczny głos Claire.

Ustawiłam się tak, żeby móc zobaczyć przez szczelinę bez bycia zauważoną.

Claire siedziała na łóżku szpitalnym, wyglądając jak zawsze nieskazitelnie. Trzymała rękaw marynarki Blake'a, patrząc na niego z uwielbieniem.

Do mojego pola widzenia wszedł lekarz z clipboardem. "Pani Wright, mam gotowe instrukcje wypisu. Jak wspomniałem, musi pani unikać forsownych czynności, w tym stosunków seksualnych, przez co najmniej trzy tygodnie. Pęknięta torbiel jajnika, zwłaszcza taka, która wymagała interwencji chirurgicznej, to nie jest coś, co można lekceważyć."

Złapałam oddech. Pęknięta torbiel jajnika? To była medyczna nagła sytuacja Claire?

Lekarz kontynuował, "Wiem, że młode pary mogą być chętne do powrotu do normalnych aktywności, ale ważne jest, żeby pozwolić ciału całkowicie się wyleczyć."

Czułam, jakby podłoga zapadła się pode mną. Lekarz myślał, że Blake i Claire są parą. I żadne z nich go nie poprawiło.

"Rozumiemy, doktorze," odpowiedział Blake, jego ręka nadal spoczywała na głowie Claire. "Zadbam o to, żeby przestrzegała wszystkich pana instrukcji."

Policzki Claire zaróżowiły się, a ona spuściła wzrok z zakłopotania. Wyraz twarzy Blake'a pozostał neutralny.

Cofnęłam się od drzwi, zakrywając usta dłonią, żeby stłumić okrzyk. To była prawda. Wszystko było prawdą. Blake i Claire byli związani. Związani seksualnie. Ciągła uwaga, późne noce, chłód wobec mnie—wszystko to teraz miało okropny, chorobliwy sens.

Moje podejrzenia nie były paranoją. Były intuicją.

Blake Wright, mój mąż od czterech lat, miał romans ze swoją własną przyrodnią siostrą.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.2k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

420.2k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.6k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.