
Samica Alfa
Anna Kendra · Zakończone · 41.0k słów
Wstęp
Mikalya 'Mink' Carnell jest jedyną Kobiecą Alfą w historii. Przeciwstawiając się naturalnemu porządkowi rzeczy, jest pierwszą kobietą, która założyła watahę zdominowaną przez samice. Nieustraszona i silniejsza niż nawet samiec Alfa, jest gotowa bronić swojej watahy przed każdym zagrożeniem. Ale kiedy dwie najpotężniejsze Alfy na świecie stają twarzą w twarz, czy rozpocznie się nowa wojna o dominację, czy też ulegną gwałtownej atrakcji, napędzającej największe pragnienie i pasję, jakiej oboje kiedykolwiek doświadczyli?
Rozdział 1
Punkt widzenia Rhysa
„Więc, Rhys,” Alpha Salim Ali z Arabii Saudyjskiej skrzyżował ramiona pod brodą i obdarzył mnie jednym z tych swoich nieco złośliwych uśmiechów. „Słyszałem, że wciąż nie znalazłeś swojej partnerki.”
„A to jest istotne dla naszej rozmowy, ponieważ…?” Uniosłem brwi na widok dwudziestodziewięcioletniego mężczyzny, który niedawno znalazł swoją partnerkę i teraz organizuje uroczystość na cześć swojej Luny.
„Och, daj spokój! Wszyscy wiemy, że jako Alfa najsilniejszej i największej watahy w Azji, potrzebujesz partnerki bardziej niż ktokolwiek z nas.” Salim zauważył. „Twoja wataha rozrosła się do czterystu wilków i Alfa sam nie może zarządzać wszystkim. Luna jest sercem watahy. Ludzie przychodzą do niej z problemami, których boją się powiedzieć Alfie.”
„Doskonale wiem, jaka jest rola Luny,” warknąłem na Salima. „Wezmę partnerkę, gdy nadejdzie właściwy czas. Dziękuję za zaproszenie na twoją Ceremonię Związku, Salim, ale obawiam się, że nie będę mógł przybyć. Gratulacje raz jeszcze, już wysłałem ci prezent. I zobaczymy się podczas następnego Szczytu.”
„W porządku, do zobaczenia.” Z tymi słowami rozłączyłem transmisję wideo na moim telefonie.
Wiem, że byłem niegrzeczny, ale będąc Alfą największej i najsilniejszej watahy w Azji, nie mogłem sobie pozwolić na jakiekolwiek słabości. To prawda, że moja wataha znacznie się rozrosła i jest też rosnące poczucie niepokoju wewnętrznego, które tylko Luna może rozwiązać, ale po prostu nie mogę sobie pozwolić na wybór byle kogo jako mojej partnerki. Moja Luna musiała być na tyle silna, by utrzymać moją watahę w całości i stłumić wszelkie bunty wewnątrz lub na zewnątrz watahy, nawet podczas mojej nieobecności. A w rzeczywistości nie znalazłem jeszcze żadnej z moich potencjalnych partnerek.
Wilki mają wiele potencjalnych partnerek. To wilk decyduje, czy ktoś jest 'zdolny' do bycia z nami, czy nie. Bardzo możliwe, że wilczyca poczuje pociąg do dominującego wilka, ale wilk może jej nawet nie zauważyć. Oboje muszą się 'zaakceptować', by stać się prawdziwymi partnerami. Wilki prawie zawsze łączą się z wilkami, a ta teoria dotyczy wszystkich rodzajów zmiennokształtnych. Natura zdaje się lubić utrzymywanie nas w czystości rasowej. Ale jedynymi wyjątkami są ludzie. Zmiennokształtni wielokrotnie łączyli się z ludźmi, ale takie połączenia nie są zbyt powszechne. Zazwyczaj nie jest to połączenie zmiennokształtnych, ponieważ ludzie są znacznie słabsi w porównaniu do nas.
Wilki na tym kontynencie były mniejsze niż normalnie, a będąc potomkami tego rodowodu, nasze wilki były również małe w porównaniu do wilków w zachodnim świecie. Ale to, czego brakowało nam w rozmiarze, nadrabialiśmy naszą dziką siłą i szybkością. Szczególnie dbam o to, aby każdy członek mojej watahy był dobrze wyszkolony zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Jako wilki pustynne byliśmy z natury dzicy i dominujący, ale to nie dawało nikomu powodu do zaniedbywania treningu. Każdy, kto by to zrobił, znalazłby się samotnie w bezkresnych piaskach Wahiba.
Moja wataha była zlokalizowana w Arabii Saudyjskiej, na południe od Nizwy, na skraju pustyni Wahiba. Miejsce to nazywa się 'Jever', co w hindi oznacza klejnoty. Moja wataha jest znana jako WildRain.
"Co się stało tym razem?" Zapytał mój Drugi, mój Beta, Zyane Hudson.
Podniosłem wzrok znad papierów na biurku, gdy wszedł do mojego biura i usiadł na krześle naprzeciwko mnie. Zyane miał około 185 cm wzrostu, co było stosunkowo niskie w porównaniu do moich 190 cm. Miał czarne włosy i ciemnobrązowe oczy. Jego włosy były dłuższe od mojego wojskowego cięcia, a on też miał lekki wąs, z którego, szczerze mówiąc, był cholernie dumny.
"Salim się wydarzył," warknąłem nisko w gardle, dźwięk bardziej zwierzęcy niż ludzki.
"Ach!" powiedział z uśmiechem pełnym zrozumienia, "Biedny szef znów dostał wykład o Lunie?"
Warknąłem ponownie. Tak, to dokładnie był mój problem. W ciągu ostatnich kilku lat wszyscy wydają się dawać mi rady na temat znalezienia przeklętej Luny! Miałem tylko trzydzieści dwa lata, co w wilkołaczych kategoriach nie było jak bycie nastolatkiem. Nigdzie się nie wybierałem w najbliższym czasie, a te wszystkie rozmowy o znalezieniu Luny tylko podsycały zainteresowanie wśród wilczyc, które teraz uważały, że mają prawo oczekiwać więcej niż zwykłej przygody na jedną noc i naciskały na mnie o pierścionek. Cholera!
Nie potrzebowałem kobiet, które próbowałyby mnie uwieść tylko po to, by zostać następną Luną. Nie potrzebowałem kobiet, które trzepotałyby rzęsami i robiły wszystko, co im powiem, z pochylonymi głowami. Potrzebowałem kogoś, kto zadba o watahę, zaopiekuje się moimi wilkami i będzie je pielęgnować, ale co najważniejsze, potrzebowałem kogoś z iskrą, ogniem, który byłby wyzwaniem. Tak, wyzwanie. Tego właśnie potrzebowałem. Kogoś, kto sprawi, że będę musiał "zasłużyć" na ich względy, a nie podda się tak łatwo. Niestety, dominujące samice są bardzo rzadkie w naszej hierarchii. A te grupies były jak marionetki, próbujące przyciągnąć moją uwagę, żebym mógł z nimi robić, co chciałem.
"Jakieś wiadomości? Gdzie jest Jakia? I czy Mehul wrócił już z placu budowy?" zapytałem go o członków watahy, którzy byli pod dowództwem Zyane'a jako żołnierze. Musiałem odciągnąć myśli od dramatu. "Jakieś inne wiadomości, o których powinienem wiedzieć?"
"Jakia patroluje zewnętrzne perymetry w nocy, żeby nie złapać niepotrzebnej opalenizny," prychnął, a potem dodał, "Kobieta jest utrapieniem, ale jest też cholernie dobrą żołnierką. Mehul jest z Erikiem, żeby sfinalizować umowę budowlaną z prezesem MegaMart o sprzedaży naszych daktyli w ich sklepach. I tak... jest... kilka wiadomości."
"Co z tymi długimi przerwami?" zapytałem Zyane'a, który jest moim przyjacielem od dzieciństwa. Jego ojciec był Betą, kiedy mój ojciec był Alfą, i dorastaliśmy razem, jak papużki nierozłączki. Nic nie było w stanie nas rozdzielić, a ponieważ znamy się tak długo, potrafimy odczytywać swoje myśli bez potrzeby werbalnej czy telepatycznej komunikacji przez łącze umysłu watahy. Dlatego wiedziałem, że coś jest na rzeczy.
"Alpha Devon Solomon i Alpha Aiden Morgan zadzwonili. Chcą odbyć z tobą wideokonferencję," odpowiedział, ale jego ramiona były napięte, bo rzadko się zdarzało, by dwie najbardziej znane watahy chciały wspólną wideokonferencję. Nie zrozum mnie źle, trzymali się razem, ale jednocześnie byli chciwymi i żądnymi władzy draniami, każdy próbował złapać okazję, zanim drugi się o niej dowiedział.
"Połącz," powiedziałem, czując napięcie w ramionach. To nie mogły być dobre wieści.
Zyane uruchomił laptopa stojącego na moim biurku i podłączył go do dużego ekranu plazmowego na przeciwległej ścianie, tak że patrzyłem prosto na ekran. Po dostosowaniu kamery internetowej i urządzeń dźwiękowych przystąpił do nawiązania połączenia. Kilka krótkich sekund później ekran podzielił się na dwie części i pojawiły się twarze dwóch Alf.
Devon miał jasną cerę i typowo "ładne" rysy twarzy, dopełnione blond włosami i niebieskimi oczami; podczas gdy Aiden miał skórę w kolorze mocha, czarne włosy i ciemnobrązowe oczy. Oboje byli równie potężnymi, dominującymi wilkami, a ich watahy były jedynymi obecnymi w Chinach. Osobno ich watahy nie dorównywały mojej sile, ale gdyby kiedykolwiek połączyli siły, staliby się najsilniejszą watahą na świecie, z prawie sześciuset wilkami pod ich dowództwem. Na szczęście byli zbyt egoistyczni, by podporządkować się sobie nawzajem, więc ich zjednoczenie było mało prawdopodobne.
"Chcieliście konferencji?" zapytałem, unosząc brwi, chcąc jak najszybciej to załatwić. Oprócz tego, że byli żądni władzy i przebiegli, ci dwaj także uwielbiali kłócić się jak stare małżeństwo, co było najbardziej nieprzyjemnym widowiskiem, jakie miałem okazję oglądać.
Nie miałem wątpliwości, że w grę wchodziła jakaś kobieta. Oboje byli również wielkimi kobieciarzami, a rywalizacja między nimi była niekończąca się. Zwykle skarżyli się mi osobno; nigdy razem, jak robili to teraz.
"Chcieliśmy... cóż... mamy pewne wieści do przekazania…" powiedział Devon niepewnie.
Zmarszczyłem brwi. To zdecydowanie nie zwiastowało nic dobrego. "Mówcie."
„Wiesz, że mamy naszych szpiegów na granicy z Chinami, żeby upewnić się, że nie ma tam żadnych buntowników ukrywających się w nietypowych miejscach?” zapytał mnie Aiden.
„Tak” odpowiedziałam, „Zostawiłam to tobie do załatwienia. Nie mów mi, że zawiodłeś w swojej misji?” Moja złość wzrosła na samą myśl. Mamy już wystarczająco dużo problemów, nie potrzebujemy jeszcze więcej z Indii, które przechodzą przez Chiny.
„Nie,” zawahał się, więc Devon przejął za niego, „Mieliśmy doniesienia o kilku wilkach widzianych w Środkowych Himalajach... więc ich śledziliśmy.”
„Wilki w Środkowych Himalajach? Ale wilki zazwyczaj występują w południowych lub Mniejszych Himalajach, nie w Pir Panjal,” powiedziałam zdezorientowana.
„Dlatego śledziliśmy je, wysyłając za nimi niektórych z naszych najlepszych szpiegów. Nawet utrzymywaliśmy połączenie mentalne, żeby wiedzieć, co znajdą, ale…” Aiden przerwał, a potem, „…ale z ośmiu wilków, które wysłaliśmy... żaden nie wrócił. Straciliśmy z nimi całkowity kontakt kilka minut temu.” Devon dokończył.
Poczucie grozy osiadło w moim żołądku. Szpiedzy są specjalnie szkoleni, by wytrzymać każdy rodzaj trudności. Tajfuny, tornada czy lawiny… byli szkoleni, by przetrwać je wszystkie. Fakt, że ośmiu z nich zaginęło jednocześnie bez żadnej wskazówki o katastrofie naturalnej, nie był żartem.
„Ale,” powiedział Devon, „Ostatni obraz, który otrzymaliśmy przez połączenie mentalne… zanim… Boże, nawet nie wiem, czy oni wciąż żyją... połączenie jest całkowicie ciche!” Zakrztusił się. Rozumiałam, przez co przechodził; szpiedzy byli znakomitymi wojownikami, ale co więcej, to była utrata kilku członków stada, która bolała najbardziej. Stado było rodziną. Stado było ponad wszystkim.
„Co widzieli?” ponagliłam; to nie była tylko ciekawość; chodziło o wykrycie nowych zagrożeń.
To Aiden dokończył to zdanie. „Ostatnia rzecz, którą nasi szpiedzy zobaczyli przed zerwaniem więzi… to był biały wilk.”
Biały wilk:
Czerwień.
Pod jego łapami. Na ziemi.
Ciekła czerwień.
Gorąc palił śnieg, chociaż nie na tyle, by go stopić, wciąż zacierał czystość ziemi, na której stał wilk.
Ludzka strona chciałaby przesłuchać intruzów, ale wilk nie rozumiał rozsądku, wierzył w najsurowszy rodzaj osądu. Znał tylko zabijanie. By chronić swoich.
Martwi.
Zanim zdążyli zrozumieć, co się dzieje, wszyscy ośmiu leżeli na ziemi, tonąc we własnej krwi.
Temperatura spadła. Śnieg zaczął padać ponownie, intensywnie.
W ciągu kilku godzin nie będzie śladu po krwi i makabrze, ani po ciałach.
Wszystko, co pozostanie, to czysty, nieskazitelny śnieg.
I wilk, równie biały jak ziemia, na której stał.
Biały wilk, najbardziej przerażający wilk na świecie.
Ostatnie Rozdziały
#33 Wbrew przeciwnościom
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#32 Lista kontrolna część 2
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#31 Lista kontrolna część 1
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#30 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#29 Rozdział 29: Powrót do domu
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#28 Rozdział 28: Znalezienie drogi
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#27 Rozdział 27: Opakowanie
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#26 Rozdział 26: Krótkie spotkanie
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#25 Rozdział 25: Wygrana bitwa
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#24 Rozdział 24: Cała część planu
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.












