Sprzedana Mojemu Ukochanemu Królowi Wampirów

Sprzedana Mojemu Ukochanemu Królowi Wampirów

Bella Moondragon · W trakcie · 188.9k słów

1.2k
Gorące
40.3k
Wyświetlenia
1.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Jest moja, to mój obowiązek."


Alice - Punkt Widzenia

Nie mogę uwierzyć, że to już jej czas. Moja matka, dobra kobieta, leży w ozdobionej cedrowej trumnie.

Mój ojczym, trzyma się za klatkę piersiową, w bólu, którego wiem, że nie czuje. Dzień przed jej śmiercią, uderzył moją matkę w twarz i nazwał ją "bezwartościową suką."

Chciał tylko jej pieniędzy.


Kiedy byłam w samochodzie. Zwracam oczy w stronę okna i patrzę, jak cmentarz znika z widoku.

Wtedy go zobaczyłam.

Mężczyzna, wysoki, ubrany na czarno. Jest blady, prawie luminescencyjny. Jego ciemne włosy są gładko zaczesane do tyłu. Podnosi głowę i patrzy prosto na mnie.

Czuję, że patrzy prosto w moją duszę.


Rhys - Punkt Widzenia

Nigdy nie powinienem był zabrać tej dziewczyny.

Ten cholerny ojczym to koszmar, hazardzista, zasługuje na śmierć.

Ten drań powiedział, "Proszę, panie Severin. Przynajmniej ją zobacz. Byłem pewien, że nauczyłem ją umiejętności, jest jak jej matka, no, zawsze jest jeszcze sypialnia."

"Zamknij się!!" Nie mogę znieść jego obrzydliwego głosu.

"Panie, ona nie jest warta dwóch milionów dolarów." Mój człowiek doradza.

Prawda jest taka, że od chwili, gdy po raz pierwszy zobaczyłem ją na pogrzebie jej matki, czułem do niej jakieś przyciąganie. Smutny wyraz w jej oczach mógłby złamać serce każdemu.

Nie mogłem jej zostawić, w końcu. Nie z tym draniem.

"To mój obowiązek, nie mogę się oprzeć."

Ukrywaliśmy się w tym świecie tak długo.

Zawsze byłem dumny z pełnej kontroli nad sobą, ale nawet ja zacząłem ślinić się, gdy zapach jej słodkiej krwi wypełnił moje płuca.


Alice
Po śmierci mojej matki, mój świat się rozpadł. Mój ojczym nie tylko ukradł moje dziedzictwo - sprzedał mnie mężczyźnie, któremu był winien pieniądze. Teraz mieszkam w rezydencji na skraju klifu, otoczona przez obcych, którzy mówią zagadkami i znikają w nocy. Mój nowy opiekun, Rhys Severin, jest zimny, niewiarygodnie przystojny i całkowicie nieprzenikniony. Ale gdy w Duskmoore House zaczynają dziać się dziwne rzeczy, nie mogę pozbyć się uczucia, że coś mrocznego mnie obserwuje... i że Rhys może ukrywać więcej niż tylko sekrety za tymi srebrnymi oczami.

Rhys
Przyjęcie Alice Heathe miało być interesem. Spłata długu. Ale od momentu, gdy przekroczyła próg mojego domu, poruszyła coś, co było we mnie martwe od dawna. Coś niebezpiecznego. Ukrywałem swoją naturę przez wieki, ale im dłużej Alice jest pod moim dachem, tym trudniej jest ignorować pragnienie - jej krwi i jej ciała. Nie należy do mojego świata cieni i sekretów... ale los może nie dbać o to, czego chce którykolwiek z nas.

Rozdział 1

Alice

Nie mogę oderwać wzroku.

Ksiądz stoi za ziejącą dziurą, do której zaraz zostanie opuszczona trumna mojej matki. Jego głos jest monotonnym dronem smutku, którego nie potrafię nawet zrozumieć. Wokół mnie słychać pociąganie nosem, gdy przyjaciele mojej matki i członkowie rodziny mojego ojczyma opłakują odejście Sarah Voss. Ale ja nie mogę przestać wpatrywać się w tę skrzynię, tę, w której leży. Tę, w której będzie leżeć na zawsze.

Kolejna łza pojawia się, spływając bezgłośnie po moim policzku. Jak inne, nie wycieram jej. W przeciwieństwie do dramatycznych płaczów wokół mnie, mój smutek jest prawdziwy. Ból w mojej piersi jest tak głęboki, że czuję, jakby moje serce miało zostać rozdarte na pół. Próbuję wyobrazić sobie jej twarz taką, jaką była w zeszłym tygodniu, kiedy grałyśmy razem na pianinie, ale wszystko, co widzę, to blada reprezentacja jej, na którą patrzyłam dzisiaj rano, gdy ten sam ksiądz mówił w kaplicy za mną o tym, że Bóg zabiera nas tylko wtedy, gdy nadejdzie nasz czas.

Nie wiem, jak to mogło być jej czas. Moja matka miała zaledwie czterdzieści dwa lata. Była aktywna i zdrowa. Była dobrą kobietą, taką, jaką dzieciom mówi się, że powinny starać się być. Teraz leży w ozdobionej cedrowej trumnie, z rozcięciem na brzuchu spowodowanym wypadkiem samochodowym ukrytym pod warstwami niebieskiej tafty, a ból na jej twarzy zamaskowany jest grubą czerwoną szminką w odcieniu, którego nigdy nie posiadała, i niebieskim cieniem do powiek, który graniczy z kiczowatością.

W końcu ksiądz kończy swoje żałobne przemówienie. Chociaż jego słowa wydawały się szczere, mogłyby równie dobrze dotyczyć ostatniej osoby, którą wysłał na spotkanie z ich Stwórcą. Mógłby je równie dobrze użyć jutro. Nie znał mojej matki. W rzeczywistości, gdybym oderwała wzrok od trumny i rozejrzała się po ziemi, odważyłabym się powiedzieć, że nikt tutaj jej nie znał – nawet jej mąż.

Nikt nie znał Sarah Elizabeth Wilson Heathe Voss tak, jak ja. I teraz, nikt już nigdy nie pozna.

Jęki i szlochy nasilają się, gdy trumna jest opuszczana do ziemi. Obok mnie Henry, mój ojczym, ściska się za pierś, zgięty w bólu, którego wiem, że nie odczuwa. To akt, sposób na zyskanie współczucia od tych, którzy mogą na niego patrzeć. Nie jest mu obce robienie wszystkiego, co może, aby spróbować zmanipulować tłum, by uwierzył, że jest głęboko zmartwiony, gdy zaledwie dzień przed jej śmiercią uderzył moją matkę w twarz i nazwał ją „bezwartościową suką”.

Odrywam wzrok od ozdobnej trumny, gdy znika pod powierzchnią, i patrzę na niego. Jego oczy są przekrwione, ale to może być od alkoholu. Łzy wyglądają na prawdziwe, ale nie są z serca. Nigdy nie kochał mojej matki; chciał tylko jej pieniędzy. Kiedy mój ojciec umarł, zostawił znaczny majątek. Teraz, gdy matki już nie ma, wszystko przypadnie jemu. W rzeczywistości nie zdziwiłabym się, gdyby za chusteczką, którą zasłania twarz, krył się wilczy uśmiech.

Ksiądz przywołuje rodzinę, aby rzucili róże na grób mojej matki. Henry bierze mnie za ramię, jakbyśmy byli ojcem i córką, i prowadzi mnie naprzód. Wyciągamy czerwone kwiaty z wazonu i stajemy z palcami na krawędzi przepaści. Nie widzę jej uśmiechniętej twarzy pod wiekiem trumny – widzę tylko karykaturę, którą z niej zrobili. Rzucamy nasze róże, a one lądują z głuchym stukotem na cedrowym wieku, które odbija się echem z dołu i rozprasza na wietrze.

Z głębokim oddechem pozwalam Henry'emu odprowadzić mnie od matki w stronę czarnej limuzyny, która zabierze nas z powrotem do rezydencji, którą kupił kilka lat temu – za pieniądze mojego ojca. Ciągnę nogi, nie dlatego, że chcę zostać na cmentarzu, ale dlatego, że nie chcę zamknąć się w pojeździe z nim. Nie chcę wracać do ogromnego domu, który wydaje się całkowicie pusty bez jej śmiechu.

Nie chcę zostawić jej w ciemnej dziurze w ziemi, przykrytej sześcioma stopami ziemi – i garstką umierających róż.

Gdy tylko kierowca zamyka za nami drzwi, Henry rechocze, kręcąc głową. „Cóż, cieszę się, że to już za nami.” Ociera nos chusteczką, na której moja matka wyhaftowała jego inicjały w zeszłą wiosnę, i wciska ją do kieszeni marynarki, jego oczy wędrują po mojej twarzy. „Otrzyj te łzy, Alicjo. Nie ma sensu płakać za nią. To jej nie wróci.”

Zamiast sięgnąć, by otrzeć moją zapłakaną twarz, odwracam wzrok ku oknu i patrzę, jak cmentarz znika z widoku.

Wtedy go widzę.

Mężczyzna, wysoki, ubrany na czarno, jak prawie wszyscy inni, stoi na obrzeżach tłumu, który powoli rozchodzi się wokół grobu mojej matki. Nie widzę jego twarzy z tej odległości, ale jest blady, niemal luminescencyjny. Jego ciemne włosy są zaczesane do tyłu. Muszę się wysilić, by utrzymać na nim wzrok, gdy skręcamy na zakręcie drogi. Tuż zanim znika z mojego pola widzenia, podnosi głowę i patrzy prosto na mnie, a choć jest przynajmniej dwieście stóp dalej, a ja za przyciemnionym oknem, czuję, jakby patrzył prosto w moją duszę.

Dreszcz przechodzi mi po plecach i odwracam wzrok, modląc się, aby nigdy więcej go nie zobaczyć.

Obok mnie, Henry rzuca paskudny komentarz, że dobrze, że nie zapraszamy ludzi po pogrzebie. Ostatnią rzeczą, jaką chce robić, to dalej udawać przed wszystkimi, szlochając i bełkocząc. „To naprawdę żałosne,” mruczy.

Nie mówię nic, tylko ponownie kieruję wzrok za okno, bezmyślnie bawiąc się pasmami blond włosów w tym samym odcieniu co włosy mojej matki. I jakby niebiosa same płakały za moją stratą, niebo otwiera się, a ulewa bębni o szybę, drzewa, cmentarz, częściowo zakopaną trumnę – ale nie moją matkę. Nie, ona już nigdy nie poczuje deszczu.

A ja już nigdy nie poczuję jej, ani miłości takiej jak jej.

Deszcz pada mocniej, zamazując świat na zewnątrz, aż wydaje się, że płacze razem ze mną. Obok mnie, milczenie Henry'ego jest ciężkie, niebezpieczne. Znam to spojrzenie w jego oczach – burza w nim tylko czeka, by wybuchnąć. Przykładam czoło do zimnej szyby. Dom, do którego zmierzamy, nie jest domem, to klatka.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.3m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.4m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

612.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

415.2k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

662.5k Wyświetlenia · W trakcie · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

416.6k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

992.5k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.7m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi

Accardi

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Udawana Randka z Ulubionym Hokeistą Mojego Byłego

Udawana Randka z Ulubionym Hokeistą Mojego Byłego

501.9k Wyświetlenia · W trakcie · Miss Anonymous
"Wyobraź to sobie, Em. Jego była narzeczona... spotyka się z jego ulubionym hokeistą."


Zane i ja byliśmy razem przez dziesięć lat. Kiedy nie miał nikogo, trwałam przy jego boku, wspierając jego karierę hokejową, wierząc, że po wszystkich naszych trudach zostanę jego żoną i jedyną osobą przy jego boku. Ale po sześciu latach randkowania i czterech latach narzeczeństwa, nie tylko mnie zostawił, ale siedem miesięcy później otrzymałam zaproszenie... na jego ślub! Jakby tego było mało, miesięczny rejs weselny jest tylko dla par i wymaga osoby towarzyszącej. Jeśli Zane myśli, że złamane serce uczyniło mnie zbyt nieszczęśliwą, aby ruszyć dalej, to się mylił! Nie tylko uczyniło mnie to silniejszą... uczyniło mnie na tyle silną, by ruszyć dalej z jego ulubionym złym chłopcem hokeistą, Liamem Callowayem.
Ukochana Luna Lykaniego Króla

Ukochana Luna Lykaniego Króla

175.4k Wyświetlenia · Zakończone · Jasmine S
Król spętany żądzą władzy, dziewczyna naznaczona przez los i więź dusz tak potężna, że potrafi rzucić całe królestwo na kolana.

Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.

Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.

To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.

Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.

Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.

Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.

Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?

Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.

Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.