
Święci Diabła - Priscilla
amy worcester · W trakcie · 212.8k słów
Wstęp
Leo dorastał w rodzinach zastępczych, obserwując Świętych i wiedział, że to jest to, co chce robić. W dniu swoich osiemnastych urodzin dołączył do Gwardii Narodowej i udał się do domu macierzystego Diabelskich Świętych. Kiedy poszedł z wiceprezesem do Szopy, spotkał kobietę, którą wiedział, że poślubi. Musiał tylko poczekać, aż będzie wystarczająco dorosła.
A potem, aż zdecyduje, że to on jest tym, kogo chce.
Kiedy inny mężczyzna wchodzi w ich życie, Leo musi zaznaczyć swoje terytorium i upewnić się, że ten drugi mężczyzna wie, że nie zamierza się dzielić. Poliamoria może działać dla rodziców Priscilli, ale nie jest opcją dla Leo. Ten drugi mężczyzna musi się nauczyć, żeby się wycofać.
Priscilla czuje się uwięziona między tym, co zna, a tym, czego pragnie. Po śmierci matki czuje się pchana w jedną stronę. Ale jedno wydarzenie zmusza ją do wyboru między dwoma mężczyznami. Wie, że niezależnie od podjętej decyzji, ktoś będzie cierpiał. I mogą stracić życie.
Rozdział 1
Zrobisz, co ci każę, kiedy ci każę, nie będziesz zadawać pytań i zamkniesz ten swój cholerny pysk. Jeśli masz jakieś pytania lub uwagi, trzymaj je dla siebie. – Brute
Ken nienawidził swojego życia w tej chwili.
Był na rękach i kolanach z małą szczoteczką do szorowania, czyszcząc coś, czego tylko Bóg wiedział, co to było, z podłogi w łazience. Mężczyźni byli obrzydliwi. A większość mężczyzn, którzy byli tutaj od ostatniego czyszczenia tej podłogi, nie umiała celować.
Mógł tylko mieć nadzieję, że minęło naprawdę, naprawdę, naprawdę dużo czasu od ostatniego czyszczenia tej podłogi.
To musiało być to.
Może podłoga nie była czyszczona od czasu, gdy klub został zbudowany w latach siedemdziesiątych. Tak, po prostu zignoruje fakt, że cztery miesiące temu pomagał kłaść linoleum. Jedyne, co jego umysł musiał wiedzieć, to że budynek był stary, mężczyźni nie umieli celować i za nieco ponad sześć miesięcy zdobędzie pełną naszywkę.
Z pewnością nie musiał myśleć o tym, co do diabła było tym brązowawym glutem w rogu. Chwytając szpachelkę, zdrapał ostatni kawałek gluta i wrzucił go do pięciolitrowego wiadra. Dźwięk, jaki wydał, uderzając i chlupocząc o plastikową torbę na śmieci, sprawił, że prawie zwymiotował.
Jeśli zapach podłogi był zły, to smak, który wtargnął do jego ust, był jeszcze gorszy. Znowu prawie zwymiotował, a jeszcze więcej smaku wtargnęło do jego ust. Patrząc na miskę toalety, odrzucił ją jako opcję miejsca, w którym mógłby stracić śniadanie.
Wiaderko przed nim nigdy nawet nie było na liście.
„Prospekt,” zagrzmiał głos z drzwi.
Patrząc przez ramię, zobaczył, że Ryder patrzy na niego z ponurą miną. Wysoki mężczyzna był szczupły i umięśniony, ale nie przesadnie. „Co?”
„Przepraszam?” Ryder uniósł brew, a Ken zaklął pod nosem, zdając sobie sprawę, że schrzanił sprawę. „Wiem, że nie zapytałeś mnie co bez wstania i zwrócenia się do mnie z należnym szacunkiem.”
Z kolejnym cichym przekleństwem pod nosem, Ken wstał i stanął przed starszym bratem z naszywką. „Przepraszam, panie. W czym mogę pomóc, panie?”
„Dużo lepiej,” Ryder uśmiechnął się złośliwie. „Prezes chce cię widzieć.”
„Dziękuję, panie,” powiedział Ken, patrząc, jak drugi mężczyzna odchodzi.
Spojrzał na wiadro i ponownie prawie zwymiotował. Ręka powędrowała do jego krótkich włosów, ale zatrzymał się w ostatniej chwili, zanim ręka, pokryta środkiem czyszczącym i rzeczami, o których wolałby nie myśleć, dotknęła jego głowy i włosów.
Opuszczając rękę, otrząsnął się i wyszedł z łazienki. Dziewczyny klubowe utrzymywały czystość w drugiej łazience, ale odmawiały sprzątania tej dla mężczyzn. Teraz wiedział dlaczego.
Idąc korytarzem, dotarł do drzwi Brute'a i ostrożnie zapukał czystym knykciem. „Ryder powiedział, że mnie potrzebujesz, panie.”
„Jak tam łazienka?” Brute uśmiechnął się do niego.
„Jest obrzydliwa, panie,” przyznał młodszy mężczyzna.
Ciemne mahoniowe oczy zabłysły rozbawieniem, zanim stwardniały. „Zapamiętaj to następnym razem, gdy twój mózg zdecyduje się wyłączyć. Muszę przekroczyć granice stanu i załatwić kilka spraw osobistych. Kiedy skończysz łazienkę, skontaktuj się ze Scrapperem, powie ci, co robić dalej.”
„Tak jest, panie,” Ken skinął głową.
„I załóż to na swoją kamizelkę,” Brute rzucił długą, wąską czarną naszywkę swojemu prospektowi, przechodząc obok i wyprowadzając młodszego mężczyznę z biura.
Ken wyszedł z biura i spojrzał na naszywkę, podczas gdy prezes zamykał drzwi. To była tabliczka z napisem LEO w białych literach.
„Leo?” zapytał, patrząc na starszego mężczyznę.
Brute stuknął palcem w swoją głowę, idąc w stronę drzwi wejściowych. „Za twoje cętki lamparta, ale Leo jest krótsze.” Zatrzymując się przy drzwiach, by chwycić kask i klucze do swojego motocykla, spojrzał na kilku braci, którzy byli w barze. „I nie jestem pewien, czy wszyscy,” skinął głową w stronę baru, „potrafiliby nawet przeliterować lampart.”
„Pieprz się, prezesie!” zawołał Bam Bam z śmiechem. „Potrafię przeliterować lampart.”
„To mówi facet, którego imię to dosłownie trzy powtarzające się litery,” Kix zaśmiał się.
„Łazienka skończona?” Scrapper zapytał od stołu, przy którym siedziała czwórka braci.
Ryder roześmiał się, rozdając nową rękę kart pozostałym trzem braciom z naszywkami. „Nie wyglądało na to.”
„Nie, proszę pana,” przyznał nowo mianowany Leo.
„Skończ to,” doradził syn prezydenta i wiceprezydent.
Leo skinął głową i ruszył w stronę korytarza.
„Gdzie, do cholery, idziesz?” Scrapper krzyknął.
Leo wskazał na korytarz, „Dokończyć łazienkę.”
„Masz tak mało szacunku do mnie i moich braci, że po prostu odejdziesz bez pozwolenia?” wiceprezydent zażądał.
„Ach, żeby znów być młodym i głupim,” Bam Bam zaśmiał się.
„Cholera,” zgodził się Ryder, „Chciałbym być młodym bez tylu cholernych bóli.”
„Czy mogę odejść, proszę pana?” Leo zapytał, tłumiąc swój sarkastyczny komentarz.
Scrapper odprawił go machnięciem ręki, podnosząc swoje karty.
„Hej, kandydacie!” Kix zawołał. „Użyj bandany jako maski, będzie łatwiej.”
„Dzięki,” Leo uśmiechnął się do stołu i na szczęście zatrzymał się, zanim odszedł. „Chciałem powiedzieć, dziękuję, proszę pana.”
Uśmiechając się, ruszył na górę do swojego pokoju, gdzie znalazł bandanę w górnej szufladzie. Wracając na dół, zawiązał czerwoną tkaninę wokół dolnej części twarzy. Wchodząc do łazienki, złapał swoje odbicie w lustrze i zrobił sobie gesty pistoletów palcami.
Teraz, gdy już nie nienawidził swojego życia ani nie próbował wstrzymywać oddechu, żeby nie zemdleć na najbrudniejszej podłodze w historii podłóg, łazienka wydawała się bardziej znośna. Spryskał grudę w rogu, zanim zeskrobał resztę i wrzucił ją do wiadra.
Z gloopem z podłogi i w wiadrze, Leo wrócił do szorowania podłogi. Zajęło mu trochę czasu, aby wszystko wyszorować, zanim użył szmatki do czyszczenia i przetarł wszystko. Nie było ratunku dla szmatki warsztatowej, która była czerwona, gdy zaczynał, więc wrzucił ją do wiadra.
Cztery miesiące temu pomógł LJ położyć płytki linoleum na podłodze. A przez pomoc, miał na myśli, że zrobił to, podczas gdy LJ siedział w korytarzu i nadzorował. Jego nadzór polegał na tym, że co jakiś czas spoglądał na grę na telefonie, żeby poinformować kandydata, że dobrze sobie radzi.
I jeszcze częściej, żeby kazać mu poprawić kafelek.
Ponieważ to on położył płytki, a raczej pomógł bratu z naszywką położyć płytki, Leo wiedział, że baza była biała z czarnym wzorem. Kolor off-white oznaczał, że podłoga nadal nie była czysta.
Wylewając prawie czarną wodę z miski do zlewu, umył miskę, a potem szczotkę do szorowania. Napełnił miskę wodą i środkiem czyszczącym, a potem szorował podłogę. Ponownie. I jeszcze raz.
Wreszcie była czysta, więc przeszedł do czyszczenia reszty łazienki. Toaleta, pisuar i umywalka lśniły, a ściany i szafki były na tyle czyste, że można było nałożyć nową warstwę farby. Wiedział, że to będzie następne; Scrapper powiedział mu to ostatnim razem, gdy przyszedł korytarzem, żeby sprawdzić mężczyznę tylko kilka lat młodszego od siebie.
Wreszcie zadowolony z pracy, wrócił do baru i znalazł tę samą czwórkę braci nadal grających w pokera.
„Skończyłeś?” Scrapper zapytał, nie podnosząc wzroku znad kart przed sobą.
„Tak, proszę pana.”
„Idź się umyć, pójdziesz ze mną do Shack,” rzucił kilka kart i wskazał na dwie kolejne. „Kandydacie, znasz swoje imię?”
„Leo.”
„Odpowiesz, jeśli cię tak zawołamy.”
„Tak, proszę pana,” Leo powiedział i poprosił o pozwolenie na odejście, które szybko otrzymał.
Tuż przed swoim pokojem, jedna ze staruszek zatrzymała go. „Wiesz, gdzie popełniłeś błąd?”
„Nie, proszę pani.”
Skinęła głową, „Bev jest zamężna, jest staruszką, nie jedną z dziwek. Jeśli chcesz ją przelecieć, musisz zrobić jedną z dwóch rzeczy. Trzymać to w tajemnicy. Albo mieć pozwolenie jej męża.”
„Dziękuję, Mitzi,” uśmiechnął się.
Uśmiechając się, poradziła, „Wykazuj inicjatywę, rób to, co trzeba. Nie czekaj na rozkazy.”
Ostatnie Rozdziały
#199 199 - Sneak Peek: Mia
Ostatnia Aktualizacja: 6/25/2026#198 198 - Sneak Peek: Mia
Ostatnia Aktualizacja: 6/25/2026#197 197 - Ciasta Trigga
Ostatnia Aktualizacja: 6/25/2026#196 196 Ślubów Priscilli
Ostatnia Aktualizacja: 6/25/2026#195 195 - Bracia
Ostatnia Aktualizacja: 6/25/2026#194 194 - Ciasto marchewkowe
Ostatnia Aktualizacja: 6/25/2026#193 193 - Murphy (Ostrzeżenie - Dom)
Ostatnia Aktualizacja: 6/25/2026#192 192 - Pocałunki deszczowe - ostrzeżenie o tkankach
Ostatnia Aktualizacja: 6/25/2026#191 191 - Golenie i strzyżenie
Ostatnia Aktualizacja: 6/25/2026#190 190 - Włosy i makijaż
Ostatnia Aktualizacja: 6/25/2026
Może Ci się spodobać 😍
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.












