
Terapia obsesji
Lance Rea · Zakończone · 122.5k słów
Wstęp
Jednak jej najnowsze przedsięwzięcie prowadzi ją na nieznane terytorium, ciemniejszą sferę manipulacji i kontroli.
"Obsesja" to jej najnowsze dzieło, elegancko reklamowane jako ekskluzywne perfumy nasycone potężnymi feromonami. Obiecuje nie tylko urok, ale także głębokie poczucie pewności siebie i dominacji. Jednak pod wykwintnym brandingiem i luksusowym opakowaniem kryje się przerażająca prawda.
Ta formuła nie tylko wzmacnia atrakcyjność; fundamentalnie przeprogramowuje same obwody pożądania.
Adrienne staje się obiektem nienasyconego pragnienia, wywołując gorączkową tęsknotę u mężczyzn, która graniczy z obsesją. Niektórzy wpadają w zaborczość, inni popadają w emocjonalną ruinę. Jeden mężczyzna, wciągnięty zbyt głęboko w jej czarującą sieć, tajemniczo znika. Dla jej zespołu praca Adrienne polega na wzmacnianiu kobiet, pomaganiu im czuć się nieodparcie atrakcyjnymi. Jej kochankowie, oczarowani doświadczeniem, wierzą, że szaleńczo się zakochują. Jednak za zabezpieczeniami biometrycznymi i zaszyfrowanymi dziennikami, Adrienne orkiestruje coś znacznie bardziej złowieszczego: eksperyment w nieograniczonej oddaniu, absolutnej kontroli i pełnym emocjonalnym przywiązaniu.
To, czego szuka, wykracza poza zwykłe podziw, pożądanie czy nawet miłość; to jest uwielbienie, nabożne adorowanie, które pochłania.
"Obsesja Terapeutyczna" rozwija się jako psychologiczny thriller na ostrzu noża, nasycony zmysłowością i napięciem. Zgłębia ciemne zakątki uzależnienia i manipulacji, opowiadając o mrożącym krew w żyłach zejściu jednej kobiety do świata, gdzie zapach upajająco urzeka zmysły, a konsekwencje stają się nieodwracalnie splecione z jej duszą.
Rozdział 1
Jonas
Ściany są szare. Nie sterylne. Po prostu... zużyte. Jakby wchłonęły zbyt wiele lat czekania, zbyt wielu ludzi próbujących się nie wiercić. Wciskam kciuk w dłoń, aż zaboli, tylko po to, żeby sprawdzić, czy w końcu się skupię. Nie pomaga. Serce nadal nie bije prawidłowo. Co czwarte lub piąte uderzenie próbuje mi powiedzieć, że coś jest nie tak, nie mówiąc tego na głos.
Recepcjonistka nie spojrzała na mnie od co najmniej dziesięciu minut. To ułatwia oddychanie. Nikt mnie nie obserwuje. Jestem sam. Powinno być w porządku. Ale znajomy zapach przyciąga moją uwagę. Zanim jeszcze zdałem sobie sprawę, że za nim tęskniłem. Nie kwiatowy. Nie słodki. Jest ostrzejszy, czysty, elektryczny, jak ozon. Zatrzymuję się. Moje palce drgają na nodze, jakbym właśnie dotknął czegoś, czego nie powinienem.
Jej tu nie ma. Nie było jej tu od tygodni. Powtarzam to sobie dwa razy. Adrienne nie przyjmuje już spotkań. Nie siedzi w tym biurze. Nie oddycha tym powietrzem. Ale jej zapach tu jest. Na ścianach, może. Albo na krzesłach.
Nie ruszam się, pozwalam oczom błądzić po poczekalni, jakbym czytał niewidzialny atrament. Nikt inny nie drgnie, kiedy oddychają. Więc może to tylko ja. Może to w mojej głowie. Tak by powiedzieli, prawda? Że jestem na haju, drżący, zafiksowany?
Patrzę na formularze wypełnione na kolanach. Dwie strony pytań, wszystkie wielokrotnego wyboru, a ja jakoś trzykrotnie zaznaczyłem „nerwowy”. Nie zauważyłem, że pominąłem każdą inną sekcję. Nie mam pojęcia, co napisałem jako objawy. Nawet nie jestem pewien, czy poprawnie napisałem swoje imię. Dłonie mam wilgotne. Wycieram je o dżinsy.
Spojrzała na mnie raz, jakby mogła zobaczyć przez moje oczy do mojej duszy. Nie pamiętam już koloru jej oczu. Tylko kształt jej spojrzenia, ostre i cięte, jakby należało do kogoś niebezpiecznego. Jakby mrugnięcie sprawiło, że przegapi coś istotnego, a ona nie lubiła niczego przegapiać.
Czy nadal powinienem ją czuć? Czuję. To nie tylko jej zapach. To przestrzeń, którą zajmuje w mojej głowie.
Drzwi klikają, otwierając się. Drgnąłem.
„Jonas?” pyta głos.
Podnoszę wzrok. To młoda kobieta, może stażystka? Miała ogoloną głowę i przyjemny głos.
„Tak. Przepraszam. Tak.” Mój głos się załamał, i wiedziałem, że wstałem za szybko; gwiazdy na skraju widzenia.
Minęły trzy tygodnie, odkąd widziałem Adrienne.
A jednak nadal czuję, jakby była obok mnie, dotykając mnie.
Podążam za nią krótkim korytarzem, a z każdym krokiem zapach staje się silniejszy. Adrienne tu nie ma, wiem to, ale coś pozostaje w wentylacji lub włóknach dywanu. Zapach uderza mnie jak wspomnienie. Mrugam szybko, próbując skupić się na tym, dlaczego tu jestem. Jakby pokój wiedział, że się rozpadam i chciał dać mi przestrzeń.
Stażystka wskazuje na ostatnie drzwi po lewej. „Dr Becker zaraz do pana przyjdzie.” Dr Becker. Racja. Nie Adrienne.
Kiwam głową i dziękuję jej, przynajmniej tak mi się wydaje, chociaż na nią nie patrzę. Drzwi zamykają się za mną.
Pokój jest cichszy niż hol. Te same matowe szare ściany, te same minimalistyczne meble, ale coś w nim wydaje się bardziej puste. Siadam na skraju kanapy, łokcie na kolanach, dłonie splecione tak mocno, że kostki bolą. Próbuję oddychać przez nos, biorąc powolne, płytkie oddechy. Nie pomaga. Zapach jest tu silniejszy. Wsiąkł w tapicerkę jak ostrzeżenie lub obietnica.
Próbuję sobie przypomnieć, dlaczego tu jestem. Przyszedłem po pomoc. Nie spałem dobrze od kilku dni. Bo moje myśli już do mnie nie należą. Bo nie mogę przestać o niej myśleć. Nie, nie o niej. O tym. O zapachu. O tym, jak mnie to sprawia, że się czuję.
Ale to kłamstwo, prawda? Myślę o niej. Przesuwam się do przodu, przecieram twarz obiema rękami i próbuję to z siebie zrzucić. Moje odbicie w szklanej szafce naprzeciwko wygląda, jakbym przeszedł przez piekło. Szeroko otwarte oczy, zaciśnięte usta, włosy bardziej potargane niż wtedy, gdy wszedłem. Nigdy nie obchodziło mnie, jak wyglądam. Teraz myślę o tym cały czas, o tym, co ona widziała, gdy na mnie patrzyła. Czy jej się podobało to, co widziała? Czy kiedykolwiek mnie chciała?
Nie powinienem tu być. Powinienem wyjść. Powinienem odejść, zanim zadadzą niewłaściwe pytania. Klamka się obraca. Natychmiast się prostuję. Ale to nie ona. Oczywiście, że nie.
To dr Becker. Schludna. Profesjonalna. Z klipbordem w ręku. A ja mogę tylko myśleć, gdy się do mnie uśmiecha: Nie pachnie niczym.
Dr Becker siada naprzeciwko mnie, nogi skrzyżowane, tablet oparty na jednym kolanie. Uśmiecha się, jakbym miał jej zaufać. To nie jest zły uśmiech. Tylko nie... jej.
„Więc, Jonas,” mówi, stukając w ekran. „Widzę z twojego dossier, że przeszedłeś terapię odpowiedzi na zapach?”
Kiwam głową. Moje usta są zbyt suche, by odpowiedzieć na głos. „I byłeś pod opieką dr Adrienne Volke?”
Jej imię uderza mocniej, gdy ktoś inny je wymawia. Echem odbija się w pokoju, ląduje na mojej piersi jak pięść, której nie widziałem nadchodzącej.
„Tak,” mówię. „Jakiś czas temu.” „Jak dawno dokładnie?”
Trzy tygodnie, pięć dni, dwie godziny, dwadzieścia osiem minut. „Kilka tygodni.”
„I dlaczego leczenie zostało przerwane?”
Waham się. Bo za bardzo się przywiązałem? Bo przestałem być w stanie myśleć, gdy była blisko? Bo zacząłem mylić ją z lekarstwem, podczas gdy w rzeczywistości była przyczyną?
„Powiedziała, że jestem stabilny,” mamroczę. „Powiedziała, że nie potrzebuję już sesji.”
Dr Becker kiwa głową, jakby to miało doskonały sens. Jakby to wszystko było standardowe. Nienawidzę jej tabletu. Nienawidzę, że zapisuje rzeczy, których nie mogę zobaczyć. Nienawidzę, że jej perfumy pachną niczym.
„Po prostu chcę znowu czuć się normalnie,” dodaję zbyt szybko. „Jak wcześniej.”
Ona na to spogląda. „Przed zapachem? Czy przed dr Volke?”
Nie odpowiadam, bo szczerze mówiąc, nie wiem.
Gdzieś pomiędzy pierwszym spotkaniem a ostatnim razem, gdy ją widziałem, granica się zatarła. Adrienne dała mi coś, co otworzyło mój umysł jak promienie słońca. Potem to się skręciło. Teraz nie wiem, czy tęsknię za zapachem... czy za nią.
Dr Becker robi kilka notatek, a potem odkłada tablet na bok.
„Cóż, Jonas, myślę, że powinniśmy zacząć od nowa, bez żadnych ulepszeń przez kilka następnych sesji. Bez zapachowych wyzwalaczy. Po prostu rozmowa. Zobaczymy, dokąd nas to zaprowadzi. Brzmi dobrze?”
Od nowa.
To słowo nie powinno mnie przerażać. Ale przeraża.
Bo co, jeśli nie mogę być znowu normalny?
Co, jeśli ona mnie zmieniła?
Co, jeśli nie chcę być naprawiony? Kiwam głową i mówię „tak”. Udaję, że jestem gotowy.
Ale kiedy wychodzę z gabinetu, myślę tylko:
Ona nadal jest we mnie. I nie wiem, jak ją wydostać. Czy wiem?
Ostatnie Rozdziały
#122 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#121 Rozdział 121: Sieć pęka
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#120 Rozdział 120: Ostatni oddech
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#119 Rozdział 119: Poduszka kontroli
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#118 Rozdział 118: Siatka się napina — część IX
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#117 Rozdział 117: Siatka się napina — część VIII
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#116 Rozdział 116: Siatka się napina — część VII
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#115 Rozdział 115: Siatka napina się — część VI
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#114 Rozdział 114: Siatka napina się - Część V
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#113 Rozdział 113: Siatka się napina — część IV
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025
Może Ci się spodobać 😍
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.












