
Tylko Jednonocna Przygoda
Author Rinna Rinnet O'shea · W trakcie · 47.9k słów
Wstęp
Potrzebowałem być w niej znowu tak desperacko, że w momencie, gdy poruszyła się na tyle, że jej nogi się rozchyliły, nie mogłem się powstrzymać. Była już znowu mokra, a mój kutas wsunął się w nią z zaskakującą łatwością. Jej gorąco objęło mnie tak doskonale, że myślałem, że zaraz eksploduję.
W ciszy pokoju słyszałem, jak jej oddech przyspiesza, ale kiedy spojrzałem w dół, nadal wyglądała na śpiącą. Jednak teraz zacisnęła oczy i jej usta rozchyliły się w niemym jęku.
Pozwoliłem, by więcej mojego ciężaru osiadło na niej, gdy wpychałem się głębiej w jej śliską cipkę. Jej ciało przyjęło mnie chętnie, a ja wypuściłem powietrze z satysfakcją, że ją wypełniam. Pieprzenie Rhei było najlepszym doświadczeniem w moim życiu. Chciałem mieć ją tak często, jak tylko mogłem. Coś mi mówiło, że ona również mnie lubi. Sposób, w jaki się poruszała i jak jęczała, gdy dochodziła na moim kutasie, wydawał się szczery.
"Aleksander," wyszeptała moje imię, a ja wbiłem się w nią mocniej na dźwięk jej zdyszanej mowy. "Ah!" Westchnęła i jej ramiona uniosły się, by objąć moje żebra.
Rozdział 1
TYLKO JEDNONOCNA PRZYGODA
PERSPEKTYWA ALEKSANDRA
Dzisiejszej nocy powietrze było przenikliwie zimne, a mój nastrój równie kwaśny. Podmuch wiatru rozwiał moje włosy, a ja jęknąłem z irytacją, przeczesując je ręką, zanim sięgnąłem do przedniej kieszeni po papierosa. "Nie, Aleksandrze, nie mamy na to czasu. Już jesteśmy spóźnieni! Przegapiliśmy połowę tego cholernego przedstawienia", zanim zdążyłem zapalić papierosa, mój wspólnik, Nikolaj, popchnął mnie w ramię i ruszył dalej w stronę teatru.
Boże, chciałem tylko papierosa. Przekląłem w duchu, zanim za nim poszedłem.
"Jeśli przegapimy ten głupi balet, możemy stracić szansę na zdobycie poparcia burmistrza, a potrzebujemy go do rozszerzenia działalności", Nikolaj przestał mówić, gdy dotarłem do jego boku, a jego ramię wystrzeliło, żeby złapać mnie za łokieć. "Chcesz, żeby rozszerzenie się udało, prawda?", zapytał.
"Co za głupie pytanie. Oczywiście, że chcę," warknąłem, strząsając jego rękę. "Nie dotykaj mnie. Gdybyś nie był moim wujem, uderzyłbym cię za to," dodałem gniewnie. Nikolaj zaśmiał się i potarł brzuch. "Nie mów do mnie w ten sposób, chłopcze. To ja wprowadziłem cię do tej firmy, pamiętasz?", zmrużył oczy w moją stronę.
"Cokolwiek," kontynuowałem marsz. Moje włoskie skórzane buty stukotały o chodnik, gdy przechodziliśmy obok fontanny przed budynkiem. Ignorując Nikolaja, wyciągnąłem papierosa na kilka zaciągnięć, zanim wślizgnęliśmy się do przodu teatru. Spotkanie z burmistrzem, aby rywalizować o działkę na rozszerzenie naszej działalności przeciwko naszemu rywalowi, sprawiało, że byłem na skraju wytrzymałości. Wydmuchiwałem dym, gdy wchodziliśmy przez drzwi i przechodziliśmy przez tłum.
Burmistrz był nikim, tylko zapracowanym człowieczkiem w garniturze, ale był naszym rywalem... zbyt sprytnym na własne dobro. Musieliśmy zdobyć aprobatę burmistrza tej nocy, gdy był na tym balecie. Zanim ktokolwiek inny mógłby to zrobić. To była nasza szansa, dlatego mój wujek Nikolaj chciał, żebyśmy się z nim spotkali.
Jasne światła świeciły na nas przez szklaną ścianę, która tworzyła front teatru Davida H. Kocha. Te światła były tak jasne, a wszystko było takie blade, każda powierzchnia wyglądała, jakby lśniła złotem. Przewróciłem oczami, nienawidziłem takich miejsc. "Za chwilę powinni mieć pierwszą przerwę. Powinniśmy być w stanie złapać burmistrza tutaj i udawać, że byliśmy tu przez cały czas," Nikolaj przetarł ręką czoło, chwilowo podkreślając zmarszczki wokół oczu.
Nikolaj i ja usłyszeliśmy, jak muzyka cichnie z audytorium, gdy balet zakończył się na pierwszej przerwie. Nawet przy zmniejszającym się hałasie, moja głowa nie przestawała pulsować, przetarłem skroń i jęknąłem. Naprawdę nie lubiłem takich miejsc. "W porządku, chłopcze?" Nikolaj był skupiony na zadaniu, ale wciąż wyczuwałem nutę troski o rodzinę.
"To był długi tydzień. Chcę tylko napić się i zapalić", odparłem. "Pracujemy nad tym planem zbyt długo, żeby teraz miał się rozpaść. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, kupię ci drinka." Parsknął śmiechem i klepnął mnie po plecach. Chciałem jeszcze coś powiedzieć, ale drzwi do audytorium się otworzyły i tłum ludzi wyszedł na przerwę.
"Według mojego źródła, burmistrz zawsze pije whisky przed powrotem do żony. Nie lubi baletu bardziej niż ty, ale jego jaja są w torebce tej kobiety", Nikolai pokręcił głową z żalem, jakby sam nie był w podobnej sytuacji z moją ciotką. "To znajdźmy tego człowieka i załatwmy mu whisky, ja też chcę jedną", westchnąłem na końcu.
"Jeszcze nie pijesz. Potrzebuję cię trzeźwego i czujnego na ten interes", Nikolai obrócił głowę, a z mojej perspektywy widziałem, jak łysieje na czubku. "Chyba go widzę po twojej lewej. Chodźmy", szturchnąłem go w ramię, po czym ruszyłem prosto do burmistrza. Mężczyzna był chudy jak patyk, w garniturze, z co najmniej pięćdziesięcioma latami życia na karku, które posiwiały jego włosy i wyryły zmarszczki na twarzy. Ciężar zarządzania Nowym Jorkiem przygniatał go, zamieniając jego ciało w kulę stresu. Whisky w jego ręce była już w połowie wypita.
"Panie burmistrzu, cóż za przypadkowe spotkanie!", Nikolai zaskoczył starego człowieka i wciągnął go w fantastyczną opowieść o naszej propozycji biznesowej. Stałem z boku, wtrącając się, gdy było to potrzebne, ale głównie słuchałem, jak mój wujek urabia burmistrza.
Nie minęło dużo czasu, a tłum zaczął się przerzedzać i wracać na drugą część baletu. Zauważyłem kilka kobiet w przesadnie błyszczących sukniach na ramieniu jakiegoś pomarszczonego starca. Jedna z nich miała czelność mrugnąć do mnie, gdy jej partner na wieczór odwracał się.
Na moich ustach pojawił się uśmiech i odwzajemniłem mrugnięcie. Potrzebowałem drinka i kobiety w łóżku. I to szybko.
"Wow, to znacząca oferta. Chciałbym usłyszeć więcej na ten temat, ale czas wracać na przedstawienie", stary człowiek wyglądał na rozdartego między powrotem do środka a rozmową. Nikolai zawsze był mistrzem w zahaczaniu swoich ofiar.
"Również wchodzimy. Mój siostrzeniec i ja uwielbiamy balet!", Nikolai skinął głową, żebym podążył za nim, a ja obdarzyłem burmistrza wielkim, teatralnym uśmiechem. Dwaj mężczyźni zaczęli iść do środka, kontynuując rozmowę, aż znaleźliśmy się pod przyciemnionymi światłami audytorium.
"Żona i ja mamy kilka prywatnych miejsc zarezerwowanych. Może usiądziecie z nami i będziemy mogli kontynuować rozmowę dyskretnie?", burmistrz pochylił się, żeby wyszeptać.
"Bylibyśmy zaszczyceni!", odpowiedział Nikolai. Nie mogłem się powstrzymać i przewróciłem oczami na jego fałszywy entuzjazm. Z rękami w kieszeniach, podążałem za nimi. To naprawdę będzie długi wieczór.
Ostatnie Rozdziały
#57 On mnie lubi
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#56 Czyjaś pieprzona zabawka
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#55 Jej drugi punkt kulminacyjny
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#54 Nie ciesz się
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#53 Wysokie pożądanie seksualne
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#52 Tańcz dla mnie
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#51 Moja córeczka
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#50 Niegrzeczny i mroczny
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#49 Dzikie pragnienia
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#48 Balerina
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.












