Upadły

Upadły

Meghan Barrow · Zakończone · 107.9k słów

447
Gorące
31.3k
Wyświetlenia
1.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Jestem człowiekiem, jak mogę mieć czterech bratnich dusz?”
Zerkam przez palce i widzę cztery duże i piękne wilki, które na mnie patrzą. Jeden ma świecące czerwone oczy, to pewnie Colton, drugi żółte, to pewnie Joel, a dwa mają świecące niebieskie oczy, to muszą być bliźniacy. „O mój Boże… to niesamowite!”

Colton schodzi na cztery łapy i powoli zbliża się z uszami przyciśniętymi do tyłu. Wyciągam rękę i powoli zaczynam głaskać jego piękne i wspaniałe ciemno blond futro. Jego język wystaje i liże mnie po twarzy, co sprawia, że chichoczę. Czuję, jak mruczy, i nie mogę powstrzymać szerokiego uśmiechu, który pojawia się na mojej twarzy.
Pozostałe wilki podchodzą do mnie pewnym krokiem i zaczynają trącać moje nogi i lizać mnie po całym ciele. Nie mogę w to uwierzyć. To są wilki! Czuję się, jakbym śniła, chociaż może to wyjaśnia, dlaczego są tacy cholernie przystojni.

Rose przeprowadza się do małego miasteczka w Oregonie w środku ostatniego roku liceum i od razu czuje się przyciągana do czterech mężczyzn. Dwóch to bliźniacy, jeden jest nauczycielem, a drugi to były chłopak. Pokonanie swojego zauroczenia to jedno, ale w tym miasteczku są tajemnice, które jest chętna odkryć, jeśli ci mężczyźni przestaną ją rozpraszać.

OSTRZEŻENIE 18+ TYLKO DLA DOROSŁYCH
Treści dla dorosłych, w tym explicite sceny seksualne

Rozdział 1

Rose POV

Znowu czułam na sobie jego wzrok. Włosy na karku stanęły mi dęba, gdy powoli się odwróciłam. Moje szmaragdowe oczy spotkały się z szafirowymi oczami, a moje wnętrze zaczęło się rozgrzewać. Co do diabła? - pomyślałam.

"Rose... Rose! Czy możesz przeczytać następny akapit?"

"Przepraszam, panie Lucien" - wymamrotałam. "Ummm..."

Ding ding ding. Dzwonek uratował mnie!

"Panno Canto, sugeruję, abyś następnym razem śledziła tekst razem z resztą klasy."

Moje policzki zapłonęły, gdy moi koledzy z klasy zaczęli się śmiać. Szybko spakowałam swoje zeszyty i laptop do plecaka i wybiegłam z klasy, zanim mogłam się jeszcze bardziej ośmieszyć.

Oooof! Zaraz za drzwiami zderzyłam się z gorącą i solidną ścianą.

"Hej, jesteś Rose, prawda?" - zapytał chłopak z szafirowymi oczami najgłębszym melodyjnym głosem, jaki kiedykolwiek słyszałam.

"Um, tak, Rose Canto. A ty kim jesteś?"

"Jestem Damien Jones."

"Miło cię poznać, ale naprawdę muszę iść na następne zajęcia." Zaczęłam odchodzić, gdy poczułam dużą dłoń na moim łokciu.

"Odprowadzę cię. Musi być ciężko być nową i nie wiedzieć, gdzie są sale lekcyjne."

Spojrzałam w te marzycielskie oczy i zobaczyłam w nich swoje odbicie.

"Hej, Rose? Wszystko w porządku?" - zapytał Damien.

"Och tak. Przepraszam, zamyśliłam się. Jasne, jeśli mógłbyś mnie odprowadzić na następne zajęcia, byłabym wdzięczna. Mam teraz zajęcia teatralne w budynku Westmore."

"Oczywiście, z przyjemnością. Więc... jak trafiłaś do Mill City, Oregon? Nie mamy tu wielu nowych ludzi, więc miło zobaczyć nową twarz."

"Przeprowadziłam się z Teksasu. Spędziłam tam większość dzieciństwa, a niedawno mój dziadek i babcia zmarli i zostawili naszej rodzinie dom, więc postanowiliśmy się przeprowadzić. Teraz jestem w ostatniej klasie w nowej szkole, w nowym stanie i w nowym domu." Cholera, teraz się żalę. Ten facet pomyśli, że jestem dramatyczna.

"To kiepsko, ale przynajmniej masz nowego przyjaciela." Damien puścił mi oczko, a moje policzki znowu się zarumieniły. Spokojnie Rose. On pewnie puszcza oczko każdej dziewczynie. Patrz na niego. Z ciemnobrązowymi włosami jak czekolada, oczami niebieskimi jak najgłębsza część oceanu, dobre sześć cali wyższym ode mnie, umięśnionymi opalonymi ramionami pewnie od futbolu i głosem, który mógłby sprawić, że anioł zapłacze, może mieć dosłownie każdą dziewczynę, jaką chce.

"Dziękuję." - wyszeptałam.

"Dobrze, Rosalie, jesteśmy na miejscu. Muszę iść na swoje zajęcia, ale mam nadzieję, że jeszcze się zobaczymy." Damien posłał mi perfekcyjny uśmiech z seksownymi dołeczkami. Trzymaj się, Rose.

Damien POV

Patrzyłem, jak Rose odchodzi, jej biodra i tyłek kołyszą się w tych małych białych szortach. Cholera, nie mogę się doczekać, aż będzie moja. Już wyobrażam sobie jej słodkie, ciemne sutki w moich ustach, podczas gdy jej anielski głos jęczy moje imię. Kurwa! Nie mogę iść na zajęcia z erekcją. Zacząłem iść w stronę klasy, myśląc o jak najbardziej obrzydliwych rzeczach.

"Damien!" Kurwa, nie ona.

Zacząłem biec, żeby uciec przed irytującym wysokim głosem Layli.

"Przepraszam, spóźniam się na zajęcia!" Zacząłem biec jeszcze szybciej, żeby upewnić się, że mnie nie dogoni. Przynajmniej mój kutas już nie stoi.

"Hej stary, gdzie do cholery byłeś? Nigdy się nie spóźniasz. Zaliczyłeś jakąś laskę po drodze na zajęcia?" - zaśmiał się mój brat bliźniak, Brent.

"Zamknij się, stary." - wyszeptałem.

"Chłopcy, czy możecie podzielić się z klasą, co jest ważniejsze niż algebra?" - zapytała pani Meyers z uniesioną brwią.

"Rozmawialiśmy tylko o tym, jak pięknie dziś wyglądasz, pani Meyers. Absolutnie promieniejesz i-"

"Panie Brent Jones, dość tych pochlebstw. Po prostu bądź cicho, żebym mogła prowadzić lekcję."

Brent posłał pani Meyers swój megawatowy uśmiech i zrobił gest, że jego usta są zamknięte na zamek. Gdy nauczycielka odwróciła się z powrotem do tablicy, żeby coś napisać, mój brat stuknął mnie w ramię i wskazał na swój telefon. "Sprawdź wiadomości." - wyszeptał.

Spojrzałem na nasz czat braci i zobaczyłem, że pyta o Rose, czyli gorącą nową dziewczynę.

Brent: Słyszałem, że mamy nową laskę i jest mega gorąca! Jeszcze jej nie widziałem, ale mam przeczucie, że niedługo ją zaliczę ;)

Ja: Tak, jest totalnie gorąca, ale już ją zaklepałem

Brent: Co do cholery, człowieku, nie możesz jej zaklepać, zanim ją zobaczę

Ja: Właśnie to zrobiłem

Ignorowałem Brenta przez resztę lekcji, aż zadzwonił dzwonek i nadszedł czas na lunch. Szybko spakowałem swoje rzeczy, żeby spróbować natknąć się na Rose w drodze na lunch z budynku teatru. Po kilku minutach sprintu zobaczyłem jej długie nogi i długie, falujące czerwone włosy, idące w stronę stołówki. Zatrzymałem się na chwilę, żeby złapać oddech, a potem podszedłem do niej i objąłem ją ramieniem, żeby zaznaczyć swoje terytorium.

"Cześć Rose, jak tam teatr? Chciałem zobaczyć, czy chcesz usiąść ze mną na lunchu."

"Cześć Damien, teatr był interesujący, poznałam nową koleżankę, może ona też usiądzie z nami?"

"Pewnie, im więcej, tym lepiej." Pokazałem jej swój największy uśmiech, żeby poczuła się bardziej komfortowo. Mam nadzieję, że nie wyglądam jak drapieżnik patrzący na swoją ofiarę.

"Ok! O, tam jest. Hej Sophie, chodź usiądź z nami!"

Patrzyłem, jak Sophie Star maszeruje w naszą stronę i obejmuje Rose w niedźwiedzim uścisku.

"Hej dziewczyno! Lekcja mojego brata była nudna jak cholera, prawda?" powiedziała Sophie.

Rose wyglądała na zdezorientowaną, odpowiadając "Twój brat?"

"Tak, on jest nauczycielem teatru. Ma tylko 22 lata, więc wiele dziewczyn w tej szkole ślini się na jego widok, co jest obrzydliwe."

Rose zachichotała, a ja skorzystałem z okazji, kiedy była rozproszona, żeby stanąć jeszcze bliżej niej. Czułem zapach jej włosów, które pachniały truskawkami, moimi ulubionymi. Razem poszliśmy do stołówki, zamówiliśmy jedzenie i usiedliśmy przy środkowym stole, przy którym moi kumple z drużyny futbolowej rzucali Rose pożądliwe spojrzenia. Ledwo powstrzymywałem się od warknięcia i rzucałem im mordercze spojrzenia. Jedynym, który nie zrozumiał aluzji, był Brent, który usiadł po drugiej stronie Rose i przedstawił się.

"Cześć piękna, jestem Brent, mogę zapytać, jak masz na imię?"

"Jestem Rosalie, ale mów mi Rose."

"Ach, jakie piękne imię. To ogromna przyjemność cię poznać. Mam nadzieję, że zobaczę cię na niektórych moich zajęciach."

Rose uprzejmie skinęła głową, a potem odwróciła się do przodu, żeby spojrzeć na Sophie i kontynuowały rozmowę o czymś, o czym rozmawiają dziewczyny.

Brent: cholera, stary, widziałeś jej cycki?

Ja: co do cholery, przestań tak się gapić na moją dziewczynę

Brent: ona nie jest twoją dziewczyną, więc wciąż mam szansę. Niech wygra najlepszy, czyli ja lol

Ja: pieprz się, dupku

Brent: tak, ona też

Ja: masz szczęście, że nie skopię ci tyłka

Brent: nie martw się, kiedy skończę, możesz spróbować :p

Serio, zabiję tego skurwysyna.

Brent POV

Patrzyłem na boginię siedzącą obok mnie i starałem się, żeby mój kutas nie stanął, ale cholera, pachnie niebiańsko.

"Więc, Rose, jakie masz następne zajęcia?" zapytałem, żeby zobaczyć, czy mamy jakieś wspólne lekcje.

"Następnie mam biologię z panem Slate'em, potem WF z panią Black, a na końcu mam godzinę wolną w bibliotece."

Zajebiście. Mam wszystkie pozostałe zajęcia z nią. Niestety, mój brat też. Naprawdę chciałbym, żeby się wyluzował i żebyśmy mogli się nią podzielić, ale cokolwiek. Jeśli chce rywalizować, niech tak będzie.

"Chętnie odprowadzę cię na twoje kolejne zajęcia, ponieważ mamy te same." Zaoferowałem, mając nadzieję, że powie tak.

"Oh, dziękuję, to bardzo miłe."

Damien wtrącił się z jej drugiej strony "Pomogę ci również dotrzeć na zajęcia, mamy ten sam plan na resztę dnia."

Star wtrąciła się "Chłopaki, przestańcie się o nią kłócić, jako jej nowa najlepsza przyjaciółka, to ja będę ją odprowadzać na zajęcia."

Rose wyglądała na zawstydzoną, rumieniąc się na policzkach, a ja widziałem, że trochę zarumieniła się na górze klatki piersiowej. Zastanawiam się, czy rumieni się całym ciałem. Będę musiał się tego dowiedzieć wkrótce. "Dzięki wszystkim, myślę, że możemy iść razem."

Objąłem ją w talii i uśmiechnąłem się do niej, patrząc, jak jej rumieniec pogłębia się jeszcze bardziej. Nie mogę się doczekać, żeby się z nią zabawić.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.2k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.7k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

332.1k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...