
Upadły
Meghan Barrow · Zakończone · 107.9k słów
Wstęp
Zerkam przez palce i widzę cztery duże i piękne wilki, które na mnie patrzą. Jeden ma świecące czerwone oczy, to pewnie Colton, drugi żółte, to pewnie Joel, a dwa mają świecące niebieskie oczy, to muszą być bliźniacy. „O mój Boże… to niesamowite!”
Colton schodzi na cztery łapy i powoli zbliża się z uszami przyciśniętymi do tyłu. Wyciągam rękę i powoli zaczynam głaskać jego piękne i wspaniałe ciemno blond futro. Jego język wystaje i liże mnie po twarzy, co sprawia, że chichoczę. Czuję, jak mruczy, i nie mogę powstrzymać szerokiego uśmiechu, który pojawia się na mojej twarzy.
Pozostałe wilki podchodzą do mnie pewnym krokiem i zaczynają trącać moje nogi i lizać mnie po całym ciele. Nie mogę w to uwierzyć. To są wilki! Czuję się, jakbym śniła, chociaż może to wyjaśnia, dlaczego są tacy cholernie przystojni.
Rose przeprowadza się do małego miasteczka w Oregonie w środku ostatniego roku liceum i od razu czuje się przyciągana do czterech mężczyzn. Dwóch to bliźniacy, jeden jest nauczycielem, a drugi to były chłopak. Pokonanie swojego zauroczenia to jedno, ale w tym miasteczku są tajemnice, które jest chętna odkryć, jeśli ci mężczyźni przestaną ją rozpraszać.
OSTRZEŻENIE 18+ TYLKO DLA DOROSŁYCH
Treści dla dorosłych, w tym explicite sceny seksualne
Rozdział 1
Rose POV
Znowu czułam na sobie jego wzrok. Włosy na karku stanęły mi dęba, gdy powoli się odwróciłam. Moje szmaragdowe oczy spotkały się z szafirowymi oczami, a moje wnętrze zaczęło się rozgrzewać. Co do diabła? - pomyślałam.
"Rose... Rose! Czy możesz przeczytać następny akapit?"
"Przepraszam, panie Lucien" - wymamrotałam. "Ummm..."
Ding ding ding. Dzwonek uratował mnie!
"Panno Canto, sugeruję, abyś następnym razem śledziła tekst razem z resztą klasy."
Moje policzki zapłonęły, gdy moi koledzy z klasy zaczęli się śmiać. Szybko spakowałam swoje zeszyty i laptop do plecaka i wybiegłam z klasy, zanim mogłam się jeszcze bardziej ośmieszyć.
Oooof! Zaraz za drzwiami zderzyłam się z gorącą i solidną ścianą.
"Hej, jesteś Rose, prawda?" - zapytał chłopak z szafirowymi oczami najgłębszym melodyjnym głosem, jaki kiedykolwiek słyszałam.
"Um, tak, Rose Canto. A ty kim jesteś?"
"Jestem Damien Jones."
"Miło cię poznać, ale naprawdę muszę iść na następne zajęcia." Zaczęłam odchodzić, gdy poczułam dużą dłoń na moim łokciu.
"Odprowadzę cię. Musi być ciężko być nową i nie wiedzieć, gdzie są sale lekcyjne."
Spojrzałam w te marzycielskie oczy i zobaczyłam w nich swoje odbicie.
"Hej, Rose? Wszystko w porządku?" - zapytał Damien.
"Och tak. Przepraszam, zamyśliłam się. Jasne, jeśli mógłbyś mnie odprowadzić na następne zajęcia, byłabym wdzięczna. Mam teraz zajęcia teatralne w budynku Westmore."
"Oczywiście, z przyjemnością. Więc... jak trafiłaś do Mill City, Oregon? Nie mamy tu wielu nowych ludzi, więc miło zobaczyć nową twarz."
"Przeprowadziłam się z Teksasu. Spędziłam tam większość dzieciństwa, a niedawno mój dziadek i babcia zmarli i zostawili naszej rodzinie dom, więc postanowiliśmy się przeprowadzić. Teraz jestem w ostatniej klasie w nowej szkole, w nowym stanie i w nowym domu." Cholera, teraz się żalę. Ten facet pomyśli, że jestem dramatyczna.
"To kiepsko, ale przynajmniej masz nowego przyjaciela." Damien puścił mi oczko, a moje policzki znowu się zarumieniły. Spokojnie Rose. On pewnie puszcza oczko każdej dziewczynie. Patrz na niego. Z ciemnobrązowymi włosami jak czekolada, oczami niebieskimi jak najgłębsza część oceanu, dobre sześć cali wyższym ode mnie, umięśnionymi opalonymi ramionami pewnie od futbolu i głosem, który mógłby sprawić, że anioł zapłacze, może mieć dosłownie każdą dziewczynę, jaką chce.
"Dziękuję." - wyszeptałam.
"Dobrze, Rosalie, jesteśmy na miejscu. Muszę iść na swoje zajęcia, ale mam nadzieję, że jeszcze się zobaczymy." Damien posłał mi perfekcyjny uśmiech z seksownymi dołeczkami. Trzymaj się, Rose.
Damien POV
Patrzyłem, jak Rose odchodzi, jej biodra i tyłek kołyszą się w tych małych białych szortach. Cholera, nie mogę się doczekać, aż będzie moja. Już wyobrażam sobie jej słodkie, ciemne sutki w moich ustach, podczas gdy jej anielski głos jęczy moje imię. Kurwa! Nie mogę iść na zajęcia z erekcją. Zacząłem iść w stronę klasy, myśląc o jak najbardziej obrzydliwych rzeczach.
"Damien!" Kurwa, nie ona.
Zacząłem biec, żeby uciec przed irytującym wysokim głosem Layli.
"Przepraszam, spóźniam się na zajęcia!" Zacząłem biec jeszcze szybciej, żeby upewnić się, że mnie nie dogoni. Przynajmniej mój kutas już nie stoi.
"Hej stary, gdzie do cholery byłeś? Nigdy się nie spóźniasz. Zaliczyłeś jakąś laskę po drodze na zajęcia?" - zaśmiał się mój brat bliźniak, Brent.
"Zamknij się, stary." - wyszeptałem.
"Chłopcy, czy możecie podzielić się z klasą, co jest ważniejsze niż algebra?" - zapytała pani Meyers z uniesioną brwią.
"Rozmawialiśmy tylko o tym, jak pięknie dziś wyglądasz, pani Meyers. Absolutnie promieniejesz i-"
"Panie Brent Jones, dość tych pochlebstw. Po prostu bądź cicho, żebym mogła prowadzić lekcję."
Brent posłał pani Meyers swój megawatowy uśmiech i zrobił gest, że jego usta są zamknięte na zamek. Gdy nauczycielka odwróciła się z powrotem do tablicy, żeby coś napisać, mój brat stuknął mnie w ramię i wskazał na swój telefon. "Sprawdź wiadomości." - wyszeptał.
Spojrzałem na nasz czat braci i zobaczyłem, że pyta o Rose, czyli gorącą nową dziewczynę.
Brent: Słyszałem, że mamy nową laskę i jest mega gorąca! Jeszcze jej nie widziałem, ale mam przeczucie, że niedługo ją zaliczę ;)
Ja: Tak, jest totalnie gorąca, ale już ją zaklepałem
Brent: Co do cholery, człowieku, nie możesz jej zaklepać, zanim ją zobaczę
Ja: Właśnie to zrobiłem
Ignorowałem Brenta przez resztę lekcji, aż zadzwonił dzwonek i nadszedł czas na lunch. Szybko spakowałem swoje rzeczy, żeby spróbować natknąć się na Rose w drodze na lunch z budynku teatru. Po kilku minutach sprintu zobaczyłem jej długie nogi i długie, falujące czerwone włosy, idące w stronę stołówki. Zatrzymałem się na chwilę, żeby złapać oddech, a potem podszedłem do niej i objąłem ją ramieniem, żeby zaznaczyć swoje terytorium.
"Cześć Rose, jak tam teatr? Chciałem zobaczyć, czy chcesz usiąść ze mną na lunchu."
"Cześć Damien, teatr był interesujący, poznałam nową koleżankę, może ona też usiądzie z nami?"
"Pewnie, im więcej, tym lepiej." Pokazałem jej swój największy uśmiech, żeby poczuła się bardziej komfortowo. Mam nadzieję, że nie wyglądam jak drapieżnik patrzący na swoją ofiarę.
"Ok! O, tam jest. Hej Sophie, chodź usiądź z nami!"
Patrzyłem, jak Sophie Star maszeruje w naszą stronę i obejmuje Rose w niedźwiedzim uścisku.
"Hej dziewczyno! Lekcja mojego brata była nudna jak cholera, prawda?" powiedziała Sophie.
Rose wyglądała na zdezorientowaną, odpowiadając "Twój brat?"
"Tak, on jest nauczycielem teatru. Ma tylko 22 lata, więc wiele dziewczyn w tej szkole ślini się na jego widok, co jest obrzydliwe."
Rose zachichotała, a ja skorzystałem z okazji, kiedy była rozproszona, żeby stanąć jeszcze bliżej niej. Czułem zapach jej włosów, które pachniały truskawkami, moimi ulubionymi. Razem poszliśmy do stołówki, zamówiliśmy jedzenie i usiedliśmy przy środkowym stole, przy którym moi kumple z drużyny futbolowej rzucali Rose pożądliwe spojrzenia. Ledwo powstrzymywałem się od warknięcia i rzucałem im mordercze spojrzenia. Jedynym, który nie zrozumiał aluzji, był Brent, który usiadł po drugiej stronie Rose i przedstawił się.
"Cześć piękna, jestem Brent, mogę zapytać, jak masz na imię?"
"Jestem Rosalie, ale mów mi Rose."
"Ach, jakie piękne imię. To ogromna przyjemność cię poznać. Mam nadzieję, że zobaczę cię na niektórych moich zajęciach."
Rose uprzejmie skinęła głową, a potem odwróciła się do przodu, żeby spojrzeć na Sophie i kontynuowały rozmowę o czymś, o czym rozmawiają dziewczyny.
Brent: cholera, stary, widziałeś jej cycki?
Ja: co do cholery, przestań tak się gapić na moją dziewczynę
Brent: ona nie jest twoją dziewczyną, więc wciąż mam szansę. Niech wygra najlepszy, czyli ja lol
Ja: pieprz się, dupku
Brent: tak, ona też
Ja: masz szczęście, że nie skopię ci tyłka
Brent: nie martw się, kiedy skończę, możesz spróbować :p
Serio, zabiję tego skurwysyna.
Brent POV
Patrzyłem na boginię siedzącą obok mnie i starałem się, żeby mój kutas nie stanął, ale cholera, pachnie niebiańsko.
"Więc, Rose, jakie masz następne zajęcia?" zapytałem, żeby zobaczyć, czy mamy jakieś wspólne lekcje.
"Następnie mam biologię z panem Slate'em, potem WF z panią Black, a na końcu mam godzinę wolną w bibliotece."
Zajebiście. Mam wszystkie pozostałe zajęcia z nią. Niestety, mój brat też. Naprawdę chciałbym, żeby się wyluzował i żebyśmy mogli się nią podzielić, ale cokolwiek. Jeśli chce rywalizować, niech tak będzie.
"Chętnie odprowadzę cię na twoje kolejne zajęcia, ponieważ mamy te same." Zaoferowałem, mając nadzieję, że powie tak.
"Oh, dziękuję, to bardzo miłe."
Damien wtrącił się z jej drugiej strony "Pomogę ci również dotrzeć na zajęcia, mamy ten sam plan na resztę dnia."
Star wtrąciła się "Chłopaki, przestańcie się o nią kłócić, jako jej nowa najlepsza przyjaciółka, to ja będę ją odprowadzać na zajęcia."
Rose wyglądała na zawstydzoną, rumieniąc się na policzkach, a ja widziałem, że trochę zarumieniła się na górze klatki piersiowej. Zastanawiam się, czy rumieni się całym ciałem. Będę musiał się tego dowiedzieć wkrótce. "Dzięki wszystkim, myślę, że możemy iść razem."
Objąłem ją w talii i uśmiechnąłem się do niej, patrząc, jak jej rumieniec pogłębia się jeszcze bardziej. Nie mogę się doczekać, żeby się z nią zabawić.
Ostatnie Rozdziały
#89 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#88 Ponownie
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#87 Ciepło
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#86 Gabriel
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#85 Fałszywy start
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#84 Ucieczka
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#83 Pierwszy proces
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#82 Ponownie?!
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#81 Stonehenge
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#80 Odjeżdżający
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Uwodzenie Dona Mafii
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.
Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.
Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.
Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.
Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...












