Utracona Miłość CEO-a

Utracona Miłość CEO-a

Mia · Zakończone · 385.8k słów

887
Gorące
83k
Wyświetlenia
1.8k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

W oczach innych miałam małżeństwo, którego można było mi tylko pozazdrościć — mąż bogaty, wpływowy i przystojny, a do tego na pozór taki czuły, że aż serce miękło. Tyle że nikt nie wiedział, że przez trzy lata naszego małżeństwa liczbę chwil, kiedy byliśmy ze sobą naprawdę blisko, dałoby się policzyć na palcach jednej ręki.

Odkąd trzy lata temu zmarło nasze dziecko, odsunął się ode mnie, zasłaniając się „oddawaniem czci Buddzie”. Wmawiał, że kto praktykuje buddyzm, musi trzymać się z dala od cielesnych pragnień. Myślałam, że wspólna żałoba popchnęła go do ucieczki, do udawania, że nic go nie boli — aż do tamtej późnej nocy...

Kiedy przygotowałam się z największą ostrożnością, z nadzieją, że znów zajdę w ciążę, odtrącił mnie po raz kolejny. A potem zobaczyłam w mediach społecznościowych, w tych „trendach”, które wyskakują ludziom prosto w oczy, zdjęcia, jak obejmuje znaną aktorkę, gdy razem wchodzą do hotelu — i jak wygląda łagodnie, niemal czule, kiedy klęka na jedno kolano, trzymając za rękę trzyletnią dziewczynkę.

Wyszło na jaw, że on nie tyle nie chciał dzieci — on po prostu nie chciał dzieci ze mną.

Gdy bezczelnie przyprowadził do domu kochankę i nieślubną córkę i zażądał, żebym oddała im sypialnię małżeńską, w końcu zrozumiałam — byłam dla niego tylko rekwizytem. Narzędziem do robienia dobrego wrażenia, żeby „ludzie gadali” jak najmniej.

Do reszty złamało mnie to, że „przypadkiem” przewrócili urnę z prochami mojej córeczki, a on — pierwszy raz w życiu — podniósł na mnie rękę, tylko po to, żeby ich ochronić.

Nie wiedział, że w tym małym pudełku była moja ostatnia nadzieja na tym świecie.

Papiery rozwodowe są podpisane, zostało 29 dni okresu na ochłonięcie. Tym razem nie obejrzę się za siebie ani razu!

Rozdział 1

Kiedy wróciłam do domu, było już dość późno. Mój mąż, Michael Johnson, stał na balkonie i palił. Jego profil był ostry i przystojny, niewiarygodnie pociągający.

Ścisnęłam w torebce starannie przygotowaną rzecz, a serce waliło mi jak oszalałe.

Dla postronnych Michael miał pieniądze, władzę i urodę. Dla mnie był niesamowicie troskliwy — taki rzadki ideał, mąż marzenie.

Tylko że nikt nie wiedział, że przez trzy lata małżeństwa kochaliśmy się zaledwie kilka razy.

To była moja ukryta frustracja pod tą całą błyszczącą fasadą — coś, czego nikt by nie zrozumiał — a ja nie miałam do kogo pójść i komu się wygadać.

Jak go do siebie przekonać i zostać naprawdę kochającą się parą, stało się dla mnie niemal obsesją.

Byłam z tym u psychologa, a nawet po cichu umawiałam go do kliniki zdrowia mężczyzn.

Próbowałam też bezwstydnych numerów: upić go, podsunąć afrodyzjaki, urządzać romantyczne scenki jak z filmu. Ale za każdym razem, w decydującym momencie, on się wycofywał.

Dziś wieczorem specjalnie podpiłam na mieście i z tą tajną bronią w torebce byłam zdeterminowana, żeby wreszcie dopiąć swego.

— Michael, jestem w domu. — Stanęłam w progu, miękko opierając się o ścianę, i zawołałam go łagodnie.

Michael się odwrócił. Jego czułe spojrzenie błysnęło jak gwiazdy, a te przystojne rysy sprawiły, że serce zabiło mi jeszcze szybciej.

Podszedł, objął mnie w pasie, musnął czubek mojej głowy pocałunkiem, lekko pomarszczył nos, wciągając powietrze, i zganił mnie pieszczotliwie:

— Piłaś? Zaraz dostaniesz okres, potem będziesz się źle czuła i znowu narobisz rabanu.

Zaczepiłam rękę na jego szyi i przytuliłam się do niego zaczepnie. Nasze oddechy się mieszały, ciała przylgnęły do siebie, a żar w piersi rozlał mi się jeszcze mocniej.

Skoro i tak chciałam go uwieść, przekornie ugryzłam go w jabłko Adama. Kiedy usłyszałam jego nagłe wciągnięcie powietrza, wymknęłam się z objęć.

— Idę się umyć.

Za plecami usłyszałam jego pobłażliwy głos i cichy śmiech:

— Mała łobuziara, podjudzasz mnie i uciekasz.

Po prysznicu wróciłam do sypialni, wysuszyłam włosy tak, żeby były jeszcze trochę wilgotne, a potem ostrożnie wyjęłam z torebki bieliznę i włożyłam ją na siebie. Wystarczyło jedno spojrzenie w lustro, a policzki zapłonęły mi gorącem.

Delikatne wstążeczki miękko obrysowywały moją wrażliwą skórę, koronka rozkwitała jak kwiaty w tych kluczowych miejscach, a prześwitujący materiał odsłaniał gładką skórę, smukłą talię i kuszące krągłości. Z moimi zamglonymi, podpitymi oczami i tym uwodzicielskim czarem wyglądało to jak dopieszczony, zmysłowy obraz.

Patrząc na siebie w lustrze, uśmiechnęłam się z satysfakcją.

Po prostu nie mogę uwierzyć, że on dalej będzie w stanie tak trzymać nerwy na wodzy!

Po tym, jak przez chwilę dodawałam sobie odwagi, poklepałam rozpalone policzki i po cichu wyszłam z sypialni. Podeszłam do Michaela od tyłu i objęłam go w pasie, przyciskając policzek do jego pleców i ocierając się delikatnie.

— Umyłeś się już? Zrobiłam ci wodę sodową. Chcesz?

Michael ujął moją dłoń. Odwróciłam się, a kiedy jego wzrok na mnie padł, uśmiech na jego ustach nagle zastygł. W jednej chwili zaczerwieniły mu się oczy, a w nich podskoczyły dwa płonące ogniki.

Wygiął kącik ust w niegrzeczny, drapieżny uśmiech, przyciągnął mnie do siebie, a jego duża dłoń zaczęła przesuwać się tam i z powrotem po moich lędźwiach. Głos miał zachrypnięty.

— Igrasz z ogniem.

Uśmiechnęłam się i pocałowałam go w jabłko Adama, naśladując to, co naczytałam się w romansach. Palcem kreśliłam na jego piersi ciche kółka.

— Ogień? Jaki ogień? Nic nie widzę.

W jego oczach błysnęły płomienie. Porwał mnie na ręce, kopnięciem otworzył drzwi sypialni, rzucił mnie szorstko na łóżko, a jego wysoka, silna sylwetka przygniotła mnie ciężko. Duża dłoń przesuwała się po mnie zachłannie przez cienki, prześwitujący materiał koszuli nocnej, nie omijając ani skrawka skóry.

Nasze ciała przylgnęły do siebie tak mocno, że mieszały nam się oddechy, a serca biły jak oszalałe.

Jego pocałunki były gorące i gwałtowne, jak żywy ogień. Spadały na moją koszulę nocną, zostawiając wszędzie mokre ślady.

Zaczęłam oddychać ciężko, urywanie. Czerwień w jego oczach pociemniała, a w środku narastało w nim dzikie, niecierpliwe pragnienie.

Wyszeptał mi do ucha szorstkim głosem:

— Kochanie, kocham cię… chcę cię… doprowadzasz mnie do szału…

Jego smukłe palce jakby miały w sobie magię — gdziekolwiek wędrowały, krzesały iskry, jakby naprawdę miały mnie podpalić.

Nie potrafiłam w ogóle oprzeć się jego droczeniu. Ciało miałam nieznośnie rozgrzane, a jednocześnie w środku czułam przejmującą pustkę, jakby coś, za czym tęskniłam od dawna, błagało, żeby wreszcie to wypełnić.

Nie umiałam się powstrzymać — rozpięłam guziki jego koszuli, całując i podgryzając jego szyję, jabłko Adama i skórę, zostawiając ślad za śladem, należący tylko do mnie.

Kiedy moje usta dotarły do jego piersi, Michael jęknął. Wyglądał, jakby nie potrafił już dłużej się hamować. Gorączkowo szukał sposobu, żeby rozwiązać moją koszulę nocną. Opuszki jego palców musnęły moją skórę, unosząc falę mrowienia.

Moje dłonie powędrowały niżej, wsuwając się pod jego pas, wyciągając poły koszuli. Opuszki palców musnęły jego ciepłą skórę.

Serce waliło mi jeszcze mocniej. W głowie miałam kompletny młyn, myślałam — już prawie, już prawie, dzisiaj na pewno mi się uda zajść w ciążę!

„Kochanie, zróbmy sobie jeszcze jedno dziecko!”

wyszeptałam z żarem.

Ale on nagle się zatrzymał, jakby ktoś nacisnął pauzę. Jego duża dłoń szybko i stanowczo odsunęła moją błądzącą rękę, zatrzymując moje ruchy. Pożądanie w jego oczach odpłynęło jak fala, zostawiając tylko nieprzeniknioną, lodowatą ciszę.

Znów się odsunął!

Ile razy to się już zdarzyło?

Nie pamiętałam!

Dlaczego? Czemu on zawsze to robił?

Nie chciałam odpuścić i próbowałam dalej, ale on usiadł, nie powiedział ani słowa i poszedł prosto do łazienki.

Szczery ogień zgasił raniący chłód. W sercu podniosła się niewypowiedziana, kłująca boleść, taka, co ściska gardło i nie daje złapać tchu.

Wszystko zmieniło się trzy lata temu, po tym jak straciliśmy nasze pierwsze dziecko.

Wtedy Michael zasłonił się „modlitwą za duszę naszego zmarłego dziecka” i z własnej woli wprowadził wstrzemięźliwość. Nasze życie w łóżku skurczyło się do raz na miesiąc, i to maksymalnie.

Mimo że miałam dopiero dwadzieścia cztery lata i normalne potrzeby, mogłam tylko zacisnąć zęby i iść za jego decyzją.

...

Michael wyszedł z domu w środku nocy.

Niedługo potem zadzwoniła do mnie moja najlepsza przyjaciółka, Amelia Martinez.

Głos Amelii był niesamowicie napięty: „Evelyn, sprawdź, co jest na topie! Ten sponsor, którego wyciągnęli Alice, nie wygląda ci przypadkiem jak Michael?”

W chwili, gdy kliknęłam w ten temat, w głowie aż mi zadudniło, jakby ktoś odpalił rój os.

„PILNE! Popularna aktorka Alice Baker podejrzewana o robienie kariery przez łóżko dzięki bogatemu sponsorowi! Tożsamość sponsora na razie niepewna — ujawnienie wkrótce!”

Choć na zdjęciu widać było tylko rozmazane plecy, jak miałabym nie rozpoznać własnego męża?

Prawa ręka Michaela obejmowała smukłą talię Alice, kiedy razem wchodzili do hotelu.

W tej samej sekundzie na telefonie wyskoczyły dwa anonimowe maile.

Ekran zalały zdjęcia w wysokiej rozdzielczości.

Pierwsze: Michael klęczący na jedno kolano, trzymający w ramionach uroczą małą dziewczynkę, pozwalający dziecku w tiulowej sukience objąć go za szyję i cmoknąć w policzek.

Drugie: Alice wyciąga rękę, żeby strzepnąć mu pyłek z ramienia. On nie odsunął się chłodno, jak robił to przy mnie. Zamiast tego uśmiechnął się szeroko, naprawdę szczęśliwy.

...

Dopiero dziesiątki zdjęć sprawiły, że zrozumiałam: jego narastający chłód przez te trzy lata wcale nie musiał mieć nic wspólnego z modlitwą za nasze zmarłe dziecko.

To był romans.

Opuszki palców aż wbiły mi się w dłoń. Oddychałam głęboko raz za razem, zmuszając się, żeby spokojnie otworzyć drugiego maila.

To była jedna linijka:

„Pani Johnson, ujawnia pani to, czy płaci milion dolarów, żeby to zakopać?”

„Milion dolarów. Zakopać.”

Odpisałam i wyczyściłam konto do zera, wykupując te zdjęcia, które mogły pogrążyć Michaela i jego kochankę.

Ironia losu: pieniądze na tym koncie to było kieszonkowe, które Michael dawał mi, odkąd się pobraliśmy.

A teraz te same pieniądze poszły na kupno dowodów jego zdrady. Patrzyłam na dziewczynkę ze zdjęć w kółko, jak zahipnotyzowana.

Gdyby moje dziecko nie umarło, pewnie byłoby mniej więcej w jej wieku.

A ja nawet nie zdążyłam zobaczyć twarzy tamtej malutkiej, zanim została tylko popiołem w urnie.

Wtedy byłam rozbita na kawałki, a od niego usłyszałam tylko rzucone od niechcenia: „Urodzisz jeszcze jedno.”

Teraz już wiem — z nim nigdy nie będę miała kolejnego dziecka!

Kiedy wykupiłam zdjęcia, zadzwoniłam do Amelii: „Znasz jakichś prawników? Chcę rozwodu.”

Skoro zdradził, to co tu się cackać — do widzenia.

Amelia popytała tu i tam i oddzwoniła.

Prawnik przygotował umowę rozwodową, ale ponieważ nie znaliśmy majątku męża, nie dało się jasno rozpisać podziału.

Powiedziałam: „Najpierw wyślij mi samą umowę rozwodową. Co do majątku, będę z nim to dogadywać powoli.”

W końcu, choć te zdjęcia kosztowały tylko milion dolarów, reputacja prezesa Johnson Group jest warta dużo, dużo więcej.

Dopóki mam w ręku te dowody, czego miałabym się bać w negocjacjach o podział majątku?

Położyłam wydrukowaną umowę rozwodową na stoliku kawowym i wybrałam numer Michaela.

Po chwili ktoś odebrał.

„Pani Thomas, w czym mogę pomóc? Michael właśnie usypia dziecko.”

Ten słodki głos brzmiał grzecznie, ale przebił mi bębenki jak rozgrzany gwóźdź.

Czyli Alice wiedziała o moim istnieniu.

Zastanawiałam się, czy może Michael udawał wolnego i oszukał Alice.

A jednak nie — Alice z własnej woli została kochanką!

Nie miałam ochoty tracić na nią słów, więc powiedziałam lodowato: „Niech Michael podejdzie do telefonu.”

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

332.2k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.9k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

75.9k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.2k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.