
Utracona Miłość CEO-a
Mia · W trakcie · 293.7k słów
Wstęp
Odkąd trzy lata temu zmarło nasze dziecko, odsunął się ode mnie, zasłaniając się „oddawaniem czci Buddzie”. Wmawiał, że kto praktykuje buddyzm, musi trzymać się z dala od cielesnych pragnień. Myślałam, że wspólna żałoba popchnęła go do ucieczki, do udawania, że nic go nie boli — aż do tamtej późnej nocy...
Kiedy przygotowałam się z największą ostrożnością, z nadzieją, że znów zajdę w ciążę, odtrącił mnie po raz kolejny. A potem zobaczyłam w mediach społecznościowych, w tych „trendach”, które wyskakują ludziom prosto w oczy, zdjęcia, jak obejmuje znaną aktorkę, gdy razem wchodzą do hotelu — i jak wygląda łagodnie, niemal czule, kiedy klęka na jedno kolano, trzymając za rękę trzyletnią dziewczynkę.
Wyszło na jaw, że on nie tyle nie chciał dzieci — on po prostu nie chciał dzieci ze mną.
Gdy bezczelnie przyprowadził do domu kochankę i nieślubną córkę i zażądał, żebym oddała im sypialnię małżeńską, w końcu zrozumiałam — byłam dla niego tylko rekwizytem. Narzędziem do robienia dobrego wrażenia, żeby „ludzie gadali” jak najmniej.
Do reszty złamało mnie to, że „przypadkiem” przewrócili urnę z prochami mojej córeczki, a on — pierwszy raz w życiu — podniósł na mnie rękę, tylko po to, żeby ich ochronić.
Nie wiedział, że w tym małym pudełku była moja ostatnia nadzieja na tym świecie.
Papiery rozwodowe są podpisane, zostało 29 dni okresu na ochłonięcie. Tym razem nie obejrzę się za siebie ani razu!
Rozdział 1
Kiedy wróciłam do domu, było już dość późno. Mój mąż, Michael Johnson, stał na balkonie i palił. Jego profil był ostry i przystojny, niewiarygodnie pociągający.
Ścisnęłam w torebce starannie przygotowaną rzecz, a serce waliło mi jak oszalałe.
Dla postronnych Michael miał pieniądze, władzę i urodę. Dla mnie był niesamowicie troskliwy — taki rzadki ideał, mąż marzenie.
Tylko że nikt nie wiedział, że przez trzy lata małżeństwa kochaliśmy się zaledwie kilka razy.
To była moja ukryta frustracja pod tą całą błyszczącą fasadą — coś, czego nikt by nie zrozumiał — a ja nie miałam do kogo pójść i komu się wygadać.
Jak go do siebie przekonać i zostać naprawdę kochającą się parą, stało się dla mnie niemal obsesją.
Byłam z tym u psychologa, a nawet po cichu umawiałam go do kliniki zdrowia mężczyzn.
Próbowałam też bezwstydnych numerów: upić go, podsunąć afrodyzjaki, urządzać romantyczne scenki jak z filmu. Ale za każdym razem, w decydującym momencie, on się wycofywał.
Dziś wieczorem specjalnie podpiłam na mieście i z tą tajną bronią w torebce byłam zdeterminowana, żeby wreszcie dopiąć swego.
— Michael, jestem w domu. — Stanęłam w progu, miękko opierając się o ścianę, i zawołałam go łagodnie.
Michael się odwrócił. Jego czułe spojrzenie błysnęło jak gwiazdy, a te przystojne rysy sprawiły, że serce zabiło mi jeszcze szybciej.
Podszedł, objął mnie w pasie, musnął czubek mojej głowy pocałunkiem, lekko pomarszczył nos, wciągając powietrze, i zganił mnie pieszczotliwie:
— Piłaś? Zaraz dostaniesz okres, potem będziesz się źle czuła i znowu narobisz rabanu.
Zaczepiłam rękę na jego szyi i przytuliłam się do niego zaczepnie. Nasze oddechy się mieszały, ciała przylgnęły do siebie, a żar w piersi rozlał mi się jeszcze mocniej.
Skoro i tak chciałam go uwieść, przekornie ugryzłam go w jabłko Adama. Kiedy usłyszałam jego nagłe wciągnięcie powietrza, wymknęłam się z objęć.
— Idę się umyć.
Za plecami usłyszałam jego pobłażliwy głos i cichy śmiech:
— Mała łobuziara, podjudzasz mnie i uciekasz.
Po prysznicu wróciłam do sypialni, wysuszyłam włosy tak, żeby były jeszcze trochę wilgotne, a potem ostrożnie wyjęłam z torebki bieliznę i włożyłam ją na siebie. Wystarczyło jedno spojrzenie w lustro, a policzki zapłonęły mi gorącem.
Delikatne wstążeczki miękko obrysowywały moją wrażliwą skórę, koronka rozkwitała jak kwiaty w tych kluczowych miejscach, a prześwitujący materiał odsłaniał gładką skórę, smukłą talię i kuszące krągłości. Z moimi zamglonymi, podpitymi oczami i tym uwodzicielskim czarem wyglądało to jak dopieszczony, zmysłowy obraz.
Patrząc na siebie w lustrze, uśmiechnęłam się z satysfakcją.
Po prostu nie mogę uwierzyć, że on dalej będzie w stanie tak trzymać nerwy na wodzy!
Po tym, jak przez chwilę dodawałam sobie odwagi, poklepałam rozpalone policzki i po cichu wyszłam z sypialni. Podeszłam do Michaela od tyłu i objęłam go w pasie, przyciskając policzek do jego pleców i ocierając się delikatnie.
— Umyłeś się już? Zrobiłam ci wodę sodową. Chcesz?
Michael ujął moją dłoń. Odwróciłam się, a kiedy jego wzrok na mnie padł, uśmiech na jego ustach nagle zastygł. W jednej chwili zaczerwieniły mu się oczy, a w nich podskoczyły dwa płonące ogniki.
Wygiął kącik ust w niegrzeczny, drapieżny uśmiech, przyciągnął mnie do siebie, a jego duża dłoń zaczęła przesuwać się tam i z powrotem po moich lędźwiach. Głos miał zachrypnięty.
— Igrasz z ogniem.
Uśmiechnęłam się i pocałowałam go w jabłko Adama, naśladując to, co naczytałam się w romansach. Palcem kreśliłam na jego piersi ciche kółka.
— Ogień? Jaki ogień? Nic nie widzę.
W jego oczach błysnęły płomienie. Porwał mnie na ręce, kopnięciem otworzył drzwi sypialni, rzucił mnie szorstko na łóżko, a jego wysoka, silna sylwetka przygniotła mnie ciężko. Duża dłoń przesuwała się po mnie zachłannie przez cienki, prześwitujący materiał koszuli nocnej, nie omijając ani skrawka skóry.
Nasze ciała przylgnęły do siebie tak mocno, że mieszały nam się oddechy, a serca biły jak oszalałe.
Jego pocałunki były gorące i gwałtowne, jak żywy ogień. Spadały na moją koszulę nocną, zostawiając wszędzie mokre ślady.
Zaczęłam oddychać ciężko, urywanie. Czerwień w jego oczach pociemniała, a w środku narastało w nim dzikie, niecierpliwe pragnienie.
Wyszeptał mi do ucha szorstkim głosem:
— Kochanie, kocham cię… chcę cię… doprowadzasz mnie do szału…
Jego smukłe palce jakby miały w sobie magię — gdziekolwiek wędrowały, krzesały iskry, jakby naprawdę miały mnie podpalić.
Nie potrafiłam w ogóle oprzeć się jego droczeniu. Ciało miałam nieznośnie rozgrzane, a jednocześnie w środku czułam przejmującą pustkę, jakby coś, za czym tęskniłam od dawna, błagało, żeby wreszcie to wypełnić.
Nie umiałam się powstrzymać — rozpięłam guziki jego koszuli, całując i podgryzając jego szyję, jabłko Adama i skórę, zostawiając ślad za śladem, należący tylko do mnie.
Kiedy moje usta dotarły do jego piersi, Michael jęknął. Wyglądał, jakby nie potrafił już dłużej się hamować. Gorączkowo szukał sposobu, żeby rozwiązać moją koszulę nocną. Opuszki jego palców musnęły moją skórę, unosząc falę mrowienia.
Moje dłonie powędrowały niżej, wsuwając się pod jego pas, wyciągając poły koszuli. Opuszki palców musnęły jego ciepłą skórę.
Serce waliło mi jeszcze mocniej. W głowie miałam kompletny młyn, myślałam — już prawie, już prawie, dzisiaj na pewno mi się uda zajść w ciążę!
„Kochanie, zróbmy sobie jeszcze jedno dziecko!”
wyszeptałam z żarem.
Ale on nagle się zatrzymał, jakby ktoś nacisnął pauzę. Jego duża dłoń szybko i stanowczo odsunęła moją błądzącą rękę, zatrzymując moje ruchy. Pożądanie w jego oczach odpłynęło jak fala, zostawiając tylko nieprzeniknioną, lodowatą ciszę.
Znów się odsunął!
Ile razy to się już zdarzyło?
Nie pamiętałam!
Dlaczego? Czemu on zawsze to robił?
Nie chciałam odpuścić i próbowałam dalej, ale on usiadł, nie powiedział ani słowa i poszedł prosto do łazienki.
Szczery ogień zgasił raniący chłód. W sercu podniosła się niewypowiedziana, kłująca boleść, taka, co ściska gardło i nie daje złapać tchu.
Wszystko zmieniło się trzy lata temu, po tym jak straciliśmy nasze pierwsze dziecko.
Wtedy Michael zasłonił się „modlitwą za duszę naszego zmarłego dziecka” i z własnej woli wprowadził wstrzemięźliwość. Nasze życie w łóżku skurczyło się do raz na miesiąc, i to maksymalnie.
Mimo że miałam dopiero dwadzieścia cztery lata i normalne potrzeby, mogłam tylko zacisnąć zęby i iść za jego decyzją.
...
Michael wyszedł z domu w środku nocy.
Niedługo potem zadzwoniła do mnie moja najlepsza przyjaciółka, Amelia Martinez.
Głos Amelii był niesamowicie napięty: „Evelyn, sprawdź, co jest na topie! Ten sponsor, którego wyciągnęli Alice, nie wygląda ci przypadkiem jak Michael?”
W chwili, gdy kliknęłam w ten temat, w głowie aż mi zadudniło, jakby ktoś odpalił rój os.
„PILNE! Popularna aktorka Alice Baker podejrzewana o robienie kariery przez łóżko dzięki bogatemu sponsorowi! Tożsamość sponsora na razie niepewna — ujawnienie wkrótce!”
Choć na zdjęciu widać było tylko rozmazane plecy, jak miałabym nie rozpoznać własnego męża?
Prawa ręka Michaela obejmowała smukłą talię Alice, kiedy razem wchodzili do hotelu.
W tej samej sekundzie na telefonie wyskoczyły dwa anonimowe maile.
Ekran zalały zdjęcia w wysokiej rozdzielczości.
Pierwsze: Michael klęczący na jedno kolano, trzymający w ramionach uroczą małą dziewczynkę, pozwalający dziecku w tiulowej sukience objąć go za szyję i cmoknąć w policzek.
Drugie: Alice wyciąga rękę, żeby strzepnąć mu pyłek z ramienia. On nie odsunął się chłodno, jak robił to przy mnie. Zamiast tego uśmiechnął się szeroko, naprawdę szczęśliwy.
...
Dopiero dziesiątki zdjęć sprawiły, że zrozumiałam: jego narastający chłód przez te trzy lata wcale nie musiał mieć nic wspólnego z modlitwą za nasze zmarłe dziecko.
To był romans.
Opuszki palców aż wbiły mi się w dłoń. Oddychałam głęboko raz za razem, zmuszając się, żeby spokojnie otworzyć drugiego maila.
To była jedna linijka:
„Pani Johnson, ujawnia pani to, czy płaci milion dolarów, żeby to zakopać?”
„Milion dolarów. Zakopać.”
Odpisałam i wyczyściłam konto do zera, wykupując te zdjęcia, które mogły pogrążyć Michaela i jego kochankę.
Ironia losu: pieniądze na tym koncie to było kieszonkowe, które Michael dawał mi, odkąd się pobraliśmy.
A teraz te same pieniądze poszły na kupno dowodów jego zdrady. Patrzyłam na dziewczynkę ze zdjęć w kółko, jak zahipnotyzowana.
Gdyby moje dziecko nie umarło, pewnie byłoby mniej więcej w jej wieku.
A ja nawet nie zdążyłam zobaczyć twarzy tamtej malutkiej, zanim została tylko popiołem w urnie.
Wtedy byłam rozbita na kawałki, a od niego usłyszałam tylko rzucone od niechcenia: „Urodzisz jeszcze jedno.”
Teraz już wiem — z nim nigdy nie będę miała kolejnego dziecka!
Kiedy wykupiłam zdjęcia, zadzwoniłam do Amelii: „Znasz jakichś prawników? Chcę rozwodu.”
Skoro zdradził, to co tu się cackać — do widzenia.
Amelia popytała tu i tam i oddzwoniła.
Prawnik przygotował umowę rozwodową, ale ponieważ nie znaliśmy majątku męża, nie dało się jasno rozpisać podziału.
Powiedziałam: „Najpierw wyślij mi samą umowę rozwodową. Co do majątku, będę z nim to dogadywać powoli.”
W końcu, choć te zdjęcia kosztowały tylko milion dolarów, reputacja prezesa Johnson Group jest warta dużo, dużo więcej.
Dopóki mam w ręku te dowody, czego miałabym się bać w negocjacjach o podział majątku?
Położyłam wydrukowaną umowę rozwodową na stoliku kawowym i wybrałam numer Michaela.
Po chwili ktoś odebrał.
„Pani Thomas, w czym mogę pomóc? Michael właśnie usypia dziecko.”
Ten słodki głos brzmiał grzecznie, ale przebił mi bębenki jak rozgrzany gwóźdź.
Czyli Alice wiedziała o moim istnieniu.
Zastanawiałam się, czy może Michael udawał wolnego i oszukał Alice.
A jednak nie — Alice z własnej woli została kochanką!
Nie miałam ochoty tracić na nią słów, więc powiedziałam lodowato: „Niech Michael podejdzie do telefonu.”
Ostatnie Rozdziały
#246 Rozdział 246 Uwodzenie szefa
Ostatnia Aktualizacja: 6/9/2026#245 Rozdział 245 Dlaczego tu jesteś?
Ostatnia Aktualizacja: 6/9/2026#244 Rozdział 244 Zemsta
Ostatnia Aktualizacja: 6/9/2026#243 Rozdział 243 Śmiertelna pokusa
Ostatnia Aktualizacja: 6/9/2026#242 Rozdział 242 Ostateczny apel
Ostatnia Aktualizacja: 6/9/2026#241 Rozdział 241 Nadużywanie urzędu publicznego dla prywatnych korzyści
Ostatnia Aktualizacja: 6/9/2026#240 Rozdział 240 Zostanę z Tobą
Ostatnia Aktualizacja: 6/9/2026#239 Rozdział 239 Przygotowanie do pogrzebu
Ostatnia Aktualizacja: 6/9/2026#238 Rozdział 238 Interesy nabyte
Ostatnia Aktualizacja: 6/9/2026#237 Rozdział 237 Kpina
Ostatnia Aktualizacja: 6/9/2026
Może Ci się spodobać 😍
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Przekraczając granice (Sypiając z moimi najlepszymi przyjaciółmi)
Perspektywa Deana: W chwili, gdy otworzyłem drzwi i zobaczyłem ją, tak piękną, wiedziałem, że albo pójdzie po naszej myśli, albo ucieknie. Zakochaliśmy się w niej, gdy miała osiemnaście lat, ona miała siedemnaście i była poza zasięgiem, widziała nas jak braci, więc czekaliśmy. Kiedy zniknęła, pozwoliliśmy jej na to, myślała, że nie mamy pojęcia, gdzie jest, była absolutnie w błędzie. Obserwowaliśmy każdy jej ruch i wiedzieliśmy, jak sprawić, by uległa naszym życzeniom.
Perspektywa Alecka: Mała Layla stała się tak cholernie piękna, Dean i ja zdecydowaliśmy, że będzie nasza. Chodziła po wyspie nieświadoma tego, co ją czeka. Tak czy inaczej, nasza najlepsza przyjaciółka skończy pod nami w naszym łóżku i sama o to poprosi.
Echa Wieczności
– To rozkaz: na kolana i ssij. – Posłuchałem bez wahania, biorąc jego kutasa do ust.
– No, dobry chłopczyk.
Callan, po tym jak rodzice wyrzucili go z domu, bo okazał się gejem, znalazł schronienie w ramionach swojego chłopaka. Szybko jednak to schronienie zamieniło się w piekło. Chłopak zaczął go wykorzystywać, gwałcić i traktować jak swoją osobistą niewolnicę.
Los sprawił jednak, że jego droga przecięła się z drogą właściciela największego gejowskiego klubu BDSM w mieście – Gideona, Mistrza Doma. To właśnie on pomógł Callanowi odkryć prawdziwy sens jego życia.
Czy Mistrz Dom okaże się dla niego wybawieniem i uwolni go od kajdan toksycznego, brutalnego byłego chłopaka?
Zaproszenie śmierci
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Uzależniony od Niej
Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.
Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.
Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Rozwód, którego żałuje
Lata później los ponownie zapukał do jej drzwi, gdy Liam ciężko zachorował. Zdesperowany, by uratować syna, Alexander był zmuszony poszukać osoby, którą kiedyś odrzucił. Alexander staje twarzą w twarz z kobietą, którą niegdyś niedocenił, błagając o drugą szansę – nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla ich syna. Ale Raina nie jest już tą samą złamaną kobietą, która kiedyś go kochała. Już nie jest tą, którą zostawił za sobą. Wykuła nowe życie – zbudowane na sile, bogactwie i dawno pogrzebanej spuściźnie, którą spodziewała się odkryć.
Raina spędziła lata, ucząc się żyć bez niego. Pytanie brzmi... Czy zaryzykuje otwarcie starych ran, aby uratować syna, którego nigdy nie miała okazji pokochać? Czy może Alexander stracił ją na zawsze?
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...












