
Uwiedziona przez moich Szefów
Taize Dantas · Zakończone · 171.4k słów
Wstęp
Kiedy Angel jest rozczarowana zakazanym romansem ze swoim profesorem, znajduje się uwikłana w niebezpieczną grę między CEO Vincentem Hickmannem a jego partnerem, Thomasem Werneckiem. Pośród pożądania i intryg, Angel znajduje się w centrum wybuchowego trójkąta miłosnego, gdzie każdy wybór może mieć poważne konsekwencje.
Angel prowadzi pozornie typowe życie jako sekretarka w potężnej firmie Hickmann & Werneck. Jednak wkrótce zagłębi się w świat tajemnic, zakazanych namiętności i zdrad czających się za korporacyjną fasadą. Po ekscytującej eskapadzie na karnawale w Salvadorze z przyjaciółką Jennifer, ich życie nabiera dramatycznego zwrotu. Ich ścieżki intensywnie i namiętnie splatają się z najbardziej wpływowymi mężczyznami w mieście.
Opowieść o miłości i władzy, która rzuca wyzwanie konwencjom społecznym.
Rozdział 1
Isadora
Rozejrzałam się po strefie VIP, obserwując wszystkich świetnie się bawiących, w tym moich przyjaciół, i na mojej twarzy pojawił się szczery uśmiech. To był mój pierwszy raz, kiedy podróżowałam z przyjaciółmi i naprawdę zanurzyłam się w karnawałowej atmosferze.
Kiedy głośne bity dudniły z platformy, głos przebił się przez hałas.
"Isadora!" Głos mojej przyjaciółki Jennifer wyróżniał się.
Podeszłam bliżej, żeby lepiej usłyszeć, a ona wskazała głową, gdzie powinnam spojrzeć. Podążyłam za jej spojrzeniem i nie mogłam uwierzyć w to, co zobaczyłam.
"Profesor Lucchese?!" Mój głos zdradził moje zaskoczenie.
"Trudno uwierzyć, nawet widząc to na własne oczy," potwierdziła to, co myślałam.
Wymieniłyśmy głupkowaty uśmiech, całkowicie pochłonięte sytuacją. Lucchese jest jednym z naszych profesorów na uniwersytecie. Zajęcia z ekonomii stały się o wiele ciekawsze, odkąd przejął je, i nie opuściłam ani jednego. Ciągle podziwiałam mężczyznę po drugiej stronie strefy VIP, kusząc się, by zrobić pierwszy krok.
Jednak naszą uwagę odwrócili inni przyjaciele, którzy dołączyli do nas, rozdając drinki i wciągając nas do zabawy.
Wszyscy studiujemy na tym samym uniwersytecie. W tym roku postanowiliśmy razem doświadczyć karnawału w Salvadorze, w tym ja, moja najlepsza przyjaciółka Jennifer, Benny i Johnny. To był pierwszy dzień świętowania, a my byliśmy zachwyceni zaraźliwą energią wydarzenia.
Spojrzałam ponownie w stronę profesora i napotkałam zielone oczy Lucchese, które były utkwione we mnie. Zawsze uśmiechał się w sposób, który wstrząsał mną do głębi, sprawiając, że moje nogi drżały. Było to surrealistyczne widzieć poważnego, statecznego profesora z uczelni tutaj, w środku karnawału w Salvadorze.
Tańcząc i bawiąc się z przyjaciółmi, ciągle spoglądałam na profesora, starając się utrzymać kontakt wzrokowy i przekazać zainteresowanie, które do niego czułam. Za każdym razem, gdy nasze oczy się spotykały, nowa fala emocji ogarniała mnie, wypełniając mnie mieszanką niepokoju i ekscytacji. Doskonale wiedziałam, co to znaczy, ale znalezienie odwagi, by działać, było zupełnie innym wyzwaniem.
Lucchese jest oszałamiającym mężczyzną, i obawiałam się, że może zdać sobie sprawę, jak bardzo jego spojrzenie na mnie wpływa. Poza tym, że był wysoki i dobrze zbudowany, jego uśmiech mógłby sprawić, że każda kobieta zakochałaby się w nim po uszy, nie mówiąc już o mnie, która na każdym wykładzie prawie śliniła się na jego widok.
Miał opaloną skórę, zielone oczy i czarne włosy – kombinacja, która sprawiłaby, że każda aktywna seksualnie kobieta zemdlałaby, zwłaszcza ja, która ledwo mogłam się skupić na jego wykładach. Podczas gdy on wydawał się zrelaksowany, ciesząc się atmosferą z drinkiem w ręku, ja byłam pochłonięta grzesznymi myślami, nie mogąc oderwać oczu od tego wspaniale wykreowanego wzoru męskiej doskonałości.
Rozważając swoje szanse, zdecydowałam, że kto nie ryzykuje, ten nie ma. Nie byliśmy na uniwersytecie. Tutaj nie był moim profesorem, a ja nie byłam jego studentką. Byłam w pełni świadoma swojej urody, i choć mogłam brakować doświadczenia w flirtowaniu, wiedziałam, jak wykorzystać swój urok. Zaczęłam utrzymywać kontakt wzrokowy z profesorem przy każdej okazji, starając się przekazać, że jestem bardzo zainteresowana poznaniem go bliżej – znacznie bliżej.
Krótko odwróciłam wzrok od profesora, który do tej pory nie zrobił nic, by mnie zachęcić, i dopiero wtedy zauważyłam, że Jennifer całuje się z Johnny'm. Wszyscy opieraliśmy się o przednią barierkę strefy VIP, a oni dawali pokaz swoich gorących pocałunków, splątanych języków i ręki Johnny'ego, która bezczelnie wędrowała po ciele Jennifer.
Studiujemy razem od prawie dwóch lat, i nigdy wcześniej nie wykazywali zainteresowania sobą nawzajem. Wyglądało na to, że to się zmieniło, a teraz ja będę tą, która zostanie na lodzie, zwłaszcza że Benny również był w romantycznym nastroju z dziewczyną stojącą tuż obok mnie.
Znowu szukałam profesora Lucchese, przeszukując tłum, ale tym razem nie mogłam go znaleźć. Szukałam wszędzie, obawiając się, że on też mógł znaleźć kogoś do spędzenia nocy.
Czując, jak mój entuzjazm na pierwszy dzień karnawału zaczyna słabnąć, nagle poczułam, jak ktoś obejmuje mnie od tyłu, i natychmiast się spięłam. Mimo że wypiłam kilka drinków, nie byłam typem osoby, która pozwalała komukolwiek zbliżyć się do siebie w taki sposób.
Próbowałam się odwrócić, żeby zobaczyć, kto mnie tak intymnie trzymał, ale zapach, który mnie otaczał, napełnił mnie nadzieją, zanim jeszcze zdążyłam to zrobić. To był ten sam zapach, który zawsze nosił profesor Lucchese. Moje serce zaczęło bić szybciej, ale nie mogłam potwierdzić, że to on, ponieważ delikatnie przytrzymał moją głowę, uniemożliwiając mi odwrócenie się.
Rozważałam, czy się nie odsunąć, ale wtedy pochylił się i przyłożył usta do mojego ucha, jakby chciał coś powiedzieć. Samo uczucie jego ust muskających mój płatek ucha wywołało dreszcze przechodzące przez całe moje ciało.
„Bawisz się dobrze?” zapytał.
Nie mogłam się pomylić co do tego głosu — głębokiego, zmysłowego, tego samego, który zawsze budził we mnie coś podczas jego wykładów.
„Lucchese?” wykrztusiłam, ledwo powstrzymując ekscytację.
„A kto inny?”
Nie mogłam w to uwierzyć, gdy zaczął delikatnie całować moją szyję, zanim zdążyłam się otrząsnąć z zaskoczenia. Ale te doznania szybko mnie przytłoczyły, i poddałam się im. Jego pocałunki przerodziły się w delikatne gryzienie płatka ucha, zostawiając mnie całkowicie na łasce pożądania.
Choć fantazjowałam o tej sytuacji, było prawie niemożliwe, aby pogodzić obraz tego namiętnego mężczyzny, całującego mnie tak prowokacyjnie na środku karnawału, z poważnym i wymagającym profesorem Lucchese z uniwersytetu. A jednak tu był, doprowadzając mnie do szaleństwa z pożądania, i nie miałam zamiaru go powstrzymywać.
„Nie mogę już ci się oprzeć,” wyszeptał, jego usta nigdy nie opuszczając mojej skóry.
Jego pocałunki stały się bardziej namiętne, na przemian z lekkimi ugryzieniami, i zaczęłam się zastanawiać, czy to nie jest sen. To było zbyt dobre, aby było prawdziwe. Mimo to poddałam się chwili, pozwalając, aby te doznania całkowicie mnie pochłonęły.
Pomimo że od chwili, gdy go zobaczyłam w strefie VIP, nie mogłam uwierzyć, że mam szansę z najbardziej atrakcyjnym — i surowym — profesorem na uniwersytecie. Ale okazało się, że całkowicie się myliłam.
„Wciąż nie mogę uwierzyć, że to się dzieje,” przyznałam, nie mogąc się powstrzymać.
„Co powiesz na to, żebyśmy po prostu cieszyli się tymi chwilami i zapomnieli o wszystkich powodach, dla których nie powinniśmy tego robić?” zaproponował, z uśmiechem, który był równie czarujący jak jego twarz.
Jego słowa miały sens. Byłam jego studentką, a on był dwa razy starszy ode mnie. Ale to wszystko nie miało znaczenia. Nie zamierzałam pozwolić, aby cokolwiek powstrzymało mnie przed delektowaniem się tą nocą z nim.
„No więc,” zażartowałam, odciągając się lekko i wyciągając rękę jak do formalnego przedstawienia się, „Nie sądzę, żebyśmy się właściwie poznali… Jestem Isadora.”
„A ja Matteo,” odpowiedział, grając dalej. „Miło cię poznać, Isadoro.”
Ledwo skończył mówić, a już przyciągnął mnie z powrotem do swoich ramion, zdobywając moje usta w gorącym pocałunku.
„Chcę więcej,” powiedziałam, wciąż czując się niespełniona i pragnąc go.
Te skradzione chwile wśród tłumu nie wystarczały, aby ugasić pożądanie, które czułam do mojego profesora. Potrzebowałam znacznie więcej.
„Chcę spędzić z tobą noc. Obiecuję, że warto będzie czekać,” wyszeptał Matteo do mojego ucha, jego ciepły oddech wywołując dreszcze na moim kręgosłupie.
„Nie mam co do tego wątpliwości,” odpowiedziałam, moje serce bijące z ekscytacji, gdy pociągnął mnie na parkiet.
Nasze ciała poruszały się w idealnej synchronizacji, nasze ręce badały nawzajem swoje kontury, jakby próbując zapamiętać każdy zakręt.
W miarę jak noc postępowała, muzyka stawała się głośniejsza, a nasze tańce coraz bardziej nieskrępowane. Matteo i ja nie byliśmy wyjątkiem, odrzucając wszelkie wahania, gdy poruszaliśmy się razem. To była strona niego, której nigdy nie widziałam w klasie — zrelaksowana, beztroska i pełna życia.
W pewnym momencie Matteo nachylił się blisko mnie, jego usta muskając moje ucho.
„Co powiesz na to, żebyśmy poszli do mojego mieszkania?” zapytał, jego głos zmysłowy, zostawiając mnie bez słów.
Ostatnie Rozdziały
#166 Prolog
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#165 Całkowita przyjemność
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#164 Nasze szczęśliwe zakończenie
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#163 Noc ślubna
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#162 Szczęście
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#161 Wszyscy w pokoju
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#160 Kres temu
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#159 Wybór bycia szczęśliwym
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#158 Deklaracja
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#157 Nieoczekiwany gość
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Uwodzenie Dona Mafii
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.
Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.
Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.
Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.
Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...












