
Uzależniona od Przyjaciela Mafii Mojego Taty
Oguike Queeneth · Zakończone · 109.2k słów
Wstęp
„Chcesz, żeby przyjaciel twojego taty dotknął twojej małej cipki?” zapytał, szarpiąc mnie za włosy, a ja skinęłam głową.
„Słowa,” rozkazał, a moc bijąca z jego głosu wywołała dreszcze w mojej cipce.
„Proszę, potrzebuję, żebyś wypełnił moją cipkę swoim kutasem.” błagałam z trudem łapiąc oddech.
„Dobra dziewczynka. Teraz rozłóż nogi dla mnie.” Posłuchałam, rozkładając nogi i pokazując mu moją lśniącą mokrą cipkę.
Po spędzeniu jednej niesamowitej nocy z nieznajomym, którego poznała w klubie BDSM, Abigail Laurent nigdy nie przypuszczała, że ich drogi znów się skrzyżują. Kilka miesięcy później spotkała go ponownie na przyjęciu u swojego taty. Przypadkowo odkryła, że przespała się z przyjacielem swojego ojca, który jest mafijnym bossem.
On jest donem mafii. Ona go pragnie, a on pragnie jej. Ale czy ich płomień miłości spali granice zakazanych więzów?
Rozdział 1
Rozdział 1: Smakujesz Tak Dobrze
Abigail
Siedziałam w jednym z nocnych klubów w mieście, popijając drinka, gdy nagle światła przygasły, rzucając czerwony blask na podłogę klubu. W tle cicho grała zmysłowa muzyka, do której dołączył stukot obcasów striptizerki, wchodzącej na scenę.
Była to bardzo piękna kobieta, ubrana w delikatny i przezroczysty materiał, który ledwo zakrywał ciało, o jakim mogłam tylko marzyć. Przyciągnęła uwagę każdego w klubie, w tym moją, a wszystkie pary oczu były skierowane na nią, z wyjątkiem jednej. Ten konkretny klub nocny znajdował się we wschodniej części miasta i był pełen podejrzanych postaci, a nowi goście nie pojawiali się często.
Mężczyzna, który teraz na mnie patrzył, z pewnością nie był stałym bywalcem. Podniosłam głowę, napotykając wzrok nieznajomego, zanim odwróciłam spojrzenie z powrotem na kobietę na scenie. Miał ciało wojownika, rękawy podwinięte do łokci, odsłaniając tatuaże na silnych przedramionach. Opierał się o poręcz, trzymając w obu rękach kieliszek wina. Chociaż jego twarz była częściowo ukryta w ciemnych cieniach, mogłam powiedzieć, że był bardzo przystojnym mężczyzną i wyglądał, jakby czegoś ode mnie chciał.
Po kilku chwilach cieszenia się tańcem i dodatkowym łyku mojego drinka, zapomniałam o nieznajomym, aż muzyka ucichła i poczułam jego obecność, zanim go zobaczyłam. Nie podobało mi się, że nie zauważyłam, jak się zbliża. Był zaledwie kilka kroków ode mnie. Jestem przyzwyczajona do tego, że mężczyźni mnie podchodzą, ale nie tacy, którzy wyglądają jak on.
Z bliska mogłam dokładnie mu się przyjrzeć, był najprzystojniejszym mężczyzną, jakiego kiedykolwiek widziałam, jego oczy były ciemne, a tatuaże jeszcze ciemniejsze. Skomplikowane wzory biegły od jego szyi aż po palce, które obejmowały kieliszek. Pierścień na jego palcu wskazującym stukał o szkło, gdy usiadł obok mnie, rozkładając ramię na oparciu sofy, jakby czuł się tu jak u siebie. Był odważny i to mi się podobało.
Odwróciłam się do niego, zakładając nogę na nogę, a jego oczy opadły na moje uda, przyglądając się tatuażowi na mojej skórze, z uśmiechem na ustach. Mogłam powiedzieć, że podobało mu się to, co widział, a jeszcze bardziej, gdy przesunęłam się bliżej niego. Wzięłam jego nadgarstek, prowadząc jego dłoń do mojej twarzy. Obserwował mnie uważnie, nie odrywając ode mnie wzroku.
„Woda?” zapytałam, cofając rękę.
Nie działał pod wpływem pijanego zaufania, był trzeźwy, przytomny, a jego zamiary były jasne.
„Nie piję dużo.” powiedział, a jego głos był głęboki i seksowny.
Przeszedł mnie dreszcz, i to nie tylko z powodu tego, jak dobrze brzmiał, emanował mocą, jakiej nigdy wcześniej nie czułam. Jego kostki były pokryte bliznami, ale zakryte czarnym tuszem. Jego ręce były stabilne, zbyt stabilne, by uznać je za normalne. Wyglądał na wyszkolonego, ale nie miałam pojęcia.
„Ja też,” powiedziałam, biorąc łyk mojego koniaku.
Uśmiechnął się do mnie, pokazując głębokie dołeczki na policzkach. Te niewinne małe wgłębienia były dziecinne, coś, czego nie spodziewałam się u mężczyzny zbudowanego jak on.
„Czego chcesz?” zapytałam, decydując się pominąć wszystkie formalności i sięgnęłam, by odstawić kieliszek na stół.
„Myślę, że wiesz.” wyszeptał powoli, jego oczy przeskakując między moimi a moimi ustami.
Podniósł rękę, by pogłaskać mój policzek kostkami palców. Jego oczy błyszczały rozbawieniem, wiedząc, że powoli wpadałam w jego pułapkę. Moje serce przyspieszyło, a ja przełknęłam nerwy, które starałam się ukryć. Nie mógł wiedzieć, że nie byłam tak pewna siebie, jak udawałam. To był mój pierwszy raz, kiedy rozmawiałam z mężczyzną dłużej niż trzydzieści sekund, odkąd pamiętam. Byłam wewnętrznie rozbita.
„Naprawdę?” powiedziałam, niemal drżąc, gdy jego palce głaskały skórę po boku mojej szyi.
Mężczyzna, którego właśnie poznałam, sprawiał, że moje ciało reagowało na jego dotyk, nawet nie znałam jego imienia, ale nie obchodziło mnie to. Moja cipka pulsowała i wtedy wiedziałam, że to on jest tym, z którym chcę się dziś przespać.
„Jak masz na imię?” zapytał, rysując nieznany wzór na mojej skórze, jego oczy śledziły jego palce.
„Jak masz na imię?” zapytałam, zbliżając się do niego. Boże, jak on pachnie. Uśmiechnął się, patrząc na mnie zmysłowymi oczami.
„Jestem pewien, że zapytałem pierwszy.” mruknął.
„Nie obchodzi mnie to,” powiedziałam, kładąc rękę na jego udzie.
Był atletyczny, to było bardzo oczywiste, ale zastanawiałam się, czy reszta jego ciała również była ozdobiona ciemnymi tatuażami i musiałam to zobaczyć.
„Luciano,” powiedział bez wahania, zaskakując mnie.
Wow, uwielbiam to imię. Zatrzymałam się na chwilę, zastanawiając się nad tym. Czy naprawdę chciałam iść tą drogą z nim? Czy chciałam przespać się z mężczyzną, a następnego dnia opuścić miasto i nigdy więcej go nie zobaczyć? Tak, oczywiście, że tego chciałam. Chwycił mnie delikatnie za policzek, ale wystarczająco mocno, by skierować moją głowę w jego stronę. Pochylił się i wyszeptał.
„Chcę znać imię kobiety, z którą będę się dziś pieprzył.”
„Wow, odważnie, naprawdę?” mruknęłam pod nosem.
Nigdy wcześniej żaden mężczyzna nie powiedział mi czegoś takiego i nie wstydziłam się przyznać, że mi się to podobało. Światła przygasły, na scenę weszła kolejna tancerka, a on nadal patrzył na mnie.
„Grasz twardo?” wyszeptał.
„Odważnie byłoby rzucić cię na ten stół i zapewnić wszystkim inną formę rozrywki. Nie sądzę, żebyś tego chciał, prawda?” Bawił się moimi włosami, kręcąc kosmyk wokół swoich wytatuowanych palców.
Wzięłam głęboki oddech, mimowolnie wyobrażając sobie scenę, w której przyciska moją twarz do szklanego stołu i pieprzy mnie od tyłu. Myśl była natrętna i zbyt żywa, by czuć się komfortowo. Bardzo mi się to podobało.
„Odważnie byłoby dotknąć cię tutaj.” mruknął, pozwalając, by tył jego palców musnął moją obojczyk.
„I tutaj,” przesunął się do mojego odsłoniętego dekoltu, delikatnie dotykając skóry, a ja mu na to pozwoliłam, bo był cholernie gorący.
„Wiedząc, że wszyscy ci mężczyźni patrzą.” Skinął głową w prawo, w kierunku grupy mężczyzn, na których nawet nie patrzył, a oni udawali, że są zajęci, gdy ich przyłapałam.
„Abigail,” wymamrotałam, odsuwając na bok swoje zahamowania, on zaśmiał się, a jego ciemne oczy wirowały pożądaniem.
„Takie piękne imię dla cudownej damy.” mruknął.
„Abigail” powiedział, testując je na swoim języku, a moje imię nigdy nie brzmiało tak dobrze.
„Odważnie byłoby…” przerwał, głaszcząc rąbek mojej sukienki, jego oczy spotkały moje i na chwilę spojrzały na moje usta. Zobaczyłam pytanie, zastanowiłam się nad tym jeszcze raz. Zasługiwałam na to, by się rozluźnić na jedną noc i skinęłam głową.
Nie czekał, zobaczył okazję i nie tracił czasu, chwytając mnie za talię.
„Zamierzam cię pocałować, Abigail.”
Z ręką zaciśniętą pod moim uchem, pochylił się i pocałował mnie. Ledwo miałam czas, by to zrozumieć, ale pozwoliłam swojemu ciału się rozluźnić. Jego usta były pełne, miękkie i czuły się tak cholernie dobrze, że nie mogłam powstrzymać się od cichego jęku. Nie minęło tak dużo czasu, odkąd byłam pocałowana, a nie powinno to czuć się tak wstrząsająco, jak to zrobiło. Chwycił moją szczękę, ustawiając moją głowę, by pogłębić pocałunek, prądy przyjemności przeszły przez mnie, prosto do mojej cipki i musiałam ścisnąć uda.
„Cholera,” wyszeptał, nie odrywając ust od moich.
„Jeśli twój pocałunek czuje się tak…” urwał, jego duże ręce trzymały moje biodra i delikatnie ścisnęły.
Uśmiechnęłam się do niego, mając jeden smak i chcąc więcej i więcej. Chwyciłam tył jego głowy, popychając jego usta głębiej w moje. Był dobrym całującym. Drzwi były już ciemne, gdy się odsunęłam, ale na tyle jasne, by zobaczyć erekcję napinającą się przeciwko jego spodniom. Był twardy między nogami, przyciśnięty do swojego ciała i okryty cienkim materiałem. Rozmiar jego penisa prawie mnie przestraszył. Co, do cholery, miałam zrobić z tym wszystkim?
Oblizał usta i było oczywiste, że pocałunek zostawił go trochę oszołomionego. Jak na trzeźwego mężczyznę, jego oczy były dość niskie i dobrze było wiedzieć, że nie tylko ja byłam dotknięta. W rzeczywistości, wydawał się bardziej dotknięty niż ja.
„Smakujesz tak dobrze.” wyszeptał, a potem pocałował moją szyję. Byłam przekonana, że gdybyśmy byli sami, moje ubrania dawno by zniknęły.
Moje serce wciąż biło jak szalone, a mój umysł wirował zbyt wieloma myślami, ale ponad to wszystko, wiedziałam, że nie zamierzam opuścić tego mężczyzny tej nocy. Tak po prostu, stałam się gliną w jego rękach. Do formowania i używania, jak tylko chciał. Dopóki dostanę orgazm, nie miałam problemu z zanurzeniem się w nieznane terytorium.
Wyjął portfel i wyciągnął trochę pieniędzy, kładąc je na stole. Wtedy zdałam sobie sprawę, że płacił za mój drink, którego nie skończyłam. Wstał i wyciągnął do mnie rękę, a gdy pozwoliłam, by moja dłoń dotknęła jego, wiedziałam, że nie ma już odwrotu. Między nami była cicha zgoda, gdy prowadził mnie przez tłumy w klubie, prowadząc mnie przez ciała i upewniając się, że nie wpadniemy na nikogo.
Podążałam za nim, mentalnie przygotowując się na to, co miał dla mnie w zanadrzu.
Ostatnie Rozdziały
#110 Rozdział 110: Przeproś ją
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#109 Rozdział 109: Zawsze będę ostrożny
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#108 Rozdział 108: Ponieważ jesteś mój
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#107 Rozdział 107: Chcesz, żebym cię wyssał?
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#106 Rozdział 106: Czy będziesz dla mnie dobry?
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#105 Rozdział 105: Uwielbiam tę sukienkę na tobie
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#104 Rozdział 104: Podkochałeś się w Ambroży?
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#103 Rozdział 103: Wyglądasz seksownie
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#102 Rozdział 102: Dobry środek przeciwstresowy
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#101 Rozdział 101: Nie mogę się skupić
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Kroniki Wilka Pioruna
Krew wypełnia moje usta. Zaciskam zęby mocno, odmawiając krzyku.
"Oni nigdy nie urządzili MI przyjęcia!" Wrzeszczy. "Ale wszyscy kręcą się wokół CIEBIE!"
Mój wilk warczy w mojej głowie, rozpaczliwie chcąc się uwolnić. Ale zmuszam ją do powrotu. Nie mogę się przemienić. Nie tutaj.
Kiedy w końcu zauważają, co się ze mną stało, staję przed nimi z wyczerpaniem:
"Wszystko, co wy czcicie? Nienawidzę tego. Przetrwanie najsilniejszych, silni dręczą słabych... Jesteśmy wilkołakami. Mamy mózgi, uczucia, zdolność wyboru dobroci."
Trojaczki patrzą w szoku, gdy kontynuuję.
"Jeśli teraz przyjęłabym waszą pomoc, jaka byłaby różnica między mną a wami? Byłabym tylko kolejną osobą korzystającą z tego chorego systemu."
Magnus robi krok do przodu. "Evelyn, możemy się zmienić—"
"Możecie? Kiedy będziecie liderami, powiecie wszystkim wilkom o wysokiej randze, że teraz wszyscy będą traktowani równo?"
Cisza.
"Mam nadzieję, że kiedy odejdę, przypomni wam to o czymś."
Evelyn wytrzymała lata brutalnych nadużyć, ukrywając przed wszystkimi w Polaris Pack swojego przedwcześnie obudzonego wilka i śmiertelne umiejętności bojowe. Kiedy przyszłe alfa trojaczki i ich wewnętrzny krąg w końcu odkrywają jej tajemnice, są przerażeni tym, co przeoczyli.
Ale Evelyn odmawia ich pomocy. Nauczyła się przetrwać, pozostając niewidzialna, chroniąc słabszych członków stada, kierując uwagę prześladowców na siebie.
Ze srebrnymi bliznami jako dowodem jej cierpienia i trzema potężnymi dziedzicami alfa, którzy są zdeterminowani, aby zburzyć jej mury, czy Evelyn znajdzie siłę, aby rzucić wyzwanie okrutnej hierarchii stada? Czy ujawnienie jej prawdziwej mocy zniszczy wszystko, co poświęciła, aby chronić, zanim będzie mogła zdobyć swoją wolność?
Uwodzenie Dona Mafii
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.
Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.
Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.
Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.
Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.












