Uzależniona od Przyjaciela Mafii Mojego Taty

Uzależniona od Przyjaciela Mafii Mojego Taty

Oguike Queeneth · Zakończone · 109.2k słów

224
Gorące
31.4k
Wyświetlenia
1.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

On jest przyjacielem mojego taty, a ja jestem w nim totalnie zakochana.

„Chcesz, żeby przyjaciel twojego taty dotknął twojej małej cipki?” zapytał, szarpiąc mnie za włosy, a ja skinęłam głową.

„Słowa,” rozkazał, a moc bijąca z jego głosu wywołała dreszcze w mojej cipce.

„Proszę, potrzebuję, żebyś wypełnił moją cipkę swoim kutasem.” błagałam z trudem łapiąc oddech.

„Dobra dziewczynka. Teraz rozłóż nogi dla mnie.” Posłuchałam, rozkładając nogi i pokazując mu moją lśniącą mokrą cipkę.


Po spędzeniu jednej niesamowitej nocy z nieznajomym, którego poznała w klubie BDSM, Abigail Laurent nigdy nie przypuszczała, że ich drogi znów się skrzyżują. Kilka miesięcy później spotkała go ponownie na przyjęciu u swojego taty. Przypadkowo odkryła, że przespała się z przyjacielem swojego ojca, który jest mafijnym bossem.

On jest donem mafii. Ona go pragnie, a on pragnie jej. Ale czy ich płomień miłości spali granice zakazanych więzów?

Rozdział 1

Rozdział 1: Smakujesz Tak Dobrze

Abigail

Siedziałam w jednym z nocnych klubów w mieście, popijając drinka, gdy nagle światła przygasły, rzucając czerwony blask na podłogę klubu. W tle cicho grała zmysłowa muzyka, do której dołączył stukot obcasów striptizerki, wchodzącej na scenę.

Była to bardzo piękna kobieta, ubrana w delikatny i przezroczysty materiał, który ledwo zakrywał ciało, o jakim mogłam tylko marzyć. Przyciągnęła uwagę każdego w klubie, w tym moją, a wszystkie pary oczu były skierowane na nią, z wyjątkiem jednej. Ten konkretny klub nocny znajdował się we wschodniej części miasta i był pełen podejrzanych postaci, a nowi goście nie pojawiali się często.

Mężczyzna, który teraz na mnie patrzył, z pewnością nie był stałym bywalcem. Podniosłam głowę, napotykając wzrok nieznajomego, zanim odwróciłam spojrzenie z powrotem na kobietę na scenie. Miał ciało wojownika, rękawy podwinięte do łokci, odsłaniając tatuaże na silnych przedramionach. Opierał się o poręcz, trzymając w obu rękach kieliszek wina. Chociaż jego twarz była częściowo ukryta w ciemnych cieniach, mogłam powiedzieć, że był bardzo przystojnym mężczyzną i wyglądał, jakby czegoś ode mnie chciał.

Po kilku chwilach cieszenia się tańcem i dodatkowym łyku mojego drinka, zapomniałam o nieznajomym, aż muzyka ucichła i poczułam jego obecność, zanim go zobaczyłam. Nie podobało mi się, że nie zauważyłam, jak się zbliża. Był zaledwie kilka kroków ode mnie. Jestem przyzwyczajona do tego, że mężczyźni mnie podchodzą, ale nie tacy, którzy wyglądają jak on.

Z bliska mogłam dokładnie mu się przyjrzeć, był najprzystojniejszym mężczyzną, jakiego kiedykolwiek widziałam, jego oczy były ciemne, a tatuaże jeszcze ciemniejsze. Skomplikowane wzory biegły od jego szyi aż po palce, które obejmowały kieliszek. Pierścień na jego palcu wskazującym stukał o szkło, gdy usiadł obok mnie, rozkładając ramię na oparciu sofy, jakby czuł się tu jak u siebie. Był odważny i to mi się podobało.

Odwróciłam się do niego, zakładając nogę na nogę, a jego oczy opadły na moje uda, przyglądając się tatuażowi na mojej skórze, z uśmiechem na ustach. Mogłam powiedzieć, że podobało mu się to, co widział, a jeszcze bardziej, gdy przesunęłam się bliżej niego. Wzięłam jego nadgarstek, prowadząc jego dłoń do mojej twarzy. Obserwował mnie uważnie, nie odrywając ode mnie wzroku.

„Woda?” zapytałam, cofając rękę.

Nie działał pod wpływem pijanego zaufania, był trzeźwy, przytomny, a jego zamiary były jasne.

„Nie piję dużo.” powiedział, a jego głos był głęboki i seksowny.

Przeszedł mnie dreszcz, i to nie tylko z powodu tego, jak dobrze brzmiał, emanował mocą, jakiej nigdy wcześniej nie czułam. Jego kostki były pokryte bliznami, ale zakryte czarnym tuszem. Jego ręce były stabilne, zbyt stabilne, by uznać je za normalne. Wyglądał na wyszkolonego, ale nie miałam pojęcia.

„Ja też,” powiedziałam, biorąc łyk mojego koniaku.

Uśmiechnął się do mnie, pokazując głębokie dołeczki na policzkach. Te niewinne małe wgłębienia były dziecinne, coś, czego nie spodziewałam się u mężczyzny zbudowanego jak on.

„Czego chcesz?” zapytałam, decydując się pominąć wszystkie formalności i sięgnęłam, by odstawić kieliszek na stół.

„Myślę, że wiesz.” wyszeptał powoli, jego oczy przeskakując między moimi a moimi ustami.

Podniósł rękę, by pogłaskać mój policzek kostkami palców. Jego oczy błyszczały rozbawieniem, wiedząc, że powoli wpadałam w jego pułapkę. Moje serce przyspieszyło, a ja przełknęłam nerwy, które starałam się ukryć. Nie mógł wiedzieć, że nie byłam tak pewna siebie, jak udawałam. To był mój pierwszy raz, kiedy rozmawiałam z mężczyzną dłużej niż trzydzieści sekund, odkąd pamiętam. Byłam wewnętrznie rozbita.

„Naprawdę?” powiedziałam, niemal drżąc, gdy jego palce głaskały skórę po boku mojej szyi.

Mężczyzna, którego właśnie poznałam, sprawiał, że moje ciało reagowało na jego dotyk, nawet nie znałam jego imienia, ale nie obchodziło mnie to. Moja cipka pulsowała i wtedy wiedziałam, że to on jest tym, z którym chcę się dziś przespać.

„Jak masz na imię?” zapytał, rysując nieznany wzór na mojej skórze, jego oczy śledziły jego palce.

„Jak masz na imię?” zapytałam, zbliżając się do niego. Boże, jak on pachnie. Uśmiechnął się, patrząc na mnie zmysłowymi oczami.

„Jestem pewien, że zapytałem pierwszy.” mruknął.

„Nie obchodzi mnie to,” powiedziałam, kładąc rękę na jego udzie.

Był atletyczny, to było bardzo oczywiste, ale zastanawiałam się, czy reszta jego ciała również była ozdobiona ciemnymi tatuażami i musiałam to zobaczyć.

„Luciano,” powiedział bez wahania, zaskakując mnie.

Wow, uwielbiam to imię. Zatrzymałam się na chwilę, zastanawiając się nad tym. Czy naprawdę chciałam iść tą drogą z nim? Czy chciałam przespać się z mężczyzną, a następnego dnia opuścić miasto i nigdy więcej go nie zobaczyć? Tak, oczywiście, że tego chciałam. Chwycił mnie delikatnie za policzek, ale wystarczająco mocno, by skierować moją głowę w jego stronę. Pochylił się i wyszeptał.

„Chcę znać imię kobiety, z którą będę się dziś pieprzył.”

„Wow, odważnie, naprawdę?” mruknęłam pod nosem.

Nigdy wcześniej żaden mężczyzna nie powiedział mi czegoś takiego i nie wstydziłam się przyznać, że mi się to podobało. Światła przygasły, na scenę weszła kolejna tancerka, a on nadal patrzył na mnie.

„Grasz twardo?” wyszeptał.

„Odważnie byłoby rzucić cię na ten stół i zapewnić wszystkim inną formę rozrywki. Nie sądzę, żebyś tego chciał, prawda?” Bawił się moimi włosami, kręcąc kosmyk wokół swoich wytatuowanych palców.

Wzięłam głęboki oddech, mimowolnie wyobrażając sobie scenę, w której przyciska moją twarz do szklanego stołu i pieprzy mnie od tyłu. Myśl była natrętna i zbyt żywa, by czuć się komfortowo. Bardzo mi się to podobało.

„Odważnie byłoby dotknąć cię tutaj.” mruknął, pozwalając, by tył jego palców musnął moją obojczyk.

„I tutaj,” przesunął się do mojego odsłoniętego dekoltu, delikatnie dotykając skóry, a ja mu na to pozwoliłam, bo był cholernie gorący.

„Wiedząc, że wszyscy ci mężczyźni patrzą.” Skinął głową w prawo, w kierunku grupy mężczyzn, na których nawet nie patrzył, a oni udawali, że są zajęci, gdy ich przyłapałam.

„Abigail,” wymamrotałam, odsuwając na bok swoje zahamowania, on zaśmiał się, a jego ciemne oczy wirowały pożądaniem.

„Takie piękne imię dla cudownej damy.” mruknął.

„Abigail” powiedział, testując je na swoim języku, a moje imię nigdy nie brzmiało tak dobrze.

„Odważnie byłoby…” przerwał, głaszcząc rąbek mojej sukienki, jego oczy spotkały moje i na chwilę spojrzały na moje usta. Zobaczyłam pytanie, zastanowiłam się nad tym jeszcze raz. Zasługiwałam na to, by się rozluźnić na jedną noc i skinęłam głową.

Nie czekał, zobaczył okazję i nie tracił czasu, chwytając mnie za talię.

„Zamierzam cię pocałować, Abigail.”

Z ręką zaciśniętą pod moim uchem, pochylił się i pocałował mnie. Ledwo miałam czas, by to zrozumieć, ale pozwoliłam swojemu ciału się rozluźnić. Jego usta były pełne, miękkie i czuły się tak cholernie dobrze, że nie mogłam powstrzymać się od cichego jęku. Nie minęło tak dużo czasu, odkąd byłam pocałowana, a nie powinno to czuć się tak wstrząsająco, jak to zrobiło. Chwycił moją szczękę, ustawiając moją głowę, by pogłębić pocałunek, prądy przyjemności przeszły przez mnie, prosto do mojej cipki i musiałam ścisnąć uda.

„Cholera,” wyszeptał, nie odrywając ust od moich.

„Jeśli twój pocałunek czuje się tak…” urwał, jego duże ręce trzymały moje biodra i delikatnie ścisnęły.

Uśmiechnęłam się do niego, mając jeden smak i chcąc więcej i więcej. Chwyciłam tył jego głowy, popychając jego usta głębiej w moje. Był dobrym całującym. Drzwi były już ciemne, gdy się odsunęłam, ale na tyle jasne, by zobaczyć erekcję napinającą się przeciwko jego spodniom. Był twardy między nogami, przyciśnięty do swojego ciała i okryty cienkim materiałem. Rozmiar jego penisa prawie mnie przestraszył. Co, do cholery, miałam zrobić z tym wszystkim?

Oblizał usta i było oczywiste, że pocałunek zostawił go trochę oszołomionego. Jak na trzeźwego mężczyznę, jego oczy były dość niskie i dobrze było wiedzieć, że nie tylko ja byłam dotknięta. W rzeczywistości, wydawał się bardziej dotknięty niż ja.

„Smakujesz tak dobrze.” wyszeptał, a potem pocałował moją szyję. Byłam przekonana, że gdybyśmy byli sami, moje ubrania dawno by zniknęły.

Moje serce wciąż biło jak szalone, a mój umysł wirował zbyt wieloma myślami, ale ponad to wszystko, wiedziałam, że nie zamierzam opuścić tego mężczyzny tej nocy. Tak po prostu, stałam się gliną w jego rękach. Do formowania i używania, jak tylko chciał. Dopóki dostanę orgazm, nie miałam problemu z zanurzeniem się w nieznane terytorium.

Wyjął portfel i wyciągnął trochę pieniędzy, kładąc je na stole. Wtedy zdałam sobie sprawę, że płacił za mój drink, którego nie skończyłam. Wstał i wyciągnął do mnie rękę, a gdy pozwoliłam, by moja dłoń dotknęła jego, wiedziałam, że nie ma już odwrotu. Między nami była cicha zgoda, gdy prowadził mnie przez tłumy w klubie, prowadząc mnie przez ciała i upewniając się, że nie wpadniemy na nikogo.

Podążałam za nim, mentalnie przygotowując się na to, co miał dla mnie w zanadrzu.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

98.6k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

511.1k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

826k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

531.6k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

548k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

109.5k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.8k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

57.1k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

107.1k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

27.5k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.