
Uzależniona od Przyjaciela Mafii Mojego Taty
Oguike Queeneth · Zakończone · 109.2k słów
Wstęp
„Chcesz, żeby przyjaciel twojego taty dotknął twojej małej cipki?” zapytał, szarpiąc mnie za włosy, a ja skinęłam głową.
„Słowa,” rozkazał, a moc bijąca z jego głosu wywołała dreszcze w mojej cipce.
„Proszę, potrzebuję, żebyś wypełnił moją cipkę swoim kutasem.” błagałam z trudem łapiąc oddech.
„Dobra dziewczynka. Teraz rozłóż nogi dla mnie.” Posłuchałam, rozkładając nogi i pokazując mu moją lśniącą mokrą cipkę.
Po spędzeniu jednej niesamowitej nocy z nieznajomym, którego poznała w klubie BDSM, Abigail Laurent nigdy nie przypuszczała, że ich drogi znów się skrzyżują. Kilka miesięcy później spotkała go ponownie na przyjęciu u swojego taty. Przypadkowo odkryła, że przespała się z przyjacielem swojego ojca, który jest mafijnym bossem.
On jest donem mafii. Ona go pragnie, a on pragnie jej. Ale czy ich płomień miłości spali granice zakazanych więzów?
Rozdział 1
Rozdział 1: Smakujesz Tak Dobrze
Abigail
Siedziałam w jednym z nocnych klubów w mieście, popijając drinka, gdy nagle światła przygasły, rzucając czerwony blask na podłogę klubu. W tle cicho grała zmysłowa muzyka, do której dołączył stukot obcasów striptizerki, wchodzącej na scenę.
Była to bardzo piękna kobieta, ubrana w delikatny i przezroczysty materiał, który ledwo zakrywał ciało, o jakim mogłam tylko marzyć. Przyciągnęła uwagę każdego w klubie, w tym moją, a wszystkie pary oczu były skierowane na nią, z wyjątkiem jednej. Ten konkretny klub nocny znajdował się we wschodniej części miasta i był pełen podejrzanych postaci, a nowi goście nie pojawiali się często.
Mężczyzna, który teraz na mnie patrzył, z pewnością nie był stałym bywalcem. Podniosłam głowę, napotykając wzrok nieznajomego, zanim odwróciłam spojrzenie z powrotem na kobietę na scenie. Miał ciało wojownika, rękawy podwinięte do łokci, odsłaniając tatuaże na silnych przedramionach. Opierał się o poręcz, trzymając w obu rękach kieliszek wina. Chociaż jego twarz była częściowo ukryta w ciemnych cieniach, mogłam powiedzieć, że był bardzo przystojnym mężczyzną i wyglądał, jakby czegoś ode mnie chciał.
Po kilku chwilach cieszenia się tańcem i dodatkowym łyku mojego drinka, zapomniałam o nieznajomym, aż muzyka ucichła i poczułam jego obecność, zanim go zobaczyłam. Nie podobało mi się, że nie zauważyłam, jak się zbliża. Był zaledwie kilka kroków ode mnie. Jestem przyzwyczajona do tego, że mężczyźni mnie podchodzą, ale nie tacy, którzy wyglądają jak on.
Z bliska mogłam dokładnie mu się przyjrzeć, był najprzystojniejszym mężczyzną, jakiego kiedykolwiek widziałam, jego oczy były ciemne, a tatuaże jeszcze ciemniejsze. Skomplikowane wzory biegły od jego szyi aż po palce, które obejmowały kieliszek. Pierścień na jego palcu wskazującym stukał o szkło, gdy usiadł obok mnie, rozkładając ramię na oparciu sofy, jakby czuł się tu jak u siebie. Był odważny i to mi się podobało.
Odwróciłam się do niego, zakładając nogę na nogę, a jego oczy opadły na moje uda, przyglądając się tatuażowi na mojej skórze, z uśmiechem na ustach. Mogłam powiedzieć, że podobało mu się to, co widział, a jeszcze bardziej, gdy przesunęłam się bliżej niego. Wzięłam jego nadgarstek, prowadząc jego dłoń do mojej twarzy. Obserwował mnie uważnie, nie odrywając ode mnie wzroku.
„Woda?” zapytałam, cofając rękę.
Nie działał pod wpływem pijanego zaufania, był trzeźwy, przytomny, a jego zamiary były jasne.
„Nie piję dużo.” powiedział, a jego głos był głęboki i seksowny.
Przeszedł mnie dreszcz, i to nie tylko z powodu tego, jak dobrze brzmiał, emanował mocą, jakiej nigdy wcześniej nie czułam. Jego kostki były pokryte bliznami, ale zakryte czarnym tuszem. Jego ręce były stabilne, zbyt stabilne, by uznać je za normalne. Wyglądał na wyszkolonego, ale nie miałam pojęcia.
„Ja też,” powiedziałam, biorąc łyk mojego koniaku.
Uśmiechnął się do mnie, pokazując głębokie dołeczki na policzkach. Te niewinne małe wgłębienia były dziecinne, coś, czego nie spodziewałam się u mężczyzny zbudowanego jak on.
„Czego chcesz?” zapytałam, decydując się pominąć wszystkie formalności i sięgnęłam, by odstawić kieliszek na stół.
„Myślę, że wiesz.” wyszeptał powoli, jego oczy przeskakując między moimi a moimi ustami.
Podniósł rękę, by pogłaskać mój policzek kostkami palców. Jego oczy błyszczały rozbawieniem, wiedząc, że powoli wpadałam w jego pułapkę. Moje serce przyspieszyło, a ja przełknęłam nerwy, które starałam się ukryć. Nie mógł wiedzieć, że nie byłam tak pewna siebie, jak udawałam. To był mój pierwszy raz, kiedy rozmawiałam z mężczyzną dłużej niż trzydzieści sekund, odkąd pamiętam. Byłam wewnętrznie rozbita.
„Naprawdę?” powiedziałam, niemal drżąc, gdy jego palce głaskały skórę po boku mojej szyi.
Mężczyzna, którego właśnie poznałam, sprawiał, że moje ciało reagowało na jego dotyk, nawet nie znałam jego imienia, ale nie obchodziło mnie to. Moja cipka pulsowała i wtedy wiedziałam, że to on jest tym, z którym chcę się dziś przespać.
„Jak masz na imię?” zapytał, rysując nieznany wzór na mojej skórze, jego oczy śledziły jego palce.
„Jak masz na imię?” zapytałam, zbliżając się do niego. Boże, jak on pachnie. Uśmiechnął się, patrząc na mnie zmysłowymi oczami.
„Jestem pewien, że zapytałem pierwszy.” mruknął.
„Nie obchodzi mnie to,” powiedziałam, kładąc rękę na jego udzie.
Był atletyczny, to było bardzo oczywiste, ale zastanawiałam się, czy reszta jego ciała również była ozdobiona ciemnymi tatuażami i musiałam to zobaczyć.
„Luciano,” powiedział bez wahania, zaskakując mnie.
Wow, uwielbiam to imię. Zatrzymałam się na chwilę, zastanawiając się nad tym. Czy naprawdę chciałam iść tą drogą z nim? Czy chciałam przespać się z mężczyzną, a następnego dnia opuścić miasto i nigdy więcej go nie zobaczyć? Tak, oczywiście, że tego chciałam. Chwycił mnie delikatnie za policzek, ale wystarczająco mocno, by skierować moją głowę w jego stronę. Pochylił się i wyszeptał.
„Chcę znać imię kobiety, z którą będę się dziś pieprzył.”
„Wow, odważnie, naprawdę?” mruknęłam pod nosem.
Nigdy wcześniej żaden mężczyzna nie powiedział mi czegoś takiego i nie wstydziłam się przyznać, że mi się to podobało. Światła przygasły, na scenę weszła kolejna tancerka, a on nadal patrzył na mnie.
„Grasz twardo?” wyszeptał.
„Odważnie byłoby rzucić cię na ten stół i zapewnić wszystkim inną formę rozrywki. Nie sądzę, żebyś tego chciał, prawda?” Bawił się moimi włosami, kręcąc kosmyk wokół swoich wytatuowanych palców.
Wzięłam głęboki oddech, mimowolnie wyobrażając sobie scenę, w której przyciska moją twarz do szklanego stołu i pieprzy mnie od tyłu. Myśl była natrętna i zbyt żywa, by czuć się komfortowo. Bardzo mi się to podobało.
„Odważnie byłoby dotknąć cię tutaj.” mruknął, pozwalając, by tył jego palców musnął moją obojczyk.
„I tutaj,” przesunął się do mojego odsłoniętego dekoltu, delikatnie dotykając skóry, a ja mu na to pozwoliłam, bo był cholernie gorący.
„Wiedząc, że wszyscy ci mężczyźni patrzą.” Skinął głową w prawo, w kierunku grupy mężczyzn, na których nawet nie patrzył, a oni udawali, że są zajęci, gdy ich przyłapałam.
„Abigail,” wymamrotałam, odsuwając na bok swoje zahamowania, on zaśmiał się, a jego ciemne oczy wirowały pożądaniem.
„Takie piękne imię dla cudownej damy.” mruknął.
„Abigail” powiedział, testując je na swoim języku, a moje imię nigdy nie brzmiało tak dobrze.
„Odważnie byłoby…” przerwał, głaszcząc rąbek mojej sukienki, jego oczy spotkały moje i na chwilę spojrzały na moje usta. Zobaczyłam pytanie, zastanowiłam się nad tym jeszcze raz. Zasługiwałam na to, by się rozluźnić na jedną noc i skinęłam głową.
Nie czekał, zobaczył okazję i nie tracił czasu, chwytając mnie za talię.
„Zamierzam cię pocałować, Abigail.”
Z ręką zaciśniętą pod moim uchem, pochylił się i pocałował mnie. Ledwo miałam czas, by to zrozumieć, ale pozwoliłam swojemu ciału się rozluźnić. Jego usta były pełne, miękkie i czuły się tak cholernie dobrze, że nie mogłam powstrzymać się od cichego jęku. Nie minęło tak dużo czasu, odkąd byłam pocałowana, a nie powinno to czuć się tak wstrząsająco, jak to zrobiło. Chwycił moją szczękę, ustawiając moją głowę, by pogłębić pocałunek, prądy przyjemności przeszły przez mnie, prosto do mojej cipki i musiałam ścisnąć uda.
„Cholera,” wyszeptał, nie odrywając ust od moich.
„Jeśli twój pocałunek czuje się tak…” urwał, jego duże ręce trzymały moje biodra i delikatnie ścisnęły.
Uśmiechnęłam się do niego, mając jeden smak i chcąc więcej i więcej. Chwyciłam tył jego głowy, popychając jego usta głębiej w moje. Był dobrym całującym. Drzwi były już ciemne, gdy się odsunęłam, ale na tyle jasne, by zobaczyć erekcję napinającą się przeciwko jego spodniom. Był twardy między nogami, przyciśnięty do swojego ciała i okryty cienkim materiałem. Rozmiar jego penisa prawie mnie przestraszył. Co, do cholery, miałam zrobić z tym wszystkim?
Oblizał usta i było oczywiste, że pocałunek zostawił go trochę oszołomionego. Jak na trzeźwego mężczyznę, jego oczy były dość niskie i dobrze było wiedzieć, że nie tylko ja byłam dotknięta. W rzeczywistości, wydawał się bardziej dotknięty niż ja.
„Smakujesz tak dobrze.” wyszeptał, a potem pocałował moją szyję. Byłam przekonana, że gdybyśmy byli sami, moje ubrania dawno by zniknęły.
Moje serce wciąż biło jak szalone, a mój umysł wirował zbyt wieloma myślami, ale ponad to wszystko, wiedziałam, że nie zamierzam opuścić tego mężczyzny tej nocy. Tak po prostu, stałam się gliną w jego rękach. Do formowania i używania, jak tylko chciał. Dopóki dostanę orgazm, nie miałam problemu z zanurzeniem się w nieznane terytorium.
Wyjął portfel i wyciągnął trochę pieniędzy, kładąc je na stole. Wtedy zdałam sobie sprawę, że płacił za mój drink, którego nie skończyłam. Wstał i wyciągnął do mnie rękę, a gdy pozwoliłam, by moja dłoń dotknęła jego, wiedziałam, że nie ma już odwrotu. Między nami była cicha zgoda, gdy prowadził mnie przez tłumy w klubie, prowadząc mnie przez ciała i upewniając się, że nie wpadniemy na nikogo.
Podążałam za nim, mentalnie przygotowując się na to, co miał dla mnie w zanadrzu.
Ostatnie Rozdziały
#110 Rozdział 110: Przeproś ją
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#109 Rozdział 109: Zawsze będę ostrożny
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#108 Rozdział 108: Ponieważ jesteś mój
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#107 Rozdział 107: Chcesz, żebym cię wyssał?
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#106 Rozdział 106: Czy będziesz dla mnie dobry?
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#105 Rozdział 105: Uwielbiam tę sukienkę na tobie
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#104 Rozdział 104: Podkochałeś się w Ambroży?
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#103 Rozdział 103: Wyglądasz seksownie
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#102 Rozdział 102: Dobry środek przeciwstresowy
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#101 Rozdział 101: Nie mogę się skupić
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.












