Uzależniony CEO

Uzależniony CEO

Sophia · Zakończone · 630.5k słów

511
Gorące
27.7k
Wyświetlenia
843
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Ostrzeżenie ###Ta historia zawiera treści erotyczne, wulgarny język i potencjalnie prowokacyjne sceny. Zalecana ostrożność dla widzów.###
Prezes został uwiedziony przez kobietę w jej pierwszą noc!
Lata później, prezes w końcu spotkał tę kobietę.
„Hej, przystojny wujku!”
„Cóż, kobieto, tym razem nie uciekniesz!"

Rozdział 1

1:00 w nocy, Apartament Prezydencki w Hotelu M

Ubrania były porozwalane po całym pokoju. Sukienka kobiety leżała poszarpana na strzępy, wisiała jak szmaty.

Zoey Spencer gwałtownie się ocknęła.

Czuła się jak mała łódka na wzburzonym morzu, którą miota w górę i w dół ciało mężczyzny nad nią. Panika uderzyła w jej zamglony umysł jak fala.

Nie rozumiała, co się dzieje, i przysięgłaby, że przecież uciekła.

Pamiętała, że ją odurzono. Pamiętała, jak odepchnęła tamtego obślizgłego typa i uciekła, trzymając się resztkami przytomności.

Przerażała ją myśl, że jednak znowu ją dopadli.

– Dalej taka nieobecna? – niski głos mężczyzny wyszeptał jej do ucha.

Gdy mówił, jego dłonie mocno ścisnęły jej talię, a uda napięły się, kiedy w nią wbił się od dołu.

Zoey przygryzła wargę, z gardła wyrwał jej się urwany jęk, gdy całym ciałem przebiegł dreszcz. Odruchem złączyła nogi. Ręce oplotły szyję mężczyzny, a ona bezwładnie oparła się o niego.

Henry Windsor mruknął, gdy ją poczuł, jego dłonie z głośnym klaśnięciem chwyciły ją za tyłek. Głos miał zachrypnięty:

– Krzyknij.

Zoey pokręciła głową, w oczach zaszkliły się łzy, które natychmiast je zaczerwieniły.

To tylko jeszcze bardziej go podkręciło.

Podniósł się i przycisnął Zoey pod sobą, łapiąc ją mocno za brodę. W jego oczach palił się ogień.

– Masz tupet podawać mi prochy, to lepiej bądź na to gotowa.

Umysł Zoey dalej był zamglony. Ledwo docierało do niej, że ten mężczyzna nie był tamtym tłustym oblechem.

Miał głęboko osadzone oczy, rzeźbioną twarz i szerokie barki, które zasłaniały jej cały świat. Pod obojczykiem kusiła pojedyncza pieprzykowa kropka. Pierś miał śliską od mieszaniny nieokreślonych płynów.

Najstraszniejsze było jednak jego spojrzenie – natarczywe, głodne, jakby zaraz miał ją po prostu pożreć.

Zoey spróbowała się cofnąć.

W następnej sekundzie Henry złapał ją za łydkę i ściągnął z powrotem, jego żyłkowaty penis wbił się w nią do końca.

Ciało Zoey natychmiast wygięło się w łuk. Palce u stóp jej się skurczyły, dłonie ścisnęły wilgotne prześcieradło. Zapłakała i zaczęła błagać, głos załamywał się jej w pół słowa:

– Proszę… wypuść mnie…

Im bardziej płakała, tym bardziej Henry się nakręcał. Bezlitośnie rozchylił jej nogi, tak szeroko, jak tylko się dało, żeby mógł wciskać się w nią jak najgłębiej.

Jej ciało drżało pod nieustającym ruchem, za każdym jego wyjściem kurczyło się i zaciskało na nim, jakby nie chciało go puścić.

– Mówisz „nie”, ale twoje ciało nie potrafi mnie odpuścić.

Oczy Henry’ego ściemniały z pożądania i jednym gwałtownym pchnięciem wbił się w nią do samego końca.

Zoey nie była już w stanie powstrzymywać jęków.

– Delikatniej, błagam… to boli…

Henry zacharczał śmiechem:

– Boli? Aż tak dobrze ci jest, co?

Pochylił się, zamknął ją w ciasnym uścisku, a jego biodra poruszały się coraz szybciej. Ostro słyszalne odgłosy ich ciał zderzających się o siebie odbijały się echem po pokoju.

– Czekaj, za głęboko… – Zoey nagle zaczęła się szarpać, bo w środku narastała jakaś dziwna przyjemność, doprowadzając ją do szału.

Henry, zlany potem od tego, jak ciasno go obejmowała, tylko jeszcze przyspieszył i zaczął w nią uderzać jeszcze mocniej, jakby chciał schować w niej wszystko aż po jądra.

– Czekaj, to jest jakieś… dziwne…

– Nie – uciął Henry, bez cienia litości odrzucając jej błagania, biodra poruszały się tak szybko, że zamieniały się w rozmytą smugę.

Kiedy przyjemność uderzyła jej w głowę jak prąd, Zoey krzyknęła przeciągle, niemal zalotnie, zaciskając nogi wokół jego bioder, podczas gdy całym ciałem trzęsła się nie do opanowania.

Henry ciężko dyszał, dociskając się do niej mocno przy wejściu, gdy dochodził.

Po szczytowaniu palce Zoey rozluźniły się, spojrzenie jej się rozmyło.

Henry zdjął prezerwatywę. Wciąż był twardy, ale kiedy zerknął na szafkę nocną, zobaczył, że pudełko po prezerwatywach było puste.

Zawahał się na moment.

Zoey leżąca pod nim dyszała niespokojnie, nogi miała nadal szeroko rozchylone, ciało drżało od odruchowych skurczów, jakby samo z siebie reagowało, gdy próbowała złapać oddech, a na prześcieradle widać było ślady białej wydzieliny.

Chociaż wiedział, że to tylko żel, męskość Henry’ego drgnęła i zapulsowała boleśnie.

Sekundę później Zoey poczuła nacisk przy wejściu, gdy nabrzmiała główka mężczyzny brutalnie zaczęła się w nią wciskać.

Spojrzała na niego z przerażeniem, szarpiąc się, ile tylko miała sił.

– Ani trochę więcej, ja tego nie przeżyję.

Henry chwycił jej dłonie lewą ręką, całkowicie je obejmując i przygważdżając nad jej głową. Prawą musnął jej wargi, całował ją delikatnie, z zaskakującą czułością.

– Przeżyjesz. Widzisz? Sama mnie tak ładnie wciąga.

Wbił się mocno, jego ruchy w ogóle nie pasowały do łagodnego tonu głosu.

Ból stopniowo zaczął zmieniać się w ledwie wyczuwalną rozkosz. Umysł Zoey buntował się, ale mimo to jej biodra same zaczęły szukać rytmu Henry’ego.

Długa noc dopiero się zaczynała.

O świcie Zoey obudziła się spragniona.

Podniosła się, żeby napić się wody, lecz gdy tylko stanęła, nogi się pod nią ugięły.

Czuła się, jakby przejechała po niej ciężarówka.

Kiedy Zoey chciała się ubrać, odkryła, że wszystkie jej ubrania są podarte.

Szlag ją trafił; wróciła do łóżka i z całej siły wymierzyła Henry’emu policzek.

Ale nie miała już siły, więc „policzek” wyszedł bardziej jak pieszczotliwe muśnięcie.

Sprawdziła godzinę – została jej zaledwie jedna godzina do umówionego spotkania.

Nie miała czasu na zastanawianie się. Błyskawicznie się ogarnęła, narzuciła na siebie jego szeroką marynarkę od garnituru i przewiązała ją w pasie jego paskiem. Na szczęście bielizna nadawała się jeszcze do założenia, więc nie była całkiem naga pod spodem.

Zoey wsiadła do taksówki, w kieszeni marynarki znalazła wizytówkę i obejrzała ją pod latarnią uliczną. Na kartoniku widniał napis: [Prezes Chase Corporation, Henry Windsor.]

Uznała, że trzymanie jej tylko ściągnie na nią kłopoty, więc wyrzuciła ją przez okno.

Rano pokój tonął w jasnym świetle.

Henry ponuro przyglądał się pustemu pokojowi i panującemu bałaganowi.

Przemknęło mu przez głowę, że kobieta mogła go odurzyć i uciec.

Przeszukał wszystko dookoła, znajdując jedynie marynarkę bez wizytówki w kieszeni.

Zaczął się zastanawiać, czy ukradła kartę, żeby później go nią szantażować.

Podniósł telefon i wykonał połączenie, chłodno rozkazując:

– Przywieź mi jakiś komplet ciuchów.

Dziesięć minut później jego asystent, John Smith, wszedł z markową torbą, wyraźnie podenerwowany.

– Bałem się, że będzie pan w pośpiechu, więc wziąłem garnitur z najbliższego Armaniego, mam nadzieję, że się nada.

Ubrania Henry’ego zawsze szył rodowy krawiec z najlepszych tkanin. Mógł być nieprzyzwyczajony do noszenia czegokolwiek innego.

Raz John wysłał mu na gwałt „awaryjny” garnitur na ważne spotkanie i Henry chodził przez cały dzień w wyjątkowo podłym nastroju.

Ale tym razem Henry w ogóle się tym nie przejął. W szlafroku, stukając palcem w podłokietnik sofy, powiedział tylko:

– Znajdź mi ją.

John szybko rzucił okiem na bałagan w pokoju; zrozumiawszy, co zaszło, skinął głową.

– Tak jest.

Zanim Henry się przebrał, John zdążył wrócić z dokumentami, a apartament został już posprzątany.

Henry spojrzał na zimne, urzędowe zdjęcie w aktach. W pamięci od razu stanęła mu jej rozmazana z rozkoszy twarz z poprzedniej nocy. Gardło mu się ścisnęło i odruchowo skrzyżował nogi.

Po przeczytaniu wszystkich informacji zastukał palcem w okładkę i spojrzał chłodno na Johna.

– Chcesz mi powiedzieć, że ona po prostu wyparowała?

Johna oblał zimny pot i wyjąkał:

– Wyślę więcej ludzi na poszukiwania.

Henry machnął ręką i spokojnie polecił:

– Na razie nie trzeba. Przenoszę główną siedzibę Chase Corporation tutaj.

John aż się wyrwał:

– Ale gospodarka Maple City i kontakty są dużo słabsze niż w Starlight City. Pański ojciec też chce, żeby był pan przy nim.

Henry uniósł wzrok i chłodno zapytał:

– Ty właściwie dla kogo pracujesz?

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

632.9k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

429.7k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

403.3k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

741.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

427k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Projekt Więzień

Projekt Więzień

634.2k Wyświetlenia · W trakcie · Bethany Donaghy
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

276.4k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

271.3k Wyświetlenia · W trakcie · Honeybird
Odrzucił ją i upokorzył za to, że była nikim – nie wiedząc, że wkrótce będzie przed nią błagał o litość.
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.

Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.

Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.

Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.

– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.

Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

423.4k Wyświetlenia · W trakcie · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

552.2k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego

Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego

247.7k Wyświetlenia · W trakcie · Syliva.D
Przez całe życie byłam tą rezerwową córką. Zapasem.
Moja siostra Beatrice dostała wszystko – miłość, uwagę, traktowano ją jak złote dziecko.
Ja dostawałam ochłapy i ciągłe przypomnienia, że nigdy nie jestem dość dobra.

Aż odkryłam, że Niall – boski Alfa z sąsiedniej watahy – jest moim przeznaczonym partnerem.
Wreszcie miała nadejść moja kolej, żeby to mnie wybrano.

Boże, jaka ja byłam naiwna.

Cztery lata narzeczeńskiego piekła.
Rozjaśniałam włosy, żeby pasowały do jego gustu. Wciskałam się w obcisłe sukienki, grałam jego osobistą służącą – tylko po to, żeby usłyszeć, że bardziej nadaję się na pokojówkę niż na partnerkę.

Tylko dlatego, że jego serce należało do mojej siostry.

Tamtej nocy przypadkiem strąciłam ramkę z ich zdjęciem.
Uderzył mnie. Mocno. Powiedział, że nigdy jej nie dorównam.

Więc odciągnęłam mu w policzek, podarłam ich zdjęcie i przyjęłam odrzucenie.

Myślałam, że to koniec.
Do chwili, gdy zobaczyłam ich w klubie, jak śmieją się z tego, jaka byłam żałosna przez te cztery lata starań.
Całe to narzeczeństwo było ich chorym żartem.

Pijana i wściekła zrobiłam coś skrajnie głupiego z moim tajemniczym sąsiadem.
Alfa Hudson – twarz jak wyrzeźbiona przez bogów, niebezpieczeństwo w każdej idealnie skrojonej linii garnituru.

Najważniejsze?
Jest największym wrogiem mojego byłego.

No i? Najlepszy seks w moim życiu.

Byłam pewna, że to będzie jednorazowy numer, żeby o wszystkim zapomnieć.

Znowu pudło.

On jest bogatszy od Nialla, potężniejszy niż moja rodzina i nieskończenie bardziej niebezpieczny.
I wcale nie zamierza mnie wypuścić z rąk.

Tym razem nie będę niczyją opcją „na zastępstwo”.