Uzależniony CEO

Uzależniony CEO

Sophia · Zakończone · 630.5k słów

511
Gorące
28.8k
Wyświetlenia
939
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Ostrzeżenie ###Ta historia zawiera treści erotyczne, wulgarny język i potencjalnie prowokacyjne sceny. Zalecana ostrożność dla widzów.###
Prezes został uwiedziony przez kobietę w jej pierwszą noc!
Lata później, prezes w końcu spotkał tę kobietę.
„Hej, przystojny wujku!”
„Cóż, kobieto, tym razem nie uciekniesz!"

Rozdział 1

1:00 w nocy, Apartament Prezydencki w Hotelu M

Ubrania były porozwalane po całym pokoju. Sukienka kobiety leżała poszarpana na strzępy, wisiała jak szmaty.

Zoey Spencer gwałtownie się ocknęła.

Czuła się jak mała łódka na wzburzonym morzu, którą miota w górę i w dół ciało mężczyzny nad nią. Panika uderzyła w jej zamglony umysł jak fala.

Nie rozumiała, co się dzieje, i przysięgłaby, że przecież uciekła.

Pamiętała, że ją odurzono. Pamiętała, jak odepchnęła tamtego obślizgłego typa i uciekła, trzymając się resztkami przytomności.

Przerażała ją myśl, że jednak znowu ją dopadli.

– Dalej taka nieobecna? – niski głos mężczyzny wyszeptał jej do ucha.

Gdy mówił, jego dłonie mocno ścisnęły jej talię, a uda napięły się, kiedy w nią wbił się od dołu.

Zoey przygryzła wargę, z gardła wyrwał jej się urwany jęk, gdy całym ciałem przebiegł dreszcz. Odruchem złączyła nogi. Ręce oplotły szyję mężczyzny, a ona bezwładnie oparła się o niego.

Henry Windsor mruknął, gdy ją poczuł, jego dłonie z głośnym klaśnięciem chwyciły ją za tyłek. Głos miał zachrypnięty:

– Krzyknij.

Zoey pokręciła głową, w oczach zaszkliły się łzy, które natychmiast je zaczerwieniły.

To tylko jeszcze bardziej go podkręciło.

Podniósł się i przycisnął Zoey pod sobą, łapiąc ją mocno za brodę. W jego oczach palił się ogień.

– Masz tupet podawać mi prochy, to lepiej bądź na to gotowa.

Umysł Zoey dalej był zamglony. Ledwo docierało do niej, że ten mężczyzna nie był tamtym tłustym oblechem.

Miał głęboko osadzone oczy, rzeźbioną twarz i szerokie barki, które zasłaniały jej cały świat. Pod obojczykiem kusiła pojedyncza pieprzykowa kropka. Pierś miał śliską od mieszaniny nieokreślonych płynów.

Najstraszniejsze było jednak jego spojrzenie – natarczywe, głodne, jakby zaraz miał ją po prostu pożreć.

Zoey spróbowała się cofnąć.

W następnej sekundzie Henry złapał ją za łydkę i ściągnął z powrotem, jego żyłkowaty penis wbił się w nią do końca.

Ciało Zoey natychmiast wygięło się w łuk. Palce u stóp jej się skurczyły, dłonie ścisnęły wilgotne prześcieradło. Zapłakała i zaczęła błagać, głos załamywał się jej w pół słowa:

– Proszę… wypuść mnie…

Im bardziej płakała, tym bardziej Henry się nakręcał. Bezlitośnie rozchylił jej nogi, tak szeroko, jak tylko się dało, żeby mógł wciskać się w nią jak najgłębiej.

Jej ciało drżało pod nieustającym ruchem, za każdym jego wyjściem kurczyło się i zaciskało na nim, jakby nie chciało go puścić.

– Mówisz „nie”, ale twoje ciało nie potrafi mnie odpuścić.

Oczy Henry’ego ściemniały z pożądania i jednym gwałtownym pchnięciem wbił się w nią do samego końca.

Zoey nie była już w stanie powstrzymywać jęków.

– Delikatniej, błagam… to boli…

Henry zacharczał śmiechem:

– Boli? Aż tak dobrze ci jest, co?

Pochylił się, zamknął ją w ciasnym uścisku, a jego biodra poruszały się coraz szybciej. Ostro słyszalne odgłosy ich ciał zderzających się o siebie odbijały się echem po pokoju.

– Czekaj, za głęboko… – Zoey nagle zaczęła się szarpać, bo w środku narastała jakaś dziwna przyjemność, doprowadzając ją do szału.

Henry, zlany potem od tego, jak ciasno go obejmowała, tylko jeszcze przyspieszył i zaczął w nią uderzać jeszcze mocniej, jakby chciał schować w niej wszystko aż po jądra.

– Czekaj, to jest jakieś… dziwne…

– Nie – uciął Henry, bez cienia litości odrzucając jej błagania, biodra poruszały się tak szybko, że zamieniały się w rozmytą smugę.

Kiedy przyjemność uderzyła jej w głowę jak prąd, Zoey krzyknęła przeciągle, niemal zalotnie, zaciskając nogi wokół jego bioder, podczas gdy całym ciałem trzęsła się nie do opanowania.

Henry ciężko dyszał, dociskając się do niej mocno przy wejściu, gdy dochodził.

Po szczytowaniu palce Zoey rozluźniły się, spojrzenie jej się rozmyło.

Henry zdjął prezerwatywę. Wciąż był twardy, ale kiedy zerknął na szafkę nocną, zobaczył, że pudełko po prezerwatywach było puste.

Zawahał się na moment.

Zoey leżąca pod nim dyszała niespokojnie, nogi miała nadal szeroko rozchylone, ciało drżało od odruchowych skurczów, jakby samo z siebie reagowało, gdy próbowała złapać oddech, a na prześcieradle widać było ślady białej wydzieliny.

Chociaż wiedział, że to tylko żel, męskość Henry’ego drgnęła i zapulsowała boleśnie.

Sekundę później Zoey poczuła nacisk przy wejściu, gdy nabrzmiała główka mężczyzny brutalnie zaczęła się w nią wciskać.

Spojrzała na niego z przerażeniem, szarpiąc się, ile tylko miała sił.

– Ani trochę więcej, ja tego nie przeżyję.

Henry chwycił jej dłonie lewą ręką, całkowicie je obejmując i przygważdżając nad jej głową. Prawą musnął jej wargi, całował ją delikatnie, z zaskakującą czułością.

– Przeżyjesz. Widzisz? Sama mnie tak ładnie wciąga.

Wbił się mocno, jego ruchy w ogóle nie pasowały do łagodnego tonu głosu.

Ból stopniowo zaczął zmieniać się w ledwie wyczuwalną rozkosz. Umysł Zoey buntował się, ale mimo to jej biodra same zaczęły szukać rytmu Henry’ego.

Długa noc dopiero się zaczynała.

O świcie Zoey obudziła się spragniona.

Podniosła się, żeby napić się wody, lecz gdy tylko stanęła, nogi się pod nią ugięły.

Czuła się, jakby przejechała po niej ciężarówka.

Kiedy Zoey chciała się ubrać, odkryła, że wszystkie jej ubrania są podarte.

Szlag ją trafił; wróciła do łóżka i z całej siły wymierzyła Henry’emu policzek.

Ale nie miała już siły, więc „policzek” wyszedł bardziej jak pieszczotliwe muśnięcie.

Sprawdziła godzinę – została jej zaledwie jedna godzina do umówionego spotkania.

Nie miała czasu na zastanawianie się. Błyskawicznie się ogarnęła, narzuciła na siebie jego szeroką marynarkę od garnituru i przewiązała ją w pasie jego paskiem. Na szczęście bielizna nadawała się jeszcze do założenia, więc nie była całkiem naga pod spodem.

Zoey wsiadła do taksówki, w kieszeni marynarki znalazła wizytówkę i obejrzała ją pod latarnią uliczną. Na kartoniku widniał napis: [Prezes Chase Corporation, Henry Windsor.]

Uznała, że trzymanie jej tylko ściągnie na nią kłopoty, więc wyrzuciła ją przez okno.

Rano pokój tonął w jasnym świetle.

Henry ponuro przyglądał się pustemu pokojowi i panującemu bałaganowi.

Przemknęło mu przez głowę, że kobieta mogła go odurzyć i uciec.

Przeszukał wszystko dookoła, znajdując jedynie marynarkę bez wizytówki w kieszeni.

Zaczął się zastanawiać, czy ukradła kartę, żeby później go nią szantażować.

Podniósł telefon i wykonał połączenie, chłodno rozkazując:

– Przywieź mi jakiś komplet ciuchów.

Dziesięć minut później jego asystent, John Smith, wszedł z markową torbą, wyraźnie podenerwowany.

– Bałem się, że będzie pan w pośpiechu, więc wziąłem garnitur z najbliższego Armaniego, mam nadzieję, że się nada.

Ubrania Henry’ego zawsze szył rodowy krawiec z najlepszych tkanin. Mógł być nieprzyzwyczajony do noszenia czegokolwiek innego.

Raz John wysłał mu na gwałt „awaryjny” garnitur na ważne spotkanie i Henry chodził przez cały dzień w wyjątkowo podłym nastroju.

Ale tym razem Henry w ogóle się tym nie przejął. W szlafroku, stukając palcem w podłokietnik sofy, powiedział tylko:

– Znajdź mi ją.

John szybko rzucił okiem na bałagan w pokoju; zrozumiawszy, co zaszło, skinął głową.

– Tak jest.

Zanim Henry się przebrał, John zdążył wrócić z dokumentami, a apartament został już posprzątany.

Henry spojrzał na zimne, urzędowe zdjęcie w aktach. W pamięci od razu stanęła mu jej rozmazana z rozkoszy twarz z poprzedniej nocy. Gardło mu się ścisnęło i odruchowo skrzyżował nogi.

Po przeczytaniu wszystkich informacji zastukał palcem w okładkę i spojrzał chłodno na Johna.

– Chcesz mi powiedzieć, że ona po prostu wyparowała?

Johna oblał zimny pot i wyjąkał:

– Wyślę więcej ludzi na poszukiwania.

Henry machnął ręką i spokojnie polecił:

– Na razie nie trzeba. Przenoszę główną siedzibę Chase Corporation tutaj.

John aż się wyrwał:

– Ale gospodarka Maple City i kontakty są dużo słabsze niż w Starlight City. Pański ojciec też chce, żeby był pan przy nim.

Henry uniósł wzrok i chłodno zapytał:

– Ty właściwie dla kogo pracujesz?

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

304k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

545k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.3k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

95k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

246.1k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

329.6k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

539.4k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...