
Wampirza Luna
Liam Neche · W trakcie · 175.7k słów
Wstęp
Ale Alfa Damon — bezwzględny Diabelski Alfa — nie zobaczył śmiecia. Zobaczył swoje zbawienie.
— Tknij moją narzeczoną jeszcze raz — warknął Damon, a jego przerażająca aura zmiażdżyła moich oprawców, zmuszając ich do padnięcia na kolana. — A rozerwę tę całą watahę na strzępy.
Dziewiętnastoletnia Amanda jest bezsilnym, pozbawionym zapachu powodem do wstydu Watahy Crestwood. Odrzucona przez swoją przeznaczoną parę w dniu urodzin i katowana przez okrutną rodzinę, spodziewa się, że umrze w błocie. Zamiast tego kaprys losu rzuca ją na drogę Alfy Damona — zabójczego władcy, przeklętego, by umrzeć młodo, jeśli nie weźmie sobie narzeczonej noszącej mistyczny Znak Węża.
Damon wlecze Amandę do swojego zamku jak ofiarnego baranka, by złamać rodową klątwę. Uważa, że jest krucha, jednorazowa, ludzka. Nie ma pojęcia, co tak naprawdę płynie w jej żyłach.
Gdy zaczyna się mroczny rytuał, krwawa ofiara jej nie niszczy — roztrzaskuje królewską pieczęć.
Kiedy jej niszczycielski wilczy duch i pradawne wampirze moce budzą się jednocześnie, cały nadnaturalny świat drży. Bezwilcza służąca okazuje się zaginioną dziedziczką Wampirzego Tronu — i córką największego wroga Damona.
Teraz jej zdradziecka rodzina błaga o litość, jej były przeznaczony partner czołga się z powrotem na kolanach, a Diabelski Alfa musi dokonać wyboru: zgładzić córkę swojego największego wroga czy ukorzyć się przed swoją nową Hybrydową Luną.
Rozdział 1
PUNKT WIDZENIA: AMANDA
Nagrobek był lodowaty pod moim czołem, jedyną rzeczą, która trzymała mnie w rzeczywistości, kiedy mój świat się rozmazywał.
— Sześć lat, mamo — wyszeptałam, a słowa ugrzęzły mi w gardle. — Sześć lat, odkąd odeszłaś, a ja wciąż mam wrażenie, jakbym oddychała pod wodą. Nie dam już rady sama. Jestem zmęczona byciem silną w świecie, który chce mnie tylko złamać.
Z drżących palców wyślizgnęła mi się pojedyncza czerwona róża i spadła na wilgotną ziemię. To były moje dziewiętnaste urodziny — dzień, który powinien być świętem. Zamiast tego był tylko kolejnym przypomnieniem wszystkiego, co straciłam.
Odkąd ciotka Rebecca mnie przygarnęła, „rodzina” stała się słowem oznaczającym ból. Dla niej nie byłam siostrzenicą; byłam służącą, workiem treningowym, duchem czającym się po kątach jej domu. Podczas gdy jej córka, Miracle, spędzała dnie w klasach i jedwabnych sukienkach, ja spędzałam swoje na szorowaniu podłóg w łachmanach tak cienkich, że ledwo trzymały się razem.
Otarłam twarz wierzchem pooranej bliznami dłoni, zaciskając szczękę. Nie dzisiaj, powiedziałam sobie. Dziś to ostatni raz, kiedy zobaczą, jak płaczę. Miałam plan. Wydostanę się stąd.
Nagle przeszył mnie ostry wstrząs — jak iskra elektryczności — który przebiegł wzdłuż kręgosłupa. Skóra pokryła mi się gęsią. Drżącymi dłońmi sięgnęłam po pęknięty kieszonkowy zegarek schowany w sukience, a serce mi opadło, gdy zobaczyłam godzinę.
— Cholera — syknęłam. Jeśli spóźnię się na kolację, Rebecca nie tylko będzie wrzeszczeć; dopilnuje, żebym przez tydzień nie dostała nic do jedzenia.
Rzuciłam się biegiem przed siebie, płuca paliły mnie, gdy pędziłam w stronę granic watahy. Nie było mnie stać na podwózkę, więc pozwoliłam, by rozpacz napędzała moje nogi. Kiedy dotarłam do tylnych drzwi, dyszałam, klatka piersiowa unosiła mi się gwałtownie. Uchylałam je ostrożnie, modląc się, żeby zawiasy mnie nie zdradziły. Skrzyp.
— Ukrywasz się przed kimś?
Głos spłynął mi po karku jak lodowata woda. Ciotka Rebecca stała w cieniu korytarza, z ramionami skrzyżowanymi na piersi. Zrobiła krok do przodu, mrużąc oczy, gdy przyglądała się moim potarganym włosom i zaplamionym policzkom.
— Byłaś na grobie, prawda? Nieposłuszna smarkulo. — Pochyliła się bliżej, nozdrza jej zadrżały. Wyraz twarzy zmienił się z wściekłości w konsternację. — Czekaj... czemu pachniesz inaczej? I twoje oczy...
— Daj jej spokój — zabrzmiał głęboki, chrapliwy głos.
Wuj Michael wszedł w smugę światła, a za nim Miracle, z zadowolonym, pysznym uśmieszkiem. Michael nie stawał w mojej obronie z dobroci serca; wtrącał się tylko wtedy, gdy moja obecność burzyła mu spokój.
— Ma robotę do zrobienia — powiedział Michael twardo, z zimnym spojrzeniem. — Miracle musi dziś wyglądać idealnie. Zrobisz jej włosy, makijaż i przygotujesz jej sukienki. Devil Alpha odwiedza watahę, a moja córka będzie tą, którą zauważy.
Miracle drgnęła, a uśmieszek zgasł jej na ustach. — Ale, tato! Przecież wszyscy wiedzą, że Devil Alpha to potwór. Nie chcę, żeby mnie wybrał. Wyślij ją zamiast mnie. — Wskazała na mnie wypielęgnowanym palcem.
Michael zaśmiał się sucho, bez cienia rozbawienia. — Nie bądź niemądra, kochanie. Chętnie rzuciłbym ją wilkom, ale ona ma dziewiętnaście lat i jest bez wilka. Alpha wezwał tylko niesparowane dziewczyny z wilkami. Jesteś jedyną w tym domu, która się kwalifikuje.
W oczach Miracle zapłonęło okrutne zrozumienie. Odwróciła się do mnie, a jej głos ociekał jadem. — Dobra. Skoro muszę się szykować, ty zajmiesz się moim praniem. I dobrze wypierz mi majtki — zostawiłam ci tam niespodziankę z keczupu, nie zostaw ich pachnących jak piwnica.
— I gospodarstwo — dodała Rebecca, wykrzywiając usta. — Chwasty wszystko zarastają. Wyczyścisz pole, jak tylko skończysz szorować każdą płytkę w tym domu. Uznaj to za prezent urodzinowy.
Michael podszedł do mnie, a jego spojrzenie zatrzymało się na mojej twarzy.
— Skoro już mowa o urodzinach… co jest nie tak z twoimi oczami, dziewczyno?
Cofnęłam się odruchowo, serce waliło mi o żebra.
— Ja… ja nie wiem, co masz na myśli.
— Ona coś ukrywa — syknęła Rebecca. — Jest bez wilka, nie ma możliwości, żeby się przemieniła, chyba że…
— Dość, Rebecco — warknął Michael, ucinał jej w pół zdania. — Zajęliśmy się tym lata temu. To nic takiego. — Posłał mi mrożący krew w żyłach uśmiech. — Wszystkiego najlepszego. Idź przynieś jedzenie.
Pośpieszyłam do kuchni, z trzęsącymi się rękami. W powietrzu unosił się zapach aromatycznego makaronu — jedzenia, którego nie miałam skosztować, chyba że zostaną jakieś resztki na ich talerzach. Utrzymałam ciężki garnek i zaniosłam go na stół, a oczy Rebekki śledziły każdy mój ruch jak oczy jastrzębia czekającego, aż królik się potknie.
Wróciłam po szkło, układając tacę zbyt wysoko, byle tylko jak najszybciej mieć to z głowy. Kiedy podeszłam do stołu, taca się przechyliła.
Trzask.
Szklanka rozbiła się o podłogę, odłamki rozsypały się po kafelkach.
— Ty bezużyteczna dziwko! — wrzasnęła Rebecca, zrywając się na nogi.
— Posprzątaj — rozkazał Michael, głosem niskim i groźnym.
Sięgnęłam po miotłę, ale ręka Rebekki wystrzeliła i przygwoździła mi ramię.
— Nie. Nie pójdziesz na łatwiznę. Pozbierasz to rękami. Każdy. Jeden. Kawałek.
Opadłam na kolana, a zimna podłoga wżarła mi się w skórę. Zaczęłam zbierać poszarpane kawałki szkła, obraz mi się rozmazywał. Ostry brzeg przeciął mi dłoń głęboko. Nie krzyknęłam, nawet gdy ciepła krew zaczęła zbierać się na białych płytkach.
Wtedy uderzył mnie zapach.
Gęsty, ciemny i oszałamiający — jak igliwie i burze z piorunami. Był blisko. Za blisko. Zawirowało mi w głowie, kiedy wróciła wcześniejsza elektryczność, pulsując w żyłach.
Chlust!
Lodowata woda oblała mi głowę i ramiona. Podniosłam wzrok i zobaczyłam Miracle z pustym dzbankiem w ręku; śmiała się, patrząc, jak woda niszczy moją jedyną w miarę porządną sukienkę.
— Ups — zachichotała. — Wyglądałaś, jakbyś potrzebowała się ochłodzić.
Coś we mnie pękło. Lata milczenia, głód, siniaki — wszystko skondensowało się w biało‑żarzący płomień w mojej piersi. Powoli wstałam, a woda kapała mi z brody.
— Nie mam innej sukienki, Miracle — powiedziałam, a mój głos był przerażająco spokojny.
— I co? Co z tym zrobisz, sieroto?
Nie myślałam. Chwyciłam ze stołu kubek ciemnego soku i cisnęłam zawartością prosto w jej twarz.
W pokoju zapadła cisza. Miracle opadła szczęka, fioletowy płyn plamił jej drogocenny jedwab. Z wrzaskiem wściekłości zamachnęła się, żeby mnie spoliczkować.
Złapałam ją za nadgarstek w pół ruchu. Jej skóra była zimna w zestawieniu z nagłym, nienaturalnym żarem bijącym z moich dłoni. Po raz pierwszy od sześciu lat dziewczyna, która całe życie sprawiała, że czułam się mała, spojrzała na mnie — naprawdę spojrzała — i zadrżała.
— Dotknij mnie jeszcze raz — wyszeptałam; mój głos zabrzmiał głębiej, drgał surową mocą, od której szkło na stole zaczęło brzęczeć. — A pokażę ci dokładnie, jak to jest zostać złamaną.
Ostatnie Rozdziały
#188 Rozdział 188 Vampire Luna
Ostatnia Aktualizacja: 8/23/2026#187 Rozdział 187 Vampire Luna
Ostatnia Aktualizacja: 8/23/2026#186 Rozdział 186 Vampire Luna
Ostatnia Aktualizacja: 8/23/2026#185 Rozdział 185 Vampire Luna
Ostatnia Aktualizacja: 8/21/2026#184 Rozdział 184 Vampire Luna
Ostatnia Aktualizacja: 8/21/2026#183 Rozdział 183 Vampire Luna
Ostatnia Aktualizacja: 8/21/2026#182 Rozdział 182 Vampire Luna
Ostatnia Aktualizacja: 8/20/2026#181 Rozdział 181 Vampire Luna
Ostatnia Aktualizacja: 8/20/2026#180 Rozdział 180 Vampire Luna
Ostatnia Aktualizacja: 8/20/2026#179 Rozdział 179 Vampire Luna
Ostatnia Aktualizacja: 8/19/2026
Może Ci się spodobać 😍
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.












