
Wielki Zły Wilk
Leigh Frankie · Zakończone · 185.1k słów
Wstęp
„Będziesz musiała rozłożyć się szerzej dla mnie...”
Nagle Harper otworzyła oczy. Dusiła się własnym oddechem i cała była spocona.
Odkąd zaczęła pracować u Carmichaelów, miała te niezwykle dziwne sny, a to był kolejny z nich. Te sny o wielkim wilku i mężczyźnie ciągle do niej wracały.
Wilkołaki. Wampiry. Nadprzyrodzone. Czy coś takiego w ogóle istnieje? Jednak Alexander Carmichael jest żywym, mówiącym i kobieciarskim królem Lykanów.
Zmęczona i sfrustrowana jako asystentka asystenta prezesa, pragmatyczna, silna, ale czasem niezdarna Harper Fritz postanawia zrezygnować i składa dwutygodniowe wypowiedzenie.
Ale wszystko natychmiast idzie strasznie źle, gdy Alexander Carmichael, zarozumiały, wyniosły i niewiarygodnie atrakcyjny prezes, traci pamięć i myśli, że jest człowiekiem. Co gorsza, wierzy, że jest zaręczony z Harper, jedyną kobietą w jego życiu, która nienawidzi go z całego serca.
Więc co może pójść nie tak?
Rozdział 1
Harper rzadko zdarzało się zasypiać w biurze. Zbliżające się spotkanie zarządu i nawykowe spóźnienia ich CEO obciążyły jej szefa i bliskiego przyjaciela, Lucasa, dodatkowymi obowiązkami. W wyniku tego, Harper pracowała bez wytchnienia, zarówno w biurze, jak i w domu. Narastające obciążenie pracą spowodowało, że zalegała z pisaniem raportów i papierkową robotą, nie mając w ciągu dnia zbyt wielu okazji, aby nadrobić zaległości. Zaniedbanie ze strony CEO sprawiło, że Lucas i Harper musieli odbierać telefony, spotykać się z klientami i uczestniczyć w zebraniach działów.
Tego pamiętnego czwartkowego wieczoru, Harper pracowała do późna w biurze, aby ukończyć raport na następny tydzień. Zmęczenie ogarnęło ją, gdy zasnęła przy biurku, w trakcie finalizowania prezentacji na kwartał. Nieświadoma tego, że nikt nie obudzi jej ze snu, zasnęła głęboko.
Gdy Harper w końcu obudziła się z niezamierzonego odpoczynku, biuro było puste. Ziewnęła szeroko, czując ból w karku. Wyciągnęła zmęczone kończyny i zmrużyła oczy, patrząc na godzinę wyświetlaną na ekranie komputera - była 23:15. Nieświadomie spała przez dwie godziny. Obróciła szyję, szukając ulgi, założyła okulary i zebrała swoje rzeczy. Jej burczący żołądek domagał się uwagi.
Gdy Harper podniosła torbę z wykładziny, zauważyła, że jej telefon wibruje. Odblokowała ekran i zobaczyła wiadomość od swojego szefa.
Lucas: Gdzie jesteś, Harper? Próbowałem do ciebie dzwonić. Czy dostałaś moją pierwszą wiadomość?
Harper zmarszczyła czoło, szepcząc do siebie, "Jaką pierwszą wiadomość?" Szybko przewinęła ekran, szukając nieprzeczytanej wiadomości od Lucasa.
Lucas: Czy nadal jesteś w biurze? Czy mogłabyś szybko wejść na osiemnaste piętro i sprawdzić, czy Alex podpisał umowę najmu, którą Beth przygotowała dziś rano? Zostawiłem ją na jego biurku. Obiecał podpisać ją przed wyjściem z biura. Potrzebuję jej na jutro rano, a wiesz, jak późno przychodzi do pracy w piątki. Proszę, sprawdź!!!
Alex, ich nieodpowiedzialny CEO, wywołał u Harper jęk niezadowolenia. Nigdy nie lubiła młodego CEO od dnia, w którym się poznali, a jej niechęć do Alexa tylko wzrosła z czasem. Sama myśl o wejściu na piętro Alexandra Carmichaela, nawet o jedenastej wieczorem, kiedy było puste, irytowała ją niezmiernie.
Przeklinając pod nosem, ruszyła w kierunku windy, naciskając przycisk. Drzwi otworzyły się szybko, a ona weszła, wciskając numer 18. Gdy dotarła na osiemnaste piętro, przestała narzekać, krzyżując ramiona i sapiąc.
Drzwi windy rozsunęły się, ukazując ogromne szklane drzwi. Wprowadziła kod na klawiaturze, odblokowując i otwierając drzwi, zanim weszła do środka. Rozległe piętro było słabo oświetlone, ciche i spokojne.
Przechodząc przez zaciemnione piętro, zauważyła słabe światło wydobywające się z częściowo uchylonych drzwi biura Alexa. Czy Alex nadal tam był? Serce Harper zamarło. A może to tylko nocna lampka, którą niektórzy menedżerowie zostawiali włączoną?
Nieświadoma z powodu swojego zaspania, Harper nie zauważyła głośnych jęków dochodzących z wnętrza biura Alexa. Kontynuowała drogę w stronę drzwi, mając zamiar chwycić za klamkę, gdy w końcu usłyszała głęboki i szorstki głos Alexa.
"Kurczę, smakujesz tak cholernie dobrze..."
Potem nastąpił cichy krzyk, który wyraźnie dochodził od kobiety.
Harper, teraz w pełni obudzona, przez moment nie mogła się ruszyć. Aby zrozumieć, co się dzieje i co usłyszała, przysunęła się bliżej do szpary w drzwiach, aby wizualnie ocenić sytuację.
"Rozłóż szeroko nogi dla mnie." Nagi Alex stał przed nagą kobietą na swoim biurku, z długimi nogami zamkniętymi wokół jego ramion.
"Kurczę, Alex... To jest tak cholernie dobre..." jęczała kobieta, Harper widziała jej ręce drapiące przeciwległe strony, a jej nogi napięte, drżące.
Potem kolejny ostry jęk wypełnił pokój.
Harper stała osłupiała. Choć nie mogła zobaczyć wszystkiego z miejsca, w którym stała, jej serce na moment przestało bić, gdy zrozumiała, co się dzieje. I choć nie miała dużego doświadczenia z mężczyznami, bo była tylko z jednym, absolutnie wiedziała, co się dzieje. Albo co Alex robił, stojąc tam między rozłożonymi nogami kobiety.
"Pieprz mnie teraz, Alex. Przestań bawić się językiem i po prostu mnie pieprz..." kobieta dyszała i przestała, gdy Alex mocno chwycił jej biodra.
Alex spojrzał w górę. "Cicho... pamiętaj, kto tu rządzi, Mira. Dostaniesz mojego pieprzonego fiuta, kiedy ci go dam."
Mira? Harper próbowała sobie przypomnieć, czy kiedykolwiek spotkała kobietę o tym imieniu. Nic.
"Proszę..." Mira błagała, wijąc się na biurku, jakby było jej gorąco i nie mogła już znieść upału.
Harper spojrzała na swoje drżące ręce i zastanawiała się, dlaczego nie wyszła z tego skandalicznego aktu między Alexem a Mirą.
Alex chwycił Mirę za biodra i podniósł ją gwałtownie nieco ponad krawędź biurka, unosząc jej nogi wyżej na swoje ramiona, gdy wstał, zrzucając kilka długopisów i rozrzucając stos teczek po podłodze.
Harper wydała mały okrzyk zaskoczenia, ale szybko zakryła usta.
Alex stał nieruchomo przez moment, podczas gdy Harper zamarła, wpatrując się w jego szerokie, całkowicie nagie plecy. Jej serce waliło głośno w piersi.
"Co robisz? Przestań mnie drażnić, Alex..." Mira jęczała głośno.
Mięśnie na plecach Alexa wkrótce się rozluźniły. "Nic. Teraz bądź dobrą dziwką i ssij moje palce." Potem pchnął, a Harper zobaczyła, jak ręce Miry szukają czegoś, czego mogłyby się chwycić na biurku. Kobieta skończyła, chwytając za górne ramiona Alexa.
Czy oni uprawiają seks na jego biurku? W jego biurze? Co jest z nim nie tak? Harper pomyślała sobie, a jej twarz zapłonęła wstydem za to, że była świadkiem tak prywatnej sceny i za to, że słuchała Alexa i kobiety, kimkolwiek była, wydających głośne dźwięki na jego biurku. I każda sekunda, którą tam stała, patrząc na to, była okropnym naruszeniem jej zawodowej etyki.
Mira krzyczała z rozkoszy, gdy Alex kontynuował pchać i ciągnąć ją coraz szybciej i mocniej, aż duże drewniane biurko zaskrzypiało; ich gwałtowne ruchy sprawiły, że rzeczy, które pozostały na biurku, wylatywały, a jedna z teczek uderzyła w drzwi.
Harper wydała tym razem głośniejszy okrzyk.
"Czy ktoś tam jest?!" Głos Alexa rozbrzmiał po całym dużym piętrze, wstrząsając Harper i sprawiając, że prawie się zakrztusiła. Panika ogarnęła ją na moment, zmuszając ją do cofnięcia się od drugiej strony drzwi. W pośpiechu obróciła się na pięcie, poruszając się szybciej, niż powinna, i niemal biegiem opuściła pokój. Gorączkowo naciskała przycisk windy i szybko weszła do środka, kilkakrotnie naciskając przycisk parteru. Gdy winda zjeżdżała, pot zaczął oblewać całe jej ciało. Harper przycisnęła pięty dłoni do oczu, kwestionując realność tego, co właśnie widziała.
Opuszczając budynek z drżącymi rękami, Harper nie była tylko zła - była wściekła i całkowicie upokorzona. Planowała wyjść o piątej, oddać się ulubionym serialom na Netflixie i w końcu zasnąć na swojej przytulnej sofie. Jednak dzięki ich bezdusznego i nieodpowiedzialnego CEO, zmuszona była pracować do późna, tylko po to, by zasnąć przy biurku i przypadkowo być świadkiem intymnej sceny swojego szefa na jego własnym biurku. Uważała, że nie zasługiwała na to, by być świadkiem tak obrzydliwej sceny.
Gdy była już bezpieczna w swoim samochodzie, wciąż w stanie szoku, Harper otrzymała telefon od Lucasa.
"Widziałaś to?" zapytał jej szef z drugiej strony linii.
Łapiąc oddech, jęknęła i rzuciła ostrożne spojrzenia wokół, bojąc się, że Alex może ją śledzić.
"Gdzie jesteś? Brzmisz, jakbyś nie mogła złapać tchu. Wszystko w porządku, Harper?"
"Ja... nie jest w porządku," w końcu udało jej się powiedzieć.
"Co się stało? Jesteś ranna? Powiedz mi, w którym szpitalu jesteś, a będę tam natychmiast," odpowiedział Lucas, a jego zmartwienie było wyraźne.
Harper zarumieniła się na nagły przypływ troski z jego strony. "Nie jestem ranna. Po prostu..." Pociągnęła nosem i przejechała ręką przez włosy. "Nie sądzę, że mogę tak dalej, Lucas."
"Co masz na myśli?"
"Odchodzę."
Ostatnie Rozdziały
#121 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#120 Rozdział 120: Niewiele i wiele rzeczy
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#119 Rozdział 119: Nareszcie sam
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#118 Rozdział 118: Coś zwyczajnego
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#117 Rozdział 117: Pięć lat później
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#116 Rozdział 116: Trzy lata później
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#115 Rozdział 115: Mężczyzna, którego zostawia
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#114 Rozdział 114: Trzy dni później
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#113 Rozdział 113: Pomyśl o domu
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#112 Rozdział 112: Po sześciu dniach
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Uwodzenie Dona Mafii
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.
Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.
Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.
Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.
Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...












