Zakazana miłość miliardera

Zakazana miłość miliardera

Evan Sinclair · Zakończone · 260.4k słów

752
Gorące
8.5k
Wyświetlenia
604
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Miodowa dziurka Amelii była już mokra i zamieniła się w bagno, a penis na zewnątrz niemal bez wysiłku, z lekkim trudem, włożył połowę swojego mięsa do miodowej dziurki Amelii.


Amelia kiedyś była kochanką Olivera. Myślała, że uciekając z jego świata, zacznie nowe życie, ale ponownie natknęła się na niego w ekskluzywnym klubie w Warszawie. W tym momencie Amelia miała nowego chłopaka, Łukasza, a pojawienie się Olivera zburzyło jej spokój.
Co mogła zrobić? Uciec jak najdalej od niego, czy zostać i spróbować mu się oprzeć?

Rozdział 1

W najbardziej ekskluzywnym prywatnym pokoju klubu w Nowym Jorku

Amelia Rose siedziała na sofie, czując się, jakby wpadła do lodowej jaskini.

Nigdy nie myślała, że spotka tutaj Olivera Maxwella.

Wierzyła, że uciekając z tamtego miasta, już nigdy go nie zobaczy.

Ale los, jak się zdawało, lubił sobie z niej drwić, i właśnie gdy była przedstawiana przyjaciołom swojego chłopaka, ten mężczyzna wpadł bez ostrzeżenia, zupełnie jak dawniej.

Niedaleko, jego wysoka i smukła sylwetka opierała się niedbale o bordową skórzaną sofę, a jego ciemne, zimne źrenice spotkały jej spojrzenie bez emocji.

Lekko uniesione kąciki jego oczu zdradzały tę samą dziką bezwzględność i bezduszność co wcześniej.

Papieros trzymany był między jego smukłymi, atrakcyjnymi palcami, a gdy cienkie usta wydychały dym, zasłaniał on uśmiech na jego twarzy, odsłaniając nonszalancki wyraz kontroli.

To spojrzenie było jak pnącze wspinające się z ziemi, powoli oplatające Amelię, napełniając ją strachem, który groził pochłonięciem jej w każdej chwili.

"Lucas, nie przedstawisz mnie swojemu wujkowi?"

Znany głęboki głos rozbrzmiał w jej uchu, jak szepty niezliczonych bezsennych nocy.

"Amelio, jesteś moja i zawsze będziesz moja..."

Przez chwilę Amelia poczuła się, jakby ciężki młot uderzył ją w pierś, pozostawiając ją zamrożoną w miejscu.

Jak to możliwe? Jak taki zbieg okoliczności mógł istnieć na tym świecie?

Uśpione wspomnienia wróciły jak pęknięta tama, a ona przypomniała sobie rok spędzony u boku Olivera Maxwella, nigdy nie rozstając się, blisko jak rodzina, a jednak nigdy nie spotkała żadnego z jego krewnych ani przyjaciół. Nigdy nie spodziewała się, że ma siostrzeńca.

Był jedynym światłem w jej ponurym życiu, a aby utrzymać to światło, była gotowa oddać wszystko, włącznie z własnym ciałem.

Myślała, że Oliver Maxwell też ją kocha, ale w końcu było to tylko jej złudzenie.

Sześć lat temu, kiedy odkryła, że jest w ciąży, przygotowała wykwintną kolację, by podzielić się z nim tą dobrą nowiną.

Ale gdy z nadzieją zapytała, czy ją poślubi, otrzymała jedynie jego bezlitosną odmowę.

Jej nadzieje zostały zniszczone i w końcu zrozumiała, że była tylko nieistotną kochanką w jego sercu.

Bez litości przerwała ciążę, postanowiła opuścić jego świat i przestała wierzyć w to śmieszne pojęcie miłości.

"Amelio."

Delikatny głos Lucasa Maxwella wyrwał Amelię z jej wspomnień.

Jego oczy były miękkie i zatroskane, gdy na nią patrzył, "Dlaczego jesteś taka zamyślona? Czy źle się czujesz?"

Amelia uśmiechnęła się, "Wszystko w porządku, tylko trochę duszno."

Lucas Maxwell zawsze troszczył się o nią w ten sposób, zawsze taki delikatny.

To właśnie dlatego była poruszona jego uczuciami i, z zachętą przyjaciół, zgodziła się z nim być.

Myślała, że zawsze musi zacząć nowe życie, nie mogła żyć ciągle w bagnie przeszłości.

Lucas Maxwell odetchnął z ulgą i szepnął jej do ucha, "Amelio, nie musisz się przejmować moim wujkiem. Moi rodzice zabrali mnie za granicę, gdy byłem bardzo młody, i nie jestem z nim blisko. Traktuj go jak zwykłego starszego."

Zwykły starszy? Amelia uznała to za absurdalne i śmieszne. Tak, minęło tyle czasu, może już jej nie rozpoznawał, więc dlaczego była taka nerwowa?

Z opuszczoną głową podeszła do mężczyzny, starając się wyglądać spokojnie.

Usłyszała swój własny opanowany głos, "Dzień dobry, wujku. Jestem Amelia Rose, dziewczyna Lucasa."

"Ha... Lucas nie ma najlepszego gustu..."

Głos Olivera był obojętny i zimny, z lodowatym szyderstwem.

Atmosfera w prywatnym pokoju natychmiast stała się mroźna.

Ciało Amelii zesztywniało, jej zęby zacisnęły dolną wargę, niepewna, co Oliver miał na myśli swoimi słowami.

"Wujku! Jak mogłeś tak powiedzieć o Amelii!"

Gniewny głos Lucasa rozbrzmiał, a on szybko stanął przed nią, osłaniając ją.

Amelia wymusiła uśmiech; widziała, że pewność siebie Lucasa zaczyna słabnąć. Aura tego mężczyzny zawsze wywoływała niewytłumaczalny strach.

Widząc parę jasnoniebieskich oczu, odwaga, którą Lucas zdołał zebrać zaledwie chwilę wcześniej, natychmiast się ulotniła. Odwrócił wzrok i złagodził ton, "Wujek jest tu pewnie w interesach. Nie będzie miał z nami młodymi zbyt wiele wspólnego. Może... powinieneś wrócić do swoich spraw."

Oliver wydał niejednoznaczny chichot, jego ton był drwiący, "Kto powiedział, że nie możemy się razem bawić? Jestem całkiem zainteresowany... grami, w które gracie wy, młodzi ludzie."

Wszyscy byli zaskoczeni, a ich wyrazy twarzy wyrażały wielki dyskomfort.

Wszyscy doskonale znali wujka Lucasa, cesarza amerykańskiego świata biznesu, który pół roku temu przeniósł swoją działalność do Nowego Jorku i teraz był tam potężną postacią.

Lucas zmarszczył brwi, jego wyraz twarzy był brzydki. Nie chciał mieć zbyt dużo do czynienia z tym wujkiem, ale był także świadomy jego władzy i wiedział, że nie może sobie pozwolić na jego obrażenie.

"No cóż... skoro wujek jest zainteresowany," odpowiedział sucho, prowadząc Amelię z powrotem na sofę.

Przez serce Amelii przemknęła irytacja. Nie wiedziała, czy Oliver został z jej powodu, ale te skomplikowane, tęskne emocje pożerały jej już otępiałe serce, czyniąc ją niespokojną.

Przed przybyciem Olivera, grupa grała w Prawdę czy Wyzwanie.

Na marmurowym stoliku leżała sterta kart z wyzwaniami.

Z nagłym dołączeniem Olivera, wszyscy stali się bardzo powściągliwi i przez chwilę nikt nie ruszył się, żeby zakręcić butelką.

"Ja zacznę," powiedział Oliver z obojętnym chichotem, jego długie palce niedbale zakręciły butelką.

Z jakiegoś powodu serce Amelii podskoczyło do gardła.

Jakby to wyczuwając, butelka powoli się zatrzymała, a szyjka wskazywała bezpośrednio na nią.

Jej serce zabiło kilka razy szybciej.

"Prawda czy wyzwanie?" zapytał Oliver z delikatnym, zagadkowym uśmiechem.

Amelia przygryzła wargę, jej niepokój narastał, "...Wyzwanie."

Bała się, że Oliver poprosi o coś zawstydzającego.

Smukły, jasny palec powoli wyciągnął kartę z wyzwaniem, a po przeczytaniu tekstu twarz Amelii zrobiła się bardzo brzydka.

"Zjedz to samo co osoba naprzeciwko ciebie..."

Dziewczyna po lewej stronie Amelii przeczytała tekst na karcie.

Atmosfera w prywatnym pokoju stała się dziwna, wszyscy patrzyli dziwnie na Olivera, który siedział naprzeciw Amelii, i nikt przez chwilę się nie odezwał.

"Może... po prostu użyjcie frytek..."

Ktoś nagle przerwał tę upiorną ciszę, ich głos był pełen nieświadomego entuzjazmu.

Wyrazy twarzy tłumu znowu się zmieniły, tłumiąc swoją chętną ekscytację, czekając na odpowiedź Olivera. W końcu byli młodzi i uwielbiali dobrą zabawę.

Twarz Lucasa wyglądała ponuro, patrzył na Amelię, która również wyglądała na niekomfortową. Trzymał jej rękę, oferując ciche wsparcie.

"Wujek jest starszy, nie przystoi mu grać w takie gry z młodzieżą. Może powinniśmy to po prostu odpuścić."

Amelia odetchnęła z ulgą, jej wyraz twarzy nieco się rozluźnił.

Ale w następnej sekundzie, znów rozległ się ten drwiący śmiech, "Nie ma żadnej niewygody. Skoro gramy w grę, musimy przestrzegać zasad."

"Czyżby, panna Amelia, chciała się wycofać?"

Brwi Amelii mocno się zmarszczyły, desperacko tłumiąc wewnętrzny niepokój, nie pozwalając sobie na okazanie jakiegokolwiek znaku niepokoju.

"Wujek ma rację, to tylko gra."

Zacisnęła zęby, wstała, wzięła frytkę z boku i powoli podeszła do osoby naprzeciw niej.

Oliver oparł się o sofę, jego palce spoczywały niedbale na kolanach, obserwując ją z obojętnym wyrazem twarzy.

Jego niebieskie źrenice zdawały się świecić w przyćmionym świetle, jak drapieżnik gotowy do ataku.

Amelia podeszła do niego, zawahała się przez kilka sekund, i lekko się pochyliła.

Wzrok Olivera padł na jej twarz, a nagle wyciągnął prawą rękę, chwycił ją za ramię i pociągnął ku sobie.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

150.4k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.2k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

332.1k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.5k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."