Zakazany Urok

Zakazany Urok

Meira Ajay · W trakcie · 168.0k słów

1.2k
Gorące
2k
Wyświetlenia
87
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

– Do nikogo nie należysz? – głos Leonarda był niskim pomrukiem, kiedy przycisnął ją do ściany. – W tym domu, Nia Wallace, należysz do mnie. Dopóki nie powiem inaczej... jesteś moja.

Świat Nii Wallace rozpadł się w jedną noc. Gdy znalazła swojego chłopaka w ramionach innego mężczyzny, zostaje porwana z ulicy przez The Cimmera, najgroźniejsze przestępcze imperium w mieście.

Jej porywaczem jest Leonardo DeSanto, bezwzględny Egzekutor organizacji. Związany krwawą przysięgą, by pomścić zamordowaną narzeczoną, widzi w Nii jedynie dźwignię, dzięki której zwabi zabójcę z cienia.
Ale kiedy Nia przeciwstawia się jego żelaznym regułom, lód wokół serca Leonarda zaczyna pękać.

Z dwutygodniowym terminem wyznaczonym przez Dona i zdradzieckim rywalem depczącym im po piętach, Nii kończy się czas. Jeśli jej były się nie ujawni, jej życie będzie stawką.

Jedno jest jeńcem walczącym o wolność; drugi – drapieżnikiem, który zapomniał, jak się kocha. Jakie są szanse, że miłość zakwitnie, gdy zderzą się dwa światy całkowicie sobie zakazane?

Rozdział 1

— On pewno umrze, jak tylko cię zobaczy — droczyła się fryzjerka stojąca za jej plecami, a Nia wpatrywała się w lustrze w nieco starszą od siebie kobietę. Naprawdę miała nadzieję, że Alex umrze — no, w przenośni — kiedy zobaczy ją dziś wieczorem z tymi dodatkowymi lokami we włosach. Dzisiaj mieli świętować wyjątkowy kamień milowy w ich związku. Zamiast, jak przez ostatnie miesiące w ten dzień, iść do konkretnej restauracji, postanowiła przygotować jego ulubione danie z ich menu. Nia sama wzięła na siebie nauczenie się, jak je ugotować. Wkładając w ten proces całą siebie, całym sercem.

Kochała Alexa — na tyle, na ile słowo „miłość” potrafi rozciągnąć się, by opisać to, jak przy nim się czuła. I po prostu chciała, żeby poczuł, jak głęboka jest jej miłość.

— Myślisz, że ta fryzura do mnie pasuje? — zapytała nagle, a w jej głos wkradła się wątpliwość, gdy studiowała swoje odbicie w lustrze.

Dłoń fryzjerki, w której trzymała lokówkę, znieruchomiała w pół ruchu; jej wzrok spoczął na piwnych oczach Nii odbitych w lustrze, kiedy rozważała jej słowa.

— Kochanie. — Kobieta odezwała się w końcu, miękko, jakby mówiła do córki. — Jesteś piękna — z lokami czy bez, i z dodatkowymi warstwami we włosach. A jeśli ten mężczyzna tego nie widzi… — zawahała się na moment, po czym dodała: — To chyba nie jest ten jedyny dla ciebie.

Nia mrugnęła dwa razy, oszołomiona słowami kobiety. Przyjrzała się swojemu odbiciu w lustrze, a potem uniosła wzrok na fryzjerkę. Nie wiedziała, co myśleć o tej ostatniej części — o tym, że Alex mógłby nie być dla niej tym właściwym. Przecież była tak pewna, że jest. Do tego stopnia, że mocno wierzyła, iż w noc ich rocznej rocznicy wreszcie jej się oświadczy. A ona powie „tak” bez chwili wahania.

Ale teraz, gdy ta kobieta zasugerowała coś takiego, i to na głos, Nia nie potrafiła powstrzymać drobnego ukłucia niepokoju, które zapuściło korzenie w jej piersi. Dlatego tylko krótko skinęła głową, przyklejając do twarzy sztuczny uśmiech, zanim kobieta wróciła do pracy nad jej włosami.

Kiedy rezerwowała wizytę, zaznaczyła, że obowiązuje ich ustalony przedział czasowy. Bo w domu wciąż było mnóstwo do zrobienia z przygotowaniami — ustawianie stołów, dekorowanie. Wszystko to musiało być gotowe, zanim Alex wróci. Na szczęście byli profesjonalistami, którzy trzymali się harmonogramu, i nim się obejrzała, fryzjerka zakręciła ostatnie pasmo włosów Nii.

— Gotowe — oznajmiła kobieta, wygładzając warstwy i dodając wykończeniowe szlify w postaci lakieru do włosów i innych niezbędnych rzeczy. Gdy skończyła, odsunęła się o krok z zadowolonym uśmiechem, podziwiając swoją pracę. Nia wpatrywała się w siebie w lustrze, muskając palcami loki brązowych włosów, które spływały jej po plecach.

Wiedziała, że kobieta wykonała niesamowitą robotę, bo w lustrze wyglądała na pewną siebie i dopracowaną w każdym szczególe. Jedyne, na co naprawdę liczyła, to że Alexowi spodoba się ta metamorfoza.

Wróciła do ich wspólnego mieszkania szczęśliwa — a raczej przebiegła całą drogę — z dwiema torbami pełnymi rzeczy, które kupiła, w dłoniach i z torebką bezpiecznie przyciśniętą pod pachą. Czas nie był po jej stronie; słońce wkrótce miało zajść, a zaraz potem miał przyjść Alex. Najważniejszym punktem orientacyjnym przed ich budynkiem był opustoszały park i dopiero kiedy tam dotarła, zwolniła, przechodząc w spokojny krok, aż doszła do ich kamienicy.

Nia weszła schodami na piętro, wyciągając z torebki klucze do mieszkania i pokonując po dwa stopnie naraz. Z trudem utrzymywała równowagę ze wszystkim, co niosła, ale jakoś dotarła do drzwi w jednym kawałku. Wciąż szukając cholernego klucza, pewnie grzebałaby w torebce dalej, gdyby nie cichy dźwięk dobiegający z wnętrza, który ją zatrzymał. Pierwsza myśl była taka, że może to ich sąsiadka przyszła coś pożyczyć. Ale wydawało się to mało prawdopodobne, bo Isa zadzwoniłaby albo napisała do niej, zanim w ogóle postawiłaby tam stopę.

A więc z pełnym lęku sercem otworzyła drzwi, które powinny być zamknięte na klucz. I weszła do środka, zostawiając za sobą drewniane skrzydło uchylone na wypadek, gdyby musiała stąd uciekać, jeśli okazałoby się, że to włamywacz albo, co gorsza, ktoś jeszcze gorszy. Po drugiej stronie drzwi Nia zobaczyła but Alexa i drugi, nieznany, i oba sprawiły, że serce natychmiast jej opadło. Jej chłopak wrócił do domu i nie był sam. To oznaczało dwie rzeczy: niespodzianka z kolacją była zrujnowana, a co ważniejsze, przyprowadził kogoś do domu.

— Alex? — zawołała, mając nadzieję na jakieś wyjaśnienie, ale jej głos odbił się od ścian i nie doczekał odpowiedzi.

Odeszła od ciasnej przestrzeni przy wejściu i ruszyła dalej w głąb mieszkania, wodząc wzrokiem po każdym kącie w poszukiwaniu Alexa. W salonie nie było ani śladu po nim ani po jego gościu, aż nagle przyspieszył jej puls, gdy dotarło do niej, co to może znaczyć. Nie było ich w salonie, więc czy to możliwe—jej myśli przerwał kolejny dźwięk dobiegający z głębi mieszkania, dokładnie stamtąd, gdzie znajdowały się sypialnie.

Nia nie chciała dopuszczać do siebie takich myśli, a jednak rzeczywistość była boleśnie jasna. Potrząsnęła głową z niedowierzaniem, nie było mowy, żeby Alex zrobił coś takiego, musiała tylko go zobaczyć i wyrzucić ten pomysł z głowy. Ruszyła więc do korytarza, przy którym znajdowały się trzy pokoje, i skręciła za róg. Jasne światło bijące z głównej sypialni, w której z Alexem spali dzień po dniu i noc po nocy, wypełniało przestrzeń. Jeśli wcześniej próbowała jeszcze nad sobą panować, teraz nie była już w stanie. Jej ciało drżało, umysł pędził ku niewypowiedzianym myślom, a każdy kolejny krok wydawał się cięższy od poprzedniego.

To była, do cholery, noc ich pierwszej rocznicy. Nie zasługiwała na to, żeby przez to przechodzić.

Kiedy dotarła do framugi drzwi ich zalanej światłem sypialni, Nia miała nadzieję, że to nie jest to, czym jej się wydaje. Nawet jeśli przeczyło to logice. A kiedy zajrzała do środka, zobaczyła Alexa siedzącego na ich łóżku, przy samym brzegu, z kimś obok — mężczyzną, którego nie rozpoznawała. Chciała odetchnąć z ulgą, ale ich dłonie, złączone niemal czule, ją powstrzymały. Ten drobny gest coś w niej wywrócił, jakby wtargnęła w prywatną chwilę, a to nie ona była jej adresatką.

— Co tu się dzieje? — zapytała, jednocześnie zdezorientowana i zła. Dźwięk jej głosu sprawił, że obaj podskoczyli, a potem obie twarze zwróciły się ku niej — samo ucieleśnienie winy, które tylko spotęgowało narastające przeczucie katastrofy.

— Musimy porozmawiać — odezwał się Alex tonem niezwykle posępnym. Wstał z łóżka i ostrożnie ruszył w jej stronę, jakby była dzikim zwierzęciem, które w każdej chwili może się na niego rzucić.

— To jest Jordan — powiedział, jakby to cokolwiek wyjaśniało w tej niezręcznej sytuacji, choć w tym kontekście chodziło po prostu o mężczyznę, który wciąż siedział na ich łóżku.

— Jordan — powtórzyła to imię, czując, jak pozostawia w jej ustach kwaśny posmak. Nia zauważyła, jak Alex posłał nieznajomemu delikatny uśmiech, zanim znów zwrócił się do niej z poważną twarzą. Rozpoznała ten uśmiech — ten sam, którym obdarzał ją na początku ich związku. A teraz kierował ten gest, jej gest, do kogoś innego.

— Co tu się naprawdę dzieje? — zapytała po raz drugi, a w jej głosie nie było już złości, tylko dezorientacja.

Alex patrzył na nią przez długą chwilę, zapewne zastanawiając się, co powiedzieć, a potem, gdy pomyślała już, że niczego od nich nie usłyszy, odpowiedział.

— Nie wiedziałem, jak ci powiedzieć — zaczął, odchrząkując swoim zachrypniętym głosem. — Nie wiedziałem, jak ci to powiedzieć. Ale wiedziałem, że im dłużej będę to ukrywał, tym bardziej ranię Jordana, siebie i ciebie. Sposób, w jaki mówił o Jordanie, jakby był kimś ważnym w jego życiu, tylko jeszcze bardziej ją przeraził.

— Odchodzę od ciebie do Jordana — powiedział jej chłopak beznamiętnie.

Kiedy usłyszała te słowa, miała wrażenie, że świat się zatrzymał, a ona unosi się — nie, spada. Czuła, jak spada, bez żadnej siatki pod sobą, która mogłaby uchronić ją przed zderzeniem z twardym podłożem. Słowa, które opuściły usta Alexa, krążyły jej po głowie, sprawiając, że serce opadało jej jeszcze niżej, ciało wiotczało, a myśli stawały się nieskładne. Nieważne, jak bardzo próbowała pojąć znaczenie tych konkretnych słów, nie potrafiła. A kiedy się odezwała, a jej głos zabrzmiał ledwie słyszalnym szeptem, miała nadzieję, że to jakiś żart, albo że może po prostu śni.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Jej Zakazane Fantazje

Jej Zakazane Fantazje

166.8k Wyświetlenia · Zakończone · HerMajesty Writes
Uszczypnął ją w sutek, "Pozwolę ci robić wszystkie te szalone rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałaś."

"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.

"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.

Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.

"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."


Tylko dla dorosłych (18+)

To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.

To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.

"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:

Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.

Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.

Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.

Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.

Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.

I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...

Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.9k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.7k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

419.8k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.5k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.2k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników