Zastępcza Narzeczona Mafii

Zastępcza Narzeczona Mafii

Western Rose · Zakończone · 324.1k słów

282
Gorące
866.3k
Wyświetlenia
50k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Przestrzeń między nimi zniknęła. Wygięła się ku niemu, przechylając głowę, gdy jego usta powoli wędrowały wzdłuż jej szczęki, a potem niżej.

Boże, chciała więcej.


Valentina De Luca nigdy nie miała być panną młodą Caruso. To była rola jej siostry — dopóki Alecia nie uciekła ze swoim narzeczonym, pozostawiając rodzinę tonącą w długach i umowie, której nie dało się cofnąć. Teraz Valentina została wystawiona jako zastaw, zmuszona do małżeństwa z najniebezpieczniejszym mężczyzną w Neapolu.

Luca Caruso nie miał żadnego użytku dla kobiety, która nie była częścią pierwotnej umowy. Dla niego Valentina jest tylko zastępstwem, sposobem na odzyskanie tego, co mu obiecano. Ale ona nie jest tak krucha, jak się wydaje. Im bardziej ich życia się splatają, tym trudniej jest ją ignorować.

Wszystko zaczyna iść dobrze dla niej, aż do momentu, gdy jej siostra wraca. A wraz z nią, rodzaj kłopotów, które mogą zrujnować ich wszystkich.

Rozdział 1

Kiedyś przypomniałam sobie czas, kiedy śniadanie, obiad i kolacja były moimi ulubionymi porami dnia. Czas, kiedy wszyscy zbieraliśmy się wokół bogato zastawionego stołu, rozmawiając, śmiejąc się i opowiadając o naszym dniu, jedząc pyszne jedzenie przygotowane przez moją mamę.

Ale teraz, siedząc w jadalni naszej rodzinnej rezydencji, z różnorodnymi potrawami rozłożonymi przede mną, nie mogłam przestać myśleć o tamtych czasach jako o odległych wspomnieniach.

Wspomnienia, które zdałam sobie sprawę, że powoli zanikają, zastępowane przez surowsze aspekty życia, gdy siedziałam zamyślona, bawiąc się jedzeniem, na które straciłam apetyt.

Naprzeciwko mnie, Alecia była w swojej zwykłej formie - żywiołowa, pełna energii i absolutnie urzekająca. Była typem osoby, która mogła zdominować pokój bez słowa, jej obecność była tak wyrazista i urzekająca, że zazwyczaj nie można było od niej oderwać wzroku. Często zastanawiałam się, jak to możliwe, że dzielimy tę samą twarz, te same cechy, a jednak jesteśmy tak fundamentalnie różne.

Może mogłam winić za to wszechświat, bo gdybym była bardziej jak ona, to może, tylko może, mój ojciec by nie-

„Valentina, słuchasz mnie w ogóle?” Ostry ton mojego ojca przerwał moje myśli, przyciągając mnie z powrotem do teraźniejszości. Podniosłam wzrok, aby zobaczyć jego zimne, stalowe oczy skierowane na mnie, czekające na odpowiedź.

„Tak, Tato,” odpowiedziałam cicho, choć w rzeczywistości nie miałam pojęcia, o czym mówił. Chociaż to nie miało znaczenia.

W naszym domu, od najmłodszych lat, moja rola była wyznaczona. Miałam słuchać, kiwać głową i pozostawać niezauważalna, jak marionetka. Alecia natomiast była gwiazdą, błyszczącą jasno i odnoszącą sukcesy w rzeczach, na które nawet nie zwracała uwagi. Była lepszą bliźniaczką, a ja byłam tylko cieniem - zawsze obecna, ale nigdy w centrum uwagi.

„Dobrze,” powiedział ojciec, ledwo zauważając moją odpowiedź, zanim znowu skupił swoją uwagę na Alecii. „Jak mówiłem, poczyniłem ustalenia, Alecia, spotkasz się ze swoją przyszłością pojutrze.”

Zamieszanie ogarnęło mnie w sekundę i moje oczy rozszerzyły się.

'Co do diabła przegapiłam?’ zastanawiałam się, patrząc to na ojca, to na Alecię, ale ona wyglądała równie zdezorientowana jak ja.

W końcu śmiech wyrwał się z jej gardła. „Dobry żart, tato. Niestety, prima aprilis było dwa miesiące temu.”

Mówiąc to, miała zamiar wrócić do jedzenia, ale wyraz twarzy naszego ojca powiedział nam obu, że nie żartował.

„Spotkasz się z nim pojutrze,” powtórzył ojciec, patrząc Alecii prosto w oczy z surowym spojrzeniem. „Bez wyjątku.”

Zajęło jej to kilka sekund, ale w momencie, gdy Alecia zdała sobie sprawę, że to nie żart, jej brwi zmarszczyły się. „Co? Kto?”

Byłem równie ciekawy i spojrzałem na ojca. Przez sekundę widziałem na jego twarzy wahanie, ale zniknęło tak szybko, jak się pojawiło.

„Luca Caruso,” odpowiedział, tonem nieznoszącym sprzeciwu.

Przez chwilę panowała cisza. Alecia mrugnęła, jakby imię jeszcze do niej nie dotarło. Potem, gdy zrozumienie nadeszło, jej oczy rozszerzyły się w szoku i niedowierzaniu, odzwierciedlając to, co widniało na mojej twarzy.

„Luca Caruso? Szef mafii?” Głos Alecii był mieszanką niedowierzania i oburzenia. „Nie możesz być poważny, Tato!”

„Jestem śmiertelnie poważny,” nasz ojciec odpowiedział z chłodną ostatecznością, która wywołała u mnie dreszcz.

Czy on naprawdę planuje wydać Alecię za najniebezpieczniejszego człowieka we Włoszech? I dlaczego?

„Tato-“ próbowałem się odezwać, ale jego spojrzenie, przypominające mi moje miejsce, wystarczyło, aby uciszyć to, co miałem do powiedzenia.

Zwracając swoją uwagę z powrotem na Alecię, dodał: „To nie podlega dyskusji, Alecia. Wyjdziesz za Lucę Caruso i koniec.”

Reakcja Alecii była natychmiastowa i wybuchowa. „Wyjść za niego? Zwariowałeś? Nie wyjdę za jakiegoś – jakiegoś kryminalistę!”

Wyraz twarzy ojca stwardniał, jego oczy zwęziły się niebezpiecznie. „Zrobisz, co ci każę, Alecia. To małżeństwo jest niezbędne dla przyszłości naszej rodziny.”

„A co z moją przyszłością?” Alecia odparła, jej głos podniósł się. „Czy w ogóle obchodzą cię moje pragnienia?”

„Twoje pragnienia są nieistotne, gdy zagrożone są najlepsze interesy naszej rodziny,” warknął, tracąc cierpliwość.

Nie mogłem powstrzymać się od uczucia niepokoju z powodu tej sytuacji. Ojciec nigdy nie krzyczał na Alecię. Była jego ulubioną córką.

„Chodzi o zabezpieczenie naszego biznesu, naszego dziedzictwa. Luca Caruso obiecał pomóc nam przedłużyć długi, które mamy, a nawet udzielić więcej, aby rozwijać firmę.”

Ręce Alecii zacisnęły się w pięści, jej knykcie zbielały z gniewu. Skupiała się bardziej na temacie małżeństwa, niż na długu, o którym wspomniał ojciec.

„Nie zrobię tego, Tato. Odmawiam,” powiedziała.

„A co zrobisz zamiast tego?” zapytał, jego głos pełen sarkazmu. „Uciekasz z tym bezużytecznym chłopakiem, z którym się spotykasz? Myślisz, że on może ci zaoferować cokolwiek bliskiego temu, co może Luca?”

Oczy Alecii błysnęły z wyzywającym wyrazem. „Wolę być z kimś, kogo kocham, niż być sprzedana jak jakiś kawałek własności!”

Moje oczy rozszerzyły się na słowa Alecii. Przez ostatni rok wszyscy byliśmy świadomi jej związku, ale odmówiła przedstawienia go nam, więc wszyscy myśleliśmy, że nie jest ważny, ale, słysząc, jak to mówi...

To nie był pierwszy raz, kiedy Alecia buntowała się przeciwko planom ojca, ale pierwszy raz widziałem ją tak zdeterminowaną, tak stanowczą. Była część mnie, która podziwiała ją za to, choć wiedziałem, że skończyłoby się to katastrofą, gdybym kiedykolwiek poszedł w jej ślady.

Twarz mojego ojca pociemniała, i przez chwilę bałam się, że uderzy ją. Zamiast tego, odchylił się w fotelu, jego wyraz twarzy był zimny i kalkulujący.

„Jeśli myślisz, że możesz mi się przeciwstawić, jesteś w wielkim błędzie,” powiedział niskim, groźnym głosem. „Ten ślub się odbędzie, Alecia. Czy ci się to podoba, czy nie.”

Spojrzenie Alecii przeniosło się na mnie, jej oczy błagały. „Tato, proszę, musi być inny sposób. Może Valentina mogłaby—”

„Nie!” Głos naszego ojca przeciął powietrze jak nóż, natychmiast ją uciszając. Odwrócił się do mnie, jego wyraz twarzy był nieczytelny. „Valentina nie jest częścią tej rozmowy.”

Jego słowa zabolały, chociaż wiedziałam, że nie powinnam tego pokazywać. Nie było tajemnicą, że Alecia była jego ulubienicą, córką, na którą zawsze pokładał nadzieje. Ja, z drugiej strony, byłam czymś więcej niż tylko cieniem — posłusznym cieniem, skazanym na życie w blasku swojej siostry.

Coś, do czego dawno się przyzwyczaiłam. A przynajmniej tak sobie mówiłam.

„Tato,” zaczęła znowu Alecia, jej ton był teraz łagodniejszy, niemal błagalny. „Valentina jest równie zdolna jak ja. Mogłaby—”

„Nie,” powtórzył, tym razem bardziej stanowczo. „Alecia, jesteś twarzą tej rodziny. To ty wyjdziesz za mąż za Lucę Caruso, i to jest ostateczne.”

Twarz Alecii zadrżała z frustracji, i widziałam desperację w jej oczach. Była osaczona, uwięziona w sytuacji, której nie chciała być częścią. A mimo napięcia, czułam dziwne uczucie ulgi przepływające przez mnie. Po raz pierwszy to nie ode mnie oczekiwano, że poświęcę coś dla rodziny.

Ale ta ulga była krótkotrwała.

„Dobrze,” powiedziała nagle Alecia, jej głos był niski i przepełniony gniewem. „Jeśli uważasz, że Valentina jest tak bezużyteczna, dlaczego nie pozwolisz jej zająć mojego miejsca? Przecież od dawna próbuje ci się udowodnić, prawda?”

Słowa zawisły w powietrzu jak ostrze gilotyny, a ja poczułam, jak żołądek mi się zaciska. Otworzyłam usta, żeby zaprotestować, ale nie wydobył się żaden dźwięk. Spojrzenie Alecii było utkwione w naszym ojcu, jej wyzwanie było jasne.

Reakcja naszego ojca była natychmiastowa. Uderzył dłonią w stół, aż sztućce zadzwoniły. „Dość tego, Alecia!” grzmiał, jego twarz czerwieniała z wściekłości. „Valentina nie ma żadnej wartości dla tej rodziny!”

Gorzki śmiech wyrwał się z ust Alecii. „A ja mam? O to właśnie chodzi, prawda? Handlujesz mną jak jakimś tanim towarem, bo jesteś za słaby, żeby poradzić sobie z bałaganem, w który się wpakowałeś, prawda?!”

Twarz mojego ojca jeszcze bardziej pociemniała, i przez chwilę bałam się, że kłótnia przerodzi się w coś znacznie gorszego. Ale potem wziął głęboki oddech, hamując swój gniew.

„To nie jest dyskusja,” powiedział tonem, który nie znosił sprzeciwu. „Wyjdziesz za Lucę Caruso, Alecia. Zabezpieczysz przyszłość naszej rodziny.”

Alecia gwałtownie odsunęła krzesło, wstając na nogi. „Nie zrobię tego,” zadeklarowała, jej głos drżał z wściekłości. „Nie pozwolę ci kontrolować mojego życia!”

Zanim ktokolwiek zdążył zareagować, odwróciła się na pięcie i wybiegła z jadalni, pozostawiając po sobie oszołomioną ciszę. Mój ojciec siedział nieruchomo, jego oczy wpatrywały się w miejsce, gdzie przed chwilą stała Alecia. Widziałem, jak jego myśli pracują, jego wyraz twarzy był mieszanką złości i frustracji.

Przez dłuższą chwilę żadne z nas się nie odezwało. Nie wiedziałem, co powiedzieć, nie wiedziałem, czy cokolwiek, co bym powiedział, mogłoby coś zmienić. Czułem tylko głęboki, bolesny smutek – poczucie nadchodzącej katastrofy, którego nie mogłem się pozbyć.

W końcu ojciec westchnął ciężko, jego ramiona opadły, jakby pod ogromnym ciężarem. „Ona nie rozumie,” mruknął, bardziej do siebie niż do mnie. „Ona nie rozumie, co jest stawką.”

Pozostałem milczący, niepewny, jak odpowiedzieć. Spojrzenie ojca przesunęło się na mnie, jego oczy były pełne rezygnacji i czegoś jeszcze – czegoś, czego nie mogłem do końca rozpoznać.

„Powinieneś był ją powstrzymać,” powiedział cicho, jego ton niosący nutkę oskarżenia.

„Ja—” zacząłem, ale słowa zamarły mi w gardle. Chciałem mu powiedzieć, że nie mogłem nic zrobić, że Alecia zawsze była uparta i niemożliwa do kontrolowania. Ale wiedziałem, że nie posłucha. Nigdy nie słuchał.

Zamiast tego skinąłem głową, przyjmując winę, jak zawsze. Tak było łatwiej, łatwiej niż próbować wyjaśniać złożoności buntu mojej siostry i mojej własnej bezradności.

Ojciec westchnął ponownie, pocierając skronie, jakby próbował odpędzić ból głowy. „To nie tak miało być,” wymamrotał. „Alecia miała zabezpieczyć naszą przyszłość. Teraz…”

Jego głos zamilkł, pozostawiając resztę niewypowiedzianą. Ale wiedziałem, o czym myślał. Bez małżeństwa Alecii z Lucą Caruso przyszłość naszej rodziny była zagrożona. Dług, który mieliśmy, był zbyt wielki, stawka zbyt wysoka. A z odejściem Alecii, pozostała tylko jedna opcja.

Ta myśl przeszyła mnie zimnym dreszczem, ale odepchnąłem ją, odmawiając rozważenia tej możliwości. Tak jak powiedział ojciec, nie byłem zbyt użyteczny dla tej rodziny i Alecia w końcu zrozumie, że robi to dla rodziny. Musi.

Ale gdy wieczór mijał, a cisza w domu stawała się coraz cięższa, zaczęła mnie dręczyć wątpliwość. Co jeśli nie zrozumie? Co jeśli pozostanie tak uparta, jak wtedy, gdy ojciec chciał, by została prymusem, a ona odmówiła?

Co jeśli to wszystko skończy się jednym wielkim bałaganem?

Westchnąłem, odpychając te niepokojące myśli i skupiłem się na sprzątaniu stołu. Ale nawet gdy wykonywałem te czynności, ta wątpliwość pozostała, zapuszczając korzenie z każdą minutą.

I kiedy tej nocy udałem się do swojego pokoju, nie mogłem pozbyć się uczucia, że wszystko zaraz się zmieni.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

27.5k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

67.1k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

305.4k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

258.1k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

455.3k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

532.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Ręce Losu

Ręce Losu

107.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lori Ameling
Cześć, nazywam się Zapas, tak jak zapasowa opona. Nie wolno mi wchodzić w interakcje z rodziną, chyba że chcą mnie czegoś nauczyć. Znam wszystkie sekrety tej grupy. Nie sądzę, żeby pozwolili mi po prostu odejść, nie chcę zniknąć jak wiele dziewczyn ostatnio. To jednak nie ma znaczenia, bo mam plan, jak się stąd wydostać. Aż do pewnej nocy w pracy, kiedy znalazłam nagiego mężczyznę leżącego na podłodze w pokoju, który miałam posprzątać.
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

548.6k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

284.1k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

316.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.8k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...