
Zawładnięta przez Motocyklistów
PR Brady · Zakończone · 108.2k słów
Wstęp
Rozdział 1
Raine ma 24 lata i pracuje dorywczo, aby opłacić studia. Chce zdobyć dyplom z zarządzania, mając nadzieję, że pewnego dnia otworzy własny biznes.
Jej ukrytym marzeniem było posiadanie własnego klubu, ale innego niż wszystkie. Jej tata zmarł, gdy miała 12 lat, a mama zmagała się z wychowaniem jej, czasem pracując na dwa etaty. Zginęła w wypadku samochodowym, gdy Raine miała tylko 17 lat.
Raine ma dwóch przyjaciół na całe życie, Sam i Kim. Sam jest pielęgniarką, a Kim kosmetyczką. Cała trójka właśnie się przeprowadziła i dzielą trzyosobowy dom.
Kiedy Sam ukończyła studia pielęgniarskie, dostała świetną ofertę pracy i znalazła ich obecny dom. Więc Raine i Kim przeprowadziły się do niej. Kim aplikowała do salonów w okolicy i została przyjęta do jednego z lokalnych salonów.
Raine szukała pracy jako kelnerka lub barmanka, jej celem było pracowanie na każdym możliwym stanowisku w klubach, aby poznać biznes od podszewki.
„OK, mam ten weekend wolny i idziemy na imprezę do klubu.” odpowiedziała Sam.
„Woohoo, impreza?” wykrzyknęła Kim.
„OK, to świetnie. Mogę też poszukać pracy, więc dla mnie to wygrana.” odpowiedziała Raine.
„Moi współpracownicy zasugerowali trzy różne kluby. Nie ma ich tu zbyt wiele, więc mamy do wyboru Vibes, Cowgurl Up lub Rockers.” Sam przewróciła oczami.
„Kto wymyśla te nazwy?” zapytała Kim.
„Serio!” zgodziła się Raine.
W piątkowy wieczór dziewczyny się wystroiły i wyruszyły. Postanowiły najpierw spróbować Vibes. Vibes było dość zatłoczone studentami i miało okropny zespół na żywo.
Po godzinie w tłumie i przy słabej muzyce postanowiły spróbować Cowgurl Up. To oczywiście bar z muzyką country. Miało przyzwoitą muzykę i całkiem spory tłum.
Dziewczyny dołączyły do kilku tańców liniowych, śmiały się i próbowały naśladować ruchy. Kilku chłopaków próbowało pomóc im nauczyć się ruchów.
Śmiały się głośno i dobrze się bawiły. Dziewczyny były już pół pijane. Kim przypadkowo wpadła na wysokiego, przystojnego, dobrze zbudowanego kowboja. Był bardzo muskularny i aż ślinka ciekła na jego widok.
„Oj, przepraszam, jestem trochę wstawiona, kowboju,” zaśmiała się Kim.
„Skąd znasz moje imię? Spotkaliśmy się wcześniej?” zapytał Kowboj.
„Ah, nie, po prostu nazywam chłopaków w kowbojskich kapeluszach kowbojami, kiedy nie znam ich imienia.” odpowiedziała Kim.
„Cóż, szczęśliwy traf. Mam na imię Cowboy, a to tu to mój przyjaciel Smokey,” przedstawił się Cowboy.
„Gdzie jest bandyta?” zapytała Raine, śmiejąc się.
„Ha ha, dobre, jakbym tego wcześniej nie słyszał,” zaśmiał się sztucznie Smokey.
„To zmień ksywkę.” odpowiedziała Raine.
„Jestem Sam, a to jest Raine,” przerwała Sam.
„A gdzie grzmot?” zapytał Smokey.
„Zaraz uderzy w twoją dupę!” odparła Raine.
„Cześć, jestem Kim, a Raine tu uwielbia żartować, prawda Raine?!” zaśmiała się Kim.
„Nie, nie uwielbiam, mówię jak jest.” odpowiedziała Raine.
„Ha ha, bardzo śmieszne,” zaśmiała się Kim.
„Boże, potrzebuję kolejnego drinka,” mruknęła Raine.
Chłopaki dołączyli do ich stolika i pili jeszcze przez kilka godzin. Tuż po północy dziewczyny zamówiły Ubera i wróciły do domu. Następnego poranka to miasto kaca z dużą ilością Tylenolu i wody dla dziewczyn.
„Nigdy więcej nie piję,” jęknęła Raine.
„Tak, będziesz, dzisiaj wieczorem. Chłopaki zaprosili nas do swojego baru. I powiedzieli, że potrzebują barmanki na pół etatu,” odpowiedziała Sam.
„OK OK, przekonałaś mnie, ale nie będę pić,” odpowiedziała Raine.
Później tego wieczoru, dziewczyny się przygotowały i ruszyły do baru. Kiedy dojechały, na parkingu było głównie motocykle. Było kilka samochodów, ale niewiele. Raine i Kim spojrzały na Sam.
„Um, Sam, to jest bar dla motocyklistów,” odpowiedziała Raine.
„Wiem, że tak,” powiedziała Sam z ekscytacją.
„Ale zazwyczaj publiczność nie ma wstępu do barów dla motocyklistów, czy nie trzeba być członkiem?” zapytała Raine.
„Cowboy powiedział, że piątkowe i sobotnie wieczory są otwarte dla publiczności i jesteśmy zaproszone,” odpowiedziała Kim.
"Nie sądzę, że mnie zatrudnią" - powiedziała Raine.
"Nie wiadomo, Smokey mówił, że potrzebują kogoś, kto umie robić drinki i obsługiwać stoliki, a ty potrafisz obie te rzeczy" - odpowiedział Sam.
"Nie wiem, mam złe przeczucie" - odparła Raine.
"Bzdura, chodźmy się napić" - powiedziała Kim, gdy weszły do baru.
Punkt widzenia Jaxa. Zobaczył brunetkę, blondynkę i rudowłosą wchodzące do środka. To musiał być grzech, żeby trzy piękne kobiety były razem, pomyślał.
Jaxton pomyślał też, że to początek seksownego dowcipu: brunetka, blondynka i rudowłosa wchodzą do baru motocyklowego.
"Potrójne kłopoty właśnie weszły. Ostrzeżcie chłopaków" - powiedział Jaxton do Ice'a.
"Czy to te dziewczyny, które zaprosił Cowboy?" - zapytał Ice.
"Na pewno, rozgłoście, że brunetka jest nietykalna, bo najpierw ja ją zaliczę" - rozkazał Jaxton.
"Małe cycki, ale niezły tyłek do złapania. Wszystkie trzy są niezłe, ale rude to moja działka" - uśmiechnął się Ice.
"Musieli je zaprosić akurat dzisiaj, gdy jest tu inna ekipa. Miejcie oczy otwarte" - ostrzegł Jaxton.
Dziewczyny podeszły do baru. Każda usiadła na stołku barowym. Barman podszedł do nich. Obejrzał je od stóp do głów, a potem uśmiechnął się.
"Witam panie. Jestem MD. Co mogę dla was zrobić?" - zapytał.
"Poproszę jacka z colą" - odpowiedziała Kim.
"Ja wezmę rum z colą" - uśmiechnęła się Sam.
"Muszę porozmawiać z menedżerem o pracy. Słyszałam, że szukacie barmana?" - zapytała Raine.
"Masz doświadczenie?" - zapytał Mad Dawg.
"Tak. Pracowałam w barze w domu przez 18 miesięcy. Obsługiwałam bar i stoliki. Większość czasu spędzałam za barem" - wyjaśniła Raine.
"HEJ SZEFIE!" - krzyknął Mad Dawg.
Raine odwróciła głowę i zobaczyła wysokiego, umięśnionego mężczyznę z seksownymi tatuażami idącego w jej stronę. To najseksowniejszy facet, jakiego kiedykolwiek widziała! Ścisnęła uda, żeby złagodzić ból od samego widoku.
Czuła, jak jej temperatura rośnie, a wraz z nią gorąco między nogami. Serce biło jej jak szalone.
"O mój Boże" - szepnęła do siebie Raine.
"Potrzebowałeś czegoś, MD?" - zapytał Jaxton, patrząc na dziewczyny.
"Tak szefie, jedna szuka pracy" - uśmiechnął się MD.
"Tak? Która?" - zapytał Jaxton z uśmieszkiem.
"Ja. Nazywam się Raine Parker" - odpowiedziała Raine.
Wyciągnęła rękę do uścisku. Jax ją zignorował. No to niegrzeczne, pomyślała. Schowała rękę z powrotem.
"Odwróć się, żebym mógł zobaczyć twoje atuty" - zażądał Jax.
"Co mają moje atuty do pracy? Jak wyglądają moje 'atuty', nie powinno mieć znaczenia. To nie wpływa na pracę" - odparła Raine.
"Skarbie, twoje cycki są w porządku, ale potrzebujesz też niezłego tyłka, żeby zarobić więcej" - powiedział Jax z uśmiechem.
"Nie widzę, jak to wpływa na pracę. Jestem cholernie dobra w tym, co robię i zazwyczaj dostawałam dobre napiwki. Pracowałam w barze przez 18 miesięcy, więc mam mnóstwo doświadczenia" - odparła Raine.
"Dobrze, dam ci szansę. Możesz zacząć po następnej dziewczynie. Idź powiedz DJ-owi, jaki utwór ma zagrać dla ciebie" - odpowiedział Jax.
"Co? Nie aplikuję na striptizerkę! Aplikuję na stanowisko barmana!" - odparła Raine.
"Szkoda, moje przeoczenie" - uśmiechnął się Jax.
Chciał ją sprowokować tym komentarzem o striptizerce. Nie wiedziała, że nie mówił tego na serio. Nie było mowy, żeby pozwolił jej tańczyć.
Raine starała się utrzymać gniew i złość pod kontrolą. Potrzebowała tej pracy, ale co za arogancki dupek!
"Więc masz doświadczenie jako barman?" - zapytał Jax.
"Tak" - odpowiedziała Raine. (Już to mówiłam, mruknęła pod nosem)
"A jako kelnerka?" - zapytał.
"Tak" - odpowiedziała.
"Dobrze. Jeśli zdasz mój test, dam ci próbę" - powiedział Jax.
"Jestem gotowa" - odpowiedziała Raine.
Ostatnie Rozdziały
#111 Rozdział 111
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2025#110 Rozdział 110
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2025#109 Rozdział 109
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2025#108 Rozdział 108
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2025#107 Rozdział 107
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2025#106 Rozdział 106
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2025#105 Rozdział 105
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2025#104 Rozdział 104
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2025#103 Rozdział 103
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2025#102 Rozdział 102
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?












