
Zawładnięta przez najlepszych przyjaciół mojego brata
Destiny Williams · Zakończone · 293.2k słów
Wstęp
POJAWIĄ SIĘ SCENY MM, MF i MFMM
W wieku 22 lat Alyssa Bennett wraca do swojego małego rodzinnego miasteczka, uciekając przed swoim brutalnym mężem z ich siedmiomiesięczną córką, Zuri. Nie mogąc skontaktować się z bratem, niechętnie zwraca się o pomoc do jego najlepszych przyjaciół, mimo że w przeszłości ją dręczyli. King, egzekutor w motocyklowym gangu jej brata, Crimson Reapers, jest zdeterminowany, by ją złamać. Nikolai chce ją zdobyć dla siebie, a Mason, zawsze podążający za innymi, cieszy się, że może być częścią akcji. Gdy Alyssa porusza się po niebezpiecznych relacjach z przyjaciółmi brata, musi znaleźć sposób, by chronić siebie i Zuri, odkrywając przy tym mroczne sekrety, które mogą zmienić wszystko.
Rozdział 1
Alyssa
"Gratulacje, Alyssa. Mam nadzieję, że ty i Isaac będziecie bardzo szczęśliwi razem," mówi mama, jej głos pełen emocji, gdy przytula mnie mocno.
"Dzięki, mamo." Obejmuję ją delikatnie, ale stanowczo, boję się, że jeśli ją puszczę, upadnie albo coś. Jest zbyt chora, by teraz stać, ale zawsze była silną, bardzo upartą kobietą. Nigdy nie pozwoliłaby nikomu zobaczyć, że jest chora.
Kiedy w końcu ją puszczam, Gray, mój zawsze czujny brat, ostrożnie bierze ją za ramię i pomaga usiąść na krześle.
"Grayson, mogę usiąść sama," protestuje, z figlarnym oporem w oczach, rzucając mu udawane spojrzenie.
Uśmiecha się ciepło. "Wiem, że możesz, mamo," mruczy, całując ją w czoło, zanim zwraca się do mnie. "Jeśli twój mąż kiedykolwiek cię skrzywdzi, wsadzę mu nogę tak głęboko w tyłek, że poczuje ją w gardle."
Po tonie jego głosu widać, że mówi to całkowicie poważnie. Ale nie ma się czym martwić.
Śmieję się i całuję brata w policzek. "Nie musisz być taki straszny, duży bracie. Isaac nigdy by mnie nie skrzywdził. Kocha mnie za bardzo," mówię pewnie, moje serce wypełnia się miłością do mojego ukochanego ze szkoły średniej, który teraz jest moim mężem. Pomimo wyzwań, które napotkaliśmy, jest moją bratnią duszą i wielokrotnie udowodnił swoją miłość do mnie.
Kiedy poprosił mnie o rękę, byłam najszczęśliwszą kobietą na świecie. A teraz, jesteśmy małżeństwem. Oficjalnie przyjęłam tytuł... Jestem panią Isaac Carter.
Gdy zbliża się czas wyjazdu na nasz miesiąc miodowy do Cancun, żegnam się z naszymi gośćmi. Zaprosiliśmy większość naszego małego miasteczka, ale szczerze mówiąc, zależało mi tylko na tym, żeby moja mama, brat i moje dwie najlepsze przyjaciółki, Chelsea i Ashley, były na moim ślubie.
"Miłej zabawy!" mówi Chelsea, przytulając mnie mocno. Zawsze pachnie słodko, jak jagody. Zakładam, że to szampon, którego używa, aby jej blond włosy były tak bujne i perfekcyjne, ale może to po prostu jej żywiołowa osobowość.
Przytulam Ashley, jej orzechowa skóra promienieje pod jasnymi światłami. "Upewnij się, że wyślesz mi jakieś zdjęcia. Nie mogę się doczekać, aż znajdę sobie chłopaka na przyszłe lato, żebyśmy mogli pojechać na wspólne wakacje," żartuje, jej ekscytacja jest zaraźliwa.
"Na pewno," obiecuję ze śmiechem, już nie mogę się doczekać, aby podzielić się wspomnieniami z miesiąca miodowego z moimi przyjaciółkami.
Widząc, że Isaac żegna się z rodzicami, wychodzę na chwilę na zewnątrz, ciesząc się chłodnym nocnym powietrzem. Gwiazdy migoczą nad nami, rzucając magiczny blask na nasz idealny dzień ślubu.
Opierając się o samochód Isaaca, zauważam dziewczynę wychodzącą z krzaków obok domu, szybko poprawiającą sukienkę i wygładzającą włosy.
"Cześć, Alyssa," mówi zdyszana, jej policzki zarumienione, gdy wraca do domu.
Chwilę później wychodzi chłopak, leniwie zapinając spodnie.
King Sterling. Jeden z trzech najlepszych przyjaciół mojego brata.
Jest wysoki, z mięśniami na pokaz. Ma ciemne, niesforne loki opadające na ramiona, średnią brodę i bliznę nad lewym okiem. Jego bursztynowe oczy, ostre i intensywne, mają sposób na przestraszenie nawet najodważniejszych mężczyzn. Fakt, że jest w gangu motocyklowym, to tylko wisienka na torcie, dopełniająca jego przerażający wygląd.
Kiedy jego spojrzenie spotyka moje, uśmiecha się złośliwie, z diabelskim błyskiem w oczach.
Krzywię się. "Nie mogłeś jej najpierw odwieźć do domu?" pytam, nie starając się ukryć obrzydzenia w głosie.
"To nie byłoby zabawne. Poza tym, przegapiłbym ten zabawny wyraz twojej twarzy teraz," drażni się, jego głos ociekający rozbawieniem.
Podchodzi powoli i opiera się o samochód, otulając się chmurą dymu papierosowego. "Chcesz zaciągnąć się?" pyta, wyciągając w moją stronę papierosa.
Kaszląc, macham ręką, odmawiając. "Nie, to obrzydliwe," odpowiadam. "Nie powinieneś w ogóle palić tych rzeczy, dostaniesz raka, idioto."
Zaciąga się ponownie, a potem głęboko się śmieje, dźwięk ten wywołuje dreszcz na moich plecach. "Zawsze taka święta. Powiedz mi, Alyssa. Czy on już cię rozdziewiczył, czy nadal jesteś do wzięcia?"
Moje policzki czerwienią się, zdradzając moje zawstydzenie. "N-Nie. Chciałam poczekać do ślubu, tak jak moi rodzice," jąkam się.
Uśmiech Kinga się poszerza. "No proszę, jaka święta," mówi drwiąco. "Kiedy nie będzie mógł cię zadowolić swoim małym fiutkiem, masz moje pozwolenie, żeby fantazjować o mnie."
"Dzięki, ale nie dzięki. To tylko sprawiłoby, że zwymiotuję," odgryzam się.
Wychowaliśmy się razem, a on, Nikolai i Mason zawsze mnie dręczyli za plecami Graya. Jedynym powodem, dla którego w ogóle zaprosiłam najlepszych przyjaciół mojego brata, było to, że Gray nalegał. Według niego, są rodziną i zasługują na takie traktowanie.
Ale ja ich wszystkich nienawidzę.
"Kiedy sprawy między tobą a Isaacem się nie ułożą, wiedz, że zawsze możesz do mnie zadzwonić," mówi King z wzruszeniem ramion, jego słowa wywołują we mnie gniew.
Rzucam mu gniewne spojrzenie. "Dlaczego miałoby się nie ułożyć? Kocham mojego męża, a on kocha mnie."
Zaciąga się ponownie, powoli wydychając dym. "Nie wiem. Coś jest z nim nie tak, ale jeśli Gray go akceptuje, to chyba powinniśmy."
Parskam. "Mówi to brutalny człowiek z gangu motocyklowego. Jeśli ktoś jest nie w porządku, to ty."
King to typ człowieka, który czerpie przyjemność z rozlewu krwi. Pobicie kogoś na kwaśne jabłko albo wycięcie oka scyzorykiem to jego pomysł na dobrą zabawę. W gangu Graya, Crimson Reapers, King jest znany jako egzekutor. Jestem pewna, że ma na sumieniu więcej ofiar niż seryjny morderca, ale ponieważ utrzymują nasze małe miasteczko w bezpieczeństwie, nikt nie odważy się mówić o jego zbrodniach.
King tylko się śmieje z moich słów. "Nie, Kociaku, jestem brutalny, bo muszę być. Twój żałosny mąż sam szuka kłopotów."
Co to ma znaczyć? Zastanawiam się, ale postanawiam to zostawić. To moja noc poślubna i nie pozwolę, żeby on, ani nikt inny, ją zepsuł.
"Co jest, kociaku? Czyżbym cię denerwował?" pyta drwiąco. Odwracam się od niego, mając nadzieję, że nie zobaczy, jak bardzo mnie wkurza.
Wie, że nienawidzę tego pieprzonego przezwiska, ale nie przestał mnie tak nazywać od dzieciństwa.
"Mówiłam ci, żebyś przestał mnie tak nazywać," mruczę, starając się utrzymać głos w ryzach.
"A ja mówiłem, że nigdy nie przestanę cię tak nazywać."
Zgrzytam zębami, czując, jak narasta we mnie frustracja. "Jesteś takim dupkiem. Dlaczego to moje przezwisko?"
"Bo zawsze masz pazury na wierzchu, ale kiedy przychodzi czas na drapanie i gryzienie, jesteś praktycznie bezbronna."
Gorzki śmiech wydobywa się ze mnie, gdy odwracam się do niego. "Pieprz się. Mogłabym wydrapać ci oczy, gdybym chciała."
"Pewnie, że możesz, Kociaku," mówi znowu, uśmiechając się, tylko po to, żeby mnie bardziej wkurzyć. "Ale na wypadek, gdyby te pazury nie były wystarczająco ostre, pamiętaj, że zawsze możesz liczyć na mnie, Niko i Mace'a, jeśli będziesz w kłopotach."
Dlaczego on ciągle to powtarza? Nie potrzebuję ich, nigdy nie potrzebowałam. Nawet kiedy mój tata został zamordowany. Nigdy nie pozwoliłam nikomu zobaczyć, jak płaczę, i wycierałam własne łzy w samotności.
Tak jak tata chciałby od swojej twardej dziewczynki.
"Ma rację, słodka dziewczyno. Możesz na nas liczyć, jeśli kiedykolwiek będziesz nas potrzebować," dodaje Nikolai, wychodząc z domu i dołączając do nas. Mace pojawia się tuż za nim.
O, świetnie. Oto cała trójka idiotów.
Ostatnie Rozdziały
#230 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 7/19/2025#229 Rozdział 229
Ostatnia Aktualizacja: 7/17/2025#228 Rozdział 228
Ostatnia Aktualizacja: 7/16/2025#227 Rozdział 227
Ostatnia Aktualizacja: 7/16/2025#226 Rozdział 226
Ostatnia Aktualizacja: 7/11/2025#225 Rozdział 225
Ostatnia Aktualizacja: 7/11/2025#224 Rozdział 224
Ostatnia Aktualizacja: 7/5/2025#223 Rozdział 223
Ostatnia Aktualizacja: 6/30/2025#222 Rozdział 222
Ostatnia Aktualizacja: 6/26/2025#221 Rozdział 221
Ostatnia Aktualizacja: 6/22/2025
Może Ci się spodobać 😍
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?












