
Zawłaszczona przez jej męża i jego najlepszych przyjaciół
Serenity · W trakcie · 256.4k słów
Wstęp
— Jeśli ich chcesz, Myla… jeśli potrzebujesz czegoś, czego ja nie potrafię ci dać, nie będę cię powstrzymywał. — Głos Haydena opadł niżej, chropowaty i cichy, jakby słowa raniły go w gardło.
— Jesteś moją żoną — powiedział. — Ale jesteś też kobietą. I wolałbym widzieć, jak dotykają cię dłonie, o których wiem, że cię kochają, niż patrzeć, jak powoli gaśniesz, czekając na coś, czego mogę już nigdy nie być w stanie ci dać.
Kiedy mąż Myli nie potrafi dać jej tego, co kiedyś — odkąd po wypadku został sparaliżowany — proponuje jej coś innego: swoich dwóch najlepszych przyjaciół, którzy przypadkiem są też jego dawnymi kochankami. I tak Myla wpada po uszy w świat opasek na oczy, szeptanych rozkazów i trzech mężczyzn, którzy nie umieją przestać jej dotykać… ani siebie nawzajem. Tyle że namiętność tak niebezpieczna zawsze ma swoją cenę. Zwłaszcza gdy obsesyjny prześladowca jest gotów zniszczyć wszystko, by zagarnąć ją dla siebie.
Spodziewaj się: gorącego seksu hetero, gejowskiego, bi i każdego możliwego rodzaju, chaotycznych trójkątów i bezwstydnych czworokątów, podglądactwa (bo czasem najgoręcej jest po prostu patrzeć) oraz b**m.
Rozdział 1
Myla szła boso szerokim korytarzem, w jedwabnym szlafroku zawiązanym luźno w pasie. Znowu nie potrafiła zasnąć — nie po tym, jak Hayden ledwie na nią spojrzał tego wieczoru, kiedy próbowała zainicjować trochę bliskości. Poruszała się bez celu, licząc, że spacer choć trochę ukoi to tępe, pulsujące kłucie między nogami. Kiedy mijała sklepiony korytarz prowadzący do krytego basenu, przystanęła, marszcząc brwi, bo zauważyła, że światła się świecą, a szklane drzwi są otwarte.
— To dziwne. Meredith nigdy nie zapomina porządnie zamknąć, zanim wyjdzie do domu — mruknęła do siebie, zmieniając kierunek i ruszając w stronę strefy basenowej.
Na końcu strefy basenowej była sauna i jacuzzi na podwyższeniu z widokiem na wodospad.
Sam basen zasilał sztuczny wodospad, a dookoła rosły posadzone drzewka, rośliny i kwiaty, przez co całość miała klimat odciętej od świata, prywatnej wyspy. Leżanki stały porozrzucane w różnych miejscach po sali. Na środku dużego basenu znajdowała się sztuczna wysepka, na której, no, cztery dorosłe osoby mogły się wyciągnąć i wygodnie robić, co tylko chciały. A ona i jej mąż, Hayden, robili na niej całkiem sporo tego „co tylko”.
To było jedno z jej ulubionych miejsc w całej posiadłości.
Gdy ostrożnie weszła do strefy basenowej i zatrzymała się w cieniu za donicami z drzewkami i kwiatami, zmarszczyła czoło, dostrzegając dwie pary spodenek przy krawędzi basenu — ale poza tym nie było tu nikogo.
Nagle dwie gładkie, męskie głowy przebiły taflę wody, zwrócone w przeciwną stronę. Myla uśmiechnęła się, rozluźniając się, kiedy rozpoznała tatuaże na plecach dwóch najlepszych przyjaciół swojego męża: Becka Garnera i Jareda Lotto.
I niech nikt nie robi wielkich oczu, że rozpoznaje ich po tatuażach. Gdybyś też miał okazję oglądać te seksowne, umięśnione plecy, to równie dobrze wbiłby ci się w pamięć każdy szczegół.
Otworzyła usta, żeby ich zawołać, gdy zaczęli płynąć w stronę przeciwległego brzegu, ale słowa ugrzęzły jej w gardle, kiedy bez wysiłku wywindowali się z wody i stanęli w złotym świetle. Byli… nadzy. I sądząc po grubych, sterczących kutasach wystających z ich ciał, mieli w głowie jedno. Beck odwrócił się od niej, mrucząc coś do Jareda, i zafundował jej widok jednego z najgorętszych tyłków, jakie w życiu widziała.
— O Boże… ja pierdolę — wyszeptała do siebie, wpatrzona jak zahipnotyzowana w te piękne, nagie ciała przed nią. Złote światło podkreślało, jak woda spływa po ich gładkich mięśniach.
Oczy Myli bezwiednie śledziły kroplę, która zsunęła się z ramienia Becka, popłynęła w dół po jego plecach i po ciasnym, umięśnionym tyłku — a ona wyobraziła sobie, że jej język idzie dokładnie tą samą drogą.
— Kurwa… muszę się stąd natychmiast wynosić — szepnęła, a poczucie winy rozdarło ją od środka.
Zanim zdążyła się odwrócić, Beck chwycił Jareda za kark i wciągnął go w gorący, namiętny pocałunek z otwartymi ustami.
Zachłysnęła się ze zdumienia i szybko zakryła usta dłonią. W jej głowie rozbłysło: oni się całują?! Od kiedy oni są gejami… A może raczej bi? Obaj wyglądali tak…
Serce waliło jej jak oszalałe, kiedy wytężała wzrok, próbując zobaczyć wszystko przez gęste liście.
Dłonie Becka przesunęły się po mokrej piersi Jareda. Jared zawarczał nisko w gardle i przyciągnął go bliżej, a jego ręka wsunęła się między ich ciała i zacisnęła na kutasie Becka, pracując nim, aż Myla usłyszała, jak jęknął w jego usta. Jared puścił jego członka i pchnął go w ramię, aż Beck opadł na kolana przed nim, z rozchylonymi ustami i wysuniętym językiem.
Oczy Jareda przymknęły się na wpół z podniecenia, kiedy ujął w dłoń swojego grubego, długiego kutasa i zaczął powoli go głaskać, ocierając nim o wargi i język Becka. Potem objął dłonią tył jego głowy, trzymając go mocno w miejscu, wsunął grubego członka do ust Becka i zaczął ruchać go w usta.
Dreszcz podniecenia przejechał Myli po kręgosłupie i osiadł w jej cipce, gdy patrzyła, jak gruby trzon kutasa Jareda porusza się w tę i z powrotem. Beck sięgnął w dół i chwycił własnego kutasa, dojąc go. Wypuściła ciche, niskie mruknięcie, gdy zobaczyła, jak kropla przezroczystego preejakulatu błyszczy na czubku jego penisa, zanim kciuk rozsmarował wilgoć po nabrzmiałej główce. Potem jego dłoń poruszała się coraz szybciej i szybciej, a drugą ręką sięgnął w górę i zaczął pieścić jądra Jareda.
Myla nie potrafiła od nich oderwać wzroku; w ich ruchach była jakaś nieoczekiwana, wręcz hipnotyzująca uroda. To był najbardziej fascynujący i erotyczny widok, jaki kiedykolwiek widziała. Zachłannie obserwowała, jak wilgoć między jej udami narasta, a łechtaczka zaczyna pulsować.
Dłoń Myli wsunęła się między jej uda i zaczęła pocierać nabrzmiałą łechtaczkę, gdy fantazjowała o tym, że sama jest częścią sceny rozgrywającej się tuż przed nią. Minęło tyle czasu, odkąd czuła na języku grubego kutasa; tyle czasu, odkąd obciągała Haydenowi, aż spuścił jej się prosto do gardła.
Beck nagle oderwał usta od kutasa Jareda i jęknął seksownie, kiedy jego dłoń, która doiła go ruchem pewnym i bezwstydnym, przyspieszyła; parę sekund później sperma trysnęła z jego penisa, brudząc mu rękę.
Jared spojrzał na jego zaróżowioną twarz, a w oczach błysnęło mu czułe uwielbienie.
– Kurwa, kochanie, zawsze będę kochał to, jak wyglądasz, kiedy dochodzisz – powiedział miękko, przeczesując mu włosy palcami.
Potem pociągnął Becka do góry, wpił się w niego w głębokim pocałunku, a następnie obrócił go dookoła.
– Jeszcze z tobą nie skończyłem – rzucił, prowadząc go do stojącej obok leżanki. – Pochyl się dla mnie i rozchyl ten idealny tyłek. Tylko cię przygotowuję na to, jak mnie przyjmiesz, jak wrócimy do pokoju.
Usłyszała, jak Jared jęczy głośno, wpatrując się w wypięty, okrągły tyłek Becka, gdy ten był pochylony. Jared przykucnął, sięgnął po jego na wpół miękkiego kutasa, zwisającego między rozchylonymi nogami, i przeciągnął po nim dłonią. Potem wziął z krzesła tubkę lubrykantu, obficie pokrył nim trzy palce i powoli wsunął je w ciasno zaciśnięty odbyt Becka. Nadgarstek zaczął wykonywać skrętny ruch: wpychał dwa palce głębiej, niemal je wysuwał i znów wciskał z powrotem, raz za razem.
– Twoja kolej, Beck. Jak wejdziemy na górę, każę ci się pochylić i rozchylić pośladki dokładnie tak, jak teraz. Może użyję na tobie tego pompowanego korka, żebyś był wypełniony, a ja będę ci ssał, aż będziesz twardy jak stal. Potem założę ci pierścień na kutasa, rozciągnę cię na łóżku, wejdę w ciebie głęboko i będę ci napierdalał w prostatę, aż nie wytrzymasz i będziesz mnie błagał, żebym pozwolił ci dojść. Ale przecież już wiesz, że wtedy ci nie pozwolę, prawda? Zgodziłeś się, tak? Weźmiesz to, co zdecyduję ci dać, co, Beck?
– Taaak… kurwa mać. Ale pamiętaj, Jared… zemsta smakuje najlepiej na zimno – wymamrotał Beck drżącym głosem.
Potem odchylił głowę i jęknął, gdy Jared wsunął w niego trzeci palec i zaczął ruchać go palcami szybciej. Beck wciąż trzymał pośladki szeroko rozchylone, dając Myli obłędny widok, kiedy palce Jareda rozchodziły się jak nożyce i skręcały, wchodząc i wychodząc z jego tyłka.
Myli opadła szczęka, a jej palce przyspieszyły, kiedy patrzyła, jak Jared krzywi się w zadowolonym półuśmiechu i uważnie obserwuje twarz Becka, chłonąc każdy błysk rozkoszy i emocji. Nagle Jared pochylił się i wziął kutasa Becka do ust; policzki zapadły mu się od siły ssania. Beck wyrwał z siebie głośny jęk i zaczął pchać biodrami do tyłu, pompując się w przód i w tył, jakby sam nadziewał tyłek na palce Jareda.
Kiedy ruchy Becka zrobiły się coraz bardziej niechlujne, palce Myli na łechtaczce zaczęły pocierać jeszcze szybciej, a orgazm narastał w niej błyskawicznie, aż całe ciało zadrżało od zalewu przyjemności. Beck przeciągle jęknął; twarz wykrzywiła mu się w spazmie rozkoszy, gdy dopadł go finał. Myla doszła razem z nim, a jej orgazm uderzył w nią jak fala.
Zanim zdołała się powstrzymać, z jej ust wyrwał się cichy jęk.
Dźwięk był bardzo niski, ale obaj mężczyźni odwrócili głowy w stronę roślin.
Myla szybko przykucnęła niżej, kiedy ich spojrzenia zaczęły przeczesywać cienie. Próbowała opanować rwany oddech i falującą pierś, gdy serce waliło jej jak oszalałe.
Po chwili znów zwrócili się ku sobie.
To wystarczyło, żeby wyrwać ją z transu, w którym tkwiła. Oszołomiona własnym zachowaniem, cofnęła dłoń spomiędzy ud, odwróciła się na pięcie i szybko pobiegła z powrotem korytarzem.
Wstyd i poczucie winy żarły ją od środka.
Jared powoli wysunął palce z tyłka Becka i wytarł dłonie jedną z nawilżanych, antyseptycznych chusteczek z dozownika obok. Potem obaj leżeli, dysząc na leżance, próbując uspokoić oddech i puls.
Po kilku minutach Jared odwrócił się do Becka, a na jego wargach pojawił się przewrotny, złośliwy uśmiech.
– No i jak, myślisz, że nasza Myla napatrzyła się do syta, Beck?
Beck prychnął z półuśmiechem.
– Oby, Jared. Bo jak nie, to może będziemy musieli urządzić jej jeszcze jeden „spektakl”.
– O, zgroza! Myślisz, że damy radę zrobić to jeszcze raz? – zapytał Jared z udawaną tragedią w głosie.
– Oj tak, myślę, że damy. Będzie ciężko, ale jakoś to udźwigniemy – rzucił Beck z szerokim grinsem.
Ostatnie Rozdziały
#218 Rozdział 218
Ostatnia Aktualizacja: 6/30/2026#217 Rozdział 217
Ostatnia Aktualizacja: 6/30/2026#216 Rozdział 216
Ostatnia Aktualizacja: 6/30/2026#215 Rozdział 215
Ostatnia Aktualizacja: 6/30/2026#214 Rozdział 214
Ostatnia Aktualizacja: 6/30/2026#213 Rozdział 213
Ostatnia Aktualizacja: 6/30/2026#212 Rozdział 212
Ostatnia Aktualizacja: 6/30/2026#211 Rozdział 211
Ostatnia Aktualizacja: 6/30/2026#210 Rozdział 210
Ostatnia Aktualizacja: 6/30/2026#209 Rozdział 209
Ostatnia Aktualizacja: 6/30/2026
Może Ci się spodobać 😍
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Zawłaszczona przez Miliardera
Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.
„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”
„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.
Przełknęłam ślinę z trudem.
Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.
I podpisałam.
Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.
Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."












