
Zawłaszczona przez jej męża i jego najlepszych przyjaciół
Serenity · W trakcie · 215.6k słów
Wstęp
— Jeśli ich chcesz, Myla… jeśli potrzebujesz czegoś, czego ja nie potrafię ci dać, nie będę cię powstrzymywał. — Głos Haydena opadł niżej, chropowaty i cichy, jakby słowa raniły go w gardło.
— Jesteś moją żoną — powiedział. — Ale jesteś też kobietą. I wolałbym widzieć, jak dotykają cię dłonie, o których wiem, że cię kochają, niż patrzeć, jak powoli gaśniesz, czekając na coś, czego mogę już nigdy nie być w stanie ci dać.
Kiedy mąż Myli nie potrafi dać jej tego, co kiedyś — odkąd po wypadku został sparaliżowany — proponuje jej coś innego: swoich dwóch najlepszych przyjaciół, którzy przypadkiem są też jego dawnymi kochankami. I tak Myla wpada po uszy w świat opasek na oczy, szeptanych rozkazów i trzech mężczyzn, którzy nie umieją przestać jej dotykać… ani siebie nawzajem. Tyle że namiętność tak niebezpieczna zawsze ma swoją cenę. Zwłaszcza gdy obsesyjny prześladowca jest gotów zniszczyć wszystko, by zagarnąć ją dla siebie.
Spodziewaj się: gorącego seksu hetero, gejowskiego, bi i każdego możliwego rodzaju, chaotycznych trójkątów i bezwstydnych czworokątów, podglądactwa (bo czasem najgoręcej jest po prostu patrzeć) oraz b**m.
Rozdział 1
Myla szła boso szerokim korytarzem, w jedwabnym szlafroku zawiązanym luźno w pasie. Znowu nie potrafiła zasnąć — nie po tym, jak Hayden ledwie na nią spojrzał tego wieczoru, kiedy próbowała zainicjować trochę bliskości. Poruszała się bez celu, licząc, że spacer choć trochę ukoi to tępe, pulsujące kłucie między nogami. Kiedy mijała sklepiony korytarz prowadzący do krytego basenu, przystanęła, marszcząc brwi, bo zauważyła, że światła się świecą, a szklane drzwi są otwarte.
— To dziwne. Meredith nigdy nie zapomina porządnie zamknąć, zanim wyjdzie do domu — mruknęła do siebie, zmieniając kierunek i ruszając w stronę strefy basenowej.
Na końcu strefy basenowej była sauna i jacuzzi na podwyższeniu z widokiem na wodospad.
Sam basen zasilał sztuczny wodospad, a dookoła rosły posadzone drzewka, rośliny i kwiaty, przez co całość miała klimat odciętej od świata, prywatnej wyspy. Leżanki stały porozrzucane w różnych miejscach po sali. Na środku dużego basenu znajdowała się sztuczna wysepka, na której, no, cztery dorosłe osoby mogły się wyciągnąć i wygodnie robić, co tylko chciały. A ona i jej mąż, Hayden, robili na niej całkiem sporo tego „co tylko”.
To było jedno z jej ulubionych miejsc w całej posiadłości.
Gdy ostrożnie weszła do strefy basenowej i zatrzymała się w cieniu za donicami z drzewkami i kwiatami, zmarszczyła czoło, dostrzegając dwie pary spodenek przy krawędzi basenu — ale poza tym nie było tu nikogo.
Nagle dwie gładkie, męskie głowy przebiły taflę wody, zwrócone w przeciwną stronę. Myla uśmiechnęła się, rozluźniając się, kiedy rozpoznała tatuaże na plecach dwóch najlepszych przyjaciół swojego męża: Becka Garnera i Jareda Lotto.
I niech nikt nie robi wielkich oczu, że rozpoznaje ich po tatuażach. Gdybyś też miał okazję oglądać te seksowne, umięśnione plecy, to równie dobrze wbiłby ci się w pamięć każdy szczegół.
Otworzyła usta, żeby ich zawołać, gdy zaczęli płynąć w stronę przeciwległego brzegu, ale słowa ugrzęzły jej w gardle, kiedy bez wysiłku wywindowali się z wody i stanęli w złotym świetle. Byli… nadzy. I sądząc po grubych, sterczących kutasach wystających z ich ciał, mieli w głowie jedno. Beck odwrócił się od niej, mrucząc coś do Jareda, i zafundował jej widok jednego z najgorętszych tyłków, jakie w życiu widziała.
— O Boże… ja pierdolę — wyszeptała do siebie, wpatrzona jak zahipnotyzowana w te piękne, nagie ciała przed nią. Złote światło podkreślało, jak woda spływa po ich gładkich mięśniach.
Oczy Myli bezwiednie śledziły kroplę, która zsunęła się z ramienia Becka, popłynęła w dół po jego plecach i po ciasnym, umięśnionym tyłku — a ona wyobraziła sobie, że jej język idzie dokładnie tą samą drogą.
— Kurwa… muszę się stąd natychmiast wynosić — szepnęła, a poczucie winy rozdarło ją od środka.
Zanim zdążyła się odwrócić, Beck chwycił Jareda za kark i wciągnął go w gorący, namiętny pocałunek z otwartymi ustami.
Zachłysnęła się ze zdumienia i szybko zakryła usta dłonią. W jej głowie rozbłysło: oni się całują?! Od kiedy oni są gejami… A może raczej bi? Obaj wyglądali tak…
Serce waliło jej jak oszalałe, kiedy wytężała wzrok, próbując zobaczyć wszystko przez gęste liście.
Dłonie Becka przesunęły się po mokrej piersi Jareda. Jared zawarczał nisko w gardle i przyciągnął go bliżej, a jego ręka wsunęła się między ich ciała i zacisnęła na kutasie Becka, pracując nim, aż Myla usłyszała, jak jęknął w jego usta. Jared puścił jego członka i pchnął go w ramię, aż Beck opadł na kolana przed nim, z rozchylonymi ustami i wysuniętym językiem.
Oczy Jareda przymknęły się na wpół z podniecenia, kiedy ujął w dłoń swojego grubego, długiego kutasa i zaczął powoli go głaskać, ocierając nim o wargi i język Becka. Potem objął dłonią tył jego głowy, trzymając go mocno w miejscu, wsunął grubego członka do ust Becka i zaczął ruchać go w usta.
Dreszcz podniecenia przejechał Myli po kręgosłupie i osiadł w jej cipce, gdy patrzyła, jak gruby trzon kutasa Jareda porusza się w tę i z powrotem. Beck sięgnął w dół i chwycił własnego kutasa, dojąc go. Wypuściła ciche, niskie mruknięcie, gdy zobaczyła, jak kropla przezroczystego preejakulatu błyszczy na czubku jego penisa, zanim kciuk rozsmarował wilgoć po nabrzmiałej główce. Potem jego dłoń poruszała się coraz szybciej i szybciej, a drugą ręką sięgnął w górę i zaczął pieścić jądra Jareda.
Myla nie potrafiła od nich oderwać wzroku; w ich ruchach była jakaś nieoczekiwana, wręcz hipnotyzująca uroda. To był najbardziej fascynujący i erotyczny widok, jaki kiedykolwiek widziała. Zachłannie obserwowała, jak wilgoć między jej udami narasta, a łechtaczka zaczyna pulsować.
Dłoń Myli wsunęła się między jej uda i zaczęła pocierać nabrzmiałą łechtaczkę, gdy fantazjowała o tym, że sama jest częścią sceny rozgrywającej się tuż przed nią. Minęło tyle czasu, odkąd czuła na języku grubego kutasa; tyle czasu, odkąd obciągała Haydenowi, aż spuścił jej się prosto do gardła.
Beck nagle oderwał usta od kutasa Jareda i jęknął seksownie, kiedy jego dłoń, która doiła go ruchem pewnym i bezwstydnym, przyspieszyła; parę sekund później sperma trysnęła z jego penisa, brudząc mu rękę.
Jared spojrzał na jego zaróżowioną twarz, a w oczach błysnęło mu czułe uwielbienie.
– Kurwa, kochanie, zawsze będę kochał to, jak wyglądasz, kiedy dochodzisz – powiedział miękko, przeczesując mu włosy palcami.
Potem pociągnął Becka do góry, wpił się w niego w głębokim pocałunku, a następnie obrócił go dookoła.
– Jeszcze z tobą nie skończyłem – rzucił, prowadząc go do stojącej obok leżanki. – Pochyl się dla mnie i rozchyl ten idealny tyłek. Tylko cię przygotowuję na to, jak mnie przyjmiesz, jak wrócimy do pokoju.
Usłyszała, jak Jared jęczy głośno, wpatrując się w wypięty, okrągły tyłek Becka, gdy ten był pochylony. Jared przykucnął, sięgnął po jego na wpół miękkiego kutasa, zwisającego między rozchylonymi nogami, i przeciągnął po nim dłonią. Potem wziął z krzesła tubkę lubrykantu, obficie pokrył nim trzy palce i powoli wsunął je w ciasno zaciśnięty odbyt Becka. Nadgarstek zaczął wykonywać skrętny ruch: wpychał dwa palce głębiej, niemal je wysuwał i znów wciskał z powrotem, raz za razem.
– Twoja kolej, Beck. Jak wejdziemy na górę, każę ci się pochylić i rozchylić pośladki dokładnie tak, jak teraz. Może użyję na tobie tego pompowanego korka, żebyś był wypełniony, a ja będę ci ssał, aż będziesz twardy jak stal. Potem założę ci pierścień na kutasa, rozciągnę cię na łóżku, wejdę w ciebie głęboko i będę ci napierdalał w prostatę, aż nie wytrzymasz i będziesz mnie błagał, żebym pozwolił ci dojść. Ale przecież już wiesz, że wtedy ci nie pozwolę, prawda? Zgodziłeś się, tak? Weźmiesz to, co zdecyduję ci dać, co, Beck?
– Taaak… kurwa mać. Ale pamiętaj, Jared… zemsta smakuje najlepiej na zimno – wymamrotał Beck drżącym głosem.
Potem odchylił głowę i jęknął, gdy Jared wsunął w niego trzeci palec i zaczął ruchać go palcami szybciej. Beck wciąż trzymał pośladki szeroko rozchylone, dając Myli obłędny widok, kiedy palce Jareda rozchodziły się jak nożyce i skręcały, wchodząc i wychodząc z jego tyłka.
Myli opadła szczęka, a jej palce przyspieszyły, kiedy patrzyła, jak Jared krzywi się w zadowolonym półuśmiechu i uważnie obserwuje twarz Becka, chłonąc każdy błysk rozkoszy i emocji. Nagle Jared pochylił się i wziął kutasa Becka do ust; policzki zapadły mu się od siły ssania. Beck wyrwał z siebie głośny jęk i zaczął pchać biodrami do tyłu, pompując się w przód i w tył, jakby sam nadziewał tyłek na palce Jareda.
Kiedy ruchy Becka zrobiły się coraz bardziej niechlujne, palce Myli na łechtaczce zaczęły pocierać jeszcze szybciej, a orgazm narastał w niej błyskawicznie, aż całe ciało zadrżało od zalewu przyjemności. Beck przeciągle jęknął; twarz wykrzywiła mu się w spazmie rozkoszy, gdy dopadł go finał. Myla doszła razem z nim, a jej orgazm uderzył w nią jak fala.
Zanim zdołała się powstrzymać, z jej ust wyrwał się cichy jęk.
Dźwięk był bardzo niski, ale obaj mężczyźni odwrócili głowy w stronę roślin.
Myla szybko przykucnęła niżej, kiedy ich spojrzenia zaczęły przeczesywać cienie. Próbowała opanować rwany oddech i falującą pierś, gdy serce waliło jej jak oszalałe.
Po chwili znów zwrócili się ku sobie.
To wystarczyło, żeby wyrwać ją z transu, w którym tkwiła. Oszołomiona własnym zachowaniem, cofnęła dłoń spomiędzy ud, odwróciła się na pięcie i szybko pobiegła z powrotem korytarzem.
Wstyd i poczucie winy żarły ją od środka.
Jared powoli wysunął palce z tyłka Becka i wytarł dłonie jedną z nawilżanych, antyseptycznych chusteczek z dozownika obok. Potem obaj leżeli, dysząc na leżance, próbując uspokoić oddech i puls.
Po kilku minutach Jared odwrócił się do Becka, a na jego wargach pojawił się przewrotny, złośliwy uśmiech.
– No i jak, myślisz, że nasza Myla napatrzyła się do syta, Beck?
Beck prychnął z półuśmiechem.
– Oby, Jared. Bo jak nie, to może będziemy musieli urządzić jej jeszcze jeden „spektakl”.
– O, zgroza! Myślisz, że damy radę zrobić to jeszcze raz? – zapytał Jared z udawaną tragedią w głosie.
– Oj tak, myślę, że damy. Będzie ciężko, ale jakoś to udźwigniemy – rzucił Beck z szerokim grinsem.
Ostatnie Rozdziały
#182 Rozdział 182
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#181 Rozdział 181
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#180 Rozdział 180
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#179 Rozdział 179
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#178 Rozdział 178
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#177 Rozdział 177
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#176 Rozdział 176
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#175 Rozdział 175
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#174 Rozdział 174
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#173 Rozdział 173
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026
Może Ci się spodobać 😍
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ukochana Luna Lykaniego Króla
Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.
Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.
To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.
Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.
Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.
Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.
Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?
Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.
Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.












