
Zemsta Księżniczki: Niewolnica Króla Dusz
Sofia Summers · Zakończone · 179.1k słów
Wstęp
Głos odbija się echem w umyśle Adelajdy, gdy szkarłatne oczy przytwierdzają ją do podłogi lochu.
"Narzeczona?" Księżniczka drży, naga i odurzona.
Nie wie nic o więzach księżyca ani królach wilkołaków—tylko tyle, że jej królestwo spłonie za trzy pełnie.
Przeklęty Król. Księżniczka Szpieg. Śmiertelny Układ.
Przez 300 lat dziki Król Wilków Lycanthar szalał w swoim żelaznym więzieniu, tonąc w żądzy krwi i szaleństwie—klątwie zrodzonej z wampirzej zemsty, skuwającej jego lud wiecznym głodem.
Księżniczka Adelajda z Eldorii oferuje się jako przynęta. Jej misja: przeniknąć do twierdzy wilkołaków, odkryć ich słabość i uratować swój lud. Jej przebranie: niewolnica przeznaczona na łoże bestii.
Ale gdy kły Lycanthara muskają jej gardło, a jego pazury obejmują jej ciało, starożytna moc się budzi—Przebudzenie Księżycowej Narzeczonej.
Jest jego przeznaczoną towarzyszką. Jedynym kluczem do jego zniszczonego umysłu. Nagrodą, za którą każdy dowódca wilków gotów jest zabić.
W świecie przesiąkniętym krwią i związanym blaskiem księżyca, taniec między drapieżnikiem a księżniczką się rozpoczyna—a tylko jedno z nich przetrwa nadchodzącą burzę.
Idealne dla fanów mrocznego romansu fantasy, wrogów stających się kochankami i przeznaczonych sobie partnerów.
Rozdział 1
W starożytnych annałach Kontynentu Oro, trzynaście wieków temu miała miejsce katastrofalna wojna, która na zawsze zmieniła równowagę świata. Potężne klany wilkołaków, obdarzone boskim darem przemiany, nadludzką siłą i zwartą jednością, doprowadziły rasę wampirów na skraj wyginięcia.
W obliczu grozy całkowitej zagłady, wampiry w desperackiej furii rzuciły swą ostateczną klątwę: wykorzystując energię dziesięciu milionów zmarłych dusz i najczystszej krwi jako przewodniki, rzuciły wieczną klątwę na rasę wilkołaków. Od tego przeklętego momentu, potężne wilkołaki stały się niewolnikami krwi, na zawsze zależnymi od jej spożywania, aby przetrwać.
Trzy wieki temu, wampiry wyszły z cienia z nową przebiegłością. Szeptały trujące słowa do uszu ludzkiej arystokracji, wykorzystując klątwę krwi wilkołaków do wzbudzenia strachu w sercach śmiertelników. W noc, gdy księżyc zaćmienia wisiał jak krwawe oko na niebie, ludzkość zerwała swój starożytny pakt z wilkołakami, łącząc siły z wampirami w zdradzieckim ataku. Złapane między dwoma wrogami, rasa wilkołaków stanęła w obliczu bezprecedensowego zagrożenia.
W tej godzinie ostatecznej desperacji, wielki Król Wilków Lycanthar przywołał zakazaną starożytną magię, budząc najbardziej pierwotną esencję wilka w swojej duszy. Jego moc przekroczyła wszelkie granice, zbierając życia wrogów jak zwiastun śmierci na polu bitwy. Jednak cena takiej mocy była bezlitosna—Król Wilków, w pełni przemieniony, stracił wszelki rozsądek, nie potrafił rozróżnić przyjaciela od wroga i rozpoczął szaleńczą rzeź wszystkich żywych istot na swojej drodze.
Aby ocalić swój lud, trzej Dowódcy Legionów zjednoczyli się, aby pokonać swojego utraconego króla, zamykając go w najgłębszych komnatach Twierdzy Lycandor, w przerażającym Żelaznym Paszczu. Choć wojna się skończyła i wampiry ponownie zniknęły w cieniu, nienawiść między wilkołakami a ludźmi płonęła jak nieugaszony ogień. Klany wilkołaków rozpoczęły bezwzględne najazdy na ludzkie osady, zdobywając zasoby i obywateli, podczas gdy królestwa ludzkie więdły, ich terytoria kurczyły się z każdym mijającym rokiem.
Na tej ziemi przesiąkniętej krwią przez trzysta lat, ja, księżniczka Królestwa Eldoria, miałam spotkać swoje przeznaczenie.
Adelaide
Poranne słońce przenikało przez witrażowe okna pałacowego korytarza, malując moją burgundową suknię złotymi nićmi, gdy szłam. Jedwab szeptał o marmurowe podłogi, a srebrne ozdoby przy moim pasie łapały światło przy każdym kroku.
"Dzień dobry, Wasza Wysokość." Starsza służąca dygnęła z gracją, jej oczy ciepłe od szczerej życzliwości.
Skinęłam głową z delikatnym uśmiechem, moje fioletowe oczy—cecha, która zawsze wyróżniała mnie w naszej rodzinie—spotkały się z jej spojrzeniem na chwilę. W całym korytarzu służący przerywali swoje obowiązki, aby okazać szacunek, a ja odpowiadałam każdemu uprzejmością, której nauczył mnie ojciec. Takie małe gesty życzliwości były cenne w tych mrocznych czasach, gdy nadzieja stała się luksusem, na który niewielu mogło sobie pozwolić.
Mój cel znajdował się na końcu korytarza: niepozorne dębowe drzwi ukryte w odosobnionym wschodnim skrzydle. Niewielu wiedziało o istnieniu tej ukrytej komnaty, a jeszcze mniej miało powód, aby tam wchodzić. Zapukałam delikatnie i czekałam na pozwolenie, zanim otworzyłam ciężkie drzwi.
Atmosfera wewnątrz uderzyła mnie natychmiast—gęsta od napięcia i obciążona grozą. Ojciec siedział przy oknie, jego twarz nosiła ślady bezsennych nocy i niemożliwych decyzji. Mój najstarszy brat Aleksander stał sztywno przy kominku, jego szczęka zaciśnięta z ledwo powstrzymywaną frustracją. Leonard, mój uczony brat, ściskał starożytny tom, zmartwienie głęboko wyryte na jego rysach.
W centrum pokoju stał Wysoki Kapłan Cedric, jego blade szaty zdobione mistycznymi runami, podczas gdy jego córka Thalia czekała za nim, jej złote włosy łapały nieliczne promienie światła, które przenikały mrok komnaty.
Ogromna kryształowa kula dominowała w centrum pokoju, a jej głębie wirowały z nadprzyrodzoną mgłą, pulsującą przerażającym niebieskim blaskiem. Wysoki Kapłan Cedric trzymał ręce zawieszone nad jej powierzchnią, oczy zamknięte w głębokiej koncentracji, pot perlił się na jego czole, gdy szeptał starożytne prorocze zaklęcia w dawnym języku.
Światło kuli nagle przygasło, a w jej mętnych głębiach zaczęły formować się obrazy – zamek pochłonięty płomieniami, ludzie uciekający w przerażeniu przed ścigającymi ich wilkołakami. Wysoki Kapłan otworzył oczy, jego głos był ochrypły i ciężki od złowieszczych przeczucia: "Widziałem ostatnią godzinę Eldorii. W ciągu trzech miesięcy armie wilkołaków przełamią mury naszej stolicy. Nasz lud stanie się niewolnikami, a królewska linia krwi zostanie przerwana na zawsze."
Ojciec zamknął oczy w bólu, podczas gdy pięść Aleksandra uderzyła w ścianę z ledwie powstrzymaną wściekłością. Leonard zamknął książkę z ciężkim westchnieniem. "Czy naprawdę nie ma już żadnej nadziei?"
Wzrok Wysokiego Kapłana powrócił do kryształowej kuli, a nagle mgły się przesunęły, formując moją sylwetkę otoczoną aureolą tajemniczego srebrnego światła. "Los ukazuje nieoczekiwaną ścieżkę," powiedział, jego głos drżał. "Księżniczka Adelajda musi przeniknąć do terytoriów wilkołaków, szukając ich śmiertelnych słabości i wewnętrznych sekretów. Tylko to daje nam zbawienie."
Cisza opadła na komnatę jak całun. Wszystkie oczy zwróciły się ku mnie, a ja poczułam ciężar przeznaczenia osiadający na moich ramionach jak ołowiany płaszcz.
"Niemożliwe!" Głos Aleksandra przeciął ciszę jak ostrze. "Nie wyślę mojej siostry na śmierć! Lepiej, żebym ja poprowadził nasze armie w ostatnim boju!"
Leonard wystąpił naprzód z niepokojem. "Wilkołaki żywią absolutną nienawiść do królewskiej krwi. Gdyby odkryli tożsamość Adelajdy, spotkałyby ją losy gorsze od śmierci."
Ojciec pokręcił głową w udręce. "Nie mogę poświęcić mojej najukochańszej córki..."
"Ojcze," powiedziałam, występując naprzód z spokojem, który zaskoczył nawet mnie samą, "jeśli to jest jedyna nadzieja naszego królestwa, to chętnie przyjmuję to brzemię. Nasz lud zasługuje na przyszłość, a nie tylko na honorową klęskę."
Thalia przemówiła po raz pierwszy, jej głos był cichy, ale wyraźny: "Wasza Wysokość, co z znakiem krwawego księżyca na twoich plecach? Świadczy on o królewskim pochodzeniu – wilkołaki rozpoznałyby go natychmiast."
Wysoki Kapłan rozważał to poważnie. "Mogę utkać zaklęcie ukrycia, aby zatuszować zarówno znak, jak i jej wyróżniające cechy. Jednak takie zaklęcia wymagają regularnego odnawiania, w przeciwnym razie stopniowo zanikają i przestają działać."
Ojciec podniósł się chwiejnie, jego ręce drżały. "Nawet z takimi środkami ostrożności, nie mogę znieść myśli o wysłaniu cię w takie niebezpieczeństwo samotnie..."
Uklękłam przed nim, biorąc jego spracowane ręce w swoje. "Ojcze, nie mamy innego wyboru. Zaufaj mi – znajdę sposób, by przeżyć i wrócić z nadzieją, której nasza rodzina i królestwo tak desperacko potrzebują."
Thalia wystąpiła naprzód. "Wasza Wysokość, pozwólcie mi towarzyszyć Księżniczce. Opanowałam część magicznych sztuk mojego ojca i mogę chronić Jej Wysokość, jednocześnie utrzymując zaklęcia ukrycia."
Po długich chwilach bolesnych debat i trudnych rozważań, ramiona Ojca opadły w geście porażki. "Niech Bogini Księżyca was chroni... Przygotujcie się, moja córko. Przeznaczenie wybrało cię na swoje narzędzie."
Podniosłam się, spotykając jego wzrok ze stalą w moich fioletowych oczach. "Dla dobra Eldorii, jestem gotowa stawić czoła temu, co mnie czeka."
Kryształowa kula ponownie zapulsowała eterycznym światłem, i wiedziałam, że moje dawne życie – chroniona egzystencja ukochanej księżniczki – dobiegło końca. To, co mnie czekało na terytoriach wilkołaków, wystawi na próbę każdą cząstkę mojego jestestwa, ale nie zawiodę. Zbyt wiele żyć zależało od powodzenia tej desperackiej próby.
Cień przeznaczenia padł na moją ścieżkę, a ja nią podążę, bez względu na to, dokąd mnie zaprowadzi.
Ostatnie Rozdziały
#164 Rozdział 164
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#163 Rozdział 163
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#162 Rozdział 162
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#161 Rozdział 161
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#160 Rozdział 160
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#159 Rozdział 159
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#158 Rozdział 158
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#157 Rozdział 157
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#156 Rozdział 156
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#155 Rozdział 155
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025
Może Ci się spodobać 😍
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.












