
Zemsta Księżniczki: Niewolnica Króla Dusz
Sofia Summers · Zakończone · 179.1k słów
Wstęp
Głos odbija się echem w umyśle Adelajdy, gdy szkarłatne oczy przytwierdzają ją do podłogi lochu.
"Narzeczona?" Księżniczka drży, naga i odurzona.
Nie wie nic o więzach księżyca ani królach wilkołaków—tylko tyle, że jej królestwo spłonie za trzy pełnie.
Przeklęty Król. Księżniczka Szpieg. Śmiertelny Układ.
Przez 300 lat dziki Król Wilków Lycanthar szalał w swoim żelaznym więzieniu, tonąc w żądzy krwi i szaleństwie—klątwie zrodzonej z wampirzej zemsty, skuwającej jego lud wiecznym głodem.
Księżniczka Adelajda z Eldorii oferuje się jako przynęta. Jej misja: przeniknąć do twierdzy wilkołaków, odkryć ich słabość i uratować swój lud. Jej przebranie: niewolnica przeznaczona na łoże bestii.
Ale gdy kły Lycanthara muskają jej gardło, a jego pazury obejmują jej ciało, starożytna moc się budzi—Przebudzenie Księżycowej Narzeczonej.
Jest jego przeznaczoną towarzyszką. Jedynym kluczem do jego zniszczonego umysłu. Nagrodą, za którą każdy dowódca wilków gotów jest zabić.
W świecie przesiąkniętym krwią i związanym blaskiem księżyca, taniec między drapieżnikiem a księżniczką się rozpoczyna—a tylko jedno z nich przetrwa nadchodzącą burzę.
Idealne dla fanów mrocznego romansu fantasy, wrogów stających się kochankami i przeznaczonych sobie partnerów.
Rozdział 1
W starożytnych annałach Kontynentu Oro, trzynaście wieków temu miała miejsce katastrofalna wojna, która na zawsze zmieniła równowagę świata. Potężne klany wilkołaków, obdarzone boskim darem przemiany, nadludzką siłą i zwartą jednością, doprowadziły rasę wampirów na skraj wyginięcia.
W obliczu grozy całkowitej zagłady, wampiry w desperackiej furii rzuciły swą ostateczną klątwę: wykorzystując energię dziesięciu milionów zmarłych dusz i najczystszej krwi jako przewodniki, rzuciły wieczną klątwę na rasę wilkołaków. Od tego przeklętego momentu, potężne wilkołaki stały się niewolnikami krwi, na zawsze zależnymi od jej spożywania, aby przetrwać.
Trzy wieki temu, wampiry wyszły z cienia z nową przebiegłością. Szeptały trujące słowa do uszu ludzkiej arystokracji, wykorzystując klątwę krwi wilkołaków do wzbudzenia strachu w sercach śmiertelników. W noc, gdy księżyc zaćmienia wisiał jak krwawe oko na niebie, ludzkość zerwała swój starożytny pakt z wilkołakami, łącząc siły z wampirami w zdradzieckim ataku. Złapane między dwoma wrogami, rasa wilkołaków stanęła w obliczu bezprecedensowego zagrożenia.
W tej godzinie ostatecznej desperacji, wielki Król Wilków Lycanthar przywołał zakazaną starożytną magię, budząc najbardziej pierwotną esencję wilka w swojej duszy. Jego moc przekroczyła wszelkie granice, zbierając życia wrogów jak zwiastun śmierci na polu bitwy. Jednak cena takiej mocy była bezlitosna—Król Wilków, w pełni przemieniony, stracił wszelki rozsądek, nie potrafił rozróżnić przyjaciela od wroga i rozpoczął szaleńczą rzeź wszystkich żywych istot na swojej drodze.
Aby ocalić swój lud, trzej Dowódcy Legionów zjednoczyli się, aby pokonać swojego utraconego króla, zamykając go w najgłębszych komnatach Twierdzy Lycandor, w przerażającym Żelaznym Paszczu. Choć wojna się skończyła i wampiry ponownie zniknęły w cieniu, nienawiść między wilkołakami a ludźmi płonęła jak nieugaszony ogień. Klany wilkołaków rozpoczęły bezwzględne najazdy na ludzkie osady, zdobywając zasoby i obywateli, podczas gdy królestwa ludzkie więdły, ich terytoria kurczyły się z każdym mijającym rokiem.
Na tej ziemi przesiąkniętej krwią przez trzysta lat, ja, księżniczka Królestwa Eldoria, miałam spotkać swoje przeznaczenie.
Adelaide
Poranne słońce przenikało przez witrażowe okna pałacowego korytarza, malując moją burgundową suknię złotymi nićmi, gdy szłam. Jedwab szeptał o marmurowe podłogi, a srebrne ozdoby przy moim pasie łapały światło przy każdym kroku.
"Dzień dobry, Wasza Wysokość." Starsza służąca dygnęła z gracją, jej oczy ciepłe od szczerej życzliwości.
Skinęłam głową z delikatnym uśmiechem, moje fioletowe oczy—cecha, która zawsze wyróżniała mnie w naszej rodzinie—spotkały się z jej spojrzeniem na chwilę. W całym korytarzu służący przerywali swoje obowiązki, aby okazać szacunek, a ja odpowiadałam każdemu uprzejmością, której nauczył mnie ojciec. Takie małe gesty życzliwości były cenne w tych mrocznych czasach, gdy nadzieja stała się luksusem, na który niewielu mogło sobie pozwolić.
Mój cel znajdował się na końcu korytarza: niepozorne dębowe drzwi ukryte w odosobnionym wschodnim skrzydle. Niewielu wiedziało o istnieniu tej ukrytej komnaty, a jeszcze mniej miało powód, aby tam wchodzić. Zapukałam delikatnie i czekałam na pozwolenie, zanim otworzyłam ciężkie drzwi.
Atmosfera wewnątrz uderzyła mnie natychmiast—gęsta od napięcia i obciążona grozą. Ojciec siedział przy oknie, jego twarz nosiła ślady bezsennych nocy i niemożliwych decyzji. Mój najstarszy brat Aleksander stał sztywno przy kominku, jego szczęka zaciśnięta z ledwo powstrzymywaną frustracją. Leonard, mój uczony brat, ściskał starożytny tom, zmartwienie głęboko wyryte na jego rysach.
W centrum pokoju stał Wysoki Kapłan Cedric, jego blade szaty zdobione mistycznymi runami, podczas gdy jego córka Thalia czekała za nim, jej złote włosy łapały nieliczne promienie światła, które przenikały mrok komnaty.
Ogromna kryształowa kula dominowała w centrum pokoju, a jej głębie wirowały z nadprzyrodzoną mgłą, pulsującą przerażającym niebieskim blaskiem. Wysoki Kapłan Cedric trzymał ręce zawieszone nad jej powierzchnią, oczy zamknięte w głębokiej koncentracji, pot perlił się na jego czole, gdy szeptał starożytne prorocze zaklęcia w dawnym języku.
Światło kuli nagle przygasło, a w jej mętnych głębiach zaczęły formować się obrazy – zamek pochłonięty płomieniami, ludzie uciekający w przerażeniu przed ścigającymi ich wilkołakami. Wysoki Kapłan otworzył oczy, jego głos był ochrypły i ciężki od złowieszczych przeczucia: "Widziałem ostatnią godzinę Eldorii. W ciągu trzech miesięcy armie wilkołaków przełamią mury naszej stolicy. Nasz lud stanie się niewolnikami, a królewska linia krwi zostanie przerwana na zawsze."
Ojciec zamknął oczy w bólu, podczas gdy pięść Aleksandra uderzyła w ścianę z ledwie powstrzymaną wściekłością. Leonard zamknął książkę z ciężkim westchnieniem. "Czy naprawdę nie ma już żadnej nadziei?"
Wzrok Wysokiego Kapłana powrócił do kryształowej kuli, a nagle mgły się przesunęły, formując moją sylwetkę otoczoną aureolą tajemniczego srebrnego światła. "Los ukazuje nieoczekiwaną ścieżkę," powiedział, jego głos drżał. "Księżniczka Adelajda musi przeniknąć do terytoriów wilkołaków, szukając ich śmiertelnych słabości i wewnętrznych sekretów. Tylko to daje nam zbawienie."
Cisza opadła na komnatę jak całun. Wszystkie oczy zwróciły się ku mnie, a ja poczułam ciężar przeznaczenia osiadający na moich ramionach jak ołowiany płaszcz.
"Niemożliwe!" Głos Aleksandra przeciął ciszę jak ostrze. "Nie wyślę mojej siostry na śmierć! Lepiej, żebym ja poprowadził nasze armie w ostatnim boju!"
Leonard wystąpił naprzód z niepokojem. "Wilkołaki żywią absolutną nienawiść do królewskiej krwi. Gdyby odkryli tożsamość Adelajdy, spotkałyby ją losy gorsze od śmierci."
Ojciec pokręcił głową w udręce. "Nie mogę poświęcić mojej najukochańszej córki..."
"Ojcze," powiedziałam, występując naprzód z spokojem, który zaskoczył nawet mnie samą, "jeśli to jest jedyna nadzieja naszego królestwa, to chętnie przyjmuję to brzemię. Nasz lud zasługuje na przyszłość, a nie tylko na honorową klęskę."
Thalia przemówiła po raz pierwszy, jej głos był cichy, ale wyraźny: "Wasza Wysokość, co z znakiem krwawego księżyca na twoich plecach? Świadczy on o królewskim pochodzeniu – wilkołaki rozpoznałyby go natychmiast."
Wysoki Kapłan rozważał to poważnie. "Mogę utkać zaklęcie ukrycia, aby zatuszować zarówno znak, jak i jej wyróżniające cechy. Jednak takie zaklęcia wymagają regularnego odnawiania, w przeciwnym razie stopniowo zanikają i przestają działać."
Ojciec podniósł się chwiejnie, jego ręce drżały. "Nawet z takimi środkami ostrożności, nie mogę znieść myśli o wysłaniu cię w takie niebezpieczeństwo samotnie..."
Uklękłam przed nim, biorąc jego spracowane ręce w swoje. "Ojcze, nie mamy innego wyboru. Zaufaj mi – znajdę sposób, by przeżyć i wrócić z nadzieją, której nasza rodzina i królestwo tak desperacko potrzebują."
Thalia wystąpiła naprzód. "Wasza Wysokość, pozwólcie mi towarzyszyć Księżniczce. Opanowałam część magicznych sztuk mojego ojca i mogę chronić Jej Wysokość, jednocześnie utrzymując zaklęcia ukrycia."
Po długich chwilach bolesnych debat i trudnych rozważań, ramiona Ojca opadły w geście porażki. "Niech Bogini Księżyca was chroni... Przygotujcie się, moja córko. Przeznaczenie wybrało cię na swoje narzędzie."
Podniosłam się, spotykając jego wzrok ze stalą w moich fioletowych oczach. "Dla dobra Eldorii, jestem gotowa stawić czoła temu, co mnie czeka."
Kryształowa kula ponownie zapulsowała eterycznym światłem, i wiedziałam, że moje dawne życie – chroniona egzystencja ukochanej księżniczki – dobiegło końca. To, co mnie czekało na terytoriach wilkołaków, wystawi na próbę każdą cząstkę mojego jestestwa, ale nie zawiodę. Zbyt wiele żyć zależało od powodzenia tej desperackiej próby.
Cień przeznaczenia padł na moją ścieżkę, a ja nią podążę, bez względu na to, dokąd mnie zaprowadzi.
Ostatnie Rozdziały
#164 Rozdział 164
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#163 Rozdział 163
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#162 Rozdział 162
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#161 Rozdział 161
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#160 Rozdział 160
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#159 Rozdział 159
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#158 Rozdział 158
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#157 Rozdział 157
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#156 Rozdział 156
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#155 Rozdział 155
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025
Może Ci się spodobać 😍
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.












