
Zemsta Samotnej Matki
Louisa · Zakończone · 375.0k słów
Wstęp
— Lisbeth, lepiej się szybko zgodź na ten rozwód! Bo jak nie, to puszczę te zdjęcia w świat i niech wszyscy twoi fani zobaczą, jak ich ukochana gwiazda z milionami obserwujących kiedyś była obmacywana przez jakiegoś starego dziada!
— Co?! — Lisbeth Whitaker poderwała wzrok, jak rażona prądem. Serce jej na moment stanęło, a w uszach zadźwięczało. Nie mogła uwierzyć w to, co właśnie usłyszała.
To mówił jej mąż. Jej mąż od pięciu lat — ten sam, który zdradził ją z opiekunką, którą sama zatrudniła, żeby się nim zajmowała.
A teraz posuwał się do szantażu, żeby wepchnąć ją w rozwód i zrobić miejsce swojej kochance.
Rozdział 1
„Lisbeth, lepiej szybko przystaniesz na ten rozwód! Bo inaczej puszczę te zdjęcia w świat i pokażę wszystkim twoim fanom, jak ich ukochana gwiazdeczka z milionami obserwujących była kiedyś ofiarą jakiegoś starego dziada!”
„Co?!” Lisbeth Whitaker podniosła wzrok, jak rażona piorunem, kompletnie nie dowierzając temu, co słyszy.
To był jej mąż od pięciu lat — ten sam, który wpakował się w romans z opiekunką, którą sama zatrudniła, żeby się nim zajmowała.
A teraz, jak gdyby nigdy nic, zszedł do poziomu szantażu, żeby wymusić na niej rozwód i odsunąć wszelkie przeszkody sprzed swojej kochanki!
„Nie udawaj niewiniątka. Jak kobieta tak… zbrukana jak ty ma zasługiwać na to, żeby być moją żoną?” Leopold Hearst prychnął z pogardą, wyciągając gruby plik w kopercie.
W środku były akta z tamtej sprawy — z czasu, gdy padła ofiarą napaści seksualnej.
Dokładne zapisy: jak tamten człowiek rozerwał jej sukienkę, jak wgryzł się w jej szyję i pierś, jak jego ręce zeszły niżej, coraz niżej… Były tam nawet zdjęcia z obdukcji, zrobione po wszystkim jako dowód.
Wtedy Leopold harował dzień i noc, żeby zebrać te materiały i pomóc jej doprowadzić sprawę do skazania.
Teraz jednak stały się bronią, którą przykładał jej do gardła, żeby ją złamać.
Lisbeth trzęsła się z wściekłości. Dopiero po chwili zdołała wydusić słowa: „Naprawdę używasz tego, żeby mnie szantażować i wymusić rozwód? No dobra. Mówisz, że już mnie nie kochasz — proszę bardzo, mam to gdzieś. Ale co z Dennisem? Jeśli to wyjdzie na jaw, jak Dennis ma potem spojrzeć ludziom w oczy?”
Ku jej zaskoczeniu Leopold odpowiedział kpiącym śmiechem. „Ty masz czelność wspominać Dennisa? Przecież doskonale wiesz, jak to dziecko zostało poczęte, kiedy ja leżałem w śpiączce!”
Lisbeth zbladła jak ściana. Serce podeszło jej do gardła. Nie mogła uwierzyć własnym uszom. Chwyciła Leopolda za kołnierz i wysyczała: „Co ty właściwie sugerujesz?”
„Nie jest to oczywiste, Lisbeth? Ten dzieciak w ogóle nie jest do mnie podobny! Wcześniej o tym nie mówiłem, bo z sentymentu chciałem oszczędzić twoją reputację. Naprawdę myślałaś, że jestem aż tak głupi?”
Leopold odepchnął ją, a w jego oczach czaiła się pogarda i protekcjonalna wyższość.
„Wiem, że jesteś przyparta do muru — matka z HIV, syn walczący z białaczką — dlatego tak się mnie trzymasz. Ale czemu ja mam być twoim chodzącym bankomatem?”
Wydawało mu się, że mówi rzeczowo, że tylko rzuca na stół zimne fakty. Nie miał pojęcia, że każde jego słowo jest jak nóż, wbijany prosto w najboleśniejsze wspomnienia Lisbeth — te, od których nie dało się uciec nawet na chwilę.
Żałowała tej podróży poślubnej z Leopoldem tak bardzo, jak żałuje się jednej decyzji, która przewraca całe życie do góry nogami.
Gdyby nie wyjechali za granicę, nie wpadliby w sam środek zamieszek. Nie zostałaby okaleczona, a Leopold nie straciłby pamięci!
A co najważniejsze — Leopold nie zakochałby się w opiekunce, którą zatrudniła za ciężkie pieniądze, i nie nazywałby własnego syna bękartem!
„Zamknij się!” Oczy Lisbeth zapłonęły żywym ogniem. Wyrwała dokumenty i z całej siły walnęła nimi w jego klatkę piersiową. „Chcesz rozwodu? No to proszę — masz!”
W sądzie urzędniczka odezwała się beznamiętnie, jak automat: „W sprawie rozwodu proszę przedłożyć pozew o rozwód oraz odpis aktu małżeństwa, a także pozostałe, związane z tym dokumenty.”
Lisbeth mówiła z trudem:
— Egzemplarz naszego aktu małżeństwa został podarty…
Leopold zmarszczył brwi niecierpliwie.
— To skąd weźmiemy duplikat?
Widząc, jak Leopold aż się pali, żeby się z nią rozwieść, poczuła, jakby ktoś wbijał jej w serce igły, jedna po drugiej.
Kiedy brali ślub, to Leopold podarł ich egzemplarz aktu małżeństwa, śmiejąc się i mówiąc:
— I proszę. Teraz nigdy nie poprosisz o rozwód, a my zestarzejemy się razem.
A teraz mężczyzna, który złożył tę obietnicę, właśnie ją łamał.
W ciągu trzydziestu minut rozwód był załatwiony.
— Dom jest mój. Pamiętaj, żeby zabrać swoje graty, jak tylko znajdziesz chwilę. — Leopold nie mógł się doczekać, żeby stąd zniknąć; rzucił te słowa lodowato i odwrócił się na pięcie.
Za nim podążył ochrypły szept Lisbeth:
— Dobrze. Tylko potem nie żałuj, jak kiedyś wróci ci pamięć.
Żałować? Nie ma szans. Leopold prychnął, wyszedł i nawet się nie obejrzał.
Przed sądem objął Elorę Foster w pasie i uniósł ją do góry.
A Lisbeth stała po drugiej stronie szklanych drzwi i patrzyła, jak mąż, który kiedyś kochał ją do szaleństwa, kręci w kółko inną kobietą.
Potem, trzymając się za ręce, poszli na parking, gdzie wyciągnął z bagażnika ogromny bukiet jaskrawych róż.
— Lora, wreszcie jestem wolny! Kocham cię i będę cię chronił do końca życia! Wyjdziesz za mnie?
W oślepiającym słońcu Leopold klęknął na jedno kolano, a jego uśmiech był zuchwały, bezwstydnie pewny siebie. Na jego dłoni spoczywało pudełeczko z biżuterią, a w nim lśniący diamentowy pierścionek.
Kilku przechodniów przystanęło, klaszcząc i wykrzykując:
— Powiedz „tak”! Powiedz „tak”!
Patrząc na tę aż nazbyt znajomą scenę, Lisbeth umiała tylko widzieć w tym ponury żart.
Niecierpliwość Leopolda była żałosna, a jej własne lata starań i zaciskania zębów — jeszcze bardziej.
Wypuściła długi oddech. Jej serce zrobiło się dziwnie ciche, jakby wreszcie zamarło. Odwróciła się, żeby odejść, gdy zadzwonił telefon — to był szpital.
— Stan Dennisa Hearsta gwałtownie się pogorszył. Zrobiliśmy, co mogliśmy, ale możemy mu kupić najwyżej trzy miesiące. Jeśli szybko nie znajdziemy odpowiedniego dawcy…
Lisbeth natychmiast wpadła w panikę.
— Przecież jego stan był pod kontrolą. Jak to się stało, że nagle jest gorzej?
— Białaczka to złośliwa choroba, bardzo nieprzewidywalna. Proszę jak najszybciej powiadomić ojca dziecka, żeby przyszedł na badanie zgodności.
Ojca? Lisbeth gwałtownie odwróciła głowę — i zobaczyła, jak Leopold wsuwając pierścionek na palec Elory, wstaje, a potem przyciąga ją do siebie i całuje zachłannie.
Lisbeth zaśmiała się gorzko, a razem ze śmiechem po policzkach popłynęły jej łzy.
Nazywał Dennisa bękartem — jak miałby się przejąć tym, czy jego syn będzie żył, czy umrze? Czemu w ogóle miałby się zgodzić na badania i zostać dawcą?
— Rozumiem. Pospieszę się — powiedziała, a jej głos brzmiał pusto, jakby nie należał do niej.
Po rozłączeniu Lisbeth oparła się o ścianę i osunęła na ziemię.
Zacisnęła powieki, po czym wybrała numer, którego nie wybierała od lat.
— Zgadzam się za ciebie wyjść. Ale tylko jeśli pomożesz mi uratować Dennisa!
Ostatnie Rozdziały
#310 Rozdział 310
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#309 Rozdział 309
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#308 Rozdział 308
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#307 Rozdział 307
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#306 Rozdział 306
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#305 Rozdział 305
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#304 Rozdział 304
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#303 Rozdział 303
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#302 Rozdział 302
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#301 Rozdział 301
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026
Może Ci się spodobać 😍
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?












