
Zemsta Uwięzionej Żony
Olivia · Zakończone · 85.8k słów
Wstęp
Okazało się, że mój narzeczony od dawna sypiał z moją siostrą.
To porwanie było planem tych dwóch łajdaków; chcieli mnie zabić!
Porywacze zamierzali mnie zgwałcić, torturować na śmierć...
Walcząc desperacko o ucieczkę, natknęłam się na tajemniczego mężczyznę.
Czy mógłby być moim wybawcą?
A może nowym koszmarem?
Rozdział 1
"Boli, proszę, delikatniej... nie wytrzymam."
"Nie dasz rady? Myślę, że potrzebujesz więcej!"
"Przestań, przestań, naprawdę nie mogę... mój drogi szwagrze."
"Jeśli jeszcze raz wspomnisz, że jestem twoim szwagrem, ukarzę cię."
"Ale... ty... ty jesteś moim szwagrem... To tak głęboko, jesteś niesamowity."
Drzwi do głównej sypialni na końcu korytarza były lekko uchylone, a dźwięki dochodzące ze środka wślizgiwały się do uszu Lily Martin jak jadowite węże.
Krew Lily Martin natychmiast zamarzła, a szklanka, którą trzymała, wysunęła się z jej palców, rozbijając się na dywanie. Woda rozlała się szybko, przypominając gnijący kwiat.
Wpadła przez drzwi, a scena przed nią sprawiła, że jej żołądek się skręcił. Jedwabne prześcieradła, które starannie wybrała, były w nieładzie, a nagie plecy Erica Allena były zwrócone w jej stronę. W jego ramionach była Haven Martin, ubrana w jedwabną koszulę nocną, która miała być dla Lily, z sugestywnymi czerwonymi śladami na obojczyku.
Haven Martin skuliła się w ramionach Erica Allena, jej oczy natychmiast zaczerwieniły się, a łzy płynęły jak zerwane perły. "Lily, to nie jest tak, jak myślisz. Ja... tylko pomagałam Ericowi znaleźć dokument..."
Eric spokojnie przykrył Haven kocem i odwrócił się, jego twarz odzyskała zwykły spokój, z ledwie zauważalną irytacją. "Skoro to zobaczyłaś, nie będę tego ukrywał. Haven i ja naprawdę się kochamy. Bycie z tobą było tylko dlatego, że byłaś korzystna dla mojej kariery."
Lily chciała się zaśmiać, ale jej gardło było jak przetarte papierem ściernym, nie mogła wydobyć z siebie dźwięku.
Osiem lat. Stała przy nim, pomagając mu wznieść się z pogardzanego nieślubnego dziecka na stanowisko prezesa Horizon Innovations Group. Przekazała mu firmę z rodziny matki, pomagając mu rozwinąć ją w potęgę.
A teraz?
Eric odniósł sukces i odrzucił ją.
Myślała, że jest jego jedyną prawdziwą miłością, ale w rzeczywistości była tylko kamieniem milowym!
Lily spojrzała na Haven ukrywającą się za Ericiem, jej półukryta twarz zdradzała tajemniczą satysfakcję. Nagle przypomniała sobie broszkę z perłami, którą zostawiła jej matka, a która zaginęła kilka dni temu i została później znaleziona w szkatułce z biżuterią Haven. Haven wyśmiała to, mówiąc, że Lily musiała ją zgubić.
Na dole usłyszała dźwięk otwieranych drzwi przez służącą Jadę, a potem dwa zestawy kroków zbliżających się.
Przypomniała sobie.
Jej ojciec, Zane Martin, i macocha, Celeste Phillips, mieli przyjść do jej nowego domu dziś. Planowali zjeść rodzinny obiad przed ślubem.
Lily, chwytając się ostatniej nadziei, wybiegła, by szukać sprawiedliwości u Zane'a.
"Tato!"
Zane zobaczył jej bladą twarz i bałagan na podłodze, od razu wszystko rozumiejąc. Jego brwi zmarszczyły się, ale nie z gniewu, na który Lily liczyła. Celeste podeszła bliżej, trzymając Lily za ramię, a silny zapach jej perfum sprawił, że Lily zakręciło się w głowie. "Lily, uspokój się. Haven jest jeszcze młoda, a Eric był tylko chwilowo zdezorientowany..."
"Chwilowo zdezorientowany?"
Lily strząsnęła jej rękę, patrząc na Zane'a z niedowierzaniem. "Tato, oni byli w moim pokoju ślubnym..."
Zane przerwał jej, "Dość! Rodzina Martinów i rodzina Allenów nie mogą stracić twarzy w Harmony City! Jutrzejszy ślub odbędzie się zgodnie z planem, ale..." Zawahał się, jego wzrok przesunął się na Haven, która chowała się za Ericiem, "ale panną młodą będzie Haven. Jako jej starsza siostra, nie możesz być wielkoduszna i pozwolić im być szczęśliwymi?"
Pozwolić im być szczęśliwymi?
Lily miała wrażenie, że usłyszała największy żart na świecie. Spojrzała na trójkę osób, które miały być jej najbliższymi, a ich twarze nie wyrażały żadnej winy, jakby to ona była winna. Celeste podała jej filiżankę ciepłej wody, jej ton był jak zawsze łagodny. "Lily, napij się wody i uspokój się. Jeśli to wyjdzie na jaw, nikomu nie będzie dobrze. Tylko tym razem, dla dobra rodziny Martinów."
Gdy filiżanka zbliżyła się do jej ust, Lily poczuła delikatny zapach migdałów. Odwróciła głowę, filiżanka spadła na podłogę, a dźwięk był ostry i przeszywający.
"Co próbujesz zrobić?"
Zane'owe oczy stały się zimne, podszedł, aby chwycić jej nadgarstek. Celeste, teraz trzymająca strzykawkę, wbiła zimną igłę w jej skórę, a Lily poczuła, jak świat wiruje.
Głos Zane'a dotarł do jej uszu, "Nie obwiniaj mnie za bezwzględność. To ty nie rozumiesz."
Gdy obudziła się ponownie, jej gardło było jak wypełnione palącą watą, nie mogła wydobyć z siebie dźwięku, bez względu na to, jak bardzo się starała. Jej ciało było słabe, nie była w stanie nawet podejść do okna, nie mówiąc już o otwarciu żelaznych krat.
Na zewnątrz niebo było ciemne, a ona była zamknięta w swoim pokoju, bez telefonu i urządzeń komunikacyjnych. Słyszała rozmowę Haven i Celeste przez drzwi.
"Mamo, nadal się boję..."
"Czego się boisz? Gdy nasz plan się powiedzie, kto będzie pamiętał o Lily? Zawsze miałaś wyjść za Erica."
"Ale Eric..."
"Nie martw się, Eric ma oczy tylko dla ciebie. Powiedział, że od dawna jest zmęczony chłodnym zachowaniem Lily. Zawsze zachowuje się wyniośle, jak jej martwa matka!"
Lily skuliła się w kącie łóżka, łzy cicho spływały po jej policzkach. Wszystko było kłamstwem — życzliwość Zane'a, łagodność Celeste, obietnice Erica, bliskość Haven — wszystko to były starannie zaplanowane oszustwa. Była trzymana w ciemności, widząc ich prawdziwe twarze dopiero w ostatniej chwili.
Gdy księżyc wzniósł się na niebie, drzwi się otworzyły, a Eric stanął w wejściu, patrząc na Lily skuloną w kącie. Jego wzrok zatrzymał się na jej twarzy, a jego serce zadrżało.
Długie włosy Lily były rozczochrane, kosmyki przyklejały się do jej bladych, niemal przezroczystych policzków, podkreślając jej delikatną linię szczęki. Jej oczy były spuchnięte, ale wciąż przejrzyste jak głęboka sadzawka, teraz wypełnione rozpaczą i gniewem, co nadawało jej złamane piękno. Jej ubranie było pomięte, kołnierzyk lekko rozpięty, ukazując jej smukły obojczyk, a skóra lśniła w świetle księżyca jak delikatny jadeit.
Adamowe jabłko Erica poruszyło się mimowolnie.
Zawsze wiedział, że Lily jest piękna, i chciał posiąść to piękno.
Ale Lily była zbyt nieustępliwa, zawsze zachowywała dystans, nigdy nie pozwalała mu się dotknąć, nalegając, że zachowa się dla nocy poślubnej, jakby był jakimś potworem. Gdyby nie była tak sztywna, nie potrzebowałby Haven, żeby rozładować swoje frustracje.
Haven była inna - niewinna na zewnątrz sypialni, uwodzicielska wewnątrz, nigdy nie sprawiała mu przykrości jak Lily.
"Lily, wiem, że mnie głęboko kochasz. Jeśli teraz mnie posłuchasz, dam ci szansę. Zostań przy mnie jako moja kochanka. To lepsze niż... zginąć bez śladu, prawda?"
Myśląc o planie na przyszłość, patrzył na jej piękną twarz, czując pewien żal. Taka oszałamiająca piękność, szkoda by było nie mieć jej choć raz.
Eric wyciągnął rękę, żeby dotknąć jej policzka, ale Lily odepchnęła jego dłoń. Jej oczy były pełne gniewu i pogardy, jak sztylety wbijające się w serce Erica.
Jego cierpliwość się wyczerpała, twarz pociemniała, gdy chwycił ją brutalnie.
Wcześniejszy opór Lily wyczerpał większość jej sił. Poczuła ostrze noża w dłoni, tego, którego używała do otwierania paczek, pozostawionego na stoliku nocnym. Teraz była to jej jedyna nadzieja na przetrwanie.
Z ostatkiem sił chwyciła ostrze i zamachnęła się na Erica.
Eric tego nie przewidział. Nie zdążył się uchylić, a na grzbiecie jego dłoni pojawiło się głębokie cięcie, z którego natychmiast zaczęła tryskać krew.
Był zarówno zszokowany, jak i wściekły, patrząc na ranę z morderczym wyrazem w oczach.
"Lily! Oszalałaś?!"
W tym momencie w drzwiach pojawiła się Haven, jakby znikąd. Rzuciła się do Erica, zakrywając usta udawanym szokiem i krzycząc: "Eric! Jesteś ranny! To wszystko wina Lily. Jak mogła ci to zrobić?"
"Lily zawsze była surowa wobec Erica, ale żeby go zranić? Lily, masz innego mężczyznę? Dlatego tak traktujesz Erica? Mów, Lily!"
Haven doskonale wiedziała, że Lily była odurzona i nie mogła nic powiedzieć, a mimo to nalegała, by Lily się broniła.
Lily przejrzała intrygi Haven, ale co mogła zrobić?
Każda walka teraz byłaby tylko żartem w oczach Haven.
Nawet jeśli miałaby umrzeć dzisiaj, nie pozwoli Haven śmiać się ostatnia!
Ostatnia nuta wahania Erica zniknęła pod wpływem Haven. Tak, dopóki Lily żyła, była nieustannym przypomnieniem, że jego obecny sukces zawdzięczał jej.
Horizon Innovations Group było dziedzictwem dziadka Lily ze strony matki. Chociaż Lily dobrowolnie grała drugie skrzypce, wynosząc Erica na wysokie stanowisko, dopóki żyła, fotel prezesa nigdy nie był bezpieczny. Była cierniem w jego boku.
Lily musiała odejść. Musiała umrzeć!
Oczy Erica stały się zimne, wypełnione jedynie morderczymi zamiarami. Wyrwał Lily nóż z ręki i rzucił go na ziemię, brutalnie ciągnąc ją jak śmieci, zaczął wyciągać ją na zewnątrz.
"Jeśli nie doceniasz tego, co masz, nie obwiniaj mnie za bezwzględność."
Lily została siłą wciągnięta i wepchnięta do nieoznakowanego vana. W środku było zupełnie ciemno, ale czuła Haven siedzącą obok, jej oddech wypełniony ledwo powstrzymywaną ekscytacją. Kiedy van zatrzymał się na krawędzi klifu, Lily została wypchnięta, a oślepiający promień latarki uderzył ją w twarz.
Wiedziała, że dzisiaj umrze.
W obliczu śmierci zrozumiała, że ból i strach zniknęły. Pozostała tylko ciekawość, jaką śmierć zaplanowała dla niej ta rodzina.
"Victor! Chodź tu!" Eric krzyknął w stronę lasu.
Przybiegł barczysty, brzydki mężczyzna z twarzą pełną blizn, śmierdzący tanim tytoniem. Bezczelnie przyciągnął Lily do siebie, jego tłuste ręce obmacywały jej ciało w sposób przyprawiający o mdłości. Lily była zbyt słaba, by się bronić, leżała bezwładnie jak złamana lalka.
Victor trzymał Lily jedną ręką i ciągnął Haven drugą, prowadząc obie na krawędź klifu.
W tym momencie powietrze wypełnił ryk silników i wycie syren.
Przyjechało mnóstwo ludzi i samochodów.
Na ustach Lily pojawił się zimny uśmiech.
Scena była gotowa, aktorzy i publiczność na miejscu. Przedstawienie miało się rozpocząć. Tak spektakularna scena, chciała ją obejrzeć.
Niestety, dzisiaj mogła być tylko aktorką.
Nagle Haven zaczęła płakać i drżeć, "Lily, proszę, każ mu mnie puścić! Wracajmy do domu, dobrze?"
Victor grał dalej, szarpiąc Haven brutalnie, "Zamknij się! Zepsułaś mi zabawę i chcesz wracać do domu?"
Haven płakała jeszcze mocniej, jej głos drżał, "Nie chciałam! Chciałam tylko powiedzieć Lily, żeby przygotowała się do ślubu. Nie spodziewałam się, że wy dwoje będziecie to robić! Jesteście obrzydliwi!"
"Obrzydliwi? Co ty wiesz? To czysta przyjemność! Gdybyś nie przeszkodziła, mielibyśmy świetną zabawę! Zepsułaś nam radość, więc nie zasługujesz na życie!"
Z tymi słowami Victor uniósł nóż, gotów dźgnąć Haven.
"Stop! Nie krzywdź jej!"
Ostatnie Rozdziały
#88 Rozdział 88 Łapanie cudzołóstwa
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026#87 Rozdział 87 Dawid nie jest Samuelem
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026#86 Rozdział 86 Moczenie w gorących źródłach
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026#85 Rozdział 85 Spraw, by była zazdrosna
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026#84 Rozdział 84 To jest jak siostra
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026#83 Rozdział 83 Celowe dokuczanie jej
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026#82 Rozdział 82 Sticky and Gooey Morning
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026#81 Rozdział 81 Podziel
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026#80 Rozdział 80 Nieślubne Dziecko
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026#79 Rozdział 79 Straciłem szlak
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026
Może Ci się spodobać 😍
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”












