
Znienawidzona Królowa Alfa Króla
Ekridah Éster · Zakończone · 125.5k słów
Wstęp
Natalia desperacko próbowała się zakryć.
„Dlaczego się zakrywasz?” zapytał, jego ton był pełen prawdziwej ciekawości i lekkiej drwiny. „Czyż nie widziałem już wszystkiego?”
„Tak…” Zmusiła się do uśmiechu. „Ale oboje byliśmy pijani, prawda?”
„Pokaż mi.” Nagle sięgnął po jej ręce i powoli opuścił je z jej piersi, odsłaniając ją przed swoimi oczami.
Zatrzymała oddech. „Pokaż… pokaż ci co?”
„Połóż moje ręce na swoim ciele i pokaż mi, jak mnie dotykałaś tamtej nocy.”
Księżniczka Natalia z wampirzego królestwa Wikingów Gadon nie dorastała jako cicha, delikatna dama. Łuki, strzały, tarcze i miecze były jej zabawkami, lasy i ciemne knieje jej placem zabaw. Dlatego, gdy jej ojciec próbuje wydać ją za mąż, Natalia postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Decyduje się uwolnić, podstępem zmuszając ich króla do poślubienia jej, nawet jeśli oznacza to zostanie królową w królestwie wilkołaków, gdzie będzie nienawidzona.
Rozdział 1
Wszyscy w pokoju byli nadzy.
Każdy z nich, siedzący tam w bieliźnie.
Przynajmniej tak mówiła sobie Natalia. Uspokajając oddech, poruszała ciałem zmysłowo do muzyki. Musiała ciągle myśleć, że wszyscy inni są w równie krępującej sytuacji jak ona, żeby tego nie zepsuć! Nie mogła tego zepsuć. Nie, kiedy wszystkie oczy były na niej.
Nie, kiedy jego oczy były na niej.
Muzyka uderzyła w rytm, ona podążyła za nim biodrami, a on podążył za jej biodrami wzrokiem.
Natalia uniosła ręce w powietrze, zamykając zmysłowo oczy, gdy delikatnie głaskała swoje ramię opuszkami palców. Nawet z zamkniętymi oczami czuła jego spojrzenie na sobie, ciężar jego uwagi był czymś, czego nie mogła zignorować.
Siła jego obecności była niemal przytłaczająca. Mimo że pokój był pełen innych Alf królestwa Wilkołaków Zaïre, Natalia łatwo odróżniała jego aurę od ich.
Aurę Raidena, Króla Alfa Zaïre.
Jej ofiary na dzisiejszą noc.
Raiden leniwie rozsiadł się na swoim tronie, nogi rozstawione, ramiona szeroko rozłożone, jak przystało na dominującego Króla Alfę. Duże siedzisko było ustawione na skalnym piedestale w legowisku, gdzie jego Alfy otaczały go, jedząc, pijąc i świętując z pięknymi kobietami.
To była jego ostatnia kawalerska uczta, jak słyszała Natalia. Jutro rano miał się żenić.
Wiedza ta nie przyniosła jej żadnego poczucia winy.
Natalia miała zamiar zrujnować jego plany ślubne, ale nie mogła sobie pozwolić na troskę. Nie teraz.
Teraz musiała skupić się na tym, żeby jego spojrzenie pieściło każdy cal jej skóry, bo jeśli Król Alfa odzyskałby przytomność, jeśli spojrzałby na nią w zupełnie innym świetle...
Zrozumiałby, że jest Księżniczką Natalią z Królestwa Wampirów Wikingów Gadon.
„Więcej wina, mój królu…”
Służący przy jego boku nalał więcej czerwonego płynu do kielicha Raidena.
Nie odrywając oczu od tancerki, uniósł kielich do ust i wypił.
Nie chciał tej uczty, ale jego Alfy nalegały. Uległ.
Teraz, z powodu swojej pobłażliwości, stała przed nim jedna z najbardziej śmiałych kobiet, jakie kiedykolwiek widział.
Patrzyła mu prosto w oczy, oczy Króla Alfy, jakby nie miała się czego bać, skupiona na nim, jakby każdy ruch jej bioder i rzut długimi, miedziano-brązowymi włosami był tylko dla niego. Raiden nie mógł się oprzeć fascynacji.
Jego oczy były przyklejone do każdego niesamowicie seksownego zakrętu jej ciała, jego umysł uwięziony przez hipnotyzujące zielono-piwne oczy nad zasłoną, która zakrywała dolną część jej twarzy.
Kiedy zmrużył oczy na jej twarz, Natalia powoli odwróciła swoją, wykorzystując muzykę, by uciec przed jego badawczym spojrzeniem, zwracając się w stronę innych Alf.
Jeśli Król Alfa przejrzałby jej przebranie, byłaby martwa! Na co zdałaby się jej matce i siostrom, gdyby była martwa?!
To nie tylko to, że desperacko potrzebowała, żeby ten plan się powiódł, czy że jej życie dosłownie od tego zależało, ale jak strasznie żenujące byłoby, gdyby przeszła przez to wszystko tylko po to, by zawieść.
Miała na sobie tylko błyszczący stanik i mały, przezroczysty sarong związany wokół talii, na miłość boską! Gdyby miecznicy o tym usłyszeli, śmialiby się do rozpuku, a Natalia umarłaby ze wstydu.
Nie była jakąś dziewczyną, która zakłada błyszczące staniki, żeby potrząsać biodrami przed Alfami! Była dziewczyną, która zakłada zbroję i bierze miecz do bitwy. Jej imię byłoby na zawsze splamione, gdyby to wyszło na jaw.
Westchnęła, wkładając więcej wysiłku w swój taniec przy wiwatach Alf, starając się nie myśleć o tym, jak bardzo zawstydzone byłyby jej sztylety, łuki i strzały, gdyby mogły ją teraz zobaczyć.
To nie miało znaczenia. Musiała to zrobić, żeby przetrwać!
Jej plecy przeszył chłód na myśl o tym, co by się stało, gdyby zawiodła tej nocy. Wiszące nad nią zagrożenie małżeństwa. To byłby wyrok śmierci, Natalia wiedziała, gdyby jej ojcu udało się połączyć siły z Królestwem Wampirów Edon, zmuszając ją do małżeństwa z jego starym królem. Okrutnym, długonogim draniem.
Nie pomagało, że jej najlepszym przyjacielem na całym świecie był syn tego złego króla!
Z odrazą myśląc o tym, że mogłaby zostać macochą Aspena, zyskała nową motywację, by odnieść sukces w swoich planach.
Muzyka przyspieszyła, a mężczyźni zaczęli klaskać, gwizdać i dopingować jej taniec. Inni artyści tańczyli po sali, siadając na kolanach mężczyzn i nalewając im drinki. Mimo to, nie udało się odwrócić uwagi od Natalii, jak miała nadzieję.
Czego się spodziewała? Przecież dosłownie tańczyła na środku sceny, na miłość boską.
Ktoś pogładził jej kostkę. „Na bogów, oddałbym nogę za twoje biodra!”
Natalia prawie się zakrztusiła. Czy ten mężczyzna był szalony? Co by to dało któremukolwiek z nich, gdyby on stracił nogę, a ona swoje biodra?!
„Doprowadzasz mnie do szału,” zaśmiał się jeden z mężczyzn, opierając podbródek na dłoniach i wpatrując się w nią z pijanym zachwytem.
„Gdybym miał złoto,” stwierdził jego przyjaciel, „rzuciłbym je u jej stóp!”
„Oddałbym swoje życie!” odparł pierwszy.
Przewrócili się na siebie w napadzie pijackiego śmiechu, ich wielkie, muskularne ciała trzęsły długim stołem bankietowym, który otaczał salę w kształcie prostokąta.
„Przestańcie!” warknął inny mężczyzna, ratując swój drink przed chwiejącym się stołem. „Poza tym…” jego wzrok powędrował na twarz Natalii, a potem na króla Alfa. „Ona należy do króla dzisiejszej nocy. Czyż nie, Raiden?”
Sala wybuchła głośnymi okrzykami i gwizdami, na które Natalia ledwo powstrzymała się od zgrzytania zębami.
Przeklęte psy, zawsze byli tacy ordynarni. Jakby naprawdę należała do ich króla!
Raiden westchnął na ich wybryki i dał znak, żeby napełniono mu kielich, nie spuszczając oczu z tancerki na scenie. Spotkała jego wzrok na chwilę, szybko odwracając te orzechowe oczy.
Jego ludzie znaleźli najpiękniejszą kobietę, jaką mogli, na dzisiejszą ucztę, próbując zmusić go do poddania się „tradycji”, którą królowie Alfa praktykowali, polegającej na spaniu z przypadkową kobietą w noc przed ceremonią ślubną. To było jakieś chore pożegnanie z kawalerskim życiem.
Raiden gładził bok swojej czarnej brody, studiując tancerkę pijanymi srebrnymi oczami.
Kręcąc głową, wychylił cały kielich wina. Nie miał czasu na takie dziecinne wybryki. Może nie kochał Evelynn, ale była jego narzeczoną i tylko ona miała prawo do jego ciała.
Raiden w żadnym wypadku nie zamierzał spać z tą tancerką.
Natalia patrzyła, jak Raiden ląduje na swoim łóżku z ciężkim jękiem, gdy trzech jego alf wpychało ją do pokoju i zamykało drzwi z głośnym, pijackim śmiechem.
„Baw się dobrze, Alfa Raiden!” krzyknął jeden z nich, a jego ciężki śmiech odbił się echem po słowach.
Natalia wypuściła drżący oddech, teraz otoczona ciszą komnat Króla, muzyka uczty grała w oddali jak zanikające wspomnienie.
Przełykając twardo, spojrzała na króla Alfa, który jęczał pijany.
Absurdalność jej sytuacji uderzyła ją wtedy. Jak to możliwe, że ona, która eksplorowała ciemne jaskinie, do których nawet najodważniejsi z jej mieczników by nie weszli, stała tutaj, drżąc, bo była sama w pokoju z królem Alfa wilkołaków? Niedorzeczne! Była Natalią, najodważniejszą księżniczką Wikingów Wampirów, jaka kiedykolwiek istniała!
Wypuszczając ostry oddech, otrząsnęła się z tego. Musiała to zrobić!
Powoli, jej bose stopy stawiały kroki w stronę jego łóżka, jej oczy nigdy nie opuszczały jego twarzy.
Kiedy w końcu stanęła nad nim, Raiden patrzył na nią przez zmrużone oczy, nie widząc wiele przez swoje zamglone spojrzenie.
Unosząc rękę, Natalia odpięła i zdjęła welon zasłaniający jej twarz.
To była jej jedyna szansa i nie przegapiłaby jej za nic w świecie.
Zaciskając zęby na odrazie, która wzbierała w jej gardle, pochyliła się i przycisnęła rękę do jego muskularnej klatki piersiowej.
To było to.
Jutro o tej porze będzie żoną Raidena, króla Alfa Zaïre.
Ostatnie Rozdziały
#82 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#81 81__Sparowany, na zawsze.
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#80 80__Obiecuję
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#79 79__Ręczniki i herbata
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#78 78__Ożywienie nadziei
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#77 77__Zbyt dobre, aby mogło być prawdziwe
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#76 76__W końcu
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#75 75__Ostatni cios
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#74 74__Gruby i cienki
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#73 73__Uklęknąć
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.












