
Znienawidzona Królowa Alfa Króla
Ekridah Éster · Zakończone · 125.5k słów
Wstęp
Natalia desperacko próbowała się zakryć.
„Dlaczego się zakrywasz?” zapytał, jego ton był pełen prawdziwej ciekawości i lekkiej drwiny. „Czyż nie widziałem już wszystkiego?”
„Tak…” Zmusiła się do uśmiechu. „Ale oboje byliśmy pijani, prawda?”
„Pokaż mi.” Nagle sięgnął po jej ręce i powoli opuścił je z jej piersi, odsłaniając ją przed swoimi oczami.
Zatrzymała oddech. „Pokaż… pokaż ci co?”
„Połóż moje ręce na swoim ciele i pokaż mi, jak mnie dotykałaś tamtej nocy.”
Księżniczka Natalia z wampirzego królestwa Wikingów Gadon nie dorastała jako cicha, delikatna dama. Łuki, strzały, tarcze i miecze były jej zabawkami, lasy i ciemne knieje jej placem zabaw. Dlatego, gdy jej ojciec próbuje wydać ją za mąż, Natalia postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Decyduje się uwolnić, podstępem zmuszając ich króla do poślubienia jej, nawet jeśli oznacza to zostanie królową w królestwie wilkołaków, gdzie będzie nienawidzona.
Rozdział 1
Wszyscy w pokoju byli nadzy.
Każdy z nich, siedzący tam w bieliźnie.
Przynajmniej tak mówiła sobie Natalia. Uspokajając oddech, poruszała ciałem zmysłowo do muzyki. Musiała ciągle myśleć, że wszyscy inni są w równie krępującej sytuacji jak ona, żeby tego nie zepsuć! Nie mogła tego zepsuć. Nie, kiedy wszystkie oczy były na niej.
Nie, kiedy jego oczy były na niej.
Muzyka uderzyła w rytm, ona podążyła za nim biodrami, a on podążył za jej biodrami wzrokiem.
Natalia uniosła ręce w powietrze, zamykając zmysłowo oczy, gdy delikatnie głaskała swoje ramię opuszkami palców. Nawet z zamkniętymi oczami czuła jego spojrzenie na sobie, ciężar jego uwagi był czymś, czego nie mogła zignorować.
Siła jego obecności była niemal przytłaczająca. Mimo że pokój był pełen innych Alf królestwa Wilkołaków Zaïre, Natalia łatwo odróżniała jego aurę od ich.
Aurę Raidena, Króla Alfa Zaïre.
Jej ofiary na dzisiejszą noc.
Raiden leniwie rozsiadł się na swoim tronie, nogi rozstawione, ramiona szeroko rozłożone, jak przystało na dominującego Króla Alfę. Duże siedzisko było ustawione na skalnym piedestale w legowisku, gdzie jego Alfy otaczały go, jedząc, pijąc i świętując z pięknymi kobietami.
To była jego ostatnia kawalerska uczta, jak słyszała Natalia. Jutro rano miał się żenić.
Wiedza ta nie przyniosła jej żadnego poczucia winy.
Natalia miała zamiar zrujnować jego plany ślubne, ale nie mogła sobie pozwolić na troskę. Nie teraz.
Teraz musiała skupić się na tym, żeby jego spojrzenie pieściło każdy cal jej skóry, bo jeśli Król Alfa odzyskałby przytomność, jeśli spojrzałby na nią w zupełnie innym świetle...
Zrozumiałby, że jest Księżniczką Natalią z Królestwa Wampirów Wikingów Gadon.
„Więcej wina, mój królu…”
Służący przy jego boku nalał więcej czerwonego płynu do kielicha Raidena.
Nie odrywając oczu od tancerki, uniósł kielich do ust i wypił.
Nie chciał tej uczty, ale jego Alfy nalegały. Uległ.
Teraz, z powodu swojej pobłażliwości, stała przed nim jedna z najbardziej śmiałych kobiet, jakie kiedykolwiek widział.
Patrzyła mu prosto w oczy, oczy Króla Alfy, jakby nie miała się czego bać, skupiona na nim, jakby każdy ruch jej bioder i rzut długimi, miedziano-brązowymi włosami był tylko dla niego. Raiden nie mógł się oprzeć fascynacji.
Jego oczy były przyklejone do każdego niesamowicie seksownego zakrętu jej ciała, jego umysł uwięziony przez hipnotyzujące zielono-piwne oczy nad zasłoną, która zakrywała dolną część jej twarzy.
Kiedy zmrużył oczy na jej twarz, Natalia powoli odwróciła swoją, wykorzystując muzykę, by uciec przed jego badawczym spojrzeniem, zwracając się w stronę innych Alf.
Jeśli Król Alfa przejrzałby jej przebranie, byłaby martwa! Na co zdałaby się jej matce i siostrom, gdyby była martwa?!
To nie tylko to, że desperacko potrzebowała, żeby ten plan się powiódł, czy że jej życie dosłownie od tego zależało, ale jak strasznie żenujące byłoby, gdyby przeszła przez to wszystko tylko po to, by zawieść.
Miała na sobie tylko błyszczący stanik i mały, przezroczysty sarong związany wokół talii, na miłość boską! Gdyby miecznicy o tym usłyszeli, śmialiby się do rozpuku, a Natalia umarłaby ze wstydu.
Nie była jakąś dziewczyną, która zakłada błyszczące staniki, żeby potrząsać biodrami przed Alfami! Była dziewczyną, która zakłada zbroję i bierze miecz do bitwy. Jej imię byłoby na zawsze splamione, gdyby to wyszło na jaw.
Westchnęła, wkładając więcej wysiłku w swój taniec przy wiwatach Alf, starając się nie myśleć o tym, jak bardzo zawstydzone byłyby jej sztylety, łuki i strzały, gdyby mogły ją teraz zobaczyć.
To nie miało znaczenia. Musiała to zrobić, żeby przetrwać!
Jej plecy przeszył chłód na myśl o tym, co by się stało, gdyby zawiodła tej nocy. Wiszące nad nią zagrożenie małżeństwa. To byłby wyrok śmierci, Natalia wiedziała, gdyby jej ojcu udało się połączyć siły z Królestwem Wampirów Edon, zmuszając ją do małżeństwa z jego starym królem. Okrutnym, długonogim draniem.
Nie pomagało, że jej najlepszym przyjacielem na całym świecie był syn tego złego króla!
Z odrazą myśląc o tym, że mogłaby zostać macochą Aspena, zyskała nową motywację, by odnieść sukces w swoich planach.
Muzyka przyspieszyła, a mężczyźni zaczęli klaskać, gwizdać i dopingować jej taniec. Inni artyści tańczyli po sali, siadając na kolanach mężczyzn i nalewając im drinki. Mimo to, nie udało się odwrócić uwagi od Natalii, jak miała nadzieję.
Czego się spodziewała? Przecież dosłownie tańczyła na środku sceny, na miłość boską.
Ktoś pogładził jej kostkę. „Na bogów, oddałbym nogę za twoje biodra!”
Natalia prawie się zakrztusiła. Czy ten mężczyzna był szalony? Co by to dało któremukolwiek z nich, gdyby on stracił nogę, a ona swoje biodra?!
„Doprowadzasz mnie do szału,” zaśmiał się jeden z mężczyzn, opierając podbródek na dłoniach i wpatrując się w nią z pijanym zachwytem.
„Gdybym miał złoto,” stwierdził jego przyjaciel, „rzuciłbym je u jej stóp!”
„Oddałbym swoje życie!” odparł pierwszy.
Przewrócili się na siebie w napadzie pijackiego śmiechu, ich wielkie, muskularne ciała trzęsły długim stołem bankietowym, który otaczał salę w kształcie prostokąta.
„Przestańcie!” warknął inny mężczyzna, ratując swój drink przed chwiejącym się stołem. „Poza tym…” jego wzrok powędrował na twarz Natalii, a potem na króla Alfa. „Ona należy do króla dzisiejszej nocy. Czyż nie, Raiden?”
Sala wybuchła głośnymi okrzykami i gwizdami, na które Natalia ledwo powstrzymała się od zgrzytania zębami.
Przeklęte psy, zawsze byli tacy ordynarni. Jakby naprawdę należała do ich króla!
Raiden westchnął na ich wybryki i dał znak, żeby napełniono mu kielich, nie spuszczając oczu z tancerki na scenie. Spotkała jego wzrok na chwilę, szybko odwracając te orzechowe oczy.
Jego ludzie znaleźli najpiękniejszą kobietę, jaką mogli, na dzisiejszą ucztę, próbując zmusić go do poddania się „tradycji”, którą królowie Alfa praktykowali, polegającej na spaniu z przypadkową kobietą w noc przed ceremonią ślubną. To było jakieś chore pożegnanie z kawalerskim życiem.
Raiden gładził bok swojej czarnej brody, studiując tancerkę pijanymi srebrnymi oczami.
Kręcąc głową, wychylił cały kielich wina. Nie miał czasu na takie dziecinne wybryki. Może nie kochał Evelynn, ale była jego narzeczoną i tylko ona miała prawo do jego ciała.
Raiden w żadnym wypadku nie zamierzał spać z tą tancerką.
Natalia patrzyła, jak Raiden ląduje na swoim łóżku z ciężkim jękiem, gdy trzech jego alf wpychało ją do pokoju i zamykało drzwi z głośnym, pijackim śmiechem.
„Baw się dobrze, Alfa Raiden!” krzyknął jeden z nich, a jego ciężki śmiech odbił się echem po słowach.
Natalia wypuściła drżący oddech, teraz otoczona ciszą komnat Króla, muzyka uczty grała w oddali jak zanikające wspomnienie.
Przełykając twardo, spojrzała na króla Alfa, który jęczał pijany.
Absurdalność jej sytuacji uderzyła ją wtedy. Jak to możliwe, że ona, która eksplorowała ciemne jaskinie, do których nawet najodważniejsi z jej mieczników by nie weszli, stała tutaj, drżąc, bo była sama w pokoju z królem Alfa wilkołaków? Niedorzeczne! Była Natalią, najodważniejszą księżniczką Wikingów Wampirów, jaka kiedykolwiek istniała!
Wypuszczając ostry oddech, otrząsnęła się z tego. Musiała to zrobić!
Powoli, jej bose stopy stawiały kroki w stronę jego łóżka, jej oczy nigdy nie opuszczały jego twarzy.
Kiedy w końcu stanęła nad nim, Raiden patrzył na nią przez zmrużone oczy, nie widząc wiele przez swoje zamglone spojrzenie.
Unosząc rękę, Natalia odpięła i zdjęła welon zasłaniający jej twarz.
To była jej jedyna szansa i nie przegapiłaby jej za nic w świecie.
Zaciskając zęby na odrazie, która wzbierała w jej gardle, pochyliła się i przycisnęła rękę do jego muskularnej klatki piersiowej.
To było to.
Jutro o tej porze będzie żoną Raidena, króla Alfa Zaïre.
Ostatnie Rozdziały
#82 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#81 81__Sparowany, na zawsze.
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#80 80__Obiecuję
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#79 79__Ręczniki i herbata
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#78 78__Ożywienie nadziei
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#77 77__Zbyt dobre, aby mogło być prawdziwe
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#76 76__W końcu
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#75 75__Ostatni cios
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#74 74__Gruby i cienki
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#73 73__Uklęknąć
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”












