
Związana z ojcem Lykańskiego Króla mojego byłego
Aurora Starling · Zakończone · 358.2k słów
Wstęp
Świat Grace wywrócił się do góry nogami, gdy jej partner wybrał inną, rozrywając ich więź i czyniąc ją pierwszą rozwiedzioną Alfa-Kobietą w historii wilkołaków. Teraz, nawigując burzliwe wody samotnego życia, prawie wpadła w ramiona ojca swojego byłego męża, przystojnego i enigmatycznego Króla Lykanów, w swoje 30. urodziny!
Wyobraź sobie: spokojny obiad z Królem Lykanów przerywa jej pogardliwy ex, obnosząc się ze swoją nową partnerką. Jego złośliwe słowa wciąż brzmią w jej uszach: "Nie wrócimy do siebie, nawet jeśli będziesz błagać mojego ojca, żeby ze mną porozmawiał."
Przygotuj się na dziką jazdę, gdy Król Lykanów, zimny i wściekły, odpowiada: "Synu. Chodź, poznaj swoją matkę." Intryga. Dramat. Namiętność. Podróż Grace ma to wszystko. Czy uda jej się przezwyciężyć swoje próby i odnaleźć drogę do miłości i akceptacji w tej porywającej sadze o kobiecie redefiniującej swoje przeznaczenie?
Rozdział 1
Grace
Dziś były moje trzydzieste urodziny. Byłam rozwiedziona, samotna, przetrwałam zdradę i byłam spłukana.
Jeśli była jakaś kobieta w społeczności wilkołaków lub lykantropów, która miała gorzej niż ja, chciałabym ją poznać. Może mogłybyśmy podzielić się kosztami tego drinka, który nic nie robił dla smutku w moim sercu ani dla beznadziejności mojej sytuacji.
Drink był owocowym koktajlem z dużą ilością whisky, wartym paczkę najtańszych pieluszek i prawdopodobnie trochę musu jabłkowego. Wolałabym kupić którejś z tych rzeczy niż ten drink. Wolałabym liczyć drobniaki ukryte pod siedzeniami mojego samochodu, żeby kupić kolejny pojemnik mleka dla dziecka niż być tutaj. Ale Eason, mój brat, wepchnął mi do ręki plik pieniędzy, zmusił mnie do założenia tej sukienki, która opinała każdą moją krzywiznę i prawdopodobnie kosztowała zbyt dużo, zrobił mi włosy i powiedział, że nie mogę wrócić do domu dzisiaj bez przynajmniej jednego drinka w systemie lub przed północą.
Wolałbym, żebyś w ogóle nie wracała do domu, powiedział z mrugnięciem. Idź cieszyć się wolnością zanim wrócisz do rzeczywistości.
Zajęło mi wszystko, żeby nie powiedzieć mu, że rozwód, kiedy jestem spłukana, nie jest wolnością. Nadal nie wiedziałam, jak mu to powiedzieć. Część mnie miała nadzieję, że nie będę musiała i że kryzys finansowy, którego się bałam, był tylko w mojej głowie. Spojrzałam na zegar i skrzywiłam się. To nawet nie była jeszcze pora snu mojej córki. Zacisnęłam szczęki i napiłam się drinka, myśląc o Cecil. Co jej powiem, kiedy nie będę mogła kupić jej prezentów na Boże Narodzenie jak zwykle? Co powiem Richardowi, kiedy będzie wystarczająco duży, żeby robić coś więcej niż płakać, jeść i spać?
Tata zdradził mamę i odszedł, żeby być szczęśliwy ze swoją przeznaczoną partnerką. Dlatego jesteśmy spłukani.
Oparłam się pokusie, żeby wypić drinka jednym haustem i zniknąć w alkoholowej mgle. Zamawiałam tylko jeden drink, a potem ukrywałam się gdzieś w mieście, zanim wróciłam do domu i udawałam, że imprezowałam na całego.
Zwykle byłabym w kuchni, serwując ucztę, którą zamówiłam na festiwal Pełni Żniw dla rodziny i przygotowując się do otwierania prezentów z Cecil, Richardem i Easonem. W tym roku Cecil zrobiła mi kartkę. Richard ślinił się na mój fartuch. Gotowałam, używając wielu prostych przepisów i tego, co mieliśmy w szafce. Starałam się uśmiechać od momentu, gdy dotarły ostateczne dokumenty rozwodowe, ale było to puste.
Co było do świętowania?
Wzięłam kolejny łyk, gdy moje oczy piekły i spojrzałam ponownie na zegar. Minęła ledwie minuta. Skończyłam ostatni drink, chcąc zachować resztę pieniędzy. To były wszystkie pieniądze, które miałam po rozwodzie, który wyczyścił moje niewielkie oszczędności, jakie miałam przed ślubem, i nie miałam dostępu do konta stada do początku przyszłego tygodnia. Chociaż byłam prawie pewna, że Devin, mój były mąż, użył wszystkiego, co mógł, aby pokryć swoją część rozwodu. Odszedł z naszego małżeństwa z niczym, co nie należało do niego wcześniej, zostawiając mnie z naszymi dwójką dzieci i złamanym sercem.
Gdzie to wszystko poszło nie tak?
Czułam, jakbyśmy jednego dnia byli szczęśliwi, a on był tym, który zawsze będzie stał przy moim boku. Następnego dnia byłam tutaj, pielęgnując drinka i słuchając, jak drużyna rugby stada Lawendy jest miażdżona przez drużynę klanu Redwood.
„Chcesz kolejnego?” Zapytał barman, wskazując na mój pusty kieliszek.
Pokręciłam głową. „Nie, ale dziękuję.”
Kiwnął głową. „Daj znać, jeśli będziesz chciała coś jeszcze.”
Odszedł, gdy kolejny wydał głośny gniewny dźwięk, kiedy tablica wyników pokazała kolejny punkt na korzyść Redwood.
„Dlaczego w ogóle się starają?” Zapytał ktoś w pobliżu. „Żadna drużyna wilkołaków nigdy nie pokonała drużyny lykantropów.”
„Pieniądze są w biletach. Wiesz, że lykantropy zjadają to jak świeże bułeczki. Ktoś musi wziąć to na siebie za świat wilkołaków.”
„Przynajmniej dostają za to zapłatę.”
Mężczyźni wybuchli śmiechem. Prawie prychnęłam, kiedy lykant w czerwonej koszulce wpadł na wilkołaka w lawendowej koszulce, powalając go na ziemię i prawdopodobnie coś łamiąc. Lykanty zawsze były silniejsze od wilkołaków, ale współpracowaliśmy ze sobą dla naszego wspólnego dobra. Reszta świata bała się nas obu, więc było w naszym interesie trzymać się razem jak najczęściej. Nadal jednak między naszymi społecznościami istniało napięcie, które było najbardziej widoczne podczas wydarzeń sportowych.
Myślałam, że moje małżeństwo z Devinem będzie początkiem nowej ery. Lykant prowadzący watahę wilkołaków? To było coś, co Eason powiedział, że rozpocznie drogę do lepszej współpracy między lykantami a wilkołakami. Pamiętam, jak powstrzymywałam go przed robieniem z tego wielkiej sprawy, kiedy się pobraliśmy. Nie trzeba było dużo przekonywania, gdy Eason poznał Devina, ale wtedy nic nie powiedział.
Prawie chciałabym, żeby to zrobił. Nie wiem, czy oddałabym moje dwoje dzieci za spokój ducha, nigdy nie wpuszczając Devina do mojego życia ani do watahy mojego ojca, ale musiałabym pogodzić się z moimi decyzjami i wszystkimi konsekwencjami, które miały nadejść.
Skrzywiłam się na myśl o tym, co się stanie, gdy ludzie dowiedzą się o naszym rozwodzie. Po pięciu latach małżeństwa i twierdzeniu, że wszystko jest w porządku, stałabym się pośmiewiskiem całej społeczności wilkołaków, a to było tylko kwestią czasu.
Znałam Devina wystarczająco dobrze: porywczy, pochopny i nieczuły. Prawdopodobnie zrobiłby jakiś wielki pokaz naszego związku. Konferencja prasowa lub ogłoszenie w wiadomościach, które przyciągnęłoby reporterów do Mooncrest, aby zdobyć zdjęcie moich dzieci, opłakujących naszą rozbitą rodzinę i mnie. Tabloidy by to pochłonęły, a pewnie jakaś grupa lykantów w barze, tak jak ten, śmiałaby się z mojego bólu.
Westchnęłam ponownie i zastanawiałam się, co powiedziałby mój ojciec, widząc mnie teraz. Był byłym alfą i przekazał mi stanowisko rok po tym, jak zaczęłam program farmaceutyczny w Akademii Elitarnych Wilkołaków. Miałam wtedy dwadzieścia pięć lat, byłam w żałobie i zdeterminowana, kiedy poznałam Devina. Miał wtedy dziewiętnaście lat i był tam jako student wymiany w swoim programie biznesowym.
Ścigał mnie nieustannie. Pamiętam, że na początku byłam zirytowana, a potem pochlebiało mi, że tak się mną zainteresował. Było w nim coś, co mnie przyciągało. Mówili, że alfa lykant emanuje naturalnym seksapilem, ale nigdy nie myślałam, że jestem na to podatna. Spotkałam wcześniej alfa lykantów. Byli inni niż alfa wilkołaki, ale człowiek, który był pełen siebie, był taki sam bez względu na gatunek.
Myślałam, że Devin jest inny. Mimo że nie byliśmy sobie przeznaczeni, wierzyłam, że znalazłam prawdziwą miłość, ponieważ bycie z nim sprawiało, że mój smutek mnie nie miażdżył. Byłam szczęśliwa. On mnie uszczęśliwiał. Nasza różnica wieku była nieistotna. Wilkołaki nie żyją wyjątkowo długo. W pewnym sensie byłam już w średnim wieku, a życie było zbyt krótkie, aby przegapić prawdziwą szansę na miłość.
Powiedział mi, że o wszystko się zatroszczy. Powiedział mi, że będziemy szczęśliwi razem do końca mojego życia. Powiedział mi, że mnie kocha.
"Głupia," mruknęłam, kręcąc głową, gdy mój wzrok odpłynął w dal. Głupia, że mu uwierzyłam. Głupia, że pozwoliłam sobie oślepić się emocjami.
Zmarszczyłam brwi, myśląc o tym wszystkim i nienawidząc tego coraz bardziej z każdą sekundą. Każda sekunda naszego związku była kłamstwem. Dźwięki szczęśliwych ludzi w barze zanikały, gdy myślałam o wszystkich błędach, jakie popełniłam, zaczynając od ulegania zalotom Devina. Mój telefon zabrzęczał w torebce. Otworzyłam ją i skrzywiłam się, widząc wiadomość z banku informującą, że ostatnia transakcja została odrzucona z powodu niewystarczających środków.
To była płatność na moją maksymalnie wykorzystaną kartę kredytową. Świetnie. Kolejny rachunek do dodania do stosu. Wiedziałam, że wataha ma problemy finansowe, gospodarka miasta nie radziła sobie dobrze, a firma mojej watahy, Wolfe Medical, nie była w lepszej sytuacji. Nie wiedziałam, jak źle. Nie dowiem się, dopóki nie wrócę do biura w poniedziałek, ale nie czekałam na to z niecierpliwością.
Co bym dała za chwilę rozproszenia.
"Przepraszam." Bogaty, głęboki głos odezwał się za mną. Prawie czułam ciepło ciała mężczyzny na moich nagich plecach. "Czy to miejsce jest zajęte?"
Ostatnie Rozdziały
#282 Rozdział 282
Ostatnia Aktualizacja: 3/22/2025#281 Rozdział 281
Ostatnia Aktualizacja: 3/22/2025#280 Rozdział 280
Ostatnia Aktualizacja: 3/22/2025#279 Rozdział 279
Ostatnia Aktualizacja: 3/22/2025#278 Rozdział 278
Ostatnia Aktualizacja: 3/22/2025#277 Rozdział 277
Ostatnia Aktualizacja: 3/22/2025#276 Rozdział 276
Ostatnia Aktualizacja: 3/22/2025#275 Rozdział 275
Ostatnia Aktualizacja: 3/22/2025#274 Rozdział 274
Ostatnia Aktualizacja: 3/22/2025#273 Rozdział 273
Ostatnia Aktualizacja: 3/22/2025
Może Ci się spodobać 😍
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."












