
Czterech Bossów Mafii Zakochało Się We Mnie
Eve · W trakcie · 91.4k słów
Wstęp
——
Po tym, jak moja rodzina zbankrutowała, zostałam oddana szefowi mafii Nathanielowi, aby być jego kochanką. Zakuł mnie w łańcuch na szyi i kazał klęczeć nago przy łóżku.
"Bądź dobrą małą kanarką dla mnie."
Nie wiedziałam, że mój były chłopak był narzeczonym siostrzenicy Nathaniela, a jego siostrzeniec miał zwyczaj kradzenia ulubionych kobiet Nathaniela.
Zostałam zmuszona do romansów z kilkoma mężczyznami, aż Nathaniel się dowiedział. Szarpnął mnie za włosy i gwałtownie we mnie wszedł. "Powiedz mi, do kogo należysz?"
Rozległ się strzał, szkło się roztrzaskało, a kilku mężczyzn wpadło do pokoju. "Nathaniel, nie możesz jej zatrzymać tylko dla siebie!"
W tej niebezpiecznej grze w kotka i myszkę stałam się silniejsza. Tym razem sprawię, że będą klękać u moich stóp, jeden po drugim.
——
Palce Nathaniela były już pokryte wilgocią, gdy poruszały się w przód i w tył. Wiktoria wiła się w dyskomforcie. "Za mało... potrzebuję czegoś... większego..."
Złośliwy błysk pojawił się w oczach Nathaniela, gdy sięgnął za plecy i wyciągnął mały pistolet, naciskając go na jej mokre wejście, powoli go wsuwając.
"Ah! Panie Cross, boli, zaraz się złamię..."
Rozdział 1
Czarna kapturka oderwała wzrok Victorii Chase, zanurzając ją w ciemności.
Zanim zdążyła zareagować, kaptur został zerwany, a mocne pchnięcie posłało ją do przodu.
"Do środka."
Oślepiające światło kłuło ją w oczy, wywołując dyskomfort.
Victoria mimowolnie zadrżała. Porwana? Dlaczego mieliby się zabierać za zrujnowaną dziedziczkę jak ona? Ci goście muszą być szaleni.
"Nie stój tak, rozbieraj się."
Bez dania Victorii szansy na zrozumienie sytuacji, zniecierpliwiony głos dobiegł z kąta.
Podążając za dźwiękiem, Victoria dostrzegła mężczyznę rozłożonego na samotnej sofie przy oknie.
Miał na sobie zwykłą białą koszulę, leniwie rozpiętą, odsłaniającą jego mięśnie klatki piersiowej. Nogi skrzyżowane, oczy zamknięte, jakby drzemał.
Zauważając wahanie Victorii, ton mężczyzny przybrał groźny charakter, "Pośpiesz się, nie mam czasu na kobiety, które się ociągają."
Podkreślił słowo "kobiety."
Było jasne, że to nie było typowe porwanie.
Z jej punktu widzenia, Victoria nie mogła wyraźnie zobaczyć twarzy mężczyzny, dostrzegając jedynie jego prosty nos i bliznę przy brwi.
Wydawał się dziwnie znajomy.
"Ty..." Victoria zadrżała, zbierając odwagę, by zapytać, "Kim jesteś? Gdzie ja jestem?"
Mężczyzna poruszył się, jego blizna wykrzywiła się wraz z grymasem, nadając mu groźny wygląd.
"Więc jesteś kompletnie nieświadoma," zauważył.
"Nieświadoma czego?" Głos Victorii napiął się.
Mężczyzna powoli uniósł głowę.
Zachodzące słońce rzucało cienie na jego twarz, podkreślając jego surowe rysy.
Victoria w końcu go rozpoznała.
Nathaniel Cross!
Mózg za Genesis Corporation, Nathaniel!
Jej oczy rozszerzyły się ze zdumienia.
Powszechnie wiadomo było, że Genesis Corporation miała swoje macki wszędzie. Dokładniej, Nathaniel kontrolował ciemną stronę.
Pistolet był przypięty do jego biodra.
"Xavier naprawdę nawalił," głos Nathaniela chrypiał, emanując niebezpieczeństwem.
Xavier Cole?
Co jej podstępny były miał z tym wspólnego? Victoria była jeszcze bardziej zdezorientowana.
"Chodź tutaj."
Wyraźnie, Nathaniel nie był typem, który owija w bawełnę. Wydawał rozkazy z wyżyn swojego tronu.
Victoria chwyciła za swój cienki kołnierz, instynktownie cofając się o krok w strachu.
Spojrzała na Nathaniela z przerażeniem.
"Moja cierpliwość się kończy! To jest twoja jedyna szansa," stwierdził, powoli dodając, "by uratować rodzinę Chase."
Dotychczas, Victoria widziała go tylko kilka razy w wiadomościach, gdzie wyglądał ponuro i przerażająco. Był podziemnym cesarzem całego miasta.
W tym momencie, jego spojrzenie na Victorię było jak głodny wilk mierzący swoją ofiarę.
"Możesz uratować rodzinę Chase?"
Zaniepokojony wyraz twarzy Victorii złagodniał, błysk nadziei zastąpił jej strach.
Odkąd firma wpadła w kłopoty, rodzina Chase była na równi pochyłej, a jej ojciec David Chase stał w obliczu możliwej odsiadki.
Victoria nie mogła się zastanawiać, jak trafiła do rezydencji Nathaniela. Jej uwaga skupiała się na ratowaniu rodziny.
"Naprawdę lubisz słuchać swojego głosu!" Rzadko spotykana cierpliwość Nathaniela się kończyła.
Prawdziwie, jeśli ktoś mógł teraz uratować rodzinę Chase, to tylko Nathaniel.
"Nie jestem typem, który zmusza kobiety."
Nathaniel sięgnął po cygaro na stole.
Z ostrym trzaskiem, zapalniczka rozbłysła, powodując, że Victoria zadrżała, jakby płomień dotknął jej duszy.
"Chodź tutaj, albo odejdź. Nikt nie stanie ci na drodze, a dzisiejsze wydarzenia zostaną wymazane. Ale... nie mogę obiecać, co będzie dalej."
Nathaniel wydawał się opanowany, dając Victorii wybór, ale w rzeczywistości subtelnie wywierał presję.
Ręka Victorii drżała, gdy ściskała kołnierz, jej wzrok utkwiony w Nathanielu bez mrugnięcia.
Koniec cygara żarzył się głębokim czerwonym żarem, gdy smugi dymu unosiły się z ust Nathaniela.
Patrzył na Victorię przez dym.
Wewnątrz Victorii toczyła się walka. Dorośli nigdy nie mówią wprost; były tylko dwa wybory.
Podejdź, zawrzyj umowę.
Nie miała teraz nic do zaoferowania oprócz swojej młodości, urody i żywego ducha.
Odejdź, a rodzina Chase'ów będzie skazana na zagładę.
Wyglądało na to, że miała wybór, ale w rzeczywistości była przyparta do muru.
"Nie sądziłam, że będę miała tyle szczęścia, by zwrócić uwagę pana Crossa," Victoria wymusiła uśmiech, jej palce zacisnęły się na kołnierzu, prawie wyrywając guziki.
Drżąc, zbliżyła się do Nathaniela.
"Jest wiele rzeczy, o których nie pomyślałaś," zauważył Nathaniel, podnosząc cygaro, wygodnie rozsiadając się, aby podziwiać Victorię.
Jej lekka sukienka była rozpięta, ukazując jej smukłą sylwetkę.
Victoria uśmiechnęła się, z odrobiną uwodzicielstwa w lodowatym spojrzeniu.
"Pan Cross, skoro zawieramy umowę, powinniśmy od razu ustalić warunki."
"Och?" wyraz twarzy Nathaniela zawierał nutkę pogardy, ale był zaintrygowany. "No, no."
"No, no?" Victoria nerwowo przełknęła, niepewna, co Nathaniel miał na myśli.
Odwaga negocjowania warunków z szefem Genesis Corporation była rzeczywiście śmiałym posunięciem dla kobiety.
"Są jakieś warunki, których nie mogę spełnić?" Nathaniel mówił spokojnie, ale z dominującą obecnością władcy.
Victoria zakrztusiła się, co za tupet!
Ten człowiek był zbyt pewny siebie!
Ale wydawało się, że miał ku temu powody.
O czym tu dyskutować? Musiała po prostu się podporządkować. Dopóki go zadowalała, mogła mieć, co tylko chciała.
Victoria zabrakło słów.
Nathaniel obserwował, jak Victoria się zbliża, podnosząc wzrok, aby cicho ją ocenić.
Victoria była kiedyś dziedziczką, teraz zmagała się z tym, jak zdobyć jego przychylność, niepewna swojego kolejnego kroku.
Nathaniel wydawał się wyczuć jej niepewność, rozkładając nogi i lekko pochylając się do przodu, a następnie opierając się z powrotem.
"Klęknij."
Upokorzenie przelało się przez Victorię, jej pięści zacisnęły się mimowolnie.
Wyglądało na to, że gra bycia kanarkiem wymagała umiejętności, których jej wyraźnie brakowało.
Nathaniel zaśmiał się, z nutką rozbawienia między brwiami. "Skoro przyszłaś zawrzeć umowę, przestań udawać wyższość. Bądź szczera, a może zyskasz więcej mojego szacunku."
W ciągu kilku chwil na czole Victorii pojawił się pot.
Wzięła głęboki oddech, zebrała odwagę i uklękła, sięgając po pasek Nathaniela.
"Użyj ust."
Jej ruch został zatrzymany przez jego lodowaty ton.
Fala strachu, rozpaczy i bezradności przelała się przez nią, łzy napłynęły do oczu.
"Jeśli masz zamiar płakać, wyjdź teraz. Wyraźnie powiedziałem, że nie lubię zmuszać kobiet."
Tym razem ton Nathaniela ociekał obrzydzeniem.
Victoria mocno przygryzła wargę, ból pomógł jej stłumić melodramatyczne emocje.
Podniosła swoją buntowniczą twarz, wymuszając uśmiech.
"Przepraszam, panie Cross. To się więcej nie powtórzy."
Victoria przypomniała sobie, żeby nie płakać przed kimś obojętnym, wiedząc, że to tylko zaproszenie do drwin i pogardy.
Pochylając się do jego wypukłego krocza, użyła ust, aby rozpiąć suwak.
Kontynuując połykanie i pieścić, aż jej usta stały się zdrętwiałe i zmęczone, wytrysk Nathaniela rozlał się na jej wargi.
Słońce dawno zniknęło za horyzontem, rzucając Nathaniela w półmrok, gdy nadal obserwował Victorię.
Jego wyraz twarzy pozostał nieprzenikniony, pozostawiając Victorię niepewną, czy jej wysiłki zadowoliły tego kapryśnego tyrana.
"Pan Cross..."
Głos Victorii był napięty.
Nathaniel wstał, wyprostował swój strój i skomentował swobodnie: "Potrzebujesz więcej praktyki."
Panika ogarnęła Victorię. Co miał na myśli? Czy zamierzał się wycofać?
Wyraźnie, nie ustalenie warunków wcześniej było błędem!
Nie odważyła się pytać dalej, tylko patrzyła na niego bez mrugnięcia.
"Wstań." Nathaniel zaśmiał się na jej wyraz twarzy, jego spojrzenie złagodniało, jakby była zwierzątkiem. "Dam ci więcej treningu w przyszłości."
Victoria odetchnęła z ulgą, jej serce się uspokoiło.
Kiedy zrozumiała jego implikację, jej twarz poczerwieniała jak burak.
Ostatnie Rozdziały
#91 Rozdział 91 Lunatic
Ostatnia Aktualizacja: 11/14/2025#90 Rozdział 90 Konflikt między Adrianem i Natanielem
Ostatnia Aktualizacja: 11/14/2025#89 Rozdział 89 Victoria, Masz do mnie uczucia
Ostatnia Aktualizacja: 11/14/2025#88 Rozdział 88 Wyobrażanie sobie osoby na Nim to Wiktoria
Ostatnia Aktualizacja: 11/14/2025#87 Rozdział 87 Zmuszony do oglądania
Ostatnia Aktualizacja: 11/14/2025#86 Rozdział 86 Masaż erotyczny
Ostatnia Aktualizacja: 11/14/2025#85 Rozdział 85 Dziewczyna, która potajemnie grała na pianinie
Ostatnia Aktualizacja: 11/14/2025#84 Rozdział 84 Specjalnie poproszony o Ciebie
Ostatnia Aktualizacja: 11/14/2025#83 Rozdział 83 Lecherous Stary Man
Ostatnia Aktualizacja: 11/14/2025#82 Rozdział 82 Zdobyty bez wysiłku
Ostatnia Aktualizacja: 11/14/2025
Może Ci się spodobać 😍
Zaproszenie śmierci
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.












