Jej Podstępny Księżyc

Jej Podstępny Księżyc

Shazza Writes · W trakcie · 109.1k słów

855
Gorące
9.9k
Wyświetlenia
297
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Alexandria Storm była Królową Południa, pierwszą białą wilczycą od tysiąca lat. Mając zaledwie 18 lat, była najmłodszą Alfką z mnóstwem obowiązków na głowie. Jej twarda postawa i dominujący charakter odstraszały większość samców wilków, choć miała jeszcze długą drogę przed sobą, zanim znalazła tego jedynego, który by ją pociągał. Kiedy Alex myślała, że wszystko ma już poukładane, starożytna legenda dotycząca białego wilka wprowadziła w jej życie grubą warstwę chaosu.

Bramy piekieł otworzyły się, wciągając Alex w wir, który sprawił, że zaczęła kwestionować wszystko, co wiedziała o miłości, życiu i zaufaniu.

Ale Bogini Księżyca zawsze miała plan awaryjny, plan, który równoważył sposób życia.

Czy nowy chłopak w szkole zmieni życie Alex, czy może historia nieznajomego będzie miała więcej do zaoferowania, niż Alex się spodziewała?

I co się stanie, gdy Królowa Południa skrzyżuje ścieżki z Królem Północy? Czy ich splecione losy pomogą Alex odkryć, który podstępny partner jest naprawdę jej przeznaczony?

Rozdział 1

*Biegłem przez czarną jak smoła noc, mając do zaoferowania jedynie ciszę i mgłę. Próbowałem zorientować się, gdzie jestem i dlaczego biegnę. Mrugając szybko, starałem się oczyścić wzrok. Gdy w końcu przejrzałem, zdałem sobie sprawę, że jestem w lesie na obrzeżach Angel Falls. Przyspieszyłem, biegnąc najszybciej, jak mogłem, omijając drzewa i kamienie, przeskakując wzgórza i powalone korzenie.

Wkrótce las się rozrzedził, a moim oczom ukazała się polana. Gdy się zbliżałem, pojawiła się mała, stara chatka. Stała tam, piękna, w samym środku tej sielanki. Zwolniłem, gdy się zbliżałem, zahipnotyzowany otaczającym ją pięknem.

Dopiero wtedy zdałem sobie sprawę, że jestem na czterech futrzanych łapach, co uniemożliwiało mi po prostu wejście do domu. Zamiast tego rozejrzałem się za najbliższym oknem, przez które mógłbym zajrzeć. Najbliższe okno było na tej samej wysokości, co moja wilcza postać.

Przycisnąłem pysk do szyby i zeskanowałem pokój. W środku wyglądało staro i smutno. Podłoga była drewniana, meble zużyte i w połowie połamane. Nie było tam wiele. Żadnego telewizora ani radia, tylko dwie zwykłe jednoosobowe sofy w środku wokół stolika kawowego z wazonem na wierzchu. Nawet drewniane schody prowadzące na drugie piętro miały połamane poręcze. Widok wnętrza zasmucił mnie. Jak ktoś mógł mieszkać w takim zrujnowanym miejscu?!

Gdy miałem się ruszyć, usłyszałem głośny huk. Moje oczy szybko zeskanowały otoczenie, tylko po to, by zobaczyć kogoś spadającego ze schodów. Za upadłą osobą stał mężczyzna, którego twarzy nie mogłem rozpoznać. Osoba na podłodze była młodym chłopakiem. Czołgał się do tyłu, kryjąc się przed starszym mężczyzną, który górował nad nim. Nos chłopaka krwawił, a wokół lewego oka pojawił się ciemny siniak. W rzeczywistości całe jego ciało było pokryte siniakami. Pomimo jego zniszczonego stanu, mogłem powiedzieć, że był przystojny. Z miejsca, w którym stałem, widziałem jego piękne piwne oczy i ciemne włosy.

Dlaczego się nie broni?

Nagle pojawiła się dziewczyna i uklękła obok chłopaka. Płakała i obejmowała go, błagając starszego mężczyznę, żeby go zostawił. Starszy mężczyzna brutalnie chwycił dziewczynę za włosy i zaczął ją odciągać. Świeże łzy spływały po twarzy dziewczyny, gdy krzyczała o pomoc. Chłopak leżał na podłodze, bezradnie patrząc, jak mężczyzna odciąga dziewczynę z pola widzenia.

Miałem zamiar rozbić okno, żeby pomóc chłopakowi, kiedy ten odwrócił się w moją stronę. Jego przerażone, zapłakane oczy patrzyły na mnie, jakby wiedział, że stałem tam przez cały czas.

Patrzyłem, jak czołga się do okna i przyciska dłonie i twarz do szyby. Krew z twarzy tajemniczego chłopaka była teraz rozmazana na oknie. Próbowałem coś powiedzieć, ale będąc w wilczej formie, nie mogłem się komunikować.

Jego oczy błagały mnie...

"URATUJ MNIE!" Jego krzyk rozdzierający serce wypełnił moje uszy.*

~~~~~~~

BEEP!!! BEEP!!! BEEP!!!

Moje oczy otworzyły się szeroko, a ja wyskoczyłem z łóżka. Pot spływał mi po twarzy, a serce waliło jak młot. To był ten sen znowu. Ten sam sen, który miałem od kilku miesięcy.

Budzik na stoliku nocnym wciąż dzwonił, wydając najbardziej irytujący dźwięk. Uderzyłem dłonią w przycisk drzemki, rozbijając cyfrowy zegar. Zakląłem pod nosem i położyłem się z powrotem, zakrywając głowę poduszką. To był dziesiąty budzik, który zepsułem w ciągu ostatnich sześciu miesięcy.

"Ugh, tata mnie zabije." Mocno przycisnąłem poduszkę do twarzy, żeby zasłonić światło i móc jeszcze trochę pospać.

To był pierwszy dzień powrotu do szkoły po wakacjach, ale z późnymi nocami, które miałem, plus te sny, byłem tak pozbawiony snu, że szkoła była ostatnią rzeczą, o której myślałem. Uwielbiałem szkołę. To było jedyne miejsce, gdzie mogłem zachowywać się jak na mój wiek przystało i być normalnym przez chwilę. Jednak liceum trwało tylko sześć godzin dziennie, pięć dni w tygodniu i dwadzieścia sześć tygodni w roku. Resztę czasu miałem na swoich osiemnastoletnich barkach ciężar dwustu sześćdziesięciu pięciu watah.

Mimo że miałem wyższą rangę niż mój ojciec Alfa, to on był jedyną osobą, która mogła mi rozkazywać. Bóg wie, co chodziło po głowie mojemu staruszkowi, kiedy przydzielił mi nocne patrole na kilka tygodni przed rozpoczęciem szkoły.

Bycie wilkołakiem czasami było uciążliwe, ale kochałem to. Siła, adrenalina i zdolność słyszenia i widzenia rzeczy, których inni nie mogli, sprawiały, że czułem się niewidzialny.

Nie byliśmy niewolnikami księżyca, ani potworami, jak przedstawiały nas filmy i komiksy. Ale broniliśmy tego, co nasze, i żyliśmy w pokoju.

Jednak w tym momencie nie miałem spokoju. Kim jest ten chłopak, o którym tak często śniłem, i dlaczego prosi mnie o pomoc?

„ALEXANDRIA! Rusz swój tyłek z łóżka, bo spóźnisz się do szkoły,” krzyknął mój ojciec przez łącze umysłowe, wyrywając mnie z zamyślenia.

Nie odpowiedziałam, tylko zwlekłam się z łóżka. Wzięłam szybki prysznic i wciągnęłam ulubione dżinsy i koszulkę na ramiączkach. Gdy czesałam włosy, znajomy zapach wypełnił moje nozdrza. Wychyliłam głowę z łazienki i zobaczyłam sylwetkę leżącą na moim łóżku. Pociągnęłam nosem jeszcze raz i od razu rozpoznałam ten zapach.

„Dzień dobry, Matt,” powiedziałam na głos.

Matt usiadł na łóżku i spojrzał na mnie. Jego usta wykrzywiły się w uśmieszku.

„Powinienem wpadać rano częściej. Może pewnego dnia wyjdziesz stamtąd nago,” powiedział z przymrużeniem oka.

Gdyby to był jakiś inny facet, pewnie miałby teraz podbite oko. Ale to był Matthew. Chłopak wyglądał jak Bóg, ale dla mnie był najlepszym przyjacielem i moim Beta. Nasza więź była bardzo szczególna, a bez względu na to, ile Matt robił seksualnych uwag, wiedziałam, że między nami nie było nic więcej.

„Może to będzie dzień, w którym stracisz kilka cennych klejnotów z ciała,” powiedziałam, unosząc brwi. Jego wyraz twarzy się zmienił, a on zakrył swoje męskie części.

„Co tu właściwie robisz?” zapytałam.

„Chciałem sprawdzić, czy pamiętasz, że mamy dziś szkołę,” wyjaśnił. „Poza tym znowu miałaś te sny. Chcesz o tym porozmawiać?”

Odwróciłam się, by spojrzeć na Matta, na jego twarzy wyraźnie widać było zaniepokojenie. Nie odpowiedziałam i wróciłam do czesania włosów.

Związałam włosy w niechlujny kucyk i spojrzałam na siebie w lustrze. Nie używałam makijażu ani nie stroiłam się jak dziewczyna, chyba że musiałam. Dzięki wilkołaczym genom, kobiety miały świetną sylwetkę. Moim argumentem było, po co próbować zakrywać prawdziwe piękno, aby zaimponować innym? Jednakże, mimo że się nie starałam, chłopcy i tak zdawali się być pod wrażeniem. Moje szare oczy i ciemne, długie włosy przyciągały więcej uwagi, niż chciałam.

Moje myśli powędrowały do tego chłopaka ze snu. Te sny dręczyły mnie od miesięcy i bez względu na to, ile razem z naszym magiem próbowaliśmy, nie byliśmy bliżej odkrycia, kim on był. Ciągle próbowałam zrozumieć, jakie było jego powiązanie ze mną lub dlaczego znajdował się w tak toksycznym domu.

Z zamyślenia wyrwało mnie chrząknięcie Matta. Odwróciłam się, by na niego spojrzeć, a jego wyraz twarzy wyrażał wyraźne zaniepokojenie. Zanim zdążył cokolwiek powiedzieć, szybko założyłam kurtkę i wzięłam torbę ze stołu.

„Chodźmy.” Wzięłam klucze do samochodu i wyszłam z pokoju.

Cała wataha mieszkała w jednym miejscu. To było jak życie w małej wiosce z jednym dużym głównym domem pośrodku i wieloma małymi domkami dookoła. Starsi watahy i ich rodziny mieszkali z nami w domu watahy, podczas gdy reszta miała swoje własne miejsca.

Mój pokój znajdował się na trzecim piętrze domu watahy, który dzieliłam z Mattem, moim bratem Asherem i moim Gammą Ethanem.

Zapach bekonu i jajek przywitał nas, gdy przechodziliśmy przez dom watahy. Omegi musiały gotować na całego w naszej kuchni.

Matt i ja poszliśmy do kuchni, żeby złapać coś do jedzenia przed szkołą.

„Pospiesz się i jedz. Spóźniamy się.” Matt przekazał myślami.

Przewróciłam oczami i zablokowałam go. Dzięki dodatkowym treningom Alfy, które miałam jako dziecko, potrafiłam blokować myśli innych, zwłaszcza gdy byliśmy w formie wilka. Nie było to coś, co przychodziło naturalnie, ale Sensai Yogi nauczył mnie dobrze.

Skończyliśmy posiłek i ruszyliśmy w stronę głównych drzwi.

„Pożegnanie się z tatą cię nie zabije, Alexandria,” odezwał się głos za mną.

Odwróciłam się i zobaczyłam jedyną osobę, która nazywała mnie pełnym imieniem albo miała na to pozwolenie, Alfa Dominic Storm. Wyglądał na dużego i strasznego, ale był najmilszą osobą, jaką kiedykolwiek spotkałam. Nie byłam stronnicza, bo był moim ojcem. To była prawda. Widziałam wielkie rzeczy, które zrobił, i modliłam się, że pewnego dnia będę wspaniałą Alfą, tak jak on.

Stał tam niezręcznie z uśmiechem na twarzy. Uśmiechnęłam się i podeszłam do niego. Natychmiast otworzył ramiona i przytulił mnie.

„Pa, tatusiu. Zobaczymy się po południu, dobrze?” Pocałowałam go w policzek.

„Pa, dynio. Bądź grzeczna i proszę, upewnij się, że twój brat nie wpadnie w kłopoty,” zaśmiał się.

Dałam mu ostatni uścisk, a potem wyszłam z domu, widząc niecierpliwego Matta stojącego przy drzwiach.

„Zajęło ci to wystarczająco długo,” przewrócił oczami.

Wyszliśmy i skierowaliśmy się w stronę mojego Aston Martina Rapide. Tata kupił mi ten samochód, gdy zostałam koronowana w zeszłym roku. Matt i ja na zmianę prowadziliśmy. Czasami to była jego Jeep, a innym razem mój Rapide.

„Chcesz poczekać na swojego brata?” zapytał.

„Nie! Sam znajdzie drogę do szkoły. Pewnie jeszcze śpi,” odpowiedziałam i uruchomiłam samochód.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

98.7k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

310k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

146.1k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

548.7k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Bracia Varkas i ich Księżniczka

Bracia Varkas i ich Księżniczka

186.1k Wyświetlenia · W trakcie · Succy
"Powiedz to tak, jakbyś naprawdę chciała, kochanie," zamruczał, pochylając się i liżąc moją szyję, "a może przestanę."
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

109.8k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

511.8k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Projekt Więzień

Projekt Więzień

758.8k Wyświetlenia · Zakończone · Bethany D
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

828.8k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

57.2k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.5m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.