
Mój Człowiek
Bethany D · W trakcie · 174.1k słów
Wstęp
Jednak ku rozpaczy Tessy, wszystko wydaje się iść zupełnie nie tak, jak powinno, gdy intensywna kłótnia z koleżankami zmusza ją do stawienia czoła dominującym mężczyznom (jej wygląd jest zniszczony, a pewność siebie całkowicie załamana).
Zmartwiona, spanikowana i bosa, Tessa jest zszokowana, gdy przyciąga uwagę fascynującego mężczyzny o tajemniczych zielonych oczach. Duży mężczyzna wydaje się zaintrygowany jej siniakami i skaleczeniami, a ku wielkiemu zdziwieniu Tessy, wybiera ją jako jedną z trzech najlepszych kandydatów do przejścia do następnego etapu - ale dlaczego?
Tessa wyrusza w tę niebezpieczną podróż z tajemniczym stworzeniem, którego humor jest mroczny, a serce jeszcze ciemniejsze, zastanawiając się, czy wytrzyma wszystkie etapy procesu randkowego - zastanawiając się, czy on ją złamie, zanim dotrze do mety.
Jej jedyną iskierką nadziei jest zdobycie stałego miejsca u mężczyzny, co oznaczałoby, że mogłaby wrócić do tej samej watahy co jej najlepsza przyjaciółka Erin, aby być blisko niej przez resztę ich dni…
W świecie zdominowanym przez wilkołaki i ich bezlitosne prawa, Tessa stara się pozostać po dobrej stronie swojego nieprzewidywalnego mężczyzny, mając nadzieję na odrobinę normalności i sprawiedliwe traktowanie.
Wejdź w tę porywającą opowieść o poddaniu się, przetrwaniu i nieznanym, gdzie los Tessy wisi na włosku, a każda decyzja może prowadzić do jej zniszczenia. Odkryj zawiłości świata rządzonego przez wilkołaki w tej ekscytującej narracji, która obiecuje zwroty akcji na każdym kroku… miłej lektury!
Rozdział 1
Perspektywa Tessy
Leżałam spięta w swoim pojedynczym łóżku, co jakiś czas zerkając na śpiącą Erin po drugiej stronie pokoju - której obecność często dawała mi poczucie komfortu wśród wilgotnej atmosfery, która teraz uderzała w okna z zewnątrz.
Przynajmniej nie byłam sama podczas tych piekielnych burz...
Kiedy po raz drugi spojrzałam na okno, słysząc kolejny grzmot przetaczający się przez ciemną noc, zadrżałam na myśl o utknięciu na zewnątrz w taką noc.
W takich chwilach często przypominałam sobie, jak bardzo byłam wdzięczna za decyzję mojej matki, żeby poddać się i podporządkować nowym prawom bestii. Gdybyśmy tego nie zrobili, nie przetrwalibyśmy ani jednej nocy w tych drastycznie zmieniających się, surowych warunkach pogodowych.
Zostalibyśmy porzuceni na dzikim terenie, próbując albo przetrwać na własną rękę, albo unikać pojmania i zabicia jako buntownicy - żadna z tych opcji nie pasowała do naszej sytuacji.
W wieku zaledwie dwunastu lat, moja matka wiedziała, że nie ma innej drogi niż poddanie się i akceptacja prostej prawdy o wojnie... że oni wygrali.
Bestie były po prostu niepokonane.
Nie tylko pod względem inteligencji, ale przede wszystkim dominacji i siły wobec nas, ludzi. Prawdziwy fakt był taki, że od samego początku wojny byliśmy skazani na porażkę - to było oczywiste.
To był los sprowadzony na nas przez samych ludzi - ponieważ przez wiele lat współistnieliśmy z wilkołakami - aż do momentu, gdy chciwość ludzka całkowicie przejęła kontrolę i przekroczyła granicę z tymi stworzeniami...
Jedno prowadziło do drugiego z naszymi przywódcami i zanim się obejrzeliśmy, bestie zaatakowały nas pełną siłą, zabijając tysiące tych, którzy odważyli się stawić im opór.
Moja mama była jednak mądra i wiedziała, co musimy zrobić, żeby zachować nasze życie... nawet jeśli oznaczało to całkowite poddanie się wilkom.
Ale chyba jednym z korzyści wynikających z tego, że wilki teraz rządzą, było to, że potrzebowali nas tak samo (a może nawet bardziej), jak my ich, żeby przetrwać. Ich wilczyce były prawie wymarłe, z powodu śmiertelnego wirusa, który atakował je przez lata, co pozostawiło im tylko jedną opcję, żeby ocalić swój gatunek...
Połączyć się i rozmnażać z nami, ludźmi!
Na szczęście dla nas, mówi się, że jeśli będziemy się zachowywać i robić dokładnie to, co nam każą - nasze życie z samcem może tylko się poprawić - przynosząc ogromny komfort, ochronę i bogactwo na całe nasze życie.
Ale kluczową częścią tego stwierdzenia było "jeśli będziemy się zachowywać" - co miało decydować o naszym losie.
Powszechnie było wiadomo, że wilki miały trudne temperamenty, które mogły wybuchnąć z najprostszego błędu. Jeśli odważylibyśmy się rozgniewać któregokolwiek z samców - prawdopodobne było, że nie przeżylibyśmy kolejnego dnia...
To wszystko, czego nas tu uczono na kampusie - dobre zachowanie i współpraca oznaczają dobre życie, a złe zachowanie i brak współpracy prawdopodobnie skończą się śmiercią lub ekstremalnymi torturami, których żadna kobieta nie chciała doświadczyć.
Od najmłodszych lat byliśmy ostrzegani, a z tego co wiedziałam, byli to sprawiedliwe stworzenia, o ile potrafiliśmy ich zadowolić, więc starałam się zachować pozytywne nastawienie.
Dokładnie po to jest ten kampus - aby nauczyć nas i przygotować jak najlepiej, zanim przejdziemy do życia z partnerem.
Spędziłam tu dotychczas pięć lat, ucząc się i przygotowując na mój własny dzień sądu, który teraz szybko się zbliżał i mógł przypaść na dowolny dzień, który pasowałby samcom już od jutra!
Smutno mi było jednak patrzeć na moją najlepszą przyjaciółkę Erin śpiącą w swoim łóżku, wiedząc, że jeśli nie zostaniemy wybrane przez samców z tego samego sektora, istnieje szansa, że zostaniemy rozdzielone i nigdy więcej się nie zobaczymy...
Erin była tu moją podporą, jedyną lojalną przyjaciółką, odkąd wiele innych dziewczyn na naszym kampusie było złośliwych i często okrutnych dla nas obu.
Nie wyobrażałam sobie życia gdzieś indziej w kraju bez Erin ani nawet bez mojej Mamy!
Będę za nimi strasznie tęsknić...
Kiedy sezon rozpocznie się jutro, samce wyruszą w podróż po kraju, odwiedzając kwalifikujących się ludzi na każdym kampusie (czyli tych, którzy mają siedemnaście, osiemnaście lat lub więcej i są nadal singlami gotowymi do parowania).
Samotne bestie podróżują co roku w grupach - pozostając razem w swoich stadach, zanim przejdą z obszaru na obszar w poszukiwaniu wybranego człowieka - kogoś, kto spełnia wszystkie ich wymagania na partnera na całe życie.
Dorastając, zanim przejęli władzę, zawsze byłyśmy tylko ja i moja Mama, i mimo że zawsze wiedziałyśmy o wilkach... starałyśmy się trzymać dystans i być dla nich szanowne.
Jak dotąd, nie spotkałyśmy wielu samców podczas naszego pobytu tutaj i widziałyśmy ich tylko przelotnie, kiedy przychodzili na dni sądu w poprzednich latach - kiedy byłyśmy jeszcze za młode, aby wziąć udział.
Często nie przeszkadzało mi mieszkanie tutaj na kampusie, ponieważ dobrą rzeczą związaną z przyjazdem do tego miejsca było to, że mogłam odwiedzać Mamę co dwa tygodnie.
Umowa była taka, że jeśli poddamy się bez problemów, będę mogła utrzymywać kontakt z nią aż do mojego ostatniego dnia tutaj, kiedy zostanę wybrana - i jak dotąd, dotrzymywali swojej części umowy przez wiele lat.
Na początku, moja Mama została uznana za zbyt starą, aby kwalifikować się na partnerkę, dlatego została skierowana do pracy w jednym z pobliskich miast stada.
Obecnie pracuje w kawiarni, niecałą godzinę drogi stąd, gdzie właściciel jest miły, a ona ma tam przyjaciół, którzy sprawiają, że każdy dzień jest dla niej przyjemny. Przydzielono jej również małe mieszkanie - w pełni umeblowane ze wszystkim, czego potrzebuje, oraz regularną wypłatę z pracy.
Moja Mama była żywym dowodem na to, że bestie były wobec nas sprawiedliwe, o ile przestrzegaliśmy ich zasad i podporządkowywaliśmy się sposobowi, w jaki chciały prowadzić sprawy w dzisiejszych czasach.
Podobno, kiedy zostanę wybrana przez samca, będą zobowiązani wypłacić mojej rodzinie pieniądze (co w moim przypadku oznacza tylko moją Mamę) jako podziękowanie za nasze usługi i aby zapewnić, że będzie w pełni zaopiekowana podczas mojej nieobecności.
W wyniku tego jednak, nie będzie miała gwarancji, że kiedykolwiek mnie zobaczy... co łamie mi serce nawet przy samym myśleniu o tym.
"Tessa? Dlaczego jeszcze nie śpisz? Musimy jutro wcześnie wstać..." Odwracam głowę, by zobaczyć Erin, która podnosi się na łokciach - oczy ledwo otwarte w jej półśnie.
Erin, podobnie jak ja, była jedynaczką, która nie miała szczęścia mieć rodziny po wojnie wiele lat temu. Zamiast tego, Erin regularnie uczestniczyła w moich wizytach u mamy, gdzie była traktowana jak córka.
W wyniku braku rodziców, Erin została przyjęta przez personel tutaj i wychowana w ośrodku, aby dać jej najlepszą szansę na przetrwanie i na szczęście, od pierwszego dnia byłyśmy współlokatorkami!
"Burza... za każdym razem, gdy zasypiam, budzi mnie z powrotem." Narzekam, patrząc, jak Erin odwraca głowę, aby spojrzeć na zalane okno, za którym wiatr gwizdał gwałtownie - drzewa nadal się trzęsły, a dźwięki łamiących się gałązek były słyszalne.
"Ach, rozumiem... Nawet tego nie słyszałam..." Erin lekko potrząsa głową z przekąsem, co sprawia, że chichoczę.
Jako jej wieloletnia współlokatorka, mogę potwierdzić, że była bardzo głęboką śpiącą, która często mówiła przez sen lub nawet chodziła w nocy...
Niepohamowany nawyk był czymś, o co obie się regularnie martwiłyśmy, myśląc o dniu, kiedy zostanie wybrana przez swojego mężczyznę.
Czy będzie mu to przeszkadzać? Czy zrozumie, że to po prostu część jej osoby? Uzgodniłyśmy, że najlepiej będzie, jeśli poinformuje każdego zainteresowanego mężczyznę od samego początku, aby mogli zdecydować, czy będzie ich to irytować, czy nie, aby uniknąć jej karania później...
"Powinnaś spać, Tessa! Nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdą, a nie chcesz mieć ciemnych kręgów pod oczami, kiedy to zrobią!" Żartuje Erin, ziewając ponownie...
Ale zanim zdążyłam odpowiedzieć, przerażające pomarańczowe światło nad drzwiami naszej sypialni zaczyna migotać - a zaraz potem rozlega się znajoma syrena.
"Nie teraz!" Erin jęczy głośno, a moje oczy rozszerzają się - spoglądam z powrotem na okno, które nadal pokazuje obecną burzę.
Wyskakuję na równe nogi, a Erin robi to samo, wiedząc, że nie mamy dużo czasu, aby założyć cieplejsze ubrania i odpowiednie obuwie na taką pogodę...
To był alarm ewakuacyjny - alarm, którego nikt nie chce usłyszeć w takich warunkach - ale to nie był pierwszy raz, kiedy zrobili nam coś takiego!
"Dlaczego znowu to?!" Erin mamrocze w panice, biegając po pokoju jak mysz, szukając odpowiednich ubrań...
"Chodź Erin! Wiesz, co się dzieje z tymi, którzy nie wychodzą wystarczająco szybko!" Poganiam ją, zakładając duży hoodie i dresy, podczas gdy ona w końcu znajduje kurtkę, którą zakłada na siebie.
Ostatnim razem, gdy alarm się włączył, pięć dziewczyn zostało ukaranych za zbyt długie opuszczanie budynków mieszkalnych...
Nie mieliśmy tracić czasu na zmianę lub szukanie ciepłych ubrań, zamiast tego - oczekiwano od nas, że wyjdziemy tak jak stoimy - czego nikt nie przestrzegał, aby zachować ciepło i uniknąć grypy z zewnątrz!
Zamiast tego, wszyscy rzucali się, aby znaleźć buty i ubrania, pozostawiając mniej czasu na rzeczywiste zejście na dół i wyjście na zewnątrz, aby ustawić się w szeregu.
"Ok, jestem gotowa!" potwierdza Erin, zanim chwytam ją za rękę i pędzimy w zatłoczone korytarze.
W naszym budynku były same dziewczyny w wieku siedemnastu i osiemnastu lat - wszystkie były teraz uprawnione do bycia wybranymi jako partnerki przez męskie bestie.
Z tym alarmem radziliśmy sobie wiele razy wcześniej, co tylko sprawiało, że personel był surowszy wobec nas, aby udowodnić swoją wyższość i zapobiec jakimkolwiek wykroczeniom.
To było jedynie przypomnienie, kto tu rządzi...
"Au!" nagle krzyczy Erin, szarpiąc moją rękę, gdy zostaje powalona na podłogę przez wyższą dziewczynę, która bezlitośnie przepycha się przez tłum...
Moje serce przyspiesza, gdy podciągam ją z powrotem na nogi, upewniając się, że nadążamy za tłumem wychodzących z budynku - celem było zniknięcie w tłumie i pozostanie niezauważonym.
"Dlaczego robią to dzisiaj w nocy!" narzeka Erin, a ja kiwam głową w cichej zgodzie z jej narzekaniami.
Chaotyczna scena nasila się, gdy dołączamy do morza pośpiesznych dziewczyn, wszystkie walczące, aby dotrzeć do wyznaczonego punktu zbiórki.
Latarki przeszukują korytarze, podkreślając pilność sytuacji (choć coś mi mówi, że nie będzie to aż tak pilne - raczej kiepski trening), ale mimo to stosujemy się do poleceń.
Gdy docieramy na zewnątrz, zimny wiatr przecina powietrze, zmuszając nas do przytulenia się dla ciepła, zanim zacznie padać deszcz.
Pomarańczowe światła awaryjne rzucają złowieszcze cienie na napięte twarze wokół nas. Członkowie personelu, ubrani w swoje autorytatywne (i ciepłe) mundury, upewniają się, że wszyscy są obecni, odhaczając listy obecności dla każdej grupy rocznikowej.
Dyrektorka, surowa kobieta o dominującej postawie, w końcu wychodzi na przód, jej głos wzmocniony przez głośniki awaryjne. "Uwaga, kandydatki. Ze względu na nieprzewidziane okoliczności, dzisiejsza ewakuacja jest środkiem ostrożności, aby upewnić się, że mamy pełny skład przed przybyciem bardzo ważnej watahy jutro. Zachowajcie spokój, stosujcie się do naszych instrukcji, i mamy nadzieję wrócić do środka, gdy wszyscy zostaną policzeni!" mówi stanowczo, zatrzymując się, aby nas przelotnie obejrzeć.
"Przybycie bardzo ważnej watahy? Wydają się bardziej spięci niż zwykle... Zastanawiam się, jaka to wataha!" mamrocze Erin obok mnie, a ja przytakuję w zgodzie.
"Traktujcie to jako przypomnienie, jak bardzo macie szczęście, że tu jesteście, żyjąc według 'Praw Świtu', bo gdyby nie nasi nowi przywódcy, wszystkie byłybyście na zewnątrz w tej burzy, bez miejsca, do którego mogłybyście pójść!" kontynuuje pani Felicity, podczas gdy jej personel krąży i kontynuuje odhaczanie list obecności.
Więc to potwierdzone...
Jutro może być początkiem reszty mojego życia... na lepsze lub na gorsze!
Ostatnie Rozdziały
#140 Rozdział 140
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#139 Rozdział 139
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#138 Rozdział 138
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#137 Rozdział 137
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#136 Rozdział 136
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#135 Rozdział 135
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#134 Rozdział 134
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#133 Rozdział 133
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#132 Rozdział 132
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#131 Rozdział 131
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026
Może Ci się spodobać 😍
Zawłaszczona przez Miliardera
Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.
„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”
„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.
Przełknęłam ślinę z trudem.
Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.
I podpisałam.
Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.
Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zaproszenie śmierci
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Niemoralna propozycja miliardera
Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.
Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.
Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?












