
Moja Oznaczona Luna
Sunshine Princess · Zakończone · 172.3k słów
Wstęp
„Tak.”
Wypuszcza powietrze, podnosi rękę i ponownie uderza mnie w nagi tyłek... mocniej niż wcześniej. Dyszę pod wpływem uderzenia. Boli, ale jest to takie gorące i seksowne.
„Zrobisz to ponownie?”
„Nie.”
„Nie, co?”
„Nie, Panie.”
„Dobra dziewczynka,” przybliża swoje usta, by pocałować moje pośladki, jednocześnie delikatnie je głaszcząc.
„Teraz cię przelecę,” sadza mnie na swoich kolanach w pozycji okrakiem. Nasze spojrzenia się krzyżują. Jego długie palce znajdują drogę do mojego wejścia i wślizgują się do środka.
„Jesteś mokra dla mnie, maleńka,” mówi z zadowoleniem. Rusza palcami w tę i z powrotem, sprawiając, że jęczę z rozkoszy.
„Hmm,” Ale nagle, jego palce znikają. Krzyczę, gdy moje ciało tęskni za jego dotykiem. Zmienia naszą pozycję w sekundę, tak że jestem pod nim. Oddycham płytko, a moje zmysły są rozproszone, oczekując jego twardości we mnie. Uczucie jest niesamowite.
„Proszę,” błagam. Chcę go. Potrzebuję tego tak bardzo.
„Więc jak chcesz dojść, maleńka?” szepcze.
O, bogini!
Życie Apphii jest ciężkie, od złego traktowania przez członków jej stada, po brutalne odrzucenie przez jej partnera. Jest sama. Pobita w surową noc, spotyka swojego drugiego szansowego partnera, potężnego, niebezpiecznego Lykańskiego Alfę, i cóż, czeka ją jazda życia. Jednak wszystko się komplikuje, gdy odkrywa, że nie jest zwykłym wilkiem. Dręczona zagrożeniem dla swojego życia, Apphia nie ma wyboru, musi stawić czoła swoim lękom. Czy Apphia będzie w stanie pokonać zło, które zagraża jej życiu i w końcu będzie szczęśliwa ze swoim partnerem? Śledź, aby dowiedzieć się więcej.
Ostrzeżenie: Treści dla dorosłych
Rozdział 1
Apphia POV
Całe moje życie było surowe. Nie mam żadnego celu poza służeniem mojej grupie, która ciągle mnie maltretuje, obwiniając za śmierć mojej matki, ukochanej Luny Harper.
Mój ojciec, Alfa Thomas Aeson, i brat, Duncan, już się mną nie przejmują. Nie bronią mnie przed dręczycielami.
Gotuję i sprzątam; poza tym jestem ich workiem treningowym. Byłam maltretowana werbalnie i fizycznie przez każdego, kto tylko mógł. Nie zawsze pozwalam im na złe traktowanie; walczę, ale kiedy to robię, kary są surowsze.
Mam na imię Apphia Aeson. Mam siedemnaście lat. Należę do watahy wilkołaków zwanej Ivory Moon Pack. Jeszcze się nie przemieniłam, więc wszyscy są silniejsi ode mnie.
"Apphia!"
Drżę, gdy słyszę głos, który mnie woła. Wchodzi z oczami pełnymi gniewu skierowanymi na mnie. Podchodzi do mnie i uderza mnie w twarz. Upadam na ziemię.
"Gdzie, do cholery, byłaś?" ryczy. Zamykam oczy, czekając aż pieczenie na policzku ustąpi.
"Robiłam zadanie," mówię, wskazując na swoją książkę.
Chwyta mój zeszyt ze stołu i bezlitośnie go rozdziera. Moje oczy rozszerzają się z przerażenia. Cała moja ciężka praca poszła na marne.
"Dlaczego nie jesteś w kuchni i nie robisz jedzenia?!"
Jedzenie? Kucharz, Jeff, nie dał mi menu, ani mnie nie zawołał. Mój ojciec nie dba o to, tylko znów mnie uderza - krew tryska z moich ust.
"Idź do kuchni!" rozkazuje. Uciekam z jego obecności.
Moje palce dotykają fioletowego naszyjnika na mojej szyi, jedynej rzeczy, którą zostawiła mi matka, przypominając sobie noc, która zmieniła moje życie.
To była noc po moich siódmych urodzinach, kiedy mama obudziła mnie w środku nocy. Szybko przebrała mnie w parę dżinsów i koszulkę. Byłam podekscytowana, że opuszczam dom z mamą, bo myślałam, że jedziemy na wakacje, o które prosiłam. Jednak gdy dotarliśmy do salonu, ojca i brata nigdzie nie było widać.
"Czy brat i tata przyjdą?" zapytałam, marszcząc brwi.
"Na razie jesteśmy tylko my, kochanie. Jesteś w niebezpieczeństwie i muszę cię zabrać z watahy," powiedziała cicho.
"Dlaczego jestem w niebezpieczeństwie, mamo?" Łzy napłynęły mi do oczu.
"Nie zrozumiałabyś, ale wyjaśnię, jak dotrzemy do watahy Sapphire Royal. Musimy porozmawiać z Królem i Królową. Oni cię ochronią, kochanie," powiedziała łagodnie. Nie mogłam zrozumieć nic z tego, co mówiła. Wiedziałam tylko, że była niespokojna, bardziej niż zwykle. Moja mama była bardzo opiekuńcza wobec mnie; to sprawiało, że była paranoiczna.
Opuściłyśmy dom w pośpiechu i udałyśmy się do samochodu. Gdy jechała szybko, nie było żadnego strażnika w zasięgu wzroku, a moje serce biło mocno w piersi. Życzyłam sobie, żeby tata był tam, ale mama powiedziała, że tak jest bezpieczniej.
"Mogą przyjść. Myślę, że mnie zdradził, dlatego tak chętnie kazał mi zabrać cię z watahy na własną rękę," mamrotała.
Nie rozumiałam, o czym mówiła.
Nie dotarłyśmy daleko, gdy nasz samochód nagle zatrzymał się na środku drogi, odmówił dalszej jazdy. Moja matka spojrzała na mnie, jej twarz była pełna strachu i łez.
Wysiadła z fotela kierowcy i otworzyła tylne drzwi po mojej stronie. Chwyciła różową torbę, której wcześniej nie zauważyłam, i założyła ją na moje ramiona.
"Musimy teraz biec, Apphia," mama chwyciła moją małą rękę i zaczęła biec. Biegłyśmy tak szybko przez gęsty las, z dala od głównej drogi. Wiatr wiał mocniej, a ciemność się pogłębiała. W pewnym momencie nosiła mnie na rękach, bo byłam zmęczona. I wtedy to poczułam: ciemny cień nadchodził, szeptał drwiące dźwięki. Płakałam głośniej, gdy moja matka biegła szybciej. Jej ręce trzymały mnie mocniej.
"Nie mogę pozwolić, żeby cię mieli," wyszeptała, nagle zatrzymując się i rozglądając się chwilowo.
"Tam! Możesz się schować w tej dziupli drzewa," wskazała na duże drzewo z otworem. Mama zabrała mnie tam, a ja usiadłam, przyciągając kolana do piersi. Byłam przerażona. Ona też. "Słuchaj mamy, kochanie," kucnęła i otuliła moją twarz ciepło. Jej wielkie, jasne srebrne oczy były pełne łez.
"Musisz być cicho, Apphia, proszę. Niezależnie od tego, co zobaczysz lub usłyszysz, pozostań ukryta i cicha," wyszeptała, kładąc palec na swoich ustach. Płakałam na dobre.
Wyraźnie pamiętam strach, który czułam. Przenikał moje kości.
"Nie zostawiaj mnie, mamo. Boję się," płakałam. Wzięła głęboki oddech i otarła łzy z moich policzków.
"Tak bardzo cię kocham. Nigdy tego nie zapomnij. Wszystko, co zrobiłam, było, żeby cię chronić, i zrobiłabym to ponownie sto razy, gdyby trzeba było. Jesteś moim wszystkim," pocałowała mnie i objęła.
"Też cię kocham, mamo,"
"Nie bądź zbyt smutna, kochanie; zawsze ufaj sobie," wyszeptała. Dała mi zachęcający uśmiech, zanim pobiegła w przeciwnym kierunku.
Zamknąłem oczy, modląc się do bogini księżyca, aby mama wróciła. Nigdy nie wróciła. Cisza w lesie nagle stała się ciężka.
Mój ojciec i nasi wojownicy znaleźli mnie następnego dnia, pokrytego krwią, kilka stóp od martwego ciała mojej matki. Czułem, że straciłem magiczne światło, które nigdy już nie dotknie mojego życia. Nie byłem już tym samym. Nie pamiętałem, co się stało po tym, jak mama zostawiła mnie na tym drzewie.
Wszyscy zakładali, że próbowałem uciec z domu, jak to często robiłem, a ona poszła za mną, i dzikie wilki nas zaatakowały. Dzicy to wilki, które nie należą do żadnej watahy, albo dlatego, że nie mają jednej z różnych powodów, albo dlatego, że zostali wygnani za popełnienie okropnych zbrodni.
Nikt nie chciał słuchać, co miałem do powiedzenia; obwiniali mnie i odrzucali.
Gavin POV
Mój Alfa i ja byliśmy poza watahą przez ponad trzy miesiące, pomagając jednemu z naszych sojuszników, Wataha Moonshine, z problemem dzikich wilków, z którym się borykają. Byliśmy podekscytowani, że jutro wrócimy do domu po wygranej walce z dzikimi wilkami tego wieczoru. Mój wilk, Jr, wył z radości. Wiedziałem, dlaczego był tak chętny. Chciał zobaczyć swoją partnerkę. W zeszłym roku odkryłem, że niekochana córka Alfy, Apphia, jest moją partnerką, i planowałem ją odrzucić, ale nigdy się do tego nie zabrałem.
'Nie, nie możesz jej odrzucić. Bogini księżyca dała nam ją. Jest naszym darem do pielęgnowania!' Jr warknął. Był szalony na jej punkcie.
'Ale to przez nią Luna Harper nie żyje. Wszyscy jej nienawidzą, a moi rodzice na pewno jej nie zaakceptują z tego powodu,' tłumaczyłem mu. Moi rodzice byli bliskimi przyjaciółmi naszej zmarłej Luny; mama nienawidzi Apphii i obwinia ją jak wszyscy inni.
'Nie, to nie przez nią. Wszyscy są głupcami, obwiniając dziecko,' ripostował. Byłem zmęczony ciągłym kłóceniem się. Cokolwiek, nie zamierzałem zaakceptować naszego związku. Nie mogę ryzykować swojej pozycji beta Watahy Ivory Moon dla niej. Apphia Aeson nie jest tego warta, a jednak przyciągała mnie jak ćmę do płomienia.
Wszedłem do pokoju gościnnego, w którym mieszkałem w domu watahy Moonshine i wziąłem gorący prysznic. Potrzebowałem tego po zabiciu tych brudnych dzikich wilków.
Po kilku minutach wyszedłem z łazienki owinięty ręcznikiem wokół talii. Nie byłem zaskoczony, widząc córkę beta, Tanię, leżącą na moim łóżku w seksownej czerwonej bieliźnie. Jej pożądliwe oczy wędrowały po moim ciele.
Przychodziła do mojego pokoju od momentu przybycia, oferując swoje ciało dla mojej przyjemności, a ja nie odmówiłem. Jak mógłbym? Tania była piękna, z krągłym ciałem, które natychmiast sprawiało, że stawałem się twardy. Jednak wyobrażałem sobie moją partnerkę, gdy ją pieprzyłem. Apphia była... zachwycająca. Jej piękno było inne niż to z tego świata: gładkie białe włosy, migdałowe oczy, które były czyste jak szkło, i naturalne usta jak pączek róży. Miała piękną twarz, którą kobiety zdobyłyby za wszelką cenę.
"Zamierzasz stać tam marząc na jawie, czy mnie pieprzysz, Beta Gavin," mruczała kobieta na moim łóżku. Potrząsnąłem głową, usuwając wszystkie niechciane myśli o mojej partnerce, gdy wspinałem się na łóżko. Przyciągnąłem kobietę do siebie i odrzuciłem ręcznik wokół mojej talii.
Rozerwałem jej bieliznę i pieściłem jej cipkę.
"Tak mokra. Lubię to,"
"Oczywiście, Beta. Zawsze jestem gotowa dla ciebie," uśmiechała się lubieżnie. Wyjąłem prezerwatywę z szuflady przy łóżku i usunąłem folię, zakładając ją na swojego penisa. Skrzywiła się, ale nie narzekała. Nie ma mowy, żebym pieprzył ją bez zabezpieczenia. Wszedłem w nią jednym pchnięciem, a ona krzyczała moje imię.
"Gavin!"
Uderzałem w nią, chcąc jak najszybciej skończyć. Córka beta była jęczącą masą.
"Pieprz się, to takie dobre,"
Kontynuowałem pieprzenie jej mocno. Czułem, jak zaciska się wokół mojego penisa, osiągając orgazm z długim jękiem. Kontynuowałem pogoń za swoim wyzwoleniem. Pchałem dziko i warczałem, osiągając szczyt, wylewając nasienie w prezerwatywie. Wyszedłem z niej i wstałem. Muszę wziąć kolejny prysznic, aby dobrze odpocząć, ponieważ jutro mam przed sobą podróż.
Tania również wyszła z łóżka z uśmiechem. Jej palce pieściły mój spocony tors.
"To było zabawne, prawda?" westchnęła, całując mój tors. Zrobiłem krok w tył od niej,
"Hmm,"
"To nie musi się kończyć, wiesz. Mogę przyjść do twojej watahy i być twoją partnerką, Beta Gavin,"
"Mam przed sobą długą podróż. Potrzebuję odpoczynku. Proszę, wyjdź," Tania westchnęła i spojrzała na mnie z wściekłością.
"Ale, ale-" jąkała się.
"Pieprzyliśmy się, to nie znaczy nic więcej. Zamknij drzwi za sobą, kiedy wychodzisz," powiedziałem, wracając do łazienki.
"Pieprzony dupek!" usłyszałem, jak krzyczała, gdy zamykałem drzwi łazienki. Kobiety są takie skomplikowane. Dlatego nie umawiałem się na randki.
Byłem zadowolony, że wyszła, gdy ponownie wyszedłem z łazienki. Teraz mogę odpocząć.
'Nie mogę się doczekać, aż zobaczę moją ukochaną partnerkę jutro,' powiedział Jr. Zignorowałem go i zamknąłem oczy, aby uzyskać potrzebny odpoczynek.
Ostatnie Rozdziały
#193 Rozdział 193
Ostatnia Aktualizacja: 9/17/2025#192 Rozdział 192
Ostatnia Aktualizacja: 9/17/2025#191 Rozdział 191
Ostatnia Aktualizacja: 9/17/2025#190 Rozdział 190
Ostatnia Aktualizacja: 9/17/2025#189 Rozdział 189
Ostatnia Aktualizacja: 9/17/2025#188 Rozdział 188
Ostatnia Aktualizacja: 9/17/2025#187 Rozdział 187
Ostatnia Aktualizacja: 9/17/2025#186 Rozdział 186
Ostatnia Aktualizacja: 9/17/2025#185 Rozdział 185
Ostatnia Aktualizacja: 9/17/2025#184 Rozdział 184
Ostatnia Aktualizacja: 9/17/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Nagroda Złego Chłopaka
Zakazani od bycia razem, napędzani swoimi błędnymi wyobrażeniami o sobie nawzajem, ci dwoje nie są dokładnie szczęśliwi, gdy ich drogi się krzyżują, ale co się stanie, gdy te wyobrażenia znikną i zobaczą, kim naprawdę jest ta druga osoba?
Juniper McDaniels, lepiej znana jako June, całe życie była odrzucana przez rówieśników z powodu pozycji jej ojca jako szeryfa. Nikt nie chce spędzać czasu z dziewczyną, której ojciec może ich wsadzić do więzienia.
Na pierwszej imprezie, na którą pozwolono jej pójść przed rozpoczęciem wakacji przed studiami, ratuje życie. Nie byle czyje życie, ale życie łobuza Jake'a Jacobsona, lepiej znanego jako JJ, chłopaka, od którego ojciec kazał jej trzymać się z daleka.
Nagle życie towarzyskie June zmienia się, rozkwita, gdy poznaje najlepszych przyjaciół JJ-a, a w końcu nawet samego łobuza.
Czy ci dwoje będą w stanie zaprzeczyć swojemu wzajemnemu przyciąganiu, czy też ulegną pokusie zakazanego owocu?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.












