Odrzucona Przez Mojego Partnera, Zawłaszczona Przez Likantropie Czworaczki

Odrzucona Przez Mojego Partnera, Zawłaszczona Przez Likantropie Czworaczki

Sharbie · Zakończone · 301.4k słów

1.1k
Gorące
44.1k
Wyświetlenia
3.3k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Lisa Quinton całe życie spędziła na samym dnie. Pogardzana jako omega i zapomniana przez watahę, która nigdy nie dostrzegła jej wartości. W noc swoich osiemnastych urodzin odważyła się marzyć o partnerze przeznaczonym, który ją ocali. Zamiast tego została brutalnie odrzucona przez własnego mate’a. Nie było sposobu, by uciec przed złośliwym losem — a przynajmniej tak jej się wydawało… Lisa nigdy by nie przypuszczała, że jedna brawurowa noc z nieznajomym wywróci wszystko do góry nogami.

Sprzedana potężnemu alfa likanów, Lisa wchodzi do nowego świata — pełnego tajemnic, palących pragnień i więzi, która przeczy logice. Nie spodziewała się, że wraz z utraconą wolnością zacznie ją do siebie przyciągać ten bezwzględny mężczyzna… ale co, jeśli nie jest jedynym, który jej pragnie? Lisa raz już została odrzucona, więc jakie są szanse, że trafi jej się czterech nowych, zabójczo seksownych mate’ów? Czterej tajemniczy bracia, których łączy coś więcej niż władza i rezydencja jak z bajki… łączy ich ona. Dzielą się nią.

Czy Lisa odzyska wolność? Czy może to my damy się wplątać w pajęczynę namiętności i nieokiełznanego, surowego pożądania?

Rozdział 1

POV Lisy

— Jak śmiesz, ty brudny bękarcie, kraść ze stołu dla szlachetnie urodzonych?! — usłyszałam głos Alfy Barona z drugiej strony stołu, a jego uścisk zacisnął się na mojej dłoni, tej samej, która przed chwilą sięgnęła po ciastko z półmiska.

Nie potrzebowałam żadnego boskiego znaku ani objawienia, żeby wiedzieć, że zaraz czeka mnie kolejna kompromitacja i kara. To, jak znalazłam się pod stołem, wcale nie było takie ważne — musiałam czymś zapchać żołądek, a jeśli kilka ukradzionych kęsów miało go uciszyć, to trudno. Tylko czy ja naprawdę mam ochotę na dzisiejsze lanie?

A skąd.

Wywlókł mnie stamtąd, gdzie schowałam swoje połamane, poszarpane „ja”. Do tej pory prawie wszyscy w wilczarni wyszli do przodu, żeby zobaczyć złodziejkę, którą alfa złapał na gorącym uczynku.

Łzy spływały mi po policzkach, kiedy spuściłam głowę, czekając na to, jaki los mi wyznaczą.

— Ta omega nie ma już za grosz wstydu — mruknął ktoś z tłumu, który się dookoła zebrał.

— A ta omega ma imię — wymamrotałam pod nosem, ale na tyle głośno, że każdy usłyszał.

Nie zdążyłam nawet ogarnąć, co mi się wyrwało, kiedy poczułam, jak ciężka dłoń uderza mnie w twarz. Siła policzka odebrała mi równowagę, lecz zanim runęłam na podłogę, ktoś mnie podtrzymał.

— Dzię…k…u… — już miałam powiedzieć „dziękuję”, gdy dłoń Alfy Barona znów połączyła się z moją twarzą.

Wtedy dotarło do mnie, że pierwszy policzek mu nie wystarczył, więc przytrzymał mnie tylko po to, żeby wymierzyć następny, taki „ustawiający do pionu”. Patrzyłam na niego spode łba, wgryzając się w wargę, żeby zdusić w sobie wściekłość i słowa, które paliły mnie w gardle.

„Odzywanie się będzie kosztować cię tylko więcej liści, Liso” — powiedziałam sobie w myślach, nabierając powietrza i wypuszczając je powoli.

— Co ty przed chwilą powiedziałaś? — zapytał Alfa Baron i cisnął moim drobnym ciałem przez salę. Wylądowałam na plecach i wyrwał mi się cichy warkot.

— Jak śmiesz odszczekiwać alfie? Już się niczego nie boisz, ty przebiegła, mała znajdo? — wrzasnął jeden z partnerów interesów Alfy, a to tylko dolało oliwy do ognia, gdy zdołałam podnieść się na nogi.

Stanęłam prosto, z twarzą twardą jak kamień, i spojrzałam temu facetowi prosto w oczy.

— I jak mówiłam wcześniej: ta pieprzona „znajda” ma imię i nazywa się Lisa. Okazujcie szacunek mojemu imieniu! — wydarłam się, zanim w ogóle zdążyłam pomyśleć, tak jak zwykle robię wszystko najpierw, a dopiero potem się martwię.

Po jadalni przeszła fala głośnych westchnień. Oczy zrobiły im się wielkie jak pięciozłotówki, niektórzy zasłonili usta dłonią, ale czy ja miałam już przestać gadać?

Nie.

— Moi rodzice przelali krew za tę watahę i jeśli jest jedna rzecz, którą każdy tutaj — zdrowy, syty i oddychający — jest mi winien, to jest nią szacunek. Pieprzony szacunek. Wymawiajcie moje imię z szacunkiem! — wyrzuciłam z siebie na jednym oddechu. Kiedy skończyłam, dyszałam szybciej niż zwykle.

— Ona naprawdę ma tupet jak na kogoś z tak niskiego stanu — odezwał się ktoś, kiedy wreszcie otrząsnęli się z szoku.

Odwróciłam się, żeby stanąć twarzą w twarz z alfą, którego gęba teraz do złudzenia przypominała zjełczałą koncentratową papkę z pomidorów. Wyglądał jak nadmuchany, wodnisty balon, co zaraz pęknie. Wzięłam głęboki wdech, czekając, aż dojdzie do siebie i rzuci się na mnie, bo jestem pewna, że po raz pierwszy w życiu zobaczył zbuntowaną omegę.

Patrzyłam, jak robi w moją stronę powolne, ale pewne kroki. Każdy z nich brzmiał w mojej głowie jak wyrok — jakby mój świat miał się za chwilę skończyć. Technicznie… właśnie tak będzie.

Przełknęłam ślinę, aż poczułam w gardle twarde gulki, i próbowałam uspokoić oddech. Zatrzymał się kilka kroków ode mnie, a jego oczy ciskały iskry, kiedy wpatrywał się we mnie z wściekłością.

— Jak śmiesz?! — ryknął tym swoim alfowym tonem. Wszyscy w pokoju spuścili głowy w geście szacunku dla jego wilka. Nawet jeśli ja nie chcę go szanować, moja głowa i tak go posłucha.

— Tak dobrze cię traktowałem, że zapomniałaś, gdzie twoje miejsce? — zapytał, po czym jego wielka, ciepła dłoń połączyła się z moją twarzą.

Poczułam, jak w ustach zbiera mi się ciepły płyn. Zamknęłam oczy i pozwoliłam, żeby emocje w końcu wypłynęły — łzami, bez oporu, jakby już nie było sensu udawać, że trzymam się w całości.

Kłócenie się z nim albo odszczekiwanie nie ma sensu — to tylko przyspieszy mój awans na tamten świat. Nawet jeśli ma mnie ukatrupić, i tak chcę poznać swojego wilka. A może mój partner wreszcie zakończy to cierpienie.

Bredził dalej o tym, jaka jestem niewdzięczna, i jaki był głupi, że pozwolił mi żyć, a ja stałam jak niema zabawka i słuchałam tego bełkotu. Mój wzrok strzelił w stronę zegara na ścianie i po raz pierwszy w życiu od śmierci rodziców uśmiechnęłam się naprawdę, szczerze — tak, że aż mnie to zabolało.

„Za pięć minut spotkam swojego wilka” — pomyślałam, prostując się i stojąc dumnie, gotowa na karę.

— Za brak szacunku wobec watahy i alfy zostaniesz wychłostana i będziesz głodzona przez cały tydzień — bez kropli wody i bez ziarnka ryżu — rozkazał Alfa Baron, a dwóch rosłych strażników rzuciło się do mnie i chwyciło mnie za ramiona tak mocno, że aż mnie ścisnęło w kościach.

Uśmiechnęłam się krzywo, zadarłam głowę do tyłu i pozwoliłam, żeby mnie wywlekli. Zrobiliśmy ledwie dwa kroki, kiedy przeszył mnie niewyobrażalny ból, jak fala rozrywająca wszystko naraz.

Wyrwałam się strażnikom, zgięłam w pół, bo czułam, jakby ktoś rozdzierał mnie od środka. Wrzasnęłam z przerażenia, dłonie przycisnęłam do uszu. I tak jak ból przyszedł nagle, tak samo szybko zniknął.

— Wszystkiego najlepszego, Liso — usłyszałam w głowie anielski głos.

Wiedziałam, że to mój wilk, i że moje ciało właśnie wita nowego lokatora. Poczułam się lekka, jakbym dostała drugie życie, kiedy usłyszałam tę najpiękniejszą, melodyjną barwę — która w jednej chwili zamieniła się w koszmar.

— Co tu się, do cholery, dzieje, ojcze? — zapytał od razu Bryan, syn Alfy Barona, wchodząc do pokoju ze swoją narzeczoną, Irene, która wyglądała jak rozgniecione kartofle.

Mój wilk drgnął, walcząc, żeby przejąć moje ciało. W ferworze chwili wyrwało jej się święte słowo, które obiecałam sobie kiedyś, że mnie uwolni z tej dziury piekła.

— Partner!!!

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

284.1k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.5m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

316.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

511.8k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

57.2k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

107.4k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

828.6k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

109.8k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Projekt Więzień

Projekt Więzień

758.6k Wyświetlenia · Zakończone · Bethany D
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.8k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

305.4k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.