Ukoronowana przez Los

Ukoronowana przez Los

Tina S · Zakończone · 212.0k słów

837
Gorące
717.6k
Wyświetlenia
45.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Myślisz, że podzieliłabym się moim partnerem? Po prostu stałabym obok i patrzyła, jak pieprzysz inną kobietę i masz z nią dzieci?”
„Ona byłaby tylko Rozmnażaczką, ty byłabyś Luną. Kiedy zajdzie w ciążę, nie dotknąłbym jej więcej.” Szczęka mojego partnera, Leona, zacisnęła się.
Zaśmiałam się, gorzkim, złamanym dźwiękiem.
„Jesteś niewiarygodny. Wolałabym przyjąć twoje odrzucenie, niż żyć w ten sposób.”

——

Jako dziewczyna bez wilka, opuściłam mojego partnera i moją watahę.
Wśród ludzi przetrwałam, stając się mistrzynią tymczasowości: przenosząc się z pracy do pracy... aż stałam się najlepszą barmanką w małym miasteczku.
Tam znalazł mnie Alfa Adrian.
Nikt nie mógł oprzeć się czarującemu Adrianowi, więc dołączyłam do jego tajemniczej watahy, ukrytej głęboko na pustyni.
Rozpoczął się Turniej Króla Alfów, odbywający się co cztery lata. Ponad pięćdziesiąt watah z całej Ameryki Północnej rywalizowało.
Świat wilkołaków stał na krawędzi rewolucji. Wtedy znowu zobaczyłam Leona...
Rozdarta między dwoma Alfami, nie miałam pojęcia, że to, co nas czeka, to nie tylko zawody, ale seria brutalnych, bezlitosnych prób.

Rozdział 1

Skye's POV

"Festiwal Polowania jest naszą najświętszą tradycją. Dziś wieczorem świętujemy naszą siłę, naszą szybkość, naszą naturę jako wilki." Alpha James zaczął. Jego głos niósł się przez polanę. "Dziś wieczorem polujemy jak nasi przodkowie. Udowadniamy, że jesteśmy godni naszego dziedzictwa."

Nasze oddechy tworzyły chmury w lodowatym alaskim powietrzu, gdy cała wataha Frostshadow zebrała się wokół ogromnego ogniska.

Alpha James stał przed nami. Jego potężna sylwetka była widoczna na tle płomieni. Leon, jego syn, stał po jego prawej stronie. Był wysoki i dumny. Te przeszywające niebieskie oczy, które zdawały się przenikać każdego.

Teraz członkowie watahy zaczęli się przemieniać wokół mnie. Ludzkie formy topniały w potężne kształty wilków. Niektóre były ogromne, jak ciemnobrązowy wilk Leona. Inne były mniejsze, ale nie mniej przerażające.

Wkrótce na polanie pozostały tylko trzy grupy. Starsi, którzy zdecydowali się nie polować. Dzieci zbyt młode, by uczestniczyć. I ja. Dorosły bez wilka.

"Skye," Alpha James podszedł. "Ponieważ to twój pierwszy Festiwal Polowania jako dorosły, możesz użyć tego."

Wyciągnął rękę, oferując mi strzelbę.

Szepty rozeszły się w tłumie. To było bezprecedensowe. Broń zazwyczaj nie była dozwolona na Festiwalu Polowania.

"Dziękuję, Alpha," powiedziałam. Przyjęłam strzelbę pewnymi rękami, mimo że upokorzenie paliło mnie w piersi.

"Powodzenia," powiedział, ale jego oczy wyrażały współczucie.

Gdy wilki znikały w lesie, czułam ciężar współczujących spojrzeń. Wszyscy wierzyli, że zawiodę. Że wrócę z pustymi rękami.

Ścisnęłam mocniej strzelbę. Udowodnię im, że się mylą.

O północy znalazłam się głęboko w lesie. Byłam sama ze strzelbą i moją determinacją. Pełnia księżyca oświetlała śnieg niesamowitym blaskiem. Przemieniała krajobraz w morze srebra i cienia.

Mój oddech tworzył kryształy w powietrzu, gdy śledziłam zająca śnieżnego przez krzaki.

Nie najbardziej imponująca zdobycz, ale byłoby to coś. Lepsze niż wrócić z pustymi rękami.

Ustawiłam się za przewróconym pniem. Wycelowałam w zająca, który zatrzymał się, by skubnąć odsłoniętą korę. Moje palce napięły się na spuście.

Wtedy to mnie uderzyło. Zapach tak potężny, że zakręciło mi się w głowie.

Sosna i śnieg i coś dzikiego, czego nie mogłam nazwać. Zapach wtargnął w moje zmysły. Był przytłaczający w swojej intensywności. Nigdy wcześniej nie doświadczyłam czegoś takiego. Mój nos nigdy nie był tak wrażliwy.

Moje serce biło mocno przeciwko żebrom, gdy dotarło do mnie. To było to, o czym mówili. To było to, co się dzieje, gdy znajdziesz swojego partnera.

Ale to nie może się dziać.

Bez mojego wilka nie powinnam być w stanie wyczuć zapachu partnera. A jednak tu byłam. Przyciągana niewidzialną nicią, której nie mogłam wyjaśnić ani się oprzeć.

Zapach ciągnął mnie głębiej w las. Prowadził mnie z dala od znanych terenów łowieckich watahy Frostshadow.

Może to był znak, że mój wilk w końcu nadchodzi.

Zapach stawał się niemożliwie silniejszy. Zakręciło mi się w głowie od jego intensywności. Zamknęłam oczy, próbując się uspokoić.

Gdy ponownie otworzyłam oczy, wszystkie myśli o partnerach i wilkach zniknęły w jednej chwili.

Nie znalazłam partnera. Tylko potwora...


Niecałe dwadzieścia stóp dalej stał ogromny niedźwiedź grizzly, jego oddech widoczny w zimnym nocnym powietrzu.

W blasku księżyca mogłam dostrzec srebrne końcówki jego brązowego futra, ogromne łapy, które mogłyby mnie rozerwać jednym uderzeniem.

Oddaliłam się daleko od obszaru polowań stada, daleko od jakiejkolwiek pomocy. A bez mojego wilka, byłam tylko ludzką dziewczyną, stającą naprzeciw jednego z najniebezpieczniejszych drapieżników natury.

„Boże, nie...”

Niedźwiedź opadł na cztery łapy i zrobił krok w moją stronę.

Odwróciłam się i rzuciłam do biegu, moje buty ślizgały się na pokrytej śniegiem ziemi. Za sobą słyszałam ciężki oddech niedźwiedzia, dźwięk jego masywnego ciała przedzierającego się przez zarośla.

Moja stopa zahaczyła o wystający korzeń ukryty pod śniegiem, i upadłam twardo.

Karabin - prezent od Alfy Jamesa, o którym prawie zapomniałam - wpadł w śnieg obok mnie. Gdy ryk niedźwiedzia zbliżał się coraz bardziej, moje palce zacisnęły się na zimnym metalu broni.

Przewróciłam się na plecy i uniosłam karabin drżącymi rękami.

Strzeliłam.

Raz. Dwa razy. Trzy razy.

Odgłosy strzałów odbijały się echem przez cichy las, każdy strzał wstrząsał moimi ramionami. Niedźwiedź ryknął, ale nadal się zbliżał.

Zacisnęłam oczy, pewna, że zaraz umrę.

Wtedy usłyszałam dźwięk, którego się nie spodziewałam - bolesny ryk niedźwiedzia, a potem ciężki łomot.

Czy naprawdę go trafiłam? Czy powaliłam grizzly?

Otworzyłam oczy. W srebrnym świetle księżyca zobaczyłam nie tylko leżącego niedźwiedzia, ale też ogromnego brązowego wilka stojącego nad nim, z wyszczerzonymi kłami w niemym warczeniu. Krew plamiła sierść wokół jego pyska, dowód na atak na niedźwiedzia.

Znałam tego wilka.

„Leon,” wyszeptałam.

Głowa wilka zwróciła się w moją stronę, te niebieskie oczy złączyły się z moimi.

Powinnam była poczuć ulgę. Wdzięczność.

Leon uratował mi życie.

„Dziękuję, Leon!” zawołałam, przedzierając się przez śnieg w jego stronę. Mój głos pękał od emocji. „Gdybyś się nie pojawił, na pewno byłabym martwa. Na pewno będziesz mistrzem tego Festiwalu Łowieckiego!”

Ale gdy podeszłam bliżej, coś w jego lodowatych wilczych oczach sprawiło, że się zatrzymałam. Nie było tam ciepła. Zamiast tego, jego spojrzenie było zimne, niemal... dalekie.

Zanim mogłam zrozumieć jego wyraz twarzy, Leon zaczął się przemieniać. Transformacja była płynna i elegancka - futro znikające w skórze, kości i mięśnie przemieniające się pod bladym światłem księżyca.

Widziałam ludzi przemieniających się wcześniej, oczywiście, ale coś w oglądaniu przemiany Leona sprawiło, że gorąco wzrosło na moich policzkach.

Leon miał co najmniej sześć stóp dwa cale wzrostu, jego wysoka sylwetka dominowała w polanie. Jego złote włosy, teraz rozczochrane od przemiany, łapały światło księżyca jak przędza srebra. Zdefiniowane mięśnie jego klatki piersiowej i brzucha pulsowały z każdym oddechem, świadectwo lat treningu i jego alfy krwi.

Nic dziwnego, że Leon był fantazją prawie każdej dziewczyny w stadzie. Nawet Maya, najpopularniejsza dziewczyna w naszym stadzie, wiedziała, że nie jest jego partnerką, ale nadal krążyła wokół niego jak ćma wokół płomienia.

Patrząc na niego teraz, silnego i całkowicie nagiego, w końcu spuściłam wzrok ze wstydem.

Ale nie tylko moje twarz płonęła; dziwne ciepło wzbudziło się w moim dolnym brzuchu, uczucie, którego nigdy wcześniej nie czułam. Ciepło i wilgoć zgromadziły się między moimi nogami.

To wtedy ponownie uderzył mnie zapach - silniejszy, bardziej oszałamiający niż wcześniej. Sosna i śnieg i dzikość, ale teraz z innym akcentem. Coś metalicznego. Krew.

Czy naprawdę mógł być moim partnerem?

Zastanawiałam się, moje serce biło szybko, gdy zapach mnie otaczał. Zaczekaj, coś jest inne. Ten zapach krwi... to nie jest krew niedźwiedzia.

Powoli, podniosłam oczy z powrotem na Leona i zamarłam w przerażeniu. Tam, na jego lewym ramieniu, była niezaprzeczalna rana - dziura po kuli, która powoli się zamykała.

W panice strzelałam bezładnie do niedźwiedzia... i trafiłam Leona zamiast niego.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

67.1k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

57.2k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Projekt Więzień

Projekt Więzień

758.6k Wyświetlenia · Zakończone · Bethany D
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.5m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

27.5k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

258.1k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

23.9k Wyświetlenia · Zakończone · Beauty m.j
POLICZEK

„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”

„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”

Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.

Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.

Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.

Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.

Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:

„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”

Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.

Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.

Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:

Lucien może urodzić dziedzica.

A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

455.3k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.8k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

98.7k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

124.6k Wyświetlenia · Zakończone · Willow Ashford
„Emily Johnson, nawet nie waż się uciekać!” warknął Alex, ściskając jej podbródek.

Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”

Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”

Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.

Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”

——

Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.

Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.

Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.

Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

109.8k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."