
W ciąży z geniuszami Alfy
Jane Above Story · Zakończone · 365.2k słów
Wstęp
Rozdział 1
„Muszę cię teraz spróbować, Evelyn.” Głos Marka jest pełen pożądania. „Rusz się tutaj.” Mark leży rozciągnięty na moim łóżku, sześć stóp i pięć cali opalonego, umięśnionego wilkołaka skuwanego do mojego zagłówka. Jest cały mój, na razie.
„Odepnij mnie,” dyszy. „Muszę cię teraz przelecieć.” Całuję go powoli i przesuwam rękę do miski na stoliku nocnym, gdzie trzymam klucz, ale moje palce ślizgają się po pustej porcelanie. Odsuwam się od Marka zdezorientowana.
„Przeniosłeś klucz, Mark? Zniknął.”
Stłumiony dźwięk chichotów dochodzi z korytarza. Mamy odpowiedź. „Chłopcy,” wołam, patrząc groźnie na drzwi. „Jesteście winni Markowi przeprosiny.” Drzwi lekko się uchylają i dwie pary figlarnych oczu zaglądają zza rogu.
Ian, nieco odważniejszy od swojego brata bliźniaka Alvina, śmieje się i popycha drzwi. „Jeśli nie może się sam wydostać,” mówi, wskakując do pokoju, „zasługuje na to, żeby pozostać zamkniętym!” Jego oczy błyszczą, gdy wskakuje na łóżko.
„Wiemy, że to ulubiona gra mamy - dodaliśmy twist!” Uśmiecha się złośliwie, zaczynając skakać po łóżku. „To nie jest zabawa, jeśli nie ma wyzwania.”
Alvin ostrożnie wchodzi do pokoju, jak zwykle nieśmiały i ostrożny. „Nie zrobimy tego ponownie,” mówi, podchodząc do zagłówka i zręcznie odpinając kajdanki wygiętą spinaczem.
„Schowaliśmy klucz!” Ian mówi, skacząc wyżej. „Nie pamiętamy, gdzie go schowaliśmy! Ale nie potrzebujemy go i tak.”
Mrużę oczy na moich chłopców - nie wychowałam ich na niewychowanych. Wyciągam rękę, by złapać Iana za talię i przyciągnąć go do siebie w uścisku.
„Dość skakania,” mówię, całując go precyzyjnie w nos. „Za wcześnie na to, a ja jeszcze nie wypiłam kawy. Poza tym, Mark czeka na swoje przeprosiny.”
„Przepraszamy, Mark!” chłopcy chórem, głos Iana jasny i nieszczery, głos Alvina miękki i szczery.
„Eee…” słyszę Marka mówiącego spod siebie, jego głos wyjątkowo nieśmiały. Patrzę w dół i jestem zaskoczona widząc, że jest cały czerwony. „Czy mogę…” mruczy, „dostać moje spodnie, proszę?”
Śmieję się delikatnie i sięgam do przodu, by pogładzić jego twarz, ciesząc się uczuciem jego szorstkiego zarostu na mojej dłoni. „Nie musisz być pruderyjny, Mark, to nic, czego by już nie widzieli. Nie wstydzimy się ciał w tym domu.”
„Tak!” mówi Ian, uśmiechając się do niego. „To naturalne! Hej, czy jesteś naszym tatą?” Alvin ożywia się na to pytanie i zwraca szerokie, pełne nadziei oczy w stronę Marka.
Śmieję się z nich obojga i daję Ianowi kuksańca. „Dobra, teraz naprawdę sprawiacie, że czuje się nieswojo. Wiecie, że nie jest waszym tatą – człowiek, który was spłodził, jest daleko, daleko stąd i nie zamierza się tu pojawić w najbliższym czasie. Wujek Mark to tylko przyjaciel mamy,” mówię, uśmiechając się. „Czasami zostaje na noc.”
Są tak ciekawi tożsamości swojego ojca, i nie mam nic przeciwko. Są tylko dziećmi. Ale nigdy w życiu nie zdradzę im tej tajemnicy.
„Idźcie, kochani, szykujcie się do szkoły, a ja przyjdę zrobić wam śniadanie,” mówię, pocierając ich włosy i popychając ich w stronę drzwi. Mark pociera nadgarstki i patrzy za nimi.
„Masz…unikalny sposób radzenia sobie z rzeczami w tym domu,” mówi. Nie odbieram tego jako krytyki.
„To prawda,” wzruszam ramionami. „Ale nie ma powodu, dla którego mieliby dorastać z przestarzałymi, staroświeckimi poglądami na temat seksu i związków. Jestem niezależną kobietą,” mówię, pochylając się i rozciągając wzdłuż jego ciała. „I nie zamierzam się tego wstydzić, zwłaszcza nie przed moimi chłopcami.”
Przesuwam ręką wzdłuż Markowych skośnych mięśni, a potem niżej, czując, jak twardnieje przeciwko mnie. „Teraz,” mruczę, obejmując jego gruby członek. „Mam jeszcze czas, zanim chłopcy pójdą do szkoły. Gdzie to skończyliśmy?”
„Zrobiliście zadanie domowe?” pytam.
„Tak!” chórem odpowiadają bliźniacy. „Mamy dobrą wiadomość, mamo,” mówi Alvin, uśmiechając się do mnie. Unoszę brwi, zachęcając go do kontynuowania.
„Weźmiemy udział w konkursie wiedzy!” Ian przejmuje rozmowę płynnie, jak zwykle odkąd bliźniacy nauczyli się mówić. Alvin i Ian są tacy różni, myślę, przyglądając się im, gdy wkładam ich miski do zlewu. Ale czasem wydają się być jak dwie połówki jednej osoby, potrafiące mówić za siebie nawzajem.
„Naprawdę?” pytam, „konkurs wiedzy? Jak się tam dostaliście?”
„Zaprosili nas,” mówi Alvin, odchodząc od stołu i starannie wsuwając krzesło. „Po tym, jak tak dużo graliśmy na stronie z quizami i tak dobrze nam poszło.” Wzrusza lekko ramionami. „Zawsze znamy wszystkie odpowiedzi.”
Marszczę brwi i opieram się o blat. „Strona z quizami? Kiedy to robiliście?”
„W szkole,” mówi Ian, zbierając swoje żołnierzyki i wkładając je – jeszcze mokre – do kieszeni. „Nudzi nam się w przedszkolu, a nauczycielka pozwala nam korzystać z komputera. Znaleźliśmy stronę z quizami sami, odpowiedzieliśmy na wszystkie pytania poprawnie i chcą, żebyśmy wzięli udział w konkursie!”
Kiwnę głową i uśmiecham się do chłopców, robiąc mentalną notatkę, żeby porozmawiać z ich nauczycielką o tym, jak spędzają czas na lekcjach. „Dobrze,” mówię, „sprawdzę szczegóły i zobaczymy. Tymczasem!” Klaszczę dwa razy w dłonie. „Weźcie swoje plecaki! Czas iść!”
„Mamo,” mówi cicho Alvin. „Myślisz, że tata zobaczy nas w konkursie wiedzy?”
Jestem zaskoczona pytaniem i spoglądam w jego wielkie brązowe oczy. Przejeżdżam dłonią po jego włosach i obejmuję jego policzek w dłoni. „Dlaczego pytasz, Alvin? Dlaczego dzisiaj tyle pytań o tatę?”
Wzrusza ramionami i odwraca wzrok; widzę, że jest trochę zawiedziony. Ian nagle pojawia się obok nas, chociaż nie zauważyłam, żeby słuchał lub patrzył wstecz. „Po prostu chcemy, żeby był z nas dumny,” mówi Ian, szeroko się uśmiechając i ukazując lukę po zębie, który wypadł mu w zeszłym tygodniu.
„Nie martwcie się o to, chłopcy,” mówię. „Jestem z was dumna za dwoje rodziców, sama. Za tysiąc rodziców!” Marszczę do nich nos, a w oddali słyszymy delikatny dźwięk dzwonka szkolnego.
„O nie!” mówi Alvin, naprawdę zaniepokojony. „Spóźnimy się!”
Spacer do domu po odprowadzeniu chłopców do szkoły to jeden z nielicznych momentów, kiedy mam czas dla siebie w ciągu dnia. Potem to tylko praca, praca, praca. Idąc, wyciągam telefon z tylnej kieszeni i otwieram swoją ulubioną aplikację, CelebGoss.
Niestety, pierwszą rzeczą, która pojawia się na stronie, nie jest anonimowa, próżna celebrytka aresztowana za jazdę po pijanemu. Zamiast tego, to Victor.
Victor i Amelia znowu razem, gorętsi niż kiedykolwiek, głosi nagłówek, a poniżej dziesiątki zdjęć naszego przyszłego Króla Alfa i jego supermodelki, odpoczywających na plaży, ona pijąca koktajle, on obmacujący jej tyłek.
Czuję, jak moje policzki czerwienią się i chowam telefon do kieszeni. „Nie interesuje mnie to,” mamroczę. Ostatnią rzeczą, jaką potrzebuję, to oglądać zdjęcia Victora i jego partnerki w kolejnej odsłonie ich toksycznego związku.
Jakie są szanse, że dzisiaj, akurat dzisiaj, moi synowie dwa razy pytają o swojego ojca, a jego zdjęcie jest pierwszą rzeczą, którą widzę po otwarciu telefonu? Czy wszechświat próbuje mi coś powiedzieć?
Otrząsam się z niepokoju i przyspieszam kroku do domu. Obiecałam sobie dawno temu, że Victor nigdy nie dowie się o naszych dzieciach. To sekret, który zamierzam zabrać ze sobą do grobu.
Ostatnie Rozdziały
#300 #Chapter 300 — I żyli...
Ostatnia Aktualizacja: 9/10/2025#299 #Chapter 299 — Dwie małe dziewczynki
Ostatnia Aktualizacja: 9/10/2025#298 #Chapter 298 — Cztery plus dwa
Ostatnia Aktualizacja: 9/10/2025#297 #Chapter 297 — W południe
Ostatnia Aktualizacja: 9/10/2025#296 #Chapter 296 — Długie oczekiwanie
Ostatnia Aktualizacja: 9/10/2025#295 #Chapter 295 — Najwyższy
Ostatnia Aktualizacja: 9/10/2025#294 #Chapter 294 — Miesiąc miodowy?
Ostatnia Aktualizacja: 9/10/2025#293 #Chapter 293 - Czy bierzesz tę kobietę...
Ostatnia Aktualizacja: 9/10/2025#292 #Chapter 292 — Wielki Dzień
Ostatnia Aktualizacja: 9/10/2025#291 #Chapter 291 - Patrząc w przyszłość
Ostatnia Aktualizacja: 9/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.












