
ZAKAZANA EVE
Olivia Chigozie · W trakcie · 249.3k słów
Wstęp
Zamknęłam oczy. „Tak... panie?” jęknęłam bezradnie, czując ostre mrowienie między nogami.
„Ewa,” zawołał ponownie, podążając mokrymi pocałunkami w kierunku mojego ucha.
„Ad... Adrian,” wyszeptałam.
„Co ja robię?” zapytał, skubiąc mój płatek ucha.
„Dotykasz... dotykasz mnie?”
„Nie powinienem cię dotykać,” powiedział, eksplorując moją szyję jak spragniony wampir.
„Ja... ja chcę, żebyś to robił,” zająknęłam się bezwstydnie.
Owinął moją szyję ręką, lekko mnie dusząc.
O Boże.
„Mój syn oszalał na twoim punkcie,” powiedział, ściskając mnie mocno.
„Nie chcę go,” wyszeptałam, przyjmując jego złośliwe pocałunki na szyi.
„Powinnaś. I... mam żonę.”
Po niszczycielskiej nocy, która zostawiła jej bogatych rodziców martwych, dwudziestoletnia studentka pierwszego roku Evelyn (Ewa) Millers, entuzjastka bajek, znalazła się w sytuacji, w której musiała uciekać, aby ratować swoje życie. Kiedy nadzieja wydawała się stracona, została uratowana przez czarującego Mario Morelli, kolegę z klasy, którego wcześniej odrzuciła. Mario wyeliminował jej prześladowców i ujawnił swoje powiązania z potężną rodziną mafijną. Mario zabrał ją do rodzinnej rezydencji, gdzie poznała jego intrygujących krewnych i szybko zakochała się w jego magnetycznym ojcu, Don Adrianie Morelli — niebezpiecznym i przystojnym szefie mafii Morelli. Życie Ewy miało się wkrótce zmienić w ekscytującą przygodę, mieszając niebezpieczeństwo z nieodpartym przyciąganiem.
Rozdział 1
POV Ewy
BUM!
BUM!
Zamarliśmy na dźwięk strzału dochodzącego z salonu.
"Szukajcie pozostałych!" Usłyszałam głośny, nieznany męski głos, który sprawił, że serce zaczęło mi bić szybciej.
"Znajdźcie ich!" Powiedział kolejny nieznany głos.
Myśl o tym, że mój tata został tam postrzelony, przerażała mnie, gdy robiłam kroki w stronę drzwi wejściowych do kuchni, ale natychmiast złapała mnie mama.
Wrzuciła mnie w ramiona Annamarie, mojej niani, która mnie przytrzymała.
"Weź ją ze sobą. Użyj tylnego wyjścia. Idź teraz," rozkazała mama, patrząc na wejście do kuchni.
"Tak, proszę pani. Chodź, dziecko" powiedziała Annamarie, ciągnąc mnie za sobą.
"Nie. Mamo, nie zostawię cię," prawie płakałam, idąc w stronę mamy, ale ona odepchnęła mnie z powrotem do Annamarie.
"Zabierz ją, mówię. Idź natychmiast!" Krzyknęła szeptem, sprawiając, że łzy zaczęły spływać mi po policzkach, gdy Annamarie wyprowadziła mnie przez tylne drzwi.
Biegłyśmy, kierując się w stronę lasu.
BUM!
Głośny wybuch bomby zatrzymał nas w miejscu, zmuszając mnie do odwrócenia się.
Nasz dom płonął.
Serce zatonęło mi w brzuchu.
"Mamo!" Krzyknęłam, robiąc szybkie i słabe kroki w stronę domu, ale niania mnie złapała.
"Dziecko, nie."
"Mamo!" Płakałam, padając na kolana.
Niania przytuliła mnie, gdy gorzko płakałam.
"Musimy iść dalej, dziecko."
Pokręciłam głową. "Nie. Moi rodzice. Tata! Mama!" Płakałam, patrząc na mój dom.
Płonie!
Kto mógłby nam to zrobić?
Kim są ci ludzie?!
Dlaczego to nam zrobili?!
"Chodźmy. To miejsce jest niebezpieczne. Musimy cię zabrać w bezpieczne miejsce. Twoja mama chce, żebyś była bezpieczna. Musimy uszanować jej ostatnie życzenia."
Serce ścisnęło mi się, gdy szlochałam.
"Chodź, dziecko." Powiedziała niania, pomagając mi wstać, i ruszyłyśmy w stronę lasu.
Szłyśmy głęboko w las przez coś, co wydawało się godziną, bez puszczania mojej ręki.
Niedługo później dotarłyśmy do dziwnej chatki. Puściła moją rękę i wyjęła klucz z kieszeni, zmuszając mnie do zmarszczenia brwi.
Otworzyła chatkę i odwróciła się do mnie. Wyciągnęła rękę w moją stronę. Położyłam swoją rękę na jej, mimo wszystko, i weszłam za nią do chatki.
Miejsce było ciemne i przerażające. Pachniało drewnem i kurzem. Niania zapaliła kilka świec, które rozświetliły cały pokój, dając mi widok na typowe stare i opuszczone miejsce.
Zobaczyłam stary kanapę, mały stół, stare białe zasłony na oknach i głowę byka na ścianie.
Miejsce wyglądało, jakby nikt tu nie był od dłuższego czasu. Niania podeszła do mnie z jednym świecznikiem, przyciągając moją uwagę.
"Chodź, dziecko. Zaprowadzę cię do pokoju." Powiedziała, kładąc rękę na moim ramieniu i prowadząc mnie do wewnętrznego pokoju.
Gdy dotarłyśmy do pokoju, zobaczyłam dobrze posłane łóżko piętrowe z białym prześcieradłem. Moje oczy wędrowały po reszcie pokoju. Jest tam krzesło obok łóżka, nocny stolik, kolejna głowa byka na ścianie, którą uważam za bardzo przerażającą, i biała, zużyta zasłona na oknie.
"Usiądź, kochanie." Powiedziała niania, zmuszając mnie do siedzenia na łóżku. Łóżko wydało słaby dźwięk, gdy usiadłam, patrząc na nie i pocierając dłonie o nie. Położyłam rękę na swoich nagich udach, gdy łza spłynęła i spadła na moją rękę. Moje serce bolało bardzo, sprawiając, że więcej łez płynęło.
"Tu jest coś na zimno." Powiedziała niania, podając mi czarny koc.
"Dziękuję," ledwie wyszeptałam, biorąc koc od niej. Zimny wiatr uderzył w moją skórę, zmuszając mnie do spojrzenia na okno.
Wiatr poruszał zasłoną przez okno.
"Okno jest zepsute. Ale koc zapobiegnie przeziębieniu," powiedziała niania.
Kiwnęłam głową, opuszczając wzrok.
"Och, kochanie," powiedziała, siadając obok mnie. Położyła rękę na moim ramieniu.
"Moi rodzice nie żyją, nianiu." Szeptałam. Moje serce łamało się bez przerwy.
Przyciągnęła mnie bliżej, a ja położyłam głowę na jej ramieniu.
"Przykro mi, kochanie." Powiedziała, delikatnie głaszcząc moje włosy.
Wydawałam szloch za szlochem, myśląc o moich rodzicach.
Mój tata. Został postrzelony dwa razy.
Mama musiała pójść za nim i spłonęła w domu. Nie mogę uwierzyć, że to wszystko się dzieje.
"Kim byli ci bezduszni ludzie, nianiu? Co im zrobiliśmy?" Szeptałam.
"Jestem tak samo zdezorientowana jak ty, dziecko. Nie wiem, kim są. Wiesz, bogaci ludzie mają wrogów." Powiedziała, sprawiając, że odsunęłam głowę od jej ramienia i spojrzałam na nią.
Patrzy na mnie z troską.
„Co masz na myśli? Czy tata ma wrogów?”
Wzruszyła ramionami. „To jedyne wytłumaczenie, dziecko.” Powiedziała, przesuwając kosmyk moich włosów za ucho.
„Ale tata jest miłym człowiekiem. On... on jest dobrym człowiekiem. Jesteśmy dobrymi ludźmi. Dlaczego ktoś chciałby nas skrzywdzić?”
„Dziecko,” zawołała, kładąc rękę na mojej. „Bez względu na to, jak dobrym człowiekiem ktoś jest, ludzie mogą go nienawidzić. Nie przyszło ci do głowy, że mogą być zazdrośni ludzie, którzy zazdroszczą, jak bogata i wyrafinowana jest twoja rodzina?”
„To niesprawiedliwe. Moi rodzice ciężko pracowali, aby dojść do tego miejsca, gdzie są teraz. Dlaczego ktoś miałby ich zabić z powodu ich osiągnięć? Nie rozumiem.” Moje serce ścisnęło się, gdy mówiłam.
„Nie rozumiem, Nana. To jest nieludzkie. Moi rodzice nie żyją. Moi rodzice nie żyją, Nana!” płakałam.
„Ciii, skarbie,” uspokajała mnie, kładąc moją głowę na swoich ramionach i przytulając mnie.
„Jak ktoś z sercem mógł zrobić nam coś takiego? Dlaczego, Nana? Dlaczego? To jest tak niesprawiedliwe,” szlochałam gorzko, trzymając rękę Nany. W mojej głowie pojawiły się obrazy uśmiechniętej twarzy mojego taty.
Uśmiechy mojej mamy również. Mieliśmy podać mu deser w salonie. Mieliśmy porozmawiać. Ten wieczór miał być jak każdy inny.
Dlaczego to się stało?
Dlaczego?
„Musisz się trochę przespać, skarbie. Tutaj, połóż się.” Nana powiedziała, przesuwając mnie trochę.
Położyłam się na boku, pociągając nosem, gdy przykryła mnie kocem. Pochyliła się bliżej i pocałowała mnie w skronie.
Zrobiła kilka kroków w stronę drzwi.
„Nana?”
„Tak, skarbie?” odpowiedziała, odwracając się do mnie.
„Proszę, zostań ze mną. Nie chcę być sama.”
„Jestem z tobą, dziecko. Będę w salonie. Będę sprawdzać co dziesięć minut, dobrze?”
Lekko kiwnęłam głową.
„Teraz, śpij dobrze, okej?”
Oparłam głowę, gdy wychodziła z pokoju.
Leżałam na plecach, patrząc na stary sufit pełen pajęczyn.
Myślałam o moich rodzicach, co sprawiało, że moje serce się zaciskało.
Nie mogę uwierzyć, że teraz jestem sierotą.
W zaledwie jedną noc!
Moi rodzice nie żyją.
Boże, to nie może być prawda. To się nie dzieje.
Moje serce bolało strasznie, gdy leżałam na boku. Mocno ściskałam koc, cicho szlochając.
Tato, mamo. Powiedzcie mi, że to tylko koszmar.
Powiedzcie mi, że wkrótce się obudzę i zobaczę was oboje.
O Boże.
Zamknęłam oczy, gdy dźwięk strzałów powtórzył się w moim uchu. Moja mama zmusiła mnie, żebym poszła z naną. Tylko po to, żeby sama została zabita.
Wybuch ognia sprawił, że drgnęłam.
Boże, dlaczego?!
Dlaczego pozwoliłeś, żeby to się stało nam? Mnie?!
Jak mam żyć bez nich?!
Jak?!
Światło dotknęło mojej twarzy przez okno. Spojrzałam w kierunku i zobaczyłam pełnię księżyca.
Więcej łez spłynęło po mojej twarzy, gdy odwróciłam wzrok od księżyca. Zamknęłam oczy i nie minęło długo, zanim sen mnie zabrał.
Otworzyłam oczy na zimny wiatr wpadający przez okno. Sprawia, że drżę.
Rozejrzałam się wokół i natychmiast rozpoznałam swoje otoczenie. Moje serce ścisnęło się na myśl, że wszystko to nie było koszmarem. Nadal jestem w chacie i moi rodzice naprawdę nie żyją.
Usiadłam, wydając słaby dźwięk z łóżka. Moja twarz jest pokryta zaschniętymi łzami dzięki wiatrowi.
Wstałam i podeszłam do okna, ignorując zimno. Odsłoniłam zasłony i zdałam sobie sprawę, że okno było całkowicie odsłonięte.
Zasłona jest jedyną rzeczą, która przykrywa okno. Brak szkła czy drewna. To miejsce jest starożytne.
Westchnęłam, patrząc na księżyc. Chwyciłam mój wisiorek, przypominając sobie, jak moja mama dała mi go na urodziny, gdy łza spłynęła po mojej twarzy.
Dźwięk skrzypiących drzwi przyciągnął moją uwagę w stronę drzwi.
Cicho podeszłam do drzwi i spojrzałam na salon. Zobaczyłam nanę stojącą przed otwartymi drzwiami wejściowymi, wyglądało na to, że rozmawia z kimś.
Zmarszczyłam brwi.
Z kim ona rozmawia?
Nie widzę wyraźnie tej osoby.
„Gdzie ona jest?”
Moje serce zamarło na dźwięk znajomego męskiego głosu.
Skąd go znam?
O Boże.
To ten sam głos z naszego domu. Człowiek, który zastrzelił mojego tatę.
Ostatnie Rozdziały
#159 Rozdział 160 (Finał)
Ostatnia Aktualizacja: 1/23/2026#158 Rozdział 159
Ostatnia Aktualizacja: 1/23/2026#157 Rozdział 158
Ostatnia Aktualizacja: 11/12/2025#156 Rozdział 157
Ostatnia Aktualizacja: 11/12/2025#155 Rozdział 156
Ostatnia Aktualizacja: 11/12/2025#154 Rozdział 155
Ostatnia Aktualizacja: 11/12/2025#153 Rozdział 154
Ostatnia Aktualizacja: 11/12/2025#152 Rozdział 153
Ostatnia Aktualizacja: 11/12/2025#151 Rozdział 152
Ostatnia Aktualizacja: 11/12/2025#150 Rozdział 151
Ostatnia Aktualizacja: 11/12/2025
Może Ci się spodobać 😍
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Nagroda Złego Chłopaka
Zakazani od bycia razem, napędzani swoimi błędnymi wyobrażeniami o sobie nawzajem, ci dwoje nie są dokładnie szczęśliwi, gdy ich drogi się krzyżują, ale co się stanie, gdy te wyobrażenia znikną i zobaczą, kim naprawdę jest ta druga osoba?
Juniper McDaniels, lepiej znana jako June, całe życie była odrzucana przez rówieśników z powodu pozycji jej ojca jako szeryfa. Nikt nie chce spędzać czasu z dziewczyną, której ojciec może ich wsadzić do więzienia.
Na pierwszej imprezie, na którą pozwolono jej pójść przed rozpoczęciem wakacji przed studiami, ratuje życie. Nie byle czyje życie, ale życie łobuza Jake'a Jacobsona, lepiej znanego jako JJ, chłopaka, od którego ojciec kazał jej trzymać się z daleka.
Nagle życie towarzyskie June zmienia się, rozkwita, gdy poznaje najlepszych przyjaciół JJ-a, a w końcu nawet samego łobuza.
Czy ci dwoje będą w stanie zaprzeczyć swojemu wzajemnemu przyciąganiu, czy też ulegną pokusie zakazanego owocu?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Związana z Panem Blackiem
Oboje się zakochali, ale czy ta miłość przetrwa na zawsze?
Śledź piękną historię Adama Blacka i Tii Nelson.
Dziwak Stada: Tajemnica do Odkrycia
Jej rodzice byli jedną z najsilniejszych par beta (drugich po alfie) swoich czasów na całym kontynencie. Ale nawet mając beta krew płynącą w jej żyłach, Aadhya wiedziała, że różni się od wszystkich wilkołaków, które spotkała w swoim życiu. Nie miała wyostrzonych zmysłów wilkołaków, nie przekształciła się nawet w swojego wilka, gdy osiągnęła odpowiedni wiek, co automatycznie uczyniło ją "dziwakiem stada".
Pomimo bycia traktowaną jak wyrzutek, prześladowaną przez inne wilcze dzieci i budzenia się każdego dnia z tym przerażającym śmiechem i koszmarem, który zawsze wydawał się zbyt realny, by być tylko koszmarem, nigdy nie pozwoliła sobie poczuć się słabą. Zmuszała się do granic możliwości i trenowała tak samo, jak każdy wilk w ich stadzie.
To był dzień jej dwudziestych urodzin, kiedy nagle poczuła "mrowienie partnera" od dotyku swojego głównego prześladowcy, przyszłego alfy ich stada, Ethana Smitha. Wiedziała, że od momentu, kiedy poczuła to pierwsze mrowienie, nic już nie będzie normalne, ale nie wiedziała, że w jej życiu od samego początku nie było nic normalnego.
Czy Ethan zaakceptuje dar więzi partnera i zostawi swoją dziewczynę z wysoką rangą dla człowieka? Czy Aadhya będzie w stanie przetrwać wszystko, co wkrótce nadejdzie?
Dołącz do Aadhyi w podróży jej życia, pełnej tajemnic, akcji, romansu i wielu zwrotów akcji...
Przeczytaj "Dziwak Stada: Tajemnica do Odkrycia", aby doświadczyć rollercoastera emocji i zobaczyć, jak rozwija się życie zwykłej ludzkiej dziewczyny Aadhyi w świecie wilkołaków.
Już kochana i doceniana przez tysiące czytelników na różnych platformach ebooków na całym świecie. Pierwsze podpisane dzieło autorki Mudity Upreti.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.












