
Żona Szefa Dyscyplinuje Rodziny
Alisa · Zakończone · 236.8k słów
Wstęp
Niespodziewanie okazało się, że jest dawno zaginioną prawdziwą dziedziczką rodziny Martinez.
W dniu, w którym wróciła do rodziny Martinez, poznała mężczyznę w klubie i spędziła z nim szaloną noc.
Jednakże, okazało się, że był to jej niepełnosprawny narzeczony!
Rozdział 1
Słabo oświetlony korytarz w barze tonął w chaosie. Młoda kobieta, blada ze strachu, przeciskała się w pośpiechu przez kołyszący się tłum. Dwóch potężnie zbudowanych facetów szło jej niemal po piętach, lecz kiedy skręcili za róg, po dziewczynie nie było śladu.
Serce Amelii Martinez waliło jak młot, gdy przyciskała ucho do drzwi, nasłuchując, czy po drugiej stronie coś się dzieje.
— Kto tam? — rozległ się głos z wnętrza pokoju.
Odwróciła się gwałtownie i zobaczyła nagiego mężczyznę, ociekającego wodą, o uderzająco imponującej sylwetce.
William Brown nawet nie spróbował się zasłonić, kiedy ruszył w jej stronę; jego spojrzenie było przeszywające, a ton głosu niebezpieczny. Zapytał chrapliwie:
— Kto cię przysłał?
Do drzwi zapukano.
Amelia wstrzymała oddech, wlepiając oczy w Williama, bojąc się, że ją wyda.
W chwili, gdy napięcie sięgnęło zenitu, William podszedł bliżej, sięgając dłonią do klamki. W odruchu desperacji Amelia zarzuciła mu ręce na szyję i pocałowała go.
William znieruchomiał, gdy jej świeży zapach wtargnął w jego zmysły. Szeroko otwartymi oczami śledziła każdą zmianę na jego twarzy, zaciskając dłonie na jego karku tak mocno, jakby w każdej chwili mogła go udusić.
Interesujące.
William uśmiechnął się krzywo, ujął jej podbródek w dłoń i niskim głosem powiedział:
— Jak już całujesz, to rób to porządnie.
Pocałunek pogłębił się, stał się bardziej zachłanny, namiętny; ich oddechy mieszały się z cichymi, drażniącymi jękami.
Dłonie Williama z wprawą powędrowały na jej talię, sprawnie zsuwając z niej sukienkę. Gorąco między nimi narastało, aż Amelii zakręciło się w głowie, brakowało jej tchu.
Podniósł jej nogi i owinął je wokół swojego biodra, po czym ochrypłym głosem mruknął:
— Sama sobie włóż.
Jego uwodzicielski, magnetyczny głos zabrzmiał przy jej uchu jak zaklęcie.
Amelia przygryzła wargę, nie mogąc się już dłużej opierać. Sięgnęła w dół, by naprowadzić go w siebie.
W tym samym momencie, gdy wszedł w nią do końca, oboje wypuścili z płuc przeciągłe westchnienie.
Ciało Amelii lśniło potem; sunęła dłońmi po jego umięśnionej piersi, po każdym idealnie wyrzeźbionym fragmencie.
Delikatny rumieniec spłynął jej na policzki, a w głos wkradła się figlarna nuta.
— Wiesz, to mało dżentelmeńskie. Zero romantyzmu.
W odpowiedzi William wbił się w nią mocno, aż drzwi za jej plecami zadudniły.
Jego usta były jednak zaskakująco delikatne; skubał zębami jej płatek ucha, a potem sunął pocałunkami w dół szyi, aż skóra Amelii zapłonęła.
Odgłosy ich seksu stawały się coraz głośniejsze, bardziej urwane i zdesperowane.
Drzwi trzepotały coraz częściej, a Amelia, nie mogąc się już powstrzymać, krzyknęła na koniec, wbijając się w niego paznokciami i dysząc ciężko.
Na zewnątrz rozległy się przytłumione głosy.
— Musiała zwiać. To na pewno nie ona.
Drugi mężczyzna burknął:
— A nawet jak to ona, to jeszcze nam się ta wiedza przyda.
Głosy oddaliły się, aż w końcu ucichły zupełnie — najwyraźniej odeszli.
Amelia wreszcie się rozluźniła. Odsunęła się od Williama, ich ciała rozdzieliły się z wilgotnym, wyraźnym odgłosem, który aż zadźwięczał w ciszy pokoju.
Nie zwróciła na to uwagi. Schyliła się po sukienkę, wyciągnęła z niej kartę i podała ją Williamowi.
— Dzięki za pomoc. Jest tu dwadzieścia tysięcy. Nie wyjdziesz na tym stratny.
William, wciąż otępiały od rozkoszy, na moment osłupiał. Jego twarz nagle stężała, a spojrzenie zrobiło się lodowate, kiedy zerknął na kartę. Prychnął pogardliwie:
— Zatrzymaj. Tobie się bardziej przyda… na lekarzy.
Amelia zmarszczyła brwi, szczerze zdezorientowana.
— Na jakich lekarzy?
William odparł chłodno:
— Od chorób wenerycznych.
– Serio mówisz? Ty jesteś stuknięty! – Amelia nie miała czasu na jego głupoty. Położyła kartę na stoliku w przedpokoju i schyliła się, żeby podnieść majtki.
Sperma spływała jej po smukłych udach.
Gardło Williama ścisnęło się; mieszanka wściekłości i pożądania rozrywała resztki jego opanowania.
Amelia nawet się nie zorientowała, gdy chwycił ją w pół i przyciągnął do siebie. Jej protesty utonęły w jego rozpalonym pocałunku, a ubrania znowu posypały się na podłogę.
Tej nocy ich namiętność odcisnęła ślady w całym mieszkaniu – od balkonu, przez wannę, aż po stół w jadalni.
Następnego ranka William obudził się w totalnym bałaganie, ale Amelii już nie było.
Jego spojrzenie pociemniało, gdy dostrzegł kartę leżącą na szafce nocnej.
11:30.
W okazałej rezydencji przypominającej zamek rodzina Martinezów siedziała w rzędzie, na czele ze staruszką o zupełnie białych włosach.
Drzwi gwałtownie się otworzyły. Wpadł mężczyzna z paniką na twarzy i wyrzucił z siebie:
– Pani Mabel Martinez, panna Amelia Martinez zaginęła w drodze do domu.
Mabel Martinez poderwała się wściekle z miejsca.
– Co ty powiedziałeś?! – wrzasnęła.
Rodzina Martinez urządziła wielkie przyjęcie, żeby powitać prawdziwą dziedziczkę, a ona teraz… zaginęła?
Mabel ruszyła szybkim krokiem, twarz miała aż siną ze złości.
– Jak mogliście do tego dopuścić?!
Po schodach zeszła Bianca Martinez, z samozadowolonym uśmieszkiem, który w jednej chwili zamieniła na zaniepokojoną minę.
– Babciu, co się stało? Ktoś zaginął?
– Ta wiejska dziewucha nie ma za grosz wychowania. Owen mówił, że jęczała, że ją brzuch boli i musi iść do łazienki w jakimś barze. Weszła i… nie wyszła!
Twarz Mabel była purpurowa ze wściekłości.
– Może panna Martinez po prostu się przestraszyła miasta i zabłądziła? – podsunęła Bianca, spuszczając oczy, jakby się zastanawiała. – Ale zniknąć akurat w barze… to już jest niezła żenada.
Zerknęła na telefon, czekając na aktualizację nagrania.
Robiło się późno, a wciąż nie było żadnych wieści.
Czyżby ten narkotyk wczoraj był za mocny?
Jak tylko dostanie nagranie, Amelia wyleci z rodziny Martinez przy pierwszej okazji, jak tylko się pokaże.
– Wychowana na wsi, zero ogłady – prychnęła Mabel, ruszając szybkim krokiem w stronę sali balowej. – Znaleźć ją natychmiast. Jeśli nie wróci do południa, rodzina Martinez nie uzna jej za wnuczkę.
– To po co było tyle zachodu, żeby mnie ściągać, skoro rodzina Martinez mnie nie chce? – rozległ się z daleka lodowaty głos.
Gdy sylwetka się zbliżyła, wszyscy oniemieli.
Nawet Mabel zamarła. Podobieństwo było uderzające – zupełnie jak jej matka, Ava Martinez.
Cała rodzina Martinezów patrzyła na Amelię jak zaczarowana.
Nikt nigdy nie odezwał się do Mabel w taki sposób.
– Ty jesteś Amelia? – Mabel podeszła do niej szybkim krokiem, taksując ją wzrokiem od stóp do głów.
Twarz Amelii była twarda, zamknięta. Trzy miesiące wcześniej obcy ludzie wtargnęli do jej domu, twierdząc, że jest dziedziczką potężnej rodziny Martinez z Szmaragdowego Miasta. Zabrali ją, żeby uczyć ją dobrych manier i dworskiej ogłady, zanim przywiozą ją do miasta. Myślała, że czeka ją wzruszające spotkanie z rodziną.
Zanim jednak zdążyła tu dotrzeć, została odurzona i zdradzona przez kogoś, komu ufała.
Więzy krwi wcale nie gwarantują lojalności.
Ostatnie Rozdziały
#250 Rozdział 250
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#249 Rozdział 249
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#248 Rozdział 248
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#247 Rozdział 247
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#246 Rozdział 246
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#245 Rozdział 245
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#244 Rozdział 244
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#243 Rozdział 243
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#242 Rozdział 242
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#241 Rozdział 241
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026
Może Ci się spodobać 😍
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ukochana Luna Lykaniego Króla
Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.
Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.
To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.
Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.
Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.
Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.
Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?
Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.
Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.
Niania i Alfa Tatuś
Gdy upiłem się w barze, nie spodziewałem się, że przeżyję najlepszy seks w życiu.
A następnego ranka również nie spodziewałem się, że obudzę się i odkryję, że mój partner z jednorazowej przygody był Alfą miliarderem, szefem mojego chłopaka...
Jak potoczą się sprawy, gdy przypadkowo zostanę nianią jego 5-letniej córki na pełen etat?
Jak to się stało? Jak to możliwe, że w końcu znalazłem pracę, tylko po to, aby okazało się, że mój nowy pracodawca to ta sama osoba, z którą miałem jednorazową przygodę zaledwie dwie noce temu?
"Nie wiedziałem, że będziesz pracodawcą. Gdybym wiedział, nie aplikowałbym..."
"Nic się nie stało. Wiedziałem, że to ty, gdy cię zatrudniałem. Zrobiłem to celowo."
Zmarszczyłem brwi. "Co masz na myśli?"
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego
Moja siostra Beatrice dostała wszystko – miłość, uwagę, traktowano ją jak złote dziecko.
Ja dostawałam ochłapy i ciągłe przypomnienia, że nigdy nie jestem dość dobra.
Aż odkryłam, że Niall – boski Alfa z sąsiedniej watahy – jest moim przeznaczonym partnerem.
Wreszcie miała nadejść moja kolej, żeby to mnie wybrano.
Boże, jaka ja byłam naiwna.
Cztery lata narzeczeńskiego piekła.
Rozjaśniałam włosy, żeby pasowały do jego gustu. Wciskałam się w obcisłe sukienki, grałam jego osobistą służącą – tylko po to, żeby usłyszeć, że bardziej nadaję się na pokojówkę niż na partnerkę.
Tylko dlatego, że jego serce należało do mojej siostry.
Tamtej nocy przypadkiem strąciłam ramkę z ich zdjęciem.
Uderzył mnie. Mocno. Powiedział, że nigdy jej nie dorównam.
Więc odciągnęłam mu w policzek, podarłam ich zdjęcie i przyjęłam odrzucenie.
Myślałam, że to koniec.
Do chwili, gdy zobaczyłam ich w klubie, jak śmieją się z tego, jaka byłam żałosna przez te cztery lata starań.
Całe to narzeczeństwo było ich chorym żartem.
Pijana i wściekła zrobiłam coś skrajnie głupiego z moim tajemniczym sąsiadem.
Alfa Hudson – twarz jak wyrzeźbiona przez bogów, niebezpieczeństwo w każdej idealnie skrojonej linii garnituru.
Najważniejsze?
Jest największym wrogiem mojego byłego.
No i? Najlepszy seks w moim życiu.
Byłam pewna, że to będzie jednorazowy numer, żeby o wszystkim zapomnieć.
Znowu pudło.
On jest bogatszy od Nialla, potężniejszy niż moja rodzina i nieskończenie bardziej niebezpieczny.
I wcale nie zamierza mnie wypuścić z rąk.
Tym razem nie będę niczyją opcją „na zastępstwo”.
OBSESJA ALEXANDRA
Zachwiałam się, ale Alexander Dimitri złapał mnie, jego duża ręka posiadawczo zacisnęła się na mojej szyi. Uderzył mojego ojca o ścianę. „Ona jest moja,” warknął Alexander. „Tylko ja mam prawo rozkładać jej nogi.”
Zaciągnął mnie do swojego samochodu, wrzucając na tylne siedzenie. Wspiął się na mnie, jego ciężkie ciało przygniotło mnie do siedzenia. „Twój ojciec sprzedał cię na dziwkę, Alina,” wyszeptał, gryząc mnie w płatek ucha. „Ale teraz jesteś moją dziwką.”
Pocierał swoje wzwiedzione prącie o moją łechtaczkę przez cienką sukienkę. „I będę cię używał każdej nocy, aż twój dług zostanie spłacony.” Jego ręka rozerwała moje majtki na bok. „Zaczynając od teraz.”
W świecie wysokiego ryzyka, zdrady i niebezpiecznych sojuszy, Alina Santini znajduje się między lojalnością wobec ojca a gniewem najbardziej bezwzględnego człowieka, jakiego kiedykolwiek spotkała — Alexanderem Dimitrim. Jej ojciec, Artur, jest hazardzistą z upodobaniem do robienia sobie wrogów i długiem tak głębokim, że może ich kosztować wszystko. Kiedy Alexander wkracza do życia Aliny, z pistoletem w ręku i zemstą w zimnych, szarych oczach, wydaje mrożące krew w żyłach ultimatum: spłacić skradzione pieniądze, albo zabierze coś, co Artur ceni najbardziej.
Ale Alexander to nie tylko człowiek zbierający długi — to drapieżnik, który żyje władzą i kontrolą, a Alina właśnie znalazła się na jego celowniku. Uważając, że Alina jest cenna dla jej ojca, bierze ją jako zapłatę, myśląc, że będzie kartą przetargową do uregulowania długu.
Potrójny Alfa: Moi Przeznaczeni Partnerzy
„Nie.” Przełykam ślinę. „Nic mi nie jest.”
„Kurwa…” wypuszcza powietrze. „Jesteś—”
„Nie.” Mój głos się łamie. „Błagam, nie mów tego.”
„Podniecona.” I tak to mówi. „Jesteś podniecona.”
„Nie jestem—”
„Twój zapach.” Jego nozdrza się rozszerzają. „Kara, pachniesz jak—”
„Przestań.” Zakrywam twarz dłońmi. „Po prostu… przestań.”
A potem jego dłoń zaciska się na moim nadgarstku, odciągając moje ręce od twarzy.
„Nie ma nic złego w tym, że nas pragniesz,” mówi łagodnie. „To naturalne. Jesteś naszą partnerką. My jesteśmy twoi.”
„Wiem.” Mój głos jest ledwo szeptem.
Przez dziesięć lat byłam duchem w rezydencji Sterlingów — niewolnicą długu u potrójnych Alfa, którzy zamienili moje życie w piekło. Mówili na mnie „Marchewa”, wpychali mnie do zamarzniętej rzeki i zostawili w śniegu na pewną śmierć, kiedy miałam jedenaście lat.
W moje osiemnaste urodziny wszystko się zmieniło. Podczas pierwszej przemiany z mojego ciała uwolnił się zapach białego piżma i pierwszego śniegu — a trzech dawnych oprawców stało przed moimi drzwiami, twierdząc, że jestem ich przeznaczoną partnerką. Ich własną.
W jednej chwili dług zniknął. Rozkazy Ashera zmieniły się w przysięgi, pięści Blake’a w drżące przeprosiny, a Cole zarzekał się, że czekali na mnie przez cały ten czas. Ogłosili mnie swoją Luną i przyrzekli, że spędzą życie na odkupieniu win.
Moja wilczyca wyje, żeby ich przyjąć. Ale jedno pytanie nie daje mi spokoju:
Czy ta jedenastoletnia dziewczynka, zamarzająca w śniegu i pewna, że zaraz umrze, wybaczyłaby wybór, który zamierzam teraz podjąć?
Niech przed Nią klękną
Wyrzucona z własnej watahy. Zapomniana przez Likanów.
Mieszkała wśród ludzi – cicha, niewidzialna, schowana w miasteczku, na które nikt nawet nie rzucał drugiego spojrzenia.
Ale kiedy jej pierwsza ruja przychodzi bez ostrzeżenia, wszystko staje na głowie.
Jej ciało płonie. Instynkty wyją. A coś pierwotnego budzi się pod skórą –
przyzywając wielkiego, groźnego Alfę, który doskonale wie, jak ugasić ten ogień.
Kiedy ją znaczy, to i ekstaza, i upadek.
Po raz pierwszy Kaelani wierzy, że została przyjęta.
Zauważona.
Wybrana.
Do chwili, gdy następnego ranka on po prostu odchodzi –
jak sekret, którego nigdy nie wolno wypowiedzieć na głos.
Ale Kaelani nie jest tym, za kogo ją wzięli.
Nie jest bezwilkiem. Nie jest słaba.
Jest w niej coś pradawnego. Coś potężnego. I to coś się budzi.
A kiedy w końcu się przebudzi –
wszyscy przypomną sobie dziewczynę, którą próbowali wymazać z istnienia.
Zwłaszcza on.
Będzie snem, za którym będzie gonił… jedyną rzeczą, przez którą kiedykolwiek poczuł, że naprawdę żyje.
Bo sekrety nigdy nie zostają pogrzebane.
Tak samo jak sny.
Ścigając swoją bezwonną Partnerkę
Tej samej nocy, z sercem rozsypanym na milion kawałków i poczuciem głębokiego upokorzenia, pozwoliła najlepszej przyjaciółce wyciągnąć się na bal maskowy.
Tam oddała się zamaskowanemu Alfie – mężczyźnie nieodgadnionemu i wręcz zabójczo przystojnemu.
Nie padły żadne imiona. Została im tylko ta jedna, szalona noc pełna zachłannych pocałunków i brutalnie namiętnego dotyku. Przyparł ją do ściany, a jego potężne ciało napierało na nią z obezwładniającą siłą, podczas gdy ona cicho jęczała, całkowicie ulegając jego wygłodniałym ustom.
To, co miało być jedynie słodką chwilą zapomnienia na jedną noc, zaowocowało nieoczekiwaną ciążą.
Trzy lata później Caroline zdołała ułożyć sobie życie na nowo w zupełnie innym stadzie. Odcięła się grubą kreską od przeszłości i skupiła na wychowywaniu syna.
Problem w tym, że jej nowy szef, Alfa Draven, jest bezlitosny, władczy do bólu i... cholernie, niebezpiecznie pociągający.
A już w szczególności te jego fiołkowe oczy. Dokładnie te same, w które patrzy każdego dnia, widząc swojego synka.
Alfa Draven daje jej w pracy nieźle popalić, jednak ona nie pozostaje mu dłużna i stawia mu się na każdym kroku.
Mężczyzna nie ma bladego pojęcia, że to właśnie ona jest kobietą, której szukał jak szalony od tamtej pamiętnej nocy.
Podczas gdy on wciąż obsesyjnie tropi swoją prawdziwą, przeznaczoną mu partnerkę,
Nie zdaje sobie sprawy, że ona od dawna siedzi w jego własnym biurze... i wychowuje jego dziedzica.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Seksowna za Maską
W Taylor Industries ona jest Joy Smith – szarą, niemodną dyrektorką finansową, która topi swoje kształty w bezkształtnym poliestrze i chodzi w peruce. W domu jest zapomnianą żoną zdradzającego adwokata. Nie dotykał jej tak długo, że zaczyna się zastanawiać, czy jest z nią coś nie tak, czy jest jakoś „zepsuta”.
Kiedy znajduje obcisłe koronkowe stringi w ostentacyjnie ostrej fuksji, wciśnięte w szczelinę kanapy… i na pewno nie są jej, to to, co czuje, wcale nie jest złamanym sercem. To wolność.
Grayson Taylor nie bawi się już w związki. Nie po tym, jak wszedł do mieszkania i przyłapał swoją narzeczoną aktorkę w łóżku… z inną kobietą. Teraz całą energię pakuje w wrogie przejęcia i zebrania zarządu. Zwłaszcza te, na których jego nadmiernie ostrożna dyrektorka finansowa rzuca mu kłody pod nogi przy każdej cholernej akwizycji.
Joy Smith jest genialna, doprowadzająca go do szału i cholernie zabawna, kiedy naciska wszystkie jej guziki.
Ale Honey ma dość bycia niewidzialną. Dość życia, w którym nigdy nie zaznała prawdziwej przyjemności.
Więc kiedy jej najlepsza przyjaciółka podsyła jej szczegóły dotyczące The Velvet Room – najbardziej ekskluzywnego, maskowego klubu erotycznego na Manhattanie – Honey składa sobie obietnicę: tylko jedna noc. Jedna noc, żeby sprawdzić, czy jej mąż ma rację. Czy naprawdę jest lodowata, oziębła. Czy po prostu jeszcze nigdy nie dotykały jej właściwe dłonie.
Nie spodziewa się zamaskowanego nieznajomego, który „rezerwuje” ją dla siebie w chwili, gdy tylko przekracza próg. Nie spodziewa się chemii, która eksploduje między nimi, sposobu, w jaki sprawia, że jej ciało zaczyna śpiewać, ani orgazmów, po których cała się trzęsie.
Nie spodziewa się też, że wręczy jej kartkę z adresem mailowym i jednym rozkazem:
– Tylko ja. Nikt inny cię nie dotyka.












