Żona Szefa Dyscyplinuje Rodziny

Żona Szefa Dyscyplinuje Rodziny

Alisa · Zakończone · 236.8k słów

985
Gorące
20.8k
Wyświetlenia
477
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Amelia mieszkała ze swoją adoptowaną babcią na wsi.
Niespodziewanie okazało się, że jest dawno zaginioną prawdziwą dziedziczką rodziny Martinez.
W dniu, w którym wróciła do rodziny Martinez, poznała mężczyznę w klubie i spędziła z nim szaloną noc.
Jednakże, okazało się, że był to jej niepełnosprawny narzeczony!

Rozdział 1

Słabo oświetlony korytarz w barze tonął w chaosie. Młoda kobieta, blada ze strachu, przeciskała się w pośpiechu przez kołyszący się tłum. Dwóch potężnie zbudowanych facetów szło jej niemal po piętach, lecz kiedy skręcili za róg, po dziewczynie nie było śladu.

Serce Amelii Martinez waliło jak młot, gdy przyciskała ucho do drzwi, nasłuchując, czy po drugiej stronie coś się dzieje.

— Kto tam? — rozległ się głos z wnętrza pokoju.

Odwróciła się gwałtownie i zobaczyła nagiego mężczyznę, ociekającego wodą, o uderzająco imponującej sylwetce.

William Brown nawet nie spróbował się zasłonić, kiedy ruszył w jej stronę; jego spojrzenie było przeszywające, a ton głosu niebezpieczny. Zapytał chrapliwie:

— Kto cię przysłał?

Do drzwi zapukano.

Amelia wstrzymała oddech, wlepiając oczy w Williama, bojąc się, że ją wyda.

W chwili, gdy napięcie sięgnęło zenitu, William podszedł bliżej, sięgając dłonią do klamki. W odruchu desperacji Amelia zarzuciła mu ręce na szyję i pocałowała go.

William znieruchomiał, gdy jej świeży zapach wtargnął w jego zmysły. Szeroko otwartymi oczami śledziła każdą zmianę na jego twarzy, zaciskając dłonie na jego karku tak mocno, jakby w każdej chwili mogła go udusić.

Interesujące.

William uśmiechnął się krzywo, ujął jej podbródek w dłoń i niskim głosem powiedział:

— Jak już całujesz, to rób to porządnie.

Pocałunek pogłębił się, stał się bardziej zachłanny, namiętny; ich oddechy mieszały się z cichymi, drażniącymi jękami.

Dłonie Williama z wprawą powędrowały na jej talię, sprawnie zsuwając z niej sukienkę. Gorąco między nimi narastało, aż Amelii zakręciło się w głowie, brakowało jej tchu.

Podniósł jej nogi i owinął je wokół swojego biodra, po czym ochrypłym głosem mruknął:

— Sama sobie włóż.

Jego uwodzicielski, magnetyczny głos zabrzmiał przy jej uchu jak zaklęcie.

Amelia przygryzła wargę, nie mogąc się już dłużej opierać. Sięgnęła w dół, by naprowadzić go w siebie.

W tym samym momencie, gdy wszedł w nią do końca, oboje wypuścili z płuc przeciągłe westchnienie.

Ciało Amelii lśniło potem; sunęła dłońmi po jego umięśnionej piersi, po każdym idealnie wyrzeźbionym fragmencie.

Delikatny rumieniec spłynął jej na policzki, a w głos wkradła się figlarna nuta.

— Wiesz, to mało dżentelmeńskie. Zero romantyzmu.

W odpowiedzi William wbił się w nią mocno, aż drzwi za jej plecami zadudniły.

Jego usta były jednak zaskakująco delikatne; skubał zębami jej płatek ucha, a potem sunął pocałunkami w dół szyi, aż skóra Amelii zapłonęła.

Odgłosy ich seksu stawały się coraz głośniejsze, bardziej urwane i zdesperowane.

Drzwi trzepotały coraz częściej, a Amelia, nie mogąc się już powstrzymać, krzyknęła na koniec, wbijając się w niego paznokciami i dysząc ciężko.

Na zewnątrz rozległy się przytłumione głosy.

— Musiała zwiać. To na pewno nie ona.

Drugi mężczyzna burknął:

— A nawet jak to ona, to jeszcze nam się ta wiedza przyda.

Głosy oddaliły się, aż w końcu ucichły zupełnie — najwyraźniej odeszli.

Amelia wreszcie się rozluźniła. Odsunęła się od Williama, ich ciała rozdzieliły się z wilgotnym, wyraźnym odgłosem, który aż zadźwięczał w ciszy pokoju.

Nie zwróciła na to uwagi. Schyliła się po sukienkę, wyciągnęła z niej kartę i podała ją Williamowi.

— Dzięki za pomoc. Jest tu dwadzieścia tysięcy. Nie wyjdziesz na tym stratny.

William, wciąż otępiały od rozkoszy, na moment osłupiał. Jego twarz nagle stężała, a spojrzenie zrobiło się lodowate, kiedy zerknął na kartę. Prychnął pogardliwie:

— Zatrzymaj. Tobie się bardziej przyda… na lekarzy.

Amelia zmarszczyła brwi, szczerze zdezorientowana.

— Na jakich lekarzy?

William odparł chłodno:

— Od chorób wenerycznych.

– Serio mówisz? Ty jesteś stuknięty! – Amelia nie miała czasu na jego głupoty. Położyła kartę na stoliku w przedpokoju i schyliła się, żeby podnieść majtki.

Sperma spływała jej po smukłych udach.

Gardło Williama ścisnęło się; mieszanka wściekłości i pożądania rozrywała resztki jego opanowania.

Amelia nawet się nie zorientowała, gdy chwycił ją w pół i przyciągnął do siebie. Jej protesty utonęły w jego rozpalonym pocałunku, a ubrania znowu posypały się na podłogę.

Tej nocy ich namiętność odcisnęła ślady w całym mieszkaniu – od balkonu, przez wannę, aż po stół w jadalni.

Następnego ranka William obudził się w totalnym bałaganie, ale Amelii już nie było.

Jego spojrzenie pociemniało, gdy dostrzegł kartę leżącą na szafce nocnej.

11:30.

W okazałej rezydencji przypominającej zamek rodzina Martinezów siedziała w rzędzie, na czele ze staruszką o zupełnie białych włosach.

Drzwi gwałtownie się otworzyły. Wpadł mężczyzna z paniką na twarzy i wyrzucił z siebie:

– Pani Mabel Martinez, panna Amelia Martinez zaginęła w drodze do domu.

Mabel Martinez poderwała się wściekle z miejsca.

– Co ty powiedziałeś?! – wrzasnęła.

Rodzina Martinez urządziła wielkie przyjęcie, żeby powitać prawdziwą dziedziczkę, a ona teraz… zaginęła?

Mabel ruszyła szybkim krokiem, twarz miała aż siną ze złości.

– Jak mogliście do tego dopuścić?!

Po schodach zeszła Bianca Martinez, z samozadowolonym uśmieszkiem, który w jednej chwili zamieniła na zaniepokojoną minę.

– Babciu, co się stało? Ktoś zaginął?

– Ta wiejska dziewucha nie ma za grosz wychowania. Owen mówił, że jęczała, że ją brzuch boli i musi iść do łazienki w jakimś barze. Weszła i… nie wyszła!

Twarz Mabel była purpurowa ze wściekłości.

– Może panna Martinez po prostu się przestraszyła miasta i zabłądziła? – podsunęła Bianca, spuszczając oczy, jakby się zastanawiała. – Ale zniknąć akurat w barze… to już jest niezła żenada.

Zerknęła na telefon, czekając na aktualizację nagrania.

Robiło się późno, a wciąż nie było żadnych wieści.

Czyżby ten narkotyk wczoraj był za mocny?

Jak tylko dostanie nagranie, Amelia wyleci z rodziny Martinez przy pierwszej okazji, jak tylko się pokaże.

– Wychowana na wsi, zero ogłady – prychnęła Mabel, ruszając szybkim krokiem w stronę sali balowej. – Znaleźć ją natychmiast. Jeśli nie wróci do południa, rodzina Martinez nie uzna jej za wnuczkę.

– To po co było tyle zachodu, żeby mnie ściągać, skoro rodzina Martinez mnie nie chce? – rozległ się z daleka lodowaty głos.

Gdy sylwetka się zbliżyła, wszyscy oniemieli.

Nawet Mabel zamarła. Podobieństwo było uderzające – zupełnie jak jej matka, Ava Martinez.

Cała rodzina Martinezów patrzyła na Amelię jak zaczarowana.

Nikt nigdy nie odezwał się do Mabel w taki sposób.

– Ty jesteś Amelia? – Mabel podeszła do niej szybkim krokiem, taksując ją wzrokiem od stóp do głów.

Twarz Amelii była twarda, zamknięta. Trzy miesiące wcześniej obcy ludzie wtargnęli do jej domu, twierdząc, że jest dziedziczką potężnej rodziny Martinez z Szmaragdowego Miasta. Zabrali ją, żeby uczyć ją dobrych manier i dworskiej ogłady, zanim przywiozą ją do miasta. Myślała, że czeka ją wzruszające spotkanie z rodziną.

Zanim jednak zdążyła tu dotrzeć, została odurzona i zdradzona przez kogoś, komu ufała.

Więzy krwi wcale nie gwarantują lojalności.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

420.2k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.6k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.7k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

332.2k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.