Związana z Bezwzględnym Alfą Mafii

Związana z Bezwzględnym Alfą Mafii

Joy Apens · Zakończone · 98.6k słów

536
Gorące
33.6k
Wyświetlenia
1.9k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Zrujnuję cię dla każdego innego mężczyzny. Będę twoim pierwszym i jedynym, Arabello. Nie przetrwasz mnie." Jego głos szeptał mi do ucha, szorstki i chrapliwy.


Arabella
Widzisz, społeczeństwo wilkołaków jest uporządkowane. Silni rządzą, słabi podążają. Bez tej zasady zapanowałby chaos. To właśnie dlatego miałam wyjść za mąż. Aby stado mojego narzeczonego i moje połączyły zasoby. Ale wszystko przepadło w chwili, gdy bezwzględny alfa mafii mnie porwał. Alfa Luciano Romano. Mój dziki partner i porywacz.

Luciano
Od dnia, kiedy patrzyłem, jak moja rodzina umiera na moich oczach, pragnąłem zemsty. Chciałem zadawać ból moim wrogom. A teraz, ta zemsta przybrała formę córki mojego rywala. Słodkiej, niewinnej Arabelli Bianchi. Mój plan to uczynić ją moją niewolnicą seksualną, łamiąc ją, aż nie zostanie nic z mojej więźniarki. Ale z czasem, mój wilk grozi, że zniweczy moją nienawiść do niej. Powoli, granice między miłością a nienawiścią zaczynają się zacierać, tworząc więź, której nie mogę zaakceptować. I nie zaakceptuję, bo potwory takie jak ja nie zasługują na miłość.

Rozdział 1

Prolog

Punkt widzenia Luciano

Zanim zaczniesz tę historię, powinieneś coś wiedzieć. Nie jestem dobrą osobą.

20 lat temu

Spotkanie było zaplanowane na 14:00, a dzień był pochmurny. Naprawdę nie powinienem tam być, ale chciałem udowodnić, że jestem zdolny do wzięcia na siebie odpowiedzialności.

"Będę grzeczny. Chcę iść z wami." Moja mama wymieniła z tatą zirytowane spojrzenie, jej czarne włosy, identyczne jak moje, lśniły w słońcu.

Pochyliła się, tak że była na mojej wysokości. Jej brązowe oczy iskrzyły się, gdy na mnie patrzyła. "Luc, możesz pójść innym razem. Mama i Tata zaraz wrócą, powinieneś zostać z Wujkiem Tommaso." Potargała moje ciemne włosy. Odsunąłem jej rękę.

"Nie jestem dzieckiem," warknąłem. "Jak mogę prowadzić stado w przyszłości, jeśli nie mogę pójść nawet na spotkanie umowy?" Twarz mamy się zmarszczyła, a ja walczyłem z chęcią przeproszenia jej. Wujek Tommaso zawsze mówił, że lider musi być silny i stanowczy, by chronić swoich ludzi jak Tata.

Śmiech Wujka Tommaso dotarł do nas, gdy wszedł, by pożegnać się z moimi rodzicami.

"Dobrze powiedziane, Luciano." Poklepał mnie po plecach. Skłonił się przed moim ojcem, zanim uścisnęli sobie ramiona, robiąc dziwny męski uścisk z klepaniem po plecach.

"Więc Tommaso, zgadzasz się z Luciano?" Tata zapytał z ciekawością.

"Oczywiście, Alfo. Jest dziedzicem naszego stada i kartelu. Jest wystarczająco mądry, by rozpoznać znaczenie zanurzenia się w biznesie od wczesnych lat." Prawie spuchłem z dumy. Tata skinął głową w zgodzie, ale Mama nadal nie wyglądała na przekonaną.

"Jest dzieckiem. Powinien cieszyć się dzieciństwem, póki może." Powiedziała.

"Luno, to tylko formalność, nic poważnego. Będzie całkiem bezpieczny, a ja, jako Beta tego stada, zajmę się wszystkim na miejscu."

To właśnie dlatego tam się znalazłem. Często zastanawiam się, czy coś by się zmieniło, gdybym nie poszedł. Nadal nie znam odpowiedzi.

Miejsce spotkania było neutralnym obszarem między naszymi terytoriami. Wyruszyliśmy z normalną eskortą ośmiu elitarnych żołnierzy, zgodnie z wymogami traktatu, który podpisaliśmy. Traktat miał na celu zakończenie dekad przelewu krwi między moim stadem, Stadem Lupo-Mortale, a Stadem Stonecold. Byłem dumny, że jestem synem Alfy, który wprowadzał nową erę.

Zasadzka była niespodziewana. W jednej chwili byliśmy na miejscu spotkania, nasi ludzie rozproszyli się, aby zabezpieczyć teren w przygotowaniu do spotkania, a w następnej wilki były wszędzie. Mama chwyciła mnie i osłoniła swoim ciałem, gdy wycofywaliśmy się z walki. Nasi ludzie trzymali swoje pozycje, strzelając pociskami nasączonymi wilczomleczem, zabijając wrogie wilki. Wydawało się, że wygramy, dopóki ludzie na drzewach nie zaczęli także strzelać.

Nie mogąc zobaczyć, skąd padają strzały, ani odpowiednio się osłonić, nasi ludzie zaczęli padać jak muchy.

"Lucille, zabierz Luciano i uciekaj." Tata warknął, zanim przemienił się w ogromnego czarnego wilka. Mama zawahała się, potem chwyciła mnie za ramię i zaczęła biec.

"Nie, Mamo. Nie możemy zostawić Taty." Walczyłem z jej uściskiem.

Zatrzymała się i mocno chwyciła moje ramiona. Tak mocno, że poczułem, jak krew przestaje krążyć. Jej oczy błyszczały od niewylanych łez, a jej zwykle niebieskie oczy wyglądały na srebrzyste, gdy walczyła ze swoim wilkiem.

"Chciałeś być traktowany jak mężczyzna? Cóż, to właśnie robią mężczyźni. Podejmują trudne decyzje dla dobra swojej watahy, swojej rodziny."

Tym razem podążałem za nią cicho, gdy biegliśmy. Las wyglądał dla mnie tak samo, ale Mamma biegła z determinacją, podążając za zapachem prowadzącym nas do samochodów. Do ucieczki. Już widzieliśmy nasz samochód, kiedy nas zaatakowali. Nie wiem, jak długo nas śledzili, czy po prostu czekali, aż wrócimy.

Było ich pięciu i zaatakowali natychmiast. Mamma rzuciła mnie na ziemię, zwracając się do nich i nokautując jednego kopnięciem w świątynię. Była wirującą burzą ruchu i energii, jej pazury błyskały, nie biorąc jeńców. Rozbroiła jednego z jego pistoletów i strzeliła mu w twarz, potem przecięła twarz drugiego.

Krzyknął z bólu, chwytając się za krwawiącą twarz, a pozostali dwaj okrążali ją ostrożnie. Leżałem na ziemi zamrożony, mój pęcherz puścił z przerażenia i moje spodnie były mokre. Może mógłbym się czołgać do samochodu. Uruchomić go, a wtedy Mamma – poczułem zimną stal przy mojej szyi. Mężczyzna, którego Mamma przecięła po twarzy, trzymał mnie jako zakładnika.

"Suka. Jeszcze jeden ruch i zabiję bachora."

"Luciano!"

"Mamma!" Próbowałem zawołać do niej, ale ręka mężczyzny na moim gardle zacisnęła się i ledwo mogłem oddychać. Jeden z mężczyzn próbował zaatakować Mamma, gdy była rozproszona, a ona wyrwała mu gardło, jego krew rozlała się po jej twarzy i sukience. Nóż mężczyzny rozciął moje plecy i krzyknąłem, gdy gorący ból przeszył mnie. Mamma zamarła. Mężczyzna ciął dalej, a moje krzyki nasilały się.

"Przestań. Proszę, przestań. Zrobię wszystko, co chcesz. Proszę, przestań." Mamma podniosła ręce w geście poddania, zbliżając się do mnie, jej srebrzystoniebieskie oczy szeroko otwarte z niepokojem.

"Na kolana." Mężczyzna trzymający mnie rozkazał. Mamma zawahała się, a on znowu przeciął, głębiej. Na dźwięk moich krzyków, Mamma uklękła, a ostatni stojący mężczyzna kopnął ją na ziemię i zakłuł srebrnymi kajdankami.

To wszystko była moja wina. Gdybym nie przyszedł, Mamma poradziłaby sobie z tymi mężczyznami. Mamma byłaby bezpieczna.

Zaciągnęli nas z powrotem na polanę spotkań. Ja krwawiący obficie i dyszący z bólu przy każdym ruchu, Mamma walcząca, przeklinająca i stawiająca opór na każdym kroku.

"Znaleźliście sukę? Alfa chce – Cholera, co się stało z twoją twarzą?"

"Zamknij się. Weź bachora." Rzucił mnie półnagiemu wilkowi wroga, a potem wrócił, żeby chwycić moją mamę, ciągnąc ją za włosy.

Wierciłem się, krzywiąc się z bólu, szukając wzrokiem Papę. Wszędzie, gdzie spojrzałem, było pełno krwi i okropieństw. Smród śmierci unosił się w powietrzu. Martwe wilki i ludzie. Ich kawałki porozrzucane wszędzie, ręka tu, pazur tam, a flaki wszędzie. Muchy już zaczynały brzęczeć, a sępy krążyły nad głowami.

Zostaliśmy poprowadzeni naprzód, idąc po martwych ciałach naszych ludzi, którzy oddali życie za naszą nieudaną próbę ucieczki.

"O, spójrz. Twoja rodzina dołączyła do nas." Tata klęczał zakuty w srebro, zakrwawiony i pobity. Zaczął się na nowo szamotać, gdy nas zobaczył. "Jakie wzruszające." Mężczyzna drwił.

Potem mężczyzna kopnął Tatę w głowę, tak że uderzył o ziemię. Chwycił Tatę za włosy, podnosząc jego twarz z ziemi. "Nigdy nie myślałem, że zobaczę dzień, w którym Julian Romano całuje ziemię pod moimi stopami." Zaśmiał się okrutnie i od razu go rozpoznałem.

Vitalio Bianchi, Alfa watahy Stonecold.

Nasz rywal biznesowy. Osoba, która podpisała z nami traktat pokojowy i zaprosiła nas, aby go sformalizować. Zdradził nas.

"Ale chyba marzenia się spełniają." Zarechotał. "Zbierzcie się, wilki." Zawołał, a jego wojownicy zebrali się wokół, niektórzy ranni, większość zdolnych i silnych. "Dziś wprowadzamy nową erę. Przez dekady walczyliśmy z watahą Lupo-Mortale, tracąc naszych ojców, braci, krewnych i ukochanych.

Teraz mamy ich legendarnego Alfę, Juliana Romano, na kolanach i nie okażemy litości. Tak jak oni nie okazywali jej w przeszłości. Dziś tworzymy historię i łamiemy żałosne panowanie Lupo-Mortale." Wojownicy wiwatowali, unosząc pięści, tupiąc nogami i wychwalając swojego Alfę.

Widziałem tylko zmiażdżone spojrzenie mojego ojca, który zawsze dążył do pokoju. Ból w oczach mojej matki, gdy mężczyzna z krwawiącym policzkiem zacisnął uścisk na jej włosach, szydząc z niej. Ciała naszych żołnierzy, mężczyzn, których znałem, którzy bawili się ze mną, nosili mnie na barana i walczyli ze mną. Vitalio Bianchi pochylił się i wyszeptał coś do ucha mojego ojca. Wyraz twarzy taty stał się wściekły i zobaczyłem, jak jeden z łańcuchów trzymających go pęka.

Vitalio uśmiechnął się i objął twarz mojego ojca jak kochanek, a potem złamał mu kark. Mama krzyknęła. Vitalio zawarczał i jednym ruchem rąk oderwał głowę Taty od jego ciała, krew tryskała wszędzie, gdy ciało Taty upadło na ziemię, nadal drgając i tryskając krwią.

Vitalio trzymał głowę Taty w rękach, jego uśmiech był szeroki i dziki.

Wojownicy wiwatowali, a mój świat, jaki znałem, zmienił się. Vitalio ruszył w kierunku mojej matki, trzymając głowę Taty w ramionach. Dotknął jej policzka ręką zbroczoną krwią Taty.

"Lucille." Wypowiedział jej imię jak modlitwę. "Bachor musi oczywiście umrzeć. Ale ty. Mogłabyś być u mego boku, razem my–" Mama splunęła na niego. Trafiło go prosto w twarz.

"Zdrajca. Zdradziec." Zawyła. Mama wyglądała na zdruzgotaną, pełną słusznego gniewu. "Zaufaliśmy ci. Nasza wataha ci zaufała. Zgodziliśmy się złożyć broń, aby wprowadzić erę pokoju! Nigdy nie pokonałbyś Juliana w otwartej walce, więc wybrałeś tę tchórzliwą drogę. Teraz ta wojna nigdy się nie skończy. Nie przestaniemy, dopóki każdy członek twojej watahy nie będzie martwy i nie stanie się pożywieniem dla padlinożerców." Vitalio zaśmiał się, starł ślinę z twarzy i uderzył Mamę w twarz.

"Wielkie słowa od martwej kobiety. Nigdy nie chciałem resztek po Julianie." Spojrzał na mężczyznę z krwawiącą raną na twarzy. "Rób z nią, co chcesz, Killian. Potem zabij ją i bachora." Następnie zwrócił się do pozostałych.

"Zabierzcie naszych martwych i rannych. Wracamy do domu i wbijemy głowę Juliana Romano na pal." Odszedł, a jego ludzie podążyli za nim, zostawiając za sobą może dziesięciu żołnierzy, którzy mieli zająć się ciałami.

Killian uśmiechnął się i zaczął zdzierać ubrania z Mamy. Walczyła z nim, jak tylko mogła, będąc przykuta łańcuchami i trzymana przez innych żołnierzy, którzy także mieli nadzieję na swoją kolej. Zamknąłem oczy, kiedy ją brał. Jej krzyki odbijały się echem w mojej głowie, gdy leżałem tam bezsilny. Skąpany we własnej krwi, leżący w kałuży krwi naszych ludzi, każdy ruch sprawiał mi ból.

Nie mogłem się przemienić, bo jeszcze nie miałem wilka, bezsilny, słuchając krzyków mojej matki. Wtedy usłyszałem przekleństwa i otworzyłem oczy. Jakoś podczas gwałtu Mama zdobyła sztylet leżący w pobliżu i teraz był on wbity w penisa Killiana. Wyciągnęła go.

"Jestem Luną stada Lupo-Mortale. Nie pozwolę się zhańbić." Spojrzała mi w oczy, a potem wbiła sztylet w swoją pierś.

Killian upadł na bok, krzycząc jak kobieta i krwawiąc. Spojrzałem na Mamę. Jej głowa opadła na bok, a na ustach miała krew. Jedyna łza spłynęła z jej oka i wszystko się zmieniło. Ból wzrósł i mnie pochłonął.

Moje kości zaczęły pękać i przekształcać się, wydłużać i zmieniać, a ja widziałem czerwień. Byłem wściekły, byłem piekłem wcielonym i rzuciłem się na nich. Może gdyby nie walczyli wcześniej, nie byli ranni, nie zrelaksowali się i nie zlekceważyli mnie, bo miałem tylko dziesięć lat, mieliby szansę.

To nie była ich wina, w końcu wilki przemieniały się dopiero w wieku trzynastu lat i pierwsza przemiana trwała godziny. Ja jednak byłem inny. Bardzo inny. Gdy rozszarpywałem ich, poczułem wejście innych wilków. Nowe wilki dołączające do walki. Nieważne, zajmę się nimi w odpowiednim czasie. Zabiję ich wszystkich. Będę tańczył w ich krwi i ucztował na nich. Gdy ostatni wilk Stonecold padł martwy, jeden z nowych wilków powoli podszedł do mnie. Ostrożnie. Przemienił się z powrotem w ludzką formę i zobaczyłem, że to wujek Tomasso.

"Luciano." Jego głos brzmiał złamany.

Zaskomlałem, niski dźwięk w gardle, zdając sobie sprawę, że niebezpieczeństwo minęło. Podszedłem do Mamy. Jej ciało było już zimne. Daremnie trącałem jej ciało nosem, próbując ją obudzić. Ręka wujka Tomasso spoczęła na moim futrzanym ramieniu i przemieniłem się z powrotem. Trzymając Mamę w ramionach, z łzami spływającymi po policzkach, przemówiłem, zmienionym głosem.

"Zniszczę ich wszystkich. Całe stado Stonecold."

"Zniszczymy." Potwierdził wujek Tomasso.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

548.6k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.8k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

109.8k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

455.3k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Projekt Więzień

Projekt Więzień

758.6k Wyświetlenia · Zakończone · Bethany D
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

58k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

124.6k Wyświetlenia · Zakończone · Willow Ashford
„Emily Johnson, nawet nie waż się uciekać!” warknął Alex, ściskając jej podbródek.

Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”

Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”

Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.

Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”

——

Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.

Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.

Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.

Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

57.2k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

27.5k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

532.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.