Związana z Bezwzględnym Alfą Mafii

Związana z Bezwzględnym Alfą Mafii

Joy Apens · Zakończone · 98.6k słów

536
Gorące
26.9k
Wyświetlenia
1.6k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Zrujnuję cię dla każdego innego mężczyzny. Będę twoim pierwszym i jedynym, Arabello. Nie przetrwasz mnie." Jego głos szeptał mi do ucha, szorstki i chrapliwy.


Arabella
Widzisz, społeczeństwo wilkołaków jest uporządkowane. Silni rządzą, słabi podążają. Bez tej zasady zapanowałby chaos. To właśnie dlatego miałam wyjść za mąż. Aby stado mojego narzeczonego i moje połączyły zasoby. Ale wszystko przepadło w chwili, gdy bezwzględny alfa mafii mnie porwał. Alfa Luciano Romano. Mój dziki partner i porywacz.

Luciano
Od dnia, kiedy patrzyłem, jak moja rodzina umiera na moich oczach, pragnąłem zemsty. Chciałem zadawać ból moim wrogom. A teraz, ta zemsta przybrała formę córki mojego rywala. Słodkiej, niewinnej Arabelli Bianchi. Mój plan to uczynić ją moją niewolnicą seksualną, łamiąc ją, aż nie zostanie nic z mojej więźniarki. Ale z czasem, mój wilk grozi, że zniweczy moją nienawiść do niej. Powoli, granice między miłością a nienawiścią zaczynają się zacierać, tworząc więź, której nie mogę zaakceptować. I nie zaakceptuję, bo potwory takie jak ja nie zasługują na miłość.

Rozdział 1

Prolog

Punkt widzenia Luciano

Zanim zaczniesz tę historię, powinieneś coś wiedzieć. Nie jestem dobrą osobą.

20 lat temu

Spotkanie było zaplanowane na 14:00, a dzień był pochmurny. Naprawdę nie powinienem tam być, ale chciałem udowodnić, że jestem zdolny do wzięcia na siebie odpowiedzialności.

"Będę grzeczny. Chcę iść z wami." Moja mama wymieniła z tatą zirytowane spojrzenie, jej czarne włosy, identyczne jak moje, lśniły w słońcu.

Pochyliła się, tak że była na mojej wysokości. Jej brązowe oczy iskrzyły się, gdy na mnie patrzyła. "Luc, możesz pójść innym razem. Mama i Tata zaraz wrócą, powinieneś zostać z Wujkiem Tommaso." Potargała moje ciemne włosy. Odsunąłem jej rękę.

"Nie jestem dzieckiem," warknąłem. "Jak mogę prowadzić stado w przyszłości, jeśli nie mogę pójść nawet na spotkanie umowy?" Twarz mamy się zmarszczyła, a ja walczyłem z chęcią przeproszenia jej. Wujek Tommaso zawsze mówił, że lider musi być silny i stanowczy, by chronić swoich ludzi jak Tata.

Śmiech Wujka Tommaso dotarł do nas, gdy wszedł, by pożegnać się z moimi rodzicami.

"Dobrze powiedziane, Luciano." Poklepał mnie po plecach. Skłonił się przed moim ojcem, zanim uścisnęli sobie ramiona, robiąc dziwny męski uścisk z klepaniem po plecach.

"Więc Tommaso, zgadzasz się z Luciano?" Tata zapytał z ciekawością.

"Oczywiście, Alfo. Jest dziedzicem naszego stada i kartelu. Jest wystarczająco mądry, by rozpoznać znaczenie zanurzenia się w biznesie od wczesnych lat." Prawie spuchłem z dumy. Tata skinął głową w zgodzie, ale Mama nadal nie wyglądała na przekonaną.

"Jest dzieckiem. Powinien cieszyć się dzieciństwem, póki może." Powiedziała.

"Luno, to tylko formalność, nic poważnego. Będzie całkiem bezpieczny, a ja, jako Beta tego stada, zajmę się wszystkim na miejscu."

To właśnie dlatego tam się znalazłem. Często zastanawiam się, czy coś by się zmieniło, gdybym nie poszedł. Nadal nie znam odpowiedzi.

Miejsce spotkania było neutralnym obszarem między naszymi terytoriami. Wyruszyliśmy z normalną eskortą ośmiu elitarnych żołnierzy, zgodnie z wymogami traktatu, który podpisaliśmy. Traktat miał na celu zakończenie dekad przelewu krwi między moim stadem, Stadem Lupo-Mortale, a Stadem Stonecold. Byłem dumny, że jestem synem Alfy, który wprowadzał nową erę.

Zasadzka była niespodziewana. W jednej chwili byliśmy na miejscu spotkania, nasi ludzie rozproszyli się, aby zabezpieczyć teren w przygotowaniu do spotkania, a w następnej wilki były wszędzie. Mama chwyciła mnie i osłoniła swoim ciałem, gdy wycofywaliśmy się z walki. Nasi ludzie trzymali swoje pozycje, strzelając pociskami nasączonymi wilczomleczem, zabijając wrogie wilki. Wydawało się, że wygramy, dopóki ludzie na drzewach nie zaczęli także strzelać.

Nie mogąc zobaczyć, skąd padają strzały, ani odpowiednio się osłonić, nasi ludzie zaczęli padać jak muchy.

"Lucille, zabierz Luciano i uciekaj." Tata warknął, zanim przemienił się w ogromnego czarnego wilka. Mama zawahała się, potem chwyciła mnie za ramię i zaczęła biec.

"Nie, Mamo. Nie możemy zostawić Taty." Walczyłem z jej uściskiem.

Zatrzymała się i mocno chwyciła moje ramiona. Tak mocno, że poczułem, jak krew przestaje krążyć. Jej oczy błyszczały od niewylanych łez, a jej zwykle niebieskie oczy wyglądały na srebrzyste, gdy walczyła ze swoim wilkiem.

"Chciałeś być traktowany jak mężczyzna? Cóż, to właśnie robią mężczyźni. Podejmują trudne decyzje dla dobra swojej watahy, swojej rodziny."

Tym razem podążałem za nią cicho, gdy biegliśmy. Las wyglądał dla mnie tak samo, ale Mamma biegła z determinacją, podążając za zapachem prowadzącym nas do samochodów. Do ucieczki. Już widzieliśmy nasz samochód, kiedy nas zaatakowali. Nie wiem, jak długo nas śledzili, czy po prostu czekali, aż wrócimy.

Było ich pięciu i zaatakowali natychmiast. Mamma rzuciła mnie na ziemię, zwracając się do nich i nokautując jednego kopnięciem w świątynię. Była wirującą burzą ruchu i energii, jej pazury błyskały, nie biorąc jeńców. Rozbroiła jednego z jego pistoletów i strzeliła mu w twarz, potem przecięła twarz drugiego.

Krzyknął z bólu, chwytając się za krwawiącą twarz, a pozostali dwaj okrążali ją ostrożnie. Leżałem na ziemi zamrożony, mój pęcherz puścił z przerażenia i moje spodnie były mokre. Może mógłbym się czołgać do samochodu. Uruchomić go, a wtedy Mamma – poczułem zimną stal przy mojej szyi. Mężczyzna, którego Mamma przecięła po twarzy, trzymał mnie jako zakładnika.

"Suka. Jeszcze jeden ruch i zabiję bachora."

"Luciano!"

"Mamma!" Próbowałem zawołać do niej, ale ręka mężczyzny na moim gardle zacisnęła się i ledwo mogłem oddychać. Jeden z mężczyzn próbował zaatakować Mamma, gdy była rozproszona, a ona wyrwała mu gardło, jego krew rozlała się po jej twarzy i sukience. Nóż mężczyzny rozciął moje plecy i krzyknąłem, gdy gorący ból przeszył mnie. Mamma zamarła. Mężczyzna ciął dalej, a moje krzyki nasilały się.

"Przestań. Proszę, przestań. Zrobię wszystko, co chcesz. Proszę, przestań." Mamma podniosła ręce w geście poddania, zbliżając się do mnie, jej srebrzystoniebieskie oczy szeroko otwarte z niepokojem.

"Na kolana." Mężczyzna trzymający mnie rozkazał. Mamma zawahała się, a on znowu przeciął, głębiej. Na dźwięk moich krzyków, Mamma uklękła, a ostatni stojący mężczyzna kopnął ją na ziemię i zakłuł srebrnymi kajdankami.

To wszystko była moja wina. Gdybym nie przyszedł, Mamma poradziłaby sobie z tymi mężczyznami. Mamma byłaby bezpieczna.

Zaciągnęli nas z powrotem na polanę spotkań. Ja krwawiący obficie i dyszący z bólu przy każdym ruchu, Mamma walcząca, przeklinająca i stawiająca opór na każdym kroku.

"Znaleźliście sukę? Alfa chce – Cholera, co się stało z twoją twarzą?"

"Zamknij się. Weź bachora." Rzucił mnie półnagiemu wilkowi wroga, a potem wrócił, żeby chwycić moją mamę, ciągnąc ją za włosy.

Wierciłem się, krzywiąc się z bólu, szukając wzrokiem Papę. Wszędzie, gdzie spojrzałem, było pełno krwi i okropieństw. Smród śmierci unosił się w powietrzu. Martwe wilki i ludzie. Ich kawałki porozrzucane wszędzie, ręka tu, pazur tam, a flaki wszędzie. Muchy już zaczynały brzęczeć, a sępy krążyły nad głowami.

Zostaliśmy poprowadzeni naprzód, idąc po martwych ciałach naszych ludzi, którzy oddali życie za naszą nieudaną próbę ucieczki.

"O, spójrz. Twoja rodzina dołączyła do nas." Tata klęczał zakuty w srebro, zakrwawiony i pobity. Zaczął się na nowo szamotać, gdy nas zobaczył. "Jakie wzruszające." Mężczyzna drwił.

Potem mężczyzna kopnął Tatę w głowę, tak że uderzył o ziemię. Chwycił Tatę za włosy, podnosząc jego twarz z ziemi. "Nigdy nie myślałem, że zobaczę dzień, w którym Julian Romano całuje ziemię pod moimi stopami." Zaśmiał się okrutnie i od razu go rozpoznałem.

Vitalio Bianchi, Alfa watahy Stonecold.

Nasz rywal biznesowy. Osoba, która podpisała z nami traktat pokojowy i zaprosiła nas, aby go sformalizować. Zdradził nas.

"Ale chyba marzenia się spełniają." Zarechotał. "Zbierzcie się, wilki." Zawołał, a jego wojownicy zebrali się wokół, niektórzy ranni, większość zdolnych i silnych. "Dziś wprowadzamy nową erę. Przez dekady walczyliśmy z watahą Lupo-Mortale, tracąc naszych ojców, braci, krewnych i ukochanych.

Teraz mamy ich legendarnego Alfę, Juliana Romano, na kolanach i nie okażemy litości. Tak jak oni nie okazywali jej w przeszłości. Dziś tworzymy historię i łamiemy żałosne panowanie Lupo-Mortale." Wojownicy wiwatowali, unosząc pięści, tupiąc nogami i wychwalając swojego Alfę.

Widziałem tylko zmiażdżone spojrzenie mojego ojca, który zawsze dążył do pokoju. Ból w oczach mojej matki, gdy mężczyzna z krwawiącym policzkiem zacisnął uścisk na jej włosach, szydząc z niej. Ciała naszych żołnierzy, mężczyzn, których znałem, którzy bawili się ze mną, nosili mnie na barana i walczyli ze mną. Vitalio Bianchi pochylił się i wyszeptał coś do ucha mojego ojca. Wyraz twarzy taty stał się wściekły i zobaczyłem, jak jeden z łańcuchów trzymających go pęka.

Vitalio uśmiechnął się i objął twarz mojego ojca jak kochanek, a potem złamał mu kark. Mama krzyknęła. Vitalio zawarczał i jednym ruchem rąk oderwał głowę Taty od jego ciała, krew tryskała wszędzie, gdy ciało Taty upadło na ziemię, nadal drgając i tryskając krwią.

Vitalio trzymał głowę Taty w rękach, jego uśmiech był szeroki i dziki.

Wojownicy wiwatowali, a mój świat, jaki znałem, zmienił się. Vitalio ruszył w kierunku mojej matki, trzymając głowę Taty w ramionach. Dotknął jej policzka ręką zbroczoną krwią Taty.

"Lucille." Wypowiedział jej imię jak modlitwę. "Bachor musi oczywiście umrzeć. Ale ty. Mogłabyś być u mego boku, razem my–" Mama splunęła na niego. Trafiło go prosto w twarz.

"Zdrajca. Zdradziec." Zawyła. Mama wyglądała na zdruzgotaną, pełną słusznego gniewu. "Zaufaliśmy ci. Nasza wataha ci zaufała. Zgodziliśmy się złożyć broń, aby wprowadzić erę pokoju! Nigdy nie pokonałbyś Juliana w otwartej walce, więc wybrałeś tę tchórzliwą drogę. Teraz ta wojna nigdy się nie skończy. Nie przestaniemy, dopóki każdy członek twojej watahy nie będzie martwy i nie stanie się pożywieniem dla padlinożerców." Vitalio zaśmiał się, starł ślinę z twarzy i uderzył Mamę w twarz.

"Wielkie słowa od martwej kobiety. Nigdy nie chciałem resztek po Julianie." Spojrzał na mężczyznę z krwawiącą raną na twarzy. "Rób z nią, co chcesz, Killian. Potem zabij ją i bachora." Następnie zwrócił się do pozostałych.

"Zabierzcie naszych martwych i rannych. Wracamy do domu i wbijemy głowę Juliana Romano na pal." Odszedł, a jego ludzie podążyli za nim, zostawiając za sobą może dziesięciu żołnierzy, którzy mieli zająć się ciałami.

Killian uśmiechnął się i zaczął zdzierać ubrania z Mamy. Walczyła z nim, jak tylko mogła, będąc przykuta łańcuchami i trzymana przez innych żołnierzy, którzy także mieli nadzieję na swoją kolej. Zamknąłem oczy, kiedy ją brał. Jej krzyki odbijały się echem w mojej głowie, gdy leżałem tam bezsilny. Skąpany we własnej krwi, leżący w kałuży krwi naszych ludzi, każdy ruch sprawiał mi ból.

Nie mogłem się przemienić, bo jeszcze nie miałem wilka, bezsilny, słuchając krzyków mojej matki. Wtedy usłyszałem przekleństwa i otworzyłem oczy. Jakoś podczas gwałtu Mama zdobyła sztylet leżący w pobliżu i teraz był on wbity w penisa Killiana. Wyciągnęła go.

"Jestem Luną stada Lupo-Mortale. Nie pozwolę się zhańbić." Spojrzała mi w oczy, a potem wbiła sztylet w swoją pierś.

Killian upadł na bok, krzycząc jak kobieta i krwawiąc. Spojrzałem na Mamę. Jej głowa opadła na bok, a na ustach miała krew. Jedyna łza spłynęła z jej oka i wszystko się zmieniło. Ból wzrósł i mnie pochłonął.

Moje kości zaczęły pękać i przekształcać się, wydłużać i zmieniać, a ja widziałem czerwień. Byłem wściekły, byłem piekłem wcielonym i rzuciłem się na nich. Może gdyby nie walczyli wcześniej, nie byli ranni, nie zrelaksowali się i nie zlekceważyli mnie, bo miałem tylko dziesięć lat, mieliby szansę.

To nie była ich wina, w końcu wilki przemieniały się dopiero w wieku trzynastu lat i pierwsza przemiana trwała godziny. Ja jednak byłem inny. Bardzo inny. Gdy rozszarpywałem ich, poczułem wejście innych wilków. Nowe wilki dołączające do walki. Nieważne, zajmę się nimi w odpowiednim czasie. Zabiję ich wszystkich. Będę tańczył w ich krwi i ucztował na nich. Gdy ostatni wilk Stonecold padł martwy, jeden z nowych wilków powoli podszedł do mnie. Ostrożnie. Przemienił się z powrotem w ludzką formę i zobaczyłem, że to wujek Tomasso.

"Luciano." Jego głos brzmiał złamany.

Zaskomlałem, niski dźwięk w gardle, zdając sobie sprawę, że niebezpieczeństwo minęło. Podszedłem do Mamy. Jej ciało było już zimne. Daremnie trącałem jej ciało nosem, próbując ją obudzić. Ręka wujka Tomasso spoczęła na moim futrzanym ramieniu i przemieniłem się z powrotem. Trzymając Mamę w ramionach, z łzami spływającymi po policzkach, przemówiłem, zmienionym głosem.

"Zniszczę ich wszystkich. Całe stado Stonecold."

"Zniszczymy." Potwierdził wujek Tomasso.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

789.2k Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

652.4k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Accardi

Accardi

725.5k Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

341k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
Na przyjęciu urodzinowym mojego podłego ojca, zostałam odurzona przez moją siostrę Emily—a co gorsza, planowała, aby jej chłopak mnie zaatakował. Gdy substancja krążyła w moich żyłach, pożądanie zaczęło przytłaczać mój racjonalny umysł. Ale w tej chwili słabości, mój mąż z kontraktu mnie uratował. Okazało się, że płonę tylko dla niego. To, co zaczęło się jako jego próba pomocy mi w przezwyciężeniu efektów narkotyku, zamieniło się w noc surowej, namiętnej intymności, która zburzyła każdą granicę, którą starannie zbudowaliśmy. W jego ramionach odkryłam głód, o którym nie wiedziałam, że istnieje, a on rościł sobie prawo do mnie z taką intensywnością, że oboje zostaliśmy bez tchu...
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

370.2k Wyświetlenia · Zakończone · Ray Nhedicta
Nie mogę oddychać. Każdy dotyk, każdy pocałunek od Tristana rozpalał moje ciało, topiąc mnie w uczuciach, których nie powinnam pragnąć – zwłaszcza nie tamtej nocy.
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

700.3k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Od Przyjaciela Do Narzeczonego

Od Przyjaciela Do Narzeczonego

385.3k Wyświetlenia · W trakcie · Page Hunter
Jej siostra wychodzi za mąż za jej byłego. Więc przyprowadza swojego najlepszego przyjaciela jako swojego fałszywego narzeczonego. Co mogłoby pójść nie tak?

Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.

Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.

Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.

Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.

Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

311.6k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Uwodzenie Dona Mafii

Uwodzenie Dona Mafii

322.9k Wyświetlenia · Zakończone · Sandra
Ciemna, mafijna romans z dużą różnicą wieku
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.

Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.

Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.

Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.

Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy

Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy

278.4k Wyświetlenia · W trakcie · sunsationaldee
W przeciwieństwie do swojego brata bliźniaka, Jacksona, Jessa zmagała się z nadwagą i miała bardzo niewielu przyjaciół. Jackson był sportowcem i ucieleśnieniem popularności, podczas gdy Jessa czuła się niewidzialna. Noah był typowym „cool” chłopakiem w szkole – charyzmatyczny, lubiany i niezaprzeczalnie przystojny. Na dodatek był najlepszym przyjacielem Jacksona i największym prześladowcą Jessy. W ostatniej klasie liceum Jessa postanowiła, że nadszedł czas, aby nabrać pewności siebie, odnaleźć swoje prawdziwe piękno i przestać być niewidzialną bliźniaczką. W miarę jak Jessa się zmieniała, zaczęła przyciągać uwagę wszystkich wokół, zwłaszcza Noaha. Noah, początkowo zaślepiony swoim postrzeganiem Jessy jako jedynie siostry Jacksona, zaczął dostrzegać ją w nowym świetle. Jak stała się tą fascynującą kobietą, która nawiedzała jego myśli? Kiedy stała się obiektem jego fantazji? Dołącz do Jessy w jej podróży od klasowego żartu do pewnej siebie, pożądanej młodej kobiety, zaskakując nawet Noaha, gdy ujawnia niesamowitą osobę, którą zawsze była w środku.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

237.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...