Związana z dziedzicem imperialnego smoka

Związana z dziedzicem imperialnego smoka

Elizabeth Isaac · W trakcie · 77.7k słów

508
Gorące
10.5k
Wyświetlenia
531
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Jestem brzydkim omegą, powszechnie znanym jako przeklęty brzydki omega, ponieważ mam brzydką bliznę na twarzy. Mimo że moi rodzice zajmują wysokie pozycje w stadzie, nie ochroniło mnie to przed brakiem szacunku i złym traktowaniem ze strony członków stada. Byłam niekochana, ale moi rodzice przytulali mnie i pocieszali za zamkniętymi drzwiami, i nie winię ich za wątpliwości co do ich miłości do mnie. Byłam dla nich hańbą, a na dodatek mój ojciec potajemnie spłodził inne dziecko. Jego wymówka? Nie byłam dzieckiem, które chciał mieć. Chociaż mama nie powiedziała mi, jaki był jego powód, wiedziałam, że to była przyczyna. Potrzebował dziecka, z którego mógłby być dumny. Mój partner powiedział, że nie nadaję się na Lunę. Byłam brzydka i nie kwalifikowałam się, ale uznał mnie za odpowiednią do bycia jego matką dzieci, jego pośrednią kochanką, i nienawidzę go. Nienawidzę bogini księżyca za to, że mnie zawstydziła, za to, że była suką, która nie mogła spełnić życzenia nieszczęsnej dziewczyny. Ucieczka była moją jedyną opcją, ale spotkanie smoka nie było częścią planu, a teraz jest on obsesyjnie na moim punkcie i nie chce mnie puścić. Smok znalazł zabawkę do zabawy, a tą zabawką jestem ja. Co to za los? Nigdy nie wybaczę bogini księżyca, że nie spełniła jednego życzenia. Za to, że uczyniła moje życie nieszczęśliwym, przysięgam, że uczynię życie jej potomków piekłem!

Rozdział 1

ATHENA

Piętnaście lat temu, podczas burzy, urodziło się dziecko. Wszyscy z niecierpliwością oczekiwali jej narodzin. Cała wataha czuwała, czekając, aż jej matka urodzi. Jej ojciec nie mógł się doczekać, aby ją przytulić. Modlili się i czekali na nią od wieków. Była odpowiedzią na ich modlitwy, aż do chwili, gdy ją wyciągnięto z matki. Nie była tym, czego się spodziewali – brzydka.

Jej ojciec odmówił przytulenia jej, co złamało serce jej matki. Chociaż nie była tym, czego jej matka oczekiwała, matka nie mogła nienawidzić swojego dziecka. Niezależnie od tego, jak wygląda.

Stała się popularna natychmiast. Czerwona blizna na jej twarzy była jej znakiem rozpoznawczym. Znali ją. Wataha nie przestawała o niej mówić. Często zamykana w domu podczas zgromadzeń społecznych. Jej życie było piekłem. Świętowanie pełni księżyca z innymi było przywilejem, którego nigdy nie doświadczyła. Nazywali ją przeklętą omegą.

Nazywali ją bezużyteczną i aby udowodnić, że się mylą, zaczęła pracować, a oni zamienili ją w coś mniej niż niewolnika. Pomimo że jej rodzice zajmowali potężne pozycje w watasze, nie zmieniło to niczego. Była dla nich wstydem. Hańbą, a ta dziewczyna to ja. Jestem Athena, popularna przeklęta omega.

Wpatruję się w sukienkę w mojej ręce. Jest piękna. Moja matka specjalnie ją dla mnie kupiła. To moja pierwsza obecność na zgromadzeniach pełni księżyca. Corocznej tradycyjnej uroczystości naszej watahy. Jestem podekscytowana, ale wstyd, że tej nocy nikt nie zauważy tej sukienki z wyjątkiem mojego cuchnącego zapachu i brzydkiej twarzy.

Mój trzeci prób zakrycia blizny makijażem zakończył się fatalnie. Chyba mają rację. Niczego nie potrafię zrobić perfekcyjnie.

Wyrzuciłam pudełko i szybko się ubrałam. Jak zwykle rozpuściłam włosy, aby zakryć twarz. Chciałabym inny styl, ale nie mam odwagi pokazać światu swojej twarzy. Muszę ukryć bliznę tak bardzo, jak tylko mogę, aby nie sprawiać innym dyskomfortu.

Powoli podniosłam włosy, wyobrażając sobie je w kucyku, ale szybko porzuciłam tę myśl i opuściłam włosy. Mam zakaz noszenia włosów w górze. Odwróciłam się do drzwi i zobaczyłam, że mama mnie obserwuje.

„Jesteś piękna,” skomentowała z uśmiechem na ustach, a ja tylko skinęłam głową. Moja mama mnie kocha, ale wątpię, czy naprawdę. Słyszałam niezliczoną ilość razy od innych, jak zareagowała, gdy zobaczyła mnie po raz pierwszy.

„To nie jest moje dziecko. Zabierzcie je!” wrzasnęła.

Myśl o tym sprawiła, że musiałam przełknąć żółć.

„Dzięki, mamo,” wymusiłam uśmiech i poszłam za nią z pokoju.

Nie widziałam ojca od świtu. Jakoś unikał domu jak kogut, który znalazł kurę w sąsiedztwie.

„Nie włócz się. Ciesz się nocą, ile możesz. Dziś nie jesteś przeklętą omegą, jesteś Atheną Śpiewającym Ptakiem,” powiedziała mama, obejmując moją twarz dłońmi, a ja mrugnęłam do niej, przełykając powoli.

Jestem Athena Śpiewający Ptak. Powiedziałam sobie w myślach, powtarzając jej słowa w głowie. Wysiadłam z samochodu i pomachałam jej na pożegnanie, gdy odjeżdżała, aby zająć się swoimi sprawami.

Trzymając nerwowo rąbek sukienki, przemykałam za samochodami, próbując wtopić się w ciemność, a gdy prawie dotarłam do ciemnej skały, z której planowałam oglądać ceremonię, usłyszałam gniewny głos. Przez tygodnie ćwiczyłam, jak będę oglądać ceremonię z dala od reszty watahy, ale tak po prostu, mój plan zawiódł fatalnie.

Zatrzymuję się w miejscu, wstrzymując oddech i modląc się, że się przesłyszałam.

„Skradasz się i unikasz swoich obowiązków, prawda?” Znam ten głos. Należy do Eleny. Córki bety.

Elena to uosobienie piękna, pewności siebie i klasy. Jej zielone oczy i wiśniowe usta doskonale komponują się z jej blond włosami. Nie będę kłamać, wiele razy marzyłam, żeby być choć w połowie tak piękna jak ona, z wyjątkiem jej paskudnego charakteru. Jest złośliwa i bezczelna, ale mimo jej brudnej osobowości, wszyscy ją kochają i uwielbiają, co sprawia, że zastanawiam się, czy są głupi, czy po prostu podlizują się jej urodzie.

Moje ręce zaciskają się na brzegu sukienki. Czy ona nie może po prostu zamknąć się?

„Na co tam stoisz i czekasz? Potrzebujemy napojów, Śpiewaczko!” Piszczała, zwracając się do mnie po nazwisku, a ja poczułam na sobie badawcze spojrzenia innych członków stada. Ich wzrok przebijał się przez moją sukienkę aż do kości.

„Czy chcesz być ukarana?” Zagroziła, a moje nogi się ugięły. Nie, żadnej kary. Nie dzisiaj. Nadal nie wyzdrowiałam po uderzeniu, które mi zadała na placu treningowym za rozlanie wody na jej buty.

Z pochyloną głową, nie chcąc patrzeć na twarze wilków, które patrzą na mnie z pogardą w oczach, pospieszyłam tam, gdzie siedziała Elena ze swoją paczką. Słyszałam, jak niektórzy z nich mruczą coś o moim wyglądzie, inni szydzili, ale stałam, czekając na instrukcje Eleny.

„Podaj napoje,” rozkazała z obrzydzeniem, mierząc mnie wzrokiem od góry do dołu, jakbym coś jej ukradła w poprzednim życiu. Nie wiem, dlaczego mnie tak nienawidzi, ani dlaczego całe stado mnie nie szanuje. To nie moja wina, że urodziłam się brzydka. Nikt mnie nie pytał, czy chcę się urodzić.

„Mamo, możesz po mnie przyjść?” Zapytałam w myślach, napełniając kieliszek Eleny winem.

Podniosłam butelkę, by napełnić kolejny kieliszek, kiedy nagle wypadła mi z ręki. Butelka uderzyła o kamień, rozbijając się i rozpryskując kawałki wszędzie, ale nie przejęłam się tym, bo bardziej martwił mnie zapach, który wypełnił moje zmysły. Pachniało bosko, chciałam się w nim zanurzyć.

Krzyki niezadowolenia nie docierały do moich uszu, gdy moje nogi prowadziły mnie w kierunku, w którym wskazywał mój nos. Ekscytacja wypełniła mnie, a promyk nadziei rozbłysnął w moim sercu, sprawiając, że byłam jednocześnie nerwowa i rozradowana.

Zapach stawał się coraz silniejszy, a ja znalazłam się w zakazanej części tego zgromadzenia. To miejsce, gdzie odpoczywa młody alfa. Nikt nie ma tu wstępu, chyba że są wilkami wyższej rangi, ale byłam gotowa złamać zasady i znaleźć źródło tego zapachu, który doprowadzał mnie do szaleństwa.

„Co do cholery!” Gniewne słowa nie dotarły do moich uszu, gdy przeszłam obok nich, zatrzymując się nad jeziorem, moje serce waliło w piersi, gdy przyglądałam się atletycznym plecom mężczyzny w czarnym t-shircie i spodniach.

„TOWARZYSZ!” Mój wilk krzyczał w mojej głowie, mrucząc z ekscytacji. Przez całe życie nie wierzyłam, że kiedykolwiek znajdę towarzysza.

Moje ciało się rozgrzało, krew płynęła przez moje żyły z zawrotną prędkością, a nasze zapachy wypełniły powietrze. To zapach, który wilkołak wydziela, gdy spotyka swojego towarzysza, informując innych i wyznaczając granice.

Stałam nieruchomo, czekając, aż zobaczę twarz mężczyzny, z którym zostałam związana, ale im dłużej czekałam, tym więcej ludzi zaczynało się zbierać. Gdyby to ode mnie zależało, chciałabym znaleźć swojego towarzysza w miejscu z dala od oczu innych, ale bogini księżyca miała swoje własne plany. Ze wszystkich miejsc, zdecydowała się przedstawić mi towarzysza w miejscu, gdzie zgromadziło się całe stado.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.2k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.6k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.6k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.1k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.1k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.1k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.5k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

149.9k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.