Związani Napięciem

Związani Napięciem

Katherine Petrova · Zakończone · 131.9k słów

1.1k
Gorące
166.4k
Wyświetlenia
6.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Imogen Mark doskonale odnajdywała się jako bystra, niezależna i niewątpliwie atrakcyjna sekretarka Kade'a Ricardo. Cieszyła się spokojną efektywnością swojej pracy, kierowaną przez łagodny, bezproblemowy charakter Kade'a. Jednak gdy restrukturyzacja firmy zmusza ją do pracy pod Hamesem Hendrixem, jej świat wywraca się do góry nogami. Hames, zimny i niesławnie bezwzględny milioner, jest wszystkim, czym Kade nie jest—kontrolującym, intensywnym i bezwzględnie wymagającym.

Ich pierwsze spotkania są pełne napięcia, a Hames jasno daje do zrozumienia: nie interesuje go nawiązywanie przyjaźni, tylko posiadanie sekretarki, która ściśle przestrzega jego zasad. Imogen jednak nie zamierza się poddać, zwłaszcza mężczyźnie, który myśli, że może kontrolować każdy jej ruch.

Gdy ich relacja zawodowa zmienia się z wrogich spotkań na ukradkowe spojrzenia i nieodpartą napięcie, Imogen znajduje się w rozterce między swoją dumą a niespodziewanym przyciąganiem do mężczyzny, którego kiedyś nienawidziła. Ale Hames ma własne plany i jest zdeterminowany, by spleść ich losy—bez względu na przeszkody.

Czy Imogen podda się gorącej chemii między nimi, czy też nieustępliwe pragnienie Hamesa, by ją posiąść, odepchnie ją na zawsze?

Rozdział 1

IMOGEN MARK

„Ała,” jęknęłam, pocierając guz na czole. „Nikita,” zawołałam do mojej najlepszej przyjaciółki, rozłożonej niedbale na łóżku.

Nikita Bend usłyszała mnie, ale postanowiła mnie zignorować; skrzywiła się i odwróciła, zakrywając uszy poduszką.

„Nikita!” warknęłam, marszcząc brwi.

Z jękiem wymamrotała przekleństwa pod nosem, zanim poddała się i przewróciła na drugi bok, usiadła prosto, przyciągając kolana do klatki piersiowej. „Co ci do cholery jest?” Zmarszczyła brwi i podniosła ręce nad głowę, przeciągając się i ziewając głośno.

„Czy guz na moim czole jest tak zauważalny?” zapytałam, delikatnie pocierając guz.

Przestała ziewać, zamrugała sennymi rzęsami, a potem spojrzała na moje czoło. Nie powiedziała nic. Po kilku sekundach wybuchła śmiechem, trzymając się za brzuch.

„Jezus, Imogen. Jak to się stało, że jest taki duży?” Śmiała się głośno.

„Naprawdę? Czy jest aż tak duży?” Zmarszczyłam brwi z niepokojem.

„Oczywiście, że jest.” kontynuowała śmiech.

Na mojej twarzy pojawił się grymas. „Jesteś taka głupia. Nie możesz powiedzieć tego miło, bez śmiania się jak głupek?” syknęłam, odwróciłam się i podeszłam do toaletki, żeby dokładnie obejrzeć guz. „Ojej, to jest naprawdę źle. Jak mam iść do pracy z czymś takim?” jęknęłam.

„Co? Możesz to ukryć włosami.” powiedziała.

Odwróciłam się, żeby mogła zauważyć moje spojrzenie. „Czy to zadziała?”

„No… oczywiście!” Wzruszyła ramionami, zsunęła się z łóżka i wsunęła stopy w parę kapci z króliczkami stojących przy krawędzi łóżka.

Znowu odwróciłam się do lustra. W najlepszy możliwy sposób szczotka do włosów pomogła mi ukryć czerwony guz pod moimi blond włosami sięgającymi ramion.

„Nikita?” zawołałam ponownie i odwróciłam się do niej.

Zdjęła nocną koszulę, gotowa do łazienki. „Czy teraz jest lepiej?” Miałam nadzieję usłyszeć coś.

Spojrzała na moje czoło jeszcze raz. „Chyba tak.” Wzruszyła ramionami.

„Grrrr, jesteś beznadziejna.” jęknęłam.

„Wiem.” Zachichotała. „Naprawdę idziesz do biura w tym stroju?” Wskazała palcem na mnie od stóp do głów.

„Co jest nie tak z moją sukienką?” Uniosłam brew.

„Jest zbyt… odsłaniająca.” Wyprostowała ramiona. „Sięga tylko kilka centymetrów poniżej twojego tyłka i pokazuje nieprzyzwoitą ilość dekoltu.”

„No i co z tego? Kade Ricardo nie ma z tym problemu, więc nieważne.” Przewróciłam oczami i wzięłam torbę z krzesła przy toaletce. „Muszę już iść, pa.”

„Tak, on jest głupi. Pa.” Pomachała.

Złapałam za klamkę, gotowa wyjść, ale zatrzymała mnie mówiąc: „Idziesz z Lilą, prawda?”

„Pewnie, potrzebujesz czegoś?” Uniosłam brew w jej stronę.

„Nie,” potrząsnęła głową przecząco, ale wyczułam, że coś jest nie tak.

Zmrużyłam oczy, ale zignorowałam to, otworzyłam drzwi i wyszłam z sypialni. Pośpieszyłam do kuchni, zapakowałam resztki wczorajszych ciastek do torby i wyszłam z domu.


Lila Austin, moja druga najlepsza przyjaciółka, i ja dotarłyśmy do 'RICARDO International', gdzie pracowałam jako sekretarka miliardera, Kade Ricardo. Bycie jego sekretarką było najlepszą rzeczą w moim życiu.

„Dziękuję, że wczoraj mnie zastąpiłaś,” Lila powtórzyła, kiedy weszłyśmy do firmy.

„Głuptasie, nie ma sprawy. Od czego są najlepsze przyjaciółki?” Szturchnęłam ją delikatnie w ramię. „Ty też wiele razy mnie zastępowałaś.”

„Pewnie.” Uśmiechnęła się. „Jak się ma Nikita? Mówiłaś, że jest chora?”

Zaśmiałam się. „To było dwa tygodnie temu.”

„Oh…” wymamrotała.

Wpisałyśmy nasze imiona do książki obecności i weszłyśmy do windy. Kiedy drzwi windy miały się zamknąć, ktoś je zatrzymał, i— Jovi Brett, przyjaciółka Kade'a, weszła do środka, pozwalając drzwiom się zamknąć, aby mogła nas przewieźć na 65. piętro.

Jovi przeskanowała mnie od stóp do głów z całkowitą irytacją. Co ją tak drażniło? „Dziwka.” wymamrotała, ale moje uszy były wystarczająco wyczulone, żeby to wychwycić. Co do cholery?!

Prychnęłam i zignorowałam ją, aby uniknąć zamieszania. Jak się wydawało, prawdopodobnie była dziewczyną Kade'a, a ja nie mogłam ryzykować kłótni z nią i utraty pracy.

Lila złapała mnie za rękę i potrząsnęła głową. „W porządku, zignoruj to.” Ona też to usłyszała?! Skinęłam głową w odpowiedzi.

Po chwili czekania w całkowitej ciszy drzwi windy zadzwoniły i rozsunęły się. Pierwsza wyszłam z windy, a Lila za mną.

„Do zobaczenia na lunchu.” Uśmiechnęła się, wyjęła klucz do swojego biura z torby i wsunęła go w odpowiedni otwór.

"Tak, jasne." Wymusiłam uśmiech w jej stronę. Nadal byłam wściekła po usłyszeniu słów Jovi. Czy ona zwariowała? To, że ubrałam się - cóż, nie tak przyzwoicie do pracy, nie oznaczało, że zasługuję na to, by nazywać mnie dziwką.

"Hej!" Głos Jovi sprawił, że automatycznie przestałam iść. "Powiedz Kade'owi, że jestem w pobliżu i zaraz do niego przyjdę." Powiedziała.

Nie zawracałam sobie głowy, żeby na nią spojrzeć, i nie powiedziałam ani słowa. Tylko skinęłam głową i kontynuowałam chodzenie.

Dotarłam do mojego biura, dosłownie w biurze Kade'a, ale oddzielonego ścianą i drzwiami.

Głęboko odetchnęłam i delikatnie zapukałam do drzwi. Mogłam wejść, ponieważ miałam do tego prawo, ale musiałam być ostrożna.

"Wejdź," gruby głos Kade'a wibrował w powietrzu z wnętrza.

Otworzyłam drzwi i weszłam do biura. Kade siedział wygodnie na swoim krześle za ogromnym mahoniowym stołem, na którym znajdował się jego laptop, kubek kawy, wazon z kwiatami i inne dokumenty. Jego oczy były skupione na laptopie przed nim.

"Dzień dobry, panie." Przywitałam się z uprzejmym skłonem głowy, zanim wróciłam do swojego biura. Przypomniałam sobie słowa Jovi. Mogłam łatwo mu nie powiedzieć, ale co by to dało?

Odwróciłam się. "Kade," zawołałam. Nadal nie podniósł głowy z ekranu. Co się z nim dzisiaj działo? Nigdy wcześniej nie był tak ignorujący. "Jovi powiedziała, żeby ci przekazać, że jest w pobliżu i zaraz do ciebie przyjdzie."

"Jovi jest tutaj?" Odwrócił głowę w moją stronę. Głupiec!

"Tak." Skinęłam głową.

Już miałam odejść, ale zatrzymał mnie wołając, "Imogen,"

Mimowolnie zmrużyłam oczy. "Tak?" Odpowiedziałam, szybko dodając, "Panie?"

"Podejdź." Machnął palcami, wskazując, żebym podeszła do niego.

Mrucząc przekleństwa w myślach, podeszłam do niego. Dźwięk moich obcasów wypełniał pokój, gdy szłam. Wszystko, czego chciałam, to wygodnie usiąść na swoim krześle i robić zabawne rzeczy, zanim rozpocznę pracę.

"Dlaczego znowu jesteś spóźniona?" Zapytał, siadając prosto.

Czy to naprawdę wszystko, co miał do powiedzenia? "Przepraszam." To, co zwykle mówię, kiedy zadaje mi to samo pytanie.

"Dobrze. Przejdźmy do sedna." Westchnął, pocierając dłonie. Jego oczy skanowały stół, jakby czegoś szukały.

"Sedna?" Z jakiegoś powodu poczułam się zdenerwowana.

Podniósł plik dokumentów i otworzył go. Przejrzał go krótko i podniósł głowę. "Jesteś zwolniona!"

"Zwolniona!" Krzyknęłam na całe gardło. "Kade, nie możesz mnie zwolnić!" Moje oczy natychmiast się zaszkliły. Ta praca była wszystkim, co miałam, aby się utrzymać. "Dl—dlaczego—co zrobiłam?!" Moja torba wypadła mi z ręki.

"Nie, nic nie zrobiłaś." Wzruszył ramionami i ponownie spojrzał na dokument.

Moja głowa kręciła się w dezorientacji. Moje ręce drżały, próbując pomyśleć, co mogłoby być powodem tego. "Dlaczego więc mnie zwalniasz?" Łzy płynęły po mojej twarzy, oczywiście niszcząc makijaż, ale nie obchodziło mnie to.

"Widzisz..." przerwał, drapiąc się po karku. "Nie zrobiłaś nic złego. Jovi, moja dziewczyna, ma problemy finansowe w rodzinie i nie chciałaby przyjąć pieniędzy ode mnie bezpośrednio, więc robię ją moją nową sekretarką, ponieważ jest odpowiednia do tej pracy." Uśmiechnął się. Miałam ochotę zeskrobać ten głupi uśmiech nożem do masła.

Na mojej twarzy pojawił się grymas. "To dla mnie nie ma sensu."

On także się skrzywił. "Co? Ja decyduję, nie ty."

Moje zmysły wróciły do życia. Upadłam na kolana i złożyłam dłonie razem, nie zastanawiając się dwa razy. "Proszę, błagam cię, Kade— Panie Ricardo," pierwszy raz od wieków zwróciłam się do niego formalnie. "Możesz dać Jovi inną pracę, jak osobistą asystentkę lub reprezentantkę dziewczyny." Nawet nie wiedziałam, co mówię.

"Co ty robisz? Wstań." Rozkazał.

Aby jeszcze bardziej dramatyzować, skłoniłam się i lamentowałam, kręcąc głową negatywnie. "Nie! Nie wstanę. Proszę, ta praca jest wszystkim, co mam teraz, aby się utrzymać."

"Dlaczego jesteś tak dramatyczna w tym—" przerwał. "Czekaj, powiedziałem, że cię zwalniam?"

Powoli podniosłam głowę, zdezorientowana. "Tak?"

"Oh," zaśmiał się. "Nie zwalniam cię, miałem na myśli, że cię PRZENOSZĘ. Mój najlepszy przyjaciel, Hames Hendrix, potrzebuje nowej sekretarki i chce ciebie, więc cię do niego przenoszę."

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.3k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.9k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.7k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

75.9k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?