
Akademia Więzi ze Zwierzętami Rok 1 - Wybrana Lewiatana
Rhiannan Demlow · W trakcie · 231.9k słów
Wstęp
Aż upomniało się o nią morze.
W dniu swoich szesnastych urodzin znalazła go: Kaelthysa, zapłakane młode ukryte w nadmorskiej jaskini. Nie byle jaką bestię, lecz Lewiatana, pradawne boskie monstrum oceanu, o którym szeptano tylko w mitach. Od tej chwili nie była już pusta. Została wybrana.
Teraz, mając osiemnaście lat, Aeloria zostaje wezwana do Akademii Więzi Bestii, gdzie najsilniejsze związane więzią fae rywalizują o rangę, władzę i przetrwanie. Próby są brutalne. Rangi znaczą wszystko. A więź z Lewiatanem czyni z niej największą zagadkę akademii i zarazem największe zagrożenie.
Ale Pierwotny Pakt skrywa niebezpieczny sekret: planują zniewolić morze i zgładzić pobratymców Lewiatana. Aeloria musi zdecydować, czy chronić tych samych ludzi, którzy ją odtrącili... czy powstać jako dziedziczka oceanu i poprowadzić morze do wojny.
A potem jest jeszcze tych czterech mężczyzn związanych z bestiami, których los ku niej przyciąga — wrogów, rywali, obrońców, kochanków. Więzi, które przysięgła sobie, że nigdy nie będą jej potrzebne, mogą okazać się jedyną siłą dość potężną, by ocalić jej świat.
Mroczna akademia ✅
Odrzucona bohaterka ✅
Magiczna akademia ✅
Śmiertelne próby ✅
Odwrócony harem / wielu partnerów ✅
Napięcie od wrogów do kochanków ✅
Więź z mityczną bestią ✅
Morskie stworzenia / ludzie morza ✅
Rozdział 1
Dawno temu… Thalyssra narodziła się z bestii.
Zanim wieże przebiły jej niebo, nim korony zalśniły w słońcu, panowała dzikość.
Pierwsze wilki, lwy, węże i ludy morskie kształtowały ziemię pazurami, kłami i płetwami. Gdy fae wypełzli z mroku, bestie decydowały, kto będzie żył, a kto zostanie pożarty.
Żeby przetrwać, fae złożyli obietnicę.
Będziemy was czcić. Zwiążemy się z wami. Nigdy nie zapomnimy, kto naprawdę dzierży władzę.
Z tej przysięgi zrodziła się sama cywilizacja. Powstały królestwa, koronowano władców i wykuto święte Świątynie Bestii. Były to pomniki z migotliwego kamienia, w których bogowie wciąż szeptali.
~
Świątynie Thalyssry
Każde dziecko urodzone pod gwiazdami Thalyssry zabierano do jednej z nich. W ciągu kilku dni od narodzin zanurzano je w Sanktuarium Wód, jarzącej się sadzawce pradawnej magii, i osądzano w obecności duchów bestii.
Jeśli jakaś bestia odpowiadała, powstawała więź. Jeśli nie przychodziła żadna, dziecko piętnowano jako Puste.
Pustych żałowano, wyśmiewano, odsuwano i poniżano.
Bo w Thalyssrze brak więzi znaczył być kimś mniej niż fae. Uznawano cię za nic. Za niewidzialnego.
Przez stulecia świątynie rozrosły się w miasta.
Każdą Świątynią rządzili kapłani Pierwotnego Przymierza. Kapłani byli arbitrami w maskach z kości i twierdzili, że służą Bogom Bestii.
Ich słowo było prawem. Ich rytuałów nie kwestionowano.
To oni trzymali całą władzę.
Ale władza, jak woda, zawsze znajduje szczeliny.
~
Pierwotne Przymierze
Pierwotne Przymierze było starsze niż królowie.
Ich kapłani w kościanych maskach i strażnicy więzi nadzorowali każde związanie niemowlęcia z bestią, każdy zapis i każdą szeptaną przepowiednię. Stanowili najwyższe zwierzchnictwo tej krainy, podając się za boski głos Bogów. Mieli żołnierzy lądu i morza, kapłanów, fanatyków, szpiegów i połowę szlachty w kieszeni.
Zaczęli dość niewinnie, lecz władza wypacza nawet najbardziej obiecującą duszę. Kapłani ulegli zepsuciu. Mityczne istoty rzuciły im wyzwanie, więc je wytępili.
Mówili, że świątynne wody są czystymi przewodnikami ku bogom.
Kłamali.
W tajemnicy Przymierze mieszało w wodach, zmieniając przeznaczenia, manipulując tym, które bestie się pojawią, i uciszając rodziny, które odważyły się ich kwestionować.
Ich credo było proste: Bestie istnieją, by służyć. Więzi są łańcuchami, nie partnerstwem.
Utrzymywali pełną kontrolę nad całym systemem rang mocy i więzi. Pozostawiona bez nadzoru ich korupcja zaczęła przenikać do domów możnych.
Pustka? To nie los. To zaprojektowane tłumienie. Ciche ludobójstwo potencjalnych Mitycznych. Wiedzieli, że ci o mitycznym poziomie mocy zakwestionują ich absolutny autorytet. Więc ich wycinali.
~
Świątynie Bestii w Królestwie
Świątynia Ivory Fang – srebrne sadzawki, święte dla wilków.
Świątynia Skyspire – górska iglica otwarta na niebiosa, dom jastrzębi i gryfów.
Świątynia Emberforge – bulgoczące źródła lawy, rodzące ogniorodnych fae.
Świątynia Venomspire – wieże węży wykute z czarnego kamienia.
Świątynia Ironroot – jaskinie w bursztynowej poświacie pod skamieniałymi lasami.
Świątynia Abyssalith – pod morzem, jej koralowy blask karmiony krwią z linii Lewiatana.
Każda świątynia kłaniała się Przymierzu. Każda karmiła to samo kłamstwo, że bogowie wybierają swobodnie, podczas gdy w rzeczywistości wybór dawno już im odebrano.
~
System Poziomów Siły
W wieku osiemnastu lat każdego związanego fae wzywano do Akademii Więzi Bestii, najbardziej bezwzględnej instytucji w Thalyssrze.
Tam ich wartość mierzył ogromny kryształowy konstrukt zwany Silnikiem Boskości.
Wewnątrz komory rozbłyskiwało światło, skanując ciało i duszę każdego fae.
Siła Fae — szybkość mięśni, refleks i wytrzymałość.
Powinowactwo Magiczne — liczba i moc żywiołów, które kontrolują.
Siła Bestii — potęga stworzenia związanego z nimi.
Synergia Więzi — głębia zaufania, jedności i emocji dzielonych między fae a bestią.
Po dokonaniu pomiaru cztery wyniki łączono w ostateczną Rangę Poziomu. Następnie wyświetlano je na kryształowej odznace noszonej na sercu.
Nikt nie mógł ukryć słabości. Nikt nie mógł udawać siły.
Świat patrzył i oceniał po kolorze twojej odznaki.
~
Siedem Poziomów Mocy
Żelazo (0–99) — Skrawki.
Słabi, prześladowani i często kończą martwi, zanim ukończą naukę.
Brąz (100–199) — Zrodzeni z Rdzy.
Pospólstwo, niezawodni, ale łatwi do zapomnienia.
Srebro (200–299) — Ostrza.
Uzdolnieni, szanowani i szlachta ze środka stawki.
Złoto (300–399) — Słońca.
Elitarni wojownicy i dziedzice władzy.
Platyna (400–499) — Gwiazdy.
Cudowne dzieci naznaczone wielkością… albo werbunkiem przez Accord.
Diament (500–599) – Pryzmaty.
Legendy zdolne samodzielnie dowodzić armiami.
Mityczny (600+) – Związani z Bogiem.
Nie powinni istnieć. Sam Boski Silnik pękł, gdy się pojawili.
Odznaki jarzyły się zgodnie z rangą: od matowej szarości Żelaza po wirującą galaktykę mitycznego srebra, błękitu i fioletowego gwiezdnego blasku. Każdy znak pieczętował przeznaczenie w piersi fae.
Ranga oznaczała status. Ranga oznaczała przyszłość. Ranga oznaczała przetrwanie.
A im wyższa odznaka, tym bliżej czujnych oczu Accord.
~
Trony i Accord
Na szczycie złotego wieku Thalyssry zasiadały Najwyższe Trony: rządziły jako boskie symbole równowagi — bestia i fae zjednoczeni.
Król Alarion Stormfang — związany z Gromowym Lwem, którego ryk potrafił kruszyć góry.
Królowa Selara Dawnsong — związana z Feniksem, zrodzonym z płomienia i nieśmiertelnym w duchu.
Za ich tronami, w cieniach świątyń, Pierwotny Accord wciąż pociągał za sznurki. Starsi niż korony i przed nikim nieodpowiedzialni, decydowali, kto wzniesie się wysoko, a kto zostanie pogrzebany.
A gdy Trony protestowały przeciw okrucieństwu Accord, uspokajano je szeptami o buncie, o porządku i o konieczności.
Bo świat — twierdzili — był kruchy. A powrót Lewiatana zniszczyłby go.
~
Szlachetne Rody Krainy
Pięć Rodów rządziło powierzchnią, każdy zbudowany na krwi i bestii:
Ród Fangclaw — wilki i lwy. Drapieżcy i taktycy.
Ród Talonstrike — jastrzębie, sokoły i gryfy. Władcy nieba.
Ród Ironhide — niedźwiedzie, nosorożce i łuskowate tytany. Siła nieustępliwa.
Ród Venomspire — węże i hydry. Jad i cienie.
Ród Emberfang — draki, ogniste wilki i tygrysy zrodzone z płomienia.
Ich dziedzice dominowali w najwyższych rangach akademii, obnosiwszy się Złotymi i Platynowymi odznakami niczym koronami.
Walczyli o chwałę. O władzę.
Nie zdając sobie sprawy, że Accord używa ich jak pionków w pradawnej grze.
~
Królestwa Pod Morzem
Daleko w dole syreni lud Thalyssry rządził głębiną w ciszy.
Król Morza Varion Tidebreaker, związany z białym wielorybem — cierpliwy i nieporuszony.
Królowa Morza Naeryssa Pearlveil, związana z olbrzymią mantą — pełna gracji, przebiegła i niebezpiecznie ambitna.
Ich królestwo, Abyssalith, jarzyło się pod falami jak miasto gwiazd.
Stały przy nich trzy szlachetne rody:
Ród Selaryn (delfiny) — szybcy, bystrzy dyplomaci.
Ród Corvess (rekiny) — zaciekli wojownicy i mistrzowie polowania.
Ród Thalyron (foki, wieloryby i ośmiornice) — elastyczni i niedoceniani ocaleni.
Kiedyś syreny żyły swobodnie wzdłuż wybrzeży. Teraz żołnierze Accord najeżdżają ich domy, spychając ich głęboko w otchłań. Królowa szeptała o buncie, a Król błagał o pokój.
Ląd twierdził, że morze się podnosi.
Morze wiedziało, że ląd kłamie.
~
Bunt
Szepty rozchodziły się po królestwie jak ogień. Szeptano o Buncie Dzikozrodzonych, ruchu rosnącym przeciw Accord.
Ich symbol: oko bestii nad zerwanym łańcuchem.
Twierdzili, że więzi nigdy nie miały zniewalać. Twierdzili, że Accord skaził świątynie, uwięził bogów i przeciął świętą równowagę.
Mówili o proroctwie — o Pustej dziewczynie, która powstanie, mając za plecami morze, i z wołaniem Lewiatana we krwi.
Accord spalił każdy zwój, który o niej wspominał.
Ale proroctwa….. jak przypływy, zawsze wracają.
~
Cisza przed burzą
Przez stulecia żaden Lewiatan nie wybrał fae. Kapłani mówili, że morski bóg nie żyje.
Ludzie im wierzyli.
Lecz morze było cierpliwe. Morze pamiętało.
Pamiętało dzień, w którym zniewolono jego dzieci. Pamiętało trony, które kłaniały się fałszywym bogom.
I pamiętało obietnicę, którą złożyło…
.....gdy Accord utonie we własnej pysze, mój wybraniec powstanie.
~
Narodziny Pustej Dziewczyny
Na smaganym wiatrem wybrzeżu, pod burzą, która nie chciała umrzeć, nowo narodzona fae zaczerpnęła pierwszy oddech.
Kapłani opuścili ją do świątynnej sadzawki i wody rozbłysły. Potem ucichły. Nie pojawiła się żadna bestia. Żadne światło. Żaden śpiew. Nic.
Strażnicy Więzi wymienili spojrzenia. Jeden wyszeptał: „Pusta”.
Jej rodzice zapłakali. Kapłani odwrócili wzrok. A morze zaczęło szeptać jej imię.
Aeloria Tideborn.
Dziewczyna, którą świat nazwał po prostu kolejną pustą.
A daleko pod falami Lewiatan otworzył oczy po raz pierwszy od tysiąca lat.
Ostatnie Rozdziały
#123 Rozdział 123 Dziewczyny
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2026#122 Rozdział 122 Ostatnia próba
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2026#121 Rozdział 121 Magia absolutna
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2026#120 Rozdział 120 Potrzebuję Ciebie
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2026#119 Rozdział 119 Poświęcenie i chwytanie
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2026#118 Rozdział 118 Przynależność
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2026#117 Rozdział 117 Doszliśmy do tej pory
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2026#116 Rozdział 116 Błogosławieństwa i braty
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2026#115 Rozdział 115 Ratunek i dom
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2026#114 Rozdział 114 Przechwytywanie i wyznania
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2026
Może Ci się spodobać 😍
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?












