Alfy w Rezydencji

Alfy w Rezydencji

Laurie · W trakcie · 230.8k słów

803
Gorące
16.5k
Wyświetlenia
300
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Gdy Cecilia spoglądała wokoło, widziała tylko nagą skórę. Mięśnie i przystojne twarze splątane wokół niej.

Czterech Alf.

Jeden kręcił jej włosy między palcami. Drugi trzymał jej rękę przy ustach, muskając delikatnym pocałunkiem jej kostki. Odpoczywała na piersiach dwóch z nich, ich śmiech cichy w jej uszach, a ich ciała ciepłe, przyciśnięte do jej ramion.

Palce Alfów przesuwały się po jej nagiej skórze, wywołując dreszcze tam, gdzie się pojawiały. Gorące, delikatne linie były rysowane na wewnętrznych stronach jej ud, jej piersi, jej brzucha.

"Na jaki nastrój masz dziś ochotę, Cecilio?" wyszeptał jeden z mężczyzn do jej ucha. Jego głos był gładki, niski i przyjemny, gdy jego usta muskały jej skórę. "Chcesz się pobawić ostro?"

"Jesteście zbyt samolubni wobec niej," powiedział inny. Ten wydawał się młodszy, odpoczywał za nią, gdzie opierała się o jego nagą pierś. Słodko przechylił jej głowę pod swoim podbródkiem i pocałował kącik jej ust, mówiąc na jej wargach, "Pozwól nam cię usłyszeć."


Witamy w hierarchicznym świecie Alfa, Beta i Omega.

Cecilia, dziewczyna Omega z biednej rodziny, i pięciu wysoko postawionych Alfów, spotkali się w rezydencji.

Ostrzeżenie o treści dla dorosłych

Rozdział 1

Po raz pierwszy w życiu Cecilia znalazła się w czyimś łóżku.

Nie tylko w łóżku, ale w pokoju pełnym przepychu. Diamenty lśniły na eleganckich ramionach żyrandola, rzucając kawałki światła na aksamitne zasłony na ścianach. Wyszukane jedzenie było delikatnie ułożone na półmiskach, które stały na długim, obruszonym stole. W powietrzu unosiła się delikatna muzyka fortepianowa.

Choć pokój był głównie ciemny i oświetlony świecami oraz tym jednym pięknym żyrandolem w oddali, refleksy diamentów rozpraszały się po pokoju jak gwiazdy. Muzyka fortepianowa, choć słodka, miała w sobie coś złowrogiego. Odurzającego. Świat dawno poszedł spać, ale rezydencja tętniła dźwiękami i zapachami pokus.

Ktoś obserwował ją z krzesła, jego oczy były niskie i kalkulacyjne. Jego palce owijały się wokół filtra papierosa. Był nagi, umięśniony, piękny. Żar jego papierosa jarzył się, gdy wdychał dym.

Alfa.

Gdy rozglądała się po otoczeniu, Cecilia widziała tylko nagie ciała. Mięśnie i przystojne twarze czterech innych Alf, splątanych wokół niej. Jeden kręcił jej włosy między palcami. Drugi trzymał jej dłoń przy ustach, muskając delikatnym pocałunkiem jej kostki. Opierała się o piersi dwóch z nich, ich śmiech cichy w jej uszach, a ich ciała ciepłe przyciśnięte do jej ramion.

Palce Alf przesuwały się po jej nagim ciele, wywołując ciarki tam, gdzie się pojawiały. Gorące, delikatne linie były rysowane po wewnętrznych stronach jej ud, piersi, brzucha.

„W jakim nastroju jesteś dzisiaj, Cecilio?” wyszeptał jeden z mężczyzn do jej ucha. Jego głos był gładki, niski i przyjemny, gdy jego usta musnęły jej skórę.

„Chcesz się pobawić ostro?”

„Jesteś zbyt samolubny wobec niej,” powiedział inny. Ten wydawał się młodszy, odpoczywał za nią, gdzie opierała się o jego nagą pierś. Słodko uniósł jej głowę pod swoim podbródkiem i pocałował kącik jej ust, mówiąc do jej warg: „Pozwól nam cię usłyszeć.”

Z jakiegoś powodu zaczęła śpiewać, jej głos drżał z pożądania.

Gorące usta mocno przycisnęły się do jej szyi, a ona wydała cichy jęk, chwytając się za włosy nieznajomego.

„Śpiewaj dalej,” wyszeptał chłopiec, jego usta musnęły jej policzek.

Ręka chwyciła jej podbródek i obróciła go mocno w drugą stronę, gdzie znalazła się naprzeciw oczu innego alfy—ten był starszy, silniejszy. „Sprawię, że zaśpiewa jak dzwon,” powiedział, seksowny uśmiech rozciągnął się na jego twarzy.

Znowu zaczęła śpiewać, gdy ręce przesuwały się po jej piersiach, sutkach, między nogami—drażniąc ją łaskotkami i delikatnymi dotykami. Trzymała się swojej piosenki, jęcząc bezradnie między nierównymi słowami.

Czy to był sen, pomyślała Cecilia?

Wtedy mężczyzna z krzesła wstał i rzucił papierosa na podłogę.

"Rusz się," powiedział, jego głos był cichym pomrukiem, który mimo wszystko dominował w pokoju. Ręce opuściły Cecilię w niechętnym ustępstwie, gdy Alfa zbliżał się do łóżka, jego ciemne oczy przeszywały ją. Czuła jego nadchodzenie, jak burzę na horyzoncie. Atmosfera zagrożenia wokół niego, jego obecność przytłaczająca.

Wziął jej rękę i przyłożył ją do swojego brzucha, rozkładając jej palce na twardych, zdyscyplinowanych mięśniach. Mogła poczuć jego puls, czysty ogień emanujący z jego skóry. Następnie sięgnął w dół i dotknął jej warg kciukiem, podziwiając wyraz desperacji na jej twarzy.

"Są inne dźwięki, które wolałbym usłyszeć od ciebie," powiedział. Potem nachylił się i pocałował ją, jego język jak ogień przeciwko jej własnemu, jego duża ręka mocno chwyciła jej udo.

Alfa, Cecilia zdała sobie sprawę po raz kolejny. Całowała Alfę.

To nie był sen. To był koszmar.

"Nie!!!"

Cecilia zerwała się, łapiąc oddech. Jej włosy przylegały do twarzy od potu, który w panice odgarnęła, wydając głębokie westchnienie ulgi na widok swojej sypialni. Poranne światło wpadało przez jej podarte zasłony, zostawiając złote smugi na zakurzonych podłogach i starej półce na książki naprzeciwko jej łóżka, która dumnie prezentowała jej podręczniki do zarządzania hotelami.

Kolejny dreszcz strachu przeszedł przez nią, gdy chwyciła budzik z nocnego stolika. 10:01 mrugało do niej, a ona wydała kolejne głębokie westchnienie ulgi. Spała dłużej, ale tylko o pół godziny. Miała jeszcze dużo czasu na przygotowanie się do rozmowy kwalifikacyjnej.

Cecilia położyła się z powrotem, aby uspokoić serce.

Praca w rezydencji, pomyślała. Mieszanka podekscytowania i strachu przeszła przez nią. Nigdy nie znała takiego luksusu, a płaca była zbyt dobra, żeby ją przegapić. Ale rezydencja mogła oznaczać tylko jedno i tylko jedno. Będzie pracować pod jednym dachem z Alfą.

Nikt inny nie mógłby sobie na to pozwolić.

Spakowała torby zgodnie z instrukcjami i opuściła swoje mieszkanie, slumsy, w których mieszkała. Przeszła obok zniszczonych kompleksów mieszkalnych i przez całą podróż autobusem poza miasto. Kiedy była wystarczająco blisko obrzeży miasta, gdzie czekała na nią rezydencja, Cecilia wysiadła z brudnego autobusu.

Tutaj, nikt nie znał jej jako nikogo więcej niż Cecilię — przyszłą menadżerkę hotelu z determinacją w rękawie i zaciekłością pod pasem. Tak jest, powiedziała sobie. Jesteś pewna siebie i mądra, i zdecydowanie nadkwalifikowana. Zdasz tę rozmowę kwalifikacyjną.

Ale gdy zbliżała się do adresu, jej pewność siebie zaczęła się kruszyć na widok dużych kutych żelaznych bram. Wysokie, pionowe pręty otaczały odległą rezydencję, która stała duża i lśniąca na końcu żwirowej drogi. Nigdy nie widziała czegoś takiego w swoim życiu — wysokie, zamkowe wieże z cegły, gdzie winorośle i mech rosły kapryśnie po krawędziach. Duże, witrażowe okna i gigantyczne krzewy róż sięgające do nich z ziemi poniżej.

Przeszył ją poczucie niepokoju. Nie powinna tu być.

Ktoś taki jak ona nigdy nie powinien opuszczać brudnych slumsów Omega, w których się urodziła.

Chwyciła kraty bramy i spojrzała przez nie na piękny dwór z wysokimi, wisteriowymi drzewami i bujnym ogrodem. Ogarnął ją smutek. Jej matka uwielbiałaby zobaczyć takie kwiaty na własne oczy.

Ale w slumsach nie było kwiatów.

Podobnie jak Cecylia, jej matka była Omegą — ale piękną. Była tak piękna, że jej uroda przyciągnęła uwagę Alfy, który rościł sobie do niej prawo w wieku osiemnastu lat. Podły człowiek, który ją zapłodnił i wyrzucił jak śmieci.

Dla większości ludzi, Omegi były tylko dziwkami.

Jej matka wychowywała ją sama, stawiając czoła przeciwnościom, które wszystkie Omegi musiały znosić. Pracowała do upadłego, aby zapewnić dziecku edukację. Omegi były uważane za gorszych ludzi w oczach Bet i Alf. Bez dyplomu ukończenia studiów były nieedukowanym motłochem, odrzucanym przez pracodawców na rzecz lepszej rasy.

Czuła się zawstydzona, patrząc na dwór w oddali. Jej matka miała takie nadzieje dla niej, a jednak tu była, idąc w jej ciężkich śladach. Sprzątając cudze brudy — Alfy na dodatek. Takiej jak ta, która zrujnowała życie jej matki. Ohydny kreatyn, którego nigdy nie nazwałaby ojcem.

A teraz służyła im jak niewolnica.

Ale potrzebowała tych pieniędzy. Wynagrodzenie było ponad jej oczekiwania, a Cecylia nauczyła się na błędach matki i podjęła wszelkie kroki, aby ich uniknąć. Pewna, że nigdy nie chciała być używana i wyrzucona przez Alfę jak jej matka, zaczęła brać inhibitory w momencie, gdy skończyła szesnaście lat. Dopóki je brała, mogła unikać estrusu przy najmniejszej ekspozycji na feromony Alfy — coś, co tylko Omegi musiały znosić.

Inhibitory miały oczywiście negatywne skutki uboczne, ale pozwalały jej żyć pod przykrywką Bety. Jej matka pracowała zbyt ciężko, aby zapewnić jej życie poza slumsami, by mogła być tam uwięziona z dzieckiem Alfy. Nie. Nie pozwoli na kontynuowanie tego cyklu.

„Musisz być tu na rozmowę kwalifikacyjną,” odezwał się głos z głośników przy bramie. Cecylia podskoczyła, szybko puszczając kraty, jakby nie powinna ich dotykać.

„Ach—uh, tak.”

„Wspaniale,” powiedział ponownie głos. „Proszę podejść do drzwi wejściowych.”

Brama otworzyła się i Cecylia przeszła przez nią, podziwiając otoczenie, idąc po żwirowym podjeździe. Świat wewnątrz żył ptakami i pszczołami oraz słodkim zapachem dzikich kwiatów. Rośliny rosły szeroko i żywo z ogrodów, które rozciągały się wysoko przeciwko murom bramy.

Dwór prawie ją pochłonął, gdy podchodziła do niego, a duże drewniane drzwi otworzyły się szeroko, gdy dotknęła pierwszego stopnia. Łysy służący stał tam, wyglądając znudzony, czekając, aż wejdzie na werandę.

„Witaj,” powiedział, gestem zapraszając ją do środka. „Pozwól, że oprowadzę cię po domu.”

Prowadził ją przez świat bogatego drewna i żywych świateł wolframowych. Przez bogate zapachy i delikatną muzykę. Dworek był znacznie bardziej nowoczesny niż wyglądał z zewnątrz, z dużymi, przeszklonymi oknami, luksusowymi skórzanymi meblami i wazonami z kwiatami na niemal każdym stole i wnęce. Prowadził ją korytarzem z drzwiami po obu stronach, a w powietrzu nagle pojawił się zapach.

Zatrzymała się.

Feromony.

Cecylia sięgnęła do kieszeni w torbie, gdzie trzymała swoje inhibitory, upewniając się, że etui nadal tam jest.

Będzie dobrze, powiedziała sobie. Nic się nie stanie, dopóki mam to przy sobie.

Mimo wszystko, było dziwne być rekrutowaną do tak luksusowego budynku. Nigdy wcześniej nie postawiła nogi w takim miejscu, a teraz miała tu spędzać każdy dzień? Możliwość niezdania rozmowy kwalifikacyjnej sprawiała, że skręcało ją w żołądku. Inhibitory nie były tanie, a od czasów studiów ledwo wiązała koniec z końcem. Nigdzie indziej nie znalazłaby takiej okazji.

Przypomniała sobie ostatnią rozmowę z Mią, jej radosny, żywiołowy głos wciąż brzmiał w jej uszach. „Wszystko będzie dobrze,” powiedziała, „moi rodzice mają znajomości. Jeden z ich przyjaciół prawników zna właściciela. Dużo o tobie mówiłam — i proszę cię, masz dyplom z zarządzania hotelem? Wiesz już wszystko, co trzeba.”

Mia była jej najlepszą przyjaciółką. Nie zawiodłaby jej.

Gdy wycieczka dobiegła końca, służący zaprowadził Cecylię do pustego pokoju na parterze i otworzył dla niej drzwi. „Niestety, tuż przed twoim przyjazdem dotarła wiadomość, że właściciele wrócą dopiero jutro. Przepraszam za niedogodność, ale musimy przełożyć rozmowę kwalifikacyjną. To będzie twój pokój na noc. Łazienka znajduje się po drugiej stronie korytarza — nie krępuj się, możesz poprosić o pomoc każdego ze służących, jeśli czegoś potrzebujesz.”

Pomimo niepokoju, Cecylia cieszyła się z obfitej kolacji i wygodnego łóżka, które zapewniał dworek. To jak darmowe wakacje, pomyślała, z telewizorem, który rzeczywiście działał, i łóżkiem, które nie było połamane i zapadnięte w środku. A gdy zapadła noc, wzięła prysznic w luksusowych mydłach, owinęła się miękkimi bawełnianymi ręcznikami i przebrała w piżamę, którą Mia doradziła jej zabrać na wypadek, gdyby coś takiego się zdarzyło.

Nie minęło dużo czasu, zanim puchowe poduszki i bogata kołdra ukołysały ją do sennej błogości. Zasnęła w taki sposób, że nie mogła się od tego oderwać — nawet gdy ogień zaczął ogarniać jej ciało, a straszliwe pragnienie ścisnęło jej gardło.

Coś było nie tak. Wewnątrz niej ciągnięto za nić. Natarczywe, niemal bolesne uczucie zaczęło się w niej budować. Uczucie było znajome, jak coś, co czuła dawno temu. Coś, czego nie czuła od lat.

Ruja.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

284.4k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

223.6k Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

838.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

375.7k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Od Zastępczyni do Królowej

Od Zastępczyni do Królowej

880.9k Wyświetlenia · Zakończone · Hannah Moore
Przez trzy lata Sable kochała Alpha Darrella z całego serca, wydając swoją pensję na utrzymanie ich gospodarstwa domowego, podczas gdy nazywano ją sierotą i złotą dziewczyną. Ale tuż przed tym, jak Darrell miał ją oznaczyć jako swoją Lunę, jego była dziewczyna wróciła, pisząc: "Nie mam na sobie bielizny. Moja samolot ląduje niedługo—odbierz mnie i natychmiast mnie przeleć."

Zrozpaczona, Sable odkryła, że Darrell uprawia seks ze swoją byłą w ich łóżku, jednocześnie potajemnie przelewając setki tysięcy na wsparcie tej kobiety.

Jeszcze gorsze było podsłuchanie, jak Darrell śmieje się do swoich przyjaciół: "Jest przydatna—posłuszna, nie sprawia problemów, zajmuje się domem, a ja mogę ją przelecieć, kiedy tylko potrzebuję ulgi. Jest właściwie żywą pokojówką z korzyściami." Robił obleśne gesty, które wywoływały śmiech jego przyjaciół.

W rozpaczy Sable odeszła, odzyskała swoją prawdziwą tożsamość i poślubiła swojego sąsiada z dzieciństwa—Lykańskiego Króla Caelana, starszego od niej o dziewięć lat i jej przeznaczonego partnera. Teraz Darrell desperacko próbuje ją odzyskać. Jak potoczy się jej zemsta?

Od zastępczyni do królowej—jej zemsta właśnie się zaczęła!
Związana z Panem Blackiem

Związana z Panem Blackiem

283.6k Wyświetlenia · Zakończone · saeedatak13
Tia nigdy nie chciała wyjść za mąż za Adama Blacka. Ale nie miała wyboru, a on z pewnością jej nie chciał, przynajmniej na początku. Zmuszony do małżeństwa przez życzenie swojej babci, Adam traktował ją chłodno, surowo i bez litości, podczas gdy Tia, delikatna i o miękkim sercu, znosiła to wszystko.

Oboje się zakochali, ale czy ta miłość przetrwa na zawsze?

Śledź piękną historię Adama Blacka i Tii Nelson.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.1m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Dziwak Stada: Tajemnica do Odkrycia

Dziwak Stada: Tajemnica do Odkrycia

209k Wyświetlenia · Zakończone · Mudita Upreti
W świecie wilkołaków, czarownic i wampirów, Aadhya, zwykła ludzka dziewczyna, zawsze zastanawiała się, czy naprawdę należy do tego miejsca. Bez względu na to, ile razy zadawała to pytanie, odpowiedź zawsze pozostawała taka sama... TAK.

Jej rodzice byli jedną z najsilniejszych par beta (drugich po alfie) swoich czasów na całym kontynencie. Ale nawet mając beta krew płynącą w jej żyłach, Aadhya wiedziała, że różni się od wszystkich wilkołaków, które spotkała w swoim życiu. Nie miała wyostrzonych zmysłów wilkołaków, nie przekształciła się nawet w swojego wilka, gdy osiągnęła odpowiedni wiek, co automatycznie uczyniło ją "dziwakiem stada".

Pomimo bycia traktowaną jak wyrzutek, prześladowaną przez inne wilcze dzieci i budzenia się każdego dnia z tym przerażającym śmiechem i koszmarem, który zawsze wydawał się zbyt realny, by być tylko koszmarem, nigdy nie pozwoliła sobie poczuć się słabą. Zmuszała się do granic możliwości i trenowała tak samo, jak każdy wilk w ich stadzie.

To był dzień jej dwudziestych urodzin, kiedy nagle poczuła "mrowienie partnera" od dotyku swojego głównego prześladowcy, przyszłego alfy ich stada, Ethana Smitha. Wiedziała, że od momentu, kiedy poczuła to pierwsze mrowienie, nic już nie będzie normalne, ale nie wiedziała, że w jej życiu od samego początku nie było nic normalnego.

Czy Ethan zaakceptuje dar więzi partnera i zostawi swoją dziewczynę z wysoką rangą dla człowieka? Czy Aadhya będzie w stanie przetrwać wszystko, co wkrótce nadejdzie?

Dołącz do Aadhyi w podróży jej życia, pełnej tajemnic, akcji, romansu i wielu zwrotów akcji...

Przeczytaj "Dziwak Stada: Tajemnica do Odkrycia", aby doświadczyć rollercoastera emocji i zobaczyć, jak rozwija się życie zwykłej ludzkiej dziewczyny Aadhyi w świecie wilkołaków.
Już kochana i doceniana przez tysiące czytelników na różnych platformach ebooków na całym świecie. Pierwsze podpisane dzieło autorki Mudity Upreti.
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

455.9k Wyświetlenia · Zakończone · Ray Nhedicta
Nie mogę oddychać. Każdy dotyk, każdy pocałunek od Tristana rozpalał moje ciało, topiąc mnie w uczuciach, których nie powinnam pragnąć – zwłaszcza nie tamtej nocy.
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Niemowa żona kobieciarza

Niemowa żona kobieciarza

248.9k Wyświetlenia · W trakcie · faithogbonna999
"Nie ma nic złego w złamaniu jej nóg, żeby ją zatrzymać. Albo przykuciu jej do łóżka. Jest moja."
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Alfa Samica w Skórze Omegi

Alfa Samica w Skórze Omegi

174.4k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Angelina, Alfa Królowa najsilniejszej watahy wilkołaków na świecie, ginie w wybuchu jachtu — tylko po to, by odrodzić się jako Aria, prześladowana szesnastolatka z najniższej rodziny Omega. Jej nowe życie? Słabe oceny, okrutni koledzy z klasy i list miłosny, który stał się największym żartem w szkole.

W swoim pierwszym życiu Angelina miała władzę, ale umarła samotnie. Teraz jest biedna, bezsilna i ma wszystko, czego nigdy nie wiedziała, że pragnie — rodzinę. Ale kiedy bandyci grożą, że wyciągną organy jej braci w zamian za długi. Jej matka błaga ją, by uciekała. Jej brat oferuje, że weźmie winę na siebie. Po raz pierwszy Alfa Królowa rozumie: rodzina to nie słabość. To powód, by rozpętać piekło.

A w świecie, gdzie Omegi są bezwartościowym śmieciem — co się stanie, gdy odkryją, że najpotężniejszy Alfa żyje w ciele Omegi?