Alfy w Rezydencji

Alfy w Rezydencji

Laurie · W trakcie · 230.8k słów

803
Gorące
20.2k
Wyświetlenia
351
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Gdy Cecilia spoglądała wokoło, widziała tylko nagą skórę. Mięśnie i przystojne twarze splątane wokół niej.

Czterech Alf.

Jeden kręcił jej włosy między palcami. Drugi trzymał jej rękę przy ustach, muskając delikatnym pocałunkiem jej kostki. Odpoczywała na piersiach dwóch z nich, ich śmiech cichy w jej uszach, a ich ciała ciepłe, przyciśnięte do jej ramion.

Palce Alfów przesuwały się po jej nagiej skórze, wywołując dreszcze tam, gdzie się pojawiały. Gorące, delikatne linie były rysowane na wewnętrznych stronach jej ud, jej piersi, jej brzucha.

"Na jaki nastrój masz dziś ochotę, Cecilio?" wyszeptał jeden z mężczyzn do jej ucha. Jego głos był gładki, niski i przyjemny, gdy jego usta muskały jej skórę. "Chcesz się pobawić ostro?"

"Jesteście zbyt samolubni wobec niej," powiedział inny. Ten wydawał się młodszy, odpoczywał za nią, gdzie opierała się o jego nagą pierś. Słodko przechylił jej głowę pod swoim podbródkiem i pocałował kącik jej ust, mówiąc na jej wargach, "Pozwól nam cię usłyszeć."


Witamy w hierarchicznym świecie Alfa, Beta i Omega.

Cecilia, dziewczyna Omega z biednej rodziny, i pięciu wysoko postawionych Alfów, spotkali się w rezydencji.

Ostrzeżenie o treści dla dorosłych

Rozdział 1

Po raz pierwszy w życiu Cecilia znalazła się w czyimś łóżku.

Nie tylko w łóżku, ale w pokoju pełnym przepychu. Diamenty lśniły na eleganckich ramionach żyrandola, rzucając kawałki światła na aksamitne zasłony na ścianach. Wyszukane jedzenie było delikatnie ułożone na półmiskach, które stały na długim, obruszonym stole. W powietrzu unosiła się delikatna muzyka fortepianowa.

Choć pokój był głównie ciemny i oświetlony świecami oraz tym jednym pięknym żyrandolem w oddali, refleksy diamentów rozpraszały się po pokoju jak gwiazdy. Muzyka fortepianowa, choć słodka, miała w sobie coś złowrogiego. Odurzającego. Świat dawno poszedł spać, ale rezydencja tętniła dźwiękami i zapachami pokus.

Ktoś obserwował ją z krzesła, jego oczy były niskie i kalkulacyjne. Jego palce owijały się wokół filtra papierosa. Był nagi, umięśniony, piękny. Żar jego papierosa jarzył się, gdy wdychał dym.

Alfa.

Gdy rozglądała się po otoczeniu, Cecilia widziała tylko nagie ciała. Mięśnie i przystojne twarze czterech innych Alf, splątanych wokół niej. Jeden kręcił jej włosy między palcami. Drugi trzymał jej dłoń przy ustach, muskając delikatnym pocałunkiem jej kostki. Opierała się o piersi dwóch z nich, ich śmiech cichy w jej uszach, a ich ciała ciepłe przyciśnięte do jej ramion.

Palce Alf przesuwały się po jej nagim ciele, wywołując ciarki tam, gdzie się pojawiały. Gorące, delikatne linie były rysowane po wewnętrznych stronach jej ud, piersi, brzucha.

„W jakim nastroju jesteś dzisiaj, Cecilio?” wyszeptał jeden z mężczyzn do jej ucha. Jego głos był gładki, niski i przyjemny, gdy jego usta musnęły jej skórę.

„Chcesz się pobawić ostro?”

„Jesteś zbyt samolubny wobec niej,” powiedział inny. Ten wydawał się młodszy, odpoczywał za nią, gdzie opierała się o jego nagą pierś. Słodko uniósł jej głowę pod swoim podbródkiem i pocałował kącik jej ust, mówiąc do jej warg: „Pozwól nam cię usłyszeć.”

Z jakiegoś powodu zaczęła śpiewać, jej głos drżał z pożądania.

Gorące usta mocno przycisnęły się do jej szyi, a ona wydała cichy jęk, chwytając się za włosy nieznajomego.

„Śpiewaj dalej,” wyszeptał chłopiec, jego usta musnęły jej policzek.

Ręka chwyciła jej podbródek i obróciła go mocno w drugą stronę, gdzie znalazła się naprzeciw oczu innego alfy—ten był starszy, silniejszy. „Sprawię, że zaśpiewa jak dzwon,” powiedział, seksowny uśmiech rozciągnął się na jego twarzy.

Znowu zaczęła śpiewać, gdy ręce przesuwały się po jej piersiach, sutkach, między nogami—drażniąc ją łaskotkami i delikatnymi dotykami. Trzymała się swojej piosenki, jęcząc bezradnie między nierównymi słowami.

Czy to był sen, pomyślała Cecilia?

Wtedy mężczyzna z krzesła wstał i rzucił papierosa na podłogę.

"Rusz się," powiedział, jego głos był cichym pomrukiem, który mimo wszystko dominował w pokoju. Ręce opuściły Cecilię w niechętnym ustępstwie, gdy Alfa zbliżał się do łóżka, jego ciemne oczy przeszywały ją. Czuła jego nadchodzenie, jak burzę na horyzoncie. Atmosfera zagrożenia wokół niego, jego obecność przytłaczająca.

Wziął jej rękę i przyłożył ją do swojego brzucha, rozkładając jej palce na twardych, zdyscyplinowanych mięśniach. Mogła poczuć jego puls, czysty ogień emanujący z jego skóry. Następnie sięgnął w dół i dotknął jej warg kciukiem, podziwiając wyraz desperacji na jej twarzy.

"Są inne dźwięki, które wolałbym usłyszeć od ciebie," powiedział. Potem nachylił się i pocałował ją, jego język jak ogień przeciwko jej własnemu, jego duża ręka mocno chwyciła jej udo.

Alfa, Cecilia zdała sobie sprawę po raz kolejny. Całowała Alfę.

To nie był sen. To był koszmar.

"Nie!!!"

Cecilia zerwała się, łapiąc oddech. Jej włosy przylegały do twarzy od potu, który w panice odgarnęła, wydając głębokie westchnienie ulgi na widok swojej sypialni. Poranne światło wpadało przez jej podarte zasłony, zostawiając złote smugi na zakurzonych podłogach i starej półce na książki naprzeciwko jej łóżka, która dumnie prezentowała jej podręczniki do zarządzania hotelami.

Kolejny dreszcz strachu przeszedł przez nią, gdy chwyciła budzik z nocnego stolika. 10:01 mrugało do niej, a ona wydała kolejne głębokie westchnienie ulgi. Spała dłużej, ale tylko o pół godziny. Miała jeszcze dużo czasu na przygotowanie się do rozmowy kwalifikacyjnej.

Cecilia położyła się z powrotem, aby uspokoić serce.

Praca w rezydencji, pomyślała. Mieszanka podekscytowania i strachu przeszła przez nią. Nigdy nie znała takiego luksusu, a płaca była zbyt dobra, żeby ją przegapić. Ale rezydencja mogła oznaczać tylko jedno i tylko jedno. Będzie pracować pod jednym dachem z Alfą.

Nikt inny nie mógłby sobie na to pozwolić.

Spakowała torby zgodnie z instrukcjami i opuściła swoje mieszkanie, slumsy, w których mieszkała. Przeszła obok zniszczonych kompleksów mieszkalnych i przez całą podróż autobusem poza miasto. Kiedy była wystarczająco blisko obrzeży miasta, gdzie czekała na nią rezydencja, Cecilia wysiadła z brudnego autobusu.

Tutaj, nikt nie znał jej jako nikogo więcej niż Cecilię — przyszłą menadżerkę hotelu z determinacją w rękawie i zaciekłością pod pasem. Tak jest, powiedziała sobie. Jesteś pewna siebie i mądra, i zdecydowanie nadkwalifikowana. Zdasz tę rozmowę kwalifikacyjną.

Ale gdy zbliżała się do adresu, jej pewność siebie zaczęła się kruszyć na widok dużych kutych żelaznych bram. Wysokie, pionowe pręty otaczały odległą rezydencję, która stała duża i lśniąca na końcu żwirowej drogi. Nigdy nie widziała czegoś takiego w swoim życiu — wysokie, zamkowe wieże z cegły, gdzie winorośle i mech rosły kapryśnie po krawędziach. Duże, witrażowe okna i gigantyczne krzewy róż sięgające do nich z ziemi poniżej.

Przeszył ją poczucie niepokoju. Nie powinna tu być.

Ktoś taki jak ona nigdy nie powinien opuszczać brudnych slumsów Omega, w których się urodziła.

Chwyciła kraty bramy i spojrzała przez nie na piękny dwór z wysokimi, wisteriowymi drzewami i bujnym ogrodem. Ogarnął ją smutek. Jej matka uwielbiałaby zobaczyć takie kwiaty na własne oczy.

Ale w slumsach nie było kwiatów.

Podobnie jak Cecylia, jej matka była Omegą — ale piękną. Była tak piękna, że jej uroda przyciągnęła uwagę Alfy, który rościł sobie do niej prawo w wieku osiemnastu lat. Podły człowiek, który ją zapłodnił i wyrzucił jak śmieci.

Dla większości ludzi, Omegi były tylko dziwkami.

Jej matka wychowywała ją sama, stawiając czoła przeciwnościom, które wszystkie Omegi musiały znosić. Pracowała do upadłego, aby zapewnić dziecku edukację. Omegi były uważane za gorszych ludzi w oczach Bet i Alf. Bez dyplomu ukończenia studiów były nieedukowanym motłochem, odrzucanym przez pracodawców na rzecz lepszej rasy.

Czuła się zawstydzona, patrząc na dwór w oddali. Jej matka miała takie nadzieje dla niej, a jednak tu była, idąc w jej ciężkich śladach. Sprzątając cudze brudy — Alfy na dodatek. Takiej jak ta, która zrujnowała życie jej matki. Ohydny kreatyn, którego nigdy nie nazwałaby ojcem.

A teraz służyła im jak niewolnica.

Ale potrzebowała tych pieniędzy. Wynagrodzenie było ponad jej oczekiwania, a Cecylia nauczyła się na błędach matki i podjęła wszelkie kroki, aby ich uniknąć. Pewna, że nigdy nie chciała być używana i wyrzucona przez Alfę jak jej matka, zaczęła brać inhibitory w momencie, gdy skończyła szesnaście lat. Dopóki je brała, mogła unikać estrusu przy najmniejszej ekspozycji na feromony Alfy — coś, co tylko Omegi musiały znosić.

Inhibitory miały oczywiście negatywne skutki uboczne, ale pozwalały jej żyć pod przykrywką Bety. Jej matka pracowała zbyt ciężko, aby zapewnić jej życie poza slumsami, by mogła być tam uwięziona z dzieckiem Alfy. Nie. Nie pozwoli na kontynuowanie tego cyklu.

„Musisz być tu na rozmowę kwalifikacyjną,” odezwał się głos z głośników przy bramie. Cecylia podskoczyła, szybko puszczając kraty, jakby nie powinna ich dotykać.

„Ach—uh, tak.”

„Wspaniale,” powiedział ponownie głos. „Proszę podejść do drzwi wejściowych.”

Brama otworzyła się i Cecylia przeszła przez nią, podziwiając otoczenie, idąc po żwirowym podjeździe. Świat wewnątrz żył ptakami i pszczołami oraz słodkim zapachem dzikich kwiatów. Rośliny rosły szeroko i żywo z ogrodów, które rozciągały się wysoko przeciwko murom bramy.

Dwór prawie ją pochłonął, gdy podchodziła do niego, a duże drewniane drzwi otworzyły się szeroko, gdy dotknęła pierwszego stopnia. Łysy służący stał tam, wyglądając znudzony, czekając, aż wejdzie na werandę.

„Witaj,” powiedział, gestem zapraszając ją do środka. „Pozwól, że oprowadzę cię po domu.”

Prowadził ją przez świat bogatego drewna i żywych świateł wolframowych. Przez bogate zapachy i delikatną muzykę. Dworek był znacznie bardziej nowoczesny niż wyglądał z zewnątrz, z dużymi, przeszklonymi oknami, luksusowymi skórzanymi meblami i wazonami z kwiatami na niemal każdym stole i wnęce. Prowadził ją korytarzem z drzwiami po obu stronach, a w powietrzu nagle pojawił się zapach.

Zatrzymała się.

Feromony.

Cecylia sięgnęła do kieszeni w torbie, gdzie trzymała swoje inhibitory, upewniając się, że etui nadal tam jest.

Będzie dobrze, powiedziała sobie. Nic się nie stanie, dopóki mam to przy sobie.

Mimo wszystko, było dziwne być rekrutowaną do tak luksusowego budynku. Nigdy wcześniej nie postawiła nogi w takim miejscu, a teraz miała tu spędzać każdy dzień? Możliwość niezdania rozmowy kwalifikacyjnej sprawiała, że skręcało ją w żołądku. Inhibitory nie były tanie, a od czasów studiów ledwo wiązała koniec z końcem. Nigdzie indziej nie znalazłaby takiej okazji.

Przypomniała sobie ostatnią rozmowę z Mią, jej radosny, żywiołowy głos wciąż brzmiał w jej uszach. „Wszystko będzie dobrze,” powiedziała, „moi rodzice mają znajomości. Jeden z ich przyjaciół prawników zna właściciela. Dużo o tobie mówiłam — i proszę cię, masz dyplom z zarządzania hotelem? Wiesz już wszystko, co trzeba.”

Mia była jej najlepszą przyjaciółką. Nie zawiodłaby jej.

Gdy wycieczka dobiegła końca, służący zaprowadził Cecylię do pustego pokoju na parterze i otworzył dla niej drzwi. „Niestety, tuż przed twoim przyjazdem dotarła wiadomość, że właściciele wrócą dopiero jutro. Przepraszam za niedogodność, ale musimy przełożyć rozmowę kwalifikacyjną. To będzie twój pokój na noc. Łazienka znajduje się po drugiej stronie korytarza — nie krępuj się, możesz poprosić o pomoc każdego ze służących, jeśli czegoś potrzebujesz.”

Pomimo niepokoju, Cecylia cieszyła się z obfitej kolacji i wygodnego łóżka, które zapewniał dworek. To jak darmowe wakacje, pomyślała, z telewizorem, który rzeczywiście działał, i łóżkiem, które nie było połamane i zapadnięte w środku. A gdy zapadła noc, wzięła prysznic w luksusowych mydłach, owinęła się miękkimi bawełnianymi ręcznikami i przebrała w piżamę, którą Mia doradziła jej zabrać na wypadek, gdyby coś takiego się zdarzyło.

Nie minęło dużo czasu, zanim puchowe poduszki i bogata kołdra ukołysały ją do sennej błogości. Zasnęła w taki sposób, że nie mogła się od tego oderwać — nawet gdy ogień zaczął ogarniać jej ciało, a straszliwe pragnienie ścisnęło jej gardło.

Coś było nie tak. Wewnątrz niej ciągnięto za nić. Natarczywe, niemal bolesne uczucie zaczęło się w niej budować. Uczucie było znajome, jak coś, co czuła dawno temu. Coś, czego nie czuła od lat.

Ruja.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.4k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Jej Zakazane Fantazje

Jej Zakazane Fantazje

166.8k Wyświetlenia · Zakończone · HerMajesty Writes
Uszczypnął ją w sutek, "Pozwolę ci robić wszystkie te szalone rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałaś."

"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.

"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.

Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.

"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."


Tylko dla dorosłych (18+)

To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.

To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.

"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:

Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.

Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.

Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.

Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.

Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.

I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...

Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

150.4k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.7k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.5k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."