
Alpha Liam i Luna Clara
Adekemi Shomoye · Zakończone · 105.6k słów
Wstęp
Rozdział 1
Od kiedy Liam został mianowany Alfą, jest i nadal pozostaje wspaniałym przywódcą. Dba o swoją rodzinę i chroni swoją watahę przed niebezpieczeństwami zarówno wewnątrz obozu, jak i poza nim. Posuwa się daleko, by pokonać wszelkie zagrożenia ze strony przeciwników, którzy chcą wprowadzić chaos do jego małego miasteczka. Robi to i wiele więcej dla nich, dlatego członkowie jego watahy tak go cenią. Nawet chwalą się sąsiednim miasteczkom, że ich alfa kocha ich niewyobrażalnie, a jeśli ktoś odważy się im zaszkodzić, będzie musiał się z nim zmierzyć, co jest prawdą. Każdego dnia omegi trenują z wilkami, które chcą służyć swojemu nowemu i godnemu Alfie, a ponieważ składają się z młodych, muszą z nich stworzyć armię na przyszłość.
Strażnicy, składający się z kilku starszych mężczyzn, idą na granicę, by jej pilnować, dopóki nie skończą treningu, by ich tam zastąpić. Od kiedy stracił rodziców w zimnych objęciach śmierci, Alfa Liam został obarczony wielką odpowiedzialnością troski o watahę, a także o swoją młodszą siostrę. Była dość wymagająca, ponieważ była wolnym duchem, nie lubiła być nadzorowana ani rozkazywana i uwielbiała robić rzeczy po swojemu. Niemniej jednak jej brat Liam, który musi nad nią czuwać, jest troskliwy, ale także nadmiernie opiekuńczy.
„Wychodzę, Liam,” powiedział mały, ale odważny głos do Liama, który właśnie usiadł, próbując położyć nogi na biurku przed sobą, by się zrelaksować, stał cały dzień, wydając rozkazy i ucząc młode wilki walki.
„Dokąd się wybierasz?” zapytał Liam niedbale.
„Idę spotkać się z przyjacielem, a właściwie z chłopakiem. W następnym miasteczku. Chcemy nadrobić zaległości w starych filmach” - powiedział ponownie mały głos.
„Co masz na myśli, mówiąc, że idziesz zobaczyć się z chłopakiem, co?”
„Liam, mogę robić, co chcę.”
„Dlaczego nie poczekasz, aż Eric cię tam odprowadzi? Wciąż mamy wielu wrogów, a następne miasteczko pełne jest wyrzutków.”
„Naprawdę? Zupełnie o tym zapomniałam” - powiedziała sarkastycznie.
„Nie przewracaj oczami, dziewczyno.”
„Albo co zrobisz? Wyślesz mnie do mojego pokoju? A może zamkniesz mnie tam na dni, jak zrobiłeś to w zeszłym miesiącu?”
„Chciałbym to zrobić, ale teraz nie mam na to ochoty.”
„Cóż, nie obchodzi mnie, co zrobisz lub pomyślisz, nie jestem już dzieckiem, nie masz prawa mnie zamykać.”
„Słuchaj, Jasmine, idź, dokąd chcesz, jestem zbyt zestresowany, by zajmować się tym nonsensem, ale bądź pewna, że nie będę cię szukał. Jeśli do jedenastej nie będzie cię w domu, podejmę działania, mogę zabić tego chłopaka i całą jego rodzinę.”
„To takie surowe, zobaczymy się o jedenastej trzydzieści najwyżej, a teraz wychodzę. Pora na film.”
Gdy tylko wyszła, Liam wziął głęboki oddech i zaczął życzyć sobie, by jego rodzice wciąż żyli. Jego młodsza siostra z każdym rokiem stawała się coraz trudniejsza do opanowania. Mimo że czasami to niemożliwe, nadal ją kocha i zrobiłby dla niej wszystko.
Linda, bliźniaczka z jego watahy, która zobaczyła Liama, przywitała się i lekko ukłoniła, gdy Liam przechodził obok niej. Ona, podobnie jak każda inna nastoletnia dziewczyna w jej wieku, ma słabość do nowego Alfy. Marzy, by ktoś tak przystojny jak Alfa Liam mógł być jej partnerem. Patrzyła na niego, dopóki nie zniknął z pola widzenia. Kiedy Liam wszedł do swojego gabinetu, zaraz potem wszedł Eric.
„Gdzie byłeś, jesteś spóźniony?” zapytał Liam.
„Hmm, nie wiedziałem, że tak bardzo się troszczysz,” powiedział Eric żartobliwie.
„Gdzie jest Jasmine? Nie mogłem jej znaleźć w jej pokoju, więc zgaduję, że znowu wyszła, prawda?”
„Zaczyna mnie denerwować,” powiedział Liam niemal natychmiast.
„Nie martw się, wkrótce się ogarnie. Wyślę kogoś, żeby miał na nią oko i upewnił się, że nie wpadnie w kłopoty.”
„Mam nadzieję, że się ogarnie, bo odkąd tata i mama zmarli, zaczęła zachowywać się, jakbym był niewidzialny.”
„Trudno jej to wszystko znieść, może boi się, że straci też ciebie. Jesteś jej jedyną rodziną, jaką ma, więc nie bierz tego zbyt ciężko. Nauczy się być bardziej wdzięczna z czasem, więc nie martw się zbytnio, będzie dobrze,” powiedział Eric, próbując uspokoić Liama.
„Och, prawie zapomniałem, Alfa Xavier chce cię zobaczyć, więc skoro jej tu nie ma, zgaduję...” Przerywając, Liam zapytał
"Alpha Xavier?"
"Tak, znajomy twojego ojca jest na dole i chce z tobą porozmawiać."
Liam wstał i ruszył na dół, choć był zaskoczony, że ktoś z dawnych znajomych jego ojca przyszedł go odwiedzić. Mimo to chciał wiedzieć, dlaczego przyjechał na tak krótkie zawiadomienie.
"Nieźle wyrosłeś," powiedział mężczyzna w wieku około sześćdziesięciu lat. Liam wpatrywał się w niego, bo nie mógł sobie przypomnieć żadnego spotkania z tym człowiekiem. "Przepraszam, czy my się znamy?" zapytał Liam chłodnym, ale dominującym głosem.
Mężczyzna uśmiechnął się. "Pewnie byłeś zbyt młody, by pamiętać, nosiłem cię na rękach. Tak czy inaczej, jestem najlepszym przyjacielem twojego ojca."
"Ach, jesteś jego najlepszym przyjacielem. Rzadko o tobie mówi, ale raz opowiadał o swoich przygodach z tobą, więc to ty, prawda? I chyba ktoś odwiedził nas, kiedy urodziła się Jasmine, to byłeś ty?" zapytał Liam z podekscytowaniem w głosie.
"Cieszę się, że masz dobrą pamięć. Miło cię widzieć, gdzie jest twoja siostra? Przyszedłem dziś dla was obojga i może porozmawiamy w bardziej ustronnym miejscu, jest coś bardzo ważnego do omówienia."
"Ona nie jest teraz w domu, pójdziemy do mojego gabinetu?" zapytał Liam, a Xavier skinął głową.
Liam, Eric i Xavier skierowali się do gabinetu Liama.
"Przepraszam, że nie mogłem przyjechać, gdy twoi rodzice zmarli. Naprawdę mi przykro, musiałem coś dla niego zrobić."
"To w porządku, myślałem, że nikt nie pamięta o moich rodzicach, ale skoro nie mogłeś przyjechać i to wszystko było dla niego, to znaczy, że ktoś wciąż o nich pamięta i że jesteś lojalnym przyjacielem, cieszę się, że jesteś tutaj teraz."
"Cieszę się, że tak mnie postrzegasz, chciałem ci to dać," powiedział, wręczając Liamowi stare pudełko.
"Co jest w środku?" zapytał Liam z ciekawością.
"Należało do twoich rodziców." Otwierając pudełko, Liam znalazł starą biżuterię.
"To należało do twojej matki, byłej Luny, to był prezent od twoich dziadków dla niej, chciałaby, żeby Jasmine to miała."
"A to?" zapytał Liam, wyciągając coś innego z pudełka.
"To bardzo ceremonialne i należy do Alf przed tobą, strzeż tego, bo wielu wilkołaków zabiłoby, by to zdobyć."
"Czy mogę zapytać, jak to zdobyłeś?" zapytał Liam.
"Twój ojciec mi to dał, zastanawiałem się, dlaczego mi tak ufał z czymś tak świętym. Ale teraz to należy do ciebie, by upewnić się, że nikt inny tego nie zdobędzie. Do widzenia, Liam, mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy."
Xavier powiedział i wyszedł. Liam wpatrywał się w pudełko, które przyniósł Xavier. Wyciągnął album ze zdjęciami rodziców i odkrył, że jego mama rzeczywiście nosiła naszyjnik na jednym ze zdjęć. Łzy spłynęły mu po policzkach.
"Hej, Alpha, wszystko w porządku?" zapytał Eric, przywracając Liama do rzeczywistości.
"W porządku, czy Jasmine wróciła, jest późno?"
"Tak, właśnie wróciła, powinienem z nią porozmawiać?"
"Nie, zrobię to sam, zajmij się dzisiejszym treningiem," powiedział Liam i wyszedł, nie czekając na odpowiedź Erica.
Liam zapukał do drzwi Jasmine.
"Wejdź, drzwi są otwarte," powiedziała Jasmine, myśląc, że jak zwykle przyszedł Eric.
"Jak było na randce?" zapytał Liam, zbliżając się do Jasmine. Była zaskoczona, widząc Liama w swoim pokoju, a zwłaszcza, że zapytał, jak minął jej dzień. Minęło trochę czasu, odkąd słyszała, jak mówi do niej tak miękko i spokojnie, a nie swoim zwykłym chłodnym i rozkazującym tonem.
"Było dobrze." Udało jej się powiedzieć.
"Mam coś dla ciebie."
"Co to jest?" zapytała Jasmine, myśląc, że to nie jest aż tak ważne.
Siedząc bardzo blisko niej, Liam założył jej naszyjnik na szyję. "Jest piękny," powiedziała Jasmine.
"Należał do mamy."
"Mamy?" Jasmine zapytała, by upewnić się, że dobrze usłyszała.
"Tak, dziś przyszedł dawny znajomy taty i dał mi go, powiedział, że to prezent od naszych dziadków dla mamy i chcę, żebyś to miała." Jasmine była wzruszona i mocno go przytuliła, mówiąc:
"Przepraszam, że się na ciebie złościłam wcześniej, nie chciałam, bałam się, że cię stracę, obiecaj, że nigdy mnie nie opuścisz."
"Obiecuję, przepraszam również za wszystko, kocham cię, Jas."
"Minęło trochę czasu, odkąd tak mnie nazwałeś. Też cię kocham, duży bracie," powiedziała Jasmine, wciąż w objęciach brata.
Eric obserwował, jak rodzeństwo się przytula i cieszył się, że jego przyjaciele w końcu się pogodzili, co oznacza, że nie będzie musiał opowiadać się po jednej stronie i sprzeciwiać się drugiej. Jasmine jest jego przyjaciółką, tak, ale Liam jest zarówno jego przyjacielem, jak i Alfą, nie chciałby robić niczego wbrew jego woli.
Ostatnie Rozdziały
#65 Rozdział 65
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025#64 Rozdział 64
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025#63 Rozdział 63
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025#62 Rozdział 62
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025#61 Rozdział 61
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025#60 Rozdział 60
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025#59 Rozdział 59
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025#58 Rozdział 58
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025#57 Rozdział 57
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025#56 Rozdział 56
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Uwodzenie Dona Mafii
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.
Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.
Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.
Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.
Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...












