Jazda z wilkami

Jazda z wilkami

Dripping Creativity · Zakończone · 179.8k słów

291
Gorące
61.5k
Wyświetlenia
3k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„A co według ciebie oznacza siła?” zapytałem ją przez zaciśnięte zęby.

„Siła to mieć odwagę, żeby otworzyć się przed kimś, oddać komuś swoje serce, mimo że w ten sposób dajesz mu możliwość całkowitego zniszczenia cię. To być tam dla ludzi, których nazywasz rodziną,” odpowiedziała mi.

„Czy sugerujesz, że nie pomoglibyśmy naszym braciom? Pieprz się, Tite! Umrę za każdego z moich braci!”

„Tak, łatwo to powiedzieć, Nash, łatwo zrobić. Wielkie gesty, wychodzenie w blasku chwały z braćmi u boku. Łatwo powiedzieć, że oddasz życie za swoich braci, ale to nic nie znaczy, jeśli nie możesz stać z nimi w małych, codziennych sprawach,” powiedziała. Nie wiedziałem, kiedy zbliżyliśmy się jeszcze bardziej. Staliśmy twarzą w twarz, patrząc sobie w oczy, i czułem, jak potrzeba jej obecności rośnie z każdym oddechem.


Tite jest hybrydą wilkołaka i czarownicy, ale nigdy nie czuła się jak w domu w żadnym ze światów. Twarda, sprytna i ambitna, szuka przynależności.

Klub motocyklowy Nasha, Howlers, staje w obliczu narastających ataków, które zagrażają ich przetrwaniu, zmuszając go do szukania pomocy u tajemniczego „matczynego rozdziału”. Kiedy spotyka Tite, Nash czuje niezaprzeczalne połączenie, ale upiera się, że interesuje go tylko jednorazowa przygoda.

W Tite zapala się nadzieja – czy mogła w końcu znaleźć swoje miejsce? Jednak odrzucenie przez Nasha, jej prawdziwego partnera, niszczy ten sen. Zdeterminowana, by mimo wszystko pomóc, Tite przekonuje swojego ojca, żeby wysłał ją z Nashem, aby uratować klub.

Ciemna magia i zdrada głęboko zakorzenione w Howlers, a jednak odkrywa ukrytego sprzymierzeńca – zmiennokształtnego panterę wśród członków. Gdy tajemnice wychodzą na jaw, Tite i Nash muszą walczyć o miłość i przetrwanie w obliczu narastającego niebezpieczeństwa.

Rozdział 1

Nash

Otwarte autostrady, szum silnika i brak latających kul wprawiły mnie w dobry nastrój. Nie pamiętałem, kiedy ostatnio czułem się tak zrelaksowany. Minęło trochę czasu, odkąd wyruszyłem na taką długą przejażdżkę. Oczywiście, byłoby jeszcze lepiej, gdyby cały klub był z nami, ale Bones był dobrym towarzyszem podróży. Zrelaksowałem się, ciesząc się wolnością na drodze. Byliśmy w trasie już ponad dzień i zbliżaliśmy się do celu. Minęliśmy znak witający nas w Nowym Meksyku, a Bones dał znak, żebyśmy zatrzymali się na poboczu przy miejscu odpoczynku. Skorzystaliśmy z toalet, a ku mojej uldze, była tam maszyna z napojami, która po wrzuceniu monet wydawała zimne napoje. Wzięliśmy nasze napoje i oparliśmy się o nasze motocykle, patrząc na pustynny krajobraz i górskie płaskowyże.

„Pamiętasz, czego cię uczyłem?” zapytał Bones chrapliwym głosem.

„Co? Wszystkiego? Prawdopodobnie nie, ale sporo,” odpowiedziałem.

„Przestań być cwaniakiem. Mówię o statutach,” powiedział.

„Tak, te. Tak, tak, pamiętam,” powiedziałem. Bones był jednym z nielicznych w klubie, którzy wciąż przywiązywali wagę do statutów, które matczyny rozdział przekazał klubowi. Nasz były Prezes, najlepszy przyjaciel Bonesa, był równie mocnym zwolennikiem tych zasad jak Bones. Ale od jego śmierci, klub od nich odszedł. Byłem rozdarty tą kwestią. Byłem lojalny wobec Bonesa. Był dla mnie jak ojciec. Ale niektóre części statutów nie miały sensu. Na przykład, że klub powinien organizować wspólne kolacje dla wszystkich członków klubu i ich rodzin co najmniej trzy razy w tygodniu. Albo że Prezes powinien być nazywany Alfą. Były też rzeczy, które miały sens, jak hierarchia czy to, że sprawni fizycznie powinni trenować, aby utrzymać klub w bezpieczeństwie.

„Jedziemy do matczynego rozdziału, synu. Oni traktują te rzeczy poważnie. Nie możemy tego spieprzyć,” przypomniał mi Bones. Spoważniałem i skinąłem głową. „Jeśli zrobimy to dobrze i okażemy szacunek, pomogą nam, a wiesz tak samo dobrze jak ja, że będziemy w dupie, jeśli nie dostaniemy ich pomocy.”

„Wiem, staruszku. Nie zawalę,” powiedziałem mu. Kiedy wróciliśmy na nasze motocykle i ruszyliśmy dalej, próbowałem przypomnieć sobie wszystkie zasady. Westchnąłem i żałowałem, że nie przeczytałem tych cholernych statutów przed wyjazdem.

Godziny później, zjechaliśmy z autostrady na polną drogę. Pół godziny później, zjechaliśmy na jeszcze mniejszą polną drogę. Pośrodku niczego, na drodze stała belka. Po jednej stronie drogi był mały szop z jedną otwartą stroną. Obok niego stały dwa motocykle, a z szopy wyszło dwóch gigantycznych mężczyzn. Obaj szli z pewnością siebie, obserwując nas.

„Tak?” zapytał jeden z nich. Wyglądał jakby biker miał dziecko z wikingiem i to dziecko karmiono cudownym wzrostem.

„Jesteśmy Bones i Wolf, Wice... Erm. Beta i Gamma Howlers. Musimy porozmawiać z Alfą Ulvaskall,” powiedział Bones. Mężczyzna mruknął, dając nam do zrozumienia, że zrozumiał. Wyciągnął telefon komórkowy i wyglądało na to, że coś wpisuje. Potem czekaliśmy. Nie usłyszałem powiadomienia, ale mężczyzna spojrzał na telefon, a potem na nas.

„Możecie przejechać. Podążajcie drogą aż do wioski. Ktoś będzie czekał,” powiedział nam.

„Dziękuję,” powiedział Bones i ruszyliśmy dalej, gdy belka została podniesiona, aby nas przepuścić. Wypatrywałem wioski. W mojej wyobraźni składała się z tradycyjnych domów o terakotowych kolorach z płaskimi dachami. To miało sens na pustyni. To, co znaleźliśmy, było zupełnie inne. Droga zakręciła wokół płaskowyżu, a miasteczko pojawiło się w zasięgu wzroku. Składało się z jasnoczerwonych drewnianych budynków z białymi malowanymi detalami i dachami pokrytymi dachówką.

„Co jest, do cholery?” zapytałem, czując się kompletnie zdezorientowany. Nie tylko budynki mnie zaskoczyły. Dolina, w której się znajdowały, była pełna zielonych roślin. Jak oaza. W środku wioski stał duży budynek. Trzypiętrowy, z wieloma wejściami. Po jego prawej stronie znajdował się warsztat mechaniczny, a przed nim stała horda motocykli i różowy jeep. Przed dużym budynkiem stał mężczyzna, patrząc na nas. Był wysoki, blondyn, wyglądał jakby mógł wycisnąć małą górę na ławce. Co oni dodają do jedzenia w tych okolicach? Bones i ja zaparkowaliśmy nasze motocykle na boku i zsiadliśmy. Mężczyzna podszedł do nas.

„Witajcie. Jestem Ulf, Alpha Jacob to mój ojciec. Czeka na was w środku,” powiedział mężczyzna i wyciągnął rękę.

„Dziękuję. Jestem Bones, eh Beta Howlers. To jest Wolf, Gamma,” Bones przedstawił nas, gdy obaj podaliśmy rękę Ulfowi.

„Wolf? Ciekawy pseudonim,” Ulf powiedział z uśmiechem, pokazując nam jedno z bocznych wejść. Weszliśmy do czegoś, co wyglądało na bar. W środku pomieszczenia stał długi stół z ławkami po obu stronach i krzesłem na każdym końcu. Wokół niego były mniejsze, okrągłe stoliki, a w rogu bar. Na czele dużego stołu siedział mężczyzna. Wyglądał jak Ulf, ale był o dwadzieścia lat starszy. To musiał być prezes klubu, pomyślałem.

„Beta Bones, minęło trochę czasu,” powiedział mężczyzna, wstając. Kolejny cholerny olbrzym. Jego długie, blond włosy i spleciona broda przypominały mi wikingów.

„Alpha Jacob, rzeczywiście. Zbyt długo, żeby mi się to podobało. Dziękuję za spotkanie. To nasz Gamma, Wolf,” Bones powiedział, ściskając rękę mężczyzny. Jacob kiwnął głową w moją stronę, a ja odpowiedziałem tym samym, wiedząc dobrze, że Bones by mnie zabił, gdybym nie zachowywał się odpowiednio.

„Usiądźcie i powiedzcie, dlaczego tu jesteście,” Jacob wskazał ławkę. „Gus, przynieś nam piwo!” zawołał. Mężczyzna za barem, kolejny wielki facet, tym razem z rudymi włosami i brodą, zaczął działać. Bones i ja usiedliśmy.

„Mamy kłopoty, Alpha,” zaczął Bones.

„Klub?” Jacob zapytał, gdy dostaliśmy piwo. „Nie słyszałem o tym, zawsze płacicie składki na czas. Prawda, mieliśmy swoje problemy, ale zostały już rozwiązane,” kontynuował.

„Zaczęło się kilka miesięcy temu. Nagle inne kluby zaczęły nas atakować, jakbyśmy chowali jakiś cholerny skarb. Dwa dni temu mieliśmy kolejną strzelaninę w klubie. Tym razem udało nam się złapać jednego z tych drani żywego. Powiedział nam, że ogłoszono na nas polowanie,” Bones wyjaśnił. Jacob i jego syn zaklęli. Przynajmniej tak mi się wydaje, użyli języka, którego nie rozumiałem. Ale niewiele rzeczy brzmi jak przekleństwa, niezależnie od języka.

„Sprowadź Johana i Gunnara,” Jacob powiedział do syna. Siedzieliśmy w ciszy, pijąc piwo i czekając. Ulf szybko wrócił. Towarzyszyło mu dwóch kolejnych ogromnych mężczyzn. Usiadli naprzeciwko nas, a Jacob poprosił Bonesa, żeby wszystko im opowiedział, szczegółowo. Coś we mnie poruszyło się, próbowałem nie wiercić się na miejscu. Cholera, to nie był czas na niepokój. Czułem, jakbym coś zapomniał, jakbym powinien znaleźć coś, co było idiotyczne. Nigdy wcześniej tu nie byłem, jak mógłbym coś tu zapomnieć?

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.9k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.5k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.6k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.2k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.7k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

332.1k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.2k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...