Jej miliarder tata

Jej miliarder tata

Hemme-E · Zakończone · 122.6k słów

600
Gorące
69.6k
Wyświetlenia
2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Sierra Lane potrzebowała nowego początku. Po tym, jak przyłapała swojego narzeczonego w łóżku z bliską przyjaciółką, spakowała się i wyprowadziła z miasta, obiecując sobie, że zrobi przerwę od mężczyzn. Przeżyła zbyt wiele złamanych serc i miała tego serdecznie dość.

A przynajmniej tak jej się wydawało.

Jej plany szybko się rozmyły. Ostatnia osoba, z którą mogłaby się związać, okazała się tą, której pragnęła najbardziej. Był zdecydowanie poza jej zasięgiem. Oprócz tego, że był miliarderem, CEO i samotnym ojcem, był także jej szefem. Byłaby zadowolona, ukrywając się w cieniu i zaprzeczając swojemu zauroczeniu.

Gdyby tylko nie uczynił jej zdobycia swoją misją.


Jayden Grey nie pamiętał, kiedy ostatnio czuł tak palącą potrzebę bycia z kobietą. Aż do niej. Nie był pewien, dlaczego pragnął jej tak bardzo, że wszystko inne schodziło na dalszy plan. Może to dlatego, że jego syn wydawał się mieć z nią wyjątkową więź. A może dlatego, że pojawiła się w jego życiu w momencie, kiedy najbardziej jej potrzebował.

A może dlatego, że sama myśl o niej sprawiała, że stawał się twardy.

Pragnął jej. Bardzo. I choć ona była zdeterminowana, by mu się oprzeć, on był jeszcze bardziej zdeterminowany, by ją zdobyć. Umysł, ciało i duszę. Uwielbiał dobry pościg. To była tylko kwestia czasu, zanim będzie miał ją dokładnie tak, jak chciał.

Na zawsze jego.

Rozdział 1

SIERRA

Mój wzrok opadł z drogi na mapę obok mnie, próbując ustalić, czy rzeczywiście jestem na właściwej drodze. Jechałam już prawie osiem godzin, a moje nowe mieszkanie miało być pięć godzin od starego. Rozejrzałam się wokół, zastanawiając się, czy jest ktoś, kogo mogłabym zapytać o drogę.

Na szczęście dostrzegłam kawiarnię kilka przecznic dalej. Przyspieszyłam trochę, nagle chcąc coś zjeść. Rano nie zawracałam sobie głowy śniadaniem, zbyt zdenerwowana wyjazdem. Skręciłam w wolne miejsce parkingowe i zatrzymałam samochód.

Wzięłam torebkę i klucze, po czym zamknęłam drzwi, blokując auto. Ruszyłam w stronę wejścia, zauważając, że stacja benzynowa była większa, niż myślałam. Podniosłam głowę wysoko, odmawiając poczucia się małą za parkowanie mojego starego obdrapanego samochodu wśród innych, które wyglądały znacznie drożej.

Za ladą stał wysoki blondyn. Spojrzał na mnie, przerywając czyszczenie, gdy tylko weszłam, mały dzwonek wiszący na drzwiach sygnalizował mu moją obecność. Wyglądał na nieco ponad dwadzieścia lat, z jakiegoś powodu wydawał się nie na miejscu.

Przeszłam obok stolików do miejsca, gdzie stał, hałas z pokoju zagłuszał dźwięk moich butów na obcasach. Usiadłam na stołku przy barze, rozglądając się wokół. "Poproszę filiżankę kawy," zamówiłam. "Ze śmietanką, bez cukru."

Ledwie minutę później moja kawa była już przede mną. Uniosłam brwi ze zdziwieniem. Nie spodziewałam się, że będzie gotowa tak szybko. "To było szybkie," nie mogłam powstrzymać komplementu.

"Nie wystarczająco szybkie," odpowiedział. Podniosłam powieki, przyglądając mu się. Kącik jego ust unosił się w małym uśmieszku, a on utrzymywał mój wzrok, nawet gdy sprzątał.

Jego oczy miały jasny odcień niebieskiego, a blond włosy były na tyle długie, że opadały mu na twarz. Był przystojny, ale niestety nie w moim typie. Nie że coś by się zmieniło, gdyby był. Robiłam sobie przerwę od mężczyzn po tym, jak przyłapałam mojego narzeczonego w łóżku z jedną z moich przyjaciółek noc przed naszym ślubem.

Dlatego potrzebowałam zmiany scenerii, i to szybko. Kochałam Willa, i myślałam, że on kocha mnie równie mocno. Okazało się, że bardziej lubił zaspokajać swoje pragnienia. Odsuwając wszystkie myśli o nim na bok, zanim mój nastrój się zmienił, uśmiechnęłam się do barmana.

"Przepraszam, czy wiesz, gdzie jest Lakeside Avenue?" zapytałam w połowie kawy. Jego brwi zmarszczyły się z dezorientacją, a mój żołądek opadł rozczarowany, wiedząc, że nie będzie w stanie mi pomóc z wyrazu jego twarzy.

Pokręcił głową, jego włosy lekko się poruszyły. "Przepraszam, właśnie zacząłem tu pracować i nie wiem, gdzie to jest." Powiedział dość uprzejmie. Moja twarz opadła na jego odpowiedź, ale wciąż udało mi się uśmiechnąć do niego, zanim z powrotem skupiłam się na kawie.

"Znasz kogoś, kto mógłby pomóc?" usłyszałam, jak pytam po chwili. Patrzył na mnie przez kilka sekund, prawdopodobnie rozważając moje pytanie. Po kilku sekundach potrząsnął głową.

"Nie, przykro mi."

Poczułam, jak serce mi opada. Chciałam go poprosić, żeby zapytał kogokolwiek, kto pracował dłużej w sklepie, ale po jego odpowiedzi poczułam się nagle odrętwiała. Może odrętwiała to nie było właściwe słowo.

Czułam się zmęczona. Dosłownie czułam, jak ostatnia reszta siły wycieka ze mnie. Ile jeszcze mogłam znieść? Wyglądało na to, że to nie był mój tydzień. Na początku złamano mi serce, a teraz miałam trudności ze znalezieniem mieszkania, do którego powinnam się wprowadzić cztery godziny temu.

Moje serce się ścisnęło, a oczy zaszły łzami. Zapłaciłam za kawę, wzięłam resztkę z kubka i praktycznie wybiegłam z pokoju, zanim ośmieszę się i rozpłaczę przed nim lub kimkolwiek innym.

Słysząc kliknięcie drzwi za sobą, ruszyłam nogami i zaczęłam biec, aby zamknąć krótką odległość między mną a moim nie na miejscu samochodem. Ledwo zaszłam daleko, gdy wpadłam na kogoś.

Mocno.

Dwie silne ramiona szybko wyciągnęły się, aby złapać mój upadek, i patrzyłam w lekkim szoku, jak moja kawa wyślizgnęła się z mojej dłoni i rozlała na jego białą koszulę. Brązowe plamy szybko pojawiły się na przodzie jego klatki piersiowej, a ja niemal modliłam się, żeby ziemia otworzyła się i pochłonęła mnie całkowicie.

"Przepraszam," szybko przeprosiłam, robiąc kilka kroków w tył. Czy mogłam być jeszcze bardziej głupia? Podniosłam wzrok na jego twarz i poczułam, jak całe moje ciało oblewa się zawstydzonym odcieniem czerwieni. Zaufaj mi, żeby ośmieszyć się przed kimś, kto wyglądał tak cool i opanowany.

Jego brwi na chwilę zmarszczyły się z irytacją, gdy patrzył na swoją zniszczoną koszulę. Próbował to jednak ukryć, gdy podniósł głowę, żeby spojrzeć na mnie, i poczułam lekkie zaskoczenie, że nie chciał, żebym widziała jego niezadowolenie, mimo że wyraźnie byłam winna, nie patrząc, gdzie idę.

"Nic się nie stało," odpowiedział, jego głos był chrapliwy. Patrzył na mnie, jakby próbował mnie rozszyfrować. Jego głos był jedwabisty i głęboki. Brzmiał, jakby właśnie wstał z łóżka. Włosy na karku stanęły mi dęba. "To był wypadek."

Oddech mi się zatrzymał, gdy zablokował wzrok na mnie. Ciemne oczy patrzyły na mnie, jego spojrzenie sprawiało, że stałam nieruchomo. Miał ciemnobrązowe włosy, krótkie po bokach i dłuższe z przodu. Sposób, w jaki poruszały się lekko na wietrze, sprawiał, że chciałam przeczesać je rękami.

Był cholernie przystojny. Prawdziwa definicja wysoki, opalony i przystojny. Silna szczęka, wysokie kości policzkowe i ramiona, które już wiedziałam, że są silne, wyglądał jak model. Może nawet nim był. Próbowałam coś powiedzieć, ale moje gardło nie działało. Czułam, jak moje tętno przyspiesza.

Jego wzrok przebiegł wzdłuż mojego ciała. Próbowałam sobie przypomnieć, jak wyglądam. Miałam na sobie t-shirt, podarte dżinsy i czarne buty. Przeklinałam się w duchu za to, że nie zadałam sobie trudu, by nałożyć makijaż przed wyjściem z mojego dawnego mieszkania. Naprawdę trudno było mi sobie wyobrazić życie bez Willa.

Jego niezmienny wzrok powoli przesuwał się z powrotem w górę mojego ciała, jeszcze wolniej niż wcześniej. Czułam gorąco wszędzie. Dobrze wiedzieć, że wciąż mogę się podniecić. Wygląda na to, że tylko moje serce cierpi, a reszta jest w porządku.

Serce zaczęło mi bić szybciej, gdy przeniósł uwagę na swój zegarek. Teraz, gdy wydawało się, że wyszłam z transu, przyjrzałam mu się dokładniej. Był ubrany tak formalnie, że byłam skłonna założyć, iż zmierzał na spotkanie.

I właśnie zrujnowałam mu koszulę.

Gdyby jego marynarka nie była rozpięta, prawdopodobnie zrujnowałabym także ją. Czując się różnymi odcieniami głupoty, próbowałam przeszukać mózg w poszukiwaniu rozwiązania. Moje oczy wychwyciły supermarket kilka przecznic dalej od kawiarni.

"Mogłabym spróbować to wyczyścić," usłyszałam, jak mówię. Jego wzrok natychmiast wrócił do mnie, a jego brwi ściągnęły się, wyraźnie zastanawiając się, jak zamierzam to zrobić.

Wskazałam sklep na końcu drogi. Odwrócił głowę, podążając za moim palcem. Jego wyraz twarzy był zaskoczony, jakby dopiero teraz zauważył, że rzeczywiście jest tam supermarket.

"Czy możesz być szybka?" zapytał uprzejmie, ponownie spoglądając na swój zegarek. Jego kolejne słowa potwierdziły to, co już zgadłam. "Mam spotkanie za około trzydzieści minut."

"Oczywiście," usłyszałam, jak mówię drżącym głosem. Uśmiechnęłam się delikatnie, gdy szłam do swojego samochodu, dumna, że się opanowałam i nie byłam już niezgrabnym, jąkającym się bałaganem, jak wcześniej.

Zmusiłam się, by iść do samochodu z podniesioną głową, ponownie odmawiając poczucia wstydu. Mój samochód był więcej niż brzydki i nie był też w dobrym stanie. Wiedziałam o tym, ale nie miałam wystarczająco pieniędzy, by coś z tym zrobić.

Otwierając drzwi, pochyliłam się nad siedzeniem i otworzyłam bagażnik. Zamykając drzwi i obchodząc samochód, sięgnęłam do bagażnika i wyjęłam paczkę detergentu, którą spakowałam wcześniej. Biorąc suszarkę do włosów, ostrożnie zamknęłam bagażnik.

Wysoki, opalony i przystojny stał przed moim samochodem, jego wzrok śledził każdy mój ruch w sposób, który sprawiał, że czułam się trochę niekomfortowo. Zmuszając się, by spojrzeć mu w oczy, skinęłam głową w kierunku supermarketu, sygnalizując, że możemy ruszać.

Odwzajemnił mi małe skinienie głowy, idąc obok mnie. Starałam się iść trochę szybciej, nie mając ochoty na rozmowy z nim. Na szczęście, on też nie wydawał się mieć ochoty na rozmowy ze mną. Czułam tylko jego wzrok palący się na boku mojej twarzy, zastanawiając się, kiedy przeniesie uwagę na coś innego.

Nie odrywał ode mnie wzroku przez całą drogę do sklepu.


Jeden z pracowników był na tyle uprzejmy, że pokazał nam drogę do łazienki. Nie wiedziałam, czego się spodziewać, wchodząc do damskiej łazienki, ale na pewno nie tego, że on również tam wejdzie i zamknie drzwi.

Dotarło do mnie, gdy usłyszałam, jak zamek się zamyka, że jestem zamknięta w łazience z absolutnym nieznajomym, którego imienia nawet jeszcze nie znałam. Mógł być mordercą lub seryjnym zabójcą, kto wie.

A ja głupio zrobiłam z siebie jego następną ofiarę.

"Spokojnie," powiedział z rozbawieniem, zauważając wyraz mojej twarzy. Jego ciemne oczy błyszczały z humorem, gdy zaczął zdejmować kurtkę. "Pomyślałem, że przyda nam się trochę prywatności."

To było głupie, powiedziałam sobie, nawet gdy czekałam, aż zdejmie koszulę. Na swoje usprawiedliwienie, nigdy wcześniej tego nie robiłam. Nigdy nie znalazłam się zamknięta w pokoju z kimś, kogo poznałam ledwie godzinę temu. Patrzyłam na jego sylwetkę, wciąż próbując zdecydować, czy czuję się bezpiecznie w jego obecności.

"Proszę," powiedział, podając mi kurtkę, wbijając we mnie swoje spojrzenie. Zacisnęłam zęby, próbując nie gapić się na niego. Już wystarczająco się napatrzyłam. Z kąta oka zauważyłam jego nagą klatkę piersiową i twarde mięśnie brzucha.

Wzięłam od niego koszulę, ciesząc się, że nadal potrafię zachować spokój mimo wewnętrznego chaosu. Prawie pospiesznie zaczęłam zmywać plamę z kawy. Nie próbował nawiązać rozmowy ani się przedstawić, wybierając zamiast tego obserwowanie mnie.

Moja twarz była gorąca i przez chwilę zastanawiałam się, czy słyszy bicie mojego serca. To był nowy rekord. Stać samotnie w łazience z półnagim nieznajomym.

Półnagim przystojnym nieznajomym, który jeszcze się nie przedstawił. Zresztą ja też nie byłam zbyt skłonna do przedstawiania się.

"Może wiesz, gdzie jest ulica Jeziorna?" zapytałam w końcu, aby przerwać ciszę. Na szczęście wiedział. Jego głos pół-echo odbijało się w łazience, gdy próbował wyjaśnić, jak tam dotrę.

Coś o skręcie w lewo i dużym znaku. Już wiedziałam, że będę zgubiona przez co najmniej pół godziny. Mój zmysł orientacji był kompletnym dnem. Co było zrozumiałe, ponieważ nie jeździłam zbyt często.

Po kilku minutach umyłam i wysuszyłam jego koszulę, podając mu ją z powrotem. Starałam się zachowywać naturalnie, gdy się ubierał. Wyszliśmy razem z kabiny, ignorując dezaprobujący wzrok starszej pani. Przeszliśmy krótki dystans z powrotem do supermarketu.

Podziękował mi, potem wsiadł do swojego samochodu i odjechał. Miałam tylko jedną myśl, gdy wrzucałam detergent i suszarkę do włosów na siedzenie pasażera w swoim samochodzie.

Nawet nie poznałam jego imienia.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

305.5k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

107.5k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

310k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

32k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Znalazłem swojego anioła. A potem połamałem jej skrzydła.

Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.

Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.

Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.

Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Zły Alfa

Zły Alfa

176.2k Wyświetlenia · Zakończone · ALMOST PSYCHO
OSTRZEŻENIE - BARDZO, BARDZO DOJRZAŁE TREŚCI!!
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.

"Mogę wyjaśn- "

Przerwał mi.

"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."

Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.

"Rozbieraj się."

To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "

"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."

Czy to naprawdę się dzieje?

"2."

Myślałam, że jest gejem.

"3."

Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.

Ale nie wiedziała...

Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?

SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Bracia Varkas i ich Księżniczka

Bracia Varkas i ich Księżniczka

186.1k Wyświetlenia · W trakcie · Succy
"Powiedz to tak, jakbyś naprawdę chciała, kochanie," zamruczał, pochylając się i liżąc moją szyję, "a może przestanę."
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

23.9k Wyświetlenia · Zakończone · Beauty m.j
POLICZEK

„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”

„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”

Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.

Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.

Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.

Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.

Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:

„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”

Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.

Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.

Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:

Lucien może urodzić dziedzica.

A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

799.2k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

511.8k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

548.7k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Projekt Więzień

Projekt Więzień

758.8k Wyświetlenia · Zakończone · Bethany D
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.