Królowa Hybryda Alpha

Królowa Hybryda Alpha

Aisling Elizabeth · W trakcie · 167.1k słów

729
Gorące
2.4k
Wyświetlenia
54
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Naczynie stworzone z dwóch wielkich mocy. Zarówno Alfa bestii, jak i Kapłanki czarownicy.”
Ostatnią rzeczą, którą chce zrobić Kaeleigh, zbuntowana wilkołaczyca, gdy odkrywa, że jest przeznaczoną partnerką Chase'a, przyszłego Alfy z watahy Ciemnego Księżyca, jest podporządkowanie się strukturze i hierarchii watahy. Zwłaszcza, że jej tajemnicą jest to, że nie potrafi się przemieniać. Ale nieznany, niebezpieczny wróg i tragiczna śmierć stawiają jej życie i życie tych wokół niej w niebezpieczeństwie, a Kaeleigh znajduje się w centrum konfliktu między dwoma Alfami.
Wszystko staje pod znakiem zapytania, gdy tajemnice wychodzą na jaw, klątwy i przepowiednie zostają ujawnione, a serca łamane, gdy Kaeleigh musi wybrać między przeklętą miłością swojego przeznaczonego partnera Alfa a obietnicą daną Alfie z rywalizującej watahy.
Wszystko to i więcej, w tej pierwszej części dwuczęściowej opowieści o przeznaczonej miłości paranormalnej, stanowi elementy układanki wiekowej przepowiedni, która przepowiada powstanie potężnej królowej, przeznaczonej na liderkę nowego hybrydowego gatunku nadprzyrodzonego.

Rozdział 1

Ostrzeżenie o Treści

Ta książka zawiera potencjalnie wyzwalające elementy wymienione poniżej. Jeśli którykolwiek z tych elementów jest dla ciebie wyzwalaczem, proszę zachować ostrożność podczas czytania. Staram się być wrażliwy na treść i nic nie jest w niej zawarte bez powodu.

Szczegółowe opisy i/lub akty: -

Przemoc seksualna

Przemoc fizyczna

Przemoc psychiczna

Manipulacja psychologiczna (gaslighting)

Porwanie i próba porwania

Tortury

Handel ludźmi

Przebiegłam przez oświetlone świecami korytarze kamiennego laboratorium. Dotarłam do ciężkich drewnianych drzwi, otworzyłam je i przekroczyłam próg. Obserwowałam trzy kobiety, które siedziały przy małym stole. Każda z nich patrzyła w czarne lustro, zanim skierowała się do swojego osobistego skryby, aby zapisać to, co zobaczyła.

Wszyscy byliśmy połączeni ze źródłem. Ale trzy Wyrocznie, znane również jako Losy, miały najsilniejsze połączenie. Z łatwością kierowały strumieniami źródła. Umiejętnie wyciągały swoje fragmenty i splatały je razem z nićmi mocy.

„Panie!” zawołałam je z powrotem do bieżącej osi czasu, a jedna po drugiej ich oczy się rozjaśniły i znów zobaczyły pokój. Kiedy wszystkie trzy spojrzały na mnie, uśmiechnęłam się.

„Diana!” najmłodsza z trzech zawołała radośnie. Pozostałe dwie spojrzały na nią, jedna z troskliwym rozbawieniem, a druga z irytacją. Dziewica uśmiechnęła się do innych, a potem zwróciła się do mnie. Położyły przed sobą swoje zapiski i zaczęły je studiować.

„Naczynie stworzone z dwóch wielkich mocy…” zaczęła Dziewica,

„...tworzone przez dwadzieścia pięć cykli słońca…” kontynuowała Matka,

„...przyniesie stworzenie wielkiego wojownika,” zakończyła Starucha.

„Będzie w niej zawarta esencja zarówno Alfa bestii, jak i Kapłanki czarownicy…”

„...w więzi z esencją Diany w najczystszej formie…”

„...do stworzenia niezrównanego gatunku hybrydowego.”

„Tylko gdy spotka swojego Króla, który ukłoni się przed jej wielkością…”

„...czy będzie on cieniem czy światłem, decydując, gdzie przechylą się wagi naszego losu…”

„...osiągnie katalizator swojej suwerennej mocy.”

Z determinacją zanotowałam ich przepowiednię. Popełniliśmy błąd. Zwykli ludzie widzieli nas jako bogów, a niektórzy z naszej mieszanki wzięli to zbyt poważnie, na potencjalne zniszczenie wszystkiego, co jest nam drogie. Poprosiłam o narzędzie do walki, aby ponownie wyrównać przechylającą się równowagę.

Powtórzyłam przesłanie jako jedno.

„Naczynie stworzone z dwóch wielkich mocy, tworzone przez dwadzieścia pięć cykli słońca, przyniesie stworzenie wielkiego wojownika.

Będzie w niej zawarta esencja zarówno Alfa bestii, jak i Kapłanki czarownicy, w więzi z esencją Diany w najczystszej formie, do stworzenia niezrównanego gatunku hybrydowego.

Tylko gdy spotka swojego Króla, który ukłoni się przed jej wielkością, czy będzie on cieniem czy światłem, decydując, gdzie przechylą się wagi naszego losu, osiągnie katalizator swojej suwerennej mocy.”

Spojrzałam na trzy Wyrocznie i zobaczyłam, że już patrzyły w moją stronę. Ale już mnie nie widziały. Razem powiedziały,

„To jest Przepowiednia Królowej Alfa Hybryd!”


Kaeleigh (wiek 5 lat)

Zgubiłam się w lesie, biegnąc przez niego. Gałęzie ciągle mnie uderzały i drapały, a moja nocna koszula, kolana i ręce były ubłocone od wszystkich upadków. Było mi zimno, byłam mokra i przestraszona, i bardzo chciałam do mamy.

Słyszałam krzyki i wrzaski dookoła mnie i widziałam pomarańczowe poświaty tam, gdzie były pożary. Próbowałam podążać za panią Taylor, naszą nauczycielką, do bezpiecznego domu, kiedy potknęłam się i spadłam ze skarpy. Musiała nie zauważyć, że zostałam z tyłu. Nie wiedziałam, co się dzieje. Wiedziałam tylko, że mama wyrwała mnie z łóżka i powiedziała, że musimy dotrzeć do bezpiecznego domu.

Usłyszałem warkot za sobą i odwróciłem się gwałtownie, aby zobaczyć parę świecących złotych oczu wpatrujących się we mnie. Powoli cofałem się od tych oczu, które zbliżały się do mnie. Powoli, z cienia, wyłonił się ogromny wilk, właściciel tych oczu. Wiedziałem, że to był Alfa Wilk, ale wiedziałem, że to nie był Alfa Ezra. To był inny Alfa. Próbowałem cofnąć się dalej, ale potknąłem się o korzeń i upadłem na plecy w brud. Wilk wyglądał jak wilki, kiedy miały zamiar skoczyć na siebie podczas treningu. Ale wilki nie skakały na mnie. Byłem za młody, żeby trenować, mama tak mówiła.

Usłyszałem kolejny warkot za sobą i od razu rozpoznałem mojego tatę w jego wilczej formie. Moja mama była obok mnie i podniosła mnie z ziemi. Pchnęła mnie za siebie, żebym nie widział dużego, strasznego wilka.

„Hayley!” krzyknęła moja mama, a ja krzyknąłem, gdy poczułem, że ktoś ciągnie mnie od tyłu. Spojrzałem w górę i zobaczyłem moją ciocię Hayley. Złapała mnie za rękę i zaczęła ciągnąć mnie od mamy. Złapałem się mamy.

„Nie, mamo!” płakałem, „Nie chcę iść.” Moja mama odwróciła się do mnie i przytuliła mnie.

„Idź z Hayley, do schronu.” Pchnęła mnie w stronę cioci, „Zabierz ją w bezpieczne miejsce,” a Hayley pociągnęła mnie. Spojrzałem za siebie i zobaczyłem, jak duży, zły wilk skacze na tatę, a mama machała rękami. Potem Hayley pociągnęła mnie za drzewo i nie mogłem ich już widzieć.

Biegliśmy przez las, Hayley trzymała mnie za rękę. Dotarliśmy do polany, gdzie był schron. Ale schron płonął, a ludzie leżeli wszędzie. Zobaczyłem panią Taylor przy wejściu. Była bardzo nieruchoma, po prostu leżała tam. Hayley rozejrzała się po wszystkich ludziach i zaczęła płakać. Spojrzałem na nią i ścisnąłem jej rękę, a ona spojrzała na mnie.

„Wszystko będzie dobrze, Kae,” powiedziała, wycierając łzy. „Zaopiekuję się tobą.” Hayley rozejrzała się jeszcze raz i uśmiechnęła się. „Wiem, gdzie możemy pójść.” Pociągnęła mnie za rękę i znów zaczęliśmy biec przez las.

Właśnie minęliśmy jezioro, kiedy znów potknąłem się o korzeń. Poleciałem do przodu, a moja ręka wysunęła się z ręki Hayley.

„Kaeleigh!” krzyknęła Hayley, gdy upadłem. Poczułem, że ktoś mnie podnosi. Krzyczałem i próbowałem wyrwać się z ich uścisku, kopiąc i uderzając.

„Kae! Przestań, to ja,” Jonathan, syn Alfy Ezry i przyszły Alfa naszej watahy, Scarlet Circle, zawołał, a ja przestałem, rozpoznając jego głos i zapach.

„O mój Boże, Jonathan,” zapłakałem i mocno go przytuliłem. Był jednym z moich ulubionych ludzi i od razu poczułem się bezpieczniej przy nim. Uwielbiałem patrzeć, jak trenuje. Miał tylko trzynaście lat, więc jeszcze kilka lat, zanim jego wilk się pojawi, ale był jednym z najlepszych młodych wojowników w watahy. Przytulił mnie mocno i uśmiechnął się do mnie.

„Nie martw się, Kae Kae, obiecałem ci, że zawsze będę cię chronić,” szepnął.

„Jonathan,” syknęła Hayley, a Jonathan spojrzał na nią, a potem na bok. Przyciągnął mnie bliżej i zawarczał. Próbowałem obejrzeć się za niego, ale znów się przesunął, żebym nie mógł zobaczyć, co jest za nim.

„Jonathan, myślę, że powinniśmy udać się do zagłębienia,” szepnęła Hayley, a Jonathan skinął głową.

„Dobry pomysł,” powiedział, rozglądając się. „Większość walk jest w mieście, z dala od jeziora.”

„Walka!” wykrzyknąłem, ale wyszło to jako przestraszony pisk. „Kto walczy?” Jonathan uśmiechnął się do mnie.

„Nie martw się, Kae, nikt nie walczy w pobliżu ciebie.” Zobaczyłem, jak Jonathan patrzy na Hayley. Rozpoznałem to jako ten sam wyraz twarzy, jaki mama czasem dawała tacie, kiedy rozmawiali o czymś, czego nie chcieli, żebym wiedział.

Jonathan wyjrzał zza drzewa i westchnął.

„Wydaje się czysto,” powiedział, a Hayley skinęła głową.

„Dobra kochanie, teraz będziemy biegać, okej?” powiedział Jonathan. „Musisz trzymać się mnie bardzo mocno, możesz to zrobić?” Skinęłam głową na jego pytanie i mocno objęłam go za szyję. Jonathan wzmocnił swój uchwyt na mnie i ponownie skinął głową w stronę Hayley. Wyjrzała zza drzewa i odwzajemniła gest. Oboje ruszyli na polanę, rozglądając się wokół, a potem Jonathan szepnął, żeby biec, i zaczęli sprintować przez polanę w kierunku jeziora. Wtuliłam głowę w ramię Jonathana i trzymałam się kurczowo, gdy biegł przez las w stronę jeziora. Wspomnieli o dolinie, więc wiedziałam, dokąd zmierzamy. Dolina była tuż obok jeziora. Była całkowicie otoczona przez klify, które graniczyły z południem naszego terytorium. Jedyną drogą wejścia i wyjścia była szczelina w klifach, którą trudno było dostrzec przez drzewa przed nią. Pamiętam, że byłam zła, bo kiedyś, gdy bawiliśmy się w chowanego, wszystkie starsze dzieci ukryły się tam, a ja nie wiedziałam, że to miejsce istnieje. Dopiero kiedy siedziałam przy jeziorze, płacząc, bo nie mogłam nikogo znaleźć, Jonathan pokazał mi wejście. Powiedział, że to miejsce jest magiczne, a kamienie ułożone w krąg wewnątrz są magiczne i czarownice używały ich do rzucania zaklęć. Zazwyczaj bałam się tam wchodzić, ale jeśli Jonathan był ze mną, wiedziałam, że mnie ochroni.

Byliśmy już przy jeziorze, gdy usłyszałam warczenie. Podniosłam głowę, żeby zobaczyć dwa wilki tuż za nami. Krzyknęłam, gdy jeden z nich skoczył, a Jonathan upadł na ziemię z mną w ramionach.

„Jonathan, Kaeleigh!” krzyknęła Hayley, unikając drugiego wilka. Widziałam więcej wilków wychodzących z linii drzew i próbowałam wydostać się z ramion Jonathana, gdy bronił się przed jednym z wilków.

„Jonathan, zabierz ją w bezpieczne miejsce,” krzyknęła Hayley, „Teraz!” i Jonathan podniósł się i wziął mnie z podłogi. Zaczęłam krzyczeć, gdy zmierzał w stronę wejścia do Doliny. Próbowałam się wyrwać, ale nie puszczał.

„Biegnij!” zawołała Hayley, „Oni już aktywowali ochronę, obiecuję, że za wami pójdę.” i Jonathan wzmocnił swój uchwyt na mnie, biegnąc w stronę Doliny. Spojrzałam za jego ramię, gdy zobaczyłam, jak Hayley walczy z jednym z wilków. Krzyknęłam ponownie, gdy inny zaatakował ją od tyłu, a z jej szyi poleciała czerwień i jej oczy zrobiły się puste, a ona upadła na ziemię.

Jonathan nawet nie spojrzał za siebie, gdy wbiegł do ukrytego wejścia. Poczułam, jak moje uszy zatykają się, gdy weszliśmy. Jak tylko byliśmy w środku, było cicho. Jonathan przebiegł na drugi koniec, mijając krąg kamieni, i postawił mnie na ziemi.

„Dobra Kae Kae, teraz musimy być bardzo cicho,” powiedział. „Możesz to dla mnie zrobić?” Skinęłam głową. Byłam tak przestraszona, że trzęsłam się i chwyciłam jego rękę najściślej, jak mogłam.

„Jonathan, proszę, nie zostawiaj mnie,” powiedziałam między szlochami, a on ukląkł obok mnie.

„Nie martw się, Kae, będę cię chronił, obiecuję, aż do mojej ostatniej chwili i z ostatnim oddechem.” Spojrzałam na niego przez chwilę. Jego słowa brzmiały inaczej, bardziej formalnie. Jak wtedy, gdy Alfa Ezra, Beta Jeremy i mój tata rozmawiają o sprawach stada.

Wyrwałam się z myśli, gdy poczułam, jak ziemia się trzęsie, i spojrzałam na Jonathana z przerażeniem. Jonathan spojrzał w stronę wejścia, gdzie wydawało się, że coś świeci.

„Cholera!” wykrzyknął, gdy rozległ się głośny dźwięk, który sprawił, że moje uszy bolały. Jonathan stanął przede mną.

„Zostań na dole, Kae, nie ruszaj się,” powiedział, gdy zobaczyłam cienie na drugim końcu Doliny. Potem zobaczyłam, jak mnóstwo wilków wpada do Doliny, a Jonathan krzyknął coś, czego nie mogłam usłyszeć. Nagle znów zrobiło się bardzo głośno, a odgłosy walki wróciły.

Próbowałam spojrzeć zza Jonathana, ale zasłaniał mi prawie wszystko. A potem nagle nie zasłaniał, bo poleciał przez ziemię i uderzył w jedną ze ścian klifu. Krzyknęłam ponownie, kiedy upadł z dźwiękiem przypominającym trzask. Spojrzałam w górę i zobaczyłam stojącego tam mężczyznę. Spojrzał na mnie i uśmiechnął się.

„Cześć,” powiedział, klękając, a ja mogłam wyraźnie zobaczyć jego oczy. Były naprawdę ciemnozielone i miały złote lub miedziane plamki. Uśmiechnął się, a jego oczy błysnęły jak wilkowi i wiedziałam, że to był ten drugi Alfa, którego widziałam walczącego z moim tatą. Wyciągnął rękę w stronę mojej twarzy, a ja cofnęłam się, a on zaśmiał się.

„No, no, jaka z ciebie cennostka? Myślę, że będziesz doskonałą partnerką dla mojego syna,” powiedział, a ja pokręciłam głową. Wiedziałam, co to są partnerzy, to byli mama i tata, a także Alfa Ezra i Luna Elaina. Ale byłam za młoda na partnera. To było wiele lat przede mną. Mama tak mówiła.

„Ach tak, doskonała partnerka,” powiedział i znów wyciągnął rękę w moją stronę.

„Zostaw ją, ty zwierzę,” usłyszałam krzyk Jonathana. „Zabiję cię, jeśli dotkniesz choćby jednego włosa na jej głowie.” Spojrzałam i zobaczyłam, że trzymają go dwaj inni mężczyźni. Straszny Alfa warknął i spojrzał na Jonathana.

„Zamknijcie tego pieprzonego kundla,” warknął, a ja zobaczyłam, jak jeden z mężczyzn owija ramieniem szyję Jonathana, tak jak robił to, gdy mnie nosił. Tym razem jednak Jonathan się szarpał i nagle wyglądał na przestraszonego, gdy jego twarz zrobiła się czerwona. Straszny Alfa stanął przede mną, gdy usłyszałam trzask i krzyknęłam, patrząc na Jonathana, który wpatrywał się we mnie pustymi oczami.

Skoczyłam, żeby do niego pobiec, ale straszny Alfa złapał mnie i zaczął nieść w stronę wejścia do Jaskini. Krzyczałam i próbowałam się wyrwać z jego ramion, ale jego uchwyt tylko się zacieśniał.

„Przestań się szarpać, cennostko. To nic nie da.” Krzyczałam ponownie, wiedząc, że nie mogę przestać walczyć. Łzy płynęły mi po twarzy, gdy próbowałam ugryźć strasznego Alfę, ale on tylko śmiał się ze mnie. Wyszedł z Jaskini i zaczął iść w stronę linii drzew, kiedy nagle poczułam wstrząs i oboje polecieliśmy. W pewnym momencie straszny Alfa puścił mnie, a ja poleciałam na jedną ze skał. Krzyknęłam, gdy moje ciało uderzyło w ścianę i upadłam na dno.

Moja mama podbiegła, gdy spojrzałam w górę i zobaczyłam mojego tatę, Alfę Ezrę i Beta Jeremy'ego, okrążających strasznego Alfę. Patrzyłam, jak walczą, i razem zaatakowali strasznego Alfę. Potem straszny Alfa miał swoje ogromne szczęki na szyi mojego taty. Alfa Ezra skoczył na niego, ale on nie puścił. Patrzyłam, jak mój tata opada, a potem usłyszałam trzask, gdy straszny Alfa potrząsnął nim jak szmacianą lalką. Moja mama nagle krzyknęła i złapała się za klatkę piersiową. Spojrzała na mnie, a ja zobaczyłam łzy na jej twarzy. Pochyliła się i pocałowała mnie w czoło, a potem wstała i odwróciła się. Czarnie plamy pojawiły się w moich oczach i walczyłam, żeby widzieć. Ostatnią rzeczą, którą zobaczyłam, zanim ogarnęła mnie ciemność, było jakieś światło wokół mojej mamy, gdy biegła na strasznego Alfę.


Obudziłam się na płacz i krzyki oraz porozrzucane rozmowy.

„Jak nas znaleźli?” głos Luny Elainy „Musieli być...”

„Nie ważne jak, musimy się znowu ukryć,” powiedział Beta Jeremy.

„Mam pomysł,” powiedział Alfa Ezra, „Ale musimy ruszyć dziś w nocy.”

„Ale co z Hayley?” zawołała Luna Elaina, „I Jonathan?” zaszlochała głośno.

„Jaskinia jest w płomieniach. Oboje zginęli,” szepnął Beta Jeremy. „Ochrona jej jest teraz naszym priorytetem. Tego chcieli. Możemy opłakiwać później.”

„Mamo,” wyszeptałam, a Luna Elaina nagle znalazła się przede mną, chwytając moją rękę kilka sekund później. Spojrzała na mnie ze smutkiem na twarzy.

„Wszystko w porządku, kochanie,” powiedziała. „Odpoczywaj. Przed nami długa droga, ale jesteśmy tutaj, żeby cię chronić.” Poczułam coś wilgotnego na czole i poczułam, jak sen znów mnie ogarnia, wciągając w czerń.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

23.9k Wyświetlenia · Zakończone · Beauty m.j
POLICZEK

„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”

„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”

Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.

Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.

Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.

Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.

Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:

„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”

Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.

Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.

Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:

Lucien może urodzić dziedzica.

A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

98.7k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

32k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Znalazłem swojego anioła. A potem połamałem jej skrzydła.

Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.

Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.

Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.

Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

309.4k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Projekt Więzień

Projekt Więzień

758.6k Wyświetlenia · Zakończone · Bethany D
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

284.1k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

57.2k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

511.8k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

532.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

27.5k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

58k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.